Baza danych to dział, do którego wklejamy nasze karty postaci z tym, że w tym przypadku jesteśmy w stanie je dowolnie zmieniać, aktualizować i dopisywać w historii z biegiem czasu nowe wydarzenia.

Vanessa 'Mist' Chorisso

1 cze 2012, o 22:22

Postać przeniesiona z Cytadeli 2.0 !


Miano: Vanessa Irene 'Mist' Chorisso
Wiek: 23 sierpień 2157. Lat 29.
Rasa: Człowiek.
Płeć: Kobieta.
Specjalizacja: Adeptka.
Przynależność: Widmo.
Zawód: ^



Aparycja:

Kiedy wmaszerowałem do pokoju by wprowadzić Widmo w szczegóły tej sprawy
z pewnością doznałem szoku. Nigdy nie spodziewałbym
się niskiego rudzielca o figlarnym spojrzeniu i stanowczo zbyt skąpym
stroju. I może to właśnie była jej siła.
Siła zaskoczenia.


Na pierwszy rzut oka, typowa flirciara rozbijająca się od klubu do klubu na szansę potencjalnego numerku. Jednak jak nauczyło nas doświadczenie, pozory mylą. Pod maską wypacykowanej laluni kryje się ukryty potencjał.
Vanessa mierzy metr sześćdziesiąt wzrostu, więc bezwstydnie można nazwać ją kobietą niską. Jednakże mimo marnego wzrostu, posiada postawę która w dziwny sposób wywołuje specyficzny szacunek i sympatię, zwłaszcza u przedstawicieli płci przeciwnej. Mimo prostej, wojskowej postawy stanowczo należy do kobiet lubiących o siebie zadbać. Większość swojego życia nosiła długie, idealnie zadbane włosy, zazwyczaj ułożone w delikatne fale. Jedynym zmiennym atrybutem jej fryzury były różne kolory. Ostatnimi czasy zdała się jednak zdecydować na wygodę, skracając je do męskiej długości, a także przywiązując do ich ognistej barwy. Lata ćwiczeń odcisnęły piętno na jej ciele, co widać zwłaszcza po płaskim brzuchu i lekko umięśnionych ramionach. Mimo to Mist może poszczyć się typem sylwetki, który bez względu na wagę, pozostaje wyraźnie atrakcyjny. Głębokie wcięcie w talii zostało jedynie podkreślone przez ćwiczenia i umiłowanie do noszenia gorsetów w cywilu. Dodatkową ozdobą kokieteryjnego Widma są średniej wielkości, kształtne piersi i zaokrąglone biodra, co wynika zapewne z zamiłowania do wysokokalorycznych dań i słodyczy, oraz specyficznej diety dla biotyków.
Buzia miałaby zapewne przeciętną gdyby nie lekko zadarty nos, masa piegów i duże, kocie oczy w kolorze hebanu. Ten zestaw sprawia, iż mimo dość pospolitych rysów twarzy stanowczo rzuca się w oczy. Mimo, iż jej naturalnym kolorem włosów jest kasztanowy, zdecydowała się na delikatną modyfikację genetyczną w ziemskich laboratoriach, zmieniając naturalny odcień melaniny na lisią barwę.

Jeśli zaś rozchodzi się o ubiór, to dobiera go dwojako, w zależności od sytuacji. Na co dzień, w cywilu preferuje mieszany styl rockowy z burleską, wiec w jej strojach równie często przewijają się gorsety i koronki, co obcisłe dżinsy, skórzane kurtki czy ciężkie, wojskowe buty. Mimo wyraźnej dbałości o strój, unika biżuterii. Jedyną ozdobą którą nosi codziennie jest srebrna obrączka, noszona na lewej dłoni. Grawer na pierścionki głosi "Pamiętam. 2182".. Jej typowym strojem do walki jest lekki pancerz, dostosowany do użytku przez biotyków. Pancerz utrzymany jest w różnych kolorach szarości. Jeśli może unika noszenia hełmu. Nietypową ozdobą pancerza jest czerwona wstążka przewiązana na ramieniu. Jak zwykła mawiać Chorisso "Cholerstwo na szczęście".
Pod ubraniem kryje się jednak nieco mniej przyjemna prawda. na brzuchu znajduje się podłużna, niezbyt ciekawie zagojona rana, zapewne po operacji. Mnóstwo blizn ukrywa się także na jej plecach i nogach, abstrakcyjnie omijając jednak ramiona.

Osobowość:

Im dłużej z nią pracowałem, tym bardziej mnie intrygowała.
Obserwując ją, zastanawiałem się co myśli. Nigdy nie wiedziałem, co zaraz powie, ani co zrobi.
Raz na zaczepkę odpowiadała śmiechem, kiedy indziej agresją.
Była ucieleśnieniem słodkiego chaosu.


Jeśli po tym Widmie można się czegokolwiek spodziewać, to tego, że cię zaskoczy. Od zawsze prezentowała się jako osoba roztrzepana, uparta i posiadająca tysiące pomysłów na minutę. Może właśnie tym typowym przeciwieństwem wojskowych cech zwróciła uwagę przełożonych? Zawsze pierwsza wyrywała się do pracy, zarzucając towarzyszy szalonymi, pozornie nierealnymi pomysłami. Z początku zachowywała się jak profesjonalistka, idealnie oddzielając życie prywatne od życia zawodowcze. Jednak od czasu, gdy awansowana została na Widmo coś się zmieniło. Przyjazne nastawienie i chęć niesienia pomocy wobec cywili niby się nie zmieniły, jednak z miesiąca na miesiąc, stanowczo ważniejszy stał się cel. Gotowa byłą poświęcać jednostki aby dojść do celu, ratując setki czy tysiące.
Przy całej tej bezwzględności, wciąż pozostaje zadziorną idealistką z umiłowaniem do flirtu i wprowadzania ludzi w zakłopotanie. Nie brakuje jej pewności siebie i zapewne nikt, kto nie zna jej doskonale, nie uznałby jej za zakompleksioną. A jednak. Brakuje jej wiary w siebie w życiu prywatnym, dlatego praktycznie odcięła się od znajomości poza pracą.

Jej niezawodowe kontakty najczęściej ograniczają się jedynie do przelotnego flirtu czy krótkiej rozmowy, czasami nawet bez wymiany imion. Mimo wielu wad, aspołecznej postawy, wydaje się wyjątkowo dobrze sprawdzać jako dowódca. Załogę dobiera dzięki własnemu widzimisię, bez żadnego schematu czy planu a mimo to drużyna zdaje się zawsze pracować na najwyższych obrotach i zapewne większość z nich wskoczyłoby za tą wariatką w ogień. Nie lubi kiedy ktoś jej rozkazuję lub próbuje narzucić swoją wolę, jednak zawsze otwarcie wysłuchuje konstruktywnej krytyki, często wysłuchując rad, o ile dotyczą czysto sfery zawodowej.

Historia:

*Bzzzt*

Ładowanie danych…
Proszę czekać…
Proszę czekać…
Proszę…

-bip-

Udostępnione kartotekę Vanessy Irene Chorisso.

- Urodzona 23 sierpnia, 2157 roku na statku Przymierza SSV Farenheit.
- Rodzice Phabian Chorisso oraz Rosalin (panieńskie Hammers) Chorisso
- Ojciec przeszedł szkolenie wojskowe Przymierza, dochodząc do rangi komandora nim został dyscyplinarnie zwolniony z wojska za spożywanie nielegalnego narkotyku. Aktualnie przebywa w domu starców w Londynie, lecząc się z zaawansowanej podagry.
- Matka przeszła podstawowe szkolenie wojskowe, potem doszkalając się jako medyk wojskowy. Służyła na wielu znanych jednostkach jak SSV Hastings, SSV Trafalgar czy SSV Hawking. Aktualnie stacjonuje w jednostce medyczno-badawczej na Marsie.
- Wykryty potencjał biotyczny w wieku sześciu lat. Odesłanie do projektu Podniesienie. Wyniki badań i nauki ponadprzeciętne, jednak niepokojąco niekontrolowane. Podpisanie zgody na udział w badaniach eksperymentalnych leków i innych substancji.
(Notka utajniona: Projekt zamknięty po niekontrolowanym wybuchu biotyczny w laboratorium)
- Po ukończeniu szkolenia w ośrodku Przymierza, odesłana została do Wojsk Przymierza. Kontynuacja szkolenia. Czynna współpraca z rodziną, do czasu incydentu z uzależnieniem jej ojca.
- Zawieszona w obowiązkach na pół roku, z powodu ukrywania informacji o zbrodni ojca. Dalszy przebieg służby bezproblemowy. W wieku 27 lat awansowała do pozycji komandora.

*Dalsze informację utajnione. Brak dostępu*

***

To miał być wymarzony dom. Piękny apartament na Omedze prezentował się wspaniale, nawet widok nie był tak paskudny jakby się zdawało. Siedziała na parapecie pokoju, który miał być pokojem ich dziecka. Jej i Emila. Decyzja o porzuceniu Przymierza wydawała się taka prosta, wręcz naturalna. Wstała, uśmiechając się sama do siebie i gładziła po lekko zaokrąglonym brzuchu. Wtedy rozległo się skrzypienie drzwi. Już miała wybiec narzeczonemu na spotkanie, kiedy zaniepokoił ją dźwięk kilku par butów. Nauczona wrodzoną ostrożnością oparła się o ścianę zasłuchując.
- Przeszukajcie pokoje, szef chce mieć ją całą. W końcu uszkodzony towar kiepsko się sprzedaje. – Rzucił jeden z nich. Zapamiętała ten niski, pełny pogardy głos. Musiała myśleć szybko. Było ich zbyt wielu a ona nie miała broni. Głupi błąd, który mógł kosztować ją życie. Zatrzasnęła drzwi biotyką po czym dopadła do okna. Kilka pięter w dół. Gdyby przesunęła się po barierkach. Strzał w ramię zachwiał jej równowagą i runęła w dół uderzając boleśnie plecami o śmietnik. Zamroczyło ją na chwilę, ale zdołała się wyprostować. Nim oberwała kolejną kulkę zdążyła jeszcze usłyszeć głos Emila.
- Powariowaliście?! Miesiliście ją tylko schwytać, a nie do niej strzelać! – Potem był tylko huk i czerń przed oczami. Następnym widokiem była niemalże oślepiająca jasność i biel ścian. Przetarła oczy, ostrożnie przyzwyczajając się do nowych warunków. Wokół krzątały się pielęgniarki, głównie asari, chociaż dostrzegła i jakąś drellkę.
- Gdzie ja…? Wychrypiała głosem, który nawet jej wydawał się obcy. Ten dźwięk zaalarmował najbliższą pielęgniarkę. Po kilkunastu minutach głupawych badań i wymownego milczenia usłyszała najgorsze słowa w swoim życiu.
- Wyzdrowieje Pani, ale niestety straciła Pani dziecko. Bardzo mi przykro…

***

Dalsze wydarzenia to już tylko seria przypadków. Kolejna misja od Przymierza miała być moją ostatnią. Nie czułam się na siłach aby dalej żyć. Szarpana stagnacją na przemian z chęcią zemsty na Emilu, dotrwałam tego wydarzenia. Statek roił się od gethów i przerażonej załogi. Posłużyłam za przynętę. Zwabiłam większość z nich do śluzy powietrznej. Miałam wylecieć wtedy w kosmos. Nie wiem , co mnie powstrzymało. Obserwowałam części maszyn szybujące w przestrzeni niemalże z tęsknotą. Zaledwie kilka miesięcy później mianowano mnie kolejnym ludzkim Widmem.
Potem wszystko działo się zbyt szybko aby myśleć o przyszłości. Kolejne misje dla Rady, organizowanie mojej załogi, ludzi którzy z czasem stali się jak rodzina. I zapewne wszystko byłoby zapomniane. Rana by się zagoiła gdyby nie informacja od Radnej Fel. Emil był na Cytadeli, tuż pod moim nosem…

A reszta to już historia…






Ekwipunek:

● Działko ręczne M-6 Kat
● Omni-klucz
● Implant asari
● M-622 Lawina
● Granatnik M-100

Środek transportu: SSV Orionis.
Orionis to statek dawniej należący do floty Wojsk Przymierza, w późniejszym czasie wykupiony przez komandor Vanessę Chorisso, w dniu jej awansu na widmo. Dawniej nazywany SSV Meyer, został przemianowany na Orionis na cześć ulubionego gwiazdozbioru kobiety. Po kilku latach lotu z niewielkiego statku przeznaczonego do szybkich podróży poddany został kompletnej przeróbce, tak, że z starego statku ostało się właściwie kilka płyt na obudowie nowego krążownika oraz tarcze wielordzeniowe, zmodyfikowane by działać przy tak dużym statku. Z racji swojej wielkości jest to teraz statek wolniejszy ale dużo wytrzymalszy o większej siły ognia niż oryginalne SSV Orionis.
Statek w porównaniu z innymi krążownikami tego typu wciąż pozostał dość szybki, wyposażony również został w nowszy typ systemu maskowaniu, który poradzi sobie z statkiem o długości ok. 1 kilometra.
Ze względu na przebudowę statek wymaga teraz większej załogi, przede wszystkim mechaników i inżynierów, którzy piastują pieczę nad wszystkimi modułami i pracą silnika. Wielką pomoc stanowi tutaj stare pokładowe SI Ivi, przegrane z serwerów starego SSV Orionis.
Statek składa się z kilku pokładów, podpokładu w którym znajdują się silnik oraz wszystkie generatory a także sporego hangaru mogącego pomieścić kilkanaście mniejszych transporterów albo trzy spore myśliwce.
Link: http://bibainfo.pl/pub/77/114/239/39/20 ... rionis.jpg
ObrazekObrazek

||Theme: >>:<<||
Mist

Avatar użytkownika
 
Posty: 408
Dołączył(a): 30 kwi 2012, o 15:39
Miano: Vanessa Chorisso
Wiek: 29
Klasa: Adept
Rasa: Człowiek
Zawód: Widmo
Kredyty: 34.900
Medale: 3
Wyzwoliciel (1) Medal za długą służbę (1) Najlepszy z najlepszych (1)

Powrót do Baza danych

KTO JEST ONLINE?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości