Baza danych to dział, do którego wklejamy nasze karty postaci z tym, że w tym przypadku jesteśmy w stanie je dowolnie zmieniać, aktualizować i dopisywać w historii z biegiem czasu nowe wydarzenia.

Sotiria”Iria” Khrysos

3 lip 2015, o 20:24

Możemy doskonale znać wszelkie zasady walki, ale jeśli wszystkie części systemu reagują tak samo, to system ma poważną wadę. To prawda i dla grupy, i dla jednostki. Nadmierna specjalizacja prowadzi do śmierci.


2720

MIANO Sotiria”Iria” Khrysos

DATA UR. 21.12.2160, 26 lat

MIEJSCE UR. Kahje

RASA Drell

PŁEĆ Kobieta

OBYWATELSTWA Cytadela

SPECJALIZACJA Szturmowiec

PRZYNALEŻNOŚĆ Społeczność Galaktyczna

ZAWÓD Asystentka w ambasadzie hanarskiej



Akademia Biotyczna na Thessi. Administracja i Stosunki Międzyrasowe na Uniwerystecie Cytadeli.

Mauve Aprt, mieszkanie leżące w klasycznym kwartale klasy średniej w okręgu Zakera. Apartamantowce, sklepy, punkty usługowe, stacje kolejki. Samo lokum składa się z otwartej przestrzeni dziennej z aneksem kuchennym, malutkiej łazienki z prysznicem i sypialni. Jasne ściany, ciemne podłogi i sufity. Okna wychodzą na pobliskie apartamentowce. Z czwartego piętra na jakim jest położone widać to, plus morze holograficznych reklam jakie sprawiają, że życie bez rolet czy żaluzji byłoby niemożliwe. Dzięki klimatyzatorom da się osiągnąć efetywny poziom ciepłego i suchego powietrza.


Wysoka, szczupła drellka. Jak u każdego przedstawiciela tej rasy, najpierw dostrzega się oczy wypełnione mieszanką czerni i koloru. W jej przypadku to czerń wypełniona złotem.
Kryzę skóry wzdłuż szyi ma w kilku miejscach ozdobioną gustownymi kolczykami z oksydowanego srebra inkrustowanego bursztynem. Jej ciało jest zwodniczo szczupłe, kryjąc sporą wytrzymałość i siłę fizyczną. Ubiera się w stonowane barwy, zaś sam strój dobiera do okazji. Nosi się z chłodną elegancją, lubi skóry i naturalne materiały.
Ładna warz o wyraźnie zarysowanych kościach policzkowych i ustach zwraca uwagę, podobnie jak nietypowe dla jej rasy ubarwienie skóry.
Wzrost i waga: 178 cm 64 kg
Skóra/karapaks: Jasna, kremowo- złotawa o chodnym odcieniu. Boki szyi, skóra pod pachami oraz częściowo na głowie karminowa. Skórne wypustki (“falbanki”?) na głowie są barwy karminowo- fioletowej. Skóra pokryta drobną łuską jest sucha, gładka, ciepła.
Oczy: złocisto czarne
Włosy: Brak.
Znaki szczególne: Maluje paznokcie na złoto.
Głos:Głos:Ma niski, lekko schrypnięty głos, nie tak mocno wibrujący jak głosy męskich przedstawicieli jej rasy, ale nadal wyraźnie charakterystyczny dla drelli.

Głos: http://www.youtube.com/watch?v=kSlqFzJjzNY

Charakter spokojny,filozoficzny.
Nie przepada za odbieraniem życia ale ma świadomość, że jest to rzecz niestety nieodzowna w jej pracy.
Nie lubi przemocy i grubiaństwa za to z chęcią spędza czas w towarzystwie osób żyjących pasją. Owa pasja jest dla niej jak iskra od bogów dana śmiertelnikom - sprawia, że żyją naprawdę.
Uwielbia historię dawną. Jest częstym gościem Archiwum, szuka głównie zapisów o historii innych gatunków, ich historii, sztuce, tego jak dołączyły do galaktycznej społeczności.
Nie przepada za masowymi imprezami, tłumem, hałasem, woli raczej kameralne spotkania.
Z pozoru wydaje się być osobą zimną, opanowaną, sztywną.
Maska uprzejmego profesjonalizmu jaką pozwala sobie zrzucić gdy czuje się bezpieczna. Lub wśród osób jakim ufa.
Zainteresowania: *Sport. Uwielbia zajęcia lekkotletyczne oraz taniec. Zdarza jej się wybrać potańczyć do Czyśćca czy Fluxu.
* Gotowanie. Żałuje, że jedzenie, kuchnia oraz trunki turian czy quarian powodują u niej kłopoty żołądkowe. Zastawa się, czy uda się kiedyś odkryć substancję neutralizująca szkodliwy wpływ dekstro aminokwasów na przedstawicieli innych gatunków.
*Medytacja. Pozwala jej się wyciszyć i oczyścić zarówno umysł jak i ciało.
*Wspinaczka. Kocha góry. Dwa razy podczas urlopu była na Ziemi, bardzo spodobały jej się Appalachy.
*Sztuki walki i broń biała. Oczywiście, nie rzucasz się z mieczem, gdy możesz użyć broni palnej, ale...
Lęki: *Ponowna utrata kontroli nad życiem
*Utrata mocy biotycznych
Przyzwyczajenia/zwyczaje: *Kupowanie kwiatów. Codziennie wracając do domu zahacza o kwiaciarnię. Mimo, iż cięte rośliny źle znoszą suche i ciepłe powietrze w jej mieszkaniu nadal to robi.
*Ćwiczenia. Kondycja ciała jest równie ważna jak sprawność umysłu. Praktykuje sporty lekkoatletyczne, oraz różnorakie gry strategiczne w Arcade Castle. Przynajmniej trzy- cztery razy w tygodniu.
Uzależnienia: brak


Gdyby każdy dostał w życiu to na co zasługuje, wszechświat byłby cichym, spokojnym miejscem.
Niestety, tak nie jest.
Być może z woli Kalahiry, pani życia-po-życiu, zanim trafimy do bezkresnego oceanu dusz musimy przejść trudne ścieżki.Do miejsca, zajęcia i życia jakie aktualnie miała, ją samą przywiodły drogi, których początku nie pamięta, a końca nie zna.
Pierwsze kroki na nich postawili jej przodkowie, dawno temu na planecie jakiej nigdy nie pozna, na Rakhanie. Ona sama przyszła na świat na planecie praktycznie dla niej obcej, na Kahje. Była tam tylko kilka razy, nie potrafi nazywać jej domem. Równie ważna jak droga którą podążasz, jest wiedza płynąca z nauk jakie przyjmujesz. Pierwszym czego ją nauczono, gdy osiągnęła ku temu odpowiedni wiek, były dwa uczucia.

Wdzięczność i duma.

Wdzięczność za dar życia jaki jej przodkom podarowali Hanarzy. Dali im też dom, poczucie przypisania, wartość. Duma z powodu tego, że pomimo wszystkich przeciwności jakie spotkały jej rasę, jej przodkowie nie stoczyli się, nadal zachowując tradycję , wzorce i poszanowanie dla dawno utraconego domu.
Te dwie cechy zostały jej wpojone jako niezbędne na drodze życia. Z samego miejsca dzieciństwa pamięta wszystko, jest przecież drellem, ale te wspomnienia są jak fotografie bez uczuć i emocji. Seria obrazów zatrzymanych w ruchu, zapachów, dźwięków. Ale są one puste. Nie wypełnia ich dech życia.

Pierwsze prawdziwe wspomnienia, jak je nazywa, wiążą się z Thessią.
Świat pełen dumnych, kolorowych asari. Na kolebkę tej rasy sześcioletnia Iria trafiła wraz z rodziną towarzyszącą hanarskiemu przedstawicielowi handlowemu każącemu się nazywać “Tańczącymi Światłami”. Co sprawiło iż ów fiołkowej barwy mięczak został wysłany na tak daleką wyprawę, nie wiedziała, ale też nie pytała. Wiedziała za to, że jej rodzice, Klioth i Akrestja służyli rodowi z jakiego wywodził się ten hanar. Początkowo ich pobyt na Thessi miał być niedługi, aczkolwiek jak zawsze gdy zakładamy sobie plany, to bogowie się z nich śmieją. Rodzina Khrysos została towarzysząc “Tańczącym Światłom” oraz jego towarzyszom na planecie-ogrodzie piętnaście lat. Podczas tego okresu Klioth, będący ochroniarzem hanara został śmiertelnie ranny podczas zamachu na swego zwierzchnika. Sama Iria miała wtedy dziewięć lat. Bardzo mocno to przeżyła. To ojciec wieczorami brał ją na kolana i opowiadał baśnie, mówił o przodkach, uczył szacunku dla bogów. Nawet fakt, iż zamachowiec również poniósł śmierć, nie złagodził pustki i żalu w sercu dziewczynki.

Wkrótce po tym tragicznym wypadku uaktywniły się biotyczne talenty dziewczynki. Została skierowana do Akademii Biotycznej mieszczącej się w Armali. Po wstępnych testach został jej wszczepiony wzmacniacz biotyczny klasy Prodigy V. Po latach Iria dowiedziała się, że dostała ten implant wyłącznie dzięki kontaktom pomiędzy “Tańczącymi Światłami” a Radą Armali. Hanar uznał to, zresztą słusznie, za inwestycję z przyszłością. Po ukończeniu szkolenia biotycznego jak i bojowego w Akademii Iria zaczęła odbierać nauki mające pomóc jej odnaleźć miejsce w hanarsko- drellskim społeczeństwie. Pomimo wykazywania dobrych instynktów bojowych u dziewczynki mocno kształtowały się również zdolności społeczne. Sugestię czym dorastająca Iria powinna zająć się w przyszłości jako pierwsza podała jej Vili’sha, asari, kobieta jaka stała się przyjaciółką jej matki na Armali. Po jakimś czasie owa przyjaźń zmieniła się w miłość, a Vili’sha ożeniła się z Akrestją. Wychowują wspólną córkę, Klianę. Iria i jej mieszana rodzina przyzwyczaiły się do życia na Thessi.
Sama dziewczyna przygotowywała się do egzaminów na Uniwerytecie Serrice. Zamierzała studiować tam administrację. Aczkolwiek ponownie chichot bogów dał o sobie znać. "Tańczące światła" zapadł na rzadki dla jego rasy zespół obniżenia odporności. Zaczął tracić siły praktycznie z dnia na dzień. mMmo wysiłków sprowadzonych z Kahje specjalistów hanarskich nie udało się go uratować. Po śmierci “Tańczących Świateł” jego ród zdecydował o przeniesieniu interesów handlowych.
Nowym celem stała się Cytadela.
Opuszczenie Armali jaka była dla niej domem była dla Irii szczególnie dotkliwe. Musiała za sobą zostawić przyjaciół, miejsca i ludzi z jakimi się związała, pierwsze miłości i rozczarowania. Ale obowiązek i dług wdzięczności są silniejsze niż sentymenty. Podróż przez przekaźnik masy zawiodła ich do miejsca uznawanego za centrum Drogi Mlecznej. Niewątpliwie Thessia była cudownym przykładem planety- ogrodu, bogatej i doskonale zarządzanej, ale to Cytadela była centrum wszystkiego. Przynajmniej takie wrażenie miała piętnastoletnia Iria. Zamieszkały wraz z “Wiodącym Ognie” w sporym apartamencie w okręgu Zakera. Mieszkanie owe było przystosowane do tego by dobrze w nim się czuły zarówno istoty wodne jak i lądowe. W tamtych latach Iria żyła w błogim kokonie pasywności. To, że podejmowano za nią decyzję co do jej przyszłości i tego czym będzie się zajmować uważała za oczywiste. Tak ją wychowano. By była niezbędnym elementem społeczności hanarów i drelli. By była częścią Oświeconej Supremacji.
W pewnym momencie cały jej świat został zburzony. Na Uniwersytecie Cytadeli, podczas egzaminów na Administrację poznała Aethona Nikatora, młodego drella pochodzącego z Omegi. Nigdy nie powiedział co skłoniło go do przybycia na Cytadelę, ale jedno było pewne. Uważał on, że owszem, hanarom należy się wdzięczność za to co zrobili, ale nie służba kosztem siebie. Mimo dzielących ich różnić szybko stali się nierozłączni. Był to pierwszy, przynajmniej dla Irii, poważny związek w jaki się zaangażowała.
Niestety Aethon nie czuł się dobrze na Cytadeli, gdyż uważał ją za miejsce nudne i zbyt uporządkowane.
Iria odrzuciła jego propozycję opuszczenia swego nowego domu. Chciała w końcu jakieś miejsce uznać za swoje. Nie była nim ani Kahje, ani też Thessia, więc postanowiła dać taką szansę Cytadeli. Pozwoliła odejść swej młodzieńczej miłości. Pomimo fizycznego braku Aethona to co od niego usłyszała utkwiło w niej głęboko. Zaczęła inaczej postrzegać swoje życie, obudziła się w niej niechęć do oddawania kontroli innym. Iria , już jako dorosła kobieta, znalazła w jednej z bibliotek traktat na temat dawnych kultur ziemskich. To co wpajano jej od dzieciństwa miało już nazwę, dawno temu nadaną przez ludzi.
Giri.
Mimo tego, że nie zamierzała poddawać się dalszej kontroli i kierowaniu nadal zamierzała wypełnić obowiązki płynące z wychowania. Jak dawno temu zmarli wojownicy z Ziemi. Ku zdziwieniu obu matek (gdyż nie potrafiła traktować Vili’shy inaczej niż drugiej matki) zdecydowała się studiować jednocześnie Stosunki Międzyrasowe. Co ją zaintrygowało, jej wybór zyskał aprobatę ”Wiodącego Ognie”. Zawsze wydawało jej się, że pomimo jej pasji społecznych i chęci do nauki zostanie, podobnie jak jej ojciec, ochroniarzem hanara lub, jak matka administratorem interesów. Gdy jednak wzięła swoje życie na próbę w swoje ręce okazało się, że wybór wcale nie jest taki oczywisty. Uodporniła się na subtelne naciski matek i stała bardziej oporna wobec pętających ją od dzieciństwa więzów długu honorowego. Nie zamierzała odrzucać dziedzictwa swych przodków, ale iść jego tropem własną drogą. Po ukończeniu przez nią studiów “Wiodący Ognie” polecił ja do pracy w hanarskiej ambasadzie. Jej talenty administracyjne jak i dyplomatyczne miały pomóc jej w staniu się integralną częścią ambasady. Zaś talenty biotyczne i bojowe miały zapewnić pracującym tam hanarom jak i jej samej bezpieczeństwo.



Niewielki statek, kupiony od volusańskiego handlarza używanymi statkami. Sporo pieniędzy zostało zainwestowanie w doprowadzenie go do stanu używalności, ale Iria nie zamieniłaby go za nic. Składa się z kabiny pilota, przedziału dla 4 pasażerów i luku bagażowego.



Standardowy generator tarcz,
omni-klucz "Primo",
20 tysięcy kredytów

*W dzieciństwie jej oczy zostały genetycznie zmodyfikowane by móc odczytywać biolumisencyjne sygnały hanarów.
*Mimo zdolności bojowych preferuje najpierw rozwiązania słowne.
*Biegle posługuje się hanarskim stylem wysławiania się . Czasem odruchowo posługuje się nim w rozmowach z osobami nie będącymi hanarami, co przydaje jej etykietki nieco ekscentrycznej acz doskonale wychowanej osoby.
*Jest osobą wierzącą.
*Kilkukrotnie podczas swej pracy musiała wyeliminować zagrożenie dla życia jej czy jej zwierzchników. Każdy taki incydent zgłaszała do S.O.C. posiłkując się dodatkowo nagraniami z kamer.
*Nadal utrzymuje extranetowy kontakt z Aethonem. Wstąpił on do sił Przymierza.
*Jej mieszkanie jest po drugiej stronie dzielnicy niż apartament w jakim mieszka jej rodzina wraz z hanarami.
*Aktualnie nie spotyka się z nikim, odpoczywa emocjonalnie po nieudanym związku z turianinem.
* W mieszkaniu ma kilka doniczek z kaktusami. Oraz kota..

ObrazekObrazekObrazekObrazek
ObrazekObrazek
Obrazek
Sotiria Khrysos

Avatar użytkownika
 
Posty: 30
Dołączył(a): 28 cze 2015, o 14:00
Miano: Sotiria”Iria” Khrysos
Wiek: 26
Klasa: Szturmowiec
Rasa: Drell
Zawód: Asystentka w ambasadzie hanarskiej
Lokalizacja: Cytadela
Kredyty: 3.270

Powrót do Baza danych

KTO JEST ONLINE?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości