Ojczysta planeta ludzi wkracza w złoty wiek - rozwojowi ulega przemysł, handel i sztuka. Postawiono na ekologię i lepiej zagospodarowano teren, dzięki czemu wszystkim, teoretycznie, żyje się lepiej, choć prawdę mówiąc stale rośnie przepaść między biednymi i bogatymi mieszkańcami.
LOKALIZACJA: [Gromada Lokalna > Układ Słoneczny]

Re: [Indie, Bombaj] Lotnisko

15 sie 2013, o 16:59

Z pomieszczenia dochodził tylko głoś przytłumionego chrapania, więc Deriet użył sabotażu i włączył maskowanie. Pokój był skąpany w ciemnościach. W całym domu też zapadło już milczenie, więc każdy jeden dźwięk rozchodził się echem. Zanim drell przyzwyczaił się do mniejszej widoczności minęło parę chwil. Ostrożnie przemieszczał się głębi pomieszczenia, oczekując, że będzie to pokój Anjali i akurat przyłapie ją z kochankiem. Musiał niemalże stanąć tuż nad śpiącą, żeby stwierdzić jej tożsamość.

Ostatecznie zauważył, że w łóżku leżała tylko jedna osoba, kobieta, a gdy stanął nad nią, rozpoznał w jej twarzy kobietę, którą w zasadzie tylko jeden raz widział... Aishę Khan. Nie było obok niej żadnego mężczyzny. Spała całkiem sama. Wtedy wyłączyło się maskowanie.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8604
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: [Indie, Bombaj] Lotnisko

15 sie 2013, o 17:21

Wejście jak zwykle nie stanowiło problemu dla programów hackujących drella. To zawsze była najprostsza rzecz, cięższa była znaleźć pokój Anjali. Miał już nadzieję że to będzie ten pokój, ale gdy wszedł skrzywił się pod maską.
Na łóżku spała Aisha Khan i chyba śniły się jej miłe rzeczy.
Deriet przez chwilę analizował wszystko. Pana Khana nie było w willi, wedle słów Roshana, ale w nocy ktoś zabawiał "nietykalną" żonę właściciela. A zatem widać że nie tylko młoda dziewczyna ma tu kochanków.
Drell uśmiechnął się pod nosem, to co chciał zrobić można nazwać nieprzyzwoitym, ale dzięki temu może szybciej znajdzie kochanka jej córki.
Maskowanie się wyłączyło, a Drell jeszcze rozejrzał się po pomieszczeniu szukając przejść do innych pokoi. Kto powiedział że tu musi być jeden pokój. Może kochanek jest w łazience albo coś. Mimo iż maskowanie było wyłączone, to ta ciągle spała.
Jeśli są przejścia do innych pokoików takich jak łazienka, Drell pierw sprawdza czy tam nikogo nie ma. Jak oględziny wyjdą pomyślnie to ten wraca do Aishy i tyka ją lekko w ramie by się obudziła, a drugą rękę trzyma przy jej twarzy by szybko zareagować na nieprzewidziane wypadki. Gdyby wyglądało że zacznie krzyczeć to drugą ręką szybko zatyka jej usta, by nikt tego nie słyszał.
ObrazekObrazek


Bonusy:
Karabin Snajperski: +22.5% obrażeń (przedłużenie lufy IV) , Zmniejszenie kary za celność 12 (Mod skup. V)

Deriet Kent

Avatar użytkownika
 
Posty: 599
Dołączył(a): 23 sie 2012, o 15:18
Miano: Deriet Kent "Maska"
Wiek: 25
Klasa: Szpieg
Rasa: Drell
Zawód: Szpieg Błękitnych Słońc
Postać główna: Deriet Kent
Lokalizacja: Omega
Kredyty: 25.710
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: [Indie, Bombaj] Lotnisko

15 sie 2013, o 17:31

W pokoju nie było żadnych przejść do innych pomieszczeń. Sypialnie rodziny Khan nie wyposażono również w osobne łazienki. Jedyne, co mógł zrobić drell, to wyjrzeć przez okno, ale tak, jak się spodziewał, wokoło nikogo nie było, wszyscy domownicy jeszcze spali. Dopiero po chwili usłyszał, że na korytarzu otworzyły się jakieś drzwi i ktoś zaczął dreptać po pokrytej marmurowymi kafelkami podłodze. Później słychać było, że zaczęły się oddalać, aż całkiem ucichły.

Deriet puknął Aishę w ramię. Ta jednak wciąż spała, przewracając się z brzucha na plecy, a tym samym odsłaniając przezroczystą, różową haleczkę i wystający z niej cycek. Drell jeszcze raz ją puknął, ale dziewczyna wciąż się nie budziła. Dopiero kiedy mocniej ją szturchnął, otworzyła oczy. Wtedy otworzyła szeroko powieki i chciała krzyknąć na całe gardło, że mężczyzna uciszył ją ręką. Zaczęła się szamotać z całych sił i jeśli Deriet jakoś jej nie przyciśnie, gotował była się wyzwolić.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8604
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: [Indie, Bombaj] Lotnisko

15 sie 2013, o 17:41

Deriet nie zamierzał pozwolić , by Aisha obudziła resztę domowników. Szybko przydusił ją do łóżka swoim ciałem i nie puszczał jej ust, by nie mogła krzyknąć.
- Uspokój się pani. Jeśli nie przestaniesz się wyrywać to możesz zrobić sobie krzywdę. Obiecaj że nie krzykniesz kiwnięciem głową, a cię puszczę, bo chcę tylko pomówić. Zdradź mnie, a gdy tylko wydasz dźwięk który mi się nie spodoba zrobisz sobie krzywdę. Powtarzam, chcę tylko porozmawiać. - Jednym ruchem wyciągnął nóż wolną dłonią i trzymał nisko by sie go nie przestraszyła. Glos dobrał tak by był uspakajający mimo całej tej sytuacji.
Nie miał zamiaru go użyć, w najgorszym wypadku ogłuszy ją nim uderzając rękojeścią. Miał nadzieję że Aisha jest gotowa do współpracy skoro zdradza swojego męża.
Jeśli pokiwa głową to ja puszcza, ale gdy wyda jakikolwiek głośny dźwięk który wyda mu się alarmujący to uderza ją w głowę rękojeścią by ogłuszyć.
ObrazekObrazek


Bonusy:
Karabin Snajperski: +22.5% obrażeń (przedłużenie lufy IV) , Zmniejszenie kary za celność 12 (Mod skup. V)

Deriet Kent

Avatar użytkownika
 
Posty: 599
Dołączył(a): 23 sie 2012, o 15:18
Miano: Deriet Kent "Maska"
Wiek: 25
Klasa: Szpieg
Rasa: Drell
Zawód: Szpieg Błękitnych Słońc
Postać główna: Deriet Kent
Lokalizacja: Omega
Kredyty: 25.710
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: [Indie, Bombaj] Lotnisko

15 sie 2013, o 17:56

Deriet usiadł na kobiecie, żeby nie mogła się ruszać. Początkowo nie odpuszczała, szarpiąc się mocno, ale kiedy zauważyła, że zamaskowany mężczyzna był od niej dużo silniejszy uspokoiła się i zaczęła cicho płakać. Z oczu płynęły jej łzy, a całe ciało drżało przerażone. Przytaknęła niepewnie, kiedy ten spytał czy nie krzyknie.

Drell ostrożnie puścił usta kobiety, a ta choć pochlipywała z cicha, nie odezwała się nawet słowem, dopóki ręka Derieta nie znalazła się dostatecznie daleko od niej. Dopiero w tedy rozdarła się na całe gardło, co co prawda nie potrwało zbyt długo, bo też zaraz otrzymała cios w głowę, ale nie ulegało wątpliwości, że całe skrzydło rezydencji zostało zaalarmowane.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8604
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: [Indie, Bombaj] Lotnisko

15 sie 2013, o 18:10

I jak zwykle nic po myśli derieta, człowiek chce tylko pogadać, nie grozić to jak zwykle wychodzi. Musiał trzepnąć i już. Problemem było teraz to że ten krzyk mógł kogoś zaalarmować, więc Deriet musiał się zwijać.
Zszedł szybko i włączając maskowanie wyszedł przez okno. Za pomocą swoich rękawic postanowił wdrapać się na wysokość pierwszego pietra i wejść na balkon. Jeśli krzyk był głośny to wszyscy powinni wyjść od siebie.
Mając taką nadzieję wszedł na balkon i następnie przechodząc z jednego na drugi ruszył w kierunku swojego. Gdy widział że kamuflaż się kończy chował się za balustradą i czekał na naładowanie się.
Gdy będzie u siebie, zdejmuje szybko strój i chowa go w torbie. Następnie kładzie się na łóżku niby śpiąc i czeka aż wszystko się uspokoi.
ObrazekObrazek


Bonusy:
Karabin Snajperski: +22.5% obrażeń (przedłużenie lufy IV) , Zmniejszenie kary za celność 12 (Mod skup. V)

Deriet Kent

Avatar użytkownika
 
Posty: 599
Dołączył(a): 23 sie 2012, o 15:18
Miano: Deriet Kent "Maska"
Wiek: 25
Klasa: Szpieg
Rasa: Drell
Zawód: Szpieg Błękitnych Słońc
Postać główna: Deriet Kent
Lokalizacja: Omega
Kredyty: 25.710
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: [Indie, Bombaj] Lotnisko

18 sie 2013, o 13:50

W nocy Derieta nikt nie niepokoił, choć też nie była to najprzyjemniejsza noc w jego życiu. W każdym momencie mógł ktoś wejść, ale ostatecznie dopiero nad ranem obudził go dźwięk omni-klucza. Na wyświetlaczu pojawiła się informacja o próbie połączenia głosowego z panem Khanem.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8604
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: [Indie, Bombaj] Lotnisko

18 sie 2013, o 15:41

Deriet ziewnął rozbudzając się i przeciagając. Mimo iż przez resztę nocy był zdenerwowany umiał dobrze udawać więc nawet gdyby go pytali co robił w nocy to raczej by powciskał im dobry kit. Problemem było to że jeszcze ani na trochę nie zbliżył się do odgadnięcia kto jest kochankiem dziewczyny. Naprawdę upierdliwa sprawa.
obudził go dźwięk klucza wiec spojrzał na niego i udając zaspanie włączył rozmowę.
- Dzień dobry Panie Khan. Czym mogę panu służyć? - Deriet nie chciał być nie miły więc uznał że łagodny głos może dobrze pasować do tej rozmowy.
Raczej Aisha nie przyjrzała się dokładnie swojemu oprawcy, wszak było to kilka sekund a ze dostała w głowę to jeszcze trudniej będzie jej sobie cokolwiek przypomnieć.
ObrazekObrazek


Bonusy:
Karabin Snajperski: +22.5% obrażeń (przedłużenie lufy IV) , Zmniejszenie kary za celność 12 (Mod skup. V)

Deriet Kent

Avatar użytkownika
 
Posty: 599
Dołączył(a): 23 sie 2012, o 15:18
Miano: Deriet Kent "Maska"
Wiek: 25
Klasa: Szpieg
Rasa: Drell
Zawód: Szpieg Błękitnych Słońc
Postać główna: Deriet Kent
Lokalizacja: Omega
Kredyty: 25.710
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: [Indie, Bombaj] Lotnisko

19 sie 2013, o 09:23

Po sekundzie oczom Derieta ukazała się znana mu już sylwetka pana Khana, ubranego w tradycyjne męskie szaty indyjskie. Ręce miał złożone na piersi i siedział na jakimś wygodnym krześle. Spojrzał na Derieta trochę krzywo.

- Dzień dobry, panie Khent.- zaczął jak zwykle poważnie.- Chyba pana obudziłem?- zapytał, choć było to raczej wyrazem uprzejmości niż faktycznego zasmucenia tym faktem. Ciągnął dalej, nie czekając na reakcję czy odpowiedź.- Panie Khent, otrzymałem od pana wiadomość i chciałbym to z panem przedyskutować.- powiedział ze sporym zmartwieniem w głosie.- Z wcześniejszych relacji Roshana zrozumiałym, że podoba się panu pobyt w domu Aishy. Jest to bardzo ekskluzywne miejsce, gdzie podrzędny człowiek nie miałby prawa wstępu.- rzekł sugestywnie, chcąc zaznaczyć, że zapewne gdyby nie jego uprzejmość Deriet nigdy nie poznałby uroków podobnego miejsca.- Konsultowałem się również z pańskimi przełożonymi i ci poinformowali mnie, że zlecenie tego typu, gdzie nie grozi panu żadne niebezpieczeństwo, nie będzie kosztowało więcej niż pięć tysięcy kredytów. Ale ze względu na trudne warunki indyjskie, trudności w dojeździe i brak noclegów w okolicy zdecydowałem się opłacić całą pańską podróż, lotnisko, transport oraz całość pobytu, udostępniając również z pełną gościnnością wszelkie atrakcje domu, z których też nie odmawiał pan korzystać...- Khan ewidentnie odnosił się do kobiet, narkotyków i alkoholu.- Każdy jeden dzień pańskiego pobytu w mym domu naraża mnie na kolejne koszta. Być może nie wziął pan tego pod uwagę, ale jedna noc w domu Aishy to dla stałego klienta wydatek rzędu dziesięciu tysięcy kredytów. Dlatego też proponowałbym panu ponowne przeanalizowanie proponowanego wynagrodzenia.- ostatnie zdanie choć było tylko propozycją, miało w sobie wyraz sporej nieustępliwości ze strony pana Khana.- Ale to tylko kwestie formalne, chętnie usłyszałbym pański raport z dotychczasowych działań, skoro jest pan tak wysoko ceniącym się specjalista. Wie pan już, kto jest kochankiem? - to również co prawda wyrażone było uprzejmie, ale sugerowało spore powątpiewanie.- A co do plotek... Panie Khent, najwidoczniej ktoś te plotki roznosi, ale na to nie mam wpływu. Ale jak każde zlecenie i to wymaga odrobiny dopasowania się do warunków. Gdyby znalezienie kochanka mej córki było takie proste i bez żadnych utrudnień, nie angażowałbym do tego zlecenia takiego specjalisty jak pan, lecz byle pierwszego chłopa z pola we wsi nieopodal.- widać było, że pod koniec długiego monologu panu Khanowi zaczęło brakować cierpliwości i samokontroli, choć i tak wciąż zachowywał maksymalne dla siebie opanowanie.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8604
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: [Indie, Bombaj] Lotnisko

19 sie 2013, o 12:14

Deriet wysłuchał wszystkiego co mówi Khan ze stoickim spokojem. Małe wrażenie na nim zrobiła jego oschłość, ale nie miał zamiaru zapętlać tego kółeczka nienawiści.
- Panie Khan. - rzekł spokojnie Deriet. - Zabójstwo to zabójstwo, ma stałą cenę, a to czy grozi mi przy tym niebezpieczeństwo to chyba ustalam ja gdyż nie wiem czy mój cel nie jest jakimś najemnikiem. Ale skoro moi przełożeni tak mówią to chyba tak musi być, chociaż ostatnio ceny były inne . Ale zostanmy wtedy przy tych pieciu.
W myślach też sobie zaznaczył by sprawdzić prawdomówność Khana. Jakoś nie wierzył że Błękitni zniżyli się do tak niskich cen. Jeśli Khan kłamie to Deriet się pogniewa. Gdyby Deriet wiedział że ten zacznie mu teraz wypominać to co sam zaoferował mu za darmo to chyba by spał na dachu. Mimo to wyraz jego twarzy nie zmienił nawet przez sekundę, z lekkiego uśmieszku.
- Cóż, myślę że wiem jak dopasować sie do warunków, jednakże sam pan teraz powiedział dlaczego zadanie jest trudne. To nie komputer który można złamać, to nie sejf który łatwo otworzyć, a nie też zabójstwo z jasno określonym celem. Dodatkowo jak pan sam słyszy wszyscy tutaj wiedzą o tym po co tu jestem, zatem kochanek też, więc logiczne że odszukanie go w chwili obecnej jest ciężkie. Na razie dowiedziałem się że Pański syn wie kim jest ten kochanek, ale oczywiście to pańska rodzina więc wyciągniecie z niego informacji też jest czasochłonne. Zanim zacznie Pan rzucać we mnie oszczerstwami przesyłam wyciąg z ich rozmowy. - zanim Khan zdążył coś powiedzieć to Drell przesyła ma zapis z rozmowy Chunnilala z jego córką.
W myślach jednak już wyrobił sobie informacje na temat Khana , tego jakim on jest skąpcem. Powinien to potraktować jako obrazę, ale skoro już tu jest to weźmie jakieś za to pieniądze. Chociaż z tego co pamiętał w pierwszej wiadomości było że Deriet na tym "sporo" zarobi. Jak na razie to więcej wyda na paliwo do statku żeby tu przylecieć i pół kawałka pancerza. Może Deriet powinien zastanowić się nad pracą na bazarze przy stoisku z jedzeniem? Podobno tam też można sporo zarobić - pomyślał z ironią.
ObrazekObrazek


Bonusy:
Karabin Snajperski: +22.5% obrażeń (przedłużenie lufy IV) , Zmniejszenie kary za celność 12 (Mod skup. V)

Deriet Kent

Avatar użytkownika
 
Posty: 599
Dołączył(a): 23 sie 2012, o 15:18
Miano: Deriet Kent "Maska"
Wiek: 25
Klasa: Szpieg
Rasa: Drell
Zawód: Szpieg Błękitnych Słońc
Postać główna: Deriet Kent
Lokalizacja: Omega
Kredyty: 25.710
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: [Indie, Bombaj] Lotnisko

19 sie 2013, o 20:47

Pan Khan pomasował swoją brodę w zamyśleniu, jednocześnie mrużąc oczy co jakiś czas.

- No tak, Amitabh przecież powiedział mi o kochanku Anjali, ale twierdził, że nie wie, kim on jest...- zamyślił się na głos. - Ale skoro się dogadaliśmy, to proszę wracać do śledztwa. Nie będę panu przeszkadzał. Jeśli będzie pan miał dalsze pytania, proszę dzwonić.- powiedział- Acha i jeszcze jedno. Żona skarżyła się, że ktoś ją w nocy napastował. Mam nadzieję, że to nie pan, choć... poszlaki na pana wskazują- dodał, po czym jego holoprojekcja zniknęła, a Deriet pozostał sam w pokoju.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8604
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: [Indie, Bombaj] Lotnisko

19 sie 2013, o 22:05

Khan rozłączył się a Deriet sklął pod nosem. Stary sknera.
Pierwsze co Deriet zrobił to wysłanie do zarządu Błękitnych pytanie czy Khan się z nimi kontaktował o cenę za jego usługę. Jeśli tak to ubiera się i wychodzi z pokoju na śniadanie. Przy okazji słucha też miejscowych czy coś mówią o wczorajszym wybryku.
Mimo wszystko zachowuje się jak gdyby nic i czeka na porę że wszyscy powinni być poza pokojami, około 12 rano. Taka godzina powinna być odpowiednia. Tym razem jednak sie nie przebiera. jakby ktoś go zobaczył to po prostu powie że się zgubił i tyle. Lepsze to niz paradowanie w masce czy coś.
Priorytet to znaleźć pokój dziewczyny. Poczekał na dogodny moment że nikogo nie było w korytarzu po czym sprawdza kolejne pokoje. Jakby ktoś go zauważył to mówi że szuka toalety.
ObrazekObrazek


Bonusy:
Karabin Snajperski: +22.5% obrażeń (przedłużenie lufy IV) , Zmniejszenie kary za celność 12 (Mod skup. V)

Deriet Kent

Avatar użytkownika
 
Posty: 599
Dołączył(a): 23 sie 2012, o 15:18
Miano: Deriet Kent "Maska"
Wiek: 25
Klasa: Szpieg
Rasa: Drell
Zawód: Szpieg Błękitnych Słońc
Postać główna: Deriet Kent
Lokalizacja: Omega
Kredyty: 25.710
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: [Indie, Bombaj] Lotnisko

20 sie 2013, o 10:06

Niebawem Deriet otrzymał odpowiedź od zarządu o następującej treści:

Panie Kent,
Z przykrością informujemy, że w związku z polityką prywatności i ochrony danych osobowych nie możemy udzielić panu informacji na temat rozmów przeprowadzanych z naszymi klientami. Prosimy również, aby kontaktował się pan następnym razem z biurem obsługi klienta w sprawach związanych ze zleceniami.
Z poważaniem,
X.Y.


Deriet po drodze do jadalni słyszał już, jak cały dom huczy od plotek na temat tego, że ktoś zaatakował Aishę. Wszyscy też obrzucali się oskarżycielskimi spojrzeniami.

W południe Deriet udał się ponownie do damskiego skrzydła rezydencji w poszukiwaniu pokoju Anjali. Zanim drell wszedł na korytarz, zauważył, że sprzątaczka z mopem krąży od pokoju do pokoju. Korzystając z okazji, kiedy kobieta znikła w jednym z pomieszczeń, Deriet otworzył drzwi do najdalej wysuniętej sypialni. Nie miał niestety zbyt wiele czasu, ale mógł szybko rozejrzeć się po pomieszczeniu.

Była to ewidentnie sypialnia młodej dziewczyny, ponieważ na ścianach wisiały plakaty przedstawiające aktorów i muzyków. Na środku stało podwieszone łóżko z różowa moskitierą, w pomieszczeniu obok zamontowano ogromną garderobę z niezliczona ilością sukien, sukienek, spódniczek, sari i innych fatałaszków. Przy jednej ze ścian ustawiono również biurko, zarzucone różnymi książkami, ale gdzie stał również terminal osobisty.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8604
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: [Indie, Bombaj] Lotnisko

20 sie 2013, o 10:59

Po wielu trudach, po wielu bojach i wielu poszukiwaniach Deriet w końcu odnalazł swój cel. Przynajmniej miał taką nadzieję że to jest jego cel. Przecież Khan mógł mieć też żony w wieku własnej córki, trzeba było brać to pod uwagę. kent musiał się jednak śpieszyć ponieważ nie chciał być nakryty przez pokojówkę. To że wszyscy zajęli się obrzucaniem siebie oskarżeniami, działało to na korzyść drella.
Teraz musiał tylko szybko dorwać się do terminalu w tym pokoju.
Podszedł do komputera i włączył go. Następnie sprawdza czy to komputer córki Khana poprzez porównanie archiwum rozmów. Jeśli tak to i jej zakłada szybko program szpiegujący i zgrywa wszystkie jej rozmowy sprzed tygodnia do siebie na omni klucz.
Deriet miał też nadzieje że dzisiejszej nocy kochanek przyjdzie sprawdzić co z córunią, ponieważ boi się że ten kto napastował Aishę przyjdzie też do niej. Tym sposobem Drell porobi pikantne fotki, a następnie zabije. Fotki muszą być ponieważ Khan pewnie będzie chciał dowodu.
ObrazekObrazek


Bonusy:
Karabin Snajperski: +22.5% obrażeń (przedłużenie lufy IV) , Zmniejszenie kary za celność 12 (Mod skup. V)

Deriet Kent

Avatar użytkownika
 
Posty: 599
Dołączył(a): 23 sie 2012, o 15:18
Miano: Deriet Kent "Maska"
Wiek: 25
Klasa: Szpieg
Rasa: Drell
Zawód: Szpieg Błękitnych Słońc
Postać główna: Deriet Kent
Lokalizacja: Omega
Kredyty: 25.710
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: [Indie, Bombaj] Lotnisko

20 sie 2013, o 20:53

Jak się okazało komputer należał zdecydowanie do Anjali. Nie trudno było to poznać, bo też na pulpicie widniało jej zdjęcie z psem, z którym jakiś czas temu się bawiła. Archiwum rozmów też się zgadzało. Rozmawiała w zasadzie z Chunnilalem, podpisanym jako "Paszczak" i kilkoma innymi osobami o nieznanych drellowi imionach. Tylko tyle Deriet zdążył obejrzeć, bo nie miał za wiele czasu. Zainstalował oprogramowanie szpiegujące.

Komputer został pomyślnie zainfekowany, kiedy to Deriet usłyszał kroki na korytarzu.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8604
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: [Indie, Bombaj] Lotnisko

20 sie 2013, o 21:41

Deriet szybko założył program. Mógłby też oczywiście sprawdzić resztę kompa w poszukiwaniu ciekawych smaczków, ale usłyszał że ktoś się kreci na korytarzu. Lepiej było bezpiecznie się wycofać. Tak wiec Drell wyłączył szybko komputer dziewczyny i wycofał się przez okno włączając przy tym kamuflaż by nikt go nie widział.
Gdy już będzie w ogrodzie, czeka aż nikt nie będzie patrzył w jego stronę i wyłącza maskowanie jak gdyby nic po czym rozgląda się gdzie jest. Teraz wystarczyło czekać.
jesli był przy basenie to usiadł sobie w jednej z saun i czeka na jakieś konkretne komunikaty z rozmów.
ObrazekObrazek


Bonusy:
Karabin Snajperski: +22.5% obrażeń (przedłużenie lufy IV) , Zmniejszenie kary za celność 12 (Mod skup. V)

Deriet Kent

Avatar użytkownika
 
Posty: 599
Dołączył(a): 23 sie 2012, o 15:18
Miano: Deriet Kent "Maska"
Wiek: 25
Klasa: Szpieg
Rasa: Drell
Zawód: Szpieg Błękitnych Słońc
Postać główna: Deriet Kent
Lokalizacja: Omega
Kredyty: 25.710
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: [Indie, Bombaj] Lotnisko

21 sie 2013, o 10:44

Deriet znalazł się w środku ogrodów za jednym z krzaków. Pogoda tego dnia była znów bardzo upalna, ale i wilgotna, więc jego ciało pokrył szybko lekki pot. Rozejrzał się wokoło i wtedy zauważył Anjali, która siedziała na jednej z ławeczek zalewając się łzami. Zerkała na swój omni-klucz, bo też członkowie rodziny pana Khana takowe "cuda techniki" już posiadali i wycierała nos w płócienną chusteczkę. W pewnym momencie podniosła wzrok i spojrzała na drella. Trochę speszona obniżyła głowę, ale zastanawiając się chwilę w końcu zebrała się z ławki.

- Panie Khent!- zawołała z daleka, machając ręką i zbliżając się do Derieta. Kiedy już zrównała się z nim opuściła głowę i nie patrząc na niego przemówiła- Panie Khent... Moglibyśmy przez chwilę porozmawiać?- zapytała piskliwie.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8604
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: [Indie, Bombaj] Lotnisko

21 sie 2013, o 11:27

Wyjście przebiegło bezproblemowo, Deriet wstał i otrzepał się i ruszył przed siebie jak gdyby nic. Wtedy to spostrzegł córkę Khana.
Deriet spojrzał na Anjali która siedziała sobie na jednej z ławek i zalewała się łzami. Kent zastanawiał się co się stało, przecież jeszcze nikogo nie zabił. Przyglądał się jej przez chwilę, po czym ta zobaczyła jego i podeszła pytając o możliwość rozmowy. Drell przybrał na usta maskę przyjaznego uśmiechu tak by nie speszyć dziewczyny jeszcze bardziej. Wkurzało go jednak że tak dziwnie wymawiali jego imię.
- Oczywiście że możemy, ale tylko jeśli będziesz się na mnie patrzeć. Nie lubię gdy rozmówca nie patrzy się na mnie podczas rozmowy. - uśmiechnął się ponownie - A więc o co chodzi?
ObrazekObrazek


Bonusy:
Karabin Snajperski: +22.5% obrażeń (przedłużenie lufy IV) , Zmniejszenie kary za celność 12 (Mod skup. V)

Deriet Kent

Avatar użytkownika
 
Posty: 599
Dołączył(a): 23 sie 2012, o 15:18
Miano: Deriet Kent "Maska"
Wiek: 25
Klasa: Szpieg
Rasa: Drell
Zawód: Szpieg Błękitnych Słońc
Postać główna: Deriet Kent
Lokalizacja: Omega
Kredyty: 25.710
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: [Indie, Bombaj] Lotnisko

21 sie 2013, o 13:34

Anjali wytarła nos w chusteczkę, po czym wielkimi, mokrymi oczami spojrzała na drella, z miną wyrażającą istną tragedię.

- Panie Khent...- zaczęła, ale wtedy targnął nią spazm. Uspokoiła się chwilę, odgarniając kosmyk włosów z twarzy.- Wszyscy w domu wiedzą, po co pan tu przyjechał. Plotki szybko się rozchodzą.- powiedziała, znów opuszczając wzrok.- Jeśli to prawda... to ja chyba ucieknę z domu, panie Khent, bo... jeśli ojciec czegoś chce to to dostaje.- westchnęła, wycierając oczy dłonią.- Nie chcę nikogo narażać, nie chcę tego domu, nie chcę brać ślubu.- wyjęczała, po czym znowu zalała się łzami. - Mam na koncie dwa tysiące kredytów... Wiem, że to niedużo, ale... niech pan to weźmie... i odjedzie.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8604
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: [Indie, Bombaj] Lotnisko

21 sie 2013, o 13:46

Deriet westchnął. Dlatego też nie lubił nigdy rozmawiać ze swoimi celami, ani z ich powiązaniami. BO się rozklejają i starają się błagać. Drell nie był złym facetem, ale nie zamierzał ustąpić, ani się rozczulić na takie piękne słówka.
Też go nie obchodziło czy ona ucieknie, czy nie ucieknie. Jego zadaniem nie było pilnowanie jej, a zabicie jej kochanka.
- Jeśli chcesz to uciekaj moja droga, nie będę cię ścigał póki nie dostanę na to zlecenia. Niestety rzeczywistość nie jest sprawiedliwa, nie jest też piękna. Niestety mam swój honor i nie zdradzam swoich zleceniodawców.
Drell mówił to ze spokojem, nie robił sobie nic z jej łez. Było mu jej żal, ale robota to robota, jeśli by się przejmował losem każdej ofiary to mógłby równie dobrze przestać robić to co robi.
- Swoją drogą, nie radzę uciekać. Lepiej zrobić tak jak każe ojciec, a potem znaleźć sobie innego kochanka. To taka mała rada. - doradził jej. - o czymś jeszcze chciałaś porozmawiać?
Drell dobrze to rozegrał. Miał nadzieję że ta teraz usiądzie do komputera, skontaktuje się z kochankiem i powie mu o rozmowie z drellem. Tak więc Drell będzie mógł się włamać do sieci i ściągnąć jego dane.
Jeśli to było już wszystko to Kent oddalił się, mając nadzieję że spotka Aishę i zobaczy jak ta się czuje.
ObrazekObrazek


Bonusy:
Karabin Snajperski: +22.5% obrażeń (przedłużenie lufy IV) , Zmniejszenie kary za celność 12 (Mod skup. V)

Deriet Kent

Avatar użytkownika
 
Posty: 599
Dołączył(a): 23 sie 2012, o 15:18
Miano: Deriet Kent "Maska"
Wiek: 25
Klasa: Szpieg
Rasa: Drell
Zawód: Szpieg Błękitnych Słońc
Postać główna: Deriet Kent
Lokalizacja: Omega
Kredyty: 25.710
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ziemia

KTO JEST ONLINE?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość