Ojczysta planeta ludzi wkracza w złoty wiek - rozwojowi ulega przemysł, handel i sztuka. Postawiono na ekologię i lepiej zagospodarowano teren, dzięki czemu wszystkim, teoretycznie, żyje się lepiej, choć prawdę mówiąc stale rośnie przepaść między biednymi i bogatymi mieszkańcami.
LOKALIZACJA: [Gromada Lokalna > Układ Słoneczny]

Re: [GRECJA] Samos

22 cze 2015, o 21:40

Erich spoglądał przez chwilę w stronę nieruchomej kamery, by w końcu przesunąć spojrzenie dalej. Jeżeli monitoring był rzeczywiście skierowany by ich obserwować, nie chciał zwrócić na siebie uwagi i uprzedzić tego kto stał po drugiej stronie monitora, że zdaje sobie sprawę z ich metod. A jeżeli była to zwykła usterka... Tak czy owak jego obserwacja obecnie posłużyła do jednej rzeczy - w przypadku ich dalszej wycieczki miał zamiar dokładniej zwracać uwagę na mijane kamery i ich zachowanie.
Kiedy Jaana wydała z siebie okrzyk triumfu, spojrzał w jej stronę, a potem na nowo odkryty klucz. Jeżeli to Talia stała za zagadkami i rzeczywiście mieli odwracać uwagę, to zadała sobie dużo zachodu... Chociaż jak tak teraz myślał, to równie dobrze asari mogła współpracować z tymi całymi Cedarczykami. Cerberus był wybredny jeżeli chodzi o rasy członkowskie w swoich szeregach, ale nieznane Bractwo wcale nie musiało podążać tym samym tropem.
Myśli snajpera przerwało piknięcie omni-klucza, które zmusiło go do sprawdzenia nowej wiadomości. Wzorem pozostałych sprawdził koordynaty, również zauważając, że wskazują na odległy o blisko trzydzieści kilometrów punkt. Bez słowa spoglądał na satelitarny widok na mapie, po czym podniósł wzrok na Belforda, słysząc jego pytanie.
- Zamyśliłem się, to wszystko - odpowiedział po dłuższej chwili milczenia, krzyżując spojrzenie z kapitanem. Opuścił rękę, pozwalając zniknąć blaskowi omni-klucza. Normalnie wspomniałby o swojej obserwacji, ale problem polegał na tym, że nie była to normalna sytuacja.
- Zanim zaczniemy rozważać nad naszymi kolejnymi krokami... Lex, ty się znasz na technice - zmienił temat, widząc, że kapitan zaczyna snuć plany. Obrócił głowę w stronę pani inżynier. - Zakładając, że ktoś zdalnie zmusił mikrofony w naszych omni-kluczach do wychwycenia odpowiedzi na zagadkę, jak wielkim wyzwaniem byłoby dla tego kogoś (Wszechwiedzącego, niech będzie) sprawienie, że te będą ciągle włączone i będą wychwytywały także wszystko inne?
To pytanie odbijało się po jego głowie już od samego początku, gdy tylko narzędzie Crimson rozśpiewało się w kuchennym pomieszczeniu domku wypoczynkowego. Kimkolwiek był ów Wiedzący, posiadał potężne środki i umiejętności, co kobieta potwierdziła przed kilkoma minutami.
- Chociaż moje pytanie powinno raczej brzmieć: czy potrafisz coś z tym zrobić?
Planowanie nad tym jak przechytrzyć ich nowy obiekt zainteresowań miało więcej sensu, gdy podmiot nie mógł na bieżąco słuchać ich planów.
THEME    ☉    ARMOR    ☉    CASUAL    ☉    FORMAL   ☉    VOICE    ☉    GG: 5349530
ObrazekObrazek
+10% obrażeń do walki wręcz         75% szansy na obalenie         -30% koszt regeneracji tarcz (8.4 PA)
+10% do celności (przy +1 PA)         +1 pochłaniacz ciepła do każdej broni
Erich Shaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 61
Dołączył(a): 3 lut 2015, o 23:46
Miano: Erich Shaw, "Epsilon"
Wiek: 29
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Agent Cerberusa, cyngiel do wynajęcia
Postać główna: Vegz
Lokalizacja: Nos Astra, home sweet home
Kredyty: 5.085

Re: [GRECJA] Samos

3 lip 2015, o 11:08

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8464
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: [GRECJA] Samos

3 lip 2015, o 12:04

Akcja ekipy zebranej przez Talię na greckiej wyspie Samos podzielona została obecnie na dwie części – część z podchodami, która zdecydowanie lepiej i bardziej została przyswojona przez grupę „do lat osiemnastu” i część operacyjno-rozpoznawczą z grupą +18. Jakkolwiek by nie podzielili teraz swoich zdań, jedno trzeba było im oddać. Wreszcie zaczęli wykorzystywać swoje umiejętności, które doktor L’Roli w nich dostrzegła i które z premedytacją sprawdzała przy okazji testów na Thessi.
- Wszechwiedzący – wtrącił się Daniel pocierając palcami policzek, po którym wcześniej musnęła go Lex. – To tylko taka legenda… Cederejczycy wierzyli, że Dnia Ostatniego pojawi się na Ziemi człowiek, który będzie wiedział wszystko i nic nie będzie dla niego zagadką. Który objawi wszystkim ogromną wiedzę, tak, że nikt nie będzie miał już żadnych wątpliwości natury moralnej, wszyscy będą w stanie rozwiązać problemy, jakie staną na ich drodze. To cytat z ich świętej księgi. Do tej pory Wszechwiedzący był jedynie symbolem… Wiecie, czymś na zasadzie celu do osiągnięcia. Z tego, co pamiętam, do przyzwania Wszechwiedzącego potrzebna było kilka rzeczy: koniunkcja, pełnia księżyca, srebrny kielich i krew niebieskiego gatun… - oczy Murawskiego poszerzyły się, co najmniej dwukrotnie, tak, że istniało ryzyko, że młody doktor zaraz będzie musiał za nimi biegać po placu.
- Gatunku – dokończyła za niego Annika. – Asari są niebieskie, czy to wystarczający powód, dla którego Talii nie ma obecnie wśród nas?
Losnedahl rozejrzała się po twarzach pozostałych jakby szukając w nich odpowiedzi na swoje pytanie, chociaż zdawało się, że teraz wszystko zaczyna nabierać sensu. Każdy kawałek układanki, pytanie tylko, czy ktoś celowo bawił się z nimi w te podchody, czy jednak było to zwykłe odwrócenie uwagi. Jedno trzeba było przyznać – ktoś zadał sobie sporo trudu, aby ich tutaj sprowadzić i poukrywać te wszystkie zagadki.
Czarny scenariusz potwierdził się, kiedy Lex próbowała się skontaktować z doktor L’Roli. Po trzeciej próbie, kiedy jej omni-klucz po raz kolejny nie odpowiadał należało zdecydowanie zacząć się martwić. Zwłaszcza w świetle ujawnionych przez Daniela informacji.
- Ja pierdolę, czyli biegamy bez sensu za jakimiś zagadkami, kiedy Talię ktoś właśnie może kroić w swoim fanatycznym afekcie? Ile jeszcze do tej jebanej koniunkcji? – Diana chodziła od ławki do środka gdzie teraz stali wszyscy, tam i z powrotem przy okazji wymachując rękami i sklejając mało wyszukane zdania z dość wyraźnymi przecinkami. Frustracja zaczęła powoli narastać, zwłaszcza, że pomimo wszystkiego wciąż pozostawało w ich głowach więcej pytań niż odpowiedzi.
Timmy wzdrygnął się, kiedy Bleys się do niego zwrócił i przez chwilę z przerażoną miną wpatrywał się w kapitana Hekate. Potem powoli, bardzo powoli skinął głową zerkając przy okazji na Jaanę.
- Tak, myślę, że mógłbym spróbować. Tylko, że to zajmie trochę czasu – odpowiedział od razu aktywując omni-klucz i zajmując się tym, co zostało mu przydzielone.
Tymczasem Crimson spisała się najlepiej ze wszystkich zebranych. W mgnieniu oka przy wsparciu Hekate odpaliła połączenie do tajemniczego Wszechwiedzącego. Coś zaszumiało, zaskrzeczało i do uszu wszystkich zebranych dotarł cichy dźwięk… muzyki.
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Nie było żadnych słów, żadnej odpowiedzi z drugiej strony jedynie głośna i nieprzerwana muzyka. Ale to wystarczyło. Po minucie na omni-kluczu Alexis pojawiła się informacja o lokalizacji. Namierzanie satelitarne wraz ze wsparciem Hekate ujawniło obszar zaznaczony, o dziwo, w Karlovassi. Wychodziło na to, że tak czy siak muszą się wszyscy udać do miasta położonego na północy wyspy.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8464
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: [GRECJA] Samos

10 lip 2015, o 19:42

- No i ślicznie - Lex skrzywiła się. Żar emanujący z kamieni placu powoli ją wykańczał. Lubiła słońce i plażę i ogólnie te klimaty, dopóki mogła schłodzić się w zimnej wodzie. Teraz było gorąco, tak bardzo gorąco że nawet w spodniach ledwo za tyłek myślała że zwariuje. Westchnęła i opuściła wzrok z Murawskiego z powrotem na swój omni-klucz. - Pozostaje nam pocieszyć się faktem, że do północy mamy jeszcze trochę czasu.
Spojrzała na mapę i przesunęła po niej palcem. A więc Karlovassi. Dobrze że wzięła pancerz, chociaż nałożenie go w tym momencie wydawało się jej najgorszą karą z możliwych. Coś czuła, że nie skończy się na odnalezieniu jakiegoś wariata i bezproblemowym zapięciu go w kaftan.
- Ciekawe, że Talia tak to wszystko ładnie rozgłosiła. Cała konferencja, pretensjonalność. Jakby chciała się oddać Wszechwiedzącemu dobrowolnie. Hej, jestem niebieska, weź mnie na ofiarę - mruczała pod nosem, bardziej do siebie niż do kogokolwiek innego. Nie zastanawiała się czy ktokolwiek jej słucha, po prostu dzieliła się irytacją z powietrzem dookoła niej. - Bo nie wierzę, że o tym nie wiedziała.
Obróciła się na pięcie i ruszyła w stronę brzegu placu, a konkretnie jakiegoś cienia. A jeśli pozostali zeszli z nią z palącego słońca, to też nie narzekała. Trzeba było coś ustalić. Coś dla odmiany sensownego.
- Nie zaprzeczam, znajomość odpowiedzi na wszystkie pytania brzmi obiecująco, ale nie za to nam płacą - westchnęła, przesuwając wzrokiem po pozostałych. - Ogarnijmy się wreszcie. Lecimy do Karlovassi? Nie możemy się tam zwalić interwencją jakby miasto było nasze, bo nas powystrzelają jak kaczki. Ale musimy znaleźć naszą panią doktor, bo nie dostaniemy wypłaty.
Utkwiła spojrzenie w Bleysie. Mogło się wydawać że przejmuje kontrolę nad sytuacją, ale absolutnie nigdy w życiu - ona tylko wyrażała irytację. Nie była osobą decyzyjną w tym towarzystwie. Kapitan Hekate wydawał się do tego bardziej odpowiedni. Albo Shaw. Albo ktokolwiek inny. Przygryzła od środka policzek i milczała wyczekująco.
Tylko w jej głowie wciąż rozbrzmiewało ostrzegawcze wycie. Bo coś było jeszcze bardziej nie tak, niż się jej wydawało. Była tego pewna. Dlaczego Talia nie została z wynajętą przez siebie grupą na noc, skoro podejrzewała, że coś podobnego może się stać? Dlaczego rozgłaszała to tak bardzo, jakby sama się prosiła o rytualny sztylet w błękitnym serduszku? Może to chodziło o coś innego, może plan jest jeszcze bardziej powalony? Zastukała czubkiem buta w gorącą ziemię. Cholerne asari i ich enigmatyczność. Nie mogła się nawet domyślać, nie dopóki nie znajdą się na miejscu i nie dowiedzą się jak bardzo jest źle.
Westchnęła głośno.
- NPC - ARMOR -
ObrazekObrazek
+10% DO OBRAZEŃ WRĘCZ | 75% SZANSY NA POWALENIE | +10% PREMIA TECHNOLOGICZNA | +10% TARCZE

Obrazek
Alexis Crimson

Avatar użytkownika
 
Posty: 273
Dołączył(a): 2 cze 2014, o 23:05
Miano: Alexis Crimson
Wiek: 28
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Inżynier Cerberusa
Postać główna: Irene Dubois
Lokalizacja: Cytadela
Kredyty: 21.400
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: [GRECJA] Samos

16 lip 2015, o 20:44

- To bardzo dobre pytanie - odparł na domysły Crimson na temat asari, po tym jak Murawsky opowiedział o rytualnym przyzywaniu Wszechwiedzącego.
- Jednak jak na razie mamy zbyt mało informacji, możemy tylko próbować zgadywać - ciągnął zmarszczywszy czoło - Talia zapewne prowadzi własną grę, której możemy być częścią, ale nie możemy też wykluczyć, że przeliczyła się i znalazła w niebezpieczeństwie - Bleys nie był zachwycony obrotem spraw, powinien był spróbować podrzucić asari pluskwę już na pokładzie Hekate, być może teraz nie mieliby tyle zgryzu z szukaniem jej.
- Skoro ten, kto chce nas ściągnąć do Karlovassi, również tam siedzi, to powinniśmy złożyć mu wizytę - to wydawało się kapitanowi najlepszym rozwiązaniem. Zresztą, nie mieli obecnie lepszych tropów. Mogli iść prosto do wskazanej kamienicy, ale zapewne lepiej było zrobić coś, co zagadkującym nie do końca chyba było na rękę.
Spojrzał na mapie na obszar, jaki udało się namierzyć Alexis. Jak daleko było stamtąd do owej wskazanej kamienicy, do której ktoś podrzucił im klucz?
- Myślę, że w okolicy powinniśmy usłyszeć tę głośną muzykę - wskazał na omni klucz, który przekazywał "zorbę".
- Tymczasem udajmy się na lądowisko - Belford odszukał najbliższe na mapie i wezwał tam prom, któremu przekazywał już wcześniej, by pozostał niedaleko ich pozycji. Tymczasem mogli wejść z powrotem w zacienione uliczki, bowiem wspinające się słońce prażyło niemiłosiernie.
- Jeśli Handlarz wie coś na temat owej organizacji, Bractwa, bądź jego ruchów w okolicy, być może będzie to nam przydatne - rzekł podczas drogi poufnie do Timmiego.
- Kapitan Assanowicz, chcecie lecieć Pretorem? W razie konfrontacji, bądź pościgu będzie dobrze mieć wsparcie z powietrza - zwrócił się do czerwonookiej.
- Z drugiej strony nie sądzę, by ktoś od razu przywitał nas ogniem w mieście - odniósł się do wątpliwości Lex, że będą strzelać do nich jak do kaczek.
- Jeśli Cederejczycy rzeczywiście czekali całe lata na koniunkcję i porwali asari, to nie będą rozpętywać strzelaniny. Karlovassi pełne policji raczej nie będzie im na rękę. - Tymczasem podczas lotu zamierzał nakazać lądowanie również na jednym z legalnych lądowisk gdzie kręcą się turyści, by nie wzbudzać niczyich podejrzeń.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Ostatnio edytowano 31 lip 2015, o 01:56 przez Bleys Belford, łącznie edytowano 1 raz
ObrazekObrazek
-30% do kosztu regeneracji tarcz ✔ - 1 PA / strzał Motyką ✔ +15% do celności broni ✔
+5% do obrażeń broni i mocy ✔ +20% do obrażeń wręcz ✔ 20% szans na podpalenie omni-ostrzem ✔
+20% do pancerza ✔

Prawdziwy gracz pbfów potrafi pogodzić wszystko. - William Kraiven

Obrazek
Bleys Belford

Avatar użytkownika
 
Posty: 275
Dołączył(a): 13 cze 2014, o 20:59
Miano: Bleys Belford
Wiek: 40
Klasa: Żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Kapitan Hekate
Lokalizacja: Omega/Hekate
Status: Oficer Cerberusa, oficjalnie kapitan prywatnego statku kurierskiego, ex Przymierze
Kredyty: 9.940
Medale: 2
Medal za długą służbę (1) Szaleniec (1)

Re: [GRECJA] Samos

18 lip 2015, o 12:53

Shaw milczał.
Przysłuchiwał się burzy mózgów, którą przeprowadzała reszta drużyny i zgadzał się z większością tego co mówili. Zniknięcie Talii było zbyt dużym zbiegiem okoliczności, gdy w grę wchodziły obecne wydarzenia i przetłumaczone przez PrettyBoya słowa "świętej księgi" bractwa Cedarskiego. Przy wiedzy, którą dysponowała asari, niemożliwe było, że nie znała fragmentu o krwi niebieskiego gatunku, więc w najlepszym wypadku postanowiła zaryzykować, a w najgorszym miała własne plany co do przebiegu całej wyprawy. I Erich skłaniał się ku drugiej wersji; Talia była zwyczajnie zbyt bystra, by nie wspomnieć o zagrożeniu porwania ani jemu, ani Bleysowi.
A to, zmieniało postać rzeczy. Po której stronie stała ich przełożona?
Snajper nie zaprotestował na plan kapitana, bez słowa wstając z ławki i ruszając za pozostałymi z powrotem w zacienione uliczki. W trakcie drogi zamierzał obserwować dyskretnie podążających za nimi mieszkańców Grecji lub innych turystów, w tym samym celu co wcześniej zapamiętywał twarze na placu. Zwracał też uwagę na kamery monitoringu subtelnie zmieniające położenie, by móc ich śledzić.
- Możemy się rozdzielić - zaproponował w trakcie drogi, zrównując się z kapitanem. - Wy ruszycie do Karlovassi, a ja spróbuję podjąć trop Talii i odszukać ją tradycyjnymi metodami, o ile Crimson nie może po prostu namierzyć jej omni-klucza, tak jak zrobiła z Wszechwiedzącym. - Żołnierz nie bez powodu po odejściu z armii został łowcą nagród. Wyszkolenie EagleEye zdawało się być idealne do tego typu pracy. - Chociaż jestem w stanie się założyć, że ślad także będzie prowadził do Karlovassi.
THEME    ☉    ARMOR    ☉    CASUAL    ☉    FORMAL   ☉    VOICE    ☉    GG: 5349530
ObrazekObrazek
+10% obrażeń do walki wręcz         75% szansy na obalenie         -30% koszt regeneracji tarcz (8.4 PA)
+10% do celności (przy +1 PA)         +1 pochłaniacz ciepła do każdej broni
Erich Shaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 61
Dołączył(a): 3 lut 2015, o 23:46
Miano: Erich Shaw, "Epsilon"
Wiek: 29
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Agent Cerberusa, cyngiel do wynajęcia
Postać główna: Vegz
Lokalizacja: Nos Astra, home sweet home
Kredyty: 5.085

Re: [GRECJA] Samos

21 lip 2015, o 08:38

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8464
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Poprzednia strona

Powrót do Ziemia

KTO JEST ONLINE?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość