Prezydium to obszar wewnętrznej strony pierścienia łączącego okręgi. Znajdują się tutaj ambasady ras uznających zwierzchnictwo Cytadeli, a także wiele sklepów, lokalów rozrywkowych czy drogich mieszkań, na które pozwolić sobie mogą najbogatsi. Znajduje się tu także Wieża Cytadeli.

Neuschwanstein restaurant

13 maja 2013, o 00:26

Obrazek


Neuschwanstein restaurant jest jedną z najwykwintniejszych restauracji na Cytadeli. Początki sieci sięgają kilkuset lat wstecz, kiedy to w nawiązaniu do wspaniałych zabytków epok przepychu w myślach rodowitego Niemca i mieszkańca Fuessen Helmuta Arscha zrodziła się idea stworzenia restauracji, która pozwoliłaby na podróż smaku do czasów świetności takich miejsc jak zamek Neuschwanstein (częściej znany jako zamek Disneya). Wtedy jednak założono dopiero pierwszą placówkę tej znanej obecnie w całej Galaktyce, najpopularniejszej wśród arystokratów restauracji. Dopiero po latach, kiedy pomysł Arscha okazał sie strzałem w dziesiątkę linia Neuschwanstein rozprzestrzeniła się z prędkością światła po całej kuli ziemskiej, a następnie zaczęła ekspansję dalej, aż dotarła na cytadelę.

Znakami rozpoznawczymi tej marki jest bogactwo doznań artystycznych oraz wykwintna kuchnia, rozbudzająca wśród szczególnie innych ras niż ludzka niespotykane eksplozje smaku. Za tę innowacyjność w połączeniu z tradycją linia Neuschwanstein doczekała się wielu nagród i pięciu gwizdek w rankingach restauracji, tym samym wznosząc ceny za potrawy do niebotycznych sum.

Wnętrza restauracji także mają za zadanie oszołomić brakiem skromności w niemal niestrawnym wydaniu, jaki cieszy się popularnością szczególnie wśród burżuazji.

Obrazek


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Pyrak i Srak udali się zatem do miejsca, gdzie mogliby coś zjeść. Podróżowanie na chybił trafił po wielkiej stacji jaką była Cytadela nie było najlepszym pomysłem, dlatego oba vorche skierowały się najpierw do holograficznej postaci asari, którą powszechnie nazywano Avina. Ta z należytą uprzejmością wyszukała w systemie wszystkich dostępnych w tym okręgu restauracji. Po chwili przedstawiła kilka adresów. Jako, że żaden nic nie mówił ani jednemu ani drugiemu vorchowi, skierowali się do najbliżej położonej restauracji.
Po krótkim spacerze znaleźli się pod budynkiem Neuschwanstein restaurant. Już z zewnątrz wprawiła Pyraka i Sraka w niemałe zdumienie, ponieważ takiego miejsca z pewnością ani jeden ani drugi vorch nigdy dotąd nie mieli jeszcze okazji zobaczyć. Fasada była wiernym odzwierciedleniem a zarazem miniaturą znanego, niemieckiego zamku.

Obrazek


Przy wejściu za pulpitem stał starszy kelner w staromodnym fraku. Początkowo obrzucił Pyraka i Sraka wzrokiem, sugerującym, że stworzenia te znalazły się w miejscu, do którego nie powinny trafić. Zatrzymał ich w miejscu i nie pozwolił przejść dalej

- Proszę, aby udali się panowie gdzieś indziej- zaczął z francuskim akcentem, machając na niech rękami jakby odpędzał muchy- To ekskluzywna restauracja, do której nie przyjmuje się byle kogo.- prychnął.- Le manifiqe te żużik!- tylko tyle zrozumieli z ostatniego jego zdania.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8702
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Neuschwanstein restaurant

13 maja 2013, o 10:34

- Uuu ładne. - Z zachwytem i szeroko otwartą japą podziwiał wypełnioną dziełami sztuki jak i samymi rozmiarami pomieszczenia. - Jeśli to takie wielkie i bogate to i jedzenie dobre. - Niezawodna logika vorcha.

Jednak na drodze do wskoczył mu odźwierny. Pyrak spojrzał z konsternacją na ciecia zastanawiając się co z nim zrobić. Na pierwszy rzut oka vorch planował poderżnąć mu gardło, gdyż człowiek nie wyglądał zbyt groźnie. "Głupi Pyrak. To nie Omega, nie wolno zabijać." - Myślami vorch sam się skarcił. Potem doszedł do wniosku, że jak większości ludzi, tak i oni są rasistami wobec jego gatunku, co szczególnie mu nie przeszkadzało, bo sam dokładnie wiedział jaki on jest. Ostatecznie stanęło na tym samym co z Gavornem i Zaświatami. "O nie! Pyrak chcieć tam wejść i zjeść!" - Postanowił twardo vorch. "Tu przynajmniej nie być zły Gavorn i nikt do Pyrak nie strzelać."

- Dzień dobry. - Zaczął uprzejmie. - Pyrak chcieć powiedzieć, że Pyrak nie byle kto. Ja być Pyrak, bogaty i szanowany konstruktor z Heshtok. - Vorch przedstawił się uderzając pięścią w klatkę piersiową jako oznakę szacunku. - Pyrak przylecieć z Heshtok by robić interesy klanu z Rada. Robić dobra stosunki między wasza gatunek a nasza gatunek. - Ściemniał dalej Pyrak. - A to mały Srak. Srak przedstawić się ładnie ludź. - Rozkazał "uprzejmie" - Srak młode siostra Pyrak. Siostra Pyrak zabita ostatnio na Omega i Srak sam, bez mamy. - Vorch zrobił smutną minę spoglądając raz na człowieka a raz na Sraka "Hehe ludziowie lubić takie smętne gadanie."
ObrazekObrazek



I wish I could invoke some better part of me.

I know I'm s'posed to be all "the one", but I have too much fun killing everyone!


Obrazek
Pyrak

Avatar użytkownika
 
Posty: 331
Dołączył(a): 7 gru 2012, o 22:15
Miano: Pyrak
Wiek: 7
Klasa: Inżynier
Rasa: Vorch
Zawód: Szabrownik/Konstruktor
Lokalizacja: Fadeless
Kredyty: 6.875
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Neuschwanstein restaurant

13 maja 2013, o 13:18

Kelner spojrzał na Pyraka niedowierzająco, nie ukrywając tego w żaden sposób. Skwasił minę na widok ubioru obu vorchów, który w żaden sposób nie sugerował, jakoby mieli być politykami lub kimkolwiek ważnym. Potarł w palcach wąsik.

- Bardzo smutna histoire z mamą Sraque- stwierdził w wyraźnym smutkiem w głosie. Mężczyzna ten wszystko, co mówił, wyrażał z sercem na dłoni.- Panowie jednak nie spełniają naszych wymogów. Aby wejść do naszej restaurant trzeba przyjść w galowy strój. I trzeba mieć réservation.

Wtedy jednak, zanim Pyrak lub Srak zdążyli zareagować, ktoś zawołał kelnera do środka restauracji. Ten zniknął za progiem i wtedy słychać było tylko jego rozmowę po francusku z jakimś innym ludzkim mężczyzną. Wykrzykiwali do siebie w emocjach coś niezrozumiałego, co brzmiało jakby co najmniej obrażali sobie wzajemnie członków rodziny. W końcu kelner we fraku wyłonił się znów z marsową miną z wnętrza restauracji. Z nieukrywaną irytacją zaczął wklepywać jakieś dane do terminala przed sobą.

- Wybaczą państwo. Mój supervisor wyraził zgodę, żebyście weszli. Jeszcze raz przepraszam za swoje grubiaństwo.- zaczął kłaniać się w pas kilkakrotnie, po czym wszedł do środka restauracji, prowadząc gości do odpowiedniego stolika. Było to miejsce dla dwóch osób, nakryte pełną zastawą. Na środku nakrycia postawiono niewielki stroik oraz dwie świeczki. Krzesła i stół stylizowano na epokę wiktoriańską, tak samo zresztą jak całe wnętrze.

http://www.youtube.com/watch?v=I57Ut1lXOE0

Kelner odsunął krzesło dla Sraka, żeby mógł swobodnie usiąść. Po tym przekazał dwie karty menu, ukłonił sie i wrócił na swoje miejsce.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8702
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Neuschwanstein restaurant

15 maja 2013, o 15:38

Pyrak podszedł to przydzielonego im stolika i ostrożnie obwąchał krzesło nim przy nim usiadł. Było ono nadzwyczaj wygodne. Znacznie bardziej niż zdezelowana rura lub inne cholerstwo na którym zwyczaj Pyrak miał siadać.
- Mmm mięciusie. - Mruknął vorch rozglądając się po całym pomieszczeniu, by w końcu swe spojrzenie skierować na menu. Większość nazw warzyw i mięs nic mu nie mówiły, jednak same nazwy podstawowe jak polędwica czy ziemniaki jako tako coś z czymś mu się kojarzyło. "Mmm Pyrak przyjąć, że wieprzowina to... eee krogan, a schab... varren?...Mmm... Chyba Pyrak wybrać."

Gdy Pyrak już wybrał to co chciałby wszamać coś przyszło mu do głowy.
- Mały Srak czytać? - Zapytał się patrząc na malca.
ObrazekObrazek



I wish I could invoke some better part of me.

I know I'm s'posed to be all "the one", but I have too much fun killing everyone!


Obrazek
Pyrak

Avatar użytkownika
 
Posty: 331
Dołączył(a): 7 gru 2012, o 22:15
Miano: Pyrak
Wiek: 7
Klasa: Inżynier
Rasa: Vorch
Zawód: Szabrownik/Konstruktor
Lokalizacja: Fadeless
Kredyty: 6.875
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Neuschwanstein restaurant

15 maja 2013, o 21:07

Mały vorcha schował się za małym wyświetlaczem menu, kiedy Pyrak zapytał o to, czy potrafi czytać. Nie odpowiedział na to pytanie, wstydliwie uciekając wzrokiem, tylko bawił się elektronicznym urządzeniem, przerzucając kartki to w jedną to w drugą stronę. Ostatecznie rzucił tylko krótko: "Nie".

W restauracji nie było o tej porze zbyt wielu klientów. Jedna para usadowiła się pod oknem, a druga sprzeczała się o coś dość donośnie, uciszając się do chwilę, żeby nikt nie usłyszał ich rozmowy. Poza tym nie działo się nic szczególnego.

W pewnym momencie na niewielkie podwyższenie wyszło kilku ludzkich mężczyzn, niosąc ze sobą coś, czego Pyrak nigdy jeszcze w życiu nie widział. Postawili dziwnie powykrzywiane przedmioty na scenie. Przez chwilę stroili instrumenty w oczekiwaniu na wyjście kobiety we wspaniałej, szesnastowiecznej sukni. Podeszła do mikrofonu. Dała znak reszcie zespołu, po czym w powietrzu rozbrzmiały dźwięki rzewnej pieśni...

http://www.youtube.com/watch?v=Zep8ZFcZztM

Całe to zamieszanie prawie całkowicie odwróciło uwagę obu vorchów. Wtedy jednak Pyrak zauważył, że po prawej stronie od zespołu, w sporym oddaleniu siedział samotny kroganin i wcale nie miał na sobie galowego stroju. Wręcz przeciwnie. Co więcej chował się jak mógł za stroikiem na stoliku i wyraźnie z kimś rozmawiał przez omni-klucz, przyglądając się jemu i Srakowi...
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8702
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Neuschwanstein restaurant

16 maja 2013, o 15:20

Na informacje, że młody vorch nie umie czytać Pyrak zaśmiał się szczerze.
- Mała Srak się nie martwić. Pyrak jak być już duży vorch też nie umieć. Pyrak nauczyć się w zeszły rok. - Oznajmił młodemu Srakowi, drapiąc się niezręcznie za uchem. - Pyrak proponować wybrać to pierwsze z lista posiłki z mięso. Co mały Srak na to?

Gdy na scenę wyszła grupa grajków Pyrak ucieszył się, klaskając jak małe dziecko.
- Mała Srak patrzeć. Muzykanty. - Zawołał vorch to malucha. Wtedy Pyrak dostrzegł kroganina za kotarą. "Niedobra krogan patrzeć się na Pyrak i Srak! Kłopoty!". Naturalny instynkt obronny obudził się w młodym vorchu. Pyrak udawał, że zapatrzony jest z grajków grających i śpiewających pieśni ludziowe w jakimś dziwnym języku. W rzeczywistości korzystał on z zalety swoich okularów i, nie zwracając na siebie uwagi, wpatrywał się w ów kroganina. "Ciekawe czemu cieć mówić w inny język niż śpiewaki" - Pomyślał przy okazji Pyrak.
ObrazekObrazek



I wish I could invoke some better part of me.

I know I'm s'posed to be all "the one", but I have too much fun killing everyone!


Obrazek
Pyrak

Avatar użytkownika
 
Posty: 331
Dołączył(a): 7 gru 2012, o 22:15
Miano: Pyrak
Wiek: 7
Klasa: Inżynier
Rasa: Vorch
Zawód: Szabrownik/Konstruktor
Lokalizacja: Fadeless
Kredyty: 6.875
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Neuschwanstein restaurant

17 maja 2013, o 20:02

Chłopiec poprawił się wygodniej na krześle, które było dla niego odrobinę za duże. Podpierając się na oparciach na ręce podniósł się wyżej, żeby dobrze widzieć Pyraka.

- Ja chcieć coś dobre. Lubić kartofel. Mama dać kilka pyrek... - znowu na wspomnienie matki wstrząsnęły małym lekkie drgawki, ale opanował się w porę.

Kroganin, którego Pyrak obserwował, zakończył natychmiast rozmowę, kiedy zorientował się, że zwrócił na siebie uwagę. Potem nerwowo tupał stopą o podłogę i co chwilę zerkał na zegarek. Po kilku chwilach zniknął na zapleczu restauracji.

Wtedy do Pyraka i Sraka wrócił kelner. Ukłonił się.

- Mogę przyjąć zamówienie?
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8702
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Neuschwanstein restaurant

17 maja 2013, o 20:25

Pyrak przez chwilę w skupieniu śledził kroganina i nie zwrócił uwagi na to co mówi Srak "Krogan zauważyć Pyrak. Coś śmiesznie pachnieć." - Z poważną miną wrócił myślami do tematu jedzenia.
- Srak lubić ziemniak? Mmm... Tu być jakieś mięso z ziemniak. Może Srak to? - Zapytał wskazując palcem kotleta schabowego z ziemniakami.

W końcu to vorchów podszedł kelner. Na jego pytanie o zamówienie, Pyrak uśmiechnął się, eksponując swoje szablaste kły.
- Pyrak prosić ten tu Mi-Min - Słowo okazało się trudniejsze w wymowie niż mu się wydawało. - To tu. - Wskazał na menu Minataja Panierowanego. - I schabowy kotlet z ziemniaki dla mały Srak. Pyrak tylko chcieć by gotowacz wymiaszać jedzenie Pyrak tak, że lewoskrętne jedzenie z prawo skrętnym. Pyrak lubić dobre, ostre smaki. - Skończył składać zamówienie rzucając jeszcze raz okiem w miejsce, gdzie siedział ów tajemniczy kroganin.
ObrazekObrazek



I wish I could invoke some better part of me.

I know I'm s'posed to be all "the one", but I have too much fun killing everyone!


Obrazek
Pyrak

Avatar użytkownika
 
Posty: 331
Dołączył(a): 7 gru 2012, o 22:15
Miano: Pyrak
Wiek: 7
Klasa: Inżynier
Rasa: Vorch
Zawód: Szabrownik/Konstruktor
Lokalizacja: Fadeless
Kredyty: 6.875
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Neuschwanstein restaurant

17 maja 2013, o 20:49

- Co do picia panowie sobie życzą? Jakieś przystawki?- dopytywał kelner, schylając się do obu klientów. Na niewielkim elektronicznym urządzeniu zapisywał zamówienie.

Tymczasem Pyrak rzucił okiem znów w kierunku, gdzie widział ostatnio kroganina. W momencie adrenalina uderzyła mu do głowy, kiedy zauważył, jak do sali wkraczają przez zaplecze na salę główna trzej kroganie uzbrojeni w M-300 Claymore i pełne zbroje, świecące od biotycznych barier. Nim Pyrak zdążył zareagować, rozstawili się w odległości mniej więcej 3 metrów od siebie.

- Za Krwawą Hordę, skurwysynu!- wykrzyknął środkowy, co było jednocześnie sygnałem do strzału. Wszystkie trzy strzelby rozbłysły w momencie jak żarówki, oddając strzał.

Dwa, rozbryzgujące się na części naboje przedziurawiły zdezorientowanego kelnera jak sitko. Wstrząsnęła nim krótka salwa dreszczy, po czym padł umoczony we własnej krwi na stolik Pyraka i Sraka, wywracając go niemal całkowicie i tłukąc porcelanowe kieliszki.

Trzeci kroganin chybił całkowicie, trafiając w kryształowy żyrandol wiszący nad stolikiem. Deszcz koralików posypał sie wokoło, tworząc tęczowe błyski okalające całe wnętrze.

Mały Srak instynktownie rzucił się na podłogę, ale poza tym nic nie zdążył zrobić...
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8702
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Neuschwanstein restaurant

17 maja 2013, o 21:01

- Haha! A Pyrak już bać się, że Cytadela być nudna! - Świst wystrzałów, struga krwi. Omega pełną gębą. "Cytadela być prze reklamowana." Pyrak kopnął stół, tworząc prowizoryczną zasłonę. Jego oczy pokrył pomarańczowy blask, gdy Wizjer Archon załączył się w świecącej artystycznej linii. Po tym pewnym ruchem dobył M77-Paladyna i, wykorzystując fakt, że po każdym strzale tych ciężkich strzelb należy je przeładować celując dokładnie, wystrzelił 2 strzały w głowę, by jak najskuteczniej przeciążyć tarcze najbliższego kroganina. Następnie korzysta ze Spalenia, by ów gnoja podpalić. Następnie kryje się za stołem, kuląc się do ziemi załączając Pancerz Technologiczny.

- Głupia krogan wisieć obiad Pyrak! - Rzucił im gniewnie zza stołu. - Mały Srak gdzieś się schować. Krogan groźne. - Szepnął do małego vorcha, przeładowując broń. - Wy głubie krogany zająć się lepiej robieniem mała krogan. Bo wychodzi wam to nieco lepiej niż walka z Pyrak. - Zaśmiał się chwytając pewnie granat zapalający w lewą dłoń.
ObrazekObrazek



I wish I could invoke some better part of me.

I know I'm s'posed to be all "the one", but I have too much fun killing everyone!


Obrazek
Pyrak

Avatar użytkownika
 
Posty: 331
Dołączył(a): 7 gru 2012, o 22:15
Miano: Pyrak
Wiek: 7
Klasa: Inżynier
Rasa: Vorch
Zawód: Szabrownik/Konstruktor
Lokalizacja: Fadeless
Kredyty: 6.875
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Neuschwanstein restaurant

17 maja 2013, o 21:49

Wszyscy zebrani w sali zaczęli w krzykach i panice wybiegać z sali. Pani w pełnej sukni, która jeszcze przed chwilą śpiewała na scenie, podwinęła spódnicę i pognała na łeb na szyję na zaplecze.

- Ochrona! Ochrona!!!- ryczała na całe gardło, kiedy zniknęła w mroku zaplecza.

Pyrak usadowił się wygodnie za prowizoryczną zasłoną zrobioną ze stolika. Przeładowujący kroganin najbliżej niego zauważył tylko błysk wizjera vorcha, kiedy otrzymał dwa, całkiem celne strzały w głowę, pochłonięte przez tarcze, które niemal stracił. Widać było, jak furia wzbiera w nim, ale przez chwilę nie mógł sie zdecydować, czy strzelić czy szarżować. Spalenie dokonało sprawy, tarcze kroganina całkiem pękły i otrzymał silne obrażenia, w wyniku których odrzuciło go lekko do tyłu, ale nie powaliło go to na ziemię.

Dwaj pozostali kroganie po obu stronach skryli się za najbliższymi kolumnami, przeładowując. Wychylili się zza osłon w momencie, kiedy Pyrak chował się z stołem. Siła ich rażenia była równie mocna. Potężna moc strzelb zniszczyła jego pancerz technologiczny i tarcze, pozostawiając vorcha niemal bezbronnym.

- Ha, bierz dupę w troki albo zaraz zginiesz.- odkrzyknął mu jeden z krogan, znowu chowając się za filar.
Kroganin najbliżej Pyraka zaczął się wycofywać, szukając dla siebie dobrej osłony.

- Zapamiętaj sobie, że zabieranie zakładników Krwawej Hordzie to była najgłupsza rzecz, jaką w życiu zrobiłeś- dodał drugi kroganin.

W tym czasie Srak rozejrzał się wokoło, nie wychylając się zza stolika. Szukał miejsca, gdzie mógłby się schronić. Postanowił podpełznąć za filar za Pyrakiem, a potem pobiec czym prędzej do wyjścia.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8702
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Neuschwanstein restaurant

18 maja 2013, o 21:48

Wyświetl wiadomość pozafabularną

Pyrak nie mógł znieść, że jeden z krogan śmiał porwać młode z jego klanu. Rycząc jak dzikie zwierze nieco przy-tumanione paralizatorem, z całych sił próbował wyrwać się policji. Instynktownie próbował strzelić jednego ze strażników z dyńki w głowę, a drugie podkosić nogą.

Jeśli mu się to uda pobiegnie w miejsce gdzie ostatnio słyszał Sraka, obwąchując je dokładnie.
ObrazekObrazek



I wish I could invoke some better part of me.

I know I'm s'posed to be all "the one", but I have too much fun killing everyone!


Obrazek
Pyrak

Avatar użytkownika
 
Posty: 331
Dołączył(a): 7 gru 2012, o 22:15
Miano: Pyrak
Wiek: 7
Klasa: Inżynier
Rasa: Vorch
Zawód: Szabrownik/Konstruktor
Lokalizacja: Fadeless
Kredyty: 6.875
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Neuschwanstein restaurant

18 maja 2013, o 23:07

Pyrak szamotał się ludzkiemu funkcjonariuszowi SOC z niezwykłą zażartością. Machał w niego głową i nogami, ale ten ze śmiechem uchylał się ciosom.

- Hej, hej, spokojnie. Pogadamy sobie na komendzie.- powiedział, dalej śmiejąc się z vorcha. Chyba wydawało mu się, że syczenie i wyrywanie się Pyraka wynika z jego zdenerwowania tym, że został złapany na gorącym uczynku.

Strażnik odczekał, aż Pyrak opanuje się, po czym pomógł mu wstać.

- Zrobiliście okropną rozróbę. Wiedziałem, że wpuszczanie na Cytadelę vorchów tak właśnie się skończy- kontynuował wywody, kierując vorcha w stronę wyjścia, gdzie zniknął Srak i kroganin. Pyrak miał możliwość delikatnie wywąchać to miejsce. Odczuwał, że funkcjonariusz SOC mimowolnie prowadzi go we właściwym kierunku.

Wszystkie osoby z restauracji zostały wyprowadzone na zewnątrz, gdzie oczekiwały ich pojazdy SOC. Pyrak rozglądał się uważnie, ale nigdzie nie widział już niestety Sraka. Wyczuwał tylko bardzo silnie, że młode zostało tymi drzwiami wyprowadzone i razem z kroganinem poszło gdzieś w zaułki między budynkami.

- No, to zapraszam do środka.- powiedział funkcjonariusz, otwierając przez Pyrakiem drzwi do radiowozu.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8702
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Neuschwanstein restaurant

18 maja 2013, o 23:14

Pyrak był tak bardzo wkurzony, że nawet jego żyły okalające jego twarz zaczęły świecić na czerwono/ Gdyby tylko mógł wymordowałby wszystkich w okół, jednak kajdanki dość skutecznie trzymały go w ryzach. Jedyna zaleta jego krwawego szału to niezwykły wzrost jego potencjału intelektualnego.
- Wy pierdoleni idioci! - Wrzasnął im głośno z całej swojej przepepony. - Jeden z tych jebanych krogan porwał młodę z mojego klanu! Może byście ruszyli swoje ĆWIERĆ mózgowie i zaczęli go gonić! Lub chociaż puścicie mnie, żebym zrobił to za was, wy bando jebanych idiotów!
ObrazekObrazek



I wish I could invoke some better part of me.

I know I'm s'posed to be all "the one", but I have too much fun killing everyone!


Obrazek
Pyrak

Avatar użytkownika
 
Posty: 331
Dołączył(a): 7 gru 2012, o 22:15
Miano: Pyrak
Wiek: 7
Klasa: Inżynier
Rasa: Vorch
Zawód: Szabrownik/Konstruktor
Lokalizacja: Fadeless
Kredyty: 6.875
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Neuschwanstein restaurant

19 maja 2013, o 00:00

Funkcjonariusz odsunął się delikatnie do tyłu, widząc szał, w jaki wpadł vorch. Zrobił wielkie oczy i z niedowierzaniem popatrzył się wokoło, szukając jakby potwierdzenia tego, co mówił Pyrak.

- To prawda. Widziałem, jak jakiś kroganin wyprowadził małego z restauracji.- wyznał jakiś otyły mężczyzna, którego inny funkcjonariusz prowadził również do radiowozu.- Jestem tutejszym kucharzem.- dodał dla ścisłości.

Mężczyzna prowadzący Pyraka westchnął ciężko. Podrapał się po głowie i chwilę zastanawiał się, aż w końcu porozumiał się z kimś przez omni-klucz.

- Dobra, ty chyba będziesz wiedział najlepiej, jak wygląda ten mały- powiedział to Pyraka- Nie uwolnię cię, ale pójdziesz ze mną i Tomem. Gdzie widziałeś ostatnio tego malca? Gdzie mamy się udać?- zarzucił vorcha pytaniami, a w międzyczasie dołączył do nich Tom, inny człowiek z SOC.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8702
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Neuschwanstein restaurant

19 maja 2013, o 20:34

Vorch gwałtownie szarpnął się w stronę gdzie ostatnio usłyszał Sraka, oddychając głośno i agresywnie. Całe miejsce dokładnie obejrzał i obwąchał szukając jakiegoś śladu.
ObrazekObrazek



I wish I could invoke some better part of me.

I know I'm s'posed to be all "the one", but I have too much fun killing everyone!


Obrazek
Pyrak

Avatar użytkownika
 
Posty: 331
Dołączył(a): 7 gru 2012, o 22:15
Miano: Pyrak
Wiek: 7
Klasa: Inżynier
Rasa: Vorch
Zawód: Szabrownik/Konstruktor
Lokalizacja: Fadeless
Kredyty: 6.875
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Neuschwanstein restaurant

20 maja 2013, o 13:27

Po dłuższym zastanowieniu Pyrak podążał możliwymi ścieżkami, jakimi mógł udać się kroganin. Jedyną logiczną drogą były zaułki za restauracją. Wraz z dwoma oficerami SOC udali się w pokręcone korytarze, w których niestety nie zastali już ani chłopca ani kroganina.

Gdy zdawać by się już mogło, że nic więcej nie da się zrobić, Pyrak zauważył leżący na ziemi koło śmietnika stary omni-klucz. Zapach wskazywał na to, że należał do Sraka...

Po włączeniu i przeszukaniu historii operacji, Pyrak odnalazł jakieś nagranie, wykonane przed około dwudziestu minut. Kiedy je włączył, ukazał mu się kołyszący obraz chodnika i stopy wielkiego kroganina. Dźwięk był niewyraźny, ale przy większym skupieniu dało się go zrozumieć.

- Tak, ten pomysł z uwolnieniem małego vorcha był znakomity. Tak, vorche od razu się skumały i dzięki temu udało mi się dotrzeć do Pyraka, tego vorcha, który ostatnio uwolnił naszego zakładnika. Czekaj... Ile razy mam ci powtarzać, żebyś się nie wyrywał? Przeszkadzasz mi w rozmowie, mały obesrańcu.- kroganin najprawdopodobniej rozmawiał z kimś przez omni klucz, a syczący i wyrywający się z uścisku Srak trochę go irytował.- Już jestem. No gdyby nie to, że matka kazała mu znaleźć tego Pyraka, to mały by już nie żył. Ale dzięki mojemu wspaniałemu rozeznaniu sytuacji mogliśmy to wykorzystać. No... tak... nie. Tych dwóch pozostałych jeszcze nie dorwałem, ale znam już adres tego Steve'a i Vrouu. To kwestia czasu, kiedy rozwalę im czachy. Tak... Haha, tak... Najpierw rozprawię się z Pyrakiem, a potem wrócę na Omegę i wykończę pozostałych. Mhmm... Teraz zawiozę małego do hotelu, a Pyrakowi wyślę informację o spotkaniu może gdzieś w magazynach... jeszcze nie wiem. Małego w każdym razie będę trzymał jako zakładnika w hotelu, który wynająłem. Taka tania melina w Okręgu Bachjret. Tańszego nie dało się wynająć, dobrze wypytałem recepcjonistkę. Jak to co? Zabiję dzieciaka, po co nam jacyś świadkowie.

Na tym nagranie się urwało. Widać było tylko, jak omni-klucz upada na ziemię i wyłącza się...
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8702
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Neuschwanstein restaurant

20 maja 2013, o 20:09

Pyrak, ciągnąc za sobą gwałtownie swoich strażników niczym dziki zwierz, przeszukiwał i obwąchiwał każdy trop ostatecznie stanęło na bocznych uliczkach za knajpą. Pyrak syknął sromotnie doskonale zdając sobie sprawę, że teraz mogą być wszędzie. Wszakże z takich właśnie pokrętnych uliczek korzystał w czasie swoich ucieczek na Omedze. I gdy już miał w napadzie gniewu roztrzaskać głowę jednego z funkcjonariuszy SOC dostrzegło on Omni-klucz leżący w śmietniku. Pyrak obwąchał go dokładnie, a wnioski które z tego niuchania wyciągnął sprawiły, że wnerwiony vorch nieco przygasał.
- Pyrak czuć zapach Srak na ten tu omni-klucz. - Zakomunikował SOC. Oglądając i obwąchując go dokładnie mina vorch spoważniała. Mrucząc poważnie wyprostował on ramiona w stronę strażników. - Rozkuć. Pyrak musieć sprawdzić Omni-klucz. - Zakomendował.

Pyrak sprawdzając historie użytkową urządzenia natrafił on na ciekawe nagranie. Było ono niewyraźne, a z samego obrazu nic ciekawego widać nie było, ale przystawiając głośnik urządzenia do ucha mógł wydobyć interesujące informacje z Omnikluczu.
- Mądra chłopak. Pyrak dumny z Srak. - Westchnął Pyrak uśmiechając się nieznacznie. - Głupki z SOC słuchać! - Zakomenderował vorch. - Krogan z horda trzymać mała Srak w hotel w jakimś Okręg Bachjret. Chcieć zrobić pułapka na Pyrak w jakiś magazn. Wy zawieść Pyrak do tego hotel, żeby odbić mała Srak! Oh by zapomnieć. Pyrak potrzebować swoje broń. - Zauważył vorch.
ObrazekObrazek



I wish I could invoke some better part of me.

I know I'm s'posed to be all "the one", but I have too much fun killing everyone!


Obrazek
Pyrak

Avatar użytkownika
 
Posty: 331
Dołączył(a): 7 gru 2012, o 22:15
Miano: Pyrak
Wiek: 7
Klasa: Inżynier
Rasa: Vorch
Zawód: Szabrownik/Konstruktor
Lokalizacja: Fadeless
Kredyty: 6.875
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Neuschwanstein restaurant

20 maja 2013, o 21:27

Funkcjonariusze SOC spojrzeli po sobie a potem na Pyraka. Jeden z nich ponownie wyciągnął kajdanki, chcąc zakuć vorcha.

- Nie musi Pan się tym przejmować. Proszę nam oddać znaleziony omni-klucz. Będzie dowodem rzeczowym w sprawie. Resztą zajmie się SOC. Pan natomiast musi zostać odeskortowany na komisariat, gdzie złoży Pan zeznania. - oświadczył jeden z mężczyzn, po czym trochę z żalem patrząc na Pyraka podrapał się w potylicę- Przykro mi, takie są procedury. Zresztą zaraz wszystko zgłosimy dowódcy i najbliższy patrol z dostępnym detektywem przeszuka Bachjret. Będzie Pan informowany o postępowaniu.

- Wiadomo, że martwi się pan o dziecko- dodał drugi funkcjonariusz, chcąc uspokoić i pocieszyć zdruzgotanego vorcha.- Jednak jako ojciec dziecka będzie pan miał prawo wiedzieć wszystko o tym, co się z nim dzieje i tak dalej, więc naprawdę nie ma się czym denerwować. Wszystko będzie dobrze.- po czym nie oczekując zbytniego protestu wyciągnął ufnie ręce z kajdankami w dłoniach, żeby zakuć vorcha po dobroci w kajdanki.

Z jednej strony SOC faktycznie mogło najszybciej rozprawić się z kroganinem. Nikt inny nie znał tak dobrze Cytadeli a i w takich sprawach postępowanie jest szybkie. Jedno było pewne, Srakowi nie podziałaby się krzywda, a przynajmniej kroganin nie zdążyłby mu zaszkodzić. Z drugiej strony Pyrak nie był prawnym opiekunem Sraka i pojawiły sie już wcześniej problemy z tym związane w Strefie Celnej, kiedy to turianin ostrzegał Pyraka, żeby unikał SOC. W takim wypadku nawet, jeśli Srak wyszedłby cało z akcji, pewnie trafiłby do ośrodka wychowawczego, a w związku z tym Pyrak mógł już nigdy więcej go nie zobaczyć... choć pewnie chłopiec też nie byłby pozostawiony sam sobie i zapewniono by mu dobre warunki.

Ale gdyby Pyrak próbował na własna rękę dotrzeć do Bachjret, odszukanie odpowiedniego apartamentu mogło zając mu znacznie dłużej niż funkcjonariuszom SOC, którzy mogłoby chociażby dostęp do zapisów rezerwacji hotelowych. W związku z tym Srakowi zagrażało wielkie niebezpieczeństwo. Za to przy odrobinie szczęścia po odbiciu dziecka, nie zostałoby ono Pyrakowi odebrane...
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8702
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Neuschwanstein restaurant

20 maja 2013, o 23:33

Sprzeciwianie się tak wkurzonemu vorchowi nie jest zwykle dobrym pomysłem. Na odpowiedź funkcjonariuszy Pyrak zawarczał na obu funkcjonariuszy agresywnie, jednak chwilę potem chrząknął przeczyszczając gardło i zaczął od początku.
- Jako szef klan Pyrak musieć sam odbić swoja młoda. Jeśli SOC zrobić to za Pyrak to znaczyć, że Pyrak zły szef. Stracić szacunek wśród vorcha. - Wytłumaczył relatywnie uprzejmym tonem. - Poza tym cały bajzel przez to, że Pyrak pomóc odbić duża elcorska dyplomat. Mówić, że nazywać się Thortor Barthum. Chyba wy lubić duża elcory i nie pozwolić by ta co pomagać wasza sojusznik ucierpieć, co? Wy pomyśleć: sami załatwić terrorysta-krogan, zdobyć szacunek i pomóc w kontakty vorcha-gatunki rady. Co wy na to? Nie być dużo czas na rozmyślanie!
ObrazekObrazek



I wish I could invoke some better part of me.

I know I'm s'posed to be all "the one", but I have too much fun killing everyone!


Obrazek
Pyrak

Avatar użytkownika
 
Posty: 331
Dołączył(a): 7 gru 2012, o 22:15
Miano: Pyrak
Wiek: 7
Klasa: Inżynier
Rasa: Vorch
Zawód: Szabrownik/Konstruktor
Lokalizacja: Fadeless
Kredyty: 6.875
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Następna strona

Powrót do Krąg Prezydium

KTO JEST ONLINE?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość