Prezydium to obszar wewnętrznej strony pierścienia łączącego okręgi. Znajdują się tutaj ambasady ras uznających zwierzchnictwo Cytadeli, a także wiele sklepów, lokalów rozrywkowych czy drogich mieszkań, na które pozwolić sobie mogą najbogatsi. Znajduje się tu także Wieża Cytadeli.

[Apartamentowiec] Apartament Anariel Mon

29 cze 2012, o 14:31

<tutaj będzie opis jak mi się zachce go opisać>
ObrazekObrazek

||Theme: >>:<<||
Mist

Avatar użytkownika
 
Posty: 408
Dołączył(a): 30 kwi 2012, o 15:39
Miano: Vanessa Chorisso
Wiek: 29
Klasa: Adept
Rasa: Człowiek
Zawód: Widmo
Kredyty: 34.900
Medale: 3
Wyzwoliciel (1) Medal za długą służbę (1) Najlepszy z najlepszych (1)

Re: [Apartament Anariel Mon]

29 cze 2012, o 15:30

David kulił się pod jedną ze ścianek mając pewność, że uda mu się przetrwać ten chaos. Znowu strzelanie i znowu tak blisko niego. Przysiągł sobie, że na pewno znajdzie tych dwoje funkcjonariuszy i zrobi z nimi taki wywiad, że zapamiętanego do końca swojej służby, która zapewne nie potrwa zbyt długo ze względu na całkowite olanie cywilów, w tym i jego.

To, co wydarzyło się po chwili, trwało o tyle szybko, ze Farciarz nie zdążył zareagować natychmiast. Dopiero, gdy smukła asari weszła do środka, David oprzytomniał na tyle, by móc ogarnąć zaistniałą sytuację.
Po pierwsze: jasna cholera, była to asari. Piękna i seksowna. Po drugie: była to asari, a biorąc pod uwagę to, że ostatnio spotkania z przedstawicielkami tej rasy nie kończyły się pozytywnie. Collins chyba coraz mniej lubić niebieskoskóre kobiety. Po trzecie: reporter nigdy nie widział tego typu ubioru – ten kolor i ten krój, chociaż niejedno już widział, z racji zawodu. I po czwarte: skąd, na litość, znała jego nazwisko??

- W dupie – odrzekł Farciarz, poprawiając swój sweterek. – Powiesz kim jesteś i skąd masz moje nazwisko albo spieprzam stąd jak najdalej, śliczna. Zaryzykował takim tonem, jednak miał już serdecznie wszystkiego dość.
ObrazekObrazek
David „Farciarz” Collins

Avatar użytkownika
Mistrz Gry
 
Posty: 118
Dołączył(a): 3 cze 2012, o 16:44
Wiek: 28
Rasa: człowiek
Zawód: reporter
Kredyty: 19.050

Re: [Apartament Anariel Mon]

29 cze 2012, o 15:58

- Anariel Mon, powiedzmy, że dzisiaj jestem specjalistką od ratowania tyłków bezczelny dziennikarzy. – Odpowiedziała wyciągając w jego stronę wysmukła dłoń o paznokciach pomalowanych na morską zieleń. Jasnoniebieskie oczy świdrowały go z profesjonalną ciekawością a z ust nie schodził sympatyczny, przyjazny uśmiech mimo jego słów i ich tonacji. Oparła się o framugę drzwi, chyba aby upewnić się, że się nie zamkną nim nie przekona dziennikarza do wejścia do środka. Zapach morelowego dymu coraz gęściej unosił się w powietrzu. Kobieta była nieuzbrojona na pierwszy rzut oka ale z asari nigdy nic nie było wiadomo. W końcu każda z nich mogła poświecić na niebiesko i rzucać o ściany. – A jeśli chodzi o Twoje nazwisko? Jestem informatorką, do mojej pracy należy wiedza o jednostkach rzucających się w oczy i obijających o uszy. Powiedzmy, że należysz do tego grona. A teraz… pozwolisz łaskawie zaprosić się na kawę i krótką rozmowę, czy wolisz wrócić tam, gdzie do Ciebie strzelają? – Przechyliła głowę na bok wskazując, ponownie, zapraszającym gestem wnętrze mieszkania.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8702
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: [Apartament Anariel Mon]

29 cze 2012, o 16:17

- Niewiele mi to mówi – burknął reporter, słysząc imię asari, opierając się o ścianę tak, że jego stopy były wewnątrz.

Dym może i był przyjemny, gdyż owocowy, a David uwielbiał owoce, jednak nigdy nie przepadał za kobietami, które paliły. Cokolwiek. Cóż, może i miał ochotę na flirt, seks, cokolwiek, ale na pewno były to potrzeby któreś tam z kolei, po kąpieli, wypiciu soku, zjedzeniu czegoś, zdrzemnięciu się i…wielu innych.
Chyba się starzeję” – pomyślał.
- Nie dziwię się, że wiesz, kim jestem. Kobiety na poziomie musza to wiedzieć – uśmiechnął się pewny siebie, wchodząc do całkiem nieźle urządzonego pokoju.
- Gustownie, ale nie tak, jak u Squido – rzucił, delikatnie smyrgając ścianę. – Ostatnio wszyscy chcą mnie zabić, pobić, informacje wydobyć – zaintonował lekko. – Jeśli też masz takie zamiary, to przejdźmy do rzeczy, bo naprawdę, kark mnie boli. I zrób coś do picia – spojrzał wymownie na asari. – Proszę – dodał ze szczerym uśmiechem.
ObrazekObrazek
David „Farciarz” Collins

Avatar użytkownika
Mistrz Gry
 
Posty: 118
Dołączył(a): 3 cze 2012, o 16:44
Wiek: 28
Rasa: człowiek
Zawód: reporter
Kredyty: 19.050

Re: [Apartament Anariel Mon]

29 cze 2012, o 16:48

- Nie mam zamiaru niczego z Ciebie wydobywać. – Odpowiedziała takim tonem, że nawet doświadczony Casanova zapłonąłby rumieńce, po czym wmaszerowała do mieszkania, powolnym krokiem znikając za aneksem kuchennym. Mieszkanie było duże, przestronne ale wyraźnie było mieszkaniem osoby samotnej. Nigdzie nie widział śladów bytowania pary czy nawet współlokatorów. Wyraźnie kobieta lubiła swoją prywatności, albo zwyczajnie nikt jej nie chciał. Akurat w kwestii asari trudno było w to uwierzyć. Papierosa zgasiła w zlewie, po czym wrzuciła do śmietnika, cały czas nie spuszczając mężczyzny z oka, jakby obawiała się, że przy najbliższej okazji zwieje z apartamentu i tyle go zobaczy. – Mniej gustowne? Hmm… dziwne, to ja poleciła Squido tego projektanta. Może zwyczajnie u wielkiej gwiazdy bardziej się postarał. – Zamruczała, wyraźnie rozczarowana jego komentarzem, wydymając dolną wargę w wyrazie urazy. Po sekundzie jednak wzruszyła ramionami. – Jakbyś chciał się wykąpać, nie krępuj się, to drugie drzwi po lewej. – Wskazała gestem dłoni właściwe pomieszczenie, nim wyciągnęła z automatycznej półki, krystalicznie czyste szklanki. – Sok, whisky, brandy czy może herbaty?
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8702
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: [Apartament Anariel Mon]

30 cze 2012, o 11:45

Farciarz rozsiadł się na niezwykle wygodnym fotelu, który automatycznie dopasował się do jego ciała. Po chwili włączył się masaż, relaksując obolałe części ciała. Davidowi było niezwykle dobrze i najlepiej nie schodziłby z niego nawet i przed dwa dni.
- Jasne, pójdę pod prysznic, a ty zadźgasz mnie od tyłu. Dziękuję, poczekam, aż poznamy się bliżej, to razem umyjemy sobie pośladki, hm?
David wstał i przeciągnął się, po chwili zdejmując okulary i delikatnie rozmasował sobie nos. Był naprawdę zmęczony.
- Skoro wiesz kim jestem, to pewnie i wiesz, co pijam. I w końcu powiedz, o co ci chodzi, Anariel – zapytał zrezygnowany, tonem mającego wszystkiego powyżej uszu.
ObrazekObrazek
David „Farciarz” Collins

Avatar użytkownika
Mistrz Gry
 
Posty: 118
Dołączył(a): 3 cze 2012, o 16:44
Wiek: 28
Rasa: człowiek
Zawód: reporter
Kredyty: 19.050

Re: [Apartament Anariel Mon]

30 cze 2012, o 12:04

- Dlaczego wy dziennikarze z góry zakładacie najgorsze? Dlatego telewizja i newsy zazwyczaj są takie drętwe i depresyjne. Nie chce nic od Ciebie. Dobra, nie chce nic teraz. Powiedzmy, że lubię kolekcjonować długi. Uratowałam Ci tyłek, kiedyś odwdzięczysz mi się równie niewielką przysługą. Chyba uczciwy układ? - Zagaiła, nalewając do szklanek świeżo wyciśnięty sok z mango i pomarańczy. przyozdobiło go jeszcze jakimś niewielkich egzotycznym owocem i podała Dawidowi z kpiącym uśmieszkiem. Dla kogokolwiek pracowała, dostarczał jej naprawdę szczegółowych informacji, skoro wiedziała, jakie napoje lubi najbardziej. Rozsiadła się na brzegu kanapy, tak by mogła go dokładnie obserwować. - Łazienka ma zamek, słonko. Poza tym, trzymam swoje niebieskie paluszki z dala od Twoich pośladków. jak kusząca ta propozycja by nie była. - Sama w dłoni trzymała jakiś drink w kolorze kiwi, pachnący alkoholem i popijała go powoli za pomocą słomki.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8702
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: [Apartament Anariel Mon]

30 cze 2012, o 19:24

- Czyli jesteś cwana – odrzekł, wydychając powietrze David. – Dobrze, zatem słucham cię, cóż to za przysługa, bo wiesz, ja nie lubię mieć długów i naprawdę chciałbym już zająć się swoimi sprawami.
Urwał i spojrzał na asari od głowy, po stopy.
- Nawet, jeśli jesteś atrakcyjną, ciekawą i dominującą kobietą – puścił oczko i łyknął soku. – Na litość, tego było mi trzeba – i szybko pocałował w rękę gospodynię, która nie mogła się tego spodziewać. Ponownie usiadł w fotelu i rzekł:
- Proszę, powiedz w czym rzecz, a ja ci powiem, czy potrafię ci się odwdzięczyć za przysługę, o którą wcale się nie prosiłem
ObrazekObrazek
David „Farciarz” Collins

Avatar użytkownika
Mistrz Gry
 
Posty: 118
Dołączył(a): 3 cze 2012, o 16:44
Wiek: 28
Rasa: człowiek
Zawód: reporter
Kredyty: 19.050

Re: [Apartament Anariel Mon]

30 cze 2012, o 20:34

Asari, która wyraźnie chyba preferowała kobiecą stronę natury w przeciwieństwie do innych niebieskich, które czasami bardziej z zachowań przypominały mężczyzn. Jak ta barmanka na Illium. Tak, tamta stanowczo emanowała męskością. Anariel wolała być damą, albo chociaż na taką pozować. Kiedy jego usta dotknęły jej dłoni, jedynie roześmiała się perliście, odchylając głowę do tyłu.
- No proszę, gładko przechodzisz od wulgaryzmów do kokieterii. To specyfika zawodu, czy taki rys charakteru? – Przygryzła dolną wargę, po czym wróciła do popijania swojego alkoholu. Wyraźnie nie spieszyło jej się z poinformowaniem Farciarza o jego przyszłej robocie. Albo zwyczajnie nie miała w tej chwili w życiu żadnego problemu, którym ciemnowłosy mógłby stawić czoła. – Hmmm, niech będzię. Jak dobrze idzie Ci subtelne wyciąganie informacji? Potrzebuje się dowiedzieć kilku szczegółów o pewnej osobie rezydującej sobie od niedawna na Cytadeli, a niestety, jest dość uprzedzony co do mojej biednej, niewinnej rasy. – Dotknęła opuszkami palców swojego dekoltu, idealnie udając wyraz autentycznego zasmucenia.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8702
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: [Apartament Anariel Mon]

1 lip 2012, o 09:53

Farciarz jedynie pokiwał głową, kiedy przyjrzał się reakcji asari na pocałunek. Z jednej strony nie było to do końca szczere, z drugiej jednak, podobało się to chłopakowi. Nietuzinkowe, wymagające więcej od niego samego – taki filtr z wyższej półki, jeśli można to tak nazwać.

Davidowi okropnie smakował sok – znajdowały się tam jego ulubione owoce, chociaż nie do końca zmiksowane w takich proporcjach, jakie uwielbiał.
- Wyciąganie informacji, to mój zawód. Nawet nie wiem czemu się pytasz, jak mi idzie taka robota, subtelna czy nie – skrzywił się reporter i odstawił pełny w jednej trzeciej sok na blat stołu. Złożył ręce i kontynuował. – Potrzebuję cyfronotesu, muszę sprawdzić pewne informacje, które są dość istotne. Możesz coś przyrządzić do zjedzenia, albo zmówmy coś i w międzyczasie powiedz dokładnie o co i kogo chodzi, bo chcę mieć już czyste konto a propo bycia dłużnikiem.
Kompletnie zignorował gestykulacje i mimikę Anariel w kwestii uciemiężenia - uznał to za grę. Dobrą, ale grę.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
ObrazekObrazek
David „Farciarz” Collins

Avatar użytkownika
Mistrz Gry
 
Posty: 118
Dołączył(a): 3 cze 2012, o 16:44
Wiek: 28
Rasa: człowiek
Zawód: reporter
Kredyty: 19.050

Re: [Apartament Anariel Mon]

1 lip 2012, o 10:20

- Mężczyzna, lat 41, rozwodnik, imię to Frans Marlou. Mieszka w tym dystrykcie, w apartamencie mieszkalnym 127b. Mniemam, że potrafisz poruszać się po Prezydium i sam trafisz. - Odpowiedziała powoli wstając i odkładając swojego drinka na szklany blat. Z jej twarzy kiedy tylko zaczęła przemowę zniknęło figlarne rozbawienie zastąpione czystym profesjonalizmem. Asari mogła zachowywać się trywialnie, ale wyraźnie znała się na swojej robocie i akurat te część swojego życia traktowała poważnie. Powoli przeszła się do jednym drzwi, gdzie zniknęła po wstukaniu odpowiedniego kodu. Gdy stamtąd wyszła w dłoni trzymała zgrabny cyfronotes o prostym, ale starannym designie. Podała go Davidowi z pytającym spojrzeniem. - Mam nadzieję, że starczy. Posiadam tylko te modele na zapleczu. Kontynuując. Frans działa pod przykrywką fotografa ale tak naprawdę to gruba ryba w nielegalnym handlu bronią. Chce się dowiedzieć jak najwięcej o jego najbliższych miejscach pobytu, planach i temu podobnych. Musisz uważać, bo mimo, iż zdaje się podróżować sam, zawsze kręci się wokół niego co najmniej dwóch ochroniarzy i snajper. Tym ostatnim się zajmę w razie czego. Im więcej zdołasz wyciągnąć, tym lepiej dla Ciebie. Jeśli będę zadowolona, dostaniesz gratis do tej roboty. Jakieś kredyty albo urlop w luksusowym kurorcie na Illium. - Kiedy skończyła ten wywód, jedynie mrugnęła do niego, spacerując po pomieszczeniu. teraz ponownie znalazła się przy aneksie kuchennym i zerknęła do środka, palcem wskazującym stukając się w podbródek, w geście zastanowienia. - Co powiesz na krewetki w sosie ziołowym i bagietkami? Wy ludzie wiecie co dobre...
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8702
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: [Apartament Anariel Mon]

1 lip 2012, o 13:38

W końcu konkrety” – pomyślał David, prostując sweterek. Kiedy otrzymał cyfronotes, uśmiechnął się. Od razu poprzez Extranet podłączył się z zasobami swojego prywatnego serwera, wpisując kilka kodów. W międzyczasie zerkał na asari i słuchał tego, co miała do powiedzenia.
Zerkając w nieduży ekran, odetchnął. Wszelakie dane, które miały być – były w nienaruszonym stanie, a zwłaszcza te istotne dla Zaćmienia. Teraz był spokojniejszy i mógł całkowicie skupić się na odwdzięczeniu się, w mniemaniu asari, gospodyni za „uratowanie go”.
- Zrozumiałem. A skąd pewność, że nie nawieję albo że zmienię zleceniodawcę, hm? De facto nie płacisz mi dużej kasy za tego typu sprawę, a jedynie jako bonus rzucisz ochłapy – powiedział pewniej David, zbliżając się do o wiele poważniej, niż jeszcze kilka minut temu, Anariel.
Stał blisko niej, a ona nie mogła poczuć jego zapachu przesiąkniętego potem.
- Dla kogo pracujesz, Anariel, hm? Błękitne Słońca? A może dla Handlarza Cieni? – złapał ją w pasie i przysunął do siebie, spoglądając w jej oczy. Trwało to może trzy sekundy, po czym lekko ją odepchnął i cofnął się. – Brzydzę się bronią, a kwestia ochroniarzy nie jest do końca przekonującą. Idę sam, tak? A ty w razie czego mnie ubezpieczasz? Dobre sobie – zaśmiał się delikatnie.
No ale artykuł z tego będzie ciekawy” – dodał w myślach.
ObrazekObrazek
David „Farciarz” Collins

Avatar użytkownika
Mistrz Gry
 
Posty: 118
Dołączył(a): 3 cze 2012, o 16:44
Wiek: 28
Rasa: człowiek
Zawód: reporter
Kredyty: 19.050

Re: [Apartament Anariel Mon]

1 lip 2012, o 22:13

Kobieta zdawała się kompletnie nie przejmować jego potencjalnymi pogróżkami. Kiedy przysunął ją bliżej siebie, jej oczy jak i cała reszta jej prezencji wciąż prezentowała sobą profesjonalną uprzejmość i odrobinę kokieterii. Jasne oczy wpatrywały się prosto w oczy mężczyzny. Kiedy ją odepchnął oparła się jedynie dłonią o blat, nie tracąc nawet specjalnie równowagi.
- A skąd pomysł, że pracuje dla kogoś? Ja ewentualnie współpracuje, nikt mną nie rządzi, Panie Collins. Co do zmiany pracodawcy, podejrzewam, że jest tu zbyt wiele niepewnych, abyś poczuł się na tyle mocny, aby po wstępnym przyjęciu pracy zagrać mi na nosie. Ale teoretycznie, nic Cię nie powstrzymuję. – Otrzepała rękawy jasnego kostiumu, po czym odwróciła się bokiem do niego, opłukując dłonie chłodną wodą. Jej skupione spojrzenie, teraz uważnie wpatrywało się w metalowy zlew. – Nie będę chronić Twoich pleców sama, w razie ewentualnego spalenia. Mam świetnych ludzi, którzy dopóki nie skończysz pracy będą całe swoje siły poświęcać temu aby Tobie włos z głowy nie spadł. I daruj sobie próbę przejrzenia mnie. Nic nie znajdziesz. – Puściła mu oczko, nim wyciągnęła z szafki dwa talerze, a po zamknięciu szafeczki stopą, wróciła do lodówki. Po chwili na blacie wylądowały świeże krewetki, gotowe do przyrządzenia i wszystkie warzywa, masło i przyprawy do ziołowego sosu.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8702
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: [Apartament Anariel Mon]

2 lip 2012, o 11:39

Collins i tak się miał zgodzić – starał się jedynie wybadać, na ile może sobie pozwolić z asari. Czy wykona zadanie? A może zmieni w ostatniej chwili swoje zamiary i wyroluje ją? Cóż, na razie zajadał wcale niezły obiad w wcale nie gorszym towarzystwie.
David czuł się najedzony, spokojny (w końcu otrzymał cyfronotes i sprawdził, co było do sprawdzenia).
- Wszystko zrozumiałem, jak mam się z Tobą kontaktować w razie czegokolwiek? I może zadzwoń po taxi, niech zawiezie mnie w odpowiednie miejsce.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
ObrazekObrazek
David „Farciarz” Collins

Avatar użytkownika
Mistrz Gry
 
Posty: 118
Dołączył(a): 3 cze 2012, o 16:44
Wiek: 28
Rasa: człowiek
Zawód: reporter
Kredyty: 19.050

Re: [Apartament Anariel Mon]

2 lip 2012, o 14:58

Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8702
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04


Powrót do Krąg Prezydium

KTO JEST ONLINE?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość