Prezydium to obszar wewnętrznej strony pierścienia łączącego okręgi. Znajdują się tutaj ambasady ras uznających zwierzchnictwo Cytadeli, a także wiele sklepów, lokalów rozrywkowych czy drogich mieszkań, na które pozwolić sobie mogą najbogatsi. Znajduje się tu także Wieża Cytadeli.

Swift militaries

14 kwi 2013, o 21:49

Obrazek

Swift militaries to sklep z dostępnymi nowoczesnymi technologiami przeznaczonymi głównie dla wojsk Przymierza. Założony został przez znaną, bogatą ludzką rodzinę, która jako jedna z pierwszych mogła pozwolić sobie na umieszczenie placówki firmy na Cytadeli, stąd też marka Swift jest dobrze znana i ceniona na Cytadeli nawet, jeśli produkty w ofercie są sprzedawane jedynie za okazaniem odpowiedniej licencji. Miejsce to służy także jako serwis naprawczy i ma specjalnie przystosowane do badań zaplecze.
Sklep jest nieduży. Składa się z głównej sali, gdzie postawiono nowoczesne biurko z terminalem i wszystkie niezbędne biurowe przyrządy. Pod blatem znajduje się przycisk szybkiego reagowania, który w razie ataku bezpośrednio informuje funkcjonariuszy SOC o niebezpieczeństwie. Wnętrze roi się także od niewidocznych dla niedoświadczonego oka zabezpieczeń takich jak lasery, wysuwane działka sterowane z zaplecza czy skaner omni-klucza, który nawet bez potwierdzenia użytkownika potrafi w sekundzie hakować system i przesłać informacje o napastniku do bazy danych SOC. Także kamera zapewnia poczucie większego bezpieczeństwa. Poza tym postarano się o przyciągający, profesjonalny wystrój w surowym, minimalistycznym stylu.
Zaraz za biurkiem znajdują się drzwi, prowadzące do zaplecza. Zabezpieczono je dodatkowym, nowoczesnym skanerem tęczówki, który nawet bez konieczności przykładania do niego oka rozpoznaje właściciela i nadaje mu lub też odmawia dostępu. Za pancernymi wrotami przechodzi się do oświetlonego sztucznym światłem świetlówek pomieszczenia, które służy za magazyn, zaplecze i biuro. Na środku stoi przystosowany stół techniczny, na którym można pracować nad projektami. Przy lewej ścianie rząd szaf i półek, wypełnionych skrzyniami uzbrojeniem wszelkiej maści z oznaczeniem Przymierza. Na prost od wejścia stoi biurko oraz ekspres do kawy i mały aneks kuchenny, a na prawej ścianie tylne wyjście ze sklepu. Wszystko przytulnie i schludnie.


_________________________________________________________________________________


Dla Pixie zaczynał się dzień jak co dzień. Może praca za biurkiem w rodzinnym interesie nie była tym, co lubiła najbardziej, ale też w niej potrafiła wyładować wiele pokładów energii, zalegających w niej bezużytecznie. Zresztą to, że pracowała w sklepie wcale nie znaczyło, że musiało być nudno. Był to w końcu sklep nie dla byle kogo i takie też osoby pojawiały się w nim najczęściej. Miała przyjemność poznać niejednego oficera, zainteresowanego kupnem dobrej, drogiej i dużej broni. "A dlaczego duże bronie są dobre? Bo są duże i dobre", jak brzmiał slogan marketingowy Swift militaries. Wtedy mogła popisać się przed wpływowymi ludźmi swoja wiedzą i wkładem w rozwój danych ulepszeń. A i mężczyźni nie szczędzili jej pochlebstw, zwłaszcza, kiedy mogli rzucić okiem na jej tatuaże, kiedy zajęta była wklepywaniem danych do komputera. Czasem zjawił się ktoś z jakąś naprawą gwarancyjna i wtedy dziewczyna spędzała godziny na zapleczu, starając się dociec, gdzie pojawiła się usterka, czy została spowodowana wadą fabryczną czy ktoś najzwyczajniej w świecie chciał ją oszukać. Raz na jakiś czas zdarzały się tez sytuacje całkiem niespodziewane. A to gdzieś włamanie, a to atak terrorystyczny. Tak było niedawno, w co wmieszana była ponoć znana ludzka organizacja o nazwie Cerberus. Kazano jej wtedy zamknąć sklep i udać się w bezpieczne miejsce.

Zatem kto wie, co przynieść mógł kolejny dzień w sklepie Swift militaries. Po kawie i przyjemnym papierosku Pixie zasiadła przy biurku i jak na zawołanie zjawił sie pierwszy klient. Wkroczył do pomieszczenia pewnie, ze wzrokiem typowym dla ludzkich, podstarzałych oficerów z "gadanym". Mimo tego miał przyjemny wyraz twarzy, wzbudzający wbrew pozorom wiele sympatii na sam widok. Może był trochę podstarzały, ale też nie to, że nieatrakcyjny. Wkroczył do środka pewnym krokiem i stanął przy biurku, uśmiechając się szeroko.

Obrazek

- Witam szanowną Panią.- zaczął uprzejmie, a w oczach jakby szalały mu dzikie ogniki- Chciałem zakupic u Państwa dużą i dobrą broń- dodał rzucając przy okazji slogan firmowy Swift.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8695
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Swift militaries

14 kwi 2013, o 22:12

Pierwszą jej myślą dzisiaj było to, czy będzie ciekawie, czy też wynudzi się na śmierć. Po całym porannym rytuale i końcowym dotarciu na miejsce, czyli jej "ukochane" biurko, zasiadła i zobaczyła pierwszego klienta. Na jej ustach od razu pojawił się szeroki, wesoły i bardzo przyjemny uśmiech. Dziewczyna już zaczynała czuć ekscytację. Wstała.
- Witam w Swift militaries - powiedziała i gdyby się nie powstrzymała, zaczęłaby skakać w miejscu. Zachichotała, gdy mężczyzna użył ich sloganu. Jej tata na prawdę nie znał się na sloganach, ale przynajmniej teraz mogła się z tego nieco pośmiać. - U nas tego dostatek - zaczęła, włączając panel z dostępną listą broni. - Poproszę okazać licencję oraz powiedzieć, czy ma pan jakieś konkretne oczekiwania co do produktu.
Uśmiech nie schodził jej z ust, a w oczach widać było zachętę.

ObrazekObrazek

BONUSY: +35% do tarcz, -20% do kosztu użycia mocy, +20% premii technologicznej

Pixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 312
Dołączył(a): 10 kwi 2013, o 23:26
Miano: Emma Swift
Wiek: 26
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Mechanik, haker, sabotażysta
Lokalizacja: Cytadela -> Klub "Czyściec"
Status: członkini rady Swift militaries
Kredyty: 11.540
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Swift militaries

14 kwi 2013, o 22:30

Rozweselone zachowanie dziewczyny widocznie połechtało i tak wysoko postawione ego mężczyzny. Przez to wypiął do przodu klatkę piersiową, prezentując muskularny tors, z którego najwidoczniej bardzo był dumny i oparł się jedną ręką o biurko. Celowo nie siadał na krześle, żeby dobrze ją widzieć, ale tak czynił nie tylko on jeden, więc też trudno było uznać to za dziwne. Puścił Pixie oczko, po czym wklepał w omni- kluczu odpowiednie dane, dzięki czemu po chwili na ekranie terminala sklepowego pojawiła się pierwsza strona akt mężczyzny z wyszczególnioną licencją dla Swift militaries.

- Owszem.- odpowiedział męskim, chrapliwym głosem- Interesują mnie wszystkie państwa ulepszenia celownika do karabinów snajperskich, jeśli w ich promocji otrzymuje się pani numer komunikatora.- rzucił pewny siebie, ukazując przy uśmiechu rząd równych, białych zębów.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8695
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Swift militaries

14 kwi 2013, o 23:17

Jej złośliwa natura chciała dać o sobie znać, gdy mężczyzna wypiął klatę. Dziewczyna ledwo się powstrzymała przed wypięciem biustu tak dla czystej przyjemności, by zobaczyć, jak to przyciągnie mężczyznę. Wciąż się uśmiechając, Emma spojrzała na ekran terminala i ujrzała to co chciał. Licencja była i nic na razie tego nie zmieni. Miała też dodatkowe informacje i chętnie je od razu pozna. Kim jest ten człowiek i czym się zajmuje. Co też tam słodkiego przygnał jej los. W myślach aż zacierała dłonie.
- W promocji mamy jedynie obniżkę cen przy następnym zakupie naszych produktów. To warte więcej, od moich namiarów - powiedziała i zaśmiała się, puszczając oczko w stronę mężczyzny. Na taki podryw znów w jej umyśle zaczynał się budzić złośliwiec, ale starała się go upchnąć. Dla klienta musiała być miła i uprzejma. Wystukała w panel i z lady wyskoczył hologram z pełną ofertą ulepszeń celowników. Między nią i mężczyzną postał świetlny murek, z czego Pixie miała ubaw.
- Proszę przejrzeć co tu mamy. Osobiście polecam piątą generację. Ich stabilizacja świetnie pasuje niemal do każdego karabinu snajperskiego - dodała, ciekawa reakcji na to wszystko.

ObrazekObrazek

BONUSY: +35% do tarcz, -20% do kosztu użycia mocy, +20% premii technologicznej

Pixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 312
Dołączył(a): 10 kwi 2013, o 23:26
Miano: Emma Swift
Wiek: 26
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Mechanik, haker, sabotażysta
Lokalizacja: Cytadela -> Klub "Czyściec"
Status: członkini rady Swift militaries
Kredyty: 11.540
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Swift militaries

15 kwi 2013, o 00:04

http://www.youtube.com/watch?v=MZ4KcSKU ... 6161711F80

Pixie nie miała pełnego wglądu w dane o przybyłym mężczyźnie, ale na pewno tyle, ile sam chciał jej udostępnić. Ujrzała na ekranie znane, niebieskie tło bazy danych Przymierza.

Baza danych personelu Przymierza
Klasyfikacja DOSTĘPNE ZA ZEZWOLENIEM

Po wpisaniu unikalnego logina i hasła pojawiła sie kolejna strona.

Ustanawianie bezpiecznego połączenia
Bezpieczne połączenie POTWIERDZONE

imię i nazwisko: Robert Willis
Pochodzenie: Nowy Jork, USA, Ziemia
Reputacja: zastrzeżona
Specjalizacja wojskowa: zastrzeżona
Informacje dodatkowe: zastrzeżone
Wpisy do akt: zastrzeżone
Wygląd: Obrazek

Robert nie spodziewał się trochę świetlnego murku hologramu, powstałego pomiędzy nim a Emmą, dlatego odrzuciło go do tyłu, kiedy sie pojawił. Zaśmiał się na to zakłopotany, po czym ostatecznie zasiadł na miejscu na przeciwko dziewczyny.

- Kochana, chyba się nie zrozumieliśmy- odparł, opierając sie plecami wygodnie o oparcie, rozsadzając sie wygodnie. - Piąta generacja jest dobra dla małych chłopców, a ja, jak widzisz, jestem już całkiem duży.- uśmiechnął się zawadiacko kącikiem ust.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8695
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Swift militaries

15 kwi 2013, o 00:22

Więc to jednak był wojskowy, choć to nic dziwnego. Szkoda, że nie mogła dowiedzieć się więcej, ale to znaczyło, że nie był to jakiś tam przydupas kogoś tam. To jednak nie zmieniało faktu, że był mężczyzną i klientem tak jak inni. Jej uśmiech zmienił się na zadowolony, gdy zauważyła zaskoczenie a potem zakłopotanie u pana Willisa.
Usiadła na swoim miejscu i odsunęła część hologramu, który jej przeszkadzał w widoku na mężczyznę.
- Całkiem duży muszę przyznać, a jednak przychodzi pan po nowe zabawki - odparła, wciąż się uśmiechając. Zaczęła szperać w swoim panelu i na hologramie pojawiły się inne ulepszenia. - Na tę jednak już nie ma żadnej promocji, ale zapewniam Pana, że zdecydowanie przewyższają piątkę.
Starała się nie wdawać w szczegóły, bo od razu w głowie miała określenia jak "oczko", "krzyżyk" i "wierciołek". Skąd to ostatnie, tego raczej nikt się nie dowie.

ObrazekObrazek

BONUSY: +35% do tarcz, -20% do kosztu użycia mocy, +20% premii technologicznej

Pixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 312
Dołączył(a): 10 kwi 2013, o 23:26
Miano: Emma Swift
Wiek: 26
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Mechanik, haker, sabotażysta
Lokalizacja: Cytadela -> Klub "Czyściec"
Status: członkini rady Swift militaries
Kredyty: 11.540
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Swift militaries

15 kwi 2013, o 00:42

Robert zaśmiał się ciepło, na uwagę o zabawkach, po czym faktycznie z niemalże ekstatycznym uwielbieniem przeglądał ofertę sklepu.

- Podobno prawdziwi mężczyźni nigdy do końca nie wyrastają ze swoich zabawek- stwierdził, mamrocząc w skupieniu bardziej do siebie niż dziewczyny- A ja od dziecka lubię strzelać. Jako mały dzieciak nie rozstawałem sie z własnoręcznie wykonaną procą.- gawędził dalej, zawsze pozostawiając krótką pauzę pomiędzy zdaniami, gdyby jego partnerka do rozmów chciała coś wtrącić. - Mmm- zamruczał zadowolony, kiedy na ekranie pojawił sie interesujący go zaawansowany celownik do karabinu snajperskiego. Powiększył go na cały ekran i zaczął czytać statystyki- Dzisiaj mam wspaniały dzień. To już drugi raz w ciągu dziesięciu minut mam okazję patrzeć na wspaniały okaz piękna- nie szczędził komplementów, ale też nie wydawał się być do końca szczery czy zaangażowany w to, co mówił. Raczej bawiły go i satysfakcjonowały podobne słowne gierki- Ale gdybym wiedział wcześniej, że to hobby tyle kosztuje, poszedłbym na prawnika albo lekarza, a nie wojskowego- skomentował, widząc niebagatelną cenę.- oparł się łokciami o kolana i najwidoczniej coś w myślach analizował- Mógłbym przyjrzeć się temu cacku z bliska?
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8695
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Swift militaries

15 kwi 2013, o 01:15

Obserwowała człowieka, gdy ten zaczął gawędzić. Wciąż miała na ustach ten wesoły uśmiech, ale jej noga zaczęła podskakiwać, co oznaczało początki nadchodzącej nudy. Za chwilę sprzeda jakieś cacko i znów będzie siedzieć na tyłku i czekać na zbawienie. Na szczęście klient nie mógł tego zobaczyć.
- Cóż pan Swift również uwielbiał strzelać z własnej procy i do czego to doprowadziło – powiedziała z lekkim śmiechem, rozkładając dłonie, jakby chciała pokazać cały sklep. Pry okazji przypomniała sobie opowieści ojca, który był człowiekiem gadatliwym i uwielbiającym skupienie na jego osobie. Wolała też teraz mówić o nim per pan. Jakby nie patrzeć w tej chwili grała rolę sprzedawcy.
Założyła nogę na nogę i ledwo powstrzymała odruch klaśnięcia w dłonie, gdy zobaczyła, że klient miał już na oku konkret i to nie byle jaki. Komplement spłynął po niej jak woda.
- Celny strzał – pozwoliła sobie na lekki żart. – Wart swej ceny. Jest to sprzęt wytrzymały wysokiej klasy, a elementy projektu zostały zainspirowane turiańskimi technologiami i specjalnie dostosowane do broni produkowanej przez nas. – Sama te technologie przesłała z Palaven do ojca. Ba! Dokładnie wiedziała, kto skonstruował prototyp. Zauważyła też, że w tym momencie była o wiele bardziej podekscytowana niż klient. Powstrzymała jednak pytania, które jej się nasunęły i wstała. – Prawnik czy lekarz mogą mieć tylko takie hobby. Dla mnie czy dla pana to jest część życia, którego byłoby wielki żal się pozbywać. Zaraz przyniosę egzemplarz. Proszę chwilkę poczekać
Odwróciła się i kołysząc biodrami podeszła do drzwi za biurkiem. Gdy te się otworzyły po skanowaniu, weszła do środka. Od razu je zamknęła i spojrzała na ekran przy wejściu. Lubiła obserwować klientów, choć wiedziała, że te kamery są dla bezpieczeństwa. Jednak praca teraz na pierwszym miejscu. Teraz nie hamując swoich odruchów w podskokach podeszła do szafek.
- Oczko siódemka, oczko ósemka – zaczęła mamrotać do siebie, szukając to, czego chciał klient. Gdy znalazła, wyciągnęła pudełko z brzegu i zajrzała. – Oczko ekstra – stwierdziła z uśmiechem i znów energicznym krokiem podeszła do drzwi. Zerknęła na ekran i jeśli wszystko było w porządku, wyszła z uśmiechem na twarzy. Położyła pudełko na biurku, wyłączając inne hologramy i zostawiając tylko informacje o sprzęcie. Otworzyła pudło i ich oczom ukazał się celownik.
- Może go pan oglądać do woli – powiedziała, znów mając ten przyjemny uśmiech na twarzy.

ObrazekObrazek

BONUSY: +35% do tarcz, -20% do kosztu użycia mocy, +20% premii technologicznej

Pixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 312
Dołączył(a): 10 kwi 2013, o 23:26
Miano: Emma Swift
Wiek: 26
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Mechanik, haker, sabotażysta
Lokalizacja: Cytadela -> Klub "Czyściec"
Status: członkini rady Swift militaries
Kredyty: 11.540
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Swift militaries

15 kwi 2013, o 10:09

Laserowy czytnik tęczówek przemknął po postaci Pixie niemal niezauważalnie, po czym na konsoli ukazał się napis:

Access granted

Mechanizm w drzwiach zwolnił się, dziewczyna mogła swobodnie otworzyć drzwi i wejść do środka. Zaraz po tym wejście samoistnie się zatrzasnęło. Widok z kamery można było uzyskać na terminalu na biurku na przeciwko. Pixie kliknęła odpowiedni przycisk, po czym ukazał jej się film przedstawiający, co w danym momencie robi Robert.

Mężczyzna przez chwilę grzebał w kieszonkach przy pasku, po czym wyciągnął coś niewielkiego, co mieściło się w jego dłoni. Z oddalenia nie można było dojrzeć, co konkretnie. Potem przechylił się przez biurko dziewczyny, przełamując widok holograficzny. Położył się na blacie brzuchem do dołu, żeby dosięgnąć szufladek po drugiej stornie. Otworzył jedną z nich, która nie była zabezpieczona, ponieważ także nie zawierała nic istotnego. Po tym włożył to coś do środka i zamknął. Powrócił do poprzedniej pozycji i dalej przeglądał już tylko inne oferty sklepu.

Odchodząc od terminala Pixie zauważyła coś dziwnego. W komputerze zminimalizowana była i prawie niewidoczna zakładka logowania do systemu sklepowego Swift. Nie mogła sobie teraz dobrze przypomnieć, ale najprawdopodobniej nie wchodziła tego ranka do systemu, a w sklepie była sama. Choć równie dobrze mogła o tym zapomnieć, że coś sprawdzała.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8695
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Swift militaries

15 kwi 2013, o 19:03

- Proszę, proszę – wymruczała, uśmiechając się do terminala. Ktoś tu kręcił i to w jej sklepie. Aż ją korciło, by prześwietlić omni-klucz pana Willisa, ale informacje od razu trafią do SOC. Prawie by nie zauważyła ikonki z zakładką, która ją zaciekawiła. Dzisiejszy dzień był coraz ciekawszy. Kliknęła w zakładkę, by zobaczyć, co też się w niej teraz znajduje. Raczej by pamiętała, że ją włączała. Nie grzebała w swojej pamięci czy coś przegapiła. Wolała zająć się historią przeglądania w systemie. Kto wszedł i czego chciał.
Kątem oka obserwowała co robi też jej tajemniczy i nieco podejrzany teraz klient.

ObrazekObrazek

BONUSY: +35% do tarcz, -20% do kosztu użycia mocy, +20% premii technologicznej

Pixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 312
Dołączył(a): 10 kwi 2013, o 23:26
Miano: Emma Swift
Wiek: 26
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Mechanik, haker, sabotażysta
Lokalizacja: Cytadela -> Klub "Czyściec"
Status: członkini rady Swift militaries
Kredyty: 11.540
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Swift militaries

15 kwi 2013, o 20:33

Po otworzeniu zakładki wyświetliła się strona logowania do systemu

Obrazek

Przezorna Pixie otworzyła systemową historię przeglądania i aplikacji. Po otworzeniu specjalnego programu, umożliwiającego jej orientację w ostatnich działaniach terminalu, wyświetliły jej się następujące komunikaty:

09.40 g://urządzenie zewnętrzne podłączone/gniazdo nr. 1
09.41 g://urządzenie zewnętrzne podłączone/trwa łączenie... ... ...
09.41 g://urządzenie zewnętrzne podłączone/połączono
09.42 c://
09.43 c://wszystkie programy
09.44 c://system logowania
09.45 System terminala/ERROR/Błąd logowania
09.45 System terminala/ERROR/Błąd logowania
09.45 System terminala/ERROR/Błąd logowania
09.45 System terminala/ERROR/Błąd logowania
09.45 System terminala/ERROR/Błąd logowania
09.45 System terminala/ERROR/Błąd logowania
09.45 System terminala/ERROR/Błąd logowania
09.45 System terminala/ERROR/Błąd logowania
09.45 System terminala/ERROR/Błąd logowania
09.46 System terminala/ERROR/Błąd logowania
09.46 System terminala/ERROR/Błąd logowania
09.46 System terminala/ERROR/Błąd logowania
(...)
09.32 System terminala/ERROR/Błąd logowania

Podobnych komunikatów wyświetliło się około dziesięć tysięcy i tylko data na początku ulegała zmianie. Podsumowując błąd wyświetlał się przez około piętnaście minut, aż do 2 minut, zanim Pixie przekroczyła próg . Poza tym nie zarejestrowano innych działań terminala.

Tymczasem Robert nie wykazywał żadnych podejrzanych czynności. Przeglądał cały czas sklepowy asortyment, a po pewnym czasie najwidoczniej trochę znudzony zaczął pogwizdywać i tupać nogą, najprawdopodobniej w rytm piosenki, która właśnie mu się przypomniała.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8695
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Swift militaries

15 kwi 2013, o 20:59

Pixie czuła jak jej żyłka na czole zaczyna pulsować. Ktoś się podłączył do systemu Swiftów. Do systemu jej ojca. To nie mogło ujść na sucho. Teraz nie mogła zdzierżyć. Nie zaloguje się, bo było to zbyt niebezpieczne, ale mogła zrobić coś zgoła innego. Wzięła ulepszenie, o które prosił Robert, po czym zostawiając wszystko tak jak zastała wyszła do pseudo klienta. Położyła walizeczkę na blacie i otworzyła.
- Przepraszam, że tak długo. Koleżanka wsadziła go bardzo głęboko. Proszę się delektować - powiedziała, po czym zaczęła klikać w terminal. Nakazała zamknięcie drzwi zewnętrznych, co właściwie mógł zrobić każdy pracownik sklepu i klient nie musiał nawet o tym wiedzieć, chyba że usłyszał ten charakterystyczny dźwięk. Jakby nigdy nic wyciągnęła nieznane urządzenie z szuflady i zaczęła je oglądać. Odchyliła się na krześle tak, by Willis nie mógł jej sięgnąć, a ona mogła spokojnie butem wcisnąć przycisk wzywający wsparcie z SOC.
- Panie Willis, może mi pan wyjaśnić, co to jest? - spytała z szerokim uśmiechem na twarzy. Pomimo takiej sytuacji była bardziej podekscytowana niż zła.

ObrazekObrazek

BONUSY: +35% do tarcz, -20% do kosztu użycia mocy, +20% premii technologicznej

Pixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 312
Dołączył(a): 10 kwi 2013, o 23:26
Miano: Emma Swift
Wiek: 26
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Mechanik, haker, sabotażysta
Lokalizacja: Cytadela -> Klub "Czyściec"
Status: członkini rady Swift militaries
Kredyty: 11.540
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Swift militaries

15 kwi 2013, o 23:31

Peter wstał na równe nogi i zatarł ręce podekscytowany, widząc ulepszenie, które chciał zakupić. Włożył ręce delikatnie w opakowanie i wyjął celownik, oglądając z każdej strony. Z kieszeni przy pasku wyciągnął podobną część, po czym zaczął je ze sobą porównywać. Bardzo był pochłonięty tym, co robił, więc nie usłyszał zamykającego się zamka w drzwiach wyjściowych ani czynności, jakie wykonywała w tym czasie Pixie.

Emma odsunęła szufladę biurka. Znajdowały się tam różne drobne bibeloty, które nigdy nie wiadomo, gdzie wkładać. Przegrzebała zawartość kilka razy, ale nic nie zauważyła. Dopiero po pięciu minutach zorientowała się, co wrzucił jej Pan Willis. To była holograficzna wizytówka z podpisem: "Jeśli zmienisz zdanie, zadzwoń." Po dokładnych oględzinach można było bez wątpienia stwierdzić, że hologram nie mógł mieć najmniejszego związku z zajściami w pokoju obok.

- To jest dokładnie to, czego szukałem.- stwierdził w końcu, odkładając celownik ponownie do opakowania. Oparł sie wygodnie o siedzenie, ręce splótł na klatce piersiowej, po czym z szelmowskim uśmiechem zapytał- Można liczyć na jakiś mały rabat z racji wieloletniej służby Przymierzu?
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8695
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Swift militaries

15 kwi 2013, o 23:50

Dziewczyna poczuła się jakby gwiazdka została odwołana. Pomyliła się do jasnej ciasnej, a tam ktoś próbował włamać się do systemu. Miała ochotę zakląć, ale tylko wstała, a raczej wyskoczyła z fotela jak poparzona, trzymając w dłoni wizytówkę. Miała już wrócić na zaplecze, gdy przypomniała sobie, że ktoś coś do niej powiedział. Myślała bardzo szybko, by wszystko poukładać w głowie. Uśmiechnęła się szeroko i dość przyjemnie, zamykając walizeczkę.
- Proszę poczekać. W tej sprawię skontaktuję się z przełożonym. - Schowała celownik pod ladę i wróciła na zaplecze. Gdy tylko drzwi się za nią zamknęły, doskoczyła do terminala i podłączyła do niego swój omniklucz i to na nim włączyła program śledzący ostatnie połączenia z terminalem. Ekscytacja znów dawała o sobie znać, a nerwy spowodowały, że Pixie zaczęła śpiewać pod nosem.

ObrazekObrazek

BONUSY: +35% do tarcz, -20% do kosztu użycia mocy, +20% premii technologicznej

Pixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 312
Dołączył(a): 10 kwi 2013, o 23:26
Miano: Emma Swift
Wiek: 26
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Mechanik, haker, sabotażysta
Lokalizacja: Cytadela -> Klub "Czyściec"
Status: członkini rady Swift militaries
Kredyty: 11.540
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Swift militaries

16 kwi 2013, o 00:29

Robert spojrzał na Pixie z wymalowanym na twarzy zdziwieniem. Nagła zmiana nastroju dziewczyny nie uszła jego uwadze. Z drugiej jednak strony znał wiele kobiet, więc już miał zwalić przechodzenie ze stanu ekscytacji w nienawiść na garb kobiecej fizjologii, gdy w mgnieniu oka zauważył własną wizytówkę zaciśniętą w maleńkiej piąstce. Przygryzł dolną wargę, oczekując uzasadnionego lub też nie krzyku albo chociaż kąśliwej uwagi, ale to wcale nie nastąpiło. Emma skierowała się ponownie w stronę drzwi na zaplecze.

- Może w czymś po...- zaczął, ale drzwi same zatrzasnęły się z hukiem- ...móc?

Kiedy Pixie weszła do środka, znowu nikogo tam nie było, ale w pomieszczeniu panował większy nieład, niż za pierwszym razem. Gdyby była zamyślona lub czymś zajęta, pewnie nie zauważyłaby, że krzesło przy biurku zostało dalej odsunięte niż zazwyczaj, a klosik lampki na blacie coś przekrzywiło.

Zaś na ekranie terminala wyświetlona była i nie zminimalizowana strona główna zalogowanego do systemu użytkownika. Ktoś w końcu poznał jej login i hasło.

Po podłączeniu urządzenia śledzącego, na omni-kluczu Emmy pojawiła się niedokładna mapa, na której zaznaczone zostały aktywne urządzenia w promieniu pięćdziesięciu metrów. O dziwo dla pomieszczenia, w którym się znajdowała poza terminalem wyświetliło się urządzenie o nazwie "X-2635".
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8695
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Swift militaries

16 kwi 2013, o 00:56

Jej mruczanka została przerwana, gdy uzmysłowiła sobie, że ktoś jeszcze jest na zapleczu. Uśmiechnęła się, bo teraz już nie będzie pobłażliwa. Nim sprawdziła, co też ciekawski niewidzialny chciał zobaczyć w systemie Swiftów, włączyła skanowanie omni-kluczy. Przynajmniej SOC będzie miało tego kogoś w aktach. W najgorszym przypadku dziewczyna będzie się tłumaczyć. Zablokowała terminal, zostawiając połączenie ze swoim omni-kluczem, po czym znów zawróciła. Nim dotarła do drzwi do sklepu, wpisała do omni-klucza dane kontaktowe Willisa i napisała krótką wiadomość. Włączyła połączenie z głośnikami w sali sklepowej.
- Czy mogłabym pana na chwilę prosić? Potrzebuję pewnych danych do potwierdzenia zakupu - i wysłała do mężczyzny napisany wcześniej tekst. Ktoś jest w magazynku i włamał się do systemu sklepu. Pomoże mi pan?
Dlaczego nie załatwi wszystkiego sama? Bo współpraca zawsze była zabawna. Była też ciekawa, czy człowiek pomyśli, że ta jest szalona, czy jednak weźmie ją poważnie.

ObrazekObrazek

BONUSY: +35% do tarcz, -20% do kosztu użycia mocy, +20% premii technologicznej

Pixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 312
Dołączył(a): 10 kwi 2013, o 23:26
Miano: Emma Swift
Wiek: 26
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Mechanik, haker, sabotażysta
Lokalizacja: Cytadela -> Klub "Czyściec"
Status: członkini rady Swift militaries
Kredyty: 11.540
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Swift militaries

16 kwi 2013, o 14:06

Po odnalezieniu odpowiedniego komunikatu przez oba pomieszczenia sklepu przemknęła ledwie wyczuwalna fala elektromagnetyczna, skanująca wszystkie omni-klucze na swojej drodze. Po chwili, o ile system nie zawiódł, ostrzeżenie z informacjami dotyczącymi posiadaczy powędrowała do najbliższej komendy SOC i przy odrobinie szczęście ci powinni potraktować to jak wezwanie i wysłać wsparcie do sklepu. System ochrony Swift nie mógł tych danych legalnie zebrać i przechować, ponieważ naruszało to zapisy prawa na Cytadeli, ale SOC jak najbardziej.

Usłyszawszy komunikat, Willis zerwał się z miejsca. Był trochę zdezorientowany, a właściwie przez chwilę poczuł się jak z czeskim filmie. Potem zauważył wiadomość ma omni-kluczu.

- Tak, tak, oczywiście.- powiedział po przeczytaniu informacji od Pixie z wymuszoną naturalnością. Zbliżył sie do drzwi magazynka, kliknął na panel otwierający drzwi. Wiązka czytnika tęczówek obiegła jego twarz, po czym na wyświetlaczu pojawił sie komunikat.

ACCES DENIED

- Chętnie, emm, udzieliłbym pani wszystkich informacji, ale nie mogę otworzyć drzwi...- powiedział, udając opanowanie.

Wtedy Pixie poczuła, jak ktoś szarpie ją do tyłu i przyciska do swojego ciała z całej siły, przystawiając omni-ostrze do szyi w miejsce tętnicy. Dziewczyna widziała, jak powoli zanika kamuflaż napastnika. Lekko zacinając się w końcu pojawiły się dwie krępujące ją ręce, ubrane w czarny, matowy materiał. Twarzy przeciwnika nie mogła z tej perspektywy zauważyć. Męski policzek z ustami zakrytymi maską przywarł do jej twarzy, szepcząc do ucha:

Obrazek

- Powiedz mu, że to już nieważne i żeby wracał na miejsce. - odezwał się zniekształcony komputerowo głos.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8695
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Swift militaries

16 kwi 2013, o 14:27

Poczuła uścisk i szarpnięcie. Normalnie człowiek na jej miejscu byłby przerażony. Miała dreszcze, ale nie ze strachu, a z ekscytacji.
- Mogłabym to zrobić, ale potrzebuję… – przerwała w połowie zdania, chwytając oplatające ją ramię i naparła całym swoim ciężarem na napastnika. Jedną nogę uniosła do góry i odepchnęła się od drzwi z całej siły, którą miała w drobnym ciele. Stopą celowała w panel otwierający przejście. Gdyby od razu jedna noga nie dała rady, dodaje drugą. Dołożyłaby walnięcie głową w twarz włamywacza, ale ostrze raczej jej w tym przeszkadzało. Chciała przewrócić napastnika i gdyby jej wyszło, to ona też padnie, ale przynajmniej będzie miała szansę się oswobodzić, a Robert będzie mógł jej pomóc z ninją.
Jeśli się uda, szybko wyplątuje się z trzymających ją ramion i stara się wydostać z ich zasięgu.

ObrazekObrazek

BONUSY: +35% do tarcz, -20% do kosztu użycia mocy, +20% premii technologicznej

Pixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 312
Dołączył(a): 10 kwi 2013, o 23:26
Miano: Emma Swift
Wiek: 26
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Mechanik, haker, sabotażysta
Lokalizacja: Cytadela -> Klub "Czyściec"
Status: członkini rady Swift militaries
Kredyty: 11.540
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Swift militaries

16 kwi 2013, o 15:03

Przeciwnik za plecami dziewczyny okazał się silniejszy niż przypuszczała. Stał twardo na nogach, a ramionami usztywniał jej pozycję. Nie dał się zwieść dreszczowi przeszywającemu jej ciało. Najwidoczniej był zawodowcem, choć raczej spodziewał sie, że dziewczyna nie będzie stawiała oporu.

Pixie też nie dawała za wygraną. Odpychała się od drzwi, stukając o nie obcasami butów, co też musiał zarejestrować stojący po drugiej stronie Robert. W końcu udało jej się trafić w panel otwierający. Przejście stanęło otworem, a po jego drugiej stronie stanął Willis bez pancerza, ale z ciężkim pistoletem M-5 Falanga w rękach. Mierzył laserem wprost w jedyny fragment nieosłoniętej twarzy napastnika.

- Stać! Nie ruszać się!- krzyknął, ale ninja nie tracił ani chwili. Osłonił twarz ramieniem Emmy i trzymając ją jak żywą tarczę taszczył do tylnego wyjścia.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8695
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Swift militaries

16 kwi 2013, o 15:44

Dlaczego nie urosłam duża i silna? Dlaczego? pomyślała, gdy jej plan nie wypalił. Może powinna więcej jeść. Przynajmniej teraz nie była sama w tej kabale i może stanowiła żywą tarczę, ale napastnik nie skupiał się tylko na niej. Robert mógł zobaczyć jej lśniące niebieskie oczy i lekki uśmiech na twarzy. Brak oznak strachu, raczej wyraźne zakłopotanie.
- Mój system zeskanował twój omni-klucz. SOC już wie, że tu jesteś – zaczęła gadać, a w tym samym czasie aktywowała omni-klucz, by użyć Sabotażu na mężczyźnie za nią. Atak powinien choć na chwilę wyłączyć ostrze, które Emma miała przy szyi. Bo czym to nie było jak zlepkiem informacji i komend w odpowiednim programie omni-klucza. Jeśli też zadziała na nią, nie miało to znaczenia.
Gdyby to wyszło, a nawet jeśliby nie wyszło, dziewczyna próbuję piętą kopnąć do tyłu w kolano mężczyzny. Nie zamierzała poddać się bez walki. Gotowa była nawet na kopanie i zahaczanie o wszystko, co było dookoła, tylko po to, by uścisk się rozluźnił i mogła z niego wyjść.
Miałą też pomysł, by własnym ostrzem zranić nogę przeciwnika. Dokładnie udo, albo nawet bok, gdyby była w stanie.

ObrazekObrazek

BONUSY: +35% do tarcz, -20% do kosztu użycia mocy, +20% premii technologicznej

Pixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 312
Dołączył(a): 10 kwi 2013, o 23:26
Miano: Emma Swift
Wiek: 26
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Mechanik, haker, sabotażysta
Lokalizacja: Cytadela -> Klub "Czyściec"
Status: członkini rady Swift militaries
Kredyty: 11.540
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Następna strona

Powrót do Krąg Prezydium

KTO JEST ONLINE?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości