Prezydium to obszar wewnętrznej strony pierścienia łączącego okręgi. Znajdują się tutaj ambasady ras uznających zwierzchnictwo Cytadeli, a także wiele sklepów, lokalów rozrywkowych czy drogich mieszkań, na które pozwolić sobie mogą najbogatsi. Znajduje się tu także Wieża Cytadeli.

Klub "Czyściec"

18 kwi 2013, o 17:41

"Już dzisiaj, ogłoszono otwarcie jednego z największych barów a zarazem klubów tanecznych na Cytadeli. Poznaj niezapomniane wrażenia." - komentarz United Channel

Obrazek


Bar "Czyściec" to popularny klub taneczny i bar na Cytadeli. Zgodnie z informacjami podanymi przez Avine - WI Cytadeli, miejsce to nie zostało jeszcze zarejestrowane jako klub nocny. Różni obywatele wszystkich ras, często odwiedzają to miejsce, aby pić i tańczyć. W skrócie, odłączyć się od codziennych trudnych spraw. Czyściec znajduje się na jednych z górnych półek budynku w Prezydium. Sam przedsionek zawiera dużo przestrzeni, pozwalając na odpoczynek na ławkach, jak i możliwość spoglądania na piękne widoki Kręgu Prezydium. Przepustki do klubu dzielą się na zwykłych gości jak i te dla VIP-ów, a samo jej wnętrze powala wręcz wielkością porównywalną do popularnego, acz okrytego złą sławą klubu na Omedze zwanego "Zaświatami".
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 7540
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Bar "Czyściec"

26 maja 2013, o 10:38

Nie mając w zwyczaju odpisywać na wiadomości, które odpowiedzi właściwie nie wymagały, i tym razem nie poświęciła nawet chwili, by sklecić jakąkolwiek informację zwrotną. Piątkowego wieczoru po prostu zjawiła się tam, gdzie zostało jej wskazane.
Oczywiście, sama wiadomość była... dziwna. Nie chodziło, co jasne, o samą obecność Altherry na Cytadeli - prawo do przepustki obowiązywało go jak każdego innego marine Przymierza. Z drugiej strony jednak, od czasu ich spotkania musiał mieć już trochę wolnego, a jednak nie dawał znaku życia. Po prostu o niej zapomniał - lub nie życzył sobie jej towarzystwa. Niezależnie, co nim kierowało, odkąd zakończyła swe szkolenie i opuściła placówkę Mnemosyne, ich drogi zwyczajnie się rozeszły. Jedynym śladem po dawnej znajomości były dane kontaktowe do komandora zapisane w jej omni-kluczu.
Łatwo więc zrozumieć jej zdziwienie gdy teraz ni z tego, ni z owego, Goryl jednak się odezwał. Odezwał - i zaprosił na spotkanie. To nie było normalne. Może była nadwrażliwa, może nawet miała paranoję, ale tak się nie robiło. Nie zapraszało się kogoś tak nagle, nie mając w tym interesu. Oczywiście, wciąż zapewne był jej opiekunem - wątpiła, by odebrali mu tę funkcję wypuszczając ją w szeroki świat. To byłoby zbyt piękne. Wciąż więc zapewne miał w taki bądź inny sposób patrzeć jej na ręce. Ale to nie mogło o to chodzi. Przynajmniej - nie tylko o to. Kontrolować jej postępowanie mógł przez extranet, oprogramowanie jej omni-klucza z pewnością było bowiem monitorowane przez speców Przymierza.
Co więc tak naprawdę go tu sprowadziło?
Wciskając dłonie do kieszeni szerokich, wojskowych spodni, niespiesznie weszła wgłąb lokalu. Rozglądając się po tłumnym wnętrzu, wypatrywała tego, który ją tu zwabił. Wciąż dopuszczała też możliwość, że to po prostu kiepski żart. To byłoby bardzo w stylu Altherry, nieprawdaż? Zaprosić ją na spotkanie, na które nigdy nie zamierzał się stawić - tylko po to, by choć na chwilę oderwała się od sieci.
Ale przyszła. I liczyła na to, że wiadomość ta poskutkować miała jednak czymś więcej, niż tylko bezsensownym pojawieniem się w knajpie, w której nikt na nią nie czekał.
STRÓJ CYWILNY PANCERZ NPC GG 1317043

ObrazekObrazek

+ 35% do obrażeń od mocy technologicznych
- 10% kosztu użycia mocy technologicznych
+ 10% do obrażeń w walce wrecz
75% szans na powalenie przy ataku omni-ostrzem
+ 15% do obrażeń przeciw pancerzom, 25 cm penetracji
+ 40% tarcz
+ 15% w rzutach na dostęp do baz Przymierza
+ 30% premii technologicznej


Wyświetl wiadomość pozafabularną

Obrazek
Rebecca Dagan

Avatar użytkownika
Mistrz Gry
 
Posty: 419
Dołączył(a): 22 maja 2013, o 19:42
Miano: Rebecca Dagan
Wiek: 23
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Chorąży Przymierza
Lokalizacja: Cytadela
Kredyty: 18.190
Medale: 3
Determinacja (1) Medal za długą służbę (1) Operacja Szalony Geniusz (1)

Re: Bar "Czyściec"

26 maja 2013, o 14:16

Wyświetl wiadomość pozafabularną

W klubie było głośno i tłoczno. Na parkiecie bawili się najprzeróżniejsi mieszkańcy Cytadeli ludzie, asari, turianie. Przy barze i przy stolikach siedzieli też salarianie, a i jeden czy dwóch batarian też się znalazło. Muzyka i światła hipnotyzowały, hałas utrudniał rozmowę, choć w miarę jak dziewczyna odchodziła od parkietu w stronę baru robiło się ciszej, zupełnie jakby gdzieś były pochłaniacze dźwięku.

Nie musiała długo łazić po klubie. Jej nauczyciel nie miał chyba tak specyficznego poczucia humoru jak wydawało się dziewczynie, bo pojawił się w klubie tak jak napisał. Zobaczyła go jak machał w jej kierunku ręką, nie mógł wstać bo siedział między dwiema kobiety, które zdawały się być wręcz oczarowane jego osobą. Jedną z kobiet była asari, druga była już ziemianką i miała jasne blond włosy. Obie wyglądały na piękne, z kształtnymi ciałami, pełnymi piersiami i miłymi dla oka twarzami. Zamir coś krzyknął, ale jego słowa zagłuszył dźwięk muzyki. Mężczyzna wygląda na o wiele starszego od obu towarzyszek, co jeszcze bardziej mogło je odmłodzić w oczach postronnych obserwatorów. Był wysokim i dobrze zbudowanym mężczyznom, widać to było nawet mimo tego, że siedział. Jego postać wyraźnie dominowała wśród drobnych i delikatnych kobiet. Krótko ścięty, włosy miał ciemne, poprzeplatane nićmi siwizny. Twarz już nie młodzieńcza, nie wyglądała na starczą. Powagi dodawała mężczyźnie broda, zajmująca całą prawie dolną część twarzy. Krótka i szorstka, równie ciemna jak włosy i podobnie jak one poprzeplatana siwymi nićmi. Mężczyzna nie był typem przystojniaka, wyglądał nawet dość przeciętnie z lekko krzywym niegdyś złamanym nosem. Gdyby nie muskularna budowa ciała i pewność bijąca z oczu nie wyróżniałby się niczym w tłumie. No poza wzrostem, mierzył imponujące 7 stóp Wyświetl wiadomość pozafabularną. Widząc Rebeccę uśmiechnął się odsłaniając białe zęby.
- Jesteś mała już się bałem, że wypniesz się na starego znajomego i nie przyjdziesz. Uśmiechnął się, a jego lewa ręka powędrowała w kierunku uda siedzącej po jego lewej stronie asari, za które złapał nie odrywając wzroku od Rebecci. Był z niego straszny dupek i czerpał ogromną przyjemność z drażnienia dziewczyny. Niebiesko skóra roześmiała i udając obrażoną powiedziała.
- Kim jest twoja znajoma? Może nas sobie przedstawisz?
Ciągle siedząc mężczyzna odwrócił się w lewo w kierunku asari, ani myślał chyba zabierać rękę z uda asari.
- Oczywiście gdzie moje maniery. Dziewczyny to jest "Mała". Mała to są "Dziewczyny". Powiedział odkręcając się znowu w stronę Rebecci. Prawa ręka żołnierza spoczywała na prawym ramieniu młodej blondynki siedzącej po jego prawej stronie. Mamy za sobą kawał historii z "Małą", ale to chyba drugi raz dopiero kiedy udało mi się wyciągnąć ją do klubu. Ciągle gadał, można było odnieść wrażenie że brzmienie jego głosu sprawia mu przyjemność. Napijesz się czegoś? spytał swoją dawną podopieczną.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 7540
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Bar "Czyściec"

26 maja 2013, o 17:04

Nie wierzyła w to, co widzi. Albo inaczej - wierzyła, lecz wciąż nie mogła tego pojąć. Gdy tylko dostrzegła sylwetkę Goryla, ruszyła w jego stronę, już po drodze lustrując niechętnym spojrzeniem jego towarzyszki. Co jasne, dobrze wiedziała, że przepustka dla żołnierza to czas spędzany w bardzo specyficzny sposób. Nie jej było sprawą, jak urozmaica sobie urlop Altherra. Z drugiej strony jednak obraz Goryla w towarzystwie rozanielonych panienek nie był czymś, czego się spodziewała. Chyba wciąż w jej myślach rządził nieco wyidealizowany obraz komandora w szytym na miarę, surowym mundurze Przymierza, który jednym słowem potrafił wyegzekwować swe żądania. Tak, chyba rzeczywiście wciąż nie dostrzegała, jakim był sukinsynem.
- Możesz mi powiedzieć, o co tu chodzi? - warknęła, stojąc już naprzeciw swego byłego opiekuna. Towarzyszące Zamirowi kobiety zupełnie jej nie interesowały i nie czuła potrzeby poznawania ich w żaden sposób.
To, że w końcu zajęła miejsce przy stoliku zajmowanym przez tę trójkę wynikało jedynie z niechęci do zwracania na siebie uwagę. Gdyby nie to, że urządzanie scen w miejscu takim jak "Czyściec" niemal zawsze ciągnęło za sobą średnio przyjemne konsekwencje, nie dołączyłaby się do tego towarzystwa nawet na chwilę.
- Nie odzywasz się tyle czasu i nagle sobie o mnie przypominając, zapraszasz mnie jako trzecią? - Nie kryjąc pogardy, ruchem głowy wskazała na towarzyszki mężczyzny. - Żartujesz sobie ze mnie, Altherra?
Już w czasie jej szkolenia ich relacje nie wyglądały do końca tak, jak powinny. Oczywiście, Rebecca była pilną uczennicą i właściwie niewiele można było jej zarzucić, miała jednak tendencję do pyskowania swemu opiekunowi. W ogólnym rozrachunku niby i tak wypełniała jego polecenia - co chyba nigdy nie wyszło jej na złe - a jednak trudno było dostrzec u niej wyraz jakiegokolwiek choćby zadowolenia. Być może była wdzięczna mężczyźnie za to, że nie dał jej zginąć i otworzył drogę do znacznie ciekawszego życia niż to, które mogłaby wieść kończąc przykładnie uniwersytet - a jednak nigdy nie pozwoliła sobie na ujawnienie swych prawdziwych uczuć. Tolerowała Zamira jako swego mentora i przełożonego, w chwilach rozstania wspominała go z sentymentem, ale chyba sama tak naprawdę nie wiedziała, jak powinna go traktować.
Słysząc jego pytanie, westchnęła cicho. Skoro i tak już tu była, to czemu nie?
- Podejrzewam, że znasz ten lokal lepiej niż ja. Zamów mi coś. - Wzruszyła ramionami.
STRÓJ CYWILNY PANCERZ NPC GG 1317043

ObrazekObrazek

+ 35% do obrażeń od mocy technologicznych
- 10% kosztu użycia mocy technologicznych
+ 10% do obrażeń w walce wrecz
75% szans na powalenie przy ataku omni-ostrzem
+ 15% do obrażeń przeciw pancerzom, 25 cm penetracji
+ 40% tarcz
+ 15% w rzutach na dostęp do baz Przymierza
+ 30% premii technologicznej


Wyświetl wiadomość pozafabularną

Obrazek
Rebecca Dagan

Avatar użytkownika
Mistrz Gry
 
Posty: 419
Dołączył(a): 22 maja 2013, o 19:42
Miano: Rebecca Dagan
Wiek: 23
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Chorąży Przymierza
Lokalizacja: Cytadela
Kredyty: 18.190
Medale: 3
Determinacja (1) Medal za długą służbę (1) Operacja Szalony Geniusz (1)

Re: Bar "Czyściec"

27 maja 2013, o 04:27

Zamir na te drobne złośliwości ze strony Rebecci nie reagował, a widząc jej zdenerwowanie, którego albo nie próbowała ukryć albo jej to nie wychodziło, jedynie się uśmiechał. Na pocieszenie dziewczynie można było powiedzieć tylko jedno, że w końcu jej oczy się otworzy i poznała się na profesjonalizmie byłego nauczyciela.
-Dobra dziewczynka powiedział kiedy zajęła miejsce. Sprawiał wrażenie dość mocno upojonego alkoholem.
-Dziewczyny idźcie na parkietpowiedział nie ruszając rąk z miejsc.
-Mamy trochę do powspominania z „Małą”, a są to sztywne, nudne i tajne wojskowe rzeczy, które na pewno was nie zainteresują. Kolejny świetny pokaz profesjonalizmu ze strony Zamira nie ma co. Spojrzenie obu kobiet, wskazywało że nie do końca uważają ten temat za nudny, a już na pewno spojrzenie asari, ale posłusznie poszły na parkiet. Czemu to kobiety się z nim zadawały w ogóle?.
-Od razu do sedna „Mała” zawsze to w tobie, lubiłem. Nie owijasz w bawełnę, może nie umiesz się bawić tak dobrze jak ja, ale wiesz jakie pytania zadawać to muszę ci przyznać. Goryl mówił z ciągle mówił z uśmiechem na pysku jakby coś bardzo go bawiło, albo sprawiało ogromną frajdę. Opróżnił literatkę z jakimś czarnym płynem zostało jeszcze siedem szotów, a ta którą odłożył właśnie na stół dołączyła do dziesięciu kolejnych na stole. Słuchaj co powiesz na udział w małej nieoficjalnej drace, którą sam muszę odpuścić. W grę wchodzi całkiem porządne przyjęcie. Nie takie jak to na poziomie, z bogatymi sztywniakami i różnymi ciekawymi typami. Nie trzeba będzie nawet na nim płacić za drinki. No i miała być okazję sprawdzić swoje umiejętności na całkiem solidnym sprzęcie. Chodzi szybkie zapuszczenie żurawia do plików osobistego komputera gospodarza całej imprezy. Po co nie musisz wiedzieć. Jak się spiszesz wpadnie ci trochę grosza do kieszeni. Choć wydaje mi się że dla ciebie największą nagrodą będzie możliwość sprawdzenia się. Puścił jej porozumiewawczo oczko.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 7540
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Bar "Czyściec"

27 maja 2013, o 10:26

Biorąc pod uwagę, że jej ostatnia działalność sprowadzała się do nudnego zarządzania siecią ambasady ludzkości i odpierania nieporadnych na nią ataków, łatwo można było się domyślić, że oferta złożona jej właśnie przez Altherrę była niczym dar niebios. Z drugiej strony jednak, to było zbyt łatwe. Zbyt proste.
Gdy tylko odprawił swe towarzyszki, wbiła w niego uważne, lustrujące spojrzenie.
- Co ty będziesz z tego miał? I gdzie jest haczyk?- zapytała po prostu. W czasie swego stosunkowo krótkiego życia zdążyła się już nauczyć, że nie ma nic za darmo. I to, co oferował jej Zamir, także nie mogło być tak łatwe i przyjemne, jak próbował jej przedstawić.
Najważniejsze jednak było to, że Becca odnosiła dziwne wrażenie, iż nie wszystko tu jest do końca legalne. Oczywiście, już samo zaglądanie do czyichś danych bez otrzymania uprzedniego zezwolenia było naginaniem prawa - ale to jeszcze dałoby się przeżyć. Zrzuciłoby się to na interesy Przymierza, podejrzenia o terroryzm, jak zwykle. Chyba, że właściciel sieci znaczył coś więcej. Chyba, że nie był on zwykłym, szarym obywatelem.
Panience Dagan zdecydowanie nie marzyło się włamanie, które mogłaby przypłacić zapuszkowaniem i utratą wojskowego munduru. Choć nie był z niej żaden szturmowiec walczący na pierwszej linii frontu, ceniła sobie stałą posadkę na jednym ze stołków armii. Nie zamierzała ryzykować jej utraty tylko dlatego, że tak wymyślił sobie Goryl.
- Chyba nie sądziłeś, iż zgodzę się w ciemno, prawda? - prychnęła cicho. Znał ją na tyle dobrze, że musiał mieć przygotowane jakieś wytłumaczenie. Bo choć za dostęp do konkretnego sprzętu Becca wiele mogła dać, to nie była na tyle głupia, by pchać się w coś, z czego potem mogłaby się nie wygrzebać.
STRÓJ CYWILNY PANCERZ NPC GG 1317043

ObrazekObrazek

+ 35% do obrażeń od mocy technologicznych
- 10% kosztu użycia mocy technologicznych
+ 10% do obrażeń w walce wrecz
75% szans na powalenie przy ataku omni-ostrzem
+ 15% do obrażeń przeciw pancerzom, 25 cm penetracji
+ 40% tarcz
+ 15% w rzutach na dostęp do baz Przymierza
+ 30% premii technologicznej


Wyświetl wiadomość pozafabularną

Obrazek
Rebecca Dagan

Avatar użytkownika
Mistrz Gry
 
Posty: 419
Dołączył(a): 22 maja 2013, o 19:42
Miano: Rebecca Dagan
Wiek: 23
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Chorąży Przymierza
Lokalizacja: Cytadela
Kredyty: 18.190
Medale: 3
Determinacja (1) Medal za długą służbę (1) Operacja Szalony Geniusz (1)

Re: Bar "Czyściec"

1 cze 2013, o 00:38

Ranisz moje uczucia mała - Wielkolud wbrew temu co mówił uśmiechał się i nie wyglądał w najmniejszym stopniu na urażonego słowami Rebecci. Zdawał się dobrze bawić, kosztem swojej byłej podopiecznej. Spojrzał w oczy dziewczyny, - Nie ma żadnego haczyka. - zadziwiające ale kiedy mówił w zamglonych od alkoholu oczach żołnierza nie było fałszu. Oczywiście nie znaczyło to od razu, że koniecznie mówił prawdę. A co ja mam z tego moja sprawa. Powiedzmy, że lubię jak od czasu do czasu dzieje się coś ciekawego. Możemy się umówić na siedem tysięcy kredytów po robocie i trzy zaliczki. Wchodzisz bawisz się, będziesz miała okazję poruszać biodrami, napić się Tu by zobrazować o co mu chodzi zamachał dłońmi nad stołem, ale w połowie dość skomplikowanego gestu się rozmyślił chyba Wiesz o co mi chodzi, na pewno oglądałaś na widach jak się tańczy, albo chociaż słyszałaś. Puścił oczko, upajając się swoją złośliwością. A potem włamujesz się do osobistego terminala gospodarza i kopiujesz pewne pliki. Jakie, dam ci znać już na miejscu. Pewny siebie uśmieszek mówił dziewczynie wszystko, Alherra był pewien, że ta się zgodzi na jego propozycję.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 7540
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Bar "Czyściec"

1 cze 2013, o 16:59

Westchnęła ciężko. Oczywiście, że nie uwierzyła w ani jedno jego słowo. Prawdę mówiąc, z każdą chwilą umacniała się tylko w swym przekonaniu, że pcha się w coś, z czego trudno się będzie potem wyplątać. Tylko, że... Och, cholera, przecież już teraz wiedziała, że się zgodzi. Nawet nie chodziło o pieniądze - choć te, akurat, nie leżą na ulicy i każda możliwość zarobku była mile widziana. W tym przypadku jednak chodziło raczej o... nudę. Praca w ambasadach nie była porywająca. Właściwie, była niemożliwie monotonna i nijak nieadekwatna do jej umiejętności. Wiele razy Becca łapała się na myśli, że traktują ją jak byle informatyka. Och, oczywiście, rozumiała, jak istotny jest serwer ambasady. Co nie zmieniało faktu, że utrzymywanie jego bezpieczeństwa nie wymagało szczególnych zdolności. Mogliby przysłać tu każdego, nawet średnio łapiącego rekruta-inżyniera, a z pewnością także by sobie poradził.
A ona? Ona już dawno powinna dostać przydział na jakiś statek. Bo właśnie o tym marzyła, prawda? O zaokrętowaniu na pokładzie jakiejkolwiek łajby i wyrwaniu się z Cytadeli.
Póki co jednak nie zapowiadało się, by została wciągnięta do jakiejkolwiek załogi, a oferta Altherry niosła ze sobą wizję miłej odmiany. A że przy tym robota nie była zapewne tak łatwa i przyjemna, jak próbował ją określić? Trudno. Chyba sobie poradzi.
- Dobra. - Pokręciła głową zrezygnowana. - Dobra, powiedzmy, że się zgadzam. - Spojrzała na niego spod oka. - Kiedy i gdzie?
STRÓJ CYWILNY PANCERZ NPC GG 1317043

ObrazekObrazek

+ 35% do obrażeń od mocy technologicznych
- 10% kosztu użycia mocy technologicznych
+ 10% do obrażeń w walce wrecz
75% szans na powalenie przy ataku omni-ostrzem
+ 15% do obrażeń przeciw pancerzom, 25 cm penetracji
+ 40% tarcz
+ 15% w rzutach na dostęp do baz Przymierza
+ 30% premii technologicznej


Wyświetl wiadomość pozafabularną

Obrazek
Rebecca Dagan

Avatar użytkownika
Mistrz Gry
 
Posty: 419
Dołączył(a): 22 maja 2013, o 19:42
Miano: Rebecca Dagan
Wiek: 23
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Chorąży Przymierza
Lokalizacja: Cytadela
Kredyty: 18.190
Medale: 3
Determinacja (1) Medal za długą służbę (1) Operacja Szalony Geniusz (1)

Re: Bar "Czyściec"

4 cze 2013, o 01:19

Altherra zmazał uśmieszek z gęby i na krótką chwilę spoważniał. Przyjrzał się uważnie swojej byłej podopiecznej. Trudno było wyczytać co dokładnie myśli, ale powaga wydawała się być bardziej właściwa jego osobie niż szczeniacka beztroska i fantazja. Nie ma czegoś takiego jak "powiedzmy, że się zgadzam". Bierzesz zlecenie, albo nie bez owijania w bawełnę. Inaczej nie będą cię traktować poważnie, powiedzmy "że się rozmyślą" i kiedy skończysz robotę nikt ci nie zapłaci. Co wtedy? Mała musisz się jeszcze dużo nauczyć. Pomacał się po kieszeniach swojej marynarki. Cholera nie mam fajek? Mała masz może szluga? Na twarz żołnierza powrócił uśmiech i błogi wyraz twarz, a zmarszczone przed chwilą brwi się wygładziły. Sprawiał wrażenie jakby zapomniał, że coś przed chwilą najwyraźniej go zdenerwowało.Przyjęcie to bal maskowy organizowany przez jakiegoś bogatego handlowca, który zalazł komuś za skórę. Więcej nie musisz wiedzieć. Bal odbędzie się w jego willi tu na Cytadeli w prezydium, prześlę ci później zaproszenie z adresem. Możesz kogoś zabrać jako osobę towarzyszącą jak chcesz Altherra uśmiechną się wrednie, ale czemu to już mogła się jedynie domyślać. Na zaproszeniu będzie wszystko co potrzebujesz. Z tego co pamiętam przyjęcie ma się odbyć chyba za trzy dni, może za dwa nie jestem pewien
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 7540
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Bar "Czyściec"

4 cze 2013, o 10:33

Skrzywiła się tylko, nie racząc skomentować. Oczekiwał od niej jasnych deklaracji, których nie mogła złożyć, nie wiedząc, co ją tak naprawdę czeka. Sam zaś dodatkowo sprawy nie ułatwiał, więcej przed nią ukrywając niż ujawniając. Ale to nie zmieniło jej decyzji. W gruncie rzeczy w najbliższym czasie nie mogła liczyć na ciekawszą czy bardziej bezpieczną ofertę.
- Och, daj spokój, Altherra. Dobrze wiesz, że wezmę tę robotę. - Na jego pytanie sięgnęła do kieszeni wyciągając z niej paczkę papierosów. Bez słowa przesunęła ją po blacie stolika w kierunku Zamira. W milczeniu też wysłuchała krótkiego wstępu dotyczącego specyfiki przyjęcia. Jej uwagę zwróciła szczególnie ta nieszczęsna osoba towarzysząca. Tak, rzeczywiście wypadałoby kogoś zabrać...
Nie zwracając uwagi na perfidny uśmiech komandora, uruchomiła swój omni-klucz, szybko wystukując na nim wiadomość. Niezliczona ilość godzin spędzonych nad sprzętem sprawiła, że jej palce śmigały po klawiaturze znacznie szybciej, niż przeciętnych obywateli.
Dopiero po otrzymaniu komunikatu potwierdzającego wysłanie ponownie spojrzała na Altherrę. Kiedy zaś nie znalazła żadnego pytania, które mogłaby zadać, podniosła się z zajmowanego miejsca, najwyraźniej z zamiarem odejścia.
- Wyślij mi to zaproszenie - rzuciła oschle - I pieniądze. Zaliczkę chcę dostać do końca dnia. - Może nie posiadała jeszcze nazwiska pozwalającego jej stawiać żądania, to jednak była szczególna sytuacja. Altherra dobrze ją znał i jeśli rzeczywiście z jakiegoś powodu zależało mu na tej sprawie, z pewnością wolał nie ryzykować zatrudniania kogoś gorszego. Becca była sprawdzona. Nie zdarzyło się chyba jeszcze, by kiedykolwiek go zawiodła. W ich nietypowej relacji to raczej on był tym, któremu można by więcej zarzucić.
Wciskając dłonie do kieszeni, odeszła bez przyzwoitego pożegnania. Skoro miała wybrać się na bal, powinna zorganizować sobie jakąś kieckę - aktualnie posiadana kolekcja ubrań nie przewidywała wyjść na żadne szczególnie wystawne wyjścia.
STRÓJ CYWILNY PANCERZ NPC GG 1317043

ObrazekObrazek

+ 35% do obrażeń od mocy technologicznych
- 10% kosztu użycia mocy technologicznych
+ 10% do obrażeń w walce wrecz
75% szans na powalenie przy ataku omni-ostrzem
+ 15% do obrażeń przeciw pancerzom, 25 cm penetracji
+ 40% tarcz
+ 15% w rzutach na dostęp do baz Przymierza
+ 30% premii technologicznej


Wyświetl wiadomość pozafabularną

Obrazek
Rebecca Dagan

Avatar użytkownika
Mistrz Gry
 
Posty: 419
Dołączył(a): 22 maja 2013, o 19:42
Miano: Rebecca Dagan
Wiek: 23
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Chorąży Przymierza
Lokalizacja: Cytadela
Kredyty: 18.190
Medale: 3
Determinacja (1) Medal za długą służbę (1) Operacja Szalony Geniusz (1)

Re: Bar "Czyściec"

4 sie 2013, o 18:38

Wyświetl wiadomość pozafabularną

"Co ja tutaj robię?" Palmira zadawała sobie to pytanie na okrągło, zbliżając się do wejścia nowego klubu dyskotekowego Cytadeli. Znowu ambitne plany miały się posypać, a tak bardzo obiecywała sobie opuszczając Derieta, że wynajmie jakąś norę, a następnego dnia grzecznie uda się na poszukiwania pracy. I zapomni... I tak było! Przez pierwsze pół godziny, a potem znowu te depresyjne nastroje.

Chciała się upić. Znowu wypić za dużo i zapomnieć o tym, że musiała spotkać tego przeklętego drella. Bo też przecież chciała teraz wrócić na jego statek i pozwolić mu zadbać o siebie, takie jej wrodzone wygodnictwo. Bo też nie było źle. Dał jeść, dał pracę, dał dach na głową. I co najzabawniejsze nigdy niczego od niej nie oczekiwał w zamian, nigdy nie podniósł głosu. CZEMU! Czemu nie mógł być dupkiem jak każdy inny?

Palmira ustawiła się z nachmurzoną miną w dłużącej się kolejce, szukając wzrokiem chętnego do kłótni. Tak, musiała się upić, a potem... miała nadzieję, że nie złapie jej znów kac moralny.
Palmira Nache

Avatar użytkownika
 
Posty: 609
Dołączył(a): 26 gru 2012, o 14:26
Miano: Palmira Nache
Wiek: 230
Klasa: szturmowiec
Rasa: Asari
Zawód: niezależna badaczka
Kredyty: 27.650
Medale: 2
Wyzwoliciel (1) Medal za długą służbę (1)

Re: Bar "Czyściec"

5 sie 2013, o 18:48

Pyrak był zdrowo nie w sosie. Naburmuszony jak święta krowa krzątał się kryjówce, dość zmyślnie zagospodarowanej, w przewodach wentylacyjnych Cytadeli. Dzięki ostatnim zwycięstwom nad kroganami z Krwawej Hordy jak i nad groźną agentką z Zaćmienia vorch nabrał nieco masy mięśniowej, a jego kły stały się nieco ostrzejsze. Ale to vorcha bardzo martwiło. Umysł jego stał się bardziej dziki, rządny krwi. "Pyrak konstruktor! Nie wojownik!" - żałośnie rozmyślał, kopiąc swój prototyp ogniwa paliwowego (zaznaczyć trzeba, że niekontrolowane uwolnienie nagromadzonej w nim energii mogło by poważnie uszkodzić systemy podtrzymywania życia stacji). "Pyrak chcieć konstruować wielkie konstrukcje! Nie jak głupia vorch zabijać się o mięso i kredyty!" - Pyrak usiadł naburmuszony wpatrując się we Sraka, który, idąc w ślady swojego Szefa, majstrował sobie jakieś proste urządzenie muzyczne. Leżąc sobie tak na pryczy, wpatrując się w sufit, vorch zdał sobie sprawę, że jedyne wyjście z tej sytuacji mieć tylko jedno rozwiązanie.
- Pyrak chcieć rynkol. - Burknął siadając zdecydowanie z wyprostowanymi plecami. Spojrzał on wówczas na rozradowaną paszczękę drugiego członka swojego klanu, jak wystukując melodyjkę na swoich organkach kiwał głową rytmicznie "Srak dobrze rytm czuć... Przydać się przy kalibracja Omni klucz czy coś...Hmm." - Pomyślał stając na równe nogi z odskoku z legowiska z solidnym tupnięciem o metalową podłogę.
- Srak gotować się. My iść do klub. Pyrak nauczyć Srak kraść rzeczy, żeby Srak umiał już jak duży vorch. - Srak rzucił zimno. Na tę słowa mały vorch niezwykle się ożywił. - Srak schować się na plecy Pyrak, pod szata. - Vorch podwinął nieco swoją ubranie, do którego doszył kaptur, żeby młodzik mógł wpełznąć mu na plecy.

---

Po stosunkowo długim czasie (zważywszy, że vorche musiały omijać szerokim łukiem każdy napotkany patrol SOC) Pyrak stanął na przeciwko wejścia do baru Czyściec. Od razu uderzył w vorcha fakt, że nie ma tu tak długiej kolejki jak do Zaświatów na Omedze. Mały Srak wysunął główkę spod kaptura i, trzymając ją obok Pyrakowej facjaty, również wpatrywał się w frontowe wejście. Vorch stanął za jakąś asari w kolejce (mniejsza od tej z Omegi, bo mniejsza, ale zawsze jakaś), w całkowicie nie reagując na wszystko dookoła, nie chcąc zwracać na siebie uwagi.
ObrazekObrazek



I wish I could invoke some better part of me.

I know I'm s'posed to be all "the one", but I have too much fun killing everyone!


Obrazek
Pyrak

Avatar użytkownika
 
Posty: 331
Dołączył(a): 7 gru 2012, o 22:15
Miano: Pyrak
Wiek: 7
Klasa: Inżynier
Rasa: Vorch
Zawód: Szabrownik/Konstruktor
Lokalizacja: Fadeless
Kredyty: 6.875
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Bar "Czyściec"

5 sie 2013, o 19:02

Palmira odwróciła się za siebie w poszukiwaniu kogoś, z kim mogłaby się pokłócić lub na kim mogłaby chociaż wyładować stres. Przed nią stał kroganin, a z nimi nigdy nic nie wiadomo. Trochę strach było go zagadywać, bo mógł równie dobrze przyłożyć i kobiecie.

Za sobą zauważyła jakiegoś dziwnego typka. Ubrany był w mnisie szaty, a na plecach miał jakieś krzywe wybrzuszenie. Co więcej vorch.

Palmira mieszkała dawniej długo na Omedze, więc z takimi typkami miewała często do czynienia i znała takich renomę, dlatego też co jakiś czas zerkała na omni-klucz, żeby sprawdzić, czy aby nagle nie zacznie jej ubywać z konta. Zresztą i tak niewiele byłoby do ubywania.

Wciąż myślała o Deriecie, zastanawiając się, w jakim to haremie teraz się znajduje. Bo to przecież facet jak każdy inny.

- Faceci to świnie.- burknęła w końcu do Pyraka, co zrobiła bardziej mimowolnie niż celowo.
Palmira Nache

Avatar użytkownika
 
Posty: 609
Dołączył(a): 26 gru 2012, o 14:26
Miano: Palmira Nache
Wiek: 230
Klasa: szturmowiec
Rasa: Asari
Zawód: niezależna badaczka
Kredyty: 27.650
Medale: 2
Wyzwoliciel (1) Medal za długą służbę (1)

Re: Bar "Czyściec"

6 sie 2013, o 12:01

Wyświetl wiadomość pozafabularną

- Nudno. Kiedy bawić? - Spod, czegoś co można by nazwać, płaszcza zabrzmiało ciche burknięcie, z wyraźną nutą znudzenia oraz subtelną dozą dziecięcego rozdrażnienia. Pyrak wyprostował nieco plecy, pozwalając by kości kręgosłupa mogły strzelić sobie dźwięcznie.
- Cicho Srak. - Syknął równie cicho starszy vorch. - Jakaś asari coś gadać do Pyrak. - Powiedział ciągle patrząc przed siebie jak gdyby nigdy nic. Srak nieco mocniej przylgnął do pleców, sprawiając wrażenie jeszcze bardziej niezadowolonego.
- Srak nie lubić niebieskie panie. - Jęknął cicho, chowając głowę głębiej.

Jedyną reakcją Pyraka na próby zagadania asari było niedługi rzut okiem w jej stronę, oceniając czy nie stanowi jakiegoś zagrożenia.
ObrazekObrazek



I wish I could invoke some better part of me.

I know I'm s'posed to be all "the one", but I have too much fun killing everyone!


Obrazek
Pyrak

Avatar użytkownika
 
Posty: 331
Dołączył(a): 7 gru 2012, o 22:15
Miano: Pyrak
Wiek: 7
Klasa: Inżynier
Rasa: Vorch
Zawód: Szabrownik/Konstruktor
Lokalizacja: Fadeless
Kredyty: 6.875
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Bar "Czyściec"

6 sie 2013, o 15:12

Palmira popatrzyła z obrzydzeniem na vorcha mówiącego do siebie i strzelającego kośćmi kręgosłupa. Przewróciła oczami, dochodząc już niemalże do drzwi wejściowych. Westchnęła głośno. Że też na Cytadeli wpuszczają vorche do dyskotek...

Przez chwilę jednak rozważyła możliwość zaproszenia dziwnego vorcha na drinka. To by się mogło sprawdzić. Przynajmniej dzięki niemu nie dosiadłby się do niej żaden upierdliwy samiec i mogłaby w spokoju zapić smutki.

Popatrzyła jeszcze raz w stronę vorcha. Może wcale nie zostanie wpuszczony?

Po tym przeszła obok ochroniarza do środka Czyśćca. Dyskoteka była dość pokaźnych rozmiarów. Były i miejsca taneczne i loże i wszystko, czego dusza zapragnie. Wypatrzyła barek, przy którym tłoczyło się dość sporo osób. Trzeba będzie zawalczyć o miejsce na stołku barowym... Ruszyła w tamtą stronę, zerkając za siebie, żeby mieć na oku dziwnego vorcha.
Palmira Nache

Avatar użytkownika
 
Posty: 609
Dołączył(a): 26 gru 2012, o 14:26
Miano: Palmira Nache
Wiek: 230
Klasa: szturmowiec
Rasa: Asari
Zawód: niezależna badaczka
Kredyty: 27.650
Medale: 2
Wyzwoliciel (1) Medal za długą służbę (1)

Re: Bar "Czyściec"

7 sie 2013, o 08:14

Targania małego vorcha, który ciężki raczej nie był, stojąc tą dłuższą chwilę w kolejce zaczęło Pyraka w końcu nudzić. Do tego asari stojąca naprzeciwko niego nie sprawiała osoby sympatycznej. Z resztą jak większość jej gatunku.

- My nie długo wejść. - Szepnął cicho vorch - Jak w środku Pyrak spuścić Srak w ciemne miejsce, a Srak próbować coś znaleść i nie dać się złapać. - Srak odpowiedział mu niepewnym burknięciem, jednak co Pyrak powie to tak będzie.

Bez większych problemów vorche wlazły do Czyśćca, co nieco go zdziwiło. "Dziwne. Dobrze, że Pyrak zajumać tamte wstrętne ludziowie ubranie." - Zachichotał przypominając sobie o tej niewielkie burdzie i tym sympatycznym prezencik dla tych bubków z Zaćmienia. "Ta Nora Chory to być pewnie speluna zła, jeżeli Czyściec z nią nie gadać." - Sama myśl o tym rozanieliła Pyraka, który stał się niezwykle dobrym humorze.

W środku Pyrak przystąpił do działania. Po wejściu do kabiny w toalecie Srak wypuścił vorcha dając mu przy tym kilka wskazówek jak się poruszać i "pożyczać" rzeczy innych ludzi. Po tym, zacierając wesoło ręce, Pyrak ruszył w stronę baru.
- Rynkol, rynkol, rynkol! - Chichotał sobie vorch podskakując sobie wesoło, jak małe dziecko, w stronę zatłoczonego baru. Tłumy nigdy mu nie przeszkadzały, gdyż z jakiś powodów inne rasy uważają vorch za odrażające i nie bardzo lubią być w ich towarzystwie.
ObrazekObrazek



I wish I could invoke some better part of me.

I know I'm s'posed to be all "the one", but I have too much fun killing everyone!


Obrazek
Pyrak

Avatar użytkownika
 
Posty: 331
Dołączył(a): 7 gru 2012, o 22:15
Miano: Pyrak
Wiek: 7
Klasa: Inżynier
Rasa: Vorch
Zawód: Szabrownik/Konstruktor
Lokalizacja: Fadeless
Kredyty: 6.875
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Bar "Czyściec"

7 sie 2013, o 11:02

Palmira rozejrzała się po barze, szukając łatwej ofiary, kosztem której mogłaby usadowić się na którymś stołku barowym. Przepychając się między ludźmi obdarzała ich szerokim, ale nieszczerym do granic uśmiechem, udając nieporadną kobietę. I tym razem podziałało. W końcu usiadła przy barze, wyciągając papierosy. Włożyła jednego do ust i odpaliła, zakładając nogę na nogę. Wstrętny nałóg, że też musiała do niego wrócić. Kolejny powód do narzekań na drella.

- Poproszę to, co macie najmocniejszego- poprosiła barmana, rozglądając się wokoło w poszukiwaniu vorcha. Jest, ale o dziwo już nic nie wypycha mu kaptura. "Przypadek?"- pomyślała- "Nie sądzę"
Palmira Nache

Avatar użytkownika
 
Posty: 609
Dołączył(a): 26 gru 2012, o 14:26
Miano: Palmira Nache
Wiek: 230
Klasa: szturmowiec
Rasa: Asari
Zawód: niezależna badaczka
Kredyty: 27.650
Medale: 2
Wyzwoliciel (1) Medal za długą służbę (1)

Re: Bar "Czyściec"

7 sie 2013, o 13:03

Po tym jak Kraiven zameldował się w swoim nowym "apartamencie", wziął gorący prysznic i troche odpoczął. W międzyczasie przejrzał na omni-kluczu wiadomości Cytadeli by zorientować się co w trawie piszczy, oraz poszukać recenzji o dobrym klubie nocnym. Jego uwagę przykuł "Czyściec", który otworzył się jakiś czas temu a już miał dobre noty. Postanowił przekonać się na własne oczy. Zarezerwował wejściówke a potem wysłał wiadomość a może bardziej zaproszenie swojemu staremu druhowi. Kilka godzin później, po zadbaniu i stosownym uszykowaniu się, Will odwiedził owy klub. Wcześnie zarezerwowana wejściówka co prawda przesunęła go o połowę kolejki, ale dalej musiał trochę na zewnątrz poczekać. W niedługim czasie, gdy już miał wchodzić do środka, zauważył chyba znajomą twarz. Choć mogło mu się tylko wydawać.
Obrazek

ObrazekObrazek
| +55% obrażeń od broni | +20% obrażeń od strzałów krytycznych | +1 pochłaniacz do każdej przenoszonej broni |
| +20% pancerza | 30% przywróconej maksymalnej mocy po utracie tarcz, pochłaniając przy tym 2 dawki omni-żelu |
| (15% jeżeli dostępna jest tylko 1 dawka omni-żelu) |
Obrazek |Obrazek| "Słowa" | Obrazek | "Myśli" | Obrazek | Obrazek

Dla MG:
Wyświetl wiadomość pozafabularną
William Kraiven

Avatar użytkownika
 
Posty: 677
Dołączył(a): 17 gru 2012, o 22:19
Lokalizacja: Cytadela
Miano: Will
Wiek: 29
Klasa: Żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Najemnik
Lokalizacja: Horyzont
Status: ex-Przymierze, Były komandos "Delta", Były porucznik SOC, Były najemnik Błękitnych Słońc. Uważany za zmarłego.
Kredyty: 62,872
Medale: 5
Rekrut (1) Arbiter (1) Wyzwoliciel (1) Medal za długą służbę (1) Podstawowe szkolenie (1)

Re: Bar "Czyściec"

7 sie 2013, o 16:04

Znajomy Williama siedział już w zarezerwowanej loży. Miał na sobie również cywilny strój, ale Kraiven nie zapomniałby twarzy starego znajomego, obecnie wolnego strzelca szukającego godziwego zarobku. Nie był juz najmłodszy, ale może właśnie to za nim przemawiało- doświadczenie i solidność.

Kiedy mężczyzna zauważył Williama, uśmiechnął się i wstał z miejsca. Podszedł do niego i silnym ruchem uścisnął mu dłoń, jak to robią czasem piłkarze rugby.

- William, kopę lat.- przywitał się.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 7540
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Bar "Czyściec"

7 sie 2013, o 18:17

Tak, to był właśnie Steven Brown. Praktycznie w ogóle się nie zmienił od ich ostatniego spotkania. Kiedy do niego podszedł, odwzajemnił uścisk i uśmiechnął się od ducha do ducha.
- Dzięki, że przyszedłeś. Myślałem, że jesteś zajęty i w ogóle - odpowiedział, puszczając jego dłoń oraz w końcu przechodząc przez bramkę wejściową. Po wejściu do środka, Kraivena przywitał klub, prawie, że wielkością porównywalna do Zaświatów. Możliwe nawet, iż był jeszcze większy. Muzyka aż dudniła przez ściany a ludzie wręcz wlewali się na pojedyncze platformy umieszczone na parterze i na piętrach, tańcząc i śpiewając z rytmem. Było to jak budynek w budynku. Dziwna struktura, aczkolwiek dobrze zagospodarowana. Will obserwował to wszystko z podziwem, aż w końcu skierowali się do zarezerwowanej loży, gdzie już czekały na nich gotowe drinki. Błękitny uśmiechnął się - Jak zawsze plany do przodu - rzekł w myślach, siadając już na wolnym miejscu. Wziął do ręki drinka, oraz kontynuował dialog - Jak tam interesy po odejściu z naszego kochanego "Przymierza"? Znalazłeś coś co by cię interesowało? - jednocześnie wypił trochę zawartości alkoholu, obserwując przyjaciela. Kątem oka również śledził co się działo dookoła niego.
Obrazek

ObrazekObrazek
| +55% obrażeń od broni | +20% obrażeń od strzałów krytycznych | +1 pochłaniacz do każdej przenoszonej broni |
| +20% pancerza | 30% przywróconej maksymalnej mocy po utracie tarcz, pochłaniając przy tym 2 dawki omni-żelu |
| (15% jeżeli dostępna jest tylko 1 dawka omni-żelu) |
Obrazek |Obrazek| "Słowa" | Obrazek | "Myśli" | Obrazek | Obrazek

Dla MG:
Wyświetl wiadomość pozafabularną
William Kraiven

Avatar użytkownika
 
Posty: 677
Dołączył(a): 17 gru 2012, o 22:19
Lokalizacja: Cytadela
Miano: Will
Wiek: 29
Klasa: Żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Najemnik
Lokalizacja: Horyzont
Status: ex-Przymierze, Były komandos "Delta", Były porucznik SOC, Były najemnik Błękitnych Słońc. Uważany za zmarłego.
Kredyty: 62,872
Medale: 5
Rekrut (1) Arbiter (1) Wyzwoliciel (1) Medal za długą służbę (1) Podstawowe szkolenie (1)

Następna strona

Powrót do Krąg Prezydium

KTO JEST ONLINE?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość