Za centrum uważa się jeden z górnych poziomów stacji, na którym znajdują się nie tylko budynki mieszkalne, ale i stacje dokowania dla statków, Targ Omegi czy osławiony już klub "Zaświaty".

Re: Część mieszkalna.

29 wrz 2015, o 10:02

Gomesh dotarł do dystryktu mieszkalnego i skierował swoje kroki do jednego z niewyróżniających się mieszkań, jakich było tutaj pełno.
Dziupla Handlarza Cieni niczym nie rzucała się w oczy, co było jej głównym przeznaczeniem.
Ankar przystanął przez chwilę przyglądając się oknu. Nie dostrzegł umówionego znaku, który wskazywał na to iż mieszkanie było aktualnie zajęte. Szybko dotarł do drzwi i dostał się do środka.
Łóżko, biurko z terminalem, krzesło, mikro kuchnia. Nie chodziło o wygody - chodziło o spokojne i ciche miejsce do zadekowania się w razie problemów, lub odosobnienia niezbędnego w tym fachu.

Ankar usiadł przy terminalu i jeszcze przez chwilę obracał dysk w dłoniach, dokładnie go lustrując. Kiedy nie znalazł nic podejrzanego - uruchomił terminal i wsunął dysk. Był niezmiernie ciekaw zawartości.
ObrazekObrazek

+20% premii technologicznej | +10% do obrażeń w walce wręcz | 75% szans na odrzut
+20% do pancerza | +20% do tarcz
Ankar Gomesh

Avatar użytkownika
 
Posty: 56
Dołączył(a): 14 wrz 2015, o 15:40
Miano: Ankar Gomesh
Wiek: 33
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Barman/Agent Handlarza Cieni na Omedze.
Lokalizacja: Omega, Zaświaty
Kredyty: 1.500

Re: Część mieszkalna.

29 wrz 2015, o 16:12

Ciężko było mu znaleźć w tym dysku coś bardziej podejrzanego niż fakt, że ten w ogóle istniał. Nieważne ile czasu spędziłby na obserwowaniu tego osobliwego prezentu, znalezienie czegoś „niezwykłego” było po prostu niemożliwe. Trzymał w dłoni najzwyklejszy na świecie czytnik danych. Nowy, zupełnie jakby zdjęty ze sklepowej półki, tylko te litery wskazywały na to, że przeszedł przez czyjeś dłonie. Litery „AG” i tyle.

Szybko doszedł więc do wniosku, że niewiele może z nim począć jeśli nie planował go uruchomić. Jak pomyślał, tak też uczynił. Terminal zaskoczył od razu, a wyświetlacz przedstawił mu otwarte okno dialogowe, w którym początkowo dostrzegł tylko czerń. Chwilę później coś jakby niewielką białą kropkę w jego prawym górnym rogu, niedługo potem kolejne w pozostałych narożnikach. Pierwotnie nieruchome punkty stopniowo zyskiwały na intensywności, by wreszcie zacząć wirować.

Była to ostatnia rzecz, którą zobaczył.

Odzyskał zmysły jakiś czas później, stojąc jakby nigdy nic w alejce, przez szczelinę między budynkami dostrzegając tak dobrze znaną mu ulicę. Był niedaleko lokalu, w którym odtworzył … już sama myśl o tajemniczym dysku wywołała niemalże paraliżujący ból w jego skroniach.
Musiała minąć krótka chwila nim zdał sobie sprawę, że ma na sobie inne, dużo bardziej eleganckie ubranie. Przebrał się? Serce zabiło mu jeszcze szybciej gdy instynktownie uruchomił omni-klucz, już pierwsze spojrzenie na czas zjeżyło mu włosy na karku – minęły 4 godziny?

Bezowocne próby odzyskania pamięci z tej luki, która wypełniania aktualnie jego umysł kosztowała go tylko kolejny ból głowy. Szybko stracił więc zapał do kolejnych podejść. Zamiast tego skupił uwagę na wyraźnym zamieszaniu, którego odgłosy dochodziły do niego od strony głównej ulicy. Chcąc dowiedzieć się więcej z wolna ruszył w kierunku przejścia dla pieszych o mało nie potykając się o kolejną z „niespodzianek” w jakie najwyraźniej obfitowało jego życie. Na ziemi, tuż pod stopami Ankara leżał M-11 Tłumiciel. Jakby nigdy nic skierowany lufą w stronę marszu mężczyzny.

W co on się do cholery wplątał?
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8824
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Część mieszkalna.

30 wrz 2015, o 06:23

Początkowa panika zamieniła się w gonitwę myśli.
Ankar analizował sytuację w której się znalazł. Nowe ubranie, bóle głowy, broń. Wyglądało na to, że ktoś w dość egzotyczny sposób postanowił wynająć go do jakiejś roboty.
Zapewne już niedługo dowie się co ma zrobić, lub kogo zabić. Nie przypuszczał, aby pozostawiona broń miała służyć za straszak. Ubranie natomiast bardzo mu się spodobało. Było w jego guście, co oznaczało, że od jakiegoś czasu był pod obserwacją, albo co gorsza ktoś miał dostęp do jego akt.
No nic - tym trzeba będzie się zająć w stosownym czasie. Mężczyzna przeczesał jeszcze włosy, dyskretnym ruchem sprawdzając czy nie ma w uchu słuchawki, lub innego dziwnego urządzenia - patrząc na metody rekrutacyjne mógł spodziewać się wszystkiego. Sprawdził też Omni-klucz w poszukiwaniu jakichkolwiek zmian.
Cały czas zastanawiał się także nad bólami głowy - z jednej strony niezwykle bolesne i irytujące, jako metoda posłuszeństwa, lub wymazywania informacji z pamięci bardzo się Gomeshowi spodobała - mogła być niezwykle przydatna w przyszłości.

Gomesh sprawdził pistolet, po czym broń szybko powędrowała pod ubranie. Ankar tymczasem nadal rozglądając się na boki, ruszył w stronę, którą wskazywała lufa Tłumiciela.
ObrazekObrazek

+20% premii technologicznej | +10% do obrażeń w walce wręcz | 75% szans na odrzut
+20% do pancerza | +20% do tarcz
Ankar Gomesh

Avatar użytkownika
 
Posty: 56
Dołączył(a): 14 wrz 2015, o 15:40
Miano: Ankar Gomesh
Wiek: 33
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Barman/Agent Handlarza Cieni na Omedze.
Lokalizacja: Omega, Zaświaty
Kredyty: 1.500

Re: Część mieszkalna.

30 wrz 2015, o 10:38

Szybko uznając, że nadmierne analizowanie swojego obecnego położenia nie przyniesie mu żadnych korzyści postanowił działać. Szybkie oględziny również nie dostarczyły mu tak pożądanych odpowiedzi. Żadnej słuchawki ani komunikatora, a sama broń była po prostu gotowym do użytku narzędziem z załadowanym w środku pochłaniaczem ciepła. Jedyną nieregularnością był fakt, że brakowało w nim trzech naboi. Choć bez całkowitej pewności, mógł całkiem bezpiecznie założyć, że ktoś z niego strzelał. Biorąc natomiast poprawkę na brak tryskających krwią dziur na swoim ciele, musiał zadać sobie pytanie w czyim kierunku skierowana była lufa gdy w ruch poszedł spust?

Odpowiedź musiała jednak poczekać. Ankar bez większych trudności dotarł bowiem do końca alejki, stając tym samym prostopadle do biegnącego przed nim chodnika. Jedna z głównych ulic Omegi, kilka hoteli stanowiących schronienie dla najbardziej wpływowych gości stacji oraz wszystko czego takowi mogli potrzebować, czyli jadłodajnie, niedaleko położone Zaświaty i oczywiście cała aleja burdeli w tym zdecydowanie najbardziej znany z nich, czyli Ambrozja koło której dziwnym zbiegiem okoliczności stał.
Mężczyzna wychylił się zza zaułku, by szybko dostrzec niemały tłum, który zgromadził się wokół głównego wejścia do tego przybytku. O dziwo goście byli z niego wyprowadzani, co nadzorowała grupa uzbrojonych mężczyzn, wśród których Ankar bez problemu dostrzegł ochroniarzy stanowiących część prywatnej armii samej Arii. Nie było to nic dziwnego, biorąc pod uwagę, że to ona stanowiła tu jedyną instytucję zdolną choćby przypominać jakąkolwiek odpowiedzialną za utrzymanie porządku. Niestety z całej kakofonii dźwięków wydobywających się z ust oburzonych gości ciężko było wyłapać konkrety. Może gdyby podszedł trochę bliżej. Ewentualnie zaczepił kogoś z tłumu obecnego pod burdelem.

Ankar musiał więc zdecydować między zaspokojeniem swojej ciekawości, a bezpiecznym ulotnieniem się z miejsca zajścia, czymkolwiek by to nie było. W razie czego alejka, w której stał prowadziła w przeciwnym kierunku, ku kolejnej ulicy, co w razie czego pozwalało mu całkiem bezpiecznie ulotnić się z miejsca zdarzenia. Tak czy siak musiał zdecydować szybko, w swoim obecnym położeniu wyglądał bowiem w najlepszym wypadku podejrzenia.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8824
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Część mieszkalna.

30 wrz 2015, o 13:18

Ankar postanowił nie ryzykować.
Wybrał uliczkę i zaczął oddalać się od miejsca zamieszania. Podpowiadała to logika - brakujące naboje, zamieszanie w Omedze. Mężczyzna przeczuwał, że ostatnie 4 godziny wyjęte z jego życiorysu plus broń z której strzelano równało się wejściu w paszczę lwa, gdyby postanowił sprawdzić co się dzieje.
Po za tym - były inne możliwości.
Gomesh swobodnym krokiem oddalając się od miejsca zamieszania rozglądał się na boki. Jeżeli nie zauważył żadnej ekipy reporterskiej, po prostu postanowił sprawdzić biuletyny i wiadomości za jakiś czas. Coś takiego raczej nie umknęło mediom, a i brak jakichkolwiek wiadomości byłby sygnałem, że sprawa jest bardzo poważna.

W odwecie pozostawała jeszcze jedna opcja, ale na razie Ankar postanowił o niej nie myśleć. Teraz najważniejsze było bezpieczeństwo i szybkie oddalenie się od miejsca zamieszania bez wzbudzania podejrzeń.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
ObrazekObrazek

+20% premii technologicznej | +10% do obrażeń w walce wręcz | 75% szans na odrzut
+20% do pancerza | +20% do tarcz
Ankar Gomesh

Avatar użytkownika
 
Posty: 56
Dołączył(a): 14 wrz 2015, o 15:40
Miano: Ankar Gomesh
Wiek: 33
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Barman/Agent Handlarza Cieni na Omedze.
Lokalizacja: Omega, Zaświaty
Kredyty: 1.500

Re: Część mieszkalna.

2 paź 2015, o 09:37

Wykorzystując fakt, że najemnicy Arii byli bardziej zajęci przy wejściu, Ankar mógł w miarę bezpiecznie oddalić się w kierunku drugiej ulicy, gdzie zdobywanie informacji nie kosztowałoby go zwracania na sobie zbyt wiele uwagi.
Już w trakcie swojego marszu Ankar musiał przyznać, że ciężko mu ustosunkować się do sytuacji, w której się znalazł. W swojej karierze czy to pod skrzydłami Cerberusa, czy Handlarza Cieni słyszał, a czasem nawet widział naprawdę dziwne rzeczy, ale nic co mógł powiązać z tym co go spotkało. Oczywiście na samej górze listy były tak uwielbiane intrygi dotyczące kontroli umysłów, które dla większości były raczej mrzonką, ewentualnie fikcją rodem z romantycznych szpiegowskich powieści rodem z Ziemi. Tylko czy aby na pewno? Mógł wmawiać sobie, że ktoś go upoił, a potem wpakował do alejki przy miejscu jakiegoś zdarzenia, tylko czemu miałoby to służyć? Kto wysiliłby się tak bardzo by zrobić z niego kozła ofiarnego, a potem tak nieudolnie próbował go wrobić? Sensu było w tym tyle co nic.

- Chodźmy sprawdzić tą uliczkę – niski, gardłowy głos wyrwał go z zamyślenia. Był już przy końcu swojej drogi kiedy do jego uszu dotarł charakterystyczny dźwięk krogańskiego basu. Widocznie najemnicy przystąpili już do sprawdzania terenu w poszukiwaniu podejrzanych.

Nie wyglądało to dobrze, miał może pół minuty nim patrol do niego dotrze. No i nawet jeśli to wychodząc teraz z uliczki od razu rzuciłby im się w oczy, co wcale go nie ratowało. Na szybko próbując rozejrzeć się po okolicy nie dostrzegł jednak nic co mogłoby mu posłużyć za jakąkolwiek ochronę. Uliczka miała szerokość jakiegoś półtora metra i jedyną formą ochrony były tutaj kosze na śmieci i niewielkie kontenery, które w najlepszym wypadku sięgały mu do pasa. Żadnych wnęk, drabinek, jedynie drzwi jakiś metr w głąb uliczki, czyli za jego plecami, prowadzące do pomieszczenia sąsiadującego z Ambrozją. Niestety sądząc po terminalu znajdującym się na ścianie obok, ich otwarcie mogło być dość problematyczne biorąc pod uwagę ilość czasu jaką dysponował.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8824
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Część mieszkalna.

2 paź 2015, o 18:07

~Oczywiście, bo po co miałoby być lekko?~
Gomesh z całej siły wpadł na jeden ze śmietników, aby wywołać jak największy hałas. Przy okazji przewrócił się dość teatralnie, ale Kroganie nie mogli tego zauważyć.
Delikatnie wytarzał się w odpadkach - nie przesadzając oczywiście.
- Ratunku! Na pomoc! - mina Ankara wyrażała przerażenie.
Ujawniając to iż znajdował się w alejce, zajmował umysły krogan na tyle, aby łatwiej było wcisnąć im kit. Zamknięte drzwi? Tym lepiej.
Dodatkowo - robiąc z siebie sierotę i ofiarę ochroniarze raczej będą traktować go z wyższością, a nie podejrzewać o cokolwiek.
ObrazekObrazek

+20% premii technologicznej | +10% do obrażeń w walce wręcz | 75% szans na odrzut
+20% do pancerza | +20% do tarcz
Ankar Gomesh

Avatar użytkownika
 
Posty: 56
Dołączył(a): 14 wrz 2015, o 15:40
Miano: Ankar Gomesh
Wiek: 33
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Barman/Agent Handlarza Cieni na Omedze.
Lokalizacja: Omega, Zaświaty
Kredyty: 1.500

Re: Część mieszkalna.

3 paź 2015, o 12:00

Kilka cennych chwil przed przybyciem patrolu postanowił wykorzystać ... w dość nieoczekiwany sposób. Podejście zakładające zwracanie na siebie przesadnej uwagi, by w gruncie rzeczy zwrócić jej jak najmniej nie figurowało może na liście standardowych rzeczy do zrobienia w tej sytuacji, ale nierzadko szaleństwo w rzeczywistości mogło być metodą. Pytanie tylko czy ta, w której znalazł się Ankar do takich należała?

Wywołany przez niego raban od razu zwrócił uwagę patrolu. Pierwszą postacią jaką zobaczył był postawny, nawet jak na standardy mieszkańców Tuchanki kroganin. Jakiś krok za nim zamigotała mu natomiast postać odziana w czarny płaszcz z głową schowaną pod kapturem. Zdawało się jakby sam jej widok zwolnił jakąś blokadę w jego umyśle, uwalniając falę wspomnień dotyczącą nieznajomego, który podrzucił mu tajemniczy dysk w Zaświatach. Kolejne gwałtowna migrena była tylko dodatkiem. Ciężko było ocenić czy były to te same osoby, prawdę powiedziawszy było to nawet mało prawdopodobne wnioskując po ilości mieszkańców stacji noszących podobne odzienie, ale sam impuls wystarczył. Niestety nie przybliżyło go to ani trochę do przypomnienia sobie wydarzeń z kilku ostatnich godzin.

- Verro, coś tu mamy - kroganin zwrócił się do swojego partnera, mierząc trzymaną w dłoni strzelbą w stronę Ankara.
Olbrzym bez większych ogródek zbliżył się do człowieka i "przyjacielsko" szturchnął go w ramię, w efekcie ciskając nim z niemałą siłą na ścianę przy których się właśnie znajdował.
- Co tu do cholery robisz? - Warknął. Był gotów odstrzelić mu głowę bo uważał go za podejrzanego, czy było to tylko typowa krogańska uprzejmość?

Jakby wciąż dająca o sobie znać migrena nie wystarczyła, teraz czuł jeszcze efekt uderzenia, które promieniowało z jego ramienia i pleców. To zdecydowanie nie był dobry dzień. Na szczęście jak przystało na osobę tak doświadczoną w obserwacji, Gomesh zdobywał informacje o swoim otoczeniu niemalże za sprawą odruchu bezwarunkowego. Od razu kiedy tylko drugi najemnik zbliżył się do kroganina, zauważył niebieską, łuskowatą twarz, którą od razu powiązał z drellem. Dość nietypowe połączenie, ale na Omedze można zobaczyć naprawdę wiele tego typu dziwactw. Verro, jak wcześniej nazwał go olbrzym, stał nie odzywając się słowem, zamiast tego bacznie lustrując okolicę.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8824
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Część mieszkalna.

3 paź 2015, o 12:02

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Rzut kością

Avatar użytkownika
 
Posty: 652
Dołączył(a): 17 paź 2013, o 21:03

Re: Część mieszkalna.

3 paź 2015, o 12:34

Twarz Gomesha wyrażała zdziwienie.
- Co ja tutaj robię? Co WY robicie? Przed chwilą jakiś ktoś wypadł stamtąd - Ankar wskazał na zamknięte drzwi z terminalem - po czym uderzył mnie z całej siły i zniknął! Dosłownie rozpłynął się w powietrzu! Bandytyzm! Wiem, że Omega nie słynie z dobrych manier, ale...ale... no do kurwy nędzy, no!

Mężczyzna mówił coraz wyższym i piskliwym głosem. Trząsł się i gestykulował żywiołowo.

- Jak ja się jej teraz pokażę? Co? Macie jakiś pomysł? Dwa miesiące! Dwa miesiące ustawiałem to spotkanie! Wydałem większość moich pieniędzy na te ciuchy, zamówiłem hotel. Byłem już w drodze na spotkanie i po prostu... musiałem się odlaaaaaaać! - Ankar załkał i pociągnął nosem.
Spojrzał na stojącą na przeciwko niego dwójkę z wyrazem twarzy zbitego psa.
- Miałem się dzisiaj oświadczyć do kurwy nędzy.

Szpieg liczył, że ten mały pokaz oddali od niego podejrzenia. W końcu był tylko świadkiem i osobą, która znalazła się w złym miejscu o złym czasie.
ObrazekObrazek

+20% premii technologicznej | +10% do obrażeń w walce wręcz | 75% szans na odrzut
+20% do pancerza | +20% do tarcz
Ankar Gomesh

Avatar użytkownika
 
Posty: 56
Dołączył(a): 14 wrz 2015, o 15:40
Miano: Ankar Gomesh
Wiek: 33
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Barman/Agent Handlarza Cieni na Omedze.
Lokalizacja: Omega, Zaświaty
Kredyty: 1.500

Re: Część mieszkalna.

3 paź 2015, o 19:58

Głos Ankara w pewnym monecie stał się chyba zbyt wysoki dla kroganina, który wydał z siebie jedynie kolejny pomruk i szturchnął człowieka swoją przerośniętą łapą. Gomesh chyba zbyt dobrze wczuł się w swoją rolę, ewentualnie po prostu szok wywołany uderzeniem zmusił go do cichego jęknięcia. Na szczęście doskonale pasowało to do roli, w którą obecnie próbował się wcielić.
- Zamknij ryj - zaburczał jak rozgrzewający się silnik spalinowy. - Zwariować można.
Zyskując choć odrobinę ciszy skręcił tułów i spojrzał dość wymownie na drella. Ten w odpowiedzi wzruszył tylko ramionami i przeciągle westchnął. Widać panowie postanowili zmienić się rolami, bo po chwili to niebieskoskóry zabrał głos.
- Jak wyglądał ten nieznajomy? - Ostatnie słowo wyraźnie wypowiedział ze sporym przekąsem.
Ciężko było oczekiwać, że od razu zaczną jeść mu z ręki, ale sądząc po ich mowie ciała, Ankar mógł przynajmniej wykorzystać wręcz bijący po oczach brak zainteresowania należytym wypełnianiem obowiązków.
W czasie kiedy Verro zajmował człowieka rozmową, kroganin z wolna ruszył w stronę, z której ten przyszedł. Widocznie chciał się rozejrzeć w poszukiwaniu jakichś śladów.
- Broń? - ponownie wypalił drell mierząc go wzrokiem od stóp po czubek głowy.
Uderzenie gorąca było naturalną reakcją na rosnące stężenie adrenaliny, które choć zdołał zdusić na zewnątrz, to sam aż zbyt dobrze odczuł mimowolną reakcję swojego organizmu. Co jeśli postanowią go przeszukać? O ile bez Predatora na Omedze nie wypuszczało się dzieci na plac zabaw, o tyle pistolet z tłumikiem stanowił aż zbyt wymowną wskazówkę. Nawet jak dla tak znudzonych swoją pracą delikwentów, na jakich miał wątpliwą przyjemność wpaść.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8824
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Część mieszkalna.

4 paź 2015, o 12:54

- Normalnie wyglądał. Miał na sobie wyjściowe ciuchy, ale bez ozdobników. Jak mi zajebał to ostatnie co zobaczyłem to rozbłysk i zniknął. Średniego wzrostu, nie przyjrzałem się dokładnie, bo zaszedł mnie od tyłu, a potem to już kurwa witałem się ze śmietnikiem. - Gomesh cały czas mówił na wysokiej oktawie, mieszając w głosie strach z irytacją.

Mężczyzna spojrzał na siebie, oceniając swój wygląd.
- Wszystko na nic. Jak na wyglądam, nic z tego nie będzie. No kurwa dlaczego ja... - prawie się rozpłakał. Trzeba było grać.

- Broń? Tak miał broń. Jakąś - nie wiem jaką. Nie znam się. Ale to chyba dziwne coś było, bo lufa znacznie dłuższa niż się widzi czasem w wiadomościach. Ja pracuje za biurkiem, nie mam zielonego pojęcia o broni. Co wy myślicie, że każdy to gangster?

Po chwili skulił się i zaczął potężnie szlochać.
- Moja Aisyria, tyle przygotowań, tyle starań. Już jej nie zobaczę do chuja pana, dlaczego mi się to musiało przytrafić...
ObrazekObrazek

+20% premii technologicznej | +10% do obrażeń w walce wręcz | 75% szans na odrzut
+20% do pancerza | +20% do tarcz
Ankar Gomesh

Avatar użytkownika
 
Posty: 56
Dołączył(a): 14 wrz 2015, o 15:40
Miano: Ankar Gomesh
Wiek: 33
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Barman/Agent Handlarza Cieni na Omedze.
Lokalizacja: Omega, Zaświaty
Kredyty: 1.500

Re: Część mieszkalna.

4 paź 2015, o 20:20

Słysząc odpowiedź Ankara drell pokręcił z niedowierzaniem głową i tylko lekko się uśmiechnął. Barman dostrzegł jednak w jego spojrzeniu coś specyficznego, a może po prostu to sobie wmówił? Jeśli w przypadku przedstawicieli tej rasy oczy też są zwierciadłem duszy, to ta jest wielka, nieprzenikniona i bardzo ciemna.
- W porządku, w porządku - machnął kilkukrotnie ręką, chcąc go uspokoić lub co bardziej prawdopodobne w tych okolicznościach, zwyczajnie uciszyć. - Będziemy potrzebowali jeszcze tylko jednej rzeczy.
Omni-klucz rozbłysł jak na zawołanie, a drell przesunął swoją ręką od głowy do pasa Ankara.
- Skan biometryczny - wyjaśnił na samym końcu ustawiając narzędzie na wysokości jego twarzy, uwalniając błysk jaskrawego światła. - Oraz zdjęcie, na wypadek gdybyśmy musieli jeszcze porozmawiać.
Sprawa nie była taka znowu idealna, bo choć zanosiło się na to, że będzie w stanie wyrwać się bez większych problemów, to nie wyszedł z tego bez żadnego szwanku. Jego twarz na stałe zagości w papierach jakiejś bandy najemniczej i ciężko było ocenić czy za jakiś czas nie ugryzie go to w dupę.
- Gotowe - oznajmił wykonując jeszcze kilka operacji na swoim omni-kluczu, a następnie go wyłączając. - To wszystko.
Odsunął się trochę na bok i jeszcze przez moment obserwował Ankara. Mężczyzna słyszał co nieco o drellach, bo jak to bywa na Omedze, o uszy obija się sporo różnych rzeczy, a widuje jeszcze dziwniejsze. Stąd też wiedział o tym w jaki sposób funkcjonuje pamięć tej rasy. Innymi słowy nie zanosiło się na to, by ten prędko o nim zapomniał.
Po tej krótkiej chwili dziwacznego napięcia najemnik stracił niemal całkowicie zainteresowanie Gomeshem, ruszając wolnym krokiem za swoim krogańskim partnerem, zatrzymując się jeszcze by sprawdzić drzwi, którymi podobno zbiegł poszukiwany. Ankar skutecznie urwał się więc patrolowi i mógł bez większych zmartwień oddalić się z miejsca zdarzenia.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8824
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Część mieszkalna.

5 paź 2015, o 10:22

Mężczyzna nie do końca był zadowolony z przebiegu rozmowy. Ale cóż - lepiej tak niż wpierdol, albo wizyta u Arii.
Gomesh dyskretnie rozejrzał się na boki, po czym szybkim krokiem oddalił się w stronę swojego mieszkania.
Kluczył jeszcze dobre 20 minut ponad standardową drogę z Omegi do mieszkania, ale wolał nie ryzykować, że tym najemnikom nagle coś się nie spodoba i zaczną go szukać.

Trzeba było na spokojnie zastanowić się co dalej. I poczekać na zgłoszenie się tajemniczego sprawcy całego zamieszania.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
ObrazekObrazek

+20% premii technologicznej | +10% do obrażeń w walce wręcz | 75% szans na odrzut
+20% do pancerza | +20% do tarcz
Ankar Gomesh

Avatar użytkownika
 
Posty: 56
Dołączył(a): 14 wrz 2015, o 15:40
Miano: Ankar Gomesh
Wiek: 33
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Barman/Agent Handlarza Cieni na Omedze.
Lokalizacja: Omega, Zaświaty
Kredyty: 1.500

Re: Część mieszkalna.

6 paź 2015, o 12:47

Wyświetl wiadomość pozafabularną

Podróż z dystryktu Kima o dziwo nie zajęła mu aż tyle czasu jak przypuszczał. Oczywiście wynikało to tylko i wyłącznie z faktu, że rozważając setki formujących się w jego głowie scenariuszy, kompletnie stracił poczucie czasu. Wypadając na ulicę prowadzącą do miejsca, w którym wszystko się zaczęło, zaczął czuć się nieco rozbity. Nikt nie lubił błądzić bez celu, ale dla takiej osoby jak Ankar, nieustannie dążącej do tego by kontrolować sytuację, było to tym bardziej irytujące. Może dużo lepiej byłoby po prostu rzucić to w cholerę i żyć swoim życiem? Wystarczy być tylko trochę kreatywny by wmówić sobie, że ludzie mają większe problemy niż bycie bez swojej wiedzy wykorzystany do wyeliminowania kilku śmieci, bo przecież Jaroth na pewno nie należał do świętych. Snując rozważania na te i tym podobne radosne tematy stopniowo zbliżał się do kryjówki Handlarza Cieni. Tym razem również wydawała się być opuszczona. Gomesh pewnym krokiem ruszył ku wejściu, przeszedł przez próg i poczuł pięść z niemałym impetem wbijającą się w jego lewy policzek.

- Orientuj się - tajemniczy napastnik wybuchł śmiechem.

W tym czasie Ankar stracił równowagę i tylko dzięki ścianie za swoimi plecami uchronił się przed upadkiem. Zlokalizowanie zagrożenia nie zajęło mu wiele czasu. Niedaleko stała bardzo atrakcyjna blondynka, która grację jaką można by przypisać jej urodzie skutecznie wymieniła na zabójczy sierp.

- Kopę lat Ankar - schowała ręce do kieszeni i popatrzyła na niego z politowaniem.

Barman spojrzał jeszcze raz uważnie na kobietę, ale za żadne skarby nie mógł przypomnieć sobie jej twarzy. Jedna z jego przygód na jedną noc? Tyle ich było, że mógłby stracić rachubę.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8824
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Część mieszkalna.

6 paź 2015, o 15:22

Brak kontroli nad sytuacją doprowadzał go do pasji, a kolejne niespodzianki nie łagodziły stanu napięcia nerwowego w jakie wpędziły go ostatnie wydarzenia.
Kobieta, która zdzieliła go przy wejściu do kryjówki w innych okolicznościach od razu od razu stałaby się obiektem zainteresowania Gomesha, jednak teraz nie amory były mu w głowie.

Mężczyzna lustrował swojego napastnika wzrokiem starając się z całych sił przypomnieć sobie kim była owa postać. Niestety - brak jakichkolwiek informacji, choćby jakiegoś przebłysku - nie ułatwiał mu zadania.

Ankar rozmasował policzek.
- Doprawdy, piękny sposób na przywitanie. Masz łapę jak krogański najemnik. I wiem co mówię.
Gomesh postanowił nie zdradzać się - jeszcze - z faktem, że nie ma pojęcia kim jest owa tajemnicza blondynka.
- Tak się wita dawno nie widzianych znajomych?
ObrazekObrazek

+20% premii technologicznej | +10% do obrażeń w walce wręcz | 75% szans na odrzut
+20% do pancerza | +20% do tarcz
Ankar Gomesh

Avatar użytkownika
 
Posty: 56
Dołączył(a): 14 wrz 2015, o 15:40
Miano: Ankar Gomesh
Wiek: 33
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Barman/Agent Handlarza Cieni na Omedze.
Lokalizacja: Omega, Zaświaty
Kredyty: 1.500

Re: Część mieszkalna.

7 paź 2015, o 14:01

Zyskując kilka dodatkowych chwil, Ankar mógł dobrze utrwalić sobie w pamięci postać nieznajomej kobiety. Wyglądała na jakieś 25-30 lat, blond proste włosy, niebieskie oczy i oczywiście bardzo przyjemna dla oka twarz. Do tego na jej ubiór składał się top bez większych problemów odsłaniających brzuch, choć w gruncie rzeczy to celniejszym określeniem byłoby "ledwie zasłaniający piersi". Na to pluszowa kurtka z kapturem, w której kieszeniach aktualnie znajdowały się jej ręce. Zadziwiające jak bardzo potrafiło go to uspokoić. Całości dopełniały luźne dresowe spodnie i sportowe buty. W gruncie rzeczy wyglądała bardziej jak zbuntowana nastolatka, ale wcale nie przeszkodziło jej to w zwróceniu na siebie uwagi każdego przedstawiciela ludzkiej populacji, a nawet i kilku obcych.
- Naprawdę nieźle cię urządzili - pokręciła głową z politowaniem malującym się na jej twarzy. - Tak jak i nas wszystkich.
Dziewczyna przykucnęła oparła prawy łokieć o kolano, układając wygodnie głowę na dłoni.
- To trochę potrwa ale sobie przypomnisz, typowe po aktywacji, wszyscy to przeszliśmy - mrugnęła kilkukrotnie widząc dezorientację w oczach Ankara, a następnie uznała że to dobry moment by odrobinę przyspieszyć proces. - Jak przebiega twoja misja?
Wypaliła dość nieoczekiwanie, wlepiając swoje oczy w twarz Gomesha.
- Ta prawdziwa misja - doprecyzowała.
Zupełnie jakby to miało powiedzieć mu cokolwiek. Nie miał pojęcia z kim rozmawiał, a już w ogóle o czym. Wtedy też przypomnieć o sobie postanowiła migrena. Ból był tak potworny, że jego dłonie od razu chwycił za głowę, jakby miały powstrzymać ją przed rozsadzeniem od środka. Ankar miał wrażenie, że ogląda film, pourywany, przewijany film. Obrazy, słowa, wszystko zlewające się w jedno. Kiedy ustało poczuł się wyczerpany. Ból zniknął podobnie jak ta dziwna wizja, a on sam musiał stwierdzić, że nic z niej nie zapamiętał. W jego głowie zakotłowała tylko jedna myśl - Trish.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8824
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Część mieszkalna.

7 paź 2015, o 17:08

Jeszcze przez chwilę siedział na podłodze trzymając głowę w dłoniach i masując skronie.
W końcu podniósł się i usiadł na krześle, odpalając papierosa.
Był przekonany, że Trish - jak mniemał nazywała się blondynka - jest przygotowana, aby zdjąć go w jednej chwili. Unieszkodliwić, unieruchomić, zabić - nie miało to znaczenia.

Przez dłuższą chwilę zaciągał się papierosem dokładnie lustrując swoją rozmówczynie. Po prawdzie - zbierał siły i starał się nieco zregenerować i dojść do siebie po ataku migreny.

W końcu - odpalając kolejnego papierosa powiedział.
- Cóż, jak widać tryskam wręcz zdrowiem i optymizmem. A teraz mam kilka pytań.
- Jakich "nas"?
- Jaka "aktywacja"?
- Jaka "misja"
- Jakie "urządzili"?


Uśpieni agenci? Interesujące, dość nieprawdopodobne, ale możliwe. Bo w głowie Gomesha po słowach Trish pojawiła się myśl, która zepchnięta została w najdalsze zakątki podświadomości, myśl którą Ankar starał się wyprzeć, a ta z uporem nie dawała się, zagnieżdżając się z tyłu głowy.
Cerberus.
To było tak podobne do tego jak działają, że zganił się iż wcześniej na to nie wpadł. W końcu mieli jego profil psychologiczny, wiedzieli w jaki sposób go złamać, czy też podejść. Wiedzieli o jego obsesji kontroli. A co mogło być gorsze od kontroli go pozbawienia?
To prowadziło do kolejnego wniosku - pomimo jego starań, Cerberus wiedział że mężczyzna oddychał. A to było nawet gorsze niż sytuacja w jakiej się znajdował.
ObrazekObrazek

+20% premii technologicznej | +10% do obrażeń w walce wręcz | 75% szans na odrzut
+20% do pancerza | +20% do tarcz
Ankar Gomesh

Avatar użytkownika
 
Posty: 56
Dołączył(a): 14 wrz 2015, o 15:40
Miano: Ankar Gomesh
Wiek: 33
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Barman/Agent Handlarza Cieni na Omedze.
Lokalizacja: Omega, Zaświaty
Kredyty: 1.500

Re: Część mieszkalna.

8 paź 2015, o 09:55

Dziewczyna wywróciła oczami i głośno westchnęła. Zupełnie jakby już zbyt wiele razy znajdowała się w tej sytuacji, co było trochę irracjonalne biorąc pod uwagę poziom wpisanego w nią absurdu. Metody rodem z filmów szpiegowskich stanowiących miłą rozrywkę dla całych rodzin stały się jego rzeczywistością i z niesmakiem musiał zaakceptować, że właśnie został bohaterem takiej szmiry.
- Słyszałeś kiedyś określenie Verrat? - Pytanie było czysto retoryczne i nietrudno było wyczytać to z jej twarzy. Doskonale wiedziała, że coś było na rzeczy, prawdopodobnie był to powód dla którego postanowiła zmarnować na niego swój czas.
- Trzeba przyznać, że nie próżnowałeś. Infiltracja Cerberusa zakończona powodzeniem, podobnie z Handlarzem Cieni. Po drodze lekko się potknąłeś, ale zawsze potrafiłeś spadać na cztery łapy - przez chwilę kącik jej ust drgnął, jakby właśnie miała się uśmiechnąć, ale było to zbyt przelotne by móc ujść za przejaw jakichkolwiek emocji, oczywiście poza nieodstępującym jej na krok znużeniem. - Nic dziwnego, że dowództwo wysłało cię na tą misję.
Dość leniwie dźwignęła się i stanęła na równych nogach, po czym lekko przeciągnęła. Na szczęście myśli Ankara błądziły w innej strefie czasowej i jakoś umknęło mu prężące się przed nim ciało blondynki. Całe szczęście, mógłby jeszcze palnąć coś głupiego.
- To nieodpowiednie miejsce na taką rozmowę - spojrzała w górę. - Ledwo można oddychać od całej tej inwigilacji.
Bez problemu dało się było dojść do tego, że mówi o rzekomo bezpiecznej dziupli Handlarza Cieni. Tylko czy naprawdę tak trudno uwierzyć w szpiegowanie swoich ludzi przez wielkiego złego brata? Wtedy też Ankar coś sobie uświadomił, ale dziewczyna jakby to przewidziała i od razu go uspokoiła.
- Bez obaw, aktywacja przebiega bez żadnych problemów, więc jedyne co widział twój pracodawca to ciebie oglądającego jakieś bezsensowne nagranie, a następnie wychodzącego jakby nigdy nic - wyciągnęła rękę z kieszeni i poklepała go po ramieniu. - Ostatecznie musimy chronić twoją przykrywkę.
Zwinnie go wyminęła, a następnie zaczęła oddalać się od Ankara w kierunku, z którego ten przyszedł. Szła na tyle wolno, by w razie czego spokojnie mógł ją dogonić.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8824
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Część mieszkalna.

8 paź 2015, o 13:41

Ankar przez chwilę stał spoglądając na odchodzącą Trish.
W końcu wyszedł bez słowa z mieszkania. Zastanawiał się nad jedną dość interesującą kwestią, związaną z Verrat.
Zanim jednak wyszli z budynku zrównał się z dziewczyną i zapytał:
- Nie mam pojęcia czym jest Verrat. I szczerze mówiąc? Nie podobają mi się ich metody rekrutacyjne. Dlatego liczę, że mnie oświecisz.
Przez chwilę szedł zamyślony, w końcu zapytał.
- Widzę, że sporo o mnie wiecie. Czy mam rozumieć, że śmierć salarianina kończy moją misję, czy jest dopiero preludium do przyszłych...zadań?
Kiedy znaleźli się na ulicy zatrzymał się udając, że odpala papierosa.
Gdy dziewczyna odeszła kawałek wyciągnął broń, celując jej w plecy. Zastanawiał się, czy Verrat chroni swoich ludzi i jego uwarunkowanie nie pozwoli mu jej zabić, czy też wręcz przeciwnie.
Był gotów to zrobić. W końcu - mieli być w kontakcie, a jeśli blokada nie zadziała - cóż, mają lukę w zabezpieczeniach.
ObrazekObrazek

+20% premii technologicznej | +10% do obrażeń w walce wręcz | 75% szans na odrzut
+20% do pancerza | +20% do tarcz
Ankar Gomesh

Avatar użytkownika
 
Posty: 56
Dołączył(a): 14 wrz 2015, o 15:40
Miano: Ankar Gomesh
Wiek: 33
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Barman/Agent Handlarza Cieni na Omedze.
Lokalizacja: Omega, Zaświaty
Kredyty: 1.500

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Centrum Omegi

KTO JEST ONLINE?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości