Za centrum uważa się jeden z górnych poziomów stacji, na którym znajdują się nie tylko budynki mieszkalne, ale i stacje dokowania dla statków, Targ Omegi czy osławiony już klub "Zaświaty".

Re: Część mieszkalna.

9 paź 2015, o 10:24

Musieli przejść kilka kroków, by w końcu odpowiedziała. Minęli po drodze paru przechodniów, więc widocznie nie chciała rozmawiać ryzykując, że ktoś usłyszy o czym.
- To nie organizacja, to program - nagle stanęła, odwróciła w kierunku Ankara i wtedy ten doskonale dostrzegł jak wiele kosztuje ją rozmawianie o tym. - Rozumiem, że jesteś skołowany i nie pamiętasz wiele, ale musisz zrozumieć jedną bardzo ważną rzecz - nikt cię nie zrekrutował albo zmusił do czegokolwiek. Ja, ty, my wszyscy zgłosiliśmy się dobrowolnie.
Słysząc co mówi i widząc jak ciężko każde słowo przechodzi jej przez gardło, Gomesh przez chwilę zwątpił czy faktycznie zazdrości kobiecie tej całej wiedzy. Jeśli faktycznie byli po prostu agentami i prędzej czy później też zostanie wtajemniczony, jedyne czego mógł z całą pewnością oczekiwać to kolejne pytania. Niezaspokojona potrzeba kontroli wciąż była zbyt dobrze zakorzeniona w jego DNA, by od tak odpuścił. Ktoś miałby dyktować mu co miał robić, a on nie byłby nawet w stanie zgłosić sprzeciwu? Ta myśl była dla niego równie abstrakcyjna jak to, że galaktykę miały podobno najechać wielkie mechaniczne meduzy, o których bez przerwy słyszało się gdzieś w mediach przy okazji wyczynów komandora Sheparda. Co za stek bzdur.
Nic więc dziwnego, że postanowił poeksperymentować. Sięgnął po swoją broń i nawet jeśli był gotów wcisnąć spust, nie wziął pod uwagę jednej rzeczy - nie byli sami. Nie chodziło tu o jakichkolwiek ochroniarzy, agentów albo czegoś w tym guście. To co usłyszał to nie strzał ostrzegawczy, a przeraźliwy krzyk kobiety, która zupełnie przypadkiem dostrzegła mężczyznę celującego w plecy na pozór zwyczajnej, nieuzbrojonej kobiety. Na Omedze tolerancja względem broni palnej było faktycznie odrobinę większa, ale daleko jej było jeszcze do całkowitej znieczulicy i właśnie przekonywał się o tym na własnej skórze. Jego "partnerka" zareagowała błyskawicznie, zawróciła i bez mrugnięcia okiem ruszyła w jego kierunku.
- Ty skończony debilu, schowaj to - warknęła. Sytuacja zdecydowanie nie rozwinęła się po myśli Gomesha i choć w jego pobliżu nie było nikogo uzbrojonego, bo jeszcze otworzyłby ogień, to istniało zbyt duże ryzyko zwabienia kogoś takiego nadmierną ilością decybeli wydostającą się z ust przypadkowego świadka.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8338
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Część mieszkalna.

12 paź 2015, o 17:49

Mężczyzna uśmiechnął się mimowolnie reagując na całą sytuację. Schował broń, po czym wyszczerzył się do kobiety.
- No co? Musiałem.
Kiedy odeszli na bok, nieco spoważniał. Chciał odzyskać kontrolę nad swoim życiem, a w chwili obecnej oznaczało to bunt przeciwko jakimkolwiek rozkazom wydawanym przez Verrat. W końcu - to on był panem swojego życia. I nie podobało mu się, że ktoś gdzieś mógł tak o go uruchomić i wykorzystać.
Po za tym - sam się zgłosił? Co za bzdura. Chyba po pijaku i pod wpływem narkotyków.

Kiedy odeszli już na bok, złapał kobietę za ramię i zatrzymał się. Spojrzał jej głęboko w oczy i powiedział bardzo, bardzo spokojnie.
- Jeżeli jeszcze raz nazwiesz mnie debilem, skręcę Ci kark. Brak wiedzy o zaistniałej sytuacji nie oznacza, że jestem jakimś niedorozwiniętym tworem bez krzty instynktu przetrwania. Dlatego zaczniemy od początku.[i] - Gomesh puścił dziewczynę i odsunął się 2 kroki:
[i]- Jakich "nas"?
- Jaka "aktywacja"?
- Jaka "misja"
- Jakie "urządzili"?
- I dodatkowo - jakie "sam się zgłosiłem"?
.


Po tych słowach zamilkł spoglądając na kobietę.
- Czekam.
ObrazekObrazek

+20% premii technologicznej | +10% do obrażeń w walce wręcz | 75% szans na odrzut
+20% do pancerza | +20% do tarcz
Ankar Gomesh

Avatar użytkownika
 
Posty: 56
Dołączył(a): 14 wrz 2015, o 15:40
Miano: Ankar Gomesh
Wiek: 33
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Barman/Agent Handlarza Cieni na Omedze.
Lokalizacja: Omega, Zaświaty
Kredyty: 1.500

Re: Część mieszkalna.

13 paź 2015, o 11:15

Niestety groźba Ankara wywołała na twarzy kobiety jedynie lekki rozbawienie. Nie mógł się jej zbytnio dziwić, ostatecznie wiedziała więcej niż on i jakkolwiek by mu się to nie podobało, to ona miała kontrolę nad sytuacją. Niemniej jednak zamiast jeszcze do podkreślać zrobiło coś co nieco zdziwiło Gomesha. Po pierwsze znowu nie dała mu w pysk, bo tym razem naprawdę zasłużył, ale blondynka okazała się na tyle wspaniałomyślna by oszczędzić mu kolejnego spotkania z jej sierpem. Po drugie zamiast dodatkowo zaognić sytuację, pozwoliła rozładować trochę napięcie. Asekuracyjnie zlustrowała okolicę, a uznając że są względnie sami zaczęła swój krótki wywód.
- Verrat, z niemieckiego zdrada, to program zapoczątkowany przeszło 30 lat temu przez naukowca z Uniwersytetu Humboldta - Wernera Bischoffa - dziewczyna mówiła to bardziej jak formułkę wypraną z jakichkolwiek emocji. Wyglądało to bardziej jakby ktoś zaprogramował to w jej głowie. - Podstawowe założenia projektu: stworzenie agentów zdolnych operować w głębokiej konspiracji. Brak wiedzy o swojej roli gwarantował skuteczną infiltrację celu. Aktywacja poprzez spersonalizowany bodziec umożliwiała wykorzystanie zasobu w najbardziej dogodnym momencie.
Kończąc nie spojrzała nawet na Ankara, odeszła jakiś metr na bok i przez chwilę patrzyła w głąb uliczki, po czym stanęła bokiem do barmana.
- Projekt został zamknięty z uwagi na powikłania. Z 30 osobowej grupy została nas tylko szóstka - zawahała się przez moment. - Przynajmniej o tylu wiem.
Ankar wciąż miał w głowie pustkę. Istniała szansa, że potrzebuje czasu by pobudzić swój mózg do działania. Niestety cierpliwość w takich sytuacjach bywa towarem mocno deficytowym.
- Tego na początku nikt z nas nie pamiętał, ale doktor wszystko nam pokazał. Każdy został wytypowany jeszcze jako rekrut. Decyzja była nasza, to my poddaliśmy się terapii. Oczywiście te zmiany są subtelne, dlatego sporo z rzeczy o których nie pamiętasz zostało zastąpionych pokrewnymi wspomnieniami. W ten sposób wchodzą do twojej głowy. Ludzki mózg operuje ogółami. Ty myślisz, że byłeś w Przymierzu i on myśli że byłeś w Przymierzu, ale cała otoczka wzięła się ze strzykawki. W ten sposób nigdy nawet nie podejrzewasz.
Nagłe złapanie się za czoło przez dziewczynę od razu przypomniało mu swoje własne migreny. Widać to też stanowiło wspólny element ich "przypadłości".
- Posłuchaj - odparła po uporaniu się z bólem głowy. - Najlepiej będzie jeśli porozmawiasz z doktorem, jest tutaj na Omedze. On może wyjaśnić ci wszystko.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8338
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Część mieszkalna.

13 paź 2015, o 20:34

Popatrzył na nią jak na idiotkę.
- Czy Ty słyszysz co mówisz? Przecież to się kupy nie trzyma. Jeszcze mi powiedz, że korzenie tego programu sięgają tego...no...Hitlera, albo Zimnej Wojny?
Zastanawiał się czy kobieta naprawdę wierzy w to co mu powiedziała. Przecież to jakiś absurd i kompletna bzdura.
Kiedy jednak wspomniała o profesorze, Gomesh ożywił się natychmiast.
- Dobra, prowadź do tego swojego doktorka. Może faktycznie wyjaśni coś więcej.

Kiedy szedł za dziewczyną, cały czas analizował to co zostało mu powiedziane. Przecież to jakaś kompletna bzdura - program szpiegowski o którym nikt nie słyszał? Nie ma czegoś takiego. Nawet Cerberus archiwizuje informacje na temat każdego projektu. Skoro to było AŻ TAK tajne, to kto to finansował? Skąd technologia, pieniądze i co najważniejsze - sami kandydaci? Typowani jako rekruci? Że niby w Przymierzu, albo w Willi?
I jak to możliwe, że wszyscy zgadzali się dobrowolnie? Czego ludzie odpowiedzialni za pozyskanie kandydatów do projektu musieli im naobiecywać?
To wszystko jest totalnie bez sensu. Oby doktorek, do którego prowadziła go Trish był w stanie to wszystko wyjaśnić.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
ObrazekObrazek

+20% premii technologicznej | +10% do obrażeń w walce wręcz | 75% szans na odrzut
+20% do pancerza | +20% do tarcz
Ankar Gomesh

Avatar użytkownika
 
Posty: 56
Dołączył(a): 14 wrz 2015, o 15:40
Miano: Ankar Gomesh
Wiek: 33
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Barman/Agent Handlarza Cieni na Omedze.
Lokalizacja: Omega, Zaświaty
Kredyty: 1.500

Poprzednia strona

Powrót do Centrum Omegi

KTO JEST ONLINE?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość