Za centrum uważa się jeden z górnych poziomów stacji, na którym znajdują się nie tylko budynki mieszkalne, ale i stacje dokowania dla statków, Targ Omegi czy osławiony już klub "Zaświaty".

Re: Magazyny - Górny Poziom

21 kwi 2013, o 12:21

Zacisnęła zęby, usiłując ruszyć drzwi z miejsca. Ani drgnęło, drugie skrzydło zresztą nie lepiej. W końcu poddała się i westchnęła.
- To jest Omega, tu drzwi nie ruszysz – powiedziała cicho z nutką rezygnacji w głosie.
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Podeszła do skrzynki technicznej, lekko oświetlonej przez jej pancerz technologiczny. Zwisające kable mogły oznaczać tak naprawdę dwie rzeczy. Albo ktoś chciał odciąć zasilanie drzwi, albo je przywrócić. W tym drugim przypadku niepowodzenie mogło być spowodowane brakiem umiejętności naprawiającego lub – co gorsze – że brak prądu brał się z jakiegoś poważniejszego kłopotu, co by jej nie zdziwiło, biorąc pod uwagę, że jakiś czas idą już w ciemności.
Licząc, że chodzi jednak o tę pierwszą opcję, co raczej potwierdzały wypięte kable, i uda się rzecz naprawić na miejscu, przyjrzała się plątaninie przewodów. Nie było to nic niestandardowego, można więc było przystąpić do szablonowego podłączania kabli według znanego jej schematu. Należało jednak pamiętać, że to jest cholerna Omega i niczego nie można było być tu pewnym. W głowie zaczęła jej świtać myśl, że jako asari pewnie podeszłaby do drzwi i otworzyła je po prostu biotyką. Wydawało się to takie łatwe, ale nigdy nie próbowała. Właściwie nie zamierzała tego robić też teraz, bo towarzystwo Petera skutecznie ją do tego zniechęcało. I tak wszystko szło im jak krew z nosa, po co więc robić z siebie jeszcze większego wariata.
Dolores

Avatar użytkownika
 
Posty: 147
Dołączył(a): 25 lip 2012, o 00:45
Miano: Ali "Dolores" Portnoy
Wiek: 21
Klasa: strażnik
Rasa: człowiek
Zawód: najemniczka
Postać główna: Lillian Porter
Status: zbiegły "eksperyment" Cerberusa z zanikiem pamięci; była członkini londyńskiej organizacji przestępczej; rasistka
Kredyty: 16.070
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Magazyny - Górny Poziom

21 kwi 2013, o 22:25

Złośliwość rzeczy martwych ... historia jego życia. Lata spędzone na grzebaniu w najrozmaitszych maszynach nauczyły go jednak cierpliwości w obliczu takich problemów. Jakby tego było mało, należał do typowych samouków, z tego powodu nie miał zbyt wiele okazji do pracy w sterylnych warunkach, nad połyskującymi od nowości materiałami. Słowem majstrował przy wszystkim co wpadło mu w ręce - zużytym sprzęcie, odpadach przemysłowych, maszynach trzymających się dosłownie na taśmie klejącej. Brak faktycznego wykształcenia, nadrabiał więc doświadczeniem i umiejętnością znalezienia rozwiązania, tam gdzie inżynier z dyplomem po prostu wymieniłby uszkodzone elementy na zupełnie nowe. Dolores ubiegła go jednak w drodze do panelu, toteż stracił swoją okazję na popisanie tym osobliwym talentem technicznym. Nie był to dla niego problem, skoro czuła się na tyle pewnie, by nie pytać go, a po prostu zabrać się do pracy, również musiała dysponować jakąś wiedzą w tym zakresie. Równie dobrze mógł więc dać się jej wykazać.
- Skup się na elektronice, ja sprawdzę czy nie ma innego sposoby na otwarcie drzwi.
Ledwie skończył mówić, a na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech. Pilot bez ogródek wymierzył potężnego kopniaka w skrzydło, które postanowiło się jednak ruszyć, choćby i o kilka milimetrów. Kto wie, może coś takiego sprawiłoby, że mechanizm zaskoczy.
Jeśli jednak i to nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, rozejrzy się za czymkolwiek, co pozwoli im przedostać się na drugą stronę - może jakiś przewód wentylacyjny, pręt albo belkę, którą mogliby włożyć w szczelinę i wykorzystać jako dźwignię. Słowem wszystko co mogło im w jakiś sposób pomóc. Wszystko było bowiem lepsze od próby wysadzenia drzwi wyrzutnią rakiet pozostawioną przez jednego z vorcha.
You called down the thunder, now reap the whirlwind.
ObrazekObrazek
Theme Obrazek Voice Obrazek Outfit Obrazek Armor Obrazek NPC Obrazek GG: 7393255

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Peter King

Avatar użytkownika
 
Posty: 708
Dołączył(a): 28 lut 2013, o 00:05
Wiek: 33
Klasa: Strażnik
Rasa: Człowiek
Zawód: Człowiek renesansu
Lokalizacja: Illium
Status: Freelancer, ex-sierżant Przymierza. Cerberus go nie lubi, bo ukradł im statek. Uważany za zmarłego.
Kredyty: 35.877
Medale: 3
Arbiter (1) Medal za długą służbę (1) Szaleniec (1)

Re: Magazyny - Górny Poziom

23 kwi 2013, o 10:13

Dolores podeszła do skrzynki technicznej obsługującej drzwi. Metalowa klapka pozostawała otwarta, zwisając na pogiętym zawiasie. Kobieta pochyliła się nieco, aby móc wygodnie przyjrzeć się układowi elektryki. Plątanina kabli wewnątrz przypominała nieco spaghetti. Liczne przewody połączono ze sobą na ślinę, wiele kilkukrotnie łatano płatami kolorowych taśm klejących. Cztery najbardziej wyróżniające się wiązki zwisały bezwładnie ze ściany. Od reszty różniły się głównie faktem szczegółowego opisania zarówno ich, jak i ich złącz. Któryś z licznych techników, który na przestrzeni lat zajmował się kontrolką. Kable oznaczono napięciami, kolejno sto dwadzieścia, czterdzieści, sto i osiemdziesiąt woltów.
Czterem dużym złączom na szczycie panelu przypisano napięcia sto czterdzieści, sześćdziesiąt, siedemdziesiąt i sto dziesięć voltów. Od razu rzucał się w oczy fakt, że jedne wartości nie pasują do drugich. Rozwiązanie leżało w dodatkowych złączach, jakie Dolores zastała w skrzynce. Każdy przewód miał trzy dodatkowe śród-wtyczki, które podłączyć można było do rozsianych wewnątrz transformatorów napięcia. Te również zostały opatrzone niewielkimi plakietkami wskazującymi na zyskiwaną przez ich wykorzystanie modyfikację. Znaleźć można było moduły dodające: cztery dodające dziesięć woltów, trzy dodające dwadzieścia woltów, dwa dodające pięćdziesiąt woltów; jak również odejmujące: dwa odejmujące dziesięć woltów, trzy odejmujące dwadzieścia woltów i jeden odejmujący pięćdziesiąt woltów. Aby zasilić mechanizm drzwi, trzeba by zasilić gniazda odpowiednim napięciem.
Peter tymczasem pozostał wierny rozwiązaniom siłowym. Biorąc na cel skrzydło drzwi, które przed momentem udało mu się poruszyć, wykonał silny kopniak. Wzmocnione obuwie uderzyło o zaklinowaną płytę z głuchym tąpnięciem. Cios nie dał lepszego efektu, niż poprzednia próba - skrzydło przesunęło się minimalnie, lecz nieznacznie. Gdyby ktoś miał czas i siłę powtarzać podobne zabiegi przez godziny, być może przejście udałoby się otworzyć.
W poszukiwaniu narzędzia, Mężczyzna rozejrzał się po pomieszczeniu. Mimo ogromnej ilości śmieci walających się na ulicach, z których słynęła Omega, w tym konkretnym punkcie nie znalazł on żadnego pręta czy rury. Prócz kilku pustych puszek i strzykawek, zapewne pozostawionych przez ćpunów, największym śmieciem było truchło vorcha. Dopiero kiedy Peter zadarł głowę, zobaczył kilka skorodowanych rur, umocowanych bod sufitem, na wysokości zbyt dużej, by mężczyzna dośięgnął ich stojąc na ziemi.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8793
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Magazyny - Górny Poziom

24 kwi 2013, o 18:58

Czasem po prostu nie było innego wyjścia, a skoro coś nie istnieje, głupio tracić czas i mimo wszystko zajmować szukaniem. Dlatego King ze spokojem przyjął fakt, że jedynym sposobem na pokonanie przeszkody, było uruchomienie mechanizmu, którym aktualnie zajmowała się Dolores.
Niestety czas zbytnio mu się dłużył, a w połączeniu z już i tak niezbyt przyjemną sensacją wywołaną koniecznością pchania się w głąb Omegi. Jego cierpliwość najzwyczajniej w świecie dobiegła końca. Poirytowany niepowodzeniem, podszedł do swojej partnerki i zaczął przyglądać mechanizmowi. Zupełnie nieświadomie zbliżył się niebezpiecznie blisko i nim zdołał przypomnieć sobie o awersji dziewczyny do kontaktu fizycznego, jego uwaga skupiła się na panelu.
- Banał - rzucił pod nosem łapiąc za pierwszy kabel.
Nie minęła nawet chwila, nim błyskawicznymi ruchami ręki umieścił wszystkie przewody na swoich miejscach. Następnie odwrócił głowę, chcąc zaobserwować rezultaty swojej pracy. Oczywiście nadal zupełnie nieświadomy tego, że nie cofnięcie się chociaż o pół kroku, może się dla niego skończyć dość boleśnie.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
You called down the thunder, now reap the whirlwind.
ObrazekObrazek
Theme Obrazek Voice Obrazek Outfit Obrazek Armor Obrazek NPC Obrazek GG: 7393255

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Peter King

Avatar użytkownika
 
Posty: 708
Dołączył(a): 28 lut 2013, o 00:05
Wiek: 33
Klasa: Strażnik
Rasa: Człowiek
Zawód: Człowiek renesansu
Lokalizacja: Illium
Status: Freelancer, ex-sierżant Przymierza. Cerberus go nie lubi, bo ukradł im statek. Uważany za zmarłego.
Kredyty: 35.877
Medale: 3
Arbiter (1) Medal za długą służbę (1) Szaleniec (1)

Re: Magazyny - Górny Poziom

24 kwi 2013, o 22:52

Przyjglądając się plątaninie kabli pokręciła z niedowierzaniem głową. Omega i ekipa, która zajmowała się jej utrzymaniem wydawały jej się nader abstrakcyjne. Tutaj wszystko było zrobione prowizorycznie, z tym drobnym szczegółem, że tak to już pozostawało na dobre (lub złe). King chyba szybko przyswoił sobie ten fakt, bo pełen chłopięcej nadziei kopnął w drzwi, aby je otworzyć. Dolores zignorowała ten fakt, a przynajmniej nijak go nie skomentowała.
Powróciła myślami do skrzynki, wyciągnęła rękę, ale nim jej dłoń zdążyła powędrować do złącza, do akcji beztrosko wkroczył pilot. Dziewczyna wzdrygnęła się i odsunęła gwałtownie, uderzając ramieniem w ścianę. Po nerwowo wstrzymanym oddechu, powietrze wypuściła dopiero, kiedy jej palce dotknęły uspakajającej rękojeści noża. Powoli przesunęła się dalej po ścianie, zostawiając na niej trochę śladów własnej krwi, aż uznała, że znalazła się w bezpiecznej odległości.
Nic nie powiedziała. Stała tam z wyrazem wściekłości na twarzy, wlepiając wzrok w odwróconego do niej tyłem mężczyznę, który najwidoczniej nie przyjął sobie do serca jednej z jej pierwszych uwag. Jak każdej kolejnej, zresztą. Problem leżał w tym, że wolała, aby jej pilot pozostał w jednym kawałku i niewiele mogła mu zrobić. Gadanie również nie odnosiło skutku, więc odwróciła po prostu spojrzenie w stronę drzwi.
Przeniosła dłoń z noża na pistolet. Zagłuszyła złość. Trzeba było się skoncentrować na tym, aby odebrać paczki i jak najszybciej mieć to wszystko za sobą.
Dolores

Avatar użytkownika
 
Posty: 147
Dołączył(a): 25 lip 2012, o 00:45
Miano: Ali "Dolores" Portnoy
Wiek: 21
Klasa: strażnik
Rasa: człowiek
Zawód: najemniczka
Postać główna: Lillian Porter
Status: zbiegły "eksperyment" Cerberusa z zanikiem pamięci; była członkini londyńskiej organizacji przestępczej; rasistka
Kredyty: 16.070
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Magazyny - Górny Poziom

25 kwi 2013, o 20:31

Krótka zabawa z przewodami zasilania przyniosła nader wymierne efekty. Kiedy Peter podłączył ostatni z kabli, z całej umieszczonej w skrzynce technicznej elektrycznej układanki strzeliły iskry, a na drzwiach pojawił się tak upragniony pulpit kontrolny. Hologram przez kilka sekund mrugał ostrzegawczo, gdy system przechodził przez stan serwisowy, raz za razem dodając scenerii jeszcze więcej pomarańczowego światła. Po chwili skan zakończył się, a wrota szybko domknęły się, a następnie otworzyły w całej swej okazałości. Dalsza droga stała przed dwójką otworem.
Za drzwiami czekał na nich długi na około setkę kroków korytarz. Było to nieskomplikowane pomieszczenie, w swym stylu idealnie pasujące do charakteru stacji - brudne, ciemne, zaniedbane i wielokrotnie łatane. Nie zastali w nim żadnej żywej duszy. Przez środek, po długości, przebiegało przez nie niewielkie podwyższenie, wysokie na zaledwie dwa schodki. Co trzy, może cztery metry schodziło się z niego, by móc podejść do jednych z wielu znajdujących się na ścianach bocznych drzwi. Za każdymi z nich krył się niewielki pokoik, pełniący funkcję prywatnych skrytek. Pulpity na większości wejść przyjęły czerwoną barwę. Część pomieszczeń była teraz po prostu otwarta. Jedynie dwa pomarańczowe terminale - drugi na lewo i piąty na prawo - zdawały się na pierwszy rzut oka możliwe do zhakowania. Kto wie co mogło kryć się wewnątrz...
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8793
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Magazyny - Górny Poziom

27 kwi 2013, o 22:56

- Tak jak mówiłem, jestem człowiekiem o wielu talentach - pilot wyszczerzył się do Dolores, decydując się zignorować jej dziwne zachowanie.
Dziewczyna miała swoje problemy, które prawdę powiedziawszy nie były jego sprawą. Choć wszelkie znaki na niebie i ziemi mogły wskazywać, że to stek bzdur - King naprawdę wiedział kiedy lepiej nie przesadzać, czy zwyczajnie odpuścić. Zdążył już zauważyć, że ma problemy z obcymi, narkotykami, bliskością, jego osobą i prawdopodobnie kupą innych rzeczy. Na tej liście nie znalazły się jednak kredyty, mógł więc stwierdzić, że to zdrowo szajbnięte kilkunastu kilogramowe chucherko, nadal myśli w jakimś stopniu racjonalnie.
Peter uśmiechnął się nieznacznie, bardziej do swoich myśli, niż dziewczyny albo z powodu sukcesu i wychylił, chcąc rzucić okiem na korytarz. Nie wyglądało to zbyt ciekawie. Z zasady nie lubił wąskich pomieszczeń i nie wynikało to tyle z klaustrofobii, co wiedzy wbitej mu do głowy podczas szkolenia. Istniał jeden ogromny pozytyw - tutaj nawet większa liczebność wroga, nie robiłaby różnicy. Za nim ciągnęła się jednak dużo bogatsza lista potencjalnych zagrożeń i problemów, o których zwyczajnie nie chciało mu się myśleć.
- Te terminale wyglądają na nadal aktywne - King nie miał w zwyczaju przechodzić koło okazji obojętnie, a skoro już się tu pofatygowali, równie dobrze mogli rzucić okiem. - Zajmij się tym, ja wezmę drugi.
Ruchem głowy wskazał Dolores schowek po lewej stronie, sam ruszając w kierunku drugiego, nadal sprawiającego wrażenie sprawnego. Miał nadzieję, że wszystko nie zajmie za wiele czasu i uda im się ruszyć dalej zanim ktokolwiek złoży im nieoczekiwaną wizytę.
You called down the thunder, now reap the whirlwind.
ObrazekObrazek
Theme Obrazek Voice Obrazek Outfit Obrazek Armor Obrazek NPC Obrazek GG: 7393255

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Peter King

Avatar użytkownika
 
Posty: 708
Dołączył(a): 28 lut 2013, o 00:05
Wiek: 33
Klasa: Strażnik
Rasa: Człowiek
Zawód: Człowiek renesansu
Lokalizacja: Illium
Status: Freelancer, ex-sierżant Przymierza. Cerberus go nie lubi, bo ukradł im statek. Uważany za zmarłego.
Kredyty: 35.877
Medale: 3
Arbiter (1) Medal za długą służbę (1) Szaleniec (1)

Re: Magazyny - Górny Poziom

29 kwi 2013, o 20:56

Zawsze gotowi na zarobienie dodatkowych kredytów, oboje podeszli do terminali, która wydawały się jeszcze możliwe do zhackowania. Świadomi celu, w jakim tu przyszli, lecz nie gnający do niego na złamanie karku, postanowili sprawdzić co ciekawego wyciągnąć można ze skrytki na Omedze.
Peter zbliżył się do aktywnych drzwi umieszczonych po prawej stronie korytarza. Stanąwszy naprzeciw nich, dwoma krokami zszedł z podwyższenia ciągnącego się przez korytarz. Niespodziewanie coś trzasnęło mu pod stopą. Kiedy mężczyzna uniósł but, zobaczył zmiażdżone szczątki - a raczej to, co ze szczątków pozostało - stworzenia, które miało nie szczęście zakończyć w tym miejscu swój żywot. Niewielki szkodnik kształtem przypominał nieco ziemskiego szczura, lecz pozbawiony jakiegokolwiek owłosienia, z paciorkowatymi oczkami osadzonymi na krótkich czułkach, na myśl przywodził raczej cudacznego gada. Choć ze względu na wyschnięcie zwłok i ogólny proces rozkładu, ostatecznie najbardziej podobny był stwór do starego kabanosa. Zostawiwszy martwe zwierze w spokoju, pilot stanął przed drzwiami.
Zabezpieczenia aktywnego panelu okazały się obecne, chociaż nie najwyższej klasy. Po wprowadzeniu kilku podstawowych sekwencji, Peter dostał się do wnętrza systemu. Pozostało wykonać kilka sztuczek informatycznej magii, a drzwi powinny stanąć otworem.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8793
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Magazyny - Górny Poziom

30 kwi 2013, o 09:56

Ponieważ Petera zawsze bardziej ciągnęło do mechaniki, wielu miało jego umiejętności informatyczne za w najlepszym przypadku przeciętne. Była to jednak opinia mocno zakłamana. W dzisiejszych czasach droga do praktycznie każdego podzespołu prowadzi przez komputer. Było to mocno irytujące i zmusiło Kinga do wyrobienia sobie obycia z takimi urządzeniami. W tych okolicznościach miało jednak szansę przełożyć się na dodatkowy zarobek, a to samo w sobie rekompensowało te wszystkie godziny spędzony na nauce ogólnie pojętej informatyki.
System był stary i mocno zaniedbany. Mimowolnie zmusiło to pilota do zastanowienia się czy w ramach zadośćuczynienia za popełnienie tego włamania, nie zaktualizować chociaż oprogramowania zabezpieczającego. W końcu jednak zrezygnował, ostatecznie nie mieli za wiele czasu. Peter wystukał kilka komend na swoim omni-kluczu, skutecznie omijając wszelkie warstwy interfejsu i docierając bezpośrednio do kodu. Krótko mówiąc chciał wykorzystać popularną tylną furtkę, pozostawioną przez programistów na wypadek późniejszych modyfikacji oprogramowania. Z tego poziomu mógł przyznać sobie upoważnienia administratorskie, co w rezultacie dało mu możliwość do nieskrępowanego niczym panoszenia się po systemie. Kolejnym etapem było więc odnalezienie konkretnych funkcji, co nie obyło się bez lekkich trudności, z uwagi na panujący w komputerze burdel. Ostatecznie jednak zdołał znaleźć to czego szukał. Teraz zostało już tylko aktywować zaprogramowaną operację i oglądać rezultaty.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
You called down the thunder, now reap the whirlwind.
ObrazekObrazek
Theme Obrazek Voice Obrazek Outfit Obrazek Armor Obrazek NPC Obrazek GG: 7393255

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Peter King

Avatar użytkownika
 
Posty: 708
Dołączył(a): 28 lut 2013, o 00:05
Wiek: 33
Klasa: Strażnik
Rasa: Człowiek
Zawód: Człowiek renesansu
Lokalizacja: Illium
Status: Freelancer, ex-sierżant Przymierza. Cerberus go nie lubi, bo ukradł im statek. Uważany za zmarłego.
Kredyty: 35.877
Medale: 3
Arbiter (1) Medal za długą służbę (1) Szaleniec (1)

Re: Magazyny - Górny Poziom

1 maja 2013, o 21:16

Peter zręcznie obszedł blokady, jakimi obłożono system zabezpieczający drzwi. Dostawszy się do programu, nadał sobie wszelkie niezbędne uprawnienia, by już bez problemu otworzyć wejście do schowka. Pomieszczenie było niewielkie. Poszczycić mogło się wymiarami nie przekraczającymi trzech metrów wzdłuż i wszerz, a dwu wzwyż. Wewnątrz znajdowało się kilka ustawionych pod ścianami szaf i regałów, jak również niewielki blat na środku, umieszczony na szczątkach rozprutej metalowej skrzyni. Większość przestrzeni magazynowej pozostawała pusta - na półkach zgromadzono głównie pokaźną kolekcję kurzu, brudu, okruchów i niedopałków. Na jednej z metalowych krawędzi stojaka przy wejściu, jak również u jego podstawy, widać było stare, zaschnięte ślady krwi. Kto wie jakiż brutalny scenariusz rozegrał się w tym schowku?
Przeczesując zawartość skrytki, King nie natknął się na wiele obiektów, które mogłyby przynieść łatwy i prosty zysk. Zdecydowana większość zgromadzonych dóbr była bezwartościowa, lub cechowała się wątpliwym popytem. Jedynie pozostawiony na wierzchu celownik optyczny, zgodny z posiadanym przez Petera karabinem, od razu wzbudził zainteresowanie.
Kiedy mężczyzna miał już wychodzić, zauważył ukrytą w pod najniższą półką stojącego przy drzwiach regału skrzynkę. Po wyciągnięciu jej, okazała się ona być miniaturowym sejfem.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8793
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Magazyny - Górny Poziom

3 maja 2013, o 09:53

Już chyba zdążył się przyzwyczaić do tego, że krew, zwłoki i ślady walki były nieodłącznym elementem Omegi, a przynajmniej tej jej części, w której się obecnie znajdowali. Zignorował więc ogólnie pojęte elementy wystroju i skupił na tym po co tu przyszedł - czymkolwiek wartościowym.
Niestety to też okazało się trudne do znalezienia, bo choć celownik optyczny był niesamowicie przydatnym elementem wyposażenia, o tyle zdawał się być raczej niewielką nagrodą. Dopiero znalezienie sejfu wywołało na jego twarzy uśmiech. King delikatnie wyciągnął całą "skrzynkę" i postawił ją na jednej z półek. Nie chciał uszkodzić zawartości sejfu, ale jednocześnie móc ustawić go w miejscu gwarantującym wygodny dostęp. Dopiero wtedy zabrał się do faktycznej pracy.
Zasadniczo nie widział w tym wielkiego wyzwania. Na Omedze nikt nie inwestował raczej w zbyt wyszukane systemy ochronne, a tego typu przenośne kasetki, były z zasady łatwiejszym łupem. Pilot zlokalizował panel służący do wpisywania szyfru i podważył go lekko pordzewiałym kawałkiem pręta, który znalazł nieopodal. Niewielka płytka zawisła na plątaninie różnobarwnych kabli. Peter początkowo rozważał wywołanie zwarcia, które mogłoby zresetować system i awaryjnie otworzyć zamek. Ryzyko polegało na tym, że równie dobrze ten mógł zatrzasnąć się na amen. Z tego powodu zdecydował się zlokalizować podzespół odpowiedzialny za przechowywanie właściwej sekwencji otwierającej ten mały skarbiec i zwyczajnie go zhakować. Cała operacja zajęła mu kilka chwil, w których za pośrednictwem swojego omni-klucza obszedł wszystkie zabezpieczenia i zdołał ustawić hasło na jakże nieskomplikowany ciąg zer.
Na samym końcu pozostało mu zaledwie ponownie wcisnąć panel na swoje miejsce, wpisać nowy szyfr i rzucić okiem na to co znajdowało się w środku.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
You called down the thunder, now reap the whirlwind.
ObrazekObrazek
Theme Obrazek Voice Obrazek Outfit Obrazek Armor Obrazek NPC Obrazek GG: 7393255

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Peter King

Avatar użytkownika
 
Posty: 708
Dołączył(a): 28 lut 2013, o 00:05
Wiek: 33
Klasa: Strażnik
Rasa: Człowiek
Zawód: Człowiek renesansu
Lokalizacja: Illium
Status: Freelancer, ex-sierżant Przymierza. Cerberus go nie lubi, bo ukradł im statek. Uważany za zmarłego.
Kredyty: 35.877
Medale: 3
Arbiter (1) Medal za długą służbę (1) Szaleniec (1)

Re: Magazyny - Górny Poziom

3 maja 2013, o 20:34

Obchodząc się ostrożnie z instalacją zabezpieczeń sejfu, Peter szybko dostał się do wnętrza układu. Mając do niego dostęp, zastosował kilka sztuczek swej mechatronicznej magii, aby otworzyć zamek strzegących potencjalnie drogocennej zawartości. Po ponownym zatrzaśnięciu pokrywy, mężczyzna wprowadził nową, ustawioną przez siebie kombinację cyfr. Bez frustrujących opóźnień czy dramatycznej zwłoki kolor poglądowej diody zmienił się na zielony, a King poczuł lekkie drgnięcie skrzynki w jego dłoniach. Wieczko sejfu może nie odskoczyło samoczynnie, ale pilot nie miał najmniejszych problemów, by je otworzyć.
Zawartość nie była zapewne tak okazała, jak podpowiadać mogła wyobraźnia. Wewnątrz sejfu mężczyzna znalazł jedynie dwie rzeczy - optyczny dysk z danymi i czip kredytowy. Z tego drugiego udało mu się ściągnąć trzy tysiące kredytów. Pierwsze natomiast nie zostało oznaczone żadnym fizycznym podpisem sugerującym temat zawartych na nośniku danych. Jeśli mężczyzna spróbowałby z pomocą swojego omni-klucza odczytać zapisany materiał, przekonałby się, że został on zakodowany. Jeżeli zabezpieczenia dysku były równie wyrafinowane, co skrytki i sejfu, w którym go umieszczono, odszyfrowanie go nie powinno stanowić większego problemu. Taka operacja bywała jednak często czasochłonna - mądrzej byłoby zaczekać z nią do czasu, aż King znajdzie się bezpieczny na pokładzie swojego statku.
Opuściwszy przeszukaną przez siebie skrytkę, Peter od razu natknął się na korytarzu na swą towarzyszkę. Drzwi, które miała otworzyć Dolores stały otworem, lecz kobieta wyglądała na nieco zrezygnowaną i pokręciła tylko głową. W "swoim" schowku nie znalazła nic cennego.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8793
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Magazyny - Górny Poziom

3 maja 2013, o 21:54

Dość ubogą zawartość sejfu przyjął dość obojętnie. Nie spodziewał się znaleźć tu nie wiadomo jakich skarbów. Te dawno już wpadły w ręce szabrowników. Całą tą eskapadę traktował więc bardziej w kategorii nagrody pocieszenia. Kiedy natomiast okazało się, że ta przełożyła się na jakikolwiek zysk, nie miał po prostu na co narzekać.
Wpierw wyciągnął zdobyty wcześniej celownik optyczny i zainstalował go na swoim Mścicielu. Oczywiście miał zamiar przetestować nową modyfikację. Dlatego sprawdził ją z każdej możliwej strony pod kątem uszkodzeń, wadliwego działania i tym podobnych mankamentów. Na szczęście wszystko wydawało się być w należytym stanie, toteż Peter mógł cieszyć się w pełni działającą lunetą. Funkcjonalność karabinu szturmowego uległa znacznej poprawie i nawet jeśli Peter, preferował walkę na bliższy dystans, nie zawsze wszystko układało się po jego myśli. Wolał więc być gotowy na każdą ewentualność.
Kredyty przetransferowane z czipu również były mile widziane. Fakt, ich ilość nie porażała, ale w jego obecnym położeniu cieszył się z każdego grosza. Poza tym, tylko skończony idiota wybrzydzałby po znalezieniu jakiejkolwiek sumy.
Wreszcie przyszła pora na ostatnie danie. To okazało się być jednak twardym orzechem do zgryzienia. Jego wrodzona ciekawość została skutecznie ograniczona zabezpieczeniami chroniącymi dane. Pilot nie miał pojęcia co mogło znajdować się na nośniku, ale przecież nikt nie zaprzątałby sobie ochroną nic nie znaczących plików. Prawdę powiedziawszy miał sporą ochotę zająć się kwestią już teraz. Zdrowy rozsądek zdołał jednak o sobie przypomnieć. Samo dostanie się do płytki kosztowało go zbyt wiele czasu. Choć niechętnie, zdecydował się więc odłożyć łamanie kolejnego szyfru na później i wsunął dysk do wewnętrznej kieszeni kurtki.
Na samym końcu postanowił raz jeszcze zlustrować pomieszczenie w poszukiwaniu przeoczonych skarbów. Niestety nie natrafiając na nic wartego jego uwagi, zdecydował się sprawdzić jak poradziła sobie Dolores.
- Trzy tysiące kredytów i ta mała zabawka - podniósł lekko Mściciela i postukał palcem w celownik optyczny. - Połowa jest Twoja, bądź grzeczna i nie wydaj jej na głupoty.
Z uśmiechem na ustach uruchomił swój omni-klucz i wykonał odpowiedni transfer. Rozstanie się z kredytami nie stanowiło dla niego większych problemów. King nie miał w zwyczaju kłamać i oszukiwać. Nie to, żeby nie był do tego zdolny. Należał do tych prostych, niezbyt skomplikowanych i nieszczególnie ambitnych ludzi, którzy nie poszukiwali władzy i bogactwa. Bardziej cenili sobie zaufanie innych, szczególnie kiedy w powietrzu zaczynały latać kule.
- Był jeszcze jakiś dysk z zakodowanymi informacjami - tym razem otwartą dłonią poklepał kurtkę, w miejscu gdzie znajdowała się wewnętrzna kieszeń. - To już zabawa na później, o ile wiem może się tam znajdować kolejny kicz z Blastro w roli głównej. Póki co mamy ważniejsze rzeczy do roboty.
You called down the thunder, now reap the whirlwind.
ObrazekObrazek
Theme Obrazek Voice Obrazek Outfit Obrazek Armor Obrazek NPC Obrazek GG: 7393255

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Peter King

Avatar użytkownika
 
Posty: 708
Dołączył(a): 28 lut 2013, o 00:05
Wiek: 33
Klasa: Strażnik
Rasa: Człowiek
Zawód: Człowiek renesansu
Lokalizacja: Illium
Status: Freelancer, ex-sierżant Przymierza. Cerberus go nie lubi, bo ukradł im statek. Uważany za zmarłego.
Kredyty: 35.877
Medale: 3
Arbiter (1) Medal za długą służbę (1) Szaleniec (1)

Re: Magazyny - Górny Poziom

4 maja 2013, o 01:32

Do pomieszczenia dostała się stosunkowo łatwo. Szybko, choć bez większej ekscytacji, przeszukała schowek, lecz nic nie przykuło jej uwagi. Szczęście jej dziś nie dopisywało, ale sama nigdy w nie nie wierzyła, toteż czuła się zbyt skrzywdzona. Wróciła na korytarz, powolnym krokiem obeszła otwarte skrytki, aż w końcu stanęła łypiąc w stronę Kinga, który najwidoczniej znalazł coś ciekawszego. Skrzyżowała ręce na piersi i cierpliwie czekała, aż mężczyzna sam do niej podejdzie.
Na jego słowa ledwie widocznie się skrzywiła. Nie była dzieckiem, ani rozpieszczoną paniusią i kredyty wydawała po prostu na to, czego potrzebowała do życia. A tego nie dawała nikomu innemu poza sobą weryfikować. Przelew przyjęła, choć tak naprawdę się go nie spodziewała i bynajmniej na niego nie liczyła. Jej umowa z pilotem opierała się głównie na tym, że ma ją zabrać z Omegi w zamian za znalezienie roboty, a to, że teraz mu towarzyszyła, traktowała jako własne zabezpieczenie, że nic mu się nie stanie do czasu, aż przestanie jej być potrzebny. Każdy grosz jest jednak przydatny, więc wykłócać się nie miała zamiaru. Rzecz skwitowała tylko jedną myślą:
- Nie podejrzewałam cię o kradzież.
Bo trzeba było nazwać rzecz po imieniu. King bezpardonowo włamał się do czyjejś skrytki, co nawet ona ograniczała do minimum. Nie, żeby była wiedziona szczególną moralnością. Zwyczajnie miała się za najemniczkę, która wykonuje zlecenia, a nie za złodziejkę. Różnie się w życiu wiodło, więc różne rzeczy się robiło, ale na ogół trzymała się prosto wyznaczonego kursu. Pouczać jednak nikogo nie zamierzała. Miała w nosie los okradzionych obywateli Omegi.
Do dysku z kolei miała ambiwalentny stosunek. Niby nie powinna jej interesować jego zawartość, w końcu czemu by miała. Mogło tam być wszystko, kompletnie nieprzydatne informacje, prywatne sprawy. Ale dyski z zakodowanymi danymi wzbudzają pewną szczenięcą ciekawość, którą musiała poskromić do jakiejś spokojniejszej chwili.
Rzeczywiście mieli ważniejsze rzeczy do roboty, co potwierdziła skinieniem głowy. Sama pewnie przeszłaby obojętnie obok zamkniętych schowków, chcąc jak najszybciej zająć się ich głównym zadaniem, które nieprzyjemnie się dłużyło. Sama już nawet nie wiedziała, kiedy sięgnęła po pistolet, a może ciągle go trzymała… był to odruch tak naturalny, że niezauważalny. Cel był coraz bliżej, szli po pakunki i musieli mieć się na baczności, żeby nic na koniec nie schrzanić. Tym razem ruszyła razem z Peterem tak, że szli obok siebie, choć dziewczyna widocznie trzymała bezpieczny dystans.
Dolores

Avatar użytkownika
 
Posty: 147
Dołączył(a): 25 lip 2012, o 00:45
Miano: Ali "Dolores" Portnoy
Wiek: 21
Klasa: strażnik
Rasa: człowiek
Zawód: najemniczka
Postać główna: Lillian Porter
Status: zbiegły "eksperyment" Cerberusa z zanikiem pamięci; była członkini londyńskiej organizacji przestępczej; rasistka
Kredyty: 16.070
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Magazyny - Górny Poziom

4 maja 2013, o 23:19

Zostawiwszy za sobą długi, zatęchły korytarz i rzędy prywatnych skrytek, uboższych już teraz o kilka drobiazgów i niewielką sumę, najemnicy ruszyli przed siebie. Nieskomplikowana architektura magazynów nie pozostawiała żadnych wątpliwości gdzie należy się kierować. Nawet krople wody kapiące z zardzewiałej rury umocowanej pod sufitem, gdy już znalazły się na posadzce, tworzyły wąską strugę i wgnieceniem w płycie podłogi płynęły ku drzwiom na drugim końcu korytarza. W momencie, kiedy strażnicy znaleźli się dostatecznie blisko przejścia, przez mieszankę odległego brzmienia klubów, odgłosu kapiących kropel i szumu wszelkich okolicznych instalacji przebiły się dźwięki walki. Zza masywnych odrzwi, pamiętających może lepsze czasy w roli grodzi czy brami silosu, dochodził stłumiony terkot broni maszynowej. Dzięki takiemu ostrzeżeniu dwójka zyskała na swoją korzyść element zaskoczenia, a w najgorszym razie wytrąciła go z łap przeciwnika. Mając uprzednio możliwość należycie przygotować się do walki, Peter i Dolores bez problemu otworzyli wrota i przenieśli się do kolejnego pomieszczenia.
Kiedy tylko grube skrzydła rozstąpiły się, bitewna zawierucha stała się o wiele głośniejsza. Zaledwie kilkunastu centymetrowa szczelina była wszystkim co potrzebne, aby pierwszy zagubiony pocisk świsnął kobiecie obok ucha. Sytuacja bardzo szybko stawała się napięta - należało zająć bezpieczniejszą pozycję i ocenić sytuację, w której się znaleźli. Najbliższą osłoną były pełne, metalowe barierki ciągnące się na krawędzi kładki okalającej pomieszczenie. Sala miała kształt nieforemnego ośmiokąta - dwa boki wyciągnięto ponad dwukrotnie, aby stworzyć podłużną figurę, na krótszym boku której znaleźli się najemnicy. Ściany, tak jak i w korytarzu za nimi, co kilka metrów opatrzone były wejściem do niewielkiego, przylegającego pokoju. Nagle o wiele oczywistsze stało się dawne przeznaczenie tego fragmentu stacji. To, co dziś służyło mieszkańcom Omegi za magazyn, niegdyś musiało pełnić rolę bloku więziennego.
Bezpośrednio przed drzwiami, przez które się tu dostali, schodziło się niespecjalnie szerokimi schodami na zawieszoną około półtora metra pod poziomem kładkę. Na drugim, odległym końcu pomieszczenia analogiczną konstrukcją można było wejść z powrotem na górę. Schody odchodzące od wiszącego chodnika na bok prowadziły w dół, pozwalając dostać się piętro niżej, znów na biegnącą przy ścianie kładkę, łączącą wejścia do niewielkich cel.
Dolores i King nie byli tam oczywiście sami. Na moście przed nimi mieli niewielką grupę dobrze opancerzonych osobników. Trzy asari, dwu batarian i turianin nie nosili barw żadnej z najważniejszych organizacji Omegi - ubrani byli jedynie w jednolite, czarne pancerze. Przyparci do nielicznych dostępnych osłon, bronili się przed ostrzałem zgromadzonych powyżej - na poziomie, na którym znajdowała się dwójka - vorcha. Obie strony były w tej sytuacji względnie dobrze wystawione na ostrzał przybyłych. Jednocześnie żadna nie zdawała się jeszcze świadoma ich obecności. Strażnicy znaleźli się w doskonałej sytuacji, w której to oni mogli sobie pozwolić na rozdawanie kart.

Wyświetl wiadomość pozafabularną

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8793
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Magazyny - Górny Poziom

6 maja 2013, o 22:29

Na dźwięk wystrzałów z broni maszynowej automatycznie uniosła broń wyżej, mniej więcej do poziomu oczu. Wyglądało na to, że za drzwiami było coś gorszego niż kilka wściekłych vorchów. Dolores i Peter uchylili wrota, a dziewczyna momentalnie stanęła i odchyliła się. Był to odruch spowodowany pociskiem, który świsnął obok jej głowy. Prawda była taka, że jeśli miałby ją trafić, nie zdążyłaby zareagować. Zmrużyła oczy i pokręciła głową z niezadowoleniem. Głupio byłoby zginąć dla ucieczki z Omegi.
Skuliła się za osłoną i rzuciła okiem na pole bitwy. Ich sytuacja nie malowała się różowo. Nie mogli mieć kompletnie pojęcia, co się tam dzieje, a decyzję trzeba było podjąć. Czegokolwiek by nie zdecydowali, podejmowali ryzyko. W swoim dwudziestojednoletnim życiu zdążyła się do tego przyzwyczaić. Pięcioletnim – jeśli brać pod uwagę okres, który miała w swojej pamięci.
Walka z „czarnymi pancerzami” nie miała większego sensu. Byli lepiej uzbrojeni, ubrani i mieli przewagę liczebną. Vorchów było tylko dwóch, oni już sobie z kilkoma poradzili, ale za to stwory miały przewagę wysokości. Może dało się uniknąć walki? Strzały zagłuszały ją na tyle, że nie musiała bać się odkrycia. Mimo to odezwała się do pilota dość ostrożnie:
- Pomagamy pancerzom, przemykamy się – skrzywiła się nieznacznie, dając do zrozumienia, że bez kamuflażu łatwe to nie będzie, choć nie uważała tego pomysłu za niemożliwy w realizacji, jeśli tylko wiedzieliby, dokąd iść; pojawiał się tylko problem, co potem? – lub zawracamy.
Ostatnia propozycja była chyba najrozsądniejszą z możliwych, a Dolores ceniła sobie swoje życie na tyle, że nie uważała takiej możliwości za hańbę. Z drugiej strony nie była typem tchórza i gotowa była podjąć się współpracy z Peterem, o ile uda im się wymyślić coś sensownego.
- Nie mam broni długodystansowej - przypomniała.
Dolores

Avatar użytkownika
 
Posty: 147
Dołączył(a): 25 lip 2012, o 00:45
Miano: Ali "Dolores" Portnoy
Wiek: 21
Klasa: strażnik
Rasa: człowiek
Zawód: najemniczka
Postać główna: Lillian Porter
Status: zbiegły "eksperyment" Cerberusa z zanikiem pamięci; była członkini londyńskiej organizacji przestępczej; rasistka
Kredyty: 16.070
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Magazyny - Górny Poziom

7 maja 2013, o 21:13

Jak zawsze, słysząc, a nawet widząc przelatujące koło niego kule, zareagował momentalnie. Doskoczył do osłony i kucnął, mocno przylegając do niej plecami. W ten sposób wystarczyło tylko lekko się podnieść, obrócić głowę i już miał możliwość przyjrzenia się akcji.
Ta natomiast była daleka od jakiegokolwiek bardziej przyjemnego scenariusza. Otóż znaleźli się w sytuacji patowej. King raz jeszcze wyjrzał, chcąc zorientować się z kim mają do czynienia. Z jednej strony banda odzianych na czarno najemników, o których zamiarach nie miał pojęcia. Z drugiej vorcha, którzy z tego co mówili ich martwi koledzy z poziomu wyżej, chcieli po prostu wydostać się na powierzchnię.
- To Twoja brożka, więc pozwól że spytam - ponownie schował się, nie chcąc by ktoś go zauważył. - Kim do cholery są te pajace w czarnych pancerzach?
Wątpił w jakiekolwiek szanse na uzyskanie odpowiedzi, ale widać od nadmiaru akcji zrobił się gadatliwy.
Przemknięcie się na niższy poziom nie wchodziło w grę. Czekanie aż obie grupy wystrzelają się nawzajem było raczej bezcelowe. Peter zrobił więc to co zwykle w obliczu problemu. Zdjął z pleców zniszczoną wyrzutnię rakiet, uruchomił omni-klucz i zaczął grzebać w elementach broni. Nie był rusznikarzem, ale ani myślał przygotowywać jej do strzału. Ładunek wybuchowy był jednak wystarczający, by zmienić ML-77 w całkiem przyzwoity i nader prowizoryczny granat.
Teraz kiedy już wiedział co chce zrobić, pozostało mu tylko zdecydować wobec kogo użyć swojego wynalazku. Vorcha wydawali się pozornie bardziej adekwatnym celem, ale te czarne pancerze nie napawały go zbytnim optymizmem. Niby co tak zorganizowana grupa miała tu do roboty, jeśli nie rabowanie magazynów? Martwi albo uciekający obcy, których spotkali poziom wyżej, zatrzaśnięte drzwi. Gdyby miał się założyć powiedziałby, że zbyt pewni siebie najemnicy ruszyli za szybko i wpadli w zasadzkę. Oczywiście mógł się też mylić. Być może ktoś zatrudnił tą grupę do wydobycia jakiegoś ładunku z magazynów, a vorcha po prostu szukają zarobku. Tylko czy to powstrzyma ich przed dorobieniem sobie na boku i pozbawieniu pary ich sprzętu?
- Daj mi moment - pilot położył zdobytą przed momentem strzelbę koło siebie, następnie wracając do majstrowania przy wyrzutni. - Ładunek wybuchowy pozwoli nam przynajmniej uszkodzić jedną z tych grup. Pytanie tylko, do której zamierzamy strzelać?
Przerwał na moment pracę, raz jeszcze wychylając się, następnie patrząc na Dolores.
- Proponuje tych na dole - wzruszył nieznacznie ramionami. - Prędzej dogadam się z bandą idiotów, niż zachłannych najemników, a w tej sytuacji z kimś gadać będzie trzeba.
You called down the thunder, now reap the whirlwind.
ObrazekObrazek
Theme Obrazek Voice Obrazek Outfit Obrazek Armor Obrazek NPC Obrazek GG: 7393255

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Peter King

Avatar użytkownika
 
Posty: 708
Dołączył(a): 28 lut 2013, o 00:05
Wiek: 33
Klasa: Strażnik
Rasa: Człowiek
Zawód: Człowiek renesansu
Lokalizacja: Illium
Status: Freelancer, ex-sierżant Przymierza. Cerberus go nie lubi, bo ukradł im statek. Uważany za zmarłego.
Kredyty: 35.877
Medale: 3
Arbiter (1) Medal za długą służbę (1) Szaleniec (1)

Re: Magazyny - Górny Poziom

7 maja 2013, o 23:38

Na pierwsze pytanie Kinga po prostu wzruszyła ramionami. Nie kojarzyła żadnej organizacji o czarnych pancerzach, dla niej była to po prostu kolejna banda oszołomów, którzy akurat tego dnia musieli wybrać akurat to miejsce na swoje porachunki. Wiedziała tylko tyle, że należy ich jakoś wyeliminować z drogi. Mężczyzna zaczął grzebać przy zabranej wyrzutni i Dolores musiała przyznać, że jego zbieractwo mogło przynieść pożytek. To trochę zmieniało jej punkt widzenia i być może dałoby radę wykończyć z pomocą ładunku tą większą grupę… Jak na zawołanie pilot rzucił swoją propozycją. Z początku kiwnęła głową, ale słysząc dalszą część jego wypowiedzi spojrzała na niego spode łba.
- Po co gadać. Załatwmy tych na dole, vorche uznają nas być może za swoich sojuszników – choć to wątpliwe – a wtedy z łatwością sprzątniemy również ich – powiedziała rzeczowo i chyba nieco zbyt beztrosko.
Nie miała ochoty rozmawiać z obcymi o inteligencji godnej orzeszka. W sumie nie nienawidziła ich bardziej niż reszty, wręcz odwrotnie, bo traktowała ich trochę jak zwierzęta. Tylko, że skoro były zwierzętami, to po co wdawać się z nimi w dyskusje? Trzeba pozbywać się zagrożeń z ostrymi zębiskami.
W razie ataku będzie musiała bardziej polegać na wyssaniu energii i sabotażu oraz swojej zwinności, bo jej broń nie należała do najmocniejszych. Ten granat mógł się okazać ich ocaleniem. Czy Peter był godzien jej zaufania aż na tyle, by powierzyć mu swoje bezpieczeństwo? Nikomu nie ufała. Ale sytuacja nie pozwalała jej wybrzydzać.
- Rób, co uważasz za słuszne, ale zrób to dobrze – wskazała brodą na ładunek. – Mamy tylko jedną szansę.
Dolores

Avatar użytkownika
 
Posty: 147
Dołączył(a): 25 lip 2012, o 00:45
Miano: Ali "Dolores" Portnoy
Wiek: 21
Klasa: strażnik
Rasa: człowiek
Zawód: najemniczka
Postać główna: Lillian Porter
Status: zbiegły "eksperyment" Cerberusa z zanikiem pamięci; była członkini londyńskiej organizacji przestępczej; rasistka
Kredyty: 16.070
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Magazyny - Górny Poziom

7 maja 2013, o 23:59

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 8793
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Magazyny - Górny Poziom

8 maja 2013, o 00:41

- Wystarczy, że zajęliśmy się tą trójką na górze - Peter nawet nie oderwał wzroku od wyrzutni. - Nie mam zamiaru znowu niepotrzebnie ryzykować i tak, wiem poprzednio to ja zacząłem strzelać.
Zasadniczo praca nad ładunkiem wybuchowym nie była wielkim problemem. Bardziej czasochłonne okazało się omijanie prowizorycznych napraw autorstwa poprzedniego właściciela ML-77. Najogólniej ujmując planował doprowadzić do eksplozji pocisku, ale bez jego wystrzelenia. W ten sposób ciśnienie zgromadzone w lufie rozerwałoby ją na strzępy, a jej odłamki zadziałałyby dodatkowo jak szrapnele. Wszystko było o tyle proste, że rakiety były zdolne do namierzania celu. Oznaczało to mniej więcej tyle, że składały się z czegoś więcej niż osłony i ładunku wybuchowego. Wystarczyło więc dostać się do odpowiednich czujników i wprowadzić kilka subtelnych zmian. Moment później wszystko było gotowe, a broń ustawiona tak, że od momentu naciśnięcia spustu, pocisk po równych pięciu sekundach uznawał cel za osiągnięty. Dodatkowo uszkadzając jego napęd, upewnił się, że ten nie opuści lufy.
- Zresztą, nie myślałaś o tym, że od czasu do czasu warto poznać kogoś nowego? - Pilot uśmiechnął się i wychylił po raz ostatni zza zasłony.
Dla pewności wolał raz jeszcze upewnić się jak rozmieszczeni są vorcha i najemnicy. W tej materii niewiele się zmieniło, toteż mógł zabrać się za tą część planu jaką nader oryginalnie zwykł określać "ryzykowną częścią planu".
Wyłączył nadal działający program pancerza technologicznego. Ten skupiał na nim zbyt wiele uwagi, a przynajmniej tej wolał póki co uniknąć.
- Zostań tutaj i w razie czego mnie osłaniaj, ja zatroszczę się o zrobienie lekkiego zamieszania.
Peter starając się wykorzystać skupienie uwagi najemników, chciał zejść schodami, ukryć się za jedną z osłon na niższym poziomie zajmowanym przez czarne pancerze i dosłownie podsunąć im wyrzutnie pod nogi. Rzecz jasna wcześniej rozpoczynając odliczanie.
You called down the thunder, now reap the whirlwind.
ObrazekObrazek
Theme Obrazek Voice Obrazek Outfit Obrazek Armor Obrazek NPC Obrazek GG: 7393255

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Peter King

Avatar użytkownika
 
Posty: 708
Dołączył(a): 28 lut 2013, o 00:05
Wiek: 33
Klasa: Strażnik
Rasa: Człowiek
Zawód: Człowiek renesansu
Lokalizacja: Illium
Status: Freelancer, ex-sierżant Przymierza. Cerberus go nie lubi, bo ukradł im statek. Uważany za zmarłego.
Kredyty: 35.877
Medale: 3
Arbiter (1) Medal za długą służbę (1) Szaleniec (1)

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Centrum Omegi

KTO JEST ONLINE?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość