Kolonia ludzka jest jednym z najważniejszych, a przy tym najbardziej rozpowszechnionym, punktem na całej planecie. Codziennie trafia tu wiele osób różnych ras. Dzięki idealnemu położeniu, jest zaopatrzona w dostawy słodkiej wody, a klimatem przypomina nieco nizinną, środkową Europę.

Re: Kantyna 'Linia Horyzontu'

26 kwi 2015, o 22:25

Drugie piwo powoli się kończyło i Konrad zastanawiał się w ogóle, czy spędzi resztę czasu, pijąc samemu. W końcu nie miał pewności, że Pixie jest w gromadzie, a co dopiero na samej planecie. Wiele rzeczy nie wiedział i to go trochę denerwowało, choć niepotrzebnie. Raz jeszcze spojrzał na swoją prawą dłoń i powoli poruszał jej palcami.
Nigdy więcej.
Ta myśl kołatała mu w głowie i nie mógł się jej pozbyć. No bo co jeszcze mógł stracić przy kolejnych wydarzeniach? Całą dłoń? Ramię? Obie nogi?
Był tak zamyślony, że nie wyczuł pochylającej się nad nim kobiety i zdał sobie sprawę z tego dopiero, jak wyszeptała mu kilka słów na ucho.
Ledwie to się stało, a odsunął się jak porażony i zacisnął palce w pięść, zamierzając się na osobę za nim. Dopiero jak zobaczył, że to była Pixie, to opuścił rękę i się uśmiechnął.
- Hej. Jesteś tutaj. - powiedział jednocześnie zdziwiony i ucieszony. Podrapał się po skroni i wskazał krzesło po drugiej stronie stolika. - Proszę, usiądź.
Trochę było mu głupio z powodu swojej nerwowej reakcji, więc podsunął do niej stojącą na blacie butelkę z piwem. Dopiero wtedy spostrzegł jednak, że dziewczyna ma już drinka.
- Co robiłem? A, same nudy. - machnął na to ręką i sięgnął po swoją butelkę, pociągając z niej małego łyka. Potrzebował tego, by zastanowić się, co powinien powiedzieć, a co przemilczeć. Kiedy odstawił butelkę, schował swoje przyszywane palce drugą ręką, opierając się ramionami jednocześnie o stół.
- Fajnie, że jesteś. - powiedział, wyciągając w jej kierunku swoją lewą rękę. Zdawał sobie sprawę z tego, że ich znajomość była przelotną przygodą, cieszył się na widok Pixie.
ObrazekObrazek

Theme Ubiór cywilny

Wszystko co słyszymy jest opinią, a nie faktem.Wszystko co widzimy jest perspektywą, a nie prawdą. - Marek Aureliusz
Konrad Strauss

Avatar użytkownika
 
Posty: 860
Dołączył(a): 2 cze 2012, o 10:03
Wiek: 29
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Specjalista N2
Lokalizacja: Treches
Status: Starszy sierżant. Doświadczenie z obcą technologią(trzy razy). Po załamaniu nerwowym, jest na przymusowym urlopie.
Kredyty: 38.570
Medale: 5
Determinacja (1) Wyzwoliciel (1) Medal za długą służbę (1) To tylko draśnięcie! (1) Order Darwina (1)

Re: Kantyna 'Linia Horyzontu'

26 kwi 2015, o 22:51

Widząc reakcję Straussa, była gotowa się odsunąć. Na szczęście mężczyzna powstrzymał się i opuścił rękę. Pixie przez chwilę przyglądała się blondynowi. Miałą wrażenie, że nie mówi jej wszystkiego. Ba! Wiedziała, że nie mówi wszystkiego. W końcu nie widziała go dość długo. Postanowiła jednak nie drążyć. Jeśli Konrad będzie chciał, to sam jej powie. Uśmiechnęła się, gdy zobaczyła gest ofiarowania jej piwa, ale pokazała na szklankę, którą postawiła na blacie, po czym usiadła na wskazanym krześle, stawiając przed sobą szklankę.
- Fajnie, że przyleciałeś – odpowiedziała i przez chwilkę patrzyła na wyciągniętą w jej stronę dłoń. To nie był codzienny gest, ale nie miała powodu, by podejrzewać coś dziwnego. Podała mu swoją dłoń i przez chwilę skupiła się, na przyjemności związanie z dotykiem ciepłej skóry Straussa. – Załatwiłam sobie już mieszkanie kawałek stąd. Gdybyś nie miał gdzie przenocować – odezwała się, bo była ciekawa, czy żołnierz już coś kombinował na planecie.

ObrazekObrazek

BONUSY: +35% do tarcz, -20% do kosztu użycia mocy, +20% premii technologicznej

Pixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 289
Dołączył(a): 10 kwi 2013, o 23:26
Miano: Emma Swift
Wiek: 26
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Mechanik, haker, sabotażysta
Lokalizacja: Treches
Status: członkini rady Swift militaries
Kredyty: 11.540
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Kantyna 'Linia Horyzontu'

27 kwi 2015, o 19:52

Z początku zareagował trochę zbyt nerwowo, ale to było niezależne od niego. Wciąż przeżywał lekkim szoku po wydarzeniach ostatnich dni i chociaż daleko mu było stanu z psychiatryka, to do pełni władz umysłowych, miał też kawałek drogi.
Kiedy Emma podała mu dłoń, trzymał ją delikatnie i kciukiem gładził jej skórę. Był skupiony na tej czynności i patrzał na dłoń kobiety, chcąc zapamiętać oraz utrwalić to uczucie. Miał nadzieję, że tym sposobem łatwiej palce w drugiej ręce, będą interpretowały Pixie.
- Mieszkanie? - spojrzał na jej twarz i się uśmiechnął odrobinę. W sumie kolorowa miała sporo czasu na załatwienie czegoś na planecie, więc sprawa tak podstawowa, jak lokum, cieszyła go dosyć. - Godzinę temu przyleciałem na Horyzont, więc jeszcze nie załatwiłem sobie niczego. Praktycznie siedzę z walizkami i zastanawiałem się, gdzie prześpię tę noc. No i z kim.
Nie mógł zaprzeczyć, że z chęcią stałby się z nią niegrzeczny za czterema ścianami i bez publiczności.
- A z tych mniej ciekawych rzeczy, to w sąsiednim systemie jest górnicza planeta. Skrzynia pełna skarbów. Warto się tam potem zakręcić za kontraktami na surowce.
ObrazekObrazek

Theme Ubiór cywilny

Wszystko co słyszymy jest opinią, a nie faktem.Wszystko co widzimy jest perspektywą, a nie prawdą. - Marek Aureliusz
Konrad Strauss

Avatar użytkownika
 
Posty: 860
Dołączył(a): 2 cze 2012, o 10:03
Wiek: 29
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Specjalista N2
Lokalizacja: Treches
Status: Starszy sierżant. Doświadczenie z obcą technologią(trzy razy). Po załamaniu nerwowym, jest na przymusowym urlopie.
Kredyty: 38.570
Medale: 5
Determinacja (1) Wyzwoliciel (1) Medal za długą służbę (1) To tylko draśnięcie! (1) Order Darwina (1)

Re: Kantyna 'Linia Horyzontu'

29 kwi 2015, o 14:45

Takiej odpowiedzi się spodziewała i uśmiechnęła się nieco szerzej na słowa Straussa. Teraz przynajmniej wiedziała, że mężczyzna nie będzie od niej stronił i zachowywał tylko profesjonalne stosunki. Emma była z tego bardziej niż zadowolona.
- Więc już wiesz, gdzie ulokować swoje zgrabne cztery litery – powiedziała i chwyciła w wolną rękę drinka i pociągnęła. Jakoś nie śpieszyło jej się z uwalnianiem drugiej ręki z uścisku Konrada.
Spojrzała na mężczyznę, kiedy wspomniał o górniczej planecie i jej uśmiech stał się nieco mniej rozbawiony, ale wciąż ciepły.
- Rzeczywiście mniej ciekawy temat, ale wciąż warty uwagi. To będzie dobre miejsce, bo tutaj, po za mieszkaniem, niewiele można uzyskać. Przynajmniej mi się nie udało na razie. – Westchnęła cicho jakby z rezygnacją i znów pociągnęła łyka ze swojej szklanki. – Ale to chyba nie wszystko na temat tej planety skarbów, co? – zapytała, unosząc brew, bo coś czuła, że musi być jakiś haczyk. Ba! Zawsze był haczyk. Pytanie brzmiało: jak duży jest ten tutaj.

ObrazekObrazek

BONUSY: +35% do tarcz, -20% do kosztu użycia mocy, +20% premii technologicznej

Pixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 289
Dołączył(a): 10 kwi 2013, o 23:26
Miano: Emma Swift
Wiek: 26
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Mechanik, haker, sabotażysta
Lokalizacja: Treches
Status: członkini rady Swift militaries
Kredyty: 11.540
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Kantyna 'Linia Horyzontu'

1 maja 2015, o 14:33

Faktycznie, Horyzont był lekkim zadupiem, ale planeta miała potencjał. Znajdowała się na jednym z dwóch ważnych szlaków tranzytowych, łączących Terminusa i przestrzeń Przymierza. Mógł tutaj się rozwinąć spory biznes, o ile lokalni nie kładliby im kłody pod nogi. Wystarczyła tylko dobra reklama i zaopatrzenie, a mogliby spokojnie tworzyć co dusza zapragnie i bogacić się.
Pytanie odnośnie haczyka, było... cóż, trochę kłopotliwe. I nie wiedział, jak to dobrze ująć w słowach. Chwycił jej rękę, swoją drugą dłonią i w końcu się odezwał.
- Gwiazda układu jest zjadana przez czarną dziurę. Dwadzieścia cztery godziny na planecie, to dwadzieścia sześć w reszcie galaktyki. Będziemy ciut wolniej się starzeć, w stosunku do wszystkich spoza układu. - dotykając dłoń Emmy swoimi sztucznymi palcami, musiał stwierdzić z przykrością, że z trudem rozpoznawał fakturę jej skóry. Była szorstka, chropowata i niemiła w dotyku. Zupełnie inna niż ją odbierał swoją prawdziwą ręką. Jego sprzęt jednak był nie do odróżnienia od normalnych palców, bo producent zadbał o wszystko. Syntetyczna skóra, do złudzenia przypominająca prawdziwą, paznokcie i ciepło.
- To w zasadzie jedyny mankament, jaki znalazłem. - puścił jej rękę, chwytając za piwo i opróżnił butelkę. Druga jeszcze została, ale był o nią spokojny.
- Dobrze, to plan mam taki: dopijmy co mamy, sprawdźmy jak wygodne masz łóżko, weźmy prysznic i załatwmy sobie materiały do pracy. Lepszego nie wymyślę. - I prawdziwie tak było. Pił co mu jeszcze w drugiej butelce zostało, kiedy Pixie sączyła swego drinka. Rozmawiali jeszcze trochę w miedzy czasie, a potem wyszli z baru. Po ostatnich wydarzeniach brakowało mu dziewczyny i chciał sprawić, by ona poczuła, jak samotna była bez niego.

zt x2
Wyświetl wiadomość pozafabularną
ObrazekObrazek

Theme Ubiór cywilny

Wszystko co słyszymy jest opinią, a nie faktem.Wszystko co widzimy jest perspektywą, a nie prawdą. - Marek Aureliusz
Konrad Strauss

Avatar użytkownika
 
Posty: 860
Dołączył(a): 2 cze 2012, o 10:03
Wiek: 29
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Specjalista N2
Lokalizacja: Treches
Status: Starszy sierżant. Doświadczenie z obcą technologią(trzy razy). Po załamaniu nerwowym, jest na przymusowym urlopie.
Kredyty: 38.570
Medale: 5
Determinacja (1) Wyzwoliciel (1) Medal za długą służbę (1) To tylko draśnięcie! (1) Order Darwina (1)

Re: Kantyna 'Linia Horyzontu'

22 lis 2015, o 01:31

Ze wszystkich barów w Galaktyce, ten był zdecydowanie najlepszy. Cisza i spokój. Tylko kostki lodu uderzające o siebie w szklance i szum wiatru z zewnątrz, tworzył jakiś tam dźwięk. Oczywiście zdarzały się momenty gdzie bar był pełen, ale przeważnie świecił pustkami po południu. Większość mechaników, rolników, pracowników korporacji, ochroniarzy czy też nawet najemników było w robocie. Nie było tu jak na Cytadeli czy Omedze gdzie panował chaos na swój sposób. Tutaj wszystko było poukładane. Każdy wiedział co miał robić. Kolonia wczesnego, ale i szybkiego rozkwitu. Nic więc dziwnego, że wybrali właśnie to miejsce. Z dala od problemów galaktyki, postanowili ułożyć sobie jakoś życie po odejściu z Przymierza. Jednak kariera najemnicza jest cięższa i trudniejsza niż może się wydawać. Zwłaszcza na ich podwórku. Kraiven nie chciał już nigdy więcej mieć nic wspólnego z wojskiem. Na szczęście stacjonujący tu oddział był mały i nie wtykający swój nos tam gdzie nie powinien. Może to i nawet dobrze, że tu się właśnie jego przyjaciele przenieśli. To miejsce nie było takie złe, a i zarobek był godziwy. Jednakże Will nie zamierzał jeszcze wracać do wojaczki. Potrzebował czasu na poukładanie sobie tego wszystkiego. Zostawił za sobą wiele. Stracił wiele. Nie chciał powtarzać tych samych błędów nawet jeśli tutejsza robota nie była tak zła na jaką mogła wyglądać. Póki co wolał siedzieć w biurze u znajomych i zajmować się ich ekwipunkiem na misję. Sekretarka, ochroniarz i konserwator w jednym. Czy takie życie miał właśnie mieć na Horyzoncie? Czas szedł nieubłagalnie szybko nie szczędząc na poczynaniach Kraivena. Może wziąłby jedną prostą misję by rozruszać kości. Jedna niewinna robótka nie powinna być taka zła. Zresztą lepsze to niż siedzenie tutaj i rozmyślanie nad swoją egzystencją. Wypił więc do końca whisky i wyszedł z baru. Broń sama się nie nasmaruje.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Obrazek

ObrazekObrazek
| +55% obrażeń od broni | +20% obrażeń od strzałów krytycznych | +1 pochłaniacz do każdej przenoszonej broni |
| +20% pancerza | 30% przywróconej maksymalnej mocy po utracie tarcz, pochłaniając przy tym 2 dawki omni-żelu |
| (15% jeżeli dostępna jest tylko 1 dawka omni-żelu) |
Obrazek |Obrazek| "Słowa" | Obrazek | "Myśli" | Obrazek | Obrazek

Dla MG:
Wyświetl wiadomość pozafabularną
William Kraiven

Avatar użytkownika
 
Posty: 677
Dołączył(a): 17 gru 2012, o 22:19
Lokalizacja: Cytadela
Miano: Will
Wiek: 29
Klasa: Żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Najemnik
Lokalizacja: Horyzont
Status: ex-Przymierze, Były komandos "Delta", Były porucznik SOC, Były najemnik Błękitnych Słońc. Uważany za zmarłego.
Kredyty: 62,872
Medale: 5
Rekrut (1) Arbiter (1) Wyzwoliciel (1) Medal za długą służbę (1) Podstawowe szkolenie (1)

Poprzednia strona

Powrót do Kolonia ludzka

KTO JEST ONLINE?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość