Kolonia ludzka jest jednym z najważniejszych, a przy tym najbardziej rozpowszechnionym, punktem na całej planecie. Codziennie trafia tu wiele osób różnych ras. Dzięki idealnemu położeniu, jest zaopatrzona w dostawy słodkiej wody, a klimatem przypomina nieco nizinną, środkową Europę.

Kantyna 'Linia Horyzontu'

13 maja 2012, o 17:48

Obrazek


Kantyna 'Linia Horyzontu' połączona jest z dość pokaźnym barem i kawiarnią zarazem, a wszystko to w sporym pomieszczeniu przedzielonym 'przedziałami', w których umieszczone były sofy, kanapy, czy coś 'podobnego'. Oczywiście działy te umieszczone były przy ścianach po lewej stronie od wejścia i przedzielone pół ścianką od wolnej części, czyli luzem ustawionych stolików i krzeseł. Bar oferuje rożne napoje, nie tylko nadające się do spożycia przez ludzi, oraz szybkie dania, jak ziemski fast food. Raczej nic dobrego się tutaj nie zje - może dlatego na ladzie postawiona jest tabliczka 'nie ponosimy odpowiedzialności za biegunkę i wymioty'. Bar obsługuje, co dziwne, batarianin - kolejna szumowina szukająca spokoju i wolności od organów prawa na Horyzoncie, wokół której powstało już wiele miejscowych legend, dotyczących przeszłości, czy stanu materialnego.
theme ~ voice ~ daily ~ armor~

ObrazekObrazek
+ 15% siły i obrażeń od mocy biotycznej
+ 10% zmniejszony koszt użycia mocy
+ 40% tarcz
+ 10% obrażeń przeciw pancerzom
+ przerwanie przeciwnikowi rzucania zdolności biotycznej, tym samym się przed nią broniąc (raz na walkę)


Ludzie byli kiedyś bliżej siebie. Musieli. Broń nie niosła daleko...
Iris Fel

Avatar użytkownika
 
Posty: 1517
Dołączył(a): 10 maja 2012, o 18:36
Miano: Iris Fel
Wiek: 31
Klasa: Adept
Rasa: Człowiek
Zawód: Przedstawiciel Ludzkości w Radzie Cytadeli
Lokalizacja: Cytadela
Kredyty: 27.360
Medale: 7
Wyzwoliciel (1) Medal za długą służbę (1) Skupiony (1) Najlepszy z najlepszych (1) Taktyk (1) Ultra-idealista (1) Elitarne szkolenie (1)

Re: Kantyna 'Linia Horyzontu'

1 mar 2013, o 20:34

Phoenix

Niejaka Matea Blanchard-Stark, dostała wiadomość od niejakiego Łowcy duchów. Wiadomość nie była bardzo rozbudowana. Ot zdjęcie, które porucznik znalała dosyć dobrze. Postać żołnierza Sił Przymierza, który rozpaczliwie uderzał rękoma w szybę kapsuły ratunkowej. Tak, to był Sevlakov. Poniżej była notka o takiej treści:
Jeżeli chcesz go uratować, to bierz swój sprzęt i leć na Horyzont. Czekam trzy dni w kantynie "Linia Horyzontu".

Emil Rosier


Człowieka Iluzję zainteresowała pewna rzadko spotykana rzecz. Mianowicie ktoś zbierał ludzi do wyprawy na DSE Pandorę; Statek Widmo z czasów, kiedy Przymierze było jeszcze w powijakach.
Jako, że jeden z jego agentów zdążył nabrać pewnego rodzaju doświadczenie w eksploracji takich miejsc, to warto było tam wysłać tą osobę. Rosier raz jeszcze mógł się na coś przydać i zmazać z siebie skazę po Ragnaroku.

Kantyna

Horyzon znajdował się właściwie na granicy Przestrzeni Przymierza i Układów Terminusa. Była to kolonia na której można było znaleźć istoty zarówno z cywilizowanych światów, jak i systemów, gdzie królowali bandyci. Taką też mieszankę można było znaleźć w lokalnej kantynie. Bandyci, renegaci, kupcy, przewoźnicy, lokalni, zabójcy i wszyscy inni zabijacy. Tutaj jednym co się liczyło to kredyty. One były dla tych ludzi i nieludzi jedyną motywacją.

Jedną z osób, której jak na razie prawie wszyscy odmawiali, był młody mężczyzna siedzący przy jednym ze stolików. Miał sporą czuprynę brązowych włosów, oraz niewiele mówiący tatuaż wyglądający jak prostokąt. Zaczynał się na jego podbródku, a kończył przy dolnej wardze. Miał na sobie beżowy kombinezon roboczy z pomarańczowymi akcentami, oraz mnóstwo uprzęży na torby z narzędziami. Widać było, że wszyscy go unikają, bo nawet woleli iść okrężną drogą, zamiast przejść obok niego. To chyba była osoba, której dwójka bohaterów poszukiwała.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 7538
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Kantyna 'Linia Horyzontu'

1 mar 2013, o 22:44

Wiadomość szła nieoficjalnym kanałem, ale w końcu sprawdzała wszystkie, szukajac najdrobniejszych poszlak. To, ze ktoś dorwał się do zdjęć i raportów z misji w systemie Grissom oznaczało, że był dobry, a chociaż pseudonim Łowca duchów nie za wiele jej mówił, to oznaczało tylko kilka rzeczy: Przymierze powinno poprawic zabezpieczenia i ten ktos był dobry. Dlatego przy pierwszej możliwej okazji przesiadła się na pierwszy lepszy transport na Horyzont, nie było znaczenia czy legalny, czy nie.
Nie sądziła, żeby widok uzbrojonej osóbki wywołal sensację, ale na wszelki wypadek nie zabierała nic, co miało jakiekolwiek insygnia Przymierza. Wedle informacji, na Horyzoncie nie witali ich miło.
Wracajac jednak do momentu, w którym pojawiła się w kantynie. Matea postąpiła w głąb sali, rzucajac okiem na otoczenia. Osoba, ktorą inni omijali szerokim łukiem zapewne miała samobójczą wyprawę do przedstawienia... Taką jak Pandora. Dlatego też bez żadnego ostrzeżenia przysiadła się do stolika i dała sygnał, zeby dostać cos słabego do picia. I zmierzyła wzrokiem chłopaka.
ObrazekObrazek

Themes: 1 2
Phoenix

Avatar użytkownika
 
Posty: 150
Dołączył(a): 10 cze 2012, o 19:52
Miano: Matea Blanchard-Stark
Wiek: 28
Klasa: inżynier
Rasa: human
Zawód: haker-sabotażystka
Postać główna: Vicca Ulianov
Status: porucznik Przymierza
Kredyty: 53.000
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Kantyna 'Linia Horyzontu'

1 mar 2013, o 23:37

Trzeba przyznać, że mężczyzna miał ciekawy sposób reklamowania siebie, bo na jego włączonym omni-kluczu słychać było pewną piosenkę. Widać miał specyficzne poczucie humoru. Z bliska Matea mogła lepiej mu się przyjrzeć i dostrzec więcej szczegółów. [Link]

Na widok kobiety uśmiechnął się szerzej, choć nie obnażył przy tym zębów.
- Witam panią, pani porucznik. Miałem sporo trudności, by panią znaleźć. - przyjrzał się dokładniej jej ubiorowi, który nic a nic nie wskazywał na jej przynależność do Przymierza. - Nic się pani nie zmieniła od naszego ostatniego spotkania. Mam nadzieję, że się nie pomyliłem i polecimy razem na Pandorę. Ten statek zabrał nam naszych ludzi i dobrze by było ich odzyskać.
Kelnerka podeszła do waszego stolika, przerywając dobrze się zapowiadającą rozmowę i postawiła na blacie butelkę piwa korzennego, tuż przy Stark.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 7538
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Kantyna 'Linia Horyzontu'

2 mar 2013, o 09:11

Matea uśmiechnęła się kątem ust. To dziwne, skoro za specjalnie się nie kryła, ale może fakt, że latała z Widmem miał coś z tym wspólnego.
- Niespecjalnie się kryłam, a i tak miałeś problemy. Interesujące.
Nie powiedziała ani słowa więcej, póki nie dostała zamówienia. Wedle zasady, że pierwsze piwo należy pic powoli, nie powinna tak szybko polecieć w dół.
- Inaczej by mnie tu nie bylo - rzuciła, wbijając w niego fioletowe spojrzenie. - Dobrze wiem, że to wóz albo przewóz; gdybym nie wiedziała, przylot tutaj byłby stratą mojego czasu, jakbym miala odmowić.
No jakżeby nie wiedziała, że to cholerne samobójstwo. Ale skoro raz już stamtąd wyszła, może i wrócic drugi raz. Żaden problem. O ile ktoś tego nie spieprzy.
- Więc bez takich gadek, bo zacznę myśleć, że wymiękasz. A tego byśmy nie chcieli.
ObrazekObrazek

Themes: 1 2
Phoenix

Avatar użytkownika
 
Posty: 150
Dołączył(a): 10 cze 2012, o 19:52
Miano: Matea Blanchard-Stark
Wiek: 28
Klasa: inżynier
Rasa: human
Zawód: haker-sabotażystka
Postać główna: Vicca Ulianov
Status: porucznik Przymierza
Kredyty: 53.000
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Kantyna 'Linia Horyzontu'

2 mar 2013, o 13:44

- A pewnie, że miałem problemy. Zdajesz sobie sprawę ilu Przymierze ma poruczników o nazwisku Stark? Bez twojego imienia to była katorga. Na tamtym wraku podałaś mi tylko swoje nazwisko i stopień. - odparł, ale zaraz szybko machnął na to ręką. Spojrzał jeszcze na boki z miną, jakby myślał co jeszcze powiedzieć i potem wzruszył ramionami.
- Mam wynajęty statek i kapitana. Facet nie wie gdzie się pchamy i dobrze by było go nie informować. Namęczyłem się na szukaniu kierowcy z taryfą w dobrym stanie. - wyjaśnił, żeby nie było niepotrzebnych komplikacji później - Dokładny przebieg akcji podam na pokładzie, podczas lotu. Nie będę musiał dwa razy powtarzać tego wszystkiego, czego się dowiedziałem przez ostatnie miesiące.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 7538
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Kantyna 'Linia Horyzontu'

2 mar 2013, o 14:27

Przewróciła oczami, kiedy wspomniał o problemach. Naprawdę, nie mógł się zapytać o porucznik Stark, która jest kobietą? Chociaż przy jego szczęściu znalezienie odpowiedniej osoby nie trwało długo. W koncu uniknął dekompresji i wywalenia w kosmos. A to już coś.
- Czyżby był jeszcze jakiś straceniec, który chce sie przyłączyć do tej wyprawy? - na jej twarzy pojawił sie lekki uśmieszek. - Ja nic nie powiem. I nie wspominaj o Przymierzu tutaj. Zdążyłam się wcześniej rozeznać i tutaj nie lubią za bardzo Przymierza - po tym wykonała gest zasunięcia ust na zamek. - Poza tym, mam nadzieję, ze dowiedziałeś się dużo więcej niż ja, bo podejrzewam, że znasz lokację.
ObrazekObrazek

Themes: 1 2
Phoenix

Avatar użytkownika
 
Posty: 150
Dołączył(a): 10 cze 2012, o 19:52
Miano: Matea Blanchard-Stark
Wiek: 28
Klasa: inżynier
Rasa: human
Zawód: haker-sabotażystka
Postać główna: Vicca Ulianov
Status: porucznik Przymierza
Kredyty: 53.000
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Kantyna 'Linia Horyzontu'

2 mar 2013, o 14:29

Obiecał jej, że wróci, a nie lubił łamać raz danego słowa. Mógł być skurwysynem, mordercą, jednakże nie kłamcą. Aby dobrze wczuć się w przyjętą tożsamość, na Horyznt zabrał się jednym z promów. Po godzinie siedzenia w uścisku ludzi i nieludzi pożałował tej decyzji. Z wyraźną ulgą rozprostował swoje nogi, stojąc już na ziemi, po czym poświęcił chwilę na rozejrzenie się. Lubił mieć rozeznanie w terenie, na którym przyjdzie mu działać. Z narzuconą na plecy skórzaną kurtką, plecakiem oraz z przydługimi włosami, niechlujnie zawiązanymi butami nie rzucał się specjalnie w oczy. Ot jeden z wielu. Polecenie Iluzji nie przyjął z wylewnością. Miał uraz do statków widmo, jednakże teraz miał działać sam a nie z osobą, za którą oddałby własne życie, toteż z większym rozluźnieniem podchodził do całego zadania. Dawno też nie czuł tej adrenaliny, nie trzymał w ręku karabinu snajperskiego a do emerytury było mu daleko. Emil z własnymi myślami przechadzał się po okolicy, wmieszany w tłum, aby wyłowić jakieś informację o punkcie rekrutacyjnym, który go interesuje.
ObrazekObrazek
Emil Rosier

Avatar użytkownika
 
Posty: 44
Dołączył(a): 17 cze 2012, o 02:07
Miano: Emil Rosier
Wiek: 35
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Agent Cerberusa
Postać główna: Iris Fel
Kredyty: 6.500

Re: Kantyna 'Linia Horyzontu'

2 mar 2013, o 15:09

Phoenix

- Liczę na straceńców, co to lubią kredyty. - stwierdził, a na słowa o przymierzu, to pokiwał przytakująco głową. Co do reszty pytań, to po prostu milczał. Było oczywiste, że coś ukrywa i w sumie sam to przyznał. Najwyraźniej trzeba było poczekać na więcej informacji, jak już będzie na statku. - Mam tylko jedno pytanie. Jesteś bardziej lojalna flocie, czy swojemu koledze?

Emil Rosier


Właściwie, to pytanie o miejsce rekrutacji było proste. Kogo by nie spytał, to każdy wskazywał na stolik, gdzie siedziała dwójka ludzi. Kobieta i młody mężczyzna, który mógł mieć mniej niż dwadzieścia pięć lat, może nawet dwadzieścia jeden. Obecnie o czymś rozmawiali. Najwyraźniej chłopak rekrutował już kogoś.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 7538
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Kantyna 'Linia Horyzontu'

2 mar 2013, o 16:02

- Nawet największy chciwiec boi sie Pandory - skomentowała tylko, wzruszając ramionami. - Ten statek to legenda.
Jednak pytanie nieco ją zaniepokoiło, na tyle, że wbiła w niego poważne spojrzenie fioletowych oczu, lekko zaciskając usta.
- To jest pytanie, na które obecnie nie odpowiem. Zobaczymy, jak potoczy się sytuacja.
Podejrzewała, że nastąpi coś, co zachwieje jej światopogladem. jednak póki co, wolała nie zdradzać swojego osądu. Im mniej wiedział, tym lepiej dla niego.
ObrazekObrazek

Themes: 1 2
Phoenix

Avatar użytkownika
 
Posty: 150
Dołączył(a): 10 cze 2012, o 19:52
Miano: Matea Blanchard-Stark
Wiek: 28
Klasa: inżynier
Rasa: human
Zawód: haker-sabotażystka
Postać główna: Vicca Ulianov
Status: porucznik Przymierza
Kredyty: 53.000
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Kantyna 'Linia Horyzontu'

3 mar 2013, o 13:09

Z nonszalanckim uśmiechem ucałował rączkę jakiejś kobiecinie, która wskazała mu na stolik. Emil nie podszedł od razu. Poświęcił chwilę, niby na zaciągnięcie się papierosem, ale tak naprawdę przyglądał się komisji rekrutacyjnej. Wydawali się śmiesznie młodzi do oceniania czyjejś przydatności, aczkolwiek nie zamierzał ich lekceważyć. Przystanął dość blisko, bokiem, aby nie budzić podejrzeć, aczkolwiek wystarczająco, aby słyszeć o czym toczy się rozmowa bądź o co chętni są pytani. Zaciągnął się pokaźnie papierosem, wypuszczając przed siebie obłok dymu.
ObrazekObrazek
Emil Rosier

Avatar użytkownika
 
Posty: 44
Dołączył(a): 17 cze 2012, o 02:07
Miano: Emil Rosier
Wiek: 35
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Agent Cerberusa
Postać główna: Iris Fel
Kredyty: 6.500

Re: Kantyna 'Linia Horyzontu'

3 mar 2013, o 17:08

Phoenix

- Rozumiem, to nie było łatwe pytanie. Nie odpowiadaj. - westchnął, zastanawiając się jeszcze nad czymś i potem położył obie dłonie na stół, bębniąc w niego palcami.
- Możesz wziąć swoje rzeczy na transportowiec Rebel Scum, kapitanem jest Adrian Fleming. Platforma 4B. Ja posiedzę tu jeszcze do wieczora, a ty w tym czasie wypocznij, najedz się i przygotuj. - zaproponował, dając przy tym możliwość obejrzenia statku, którym przyjdzie lecieć Mateii. Rzuciło się jej też w oczy coś, a raczej ktoś. Mężczyzna, który stał w pobliżu stolika, obok jakiegoś robola i przypalał sobie papierosa. Co dokładnie sprawiało, że rzucał się w oczy? Chyba pozycja w jakiej stał, bo przypominała taką, jakby próbował podsłuchiwać co to za rozmowy prowadziła oficer Przymierza.

Emil

Kobieta, która wskazała agentowi "stolik rekrutacyjny", zarumieniła się w widoczny sposób na pocałunek jej dłoni. Widać mężczyzna miał w sobie wciąż sporo z uwodziciela. Co do nie rzucania się w oczy, to poszło mu to całkiem nieźle, a przynajmniej tak się wydawało. Chłopak bowiem nie zwrócił na Emila żadnej uwagi. Podsłuchał też, wymienienie statku o nazwie Rebel Scum, oraz jego kapitana i miejsca, gdzie ów statek przebywał. Dosyć sporo, jak na panujący wokół gwar i nie wzbudzanie przy tym zbędnej sensacji.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 7538
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Kantyna 'Linia Horyzontu'

3 mar 2013, o 17:29

- Fleming, 4b - powtórzyła do siebie półszeptem, wstając. - W takim razie widzimy się wieczorem.
Spojrzeniem jeszcze powiedziała mu, żeby nawet nie próbował jej wykiwać, inaczej gorzko tego pozałuje. Może i należała do "idealistycznych typków, którzy myślą, że uratują świat, ludzi i Cytadelę, koniecznie w tej kolejności", ale na pewno nie lubila być oszukiwana. Wtedy nie bylo przeproś. Poza tym, tracenie czasu na przyjazd tutaj było kolejnym bodźcem do wyjątkowo okrutnej zemsty...
Ale jedno nie dało jej spokoju. Znaczy się, stojący niedaleko stolika facet. No własnie, stał, zamiast zasiąść gdziekolwiek w tym gąszczu, co niewątpliwie zwracało powszechną uwagę. Zwłaszcza przy stolikach. Uśmiechnęła się lekko, przechodząc tak, że znalazla się przed nim i zatrzymala się.
- Jeśli ma pan zamiar podsłuchiwać, to nie może się pan rzucac w oczy - powiedziała nieco bezczelnie, aczkolwiek uprzejmym tonem i dopiero ruszyła do wyjścia. Moze i miala troche czasu, ale po co go marnować, siedząc w knajpie, prawda? O ile jej ktoś nie zatrzyma.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
ObrazekObrazek

Themes: 1 2
Phoenix

Avatar użytkownika
 
Posty: 150
Dołączył(a): 10 cze 2012, o 19:52
Miano: Matea Blanchard-Stark
Wiek: 28
Klasa: inżynier
Rasa: human
Zawód: haker-sabotażystka
Postać główna: Vicca Ulianov
Status: porucznik Przymierza
Kredyty: 53.000
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Kantyna 'Linia Horyzontu'

3 mar 2013, o 18:04

Obserwował swe jakże barwne obłoczki dymu w kształcie chmurek i innych, mało istotnych, kiedy jego uwagę przykula pewna kobieta, która pojawiła się ni stąd ni zowąd przed nim. Emil zaraz, jak kultura nakazywała, wyjął papierosa z ust i opuścił rękę, co by na nieznajomą nie zalatywał dym. Nie mógł się jej rzucić w oczy mundur Przymierza czy inne elementy jego prostego odzienia, które świadczyłyby o jakiejkolwiek przynależności.
- Podsłuchuje? A i owszem. Żywię nadzieję, ze uda mi się wyłapać numer do tej niewiasty, która siedzi przy stole rekrutacyjnym, aby ją zaprosić na kolację.
Puścił Phoenix oczko, zaraz po tym, kiedy skończył ten konspiracyjny szept. Przygasił papierosa butem, wyrzucając niedopałek.
- A na poważnie to tutaj, jak mniemam, zbierają ochotników na misję z serii tych samobójczych oraz bez powrotu, m? Rodem z widów z dwudziestego wieku z klasy D?
ObrazekObrazek
Emil Rosier

Avatar użytkownika
 
Posty: 44
Dołączył(a): 17 cze 2012, o 02:07
Miano: Emil Rosier
Wiek: 35
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Agent Cerberusa
Postać główna: Iris Fel
Kredyty: 6.500

Re: Kantyna 'Linia Horyzontu'

6 mar 2013, o 09:43

Przewróciła oczami. No musiała to zrobić na ten niespodziewany akt chęci wyciagniecia numeru. Gdyby to nie było aż tak konspiracyjne, pomyślałaby, że gość bezczelnie z nią zaczyna flirtować.
- Doprawdy...
Jej nastawienie już szło w kierunku samobójczej misji, która może się okazać czymś trudniejszym, niż samobójcza misja. Znaczy sie, masakra.
- Tak, to tutaj. Jak zainteresowany, to do stolika marsz.
Ups, zdradziła się z lekkim żołnierskim tonem, chociaż w oczach postronnych mogło to byc po prostu przyzwyczajenie z życia jako jeden. Albo wziete z grupy najemniczej. Tak czy owak, nie można było po jej ubiorze zdradzić przynależności, już sama o to zadbała.
- No chyba, że podsluchało się coś przydatnego. Radziłabym skorzystać z informacji.
ObrazekObrazek

Themes: 1 2
Phoenix

Avatar użytkownika
 
Posty: 150
Dołączył(a): 10 cze 2012, o 19:52
Miano: Matea Blanchard-Stark
Wiek: 28
Klasa: inżynier
Rasa: human
Zawód: haker-sabotażystka
Postać główna: Vicca Ulianov
Status: porucznik Przymierza
Kredyty: 53.000
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Kantyna 'Linia Horyzontu'

16 mar 2013, o 18:10

Kłamstwem byłoby mówić, że właśnie tak nie było - miał przed sobą urodziwą kobietę rasy ludzkiej, dlaczego więc nie umilić sobie oczekiwania kokietującą rozmową? Błysnął uśmiechem, który dodawał mu wyglądu bardziej dużego chłopca niż skurwiela, ale czy aby kobiety właśnie nie lubiły takiej ciekawej mieszanki? Nieporadny chłopiec, dżentelmen, twardziej. Wydawał się być wpatrzony teraz w nią, ignorując otoczenie.
- Życz mi powiedzenia, Kobieto-Która-Nie-Chciała-Zdradzić-Swojego-Imienia.
Wyprostował się. Nim odszedł, zmierzwił włosy Phoenix, pozostawiając ją i jej artystyczny nieład. Zapamiętał tę przyjazną twarzyczkę. Gdzieś po drodze złapał jeszcze do rąk swój karabin snajperski. Z bronią na kolanach, rozsiadł się swobodnie, zwrócony twarzą w stronę tych, którzy siedzieli po przeciwnej stronie stolika. Wolał obserwować ich mimikę.
- Ja i moja przyjaciółka szukamy roboty, ale z racji, że Bonnie jest nieśmiała, pozwolę sobie mówiąc za nią.
ObrazekObrazek
Emil Rosier

Avatar użytkownika
 
Posty: 44
Dołączył(a): 17 cze 2012, o 02:07
Miano: Emil Rosier
Wiek: 35
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Agent Cerberusa
Postać główna: Iris Fel
Kredyty: 6.500

Re: Kantyna 'Linia Horyzontu'

16 mar 2013, o 18:33

- Pfff... Powiedział to ktoś, kto nie podał swojego.
To była w sumie prawda. Panicz także się nie przedstawił, w dodatku nie porzucił flirtu i dodatkowo potraktował ją jak dziecko, zupełnie burząc jej już i tak niechlujnie zwiazane włosy. Prychnęla po raz kolejny, odrzucając ten nieład na plecy. Później go poprawi.
- Co za człowiek... - westhcnęła tylko, oddalając sie z baru.
Skoro ten sie zajął rekrutowaniem się na misję samobójczą, jego sprawa. Ona zrobi sobie spacerek...

Wyświetl wiadomość pozafabularną
ObrazekObrazek

Themes: 1 2
Phoenix

Avatar użytkownika
 
Posty: 150
Dołączył(a): 10 cze 2012, o 19:52
Miano: Matea Blanchard-Stark
Wiek: 28
Klasa: inżynier
Rasa: human
Zawód: haker-sabotażystka
Postać główna: Vicca Ulianov
Status: porucznik Przymierza
Kredyty: 53.000
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: Kantyna 'Linia Horyzontu'

16 mar 2013, o 22:05

Mając za sobą rozmowę z porucznik Przymierza, Emil dosiadł się do stolika, przy którym siedział chłopak o pseudonimie Łowca duchów. Akurat był zajęty sprawdzaniem czegoś na datapadzie i do póki szpieg nie podszedł wystarczająco blisko, to jego tymczasowy pracodawca nie zwracał uwagę. To się jednak szybko zmieniło, kiedy Rosier się odezwał. Spojrzał na bruneta i wyłączył cyfrowy notes, kładąc go na stole.
- Oferuję 30 kafli za całą robotę, plus wszystko co znajdziesz i udźwigniesz, jest twoje. Robotą będzie wykonywać moje polecenia, chronić resztę zespołu i zabić każdego, kto nam zagrozi. Proste jak szczanie. Idziesz na to, przyjacielu Boonie? - nie trzeba mówić, że Łowca również oceniał siedzącego przed nim zabójcę i widział w nim najzwyklejszego w świecie najemnika, który na dodatek nie wiedział, gdzie się pcha. Najwidoczniej takich ludzi szukał. Pytaniem było tylko, co dokładnie planował mechanik? Na pewno zapowiadała się strzelanina, inaczej nawet by nie spojrzał na strzelca, tylko go spławił.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 7538
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Kantyna 'Linia Horyzontu'

24 kwi 2015, o 23:24

Lokalna pijalnia była pierwszym miejscem, do jakiego zawitał Konrad, jak tylko wylądował na Horyzoncie. Chciał jak najszybciej się napić, a nie zrobił tego do tej pory, bo pechowo zabrakło mu czasu przed odlotem promu z Ziemi. Zamówił więc sobie butelkę ciemnego piwa i usiadł przy jednym z pustych stolików, ćwicząc swoją prawą dłoń, a lewą popijając browar. Testował palce w dosyć proste sposoby, bo na przemian raz je zginał, a raz rozprostowywał. Odliczał od jednego do pięciu w tą i z powrotem, aż do znudzenia. Póki co wszystko z manipulacją wychodziło mu dobrze, ale dziwne rzeczy wychodziły, kiedy w grę wchodził dotyk. Weźmy na ten przykład szklaną butelkę z zimnym piwem, którą trzymał w lewej ręce. Kiedy przełożył ją do drugiej ręki, tej z protezami palców, to bionika wysyłała sygnały, które mózg interpretował jako ciepło.
To wszystko jest bez sensu. Co ja robię ze swoim życiem?
Pociągnął sobie spory łyk napoju, po czym włączył omni-klucz i na szybkiego nabazgrał wiadomość, którą wysłał do Pixie.
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Ledwo wysłał jedną, a już próbował napisać drugą, ale tym razem do innego adresata. Chciał w tej drugiej wiadomości napisać wszystko, co się działo ostatnio w jego życiu, ale nie mógł. Dobrze zdawał sobie sprawę z tego, że nadmiar szczerości jest szkodliwy, więc wolał tego uniknąć.
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Wysłał wiadomość, jednocześnie zastanawiając się, kiedy ona dotrze do adresata. W końcu cywilne połączenia extranetowe, nie były priorytetem w harmonogramie przesyłu danych. Opróżnił butelkę z trunku i zamówił dwie kolejne.
W między czasie, gdy znieczulał się psychicznie, to przeglądał extranet w poszukiwaniu najbliższych dostawców materiałów, do konstrukcji broni i pancerzy. Najbardziej ekonomicznie, to opłacało się tworzyć pancerze, ale nic nie broni lepiej od broni. Niestety z tworzeniem czegoś takiego było trudno, by nie powiedzieć fatalnie. Stworzenie dobrego karabinu wymagało mnóstwa prób, aż w końcu osiągnęłoby się coś najbardziej zbliżonego do zakładanego projektu. Koszmar. Konrad chciał to robić.
ObrazekObrazek

Theme Ubiór cywilny

Wszystko co słyszymy jest opinią, a nie faktem.Wszystko co widzimy jest perspektywą, a nie prawdą. - Marek Aureliusz
Konrad Strauss

Avatar użytkownika
 
Posty: 860
Dołączył(a): 2 cze 2012, o 10:03
Wiek: 29
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Specjalista N2
Lokalizacja: Treches
Status: Starszy sierżant. Doświadczenie z obcą technologią(trzy razy). Po załamaniu nerwowym, jest na przymusowym urlopie.
Kredyty: 38.570
Medale: 5
Determinacja (1) Wyzwoliciel (1) Medal za długą służbę (1) To tylko draśnięcie! (1) Order Darwina (1)

Re: Kantyna 'Linia Horyzontu'

26 kwi 2015, o 21:41

Kiedy Konrad przeglądał extranet, po pewnym czasie do kantyny weszła z rozwianym włosem Pixie. No może raczej wskoczyła szybko, widząc przymierzowca, po czym zaczęła się do niego skradać. Po drodze zatrzymała się tylko przy ladzie i zamówiła drinka. Chwyciła za szklankę, po czym kontynuowała zakradanie się. Kiedy znalazła się za plecami Straussa, pochyliła się nad jego uchem.
- Stoję za tobą i wszystko dobrze - powiedziała rozbawiona. Miała chwilkę, by zobaczyć, co też mężczyzna przegląda. - Widzę, że już zacząłeś szukać źródeł. A może posiedzimy razem, popijemy i poopowiadasz mi, co robiłeś? - zaproponowała, bo w końcu miała się zrelaksować, a jej zdaniem leżenie na kanapie w salonie i picie energetyka nie zaliczało się do czynności związanych z odpoczywaniem.

ObrazekObrazek

BONUSY: +35% do tarcz, -20% do kosztu użycia mocy, +20% premii technologicznej

Pixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 296
Dołączył(a): 10 kwi 2013, o 23:26
Miano: Emma Swift
Wiek: 26
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Mechanik, haker, sabotażysta
Lokalizacja: Cytadela -> Klub "Czyściec"
Status: członkini rady Swift militaries
Kredyty: 11.540
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Następna strona

Powrót do Kolonia ludzka

KTO JEST ONLINE?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość