Otwarta zaledwie kilka tygodni temu, Elysium Arena jest wspólnym - finansowym i naukowym - przedsięwzięciem Armax Arsenal, Rady Serrice oraz Kassa Fabrication, a także nowym źródłem rozrywki dla mieszkańców Cytadeli. Arena mieści się w eleganckim, nowoczesnym budynku w bocznej części Okręgu Kithoi i jest otwarta dwadzieścia cztery godziny na dobę, zapewniając dostęp do symulatora pola bitwy oraz strzelnic.

Re: [TURNIEJ] Mila, Isha, Viktor vs NPC

9 sty 2022, o 17:03

Geth jest blisko. Prawie dźgnął ją ostrzem, ale na szczęście Asari była nieco szybsza i udało jej się zrobić taktyczno-strategiczno-genialny unik. Kątem oka zobaczyła jak pierwsza jednostka Gethów ginie, a razem z nią wieżyczka. Tylko dzięki temu przypływowi percepcji udało jej się nie zmarnować czasu i energii na rzucanie Osobliwości i zamiast tego mogła przekierować ją na oponenta, który prawie wyeliminował ją z gry. Karajev radził sobie dobrze i wydał kilka rozkazów, czy też bardziej po prostu zdroworozskądkowego pomysłu pod postacią zasugerowania Ishy, że dobrze by było gdyby przeżyła. Ciężko było jej się nie zgodzić.

Isha bardzo szybko zmieniła pozycję by skryć się za jedną z platform, przebiegając jak najdalej mogła za sprawą sprintu. Przebiegła za platformę i bardzo szybko użyła Rzutu na kolosa, który miałby go nieco spowolnić i może powstrzymać natarcie potężnej, mechanicznej bestii. Przynajmniej na chwilę. Rzuciła na niego potem Odkształcenie i skoczyła dalej w pęd.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
ObrazekObrazek
Isha D'veve

Avatar użytkownika
 
Posty: 68
Posty fabularne: 56
Dołączył(a): 17 paź 2021, o 17:53
Miano: Isha D'veve
Wiek: 109
Klasa: Adept
Rasa: Asari
Zawód: Najemniczka
Lokalizacja: statek
Kredyty: 4.250

Re: [TURNIEJ] Mila, Isha, Viktor vs NPC

9 sty 2022, o 19:19

AKCJA 1
Wyświetl wiadomość pozafabularną

AKCJA 2
Wyświetl wiadomość pozafabularną

AKCJA 3
Wyświetl wiadomość pozafabularną

PODSUMOWANIE
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Areny

Avatar użytkownika
 
Posty: 48
Posty fabularne: 46
Dołączył(a): 16 gru 2021, o 14:09
Kredyty: 20.000

Re: [TURNIEJ] Mila, Isha, Viktor vs NPC

10 sty 2022, o 18:40

Unoszący się w powietrzu olbrzymi Geth oderwał na chwilę wzrok od asari, żeby ocenić własną sytuację. Program kalkulujący za jego wizjerem błyskawicznie dokonywał poprawek, szukając najbardziej optymalnego rozwiązania, by w końcu zdecydować się na jedno - na jego ciele ponownie pojawiły się szkarłatne pola wirowe, gdy wewnętrzne systemu ochronne reaktywowały zabezpieczenie z którym pojawił się na arenie, czyniąc z niego unoszącą się w powietrzu czerwoną pochodnię. Ciśnięty przez Ishę biotyczny pocisk przemknął nad jego ramieniem, znikając niegroźnie gdzieś pośród śnieżycy, gdy ona sama pędziła na złamanie karku, próbując nadrobić chociaż odrobinę dystansu między sobą, a tymczasowo unieruchomionym napastnikiem. Porzucenie bezpiecznej osłony na rzecz odległości było ryzykowne, ale czy bardziej od pozostania w miejscu? Czy wybieg pod lufę paskudnie wyglądającej strzelby przeciwnika był gorszym losem niż pozwolenie mu złapania jej w swoje ostrza?
Huk wystrzału oraz siła uderzenia, która niemal powaliła ją na ziemię, w pierwszej chwili sugerowały jej odpowiedź twierdzącą. Geth nawet lewitując w powietrzu zdołał obrać ją na celownik swojej broni i niemal połowa wystrzelonego szrapnelu trafiła ją w żebra, naramiennik i bok hełmu. Cios prawie zdmuchnął ją na śnieg, a symulacja podtrzymała to wrażenie - jej pancerz był dziurawy jak sito z jednej strony i wgnieciony jakby uderzył w nią prom kosmiczny, a powierzchnię wizjera przesłoniła gęsta pajęczyna iluzorycznych pęknięć. Dopiero gdy pierwszy szok trafienia minął, zorientowała się że wciąż żyje i że wciąż może się ruszać, chociaż ledwo. Blokady opancerzenia działały na pełnych obrotach, symulując jej obrażenia jakby rzeczywiście poturbowała ją prawdziwa broń, ale pomimo tego udało jej się nie zwolnić i po przetoczeniu się po śniegu, ponownie zerwać do biegu w stronę osłony. Tym razem nawet nie zauważyła gdzie poleciało jej ciśnięte Odkształcenie, ale za to ze stuprocentową pewnością usłyszała jak behemot ponownie ląduje na ziemi kiedy podtrzymująca go energia zniknęła.
A potem uparcie rusza w jej stronę.
Po drugiej stronie areny Karajev był świadkiem tego wszystkiego. Jego własne tarcze zrenegerowały się na uderzenie serca przed tym jak spadła na nie salwa mniejszego syntetyka, ponownie je nadwyrężając. Zdążył jednak dopaść do niskiej osłony, skrywając się za nią i zyskując kilka cennych sekund na złapanie oddechu oraz strzelenie przez śnieżne pustkowie pociskiem Rzezi, który wyminął dużą sylwetkę getha o zaledwie kilkadziesiąt centymetrów. Nie było to jednak wystarczające, by przeciwnik zwrócił na niego swoją uwagę, zajęty próbami wykończenia jego towarzyszki.


Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Areny

Avatar użytkownika
 
Posty: 48
Posty fabularne: 46
Dołączył(a): 16 gru 2021, o 14:09
Kredyty: 20.000

Re: [TURNIEJ] Mila, Isha, Viktor vs NPC

10 sty 2022, o 21:30

Wiedział, że zostanie trafiony w biegu. Nie było szans na uniknięcie kul getha, jednakowoż z odświeżonymi tarczami było to wykalkulowane ryzyko. Pociski uderzyły miarowo w połyskliwą barierę, wstrząsy przeszły ciało żołnierza, imitując impakt. Starszy sierżant wiedział, że przyjdzie mu przyjąć kolejną salwę, kątem oka łapiąc, jak geth przeładowuje swój karabin szturmowy. W oddali widział, jak ledwo powłócząca Isha próbuje wyjść z zasięgu wielkiego getha. Chciał jej pomóc, iść z odsieczą, lecz wiedział, że dla niej to już za późno. Wiedziony doświadczeniem z porucznikiem Powellem i Ymirem, zdał sobie sprawę, że nic nie zyska tym manewrem a straci. Skulił się za osłoną, czekając na pierwszą salwę jednostki wsparcia ogniowego. Gdy tylko terkot ustał, wyskoczył zza osłony, ruszając na getha, nim ten odda kolejne strzały. Niczym kirasjer z dawnych wieków, wstrzymał się z pociągnięciem za spust, nim był point blank. Wystrzelił z biodra, wyzwalając piekło graala. Modlił się, by to wystarczyło. Był jednak gotów, by z rozpędu dobić wroga potężnym atakiem wręcz. Chciał zająć pozycję ogniową wroga, oddając strzał wstrząsowy w kierunku jednostki do walki wręcz. Liczył, że to w połączeniu ze śliską powierzchnią obali wielkiego wroga i da mu nieco czasu.
Z drugiej strony nie wiedział, czy pożyje dość długo, by tego dokonać.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
ObrazekObrazek


Wyświetl wiadomość pozafabularną
Viktor Karajev

Avatar użytkownika
 
Posty: 98
Posty fabularne: 85
Dołączył(a): 15 maja 2021, o 23:08
Miano: Viktor Karajev
Wiek: 30
Klasa: Żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Operator C2
Lokalizacja: Ziemia
Kredyty: 29.370
Medale: 2
Szaleniec (1) Glitch (1)

Re: [TURNIEJ] Mila, Isha, Viktor vs NPC

13 sty 2022, o 20:10

- O żesz ja pierdolę.- to były jedyne słowa, jakie rzuciła sama do siebie Isha, w momencie kiedy znalazła się pod obrażeniami ze strony Getha-giganta. Wbiegła za osłonę, za którą szybko się skryła, po czym ustabilizowała minimalnie oddech. Huff. Puff. Huff. Puff. Jeszcze nie wypadła z gry. Wszystko miała pod kontrolą. Chuj z tym, że prawie wyleciała z zabawy. Właśnie. PRAWIE wyleciała.

Szybkie parę kliknięć na pasek, omni i generator sprawiły, że tarcze szybko zaczęły się regenerować. To był priorytet. Przetrwać. Jeśli odpadnie, to...

Cóż, po pierwsze, nie będzie mogła powiedzieć Karajevowi, że w chuju ma jego rozkazy. A nawet jeśli będzie miała okazję, to nie wyjdzie na aż tak...cool i badass. Po drugie, nie będzie mogła osobiście tego wygrać i wszystko zostanie na Rusku. Był on kompetentny, jasne, ale jakoś wątpiła by nawet największy pancerny skurwiel jakiego Przymierze mogło zaoferować był w stanie poradzić sobie z tą dwójką, zwłaszcza, że Geth-Kolos był ledwo co tknięty.

Isha rzuciła Odkształcenie na Kolosa, licząc na to, że ten oberwie i to ułatwi jej koledze o oddziału robotę. Wszystko pod kontrolą. Wszystko pod perfekcyjną...kontrolą. Huff. Puff.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
ObrazekObrazek
Isha D'veve

Avatar użytkownika
 
Posty: 68
Posty fabularne: 56
Dołączył(a): 17 paź 2021, o 17:53
Miano: Isha D'veve
Wiek: 109
Klasa: Adept
Rasa: Asari
Zawód: Najemniczka
Lokalizacja: statek
Kredyty: 4.250

Re: [TURNIEJ] Mila, Isha, Viktor vs NPC

14 sty 2022, o 15:30

AKCJA 1
Ponieważ się zjebały rzuty trochę z mojej winy i małego buga, to wrzucam pierwszą akcję jako screena poprzednich:
Wyświetl wiadomość pozafabularną

AKCJA 2
Wyświetl wiadomość pozafabularną

AKCJA 3
Wyświetl wiadomość pozafabularną

PODSUMOWANIE
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Areny

Avatar użytkownika
 
Posty: 48
Posty fabularne: 46
Dołączył(a): 16 gru 2021, o 14:09
Kredyty: 20.000

Re: [TURNIEJ] Mila, Isha, Viktor vs NPC

15 sty 2022, o 21:12

Areną tąpnęło, gdy podniesienie się zakończyło i moloch wylądował na lodowatej powierzchni. Jego strzelba, chociaż niosła za swoim uderzeniem potężną siłę, to miała swoje ograniczenia - rozgrzany do czerwoności pochłaniacz ciepła, który wypalił się po zaledwie dwóch salwach, teraz upadł w śnieg, gdy geth przeładował masywną broń; żarzący się kafelek zniknął pod lodem, dymiąc i błyskawicznie wypalając sobie drogę na kilka centymetrów w dół. Po drugiej stronie areny Karajev miał ten sam problem. Czubek lufy jego własnej strzelby lśnił gasnącą czerwienią, gdy opuszczał ją nieco w dół po tym jak jego bark przyjął na siebie całą siłę odrzutu. Lżejsza jednostka bojowa gethów leżała w śniegu kilka metrów dalej, wciąż drgając niekontrolowanie; kolce Graala sterczały jej z piersi niczym makabryczny, stalowy wachlarz noży, strzelając iskrami ze śmiertelnej rany. Jego własne ciało dopiero teraz rejestrowało serie pocisków, które spadły na niego chwilę wcześniej, gdy wychylał się zza osłony. Czuł znajomą sztywność członków oraz pulsowanie obolałych mięśni, tam gdzie seria karabinu powgniatała jego pancerz na tyle, by poobijać mu żebra oraz nadwyrężyć ramię, ale nie było to nic czego nie mógł przezwyciężyć - jeszcze. Nawet na symulowanej przestrzeni wiedział, że jego uzbrojenie mogło wytrzymać jeszcze tylko jedno, góra dwa takie trafienia.
W przeciwieństwie do Ishy. Asari w ostatniej chwili udało się zregenerować tarcze, nim poczuła na nich pociski strzelby dużego getha. Siła uderzenia rozeszła się po nich falami, obciążając generator który wydobył z siebie wizg pełen protestu, ale nie przebiła się dalej. Wystarczyło to jednak, by jej własne odkształcenie minęło jej przeciwnika o milimetry - biotyczny pocisk przemknął pod ramieniem maszyny, muskając ją zaledwie i znikając w śnieżycy za jej plecami. Czuła jak jej własne mięśnie protestują, a widok wizjera zaparowuje od pęknięć oraz przyspieszonego oddechu, sprawiając że wszystko dwoiło się przed nią i troiło. Zdecydowała jednak zostać za osłoną, bo ta gwarantowała poczucie bezpieczeństwa, nawet widząc jak geth ponownie rusza w jej stronę.
A ten nie zaprzestał polowania.
Potrzebował dwóch uderzeń serca, by zmniejszyć odległość między sobą, a asari, a jego plazmowe ostrze ponownie rozżarzyło się do czerwoności, gdy zamachnął się na nią w pełnym pędzie. Instynkty Ishy wzięły jednak nad nią górę i w ostatniej chwili udało jej się uniknąć ciosu, który minął jej ciało o włos, zamiast tego wyrywając w jej osłonie szkarłatną bliznę o rozgrzanych na biało krawędziach. Gdzieś z oddali na maszynę spadł wystrzelony pocisk wstrząsowy Karajeva, niszcząc ostatnie tarcze getha, ale nie wyglądało na to, żeby ten zwrócił na to uwagę.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Areny

Avatar użytkownika
 
Posty: 48
Posty fabularne: 46
Dołączył(a): 16 gru 2021, o 14:09
Kredyty: 20.000

Re: [TURNIEJ] Mila, Isha, Viktor vs NPC

16 sty 2022, o 15:34

Uderzenie pocisków o pancerz, tarcza znów poszła w niwecz. Chwilę później ponowne uderzenie, tym razem przyjemne szarpnięcie o bark gdy graal wyrzucił z siebie pocisk. Kolejna jednostka wyeliminowana. Został jeden, największy, najtwardszy, najgroźniejszy.
Szybko ocenił sytuację, przeładowując strzelbę. Isha wytrzymała dłużej niż sądził. Szczęście? A może po prostu jej nie docenił? Nie było czasu na roztrząsanie. Posłany na szybko pocisk trafił wielkiego getha, lecz niestety, nie powalił go. Krajev musiał bardziej się postarać.
Mimo, że asari wytrzymała dłużej niż sądził, nie zanosiło się, by wytrzymałą długo. Sam też był w kiepskim stanie. Zaczął od odświeżenia tarcz, wciskając czerwony przycisk na pasku. Bez nich wytrzymałby niedużo dłużej niż biotyczka, ot jeden strzał lub dwa. Odczekał chwilę, aż ledwo widoczna bariera znów obejmie jego sylwetkę. Wciąż jednak nie był w najlepszym stanie. Teraz mógł nawiązać walkę z wrogiem, lecz nie mógł pozwolić sobie na dotychczasową taktykę. Obaj zniszczeni przeciwnicy nie mieli zbytnio argumentów z bliska. Wielki geth jednak był dedykowany pod walkę wręcz. Jeden jego cios ominąłby tarcze starszego sierżanta i przeszedł przez już nadwyrężony pancerz. Jednak sam Viktor również tracił na skuteczności z dystansu. Należało rozegrać to mądrze. Póki co przyjął wygodną postawę strzelecką, opierając się o osłonę i posłał pocisk rzezi ku gethowi.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
ObrazekObrazek


Wyświetl wiadomość pozafabularną
Viktor Karajev

Avatar użytkownika
 
Posty: 98
Posty fabularne: 85
Dołączył(a): 15 maja 2021, o 23:08
Miano: Viktor Karajev
Wiek: 30
Klasa: Żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Operator C2
Lokalizacja: Ziemia
Kredyty: 29.370
Medale: 2
Szaleniec (1) Glitch (1)

Re: [TURNIEJ] Mila, Isha, Viktor vs NPC

17 sty 2022, o 15:25

Geth mocno doczepił się Ishy, ewidentnie chcąc wyeliminować właśnie ją. Skoro już to zaczął, to chciał to samo skończyć. Na szczęście dla niej, była jednak na tyle zręczna by uniknąć ciosu z ostrza, a strzał ze strzelby został przyjęty na tarcze.

- Ha! Ninja! Pierdol się!- krzyknęła zdyszana po uniku, chcąc może zyskać szacunek...sama nie wiedziała kogo. Widowni? Sponsorów? Getha? Karejeva? Samej siebie?

Plan był następujący. Skoro Geth uwielbiał ją ścigać, to gra w ganianego będzie trwała. Isha była tu zwierzyną, to prawda, ale Karajev zaraz stanie się łowcą polującym na łowcę. Wyeliminował już tamtych dwóch, D'veve zaś była jakimś dziwnym wabikiem na dużego Getha. Mieli jednak teraz przewagę liczebną. Przez chwilę.

Pod impetem strzału ze strzelby ta prawie upadła, ale pozwoliła sobie to zrobić, by upaść w przód i szybko przeturlać się, wstać a potem pobiec do przodu i zmienić pozycję za kolejną osłonę. Gdy już się przeturlała, rzuciła za siebie Rzut, próbując po prostu przewrócić Getha i ułatwić sobie pościg. Był na lodzie, może się wywali i będzie łatwiej go wyeliminować. Gdy już dobiegnie do swojego celu, czyli za platformę, od razu tam lekko przykucnie. Szybko zarzuci sobie trochę mediżelu, byleby załatać ubytki, poprawić swój stan i przypomnieć swojemu układowi nerwowemu, że ta nie płaci mu za opierdalanie się.

...W sumie nie jest opłacany. Te walki to dla niego tortura. Dobrze mu tak.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
ObrazekObrazek
Isha D'veve

Avatar użytkownika
 
Posty: 68
Posty fabularne: 56
Dołączył(a): 17 paź 2021, o 17:53
Miano: Isha D'veve
Wiek: 109
Klasa: Adept
Rasa: Asari
Zawód: Najemniczka
Lokalizacja: statek
Kredyty: 4.250

Re: [TURNIEJ] Mila, Isha, Viktor vs NPC

17 sty 2022, o 19:06

AKCJA 1
Wyświetl wiadomość pozafabularną

AKCJA 2
Wyświetl wiadomość pozafabularną

AKCJA 3
Wyświetl wiadomość pozafabularną

PODSUMOWANIE
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Areny

Avatar użytkownika
 
Posty: 48
Posty fabularne: 46
Dołączył(a): 16 gru 2021, o 14:09
Kredyty: 20.000

Re: [TURNIEJ] Mila, Isha, Viktor vs NPC

17 sty 2022, o 20:20

Geth był duży i niebezpieczny, ale Isha była zwinna i szybka; przeturlała się po ziemi pod uderzeniem i zerwała do biegu, oczami wyobraźni widząc siebie wskakującą za osłonę oraz getha powalanego biotyczną energią ciśniętą przez ramię. Od następnej bariery chroniącej przed goniącym ją łowcą dzieliło ją zaledwie niecałe dziesięć metrów - nic z czym nie była w stanie sobie poradzić. Plan był bezbłędny. W końcu była ninją, co to dla niej?
Cios metalowego molocha, szybszy niż było w stanie zarejestrować oko, zdmuchnął ją w połowie pierwszego kroku.
Potrzebowała całych pięciu sekund by zorientować się, że nagła zmiana krajobrazu nie wynika z kolejnej sztuczki symulatora. To co było bezkształtnym błękitem, który niespodziewanie zasnuł jej wizjer, okazało się być niebem nad noveryjskim lodowcem, poprzetykanym białym rojem płatków śniegu. Jej pancerz odmawiał posłuszeństwa, wysyłając delikatne impulsy elektryczne, które unieruchamiały jej ciało w bezwładnej pozycji na plecach, z twarzą zwróconą w stronę nieba tam gdzie cisnęła ją siła uderzenia. Przez jej napierśnik oraz udo wiodła podłużna, rozżarzona szrama, która w każdych innych okolicznościach rozpłatałaby ją na dwie, niezbyt równe części - coś czego symulacja jednak najwyraźniej oszczędziła widzom, ograniczając groteskę i pozostawiając jedynie nieruchomą asari w śniegu.
Po drugiej stronie areny Karajev był świadkiem upadku swojego drugiego towarzysza broni. Geth opuścił ramię z ostrzem, które wciąż żarzyło się energią i zeskanował leżącą biotyczkę, najwyraźniej aktualizując poziom zagrożenia, który dla niego stanowiła. Wystrzelony przez żołnierza pocisk Rzezi niemal w tej samej chwili trafił go nad ramieniem, z hukiem oraz zgrzytem metalu wgniatając stalową łopatkę pomimo ochronnej warstwy szkarłatnych prądów wirowych, a także sprawiając, że geth gwałtownie odwrócił się w jego stronę. Pomimo swoich rozmiarów i pozornie opieszałych ruchów, bestia potrafiła poruszać się wyjątkowo szybko - i teraz nie było inaczej. Jej własny pocisk Rzezi przemknął nad polem lodu, rozbijając się na świeżo zregenerowanych tarczach starszego sierżanta i poważnie je nadszarpując. Wizg uderzenia nie zdążył jednak jeszcze przebrzmieć w powietrzu, a geth ruszył ponownie do ataku - śnieg rozpryskiwał się pod metalowymi szponami, gdy maszyna przeskoczyła nad ciałem asari i ruszyła biegiem w jego stronę.


Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Areny

Avatar użytkownika
 
Posty: 48
Posty fabularne: 46
Dołączył(a): 16 gru 2021, o 14:09
Kredyty: 20.000

Re: [TURNIEJ] Mila, Isha, Viktor vs NPC

17 sty 2022, o 20:37

Dobra. Pierwszy etap planu wykonany, Ishy udało się przeturlać, wstać i pobiec dalej. Miała to. Była genialna. Już szykowała rzut do ciśnięcia w Mechanicznego Skurwola (swoją drogą, byłaby to bardzo fajna nazwa na jakiś film typu Slasher lub inny Thriller. Powinna to opantentować nim ktoś jej to podjebie), kiedy nagle...

...O cholera.

Nie zdążyła nawet się uchylić, kiedy miecz Getha szybko uszkodził jej pancerz i posłał serię wibracji, które ją unieruchomiły. Widocznie to ona stała się ofiarą Mechanicznego Skurwola. Dziwne. Zawsze myślała, że w Slasherach to ona będzie Final Girl. Tym razem jednak był Final Boy pod postacią Karejeva. Jeden potężny nakurwiacz kontra drugi.

Ishy nie udało się wypowiedzieć za dużo, ani nawet ZROBIĆ za dużo. Z jej ust wydobyło się tylko jedno zdanie:
- Ała...kurwa rzeczywiście.- Zdecydowanie wszystko ją bolało, ale tego już nie mogła zakomunikować. Padła na lód, plecami na ziemię, i patrzyła teraz w całkiem ładne niebo areny. Jedyne co udało jej się jeszcze zrobić to minimalnie unieść kciuk w górę, co było ostatnim gestem poparcia jaki mogła zaoferować swojemu pozostałemu przy walce sojusznikowi. Ustabilizowała swój oddech. Może Rusek to miał. A może nie miał?

Nie można odmówić Ishy tego, że próbowała. Zrobiła co się dało. Ale Mechaniczny Skurwol był silniejszy.
ObrazekObrazek
Isha D'veve

Avatar użytkownika
 
Posty: 68
Posty fabularne: 56
Dołączył(a): 17 paź 2021, o 17:53
Miano: Isha D'veve
Wiek: 109
Klasa: Adept
Rasa: Asari
Zawód: Najemniczka
Lokalizacja: statek
Kredyty: 4.250

Re: [TURNIEJ] Mila, Isha, Viktor vs NPC

17 sty 2022, o 21:44

To był koniec.
Bynajmniej nie chodziło o koniec Ishy. Ona była "martwa" od jakiegoś czasu, po prostu nie wiedziała jeszcze o tym. Czas, jaki Viktorowi kupiła była jednak bezcenny. Został tylko on, ostatni przeciwnik. Karajev ocenił jego mobilność oraz teren i skrzywił się lekko. Nie było mowy o wycofaniu się poza jego zasięg. Oczywiście nie zamierzał zaszarżować na wprost. To nie była dobra taktyka. Miast tego oparł się wygodnie i posłał w getha pocisk rzezi.
- Z nami Boh.- wyszeptał.
Miał niewiele czasu, syntetyczny behemot był coraz bliżej. Przesunął się nieco bardziej na południe, wydłużając jeszcze dystans. Jeśli dobrze liczył, w tym momencie jeszcze nie będzie w zasięgu uderzenia wręcz. Gdy tylko geth zbliżył się dość, że dzieliło ich ledwo- ledwo, wystrzelił. Nie czekał na podziwianie efektu, ruszył dalej, ku osłonie. To tu, według jego kalkulacji dopadnie go los. W ustach już czuł pewną gorycz nadchodzącej porażki. Chciał to jednak znieść z podniesionym czołem, walcząc do końca.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
ObrazekObrazek


Wyświetl wiadomość pozafabularną
Viktor Karajev

Avatar użytkownika
 
Posty: 98
Posty fabularne: 85
Dołączył(a): 15 maja 2021, o 23:08
Miano: Viktor Karajev
Wiek: 30
Klasa: Żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Operator C2
Lokalizacja: Ziemia
Kredyty: 29.370
Medale: 2
Szaleniec (1) Glitch (1)

Re: [TURNIEJ] Mila, Isha, Viktor vs NPC

19 sty 2022, o 15:38

AKCJA 1
Wyświetl wiadomość pozafabularną

AKCJA 2
Wyświetl wiadomość pozafabularną

PODSUMOWANIE
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Areny

Avatar użytkownika
 
Posty: 48
Posty fabularne: 46
Dołączył(a): 16 gru 2021, o 14:09
Kredyty: 20.000

Re: [TURNIEJ] Mila, Isha, Viktor vs NPC

19 sty 2022, o 21:10



Dwa pociski Rzezi wyminęły się w powietrzu, zostawiając za sobą pas wirujących płatków śniegu i z rykiem trafiając w swoje cele. Tarcze Karajeva zawyły w proteście i zamigotały, informując generator o swoim krańcowym wyczerpaniu, a ich powierzchnia tliła się i migotała, funkcjonując na resztce energii; stalowy moloch przyjął pocisk na ramię, gubiąc rytm na dwa kroki oraz zdobiąc śnieg za sobą żelaznymi okruchami powyginanego pancerza i porwanych przewodów, ale nie zwalniając. Lód dudnił pod jego krokami, gdy zbliżał się do Rosjanina, który wybiegł zza swojej osłony, a szkarłatne prądy wirowe na jego napierśniku zapulsowały i zaświeciły się silniejszym blaskiem, po czym ponownie zaczęły spływać w stronę ramion oraz wyciągniętych ostrzy. Geth zbliżał się błyskawicznie i jego intencje były jasne - bez względu na wynik, walka miała zakończyć się w przeciągu najbliższych kilku sekund, czy to upadkiem ogromnej maszyny, czy też rozpłataniem żołnierza.
Huk strzelby poniósł się echem po arenie. Karajev dostrzegł jak skondensowany szrapnel Graala trafia w pierś maszynę i wyrywa w nim ogromną dziurę, odsłaniając setki obwodów, poszarpanych krawędzi i pulsujących podsystemów, zaburzając bieg przeciwnika. Dwa kroki, trzy, pięć... Sylwetha moloha rosła w oczach, ale ten zwalniał coraz bardziej i bardziej; żar na jego ostrzach przygasł, a szkarłat rozwiał się w powietrzu, podobnie jak pojedynczy punkt światła skryty za wizjerem, który zamigotał i zniknął.
Geth zrobił jeszcze dwa kroki i pochylił się do przodu, upadając z hukiem na śnieg. Nieruchomy i martwy zaległ niewiele ponad metr od starszego sierżanta.
- Wygląda na to, że to na tyle, proszę państwa! Niesamowite! - Dron komentatorski wyłonił się z kamuflującej osłony, ponownie zaczynając zataczać kręgi nad areną. Kilka mniejszych kamer ujawniło się idąc jego śladem, po czym pomknęły w różne strony, żeby złapać różne ujęcia - zniszczonych gethów, wypalonych śladów po pociskach na osłonach, "martwej" Ishy i Mili, stojącego i dyszącego od obrażeń oraz adrenaliny Karajeva. Sztywność pancerza asari oraz Chorwatki zniknęła samoistnie wraz ze śmiercią ostatniego przeciwnika, oddając im pełną kontrolę oraz swobodę ruchów, gdy symulacyjny program obrażeń przestał działać. - Cóż tu się działo! Nasi dzielni bohaterowie zapracowali sobie na to zwycięstwo, okupując je krwią, poświęceniem i wzorowym wyszkoleniem, ale zdecydowanie trzymali nas w niepewności aż do ostatniej chwili! Nie straszny im był przeciwnik oraz przeszkody, nie poddali się niebezpiecznej Noverii!
Dron zatoczył jeszcze jedno koło. W międzyczasie ciała gethów zniknęły - holograficzne wyładowania prześlizgnęły się po nich, na uderzenie serca podświetlając ich niebieskim obramowaniem, by w następnym nie pozostawić po nich nawet śladu. Podobny pokaz świateł przemknął również po pancerzu Ishy oraz Mili, wyłączając iluzoryczną nakładkę, która emitowała poszarpane elementy uzbrojenia oraz resztę efektów udających ich obrażenia po spotkaniu z paskudnymi ostrzami jednostki do walki w zwarciu. W kilkanaście sekund wszystko wróciło do pierwotnego stanu w jakim zastali arenę, a wejście którym na nią weszli, ponownie się otworzyło - umożliwiając im powrót do przebieralni lub na trybuny.
- Jeszcze raz gratulujemy zwycięzcom! Zasłużyliście sobie na nie! - Poza głosem drona, do pomieszczenia wdarł się również szum widowni, do tej pory tłumiony dla zachowania immersji. Rzeczywistość - ta prawdziwa, nie okraszona iluzorycznymi maskami hologramów - przypomniała o sobie, pozwalając adrenalinie opaść i zastąpić ją najzwyklejszą euforią wygranej. - Zapraszamy teraz na chwilę odpoczynku, wizytę na trybunach lub przy barze! Wszystkim zainteresowanym przypominamy, że na pierwszym piętrze Elysium poza oglądaniem obecnie toczącej się walki, dostępne są również vidy z poprzednich rozgrywek, restauracje serwujące posiłki, napoje oraz smaczne przekąski, a także sklep pamiątkowy! Tam również można szukać informacji o najnowszych promocjach sprzętu produkowanego przez Armax Arsenal, Radę Serrice oraz Kassa Fabrication, a także...
Dron wciąż krążył po sali, przekazując najnowsze wieści oraz zabawiając widownię, gdy Mila, Viktor oraz Isha zbierali się do wyjścia.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Areny

Avatar użytkownika
 
Posty: 48
Posty fabularne: 46
Dołączył(a): 16 gru 2021, o 14:09
Kredyty: 20.000

Poprzednia strona

Powrót do Elysium Arena

KTO JEST ONLINE?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron