DEAD MAN TELL NO TALES
Wraith jest statkiem powszechnie znanym pirackiej "śmietance towarzyskiej", stale naprzykrzającym się zarówno prywatnym firmom, jak i przedstawicielom wielu rządów wielu planet. Niczym forteca nie do zdobycia, swą sławę zawdzięcza nie potężnemu uzbrojeniu czy niemożliwemu do przebicia pancerzowi, a biegłości w tajnikach wojny elektronicznej i niekonwencjonalnych metodach prowadzenia walki.Pierwotnie skonstruowany jako następca statku "SSV Neptun" w roku 2185, okazał się być drogą inwestycją - kobieta, która zażyczyła sobie takiego szkieletu pod budowę potężnego okrętu, nigdy nie była osobą rozrzutną, toteż w trakcie jej służby zarówno w wojsku, jak i na posadzie młodego Widma, na jej koncie zdążył zgromadzić się mały majątek. Mimo wszystko, sprzedaż większości elementów uprowadzonego statku Przymierza zdołała pokryć koszta samej konstrukcji jego następcy. Wciąż był to jednak statek słaby i nieprzystosowany do tego, co mogło go czekać - dopiero po serii ulepszeń powstał okręt, którym jest obecnie. Wszelakie moduły i nowoczesne systemy uzupełniły statek niczym tkanka oplata szkielet, tworząc całe ciało. Nikt nie troszczył się przy tym o walory estetyczne Wraitha, toteż z zewnątrz jego budowa wygląda co najmniej dziwacznie i chaotycznie w porównaniu do większości obecnie działających statków kosmicznych. Jedynym znakiem zainteresowania piratów wyglądem ich statku jest namalowana na poszyciu, nadzwyczaj wyraźna trupia czaszka, która prezentowana jest głównie statkom cywilnym i pasażerskim - bo takowe w głównej mierze posiadają okna, przez które ktoś mógłby taki dodatek zobaczyć.
Okręt jest sporą jak na swój typ fregatą, mierzącą niespełna 250 metrów długości. Dziwaczny i wręcz toporny jej kształt jest mimo wszystko jedynie iluzją - wyposażona jest w standardowy pancerz ablacyjny wojskowej klasy, jak większość statków o przeznaczeniu militarnym, oraz typowe dla siebie bariery kinetyczne. Zmieść ją z powierzchni ziemi jest równie łatwo jak większość statków tej klasyfikacji, lecz to nie wytrzymałość jest atutem Wraitha. Potężne modyfikacje zmieniły jednostkę w okręt typowo piracki, przeznaczony do unieszkodliwiania statków niewojskowych, oraz sprawnej ucieczki w razie kłopotów, a nie anihilacji wrogich pancerników. Ofensywa statku opiera się w głównej mierze na roju T3 ([ZAŁĄCZNIK #2]) oraz walce elektronicznej, która co prawda nie pozwala fregacie niszczyć innych statków, lecz czyni jednostkę niemalże niemożliwą do zniszczenia lub przechwycenia. Dodatkowo umożliwia piratom infekowanie i spowalnianie statków cywilnych, czyniąc je łatwiejszymi do złupienia.
Wewnątrz statek nie prezentuje się zbyt unikatowo, lecz nikt nie widział takowej potrzeby. Charakterystyczną cechą wystroju pomieszczeń jest fakt, iż wyraźnie postawiono tam na praktyczność, a dobry wygląd odszedł na dalszy plan. Większość pokoi łączy jedna cecha - odmiennego koloru podłogi i sufitu, co ułatwia orientację w terenie w razie braku grawitacji. Kolejną, ważną cechą, jest stosunkowa duża ilość "okien" w niektórych miejscach statku, choć tak naprawdę ich tam nie ma - są to holograficznie wyświetlane obrazy, które mają za zadanie odwzorować to, co widoczne jest na zewnątrz statku. Okna zaszkodziłyby bowiem w razie walki, stanowiąc znaczne osłabienie struktury, stąd stosuje się takowe "zamienniki", ograniczając powierzchnie zajmowane przez szyby do minimum.
Istotną, nieodłączną wręcz cechą statku pirackiego jest jego możliwość zatajania swego położenia i szyfrowanie przesyłanych danych i wiadomości, co zostało w przypadku tej fregaty uzyskane za pomocą kodów wyższego dostępu z kluczem zabezpieczeń typu scrambler, który powoduje, że użytkownik jest określony jako 'Nieznany', ewentualnie podszywa się pod inny okręt którego informacje zostały skopiowane wcześniej. Zarówno przez piratów, jak i resztę galaktyki obeznaną w tym temacie, kod ten nazywany jest kodem pirackim.
⌥ POKŁAD 4
|
⌥ POKŁAD 3
|
⌥ POKŁAD 2
|
⌥ POKŁAD 1
|
⌥ POKŁAD 0
|
Częstym rozwiązaniem załogantów jest uaktywnianie dostępnych na ścianach hologramów, wiernie oddających sytuację na zewnątrz i udających okna.
Wspólne kwatery graczy: #1 Nexaron Dragonbite, Nakmor Gavos, Vincent Crowley; #2 Pixie, Sharon Castillo, Harriot;

















⌥ ZAŁĄCZNIK #1
⟫ Stan załogi
▽ - bohater niezależny ▼ - gracz |
⟫ Najważniejsze postaci
|
⌥ ZAŁĄCZNIK #2
Gdy Przymierze Systemów konstruowało kolejne przełomowe technologie, zaskakując rasy Cytadeli swoim niespotykanym do tej pory podejściem do technologii i taktyki militarnej, Hierarchia Turiańska zaczęła bacznie przyglądać się postępom ludzi. Budowa lotniskowców, nie obejmowanych limitem Traktatu z
Farixen spowodowała, że Hierarchia postanowiła stworzyć własną odpowiedź na tą nową metodę prowadzenia działań wojennych. Została powołana grupa inżynierów, projekantów i naukowców która miała stworzyć bezzałogowy, modularny system szybkiego reagowania, który miał działać jako wsparcie okrętów liniowych w walce z myśliwcami jak i większymi obiektami. Po roku intensywnej pracy i kilku przełomach w miniaturyzacji systemów napędowych został stworzony Rój T1. Cierpiał on z powodu braku odpowiednich tworzyw umożliwiających efektywne chłodzenie jednostek, małej zwrotności i słabego uzbrojenia, dodatkowo skonstruowane pojazdy były duże i tylko dwa mieściły się na pokładzie krążownika. Do współpracy zostali zaproszeni salarianie, którzy znacząco przyspieszyli prace przy Roju. Projekt pojazdów został zupełnie zarzucony jako przestarzały i niepasujący do charakteru zadania, jakie miało być powierzone systemowi. Od tej pory konstrukcję bazowano na popularnych dronach osobistych, które wypełniały podobne zadanie na dużo mniejszą skalę. Został stworzony Rój T2 który był pod wieloma względami lepszy od swojego poprzednika. Znacząco zmniejszono rozmiary i zwiększono zwrotność, jednocześnie montując pojedynczy wielkokalibrowy akcelerator masy mający wystarczający kaliber, by bez problemu radzić sobie z myśliwcami wroga. Ostateczny projekt został jednak stworzony kilka lat później, gdy turianie i ludzie we współpracy zbudowali Normandię. W trakcie projektowania Normandii zostało stworzonych wiele nowoczesnych technologii, które znalazły zastosowanie w Roju. Wprowadzono szereg zmian dzięki którym Rój stał się szanowaną alternatywą dla lotniskowców Przymierza Systemu. ⌥ RÓJ T3
Jest to modułowy system składający się z grupy (do 14) dronów półautonomicznych. Sterują nimi zaawansowane WI, które są sprzężone ze sobą, wymieniając między sobą i okrętem-hubem dane taktyczne pozwalające pojedynczym dronom efektywnie nawiązywać walkę z wrogiem. Każdy dron może zostać zmodyfikowany i przeprogramowany, chociaż jest to czasochłonne zajęcie i wymaga dokładnego zapoznania się z użytymi protokołami kodującymi. Dron posiada uniwersalne gniazdo pozwalające na zamontowanie szeregu uzbrojenia, akceptuje większość broni z turiańskiego i salariańskiego arsenału, może jednak zostać zmodyfikowane pod wymagania użytkownika. Zaawansowane systemy chłodzenia pozwalają pojedynczemu dronowi pracować do 2 godzin bez przerwy, po czym muszą wrócić do okrętu-huba i spędzić godzinę na ładowaniu generatorów masy. W przypadku zamontowania w dronach broni energetycznej czas aktywności spada do 1,5 godziny. Pojedyncze jednostki posiadają 30 milimetrów pancerza ablacyjnego marki Haliat Skunkworks, dzięki czemu jest w stanie przetrzymać kilka strzałów w korpus. Największymi zaletami roju nie jest jednak pancerz czy siła ognia, tylko ilość i szybkość. Poruszające się z wielką szybkością drony są trudne do trafienia, a podczas prowadzenia przez nie skoncentrowanego ognia są w stanie poważnie uszkodzić wrogi okręt w ciągu kilkunastu minut od rozpoczęcia starcia. Zwykle drony występują w czterech wariantach: z pojedynczym akceleratorem masy, z działkiem laserowym, działem jonowym lub z kartridżem zawierającym 8 rakiet samonaprowadzających, są to jednak tylko wzorce używane przez Hierarchię.



