llium to opływający w bogactwa ośrodek należący do asari. Pomimo charakteru wytwarzanych towarów (głównie broń i środki farmaceutyczne), Illium słynie z przepychu, luksusu i bezpieczeństwa, co czyni z niego najpopularniejszy ośrodek turystyczny.
LOKALIZACJA: [Mgławica Półksiężyc > Tasale]

Re: [Lyesia] Dzielnica N'am

26 kwi 2022, o 16:45

Na pokładzie Kuguara panowała spokojna atmosfera, chociaż Jaana już po przekroczeniu progu wiedziała, że załoga dowiedziała się o napadzie na bank i jej akcji. Nikt tego nie skomentował, chociaż Annika uśmiechała się pod nosem. Na samym pokładzie wciąż brakowało kilku osób, co oznaczało, że jeszcze nie wszyscy powrócili z lądu, najwidoczniej wciąż załatwiając jakieś niecierpiące zwłoki sprawy. Przed statkiem, w dokach stał Harlow przeglądający dostarczane im skrzynie i odnotowując coś na swoim datapadzie. Reszta obecnych spędzała czas w swoich kajutach lub w ładowni.
- Słyszałem, że miałaś ją na wyciągnięcie ręki - Alamanni wyrósł za nią niczym zjawa. - Szkoda, że nie udało ci się jej dopaść. Cerberus ma wyraźne plany co do tej dziewczyny i mogliśmy sporo zarobić.
Minął Jaanę nie czekając na jakąkolwiek odpowiedź z jej strony i ruszył do kokpitu. Krisitan wzruszył ramionami również nie komentując słów dowódcy, w końcu każdy z nich wiedział, że kapitan jest człowiekiem specyficznym.
Od ich powrotu minęła spora chwila, kiedy przed drzwiami kajuty Ritavouri przebiegł wcześniej wspomniany przez dziewczynę Bjorn. Wyraźnie gdzieś się spieszył, a kierunek jego szybkiego marszu wskazywał na to, że wybiera się bez wątpienia do Federico. Jaana usłyszała jak obaj mężczyźni wpadli na siebie niedaleko.
- Dziewczyna nie opuściła Ilium - powiedział Lybeck.
- Jesteś pewien?
- Sprawdziłem wszystkie swoje kontakty, nikt nie odprawiał jej ani nie wsiadła na żaden prom, wciąż musi być na Nos Astrze.

Hira przebyła naprawdę spory kawałek drogi próbując zgubić potencjalny pościg i to jej się udało. N'am co prawda nie cieszyło oka tak bardzo jak centrum miasta, ale jednak na swój sposób stanowiło bezpieczny przystanek. Prawdopodobnie natychmiastowy odlot z planety byłby czymś, co zwróciłoby czyjąś uwagę, a tym samym mogło sprowadzić na Cassan niebezpieczeństwo. Tymczasem dziewczyna zdecydowała się na inny ruch i póki co, to zdawało egzamin. Musiała jednak poszukać bezpiecznego schronienia.
- Obok tamtego budynku jest terminal bankowy, być może uda mi się do niego włamać i zdobyć nieco kredytów w gotówce - odezwała się Kira. -W innym wypadku będziemy musiały spać pod gołym niebem.
Ulice N'am nie były zatłoczone, co definitywnie podkreślało przewagę przy jakimkolwiek włamie. Jeśli to by im się udało, mogły spokojnie znaleźć pokój w pobliskich tanich motelach. Być może nie były to luksusy, ale na pewno świeża pościel i kąpiel byłaby czymś mile widzianym.
Z drugiej strony samo zakwaterowanie się w czymś, co na pewno prowadzi jakąś ewidencję gości stanowiło kłopot. Na ile duży, tego nie sposób było przewidzieć. Hira musiała zdecydować czy zaryzykować czy raczej postawić na bezpieczniejszą opcję.
Ostatnio edytowano 17 maja 2022, o 19:14 przez Mistrz Gry, łącznie edytowano 1 raz
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 10334
Posty fabularne: 843
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 21:04

Re: [Lyesia] Dzielnica N'am

30 kwi 2022, o 09:30

Nie brała komentarza Alamanniego do siebie - kapitan był jaki był, nie wszystkim co mówił należało się przejmować - nie potrafiła jednak tak po prostu odciąć się od niepowodzenia. Choć zamknęła się w swojej kajucie, odruchowo nasłuchiwała, co działo się poza nią. Było tak, jakby potrzebowała się upewnić, że w słowach Federico nie kryło się zbyt wiele prawdy. Że niezadowolenie i rozczarowanie jej porażką nie było aż tak rzeczywiste. Musiała wiedzieć, czy za jej plecami załoga obgaduje właśnie jej nieudolność, czy machnęli na to ręką, licząc, że będą mieli kolejną okazję.
Gdy wreszcie usłyszała coś poza standardowymi odgłosami zadokowanego statku, słowa były jednak zupełnie innymi, niż się spodziewała.
Dziewczyna nie opuściła Ilium.
Poderwała się z koi w zasadzie natychmiast, wypadając na korytarz. Nawet nie próbowała udawać, że nie podsłuchiwała. Oczywiście, że miała gumowe ucho. Specjalny radar na wyłapywanie szczególnie ciekawych zdań. Co więcej, wcale też nie zamierzała przepraszać, że się wtrąca. Zamiast tego przeskoczyła rozognionym spojrzeniem między Bjornem a Federico, i naprawdę łatwo było się domyślić, co chce powiedzieć.
- Mogę ją złapać - rzuciła z przekonaniem. - Tym razem naprawdę. Dam radę. Skoro wcale nigdzie nie odleciała, to wciąż możemy wypełnić zlecenie już teraz. Poradzę sobie, serio. Poprzednio mnie zaskoczyła, ale teraz już wiem. Załatwię to. Bjorn może iść ze mną i... - Słowa wypadały z jej ust niepowstrzymanym potokiem - wyraźne, ale płynące jedno za drugim niemal bez chwili na nabranie oddechu. Zależało jej. Bardzo. Chciała naprawić to, co poprzednio jej nie wyszło. Udowodnić, że potrafi. A Alamanni się zgodzi, prawda? Musiał się zgodzić, Jaana nie dopuszczała do siebie myśli, że będzie inaczej. Gdyby teraz odmówił... Nie chciała o tym myśleć. Nie chciała się zastanawiać.
Bo prawda była taka, że gdyby odmówił, gdyby kazał jej siedzieć na dupie - wtedy pewność siebie Ritavuori, i tak podkopana już po zamachu na Cytadeli, spadłaby jeszcze niżej. Tak nisko, że Jaana nie była pewna, jak miałaby ją potem odzyskać.
KUGUAR NPC PANCERZ

ObrazekObrazek

1x w ciągu walki lekki atak wręcz ma automatyczny sukces
+ 10% do obrażeń od mocy
+ 10% tarcz
- 2PA za akcję zmiany broni
- 2 PA kosztu użycia medi- lub omni-żelu
- 10% na zakupy produktów Rady Serrice


Wyświetl wiadomość pozafabularną
Jaana

Avatar użytkownika
 
Posty: 303
Posty fabularne: 69
Dołączył(a): 22 mar 2014, o 13:39
Miano: Marjaana Ritavuori
Wiek: 16
Klasa: Szturmowiec
Rasa: Człowiek
Zawód: najemniczka
Postać główna: Rebecca Dagan
Lokalizacja: Aite
Status: eksperyment Cerberusa;
Kredyty: 56,850
Medale: 3
Medal za długą służbę (1) Glitch (1) Wojownik Areny (1)

Re: [Lyesia] Dzielnica N'am

9 maja 2022, o 17:10

Hira nie była cyborgiem, chociaż częściowo zintegrowana z maszyną, miała wciąż ograniczenia wynikające z ludzkiego organizmu. Ucieczka przez Illium, aby zgubić pościg, zmęczyła ją wystarczająco, aby pomyśleć o odpoczynku. Nie wystarczająco jednak, aby zapomnieć o podstawowych zasadach bezpieczeństwa w sieci. Kimkolwiek byli "łowcy", należeli do Cerberusa, a już to dawało do myślenia, że mogą mieć spore możliwości nasłuchu sieci. Nie mogła więc korzystać ze swojego oficjalnego konta bankowego, gdyż wypłacając kredyty przez terminal, mogliby z łatwością ją namierzyć...jeśli mają dobrego hakera. Nie, musiała skorzystać z kilku fikcyjnych kont, które posiadała w razie takich przypadków. Od początku kryje się przed Cerberusem, więc takie asy w rękawie to coś normalnego. Nie mogła także angażować do tych operacji SI, gdyż to także mogłoby pozostawić jakiś ślad w sieci. Faktem było, że na Illium dziennie przeprowadzono setki milionów operacji bankowych, więc szukanie tej jednej byłoby jak szukanie statku bez nadajnika po galaktyce, ale wciąż wolała ograniczać możliwe poszlaki, postanowiła więc osobiście wypłacić pieniądze z terminala, jak najzwyczajniejszy obywatel, tyle, że na fikcyjne nazwisko, którego nikt nie znał.

- Zrobię to sama Kira, nie angażuj się, musimy pozostać w cieniu sieci. Znajdź jakiś sposób na bezpieczne podłączenie się do sieci, może przez jakieś zewnętrzne serwery, nie mogą wiedzieć, że wciąż jesteśmy na Illium, a nawet jeśli, to w którym miejscu. Jeśli nie damy się namierzyć, to nic nam nie grozi. Znalezienie kogokolwiek na tej planecie bez nadajnika to prawie rzecz niemożliwa. Obserwuj też, czy ktoś nie spojrzał na nas zbyt długo, nie chcemy aby ktoś nas rozpoznał.

Dziewczyna skorzystała z terminalu i wypłaciła kilka tysięcy kredytów, wolała zrobić to raz, niż później często logować się do sieci za każdym wydatkiem. Nie przeginała jednak, gdyż duże wypłaty też mogą zwrócić uwagę. Po wszystkim poszła wynająć jakiś pokój w lokalu, gdzie nie przykładano dużej uwagi do rejestracji gości. Oczywiście skorzystała z fikcyjnej tożsamości.
Legenda do moich postów (bez "-" na początku oznacza konwersację myśli między SI a Hirą):
Kwestie Kiry | Kwestie Hiry


Hira Cassan

Avatar użytkownika
 
Posty: 62
Posty fabularne: 43
Dołączył(a): 30 maja 2021, o 22:29
Miano: Hira Cassan
Wiek: 17
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Haker / Haktywistka
Lokalizacja: Illium
Status: Poszukiwana jako "Obserwatorka" przez: Przymierze, Hierarchię Turian, Illium i SOC
Kredyty: 48.770
Medale: 1
Glitch (1)

Re: [Lyesia] Dzielnica N'am

17 maja 2022, o 19:00

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 10334
Posty fabularne: 843
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 21:04

Re: [Lyesia] Dzielnica N'am

17 maja 2022, o 19:13

Alamanni i Lybeck spojrzeli po sobie, a potem na Jaanę, która wyrosła niczym z pod ziemi. Kapitan przez chwilę przyglądał się dziewczynie mrużąc oczy. Wreszcie po chwili milczenia skinął głową.
- W porządku - powiedział spokojnie, patrząc jednak na Lybecka, a nie na dziewczynę. - Pozwolę ci to zrobić, chociażby dlatego, że powinnaś dostać drugą szansę. Jeszcze przez jakiś czas i tak mieliśmy zostać na Ilium, więc nie widzę przeszkód. Annika pójdzie z tobą.
Podniósł rękę ucinając ewentualną dalszą dyskusję.
- Nie, nie chcę słyszeć, że nie potrzebujesz niańki - pokręcił głową, jakby doskonale wiedział co Ritavouri może odpowiedzieć na zdanie na temat obstawy. Nie dodając nic więcej, zniknął za drzwiami prowadzącymi na mostek. Lybeck wzruszył ramionami i uśmiechnął się. Podszedł do Jaany i wręczył jej datapad, na którym były dane ich celu. Cerberus posiadał obszerne informacje na temat Hiry i jej zdolności, chociaż dziewczyna była w stuprocentach przekonana, że część z tego i tak jest utajniona i nie zostanie im udostępniona.
Żeńska połowa Loshedahl pojawiła się w kajucie Jaany kilkanaście minut po całym zamieszaniu. Annika stanęła w progu uśmiechając się zadziornie, aczkolwiek przyjaźnie.
- Masz jakiś plan młoda? - zapytała przekraczając próg i siadając na łóżku dziewczyny. - Kapitan powiedział, że mam ci zostawić wolną rękę, więc słucham. Zaczniemy od czegoś konkretnego? Mamy jakieś tropy? Intuicja coś ci podpowiada?

Grzebanie w terminalu bez pomocy Kiry okazało się zbawienne. Szybka manipulacja przy omni-kluczu i Hira już miała dostęp do prywatnego konta, jakiejś przypadkowej osoby o nazwisku Rogers. Imię nie wskazywało na płeć, ale na koncie miał tyle kredytów, że choć nie stanowiło to majątku na skalę światową, to dziewczyna mogła być bezpieczna jeśli chodzi o najbliższe kilka dni. Spokojnie wystarczyłoby jej na nocleg w średnio luksusowym hotelu, ale z ciepłą wodą i świeżą pościelą oraz wyżywienie. Gdyby potrzebowała, mogła również bez przeszkód zapłacić za przelot do najbliższej części galaktyki. Mniej więcej w promieniu jednego układu od Nebuli.
Hotel, który znalazła Hira był oddalony od centrum około dwudziestu minut drogi skycarem, a przynajmniej właśnie tak się reklamował. W recepcji skorzystała z tej samej tożsamości, co przy wypłacie kredytów i na szczęście nikt nie zadawał jej zbędnych pytań. Pokój, który wynajęła był skromny, aczkolwiek zaopatrzony we wszystkie niezbędne urządzenia oraz meble. Mogła spokojnie wziąć prysznic i zaplanować dalsze działania.
- Jeśli Cerberus wie o naszym pobycie na Ilium, to prawdopodobnie ściga nas jakiś pościg - powiedziała Kira. - Musimy zaplanować dalsze działania, ale według mnie dłuższy pobyt na planecie nie jest bezpieczny. Dziewczyna, którą spotkałaś na Cytadeli i teraz, tutaj w banku, to Jaana Ritavouri. Lata z załogą Kuguara.
Kira zrobiła odpowiedni reasearch i teraz dzieliła się informacjami z Hirą. Spełniła dobrze swoje zadanie i dziewczyna mogła być dumna z SI.
- Nie są jakoś specjalnie związani z organizacją Człowieka Iluzji, ale z pewnością nie pogardzą kredytami. Musimy mieć jakiś plan działania.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 10334
Posty fabularne: 843
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 21:04

Re: [Lyesia] Dzielnica N'am

22 maja 2022, o 09:33

Pierwsza radość na przyzwolenie Alamanniego szybko przerodziła się w oburzenie.
- Nie potrzebuję... - zaczęła i w kolejnej chwili sapnęła cicho, gdy kapitan od razu skontrował niewypowiedziane jeszcze słowa. Gdy Federico oddalił się, dziewczyna spojrzała spod oka na Bjorna. Jeśli już miała udać się z kimś na planetę, wolałaby mieć do towarzystwa właśnie Lybecka. Nie wątpiła jednak, że właśnie dlatego kapitan wskazał Annikę. Bo Bjorn mógłby nie pilnować jej aż tak dobrze. Przejmowałby się, jasne, i troszczył, ale z pewnością nie byłby aż takim cerberem, jak mogła być Losnedahl. W przypadku jakiegokolwiek zagrożenia, Bjorn mógłby jeszcze się zastanawiać, czy aby na pewno muszą się ewakuować - Jaana miała na niego pewien wpływ - z Anniką natomiast nic takiego nie miałoby miejsca. Jeśli kobieta stwierdzi, że gra jest nie warta świeczki, po prostu zakończy całą zabawę.
Jaana mogła dostać wolną rękę, nie było jednak wątpliwości, kto dowodzi.
- Monitoring i taksówka - wypaliła bez wahania parę chwil później, gdy Losnedahl dołączyła do niej w kajucie, by przedyskutować kolejne kroki. - Hira jest hakerką i nie jest głupia, więc nie wyśledzimy jej normalnie. W sensie... - Przez chwilę szukała odpowiedniego słowa. - Nigdzie nie użyje własnego nazwiska, a to w głowie... - Znacząco popukała się w skroń. - ...Znacznie ułatwia jej sprawę. A nam utrudnia. Myślę więc, że powinniśmy do tego podejść na około, od strony miasta raczej niż samej Hiry.
Przygryzła wargę, milcząc przez chwilę.
- Wiemy, skąd odleciała taksówką, Bjorn mógłby więc sprawdzić jej numery i zobaczyć, dokąd poleciała. A stamtąd z kolei moglibyśmy spróbować znaleźć Hirę poprzez monitoring. Myślę, że... - Wzruszyła ramionami. - Każde szanujące się duże miasto śledzi każdy krok swoich obywateli, nie? Takie tradycyjne poszukiwania mogą być więc w tej chwili najlepsze. W sieci Hira będzie anonimowa, ale nie sądzę, by w ciągu tak krótkiego czasu zmieniła sobie wygląd. Jeśli potraktujemy monitoring miejski skryptem na dopasowanie twarzy, może się uda. I może nie potrwa zbyt długo.
Po całym monologu odetchnęła cicho i spojrzała na Annikę pytająco. Zdaniem Jaany, przedstawiony plan miał sens. Sama myśl o włamywaniu się do miejskich systemów nie budziła w niej specjalnych oporów - uważała, że mogą skorzystać ze wszystkiego, co da im przewagę. Ta jedna rzecz łączyła ją z Cerberusem bardziej niż chciałaby przyznać. Było jednak widać, że mimo wszystko opinia Losnedahl też jest ważna. Ritavuori mogła się boczyć na przydzielenie jej opiekunki, ale szanowała jednak każdego z załogantów Kuguara - może aktualnie poza Vladimirem, który próbował ją sprzedać - i ceniła ich zdanie. Nie była durna, dobrze wiedziała, że każdy z członków ich małej rodziny ma większe doświadczenie od niej. Byłaby głupia, gdyby z tego nie korzystała.
KUGUAR NPC PANCERZ

ObrazekObrazek

1x w ciągu walki lekki atak wręcz ma automatyczny sukces
+ 10% do obrażeń od mocy
+ 10% tarcz
- 2PA za akcję zmiany broni
- 2 PA kosztu użycia medi- lub omni-żelu
- 10% na zakupy produktów Rady Serrice


Wyświetl wiadomość pozafabularną
Jaana

Avatar użytkownika
 
Posty: 303
Posty fabularne: 69
Dołączył(a): 22 mar 2014, o 13:39
Miano: Marjaana Ritavuori
Wiek: 16
Klasa: Szturmowiec
Rasa: Człowiek
Zawód: najemniczka
Postać główna: Rebecca Dagan
Lokalizacja: Aite
Status: eksperyment Cerberusa;
Kredyty: 56,850
Medale: 3
Medal za długą służbę (1) Glitch (1) Wojownik Areny (1)

Re: [Lyesia] Dzielnica N'am

3 cze 2022, o 12:24

Chwila pod prysznicem przyniosła jej chwilę wytchnienia. Deszcz ciepłej wody spływał po jej ciele, kiedy ta, oparta jedną dłonią o ścianę, spoglądała na drugą, na której miała terminal holograficzny swojej SI.

- Polują na mnie, muszę uciekać, tylko dlatego, że jestem sprzęgnięta z tobą. Bez ciebie byłabym zwyczajną dziewczyną, ze zwyczajnym życiem. Miałabym rodziców, których nie pamiętam, a którzy może gdzieś tam żyją, wierząc że już nigdy nie wrócę, że jestem martwa.

Woda skutecznie maskowała łzy, które ściekały po jej policzkach. Kiedy sytuacja tego wymagała, potrafiła być twarda i stanowcza, ale wciąż była jedynie nastolatką, którą targały liczne emocje, na które mogła sobie pozwolić tylko w samotności...tak jakby. Kira wiedziała, że słowa wypowiedziane przez dziewczynę nie były naznaczone niechęcią do niej, a po prostu stwierdzeniem - coś czego rozmówca niesiedzący w jej głowie, nie mógłby wiedzieć.

Relaks nie mógł trwać długo, dziewczyna wyszła spod prysznica i wytarła ciało, założyła spodenki i koszulkę, a włosy pozostawiła wilgotne. Nigdy nie dbała o ich szybkie suszenie, wolała aby stało się to naturalnie. Usiadła na kanapie i wyświetliła hologram Kiry na swojej dłoni, aby móc z nią porozmawiać twarzą w twarz...chociaż w ich przypadku było to niedokładne sformułowanie.

- Jaana...a więc tak się nazywa. Skoro brała udział w próbie zniszczenia Cytadeli, to zapewne nie odpuści w próbie schwytania mnie, teraz kiedy wie kim jestem. A skoro nie jest sama, to będzie miała większą motywację aby się wykazać, szczególnie, że raz dała nam uciec. Mogli wysłać ją z kimś, lub całkowicie zmienili ekipę, ale to nie zmienia faktu, że musimy zmylić trop. Nie możemy zostać tu zbyt długo.

Pomyślała chwilę, układając w głowie jakiś plan. W międzyczasie wstała i udała się do lodówki, aby wziąć sok do picia.

- Mogłybyśmy sfałszować naszą obecność na odlatującym statku. Kiedy to namierzą, po prostu za nim polecą, a my polecimy innym statkiem. Cokolwiek zrobimy na Illium, oni będą na nas czekać, a ryzyko z każdym dniem będzie wzrastać. Mogłybyśmy udać się na Cytadelę, znaleźć ochronę u radnej.

Rozczarowana swoim pomysłem, oparła się zrezygnowana o oparcie kanapy.

- Kogo ja oszukuję. Ktoś taki nie będzie miał dla nas czasu, nawet jeśli jakimś cudem nas do niej dopuszczą. Nie mówiąc o tym, że bez wyjawienia prawdy, nie pomoże nam. Bo co jej powiem? "Cerberus mnie ściga i nie mam pojęcia dlaczego"? Ale nie zmienia to faktu, że musimy zmylić pościg, a potem znaleźć bezpieczną przystań...przynajmniej na kilka tygodni.

Brak jakiegokolwiek wsparcia, przyjaciół czy choćby znajomych, nie dawał zbyt wiele możliwości dziewczynie. Była sama ze swoimi problemami, co tylko pogorszało jej społeczną możliwość aklimatyzacji. Z drugiej strony była to dobra rzecz, nikogo nie narażała. Ale czy ta myśl wystarczyła, aby zagłuszyć potrzebę bycia dla kogoś ważnym? W żadnym wypadku. To ją dobijało, ale gdyby nie Kira, dawno by się poddała. To całe uciekanie i walka, były podyktowane troską o życie jedynej przyjaciółki jaką miała, zrobiłaby wszystko, aby nikt nie położył na niej łap...i Kira doskonale to wiedziała, dlatego rozumiała słowa dziewczyny pod prysznicem, bo jej obecność to jedno, ale w życiu człowieka potrzeba czegoś więcej, niż tylko głosu w głowie.
Legenda do moich postów (bez "-" na początku oznacza konwersację myśli między SI a Hirą):
Kwestie Kiry | Kwestie Hiry


Hira Cassan

Avatar użytkownika
 
Posty: 62
Posty fabularne: 43
Dołączył(a): 30 maja 2021, o 22:29
Miano: Hira Cassan
Wiek: 17
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Haker / Haktywistka
Lokalizacja: Illium
Status: Poszukiwana jako "Obserwatorka" przez: Przymierze, Hierarchię Turian, Illium i SOC
Kredyty: 48.770
Medale: 1
Glitch (1)

Re: [Lyesia] Dzielnica N'am

13 cze 2022, o 18:55

- Dobry pomysł - powiedziała Annika nie ukrywając zadowolenia. - Przypuszczam, że przy tej kategorii zbiega nie ma co liczyć na technologię. Musimy postawić na stare, dobre metody. Zatem ruszajmy.
Pozwalając na przybliżenie Jaanie planu w drodze, Annika wyszła na "stały ląd" i rozprostowała kości. Prawdopodobnie pomysł Ritavouri mógł w pewnym sensie przynieść im jakieś informacje, zatem nie czekając na specjalnie zaproszenie Loshendahl ruszyła za Jaaną uprzednio skinąwszy na nią głową, aby dziewczyna prowadziła. Było to zresztą całkiem słuszne biorąc pod uwagę fakt, że kobieta przecież nie miała pojęcia gdzie dziewczyna spotkała się wcześniej z Hirą.
Był już wieczór, ale ulice Ilium wcale nie pozostawały puste o ile parkiet giełdowy czy sklepy się zamykały, o tyle zaczynało kwitnąć nocne życie, co w takim mieście jak Lyesia było przecież czymś normalnym. Zresztą, każde większe miasto posiadało swoje dwie twarze - dzienną oraz nocną.
Dotarcie do miejsca, w którym Jaana ostatni raz widziała Hirę nie zajęło im zbyt wiele czasu. Ulice przed bankiem i dalej były już puste, gdzie niegdzie kręcili się jednak funkcjonariusze tutejszej służby bezpieczeństwa najwyraźniej dopinając na ostatni guzik wyjaśnianie wydarzenia sprzed południa.
- Tam jest chyba jakiś terminal - powiedziała Annika wskazując uliczkę, w której wcześniej zniknęła im Cassan. Loshendahl ruszyła w jego stronę. Terminal stanowił punkt odbioru przesyłek z pobliskiego sklepu z pamiątkami. Kiedy rozejrzały się dookoła dostrzegły kamerę monitoringu skierowaną na ten punkt. Biorąc pod uwagę kierunek w jakim umiejscowione było urządzenie, istniała szansa, że nagrało się na nim spotkanie Jaany z Hirą.
- Chcesz spróbować? - spytała Annika wskazując głową na kamerę.

- Ritavouri prawdopodobnie posiada podobne odczucia do Cerberusa jak i ty - w głowie Hiry odezwał się głos. - Jej drogi jednak potoczyły się inaczej i teraz współpracuje z nimi. Może też powinnaś spróbować?
Kira wciąż była jedynie uczącym się nowych rzeczy SI, zupełnie jak małe dziecko, które próbuje ogarnąć świat na swój własny sposób. Hira w tej kwestii była jej pomocą, chociaż poniekąd nie miała wyjścia.
- Plan ze statkiem jest dobry - powiedziała Hira. - Być może w ten sposób zmylimy pościg albo przynajmniej go opóźnimy. Myślę, że warto spróbować. Radna jest opcją na później, ale również do rozważenia.
Wieczór zbliżał się nieuchronnie, a czas leciał. Świadomość, że gdzieś ulicami Lyesii krążą agenci Cerberusa w postaci załogi Kugura spędzała Hirze sen z powiek. Kira natomiast przeszukiwała bazy danych portu kosmicznego w celu znalezienia jak najmniej rzucającego się w oczy przelotu, w zasadzie gdziekolwiek.
- To brzmi dobrze, dziś wieczorem z Nos Astry na Cytadelę, myślę, że mogą łyknąć ten haczyk, ale to nie zmienia faktu, że nie możemy spędzić zbyt wiele czasu w hotelu - Kira w tej kwestii miała rację. Czegokolwiek nie postanowią i tak musiały wydostać się z tej planety i uciec Cerberusowi.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 10334
Posty fabularne: 843
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 21:04

Re: [Lyesia] Dzielnica N'am

20 cze 2022, o 11:43

Im dłużej mówiła, tym bardziej utwierdzała się w przekonaniu, że jej plan jest dobry. Gdy więc Annika zgodziła się z przedstawionym scenariuszem, Jaana potraktowała pochwałę za coś oczywistego i bez wahania zarządziła wymarsz, szczerząc się przy tym od ucha do ucha. Alamanni się jeszcze zdziwi! To nic, że Hira już raz jej uciekła - teraz da się to naprawić. Dostarczy dziewczynę dumnie na pokład Kuguara i w nagrodę może nawet awansuje w hierarchii okrętowej!
To nic, że w zasadzie hierarchii jako takiej - poza Federico w roli kapitana - nie mieli. Nieistotne.
Maszerując raźnym krokiem ulicami Illium, Ritavuori nie rozglądała się nawet jakoś specjalnie, skupiona na zadaniu. Poprowadziła Annikę tą samą drogą, którą jeszcze niedawno pokonali z Kristianem, finalnie zatrzymując się przy terminalu niedaleko stacji taksówek. Jaana gotowa była już polecić Losnedahl dobranie się do urządzenia, gdy kobieta wyprzedziła ją.
- A. Nooo... - zacięła się Jaana, zaskoczona. Nie była inżynierem, hakerem - w zasadzie nikim, kto posiadałby odpowiednie umiejętności. To znaczy, jakieś podstawy miała, to jasne, tym niemniej zwykle nie wyrywała się do podobnych zadań, odstępując je tym lepiej przygotowanym. Teraz jednak, w obliczu tak bezpośredniej propozycji, szybko przeanalizowała scenariusze - i jeden wysunął się wyraźnie na przód.
Czyż nie byłoby wspaniale zrobić absolutnie wszystko samej? Przecież takie zwycięstwo smakowałoby o wiele lepiej, niż gdyby pozwoliła, by Annika zastąpiła ją przy co trudniejszych czynnościach.
Nie zważając więc na to, że do głosu dochodzi teraz arogancja i zadzieranie noska, i że te dwa głosiki mogą bardzo skutecznie położyć cały plan schwytania Hiry, Jaana odetchnęła cicho i wyprostowała się dumnie.
- Dobra - zgodziła się zdecydowanie, nie patrząc nawet na Annikę tylko od razu przystępując do dzieła. Ostatecznie, jeśli jej nie wyjdzie, to zawsze będzie mogła poprosić o radę czy dopuścić do urządzenia Losnedahl, nie?
Tak czy inaczej, spróbowała. Dobranie się do monitoringu nie powinno być raczej trudne, tak sądziła. To nie to samo co wyłączanie całych systemów miasta czy wykopywanie jakichś ściśle tajnych danych. W duchu Jaana wyobrażała sobie, że kilka niezbyt trudnych obejść powinno otworzyć jej drogę do nagrań - lub przynajmniej do takiego miejsca, w którym mogłaby na przykład wpuścić tu zdalnie Bjorna, by zrobił swoje. Póki co więc nie zrażała się, zamiast tego z entuzjazmem podchodząc do nowego wyzwania.
KUGUAR NPC PANCERZ

ObrazekObrazek

1x w ciągu walki lekki atak wręcz ma automatyczny sukces
+ 10% do obrażeń od mocy
+ 10% tarcz
- 2PA za akcję zmiany broni
- 2 PA kosztu użycia medi- lub omni-żelu
- 10% na zakupy produktów Rady Serrice


Wyświetl wiadomość pozafabularną
Jaana

Avatar użytkownika
 
Posty: 303
Posty fabularne: 69
Dołączył(a): 22 mar 2014, o 13:39
Miano: Marjaana Ritavuori
Wiek: 16
Klasa: Szturmowiec
Rasa: Człowiek
Zawód: najemniczka
Postać główna: Rebecca Dagan
Lokalizacja: Aite
Status: eksperyment Cerberusa;
Kredyty: 56,850
Medale: 3
Medal za długą służbę (1) Glitch (1) Wojownik Areny (1)

Poprzednia strona

Powrót do Illium

KTO JEST ONLINE?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość