W galaktyce istnieje około 400 miliardów gwiazd. Zbadano lub chociaż odwiedzono dotąd mniej niż 1% z nich. Pozostałe światy oraz bogactwa, które zawierają, wciąż czekają na odnalezienie przez korporacje lub niezależnych poszukiwaczy.

Re: [Argos Rho -> Matano] Stacja Vesta

30 cze 2022, o 10:49

Przedstawiono im warunki umowy, które - dla Krogula - były całkiem rozsądne. Oni rozpierdalają najpierw jedną rzecz, a potem Zaćmienie pomaga im rozpierdolić drugą. Jak na to, że byli w okolicy całkiem nieznani, rozsądne warunki. Przy okazji, mieli pewną przewagę w postaci dokładniejszych planów otrzymanych od ich oryginalnego zleceniodawcy, więc może dadzą radę to jakoś wykorzystać. Szkoda tylko, że trochę dobra ukrytego w środku się zmarnuje - Krogul nie znosił marnotrawstwa, zwłaszcza marnotrawstwa broni, która mogłaby się przydać jego podd... sojusznikom. Taala miała chyba jednak rację, że nie dadzą rady raczej niczego ewakuować poza sobą... no chyba, że on weźmie jedną - dwie skrzynie ze sobą jak będą wybiegać, ale to się zobaczy.

- Siedem osób... damy radę. Ten płot w istocie może być przydatny, jeśli możecie go aktywować zawczasu. Ładunki niech weźmie może Luna i Cesvin, z tego co widziałem to wolicie z dystansu walczyć i tak. - zaproponował, po czym podrapał się po brodzie, zastanawiając się jeszcze nad całą sytuacją. - Możemy jeszcze ewentualnie poszukać jakiegoś wejście do lokalnego monitoringu, jeśli taki jest... ale to znowu, wasza działka. Ja tutaj jestem tylko od napieprzania typów po ryjach. - wzruszył ramionami. Kiedy już wszystko było uzgodnione, z chęcią skorzystał z usług lekarza - prowizoryczne, polowe łatanie jednak powinno zostać zastąpione czymś bardziej solidnym. Przy okazji dopytał, czy nie mają czegoś na przekąskę - wiadomo, z pustym żołądkiem to nie walka.
ObrazekObrazek
Krogul MacBeth

Avatar użytkownika
 
Posty: 27
Posty fabularne: 20
Dołączył(a): 13 lut 2022, o 03:39
Miano: Krogul MacBeth
Wiek: 35
Klasa: Żołnierz
Rasa: Krogan
Zawód: Gangster
Postać główna: Fulvinia Adratus
Lokalizacja: Omega
Kredyty: 5.905

Re: [Argos Rho -> Matano] Stacja Vesta

18 lip 2022, o 16:11


Choć nie było potrzeby zostawiania autografów na dokumentach, tak jak w biurze korporacji, to umowa została już podpisana. Wycofanie już nie wchodziło w opcję, ale nawet nie przechodziło im to póki co przez myśl, więc wszystko zapowiadało się na to, że ta współpraca będzie raczej owocna...oczywiście pod warunkiem, że najemnikom wszystko się uda, a Zaćmienie potem faktycznie wywiąże się ze swoich obietnic.
- Wezmę te ładunki, żeby was czasem plecki nie bolały.- odpowiedział, o ironio, Kroganinowi, ale zerknął też na Lunę, która wcześniej proponowała, że przejmie ciężkie brzemię noszenia kilogramów ładunków wybuchowych.- Będę trzymał się z dala.
Taala szybko straciła swoje zainteresowanie konwersacjami, gdy przestały być potrzebne. Odesłała ich ze swojego prowizorycznego centrum dowodzenia, przydzielając im wcześniej zapoznanego "Salariańskiego zakapiora", jak to określił go wcześniej w myślach Krogul. Ten robił im za miks przewodnika i osoby pilnującej ich, gdy korzystali z usług lokalnej, raczej profesjonalnego lekarza. Dozbrojeni i wyleczeni udali się więc na miejsce ich następnego celu. Choć cała ta misja była raczej półśrodkiem do faktycznego celu, to Cesvin sprawiał wrażenie raczej zadowolonego z warunków, które zostały ustalone. Może spodziewał się czegoś gorszego, a może po prostu uznał, że wynegocjowanemu przez kogoś innego koniu nie zagląda się w zęby - ciężko było powiedzieć, gdyż gość był raczej małomówny, a i nie poruszał potem tego tematu.
Gdy już zostali wypuszczeni z baru tylnym wyjściem, ruszyli ku budynkowi. Nie była to droga jakoś ekstremalnie długa, gdyż, zgodnie z tym co zasłyszeli, magazyn był na granicy między terytoriami, a tak się składało, że oni byli w miarę blisko tego umownego miejsca. Szli więc krótko i szybko, spowalniani w zasadzie tylko przez to, że ich Batariański towarzysz nosił na plecach dosyć ciężki ładunek.
Wyszli spomiędzy miksu alejek i w końcu ujrzeli miejsce, które mieli zniszczyć. Wyglądało zarówno mniej, jak i bardziej imponująco, niż na planach. Mniej, bo było o wiele bardziej pouszkadzane i brudne. Bardziej, bo prezentowało się w większej skali i prezentowało rzeczywisty majestat czegoś, co niegdyś było sporą zbrojownią. Znaleźli się od przodu i widzieli teraz wejście - duża bramka łącząca dwa końce odłączonego, elektrycznego płotu, była teraz zamknięta, a przed nią stało czterech żołnierzy - trzech Turian i jeden człowiek, poustawiani po dwóch stronach owej bramki. Widzieli panel kontroli nad wejściem - zapewne, żeby go otworzyć, trzeba by zabrać któremuś omniklucz i szybko to zrobić. Skax i Alexander zauważyli też, jako lokalni technicy, że po drugiej stronie płotu był generator, który ewidentnie nosił mocne oznaki uszkodzenia. Daliby radę go naprawić, ale na pewno włączenie go nie będzie takie proste. Trochę im to zajmie, nie wspominając już o tym, że będą mieli problem z dostaniem się do niego.
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Universal Person

Avatar użytkownika
 
Posty: 147
Posty fabularne: 149
Dołączył(a): 15 maja 2021, o 14:43
Miano: Legion
Wiek: 134
Klasa: Wszystkie
Rasa: Każda
Zawód: Wszelki
Postać główna: Jest nas wielu
Lokalizacja: Wszechświat
Kredyty: 20.000

Re: [Argos Rho -> Matano] Stacja Vesta

24 lip 2022, o 14:56

Droga do hangaru nie była zbyt długa – odświeżeni po ostatniej bijatyce w barze, uzupełnieni o nowe zapasy, poruszali się sprawnie korytarzami w stronę granicy terytorium Legionu i Zaćmienia. Jedynym czynnikiem spowalniającym ich był Cesvin niosący na swoich barkach ładunki wybuchowe, ale czas ich technicznie nie gonił – nikt nie wiedział o ich małym ataku, a na miejscu wrogów też będzie czekać niemała niespodzianka.

Z bronią w ręku i przypatrując się, czy aby omni-klucz działa sprawnie, Alex szedł do przodu, trzymając się jednak za frontmanem, zapewne Krogulem. Na miejscu, widząc z odległości czterech strażników, westchnął cicho i przyjrzał się im dokładnie. Chciał wyszukać wzrokiem kogoś, kto mógł narobić im najwięcej szkód, kto miał najlepsze uzbrojenie i wyglądał na groźnego - a najlepiej dwóch takich ktosiów. Następnie zwrócił się do reszty: — Trzeba ich szybko wyeliminować. Ja i Skax spróbujemy rzucić na tę dwójkę — wskazał na wyłapanych wcześniej groźniejszych typów. — Siatkę, żeby nie mogli niczego zrobić. Luna, jeśli możesz, wgraj sabotaż na tego z najgroźniejszą bronią. Cesvin i Krogul niech zajmą się czwartym. Jak tylko przerzedzimy ich szeregi, powiedzmy o połowę, złapię omni, pobiegnę do generatora go naprawić. Wy za to ogarniecie resztę do końca. Wszystko jasne? To na mój znak zaczynamy — skończywszy, dał znać wszystkim, aby ustawili się na swoich miejscach, najlepiej za osłonami i za kroganinem, po czym zaczął odliczać dłonią. Gdy tylko jego pięść się zacisnęła, żołnierz wychylił się ze swojej pozycji i wystrzelił siatkę pojmań w niebezpiecznego jego zdaniem typa, a później w jedynego (oby) uzbrojonego najemnika wystrzelił z broni.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
ObrazekObrazek
Alexander Gauthier

Avatar użytkownika
 
Posty: 28
Posty fabularne: 22
Dołączył(a): 7 lut 2022, o 01:50
Miano: Alexander Gauthier
Wiek: 30
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Operator T2, cudowny pilot
Postać główna: Mila
Lokalizacja: Vesta (ten skuter)
Kredyty: 1.950
Medale: 1
Fanatyk Miłości (1)

Re: [Argos Rho -> Matano] Stacja Vesta

24 lip 2022, o 23:59

Cóż Luna po prostu wzruszyła ramionami, ale i lekko uśmiechnęła się do Cesvina, bo jednak chodzenie bez ciężaru na plecach było zawsze korzystniejsze niż chodzenie nie wiadomo jak długo z obciążeniem, stąd doceniała taką ofertę, tym bardziej, że niektórzy tutaj jednak bądź co bądź dysponowali tutaj zdecydowania większą siłą fizyczną. Nie pozostało nic innego jak ruszyć powoli do miejsca, gdzie cała akcja ma się rozegrać.
Dotarli na miejsce, gdzie ujrzeli czterech strażników, z których tylko jeden był człowiekiem. No cóż, mogło być lepiej, ale nikt nie obiecywał, że będzie prosto prawda? Zresztą, mimo że nie stanowili zgranej drużyny, która bez słów odczytuje intencje innych członków zespołu, to i tak wydarzenia w barze pokazały, że sobie radzą całkiem dobrze.
Luna na słowa Alexandra skinęła głową bo plan miał sens. Sprawdziła swoje systemy i przygotowała się do zastosowania sabotażu tuż po tym jak mężczyzna ma znak.
Jak tylko będę mogła kogoś podpalić to będzie dobrze. rzuciła z błyskiem w oku, który sugerował, że to da jej największą przyjemność. Jak tylko sytuacja się rozwinie, miała nadzieję, że będzie miała okazja to uczyć. Stanęła w drugim rzędzie i przygotowała się do akcji.
ObrazekObrazek
Luna Reyes

Avatar użytkownika
 
Posty: 68
Posty fabularne: 49
Dołączył(a): 16 gru 2021, o 11:01
Miano: Luna Reyes
Wiek: 27
Klasa: Strażnik
Rasa: Człowiek
Zawód: Najemnik, wolny strzelec
Lokalizacja: -
Kredyty: 32.680
Medale: 1
Wojownik Areny (1)

Re: [Argos Rho -> Matano] Stacja Vesta

26 lip 2022, o 20:15

Rozmowy dobiegły końca, ustalili sobie jakiś plan, teraz czekała ich tylko realizacja tego przedsięwzięcia. Każdy chyba wyczekiwał tego momentu, a Skax jakoś podskórnie czuł, że trochę zaczyna się w tym wszystkim gubić. Tak jakby najpierw ta rozmowa poleciała bardzo szybko, a potem wydłużyła mu się praktycznie w nieskończoność. Teraz zaś mrugnął oczami i byli już prawie przy celu. Trzeba było się wreszcie wziąć w garść. Był najemnikiem do jasnej cholery. Czas na zamartwianie się przyjdzie później, trzeba wykonać swoją robotę.

Gadka, jak zwykle, przypadła temu ludzkiemu chłoptasiowi. Jak zwykle najbardziej męski osobnik musiał być najbardziej męski i dowodzić tym całym burdelem. A Skaxowi to bardzo odpowiadało, w razie niepowodzenia winę będzie można zgonić na kogoś innego. Nie planował jednak do porażki doprowadzić, dlatego gdy tylko skończyło się odliczanie, czas przystąpić do ataku. Siatka pojmań w jeden ze wskazanych celów, a chwilę później w broń kogoś innego poleciał Sabotaż. To ich na początku powinno nieco z walki wykluczyć.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
ObrazekObrazek
Skax

Avatar użytkownika
 
Posty: 102
Posty fabularne: 91
Dołączył(a): 16 paź 2021, o 22:29
Miano: Skax`Lilan nar Tonbay
Wiek: 21
Klasa: Inżynier
Rasa: Quarian
Lokalizacja: statek
Kredyty: 53.950
Medale: 1
Wojownik Areny (1)

Re: [Argos Rho -> Matano] Stacja Vesta

27 lip 2022, o 02:04

Krogul roześmiał się lekko na komentarz Cesvina i klepnął go przyjacielsko w ramię, szczerząc w jego kierunku zęby. Następnie razem z resztą ruszył w trasę, kiedy tylko jego obrażenia zostały doprowadzone do porządku. W czasie drogi milczał, rozmyślając głównie nad tym, że musi w końcu wymienić przestarzałą strzelbę na nową. Może któryś z członków Legionu będzie mieć coś sensownego przy sobie? Kto wie. W międzyczasie, kiedy już zbliżyli się na tyle, by móc określić liczebność straży przy bramie, wysłuchał planu Aleksandra, który jak widać powziął na siebie trud bycia taktykiem. W sumie dobrze, bo Krogul traktował jednak całą misję jako relaks od swoich normalnych obowiązków, więc nie przeszkadzało mu, że ktoś inny zajmie się tym razem planowaniem. Zresztą, był to całkiem sensowny plan, maksymalizujący potencjalnie ich szanse na sukces i wykorzystujący przewagę zaskoczenia, jak i liczebną. Dlatego też skinął głową, przystając na niego bez zastrzeżeń.

- W porządku. Ja ruszę do przodu, spróbuję ściągnąć ich uwagę, żeby reszta z was miała wolne pole do ostrzału. - odparł, nastawiając nieco kark, po czym opuścił nieco broń. Następnie pierwszy wyłonił się zza zaułka, w którym kryła się reszta, zmierzając w kierunku bramy. Starał się ustawić tak, żeby strażnicy skupili wzrok na nim, a nie patrzyli w kierunku reszty jego grupy. Pozdrowił ich dłonią, starając się ocenić reakcje - w teorii powinny być... zdziwione, ale nie od razu eskalować w pełną agresję.

- Hej, nie wiecie może, gdzie znajdę jakiś sklep z bronią? Skurwiel gdzieś w tej okolicy sprzedał mi jakiś szmelc, to gówno praktycznie nie strzela... Potrzebuję albo to naprawić, albo sprawić sobie coś nowego, a wyglądacie, jakbyście się na tym znali. - rzucił w ich kierunku stosunkowo przyjaźnie, idąc spacerowym krokiem. Dopiero jak usłyszał zza pleców, że reszta jego drużyny zaczyna działać, sam skierował lufę w kierunku najbliższego, niedotkniętego żadnym programem bojowym typa.

- Hasta la vista, gnoju. - roześmiał się, strzelając i biegnąc nieco na bok, żeby spróbować zyskać jakąkolwiek osłonę i nie być całkiem wystawionym na ostrzał, ale z drugiej strony zbliżyć się jak najmocniej do ochrony.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
ObrazekObrazek
Krogul MacBeth

Avatar użytkownika
 
Posty: 27
Posty fabularne: 20
Dołączył(a): 13 lut 2022, o 03:39
Miano: Krogul MacBeth
Wiek: 35
Klasa: Żołnierz
Rasa: Krogan
Zawód: Gangster
Postać główna: Fulvinia Adratus
Lokalizacja: Omega
Kredyty: 5.905

Re: [Argos Rho -> Matano] Stacja Vesta

31 lip 2022, o 02:10

INICJATYWA
Wyświetl wiadomość pozafabularną

KOLEJKA obowiązuje od następnej akcji, bo Team Hakk Solutions atakuje z zaskoczenia. Ale rzucam już i tak.


Kolejka: Krogul, Skax, T1, T2, Cesvin, Luna, T4, T3, Alex


AKCJA 1
Wyświetl wiadomość pozafabularną

AKCJA 2
Wyświetl wiadomość pozafabularną

AKCJA 3

Wyświetl wiadomość pozafabularną

PODSUMOWANIE

Wyświetl wiadomość pozafabularną




AKCJA 1
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Universal Person

Avatar użytkownika
 
Posty: 147
Posty fabularne: 149
Dołączył(a): 15 maja 2021, o 14:43
Miano: Legion
Wiek: 134
Klasa: Wszystkie
Rasa: Każda
Zawód: Wszelki
Postać główna: Jest nas wielu
Lokalizacja: Wszechświat
Kredyty: 20.000

Re: [Argos Rho -> Matano] Stacja Vesta

12 sie 2022, o 23:19


Alexander nigdy oficjalnie nie został uznany za lidera tego składu, ale najwidoczniej nikt nie miał problemów z podążaniem za wysnutymi przez niego planami. Zwłaszcza, gdy plany te były najzwyczajniej w świecie skuteczne. Wydał więc rozkazy, a rozkazy te, zostały, praktycznie co do joty, wykonane, czy to z jakiegoś poszanowania do autorytetu, czy po prostu ogólnopojętego, wspólnego zrozumienia, że "no, w sumie to to ma sens".

Najważniejszym elementem planu był ten najgłośniejszy. Krogul podszedł dziarsko, ale spokojnie do grupy członków Legionu i zaczął ich zagadywać, na co ci, zgodnie z przewidywaniami, odpowiedzieli raczej z zaskoczeniem, a nie gniewem.
- Co? Znaczy, no...idziesz...tam...i masz rynek.- powiedział jeden ze stojących w okolicy Turian, jednocześnie przyglądając się z delikatnym skonfundowaniem Kroganinowi, który dosłownie chwilę później wypalił mu ze strzelby prosto w klatę. Oczywiście strzał ten nie był jakoś ekstremalnie potężny (co było raczej winą nie strzelca, a broni), ale odepchnął odrobinę Turianina i skonfundował go na tyle, że reszta mogła bez żadnych kłopotów przystąpić do dalszych części planu.

Planu, który nie tylko został uznany za niezły, ale i taki był. Krogul wykonał swoją część, to jest, zebranie uwagi, perfekcyjnie. Wzięli ich też z zaskoczenia, przez co mogli szybko posłać serię siatek i programów sabotażowych zanim w ogóle doszło do czegokolwiek innego - Skax obalił od razu lidera tej słabej jakościowo straży, a Luna dezaktywowała broń drugiego. Choć Alexander próbował pojmać trzeciego w siatkę, niestety ten nie dał nabrać się na tę samą sztuczkę, co ofiara Quarianina, przez co pozostał jeszcze w boju, choć na stosunkowo niedługo.

Turiański technik był bardzo łatwym celem do obrania. Ostatni na polu boju pod względem wycofania, najbardziej kruchy, i przede wszystkim, ustalony przedwcześnie za osobę do zabicia, został totalnie zalany ogniem przez Krogula i Cesvina, lecz ostatni gwóźdź do jego trumny wbiła Luna, której program Spalenia brutalnie przeleciał przez jego pancerz, pozbawiając przy tym Turianina życia. Skonał w agonii, lecz stosunkowo cichej - szok przez długi czas ograniczał jego krzyki do minimum. Zabójcze maszyny jakimi byli jednak razem Krogul i Cesvin, obrały na cel Człowieka. Prawie od razu został trafiony dużą częścią ładunku Sejmitara, a i pocisk Rzezi szybko zniszczył jego tarcze. Chyba wszyscy wiedzieli już, że jego śmierć będzie tylko kwestią czasu. Gdy Gauthier dobiegł już do martwego technika i zabrał jego omniklucz, kątem oka widział, jak Luna ładuje kolejny program Spalenia, równie śmiertelny w skutkach, co poprzedni. Człowiek zmarł na miejscu.

Choć słyszeli już różne plotki o Legionie, tak mogli stwierdzić, że są to wojownicy "honorowi", lub podążający za jakimś sortem honoru. Decyzja, którą jednak podjęli natychmiast pozostali przy życiu dwaj wojownicy, dużo z "honorem" wspólnego nie miała - spojrzeli po sobie, po czym zaczęli nagle biec przez teraz-otwartą bramę i kierować się, biegnąc koło ścian budynku, ku tyłowi magazynu. Najpewniej biegli po posiłki, albo po prostu kierowali się w miejsce, gdzie uważali, że będą bezpieczni. Alex próbował co prawda wystrzelić siatkę w kierunku jednego z nich, ale Turianin, którego obrał na cel, był najwidoczniej na tyle zręczny i sprytny, że, podczas biegu zygzakiem, Inżynier nie dał rady go trafić.

- Możemy spróbować wbiec do środka, odpalić ładunki i spierdalać!- głos Cesvina wybrzmiał w ich komunikatorach. Wiedzieli, że wtedy potencjalnie uniknęliby dalszej walki, ale istniałoby ryzyko rozbrojenia ładunków lub ograniczenia obrażeń zadanych magazynowi. Ta decyzja należała już do nich. Mieli już omniklucz, tak więc mogli spróbować wparować do środka i zrobić to, po co przyszli, albo mogli wymienić ryzyko obrażeń w walce na ryzyko porażki w misji.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Universal Person

Avatar użytkownika
 
Posty: 147
Posty fabularne: 149
Dołączył(a): 15 maja 2021, o 14:43
Miano: Legion
Wiek: 134
Klasa: Wszystkie
Rasa: Każda
Zawód: Wszelki
Postać główna: Jest nas wielu
Lokalizacja: Wszechświat
Kredyty: 20.000

Re: [Argos Rho -> Matano] Stacja Vesta

17 sie 2022, o 09:40

- Tchórz, zanim umrze, kona wiele razy, Walecznych jedna tylko śmierć spotyka. - mruknął pod nosem Krogul, kiedy tylko ich zmasowany ostrzał wywarł spodziewane skutki i dwóch przeciwników padło w zasadzie zanim zdążyli cokolwiek zrobić, a pozostała przy życiu dwójka rzuciła się do ucieczki. Co prawda w teorii było to rozsądne - raczej nie mieli bowiem szans z ich grupą w tym momencie, ale nadal, krew w nim się wzburzyła widząc, jak łatwo podjęli decyzję o wycofaniu się i to nawet bez ostrzału. Ten jeden, który musnął nieco jego tarcze uznał za nieistotny w tym momencie - choć trzeba przyznać, że będzie trzeba pomyśleć na przyszłość o porządniejszym pancerzu, tak na wszelki wypadek.

Poza tym był pod wrażeniem mocy Luny, która naprawdę dobrze radziła sobie z biotyką - to, jak wykończyła obu członków Legionu po tym, jak reszta z nich zmiękczyła ich odpowiednio, było doprawdy imponujące, a krzyki umierających - choć krótkie, to satysfakcjonujące. Trochę jak chrzęst pękającego pancerze, kiedy zgniatasz robactwo pod butem. Ciekawe, czy byłaby zainteresowana dłuższą współpracą? Omega by się jej spodobała, jeżeli jeszcze tam nie była. Te myśli jednak przebiegły całkiem szybko przez głowę Krogula, gdyż nadal mieli dwóch uciekinierów, którzy pewnie biegną po wsparcie.

- Żeby te psy to rozbroiły, albo ładunki nie załatwiły wszystkiego porządnie? Ni chuja. Lecimy za nimi, szybko! - rzucił w odpowiedzi Cesvinowi Krogul, niechętny robić cokolwiek na półgwizdka. Poza tym chciał zobaczyć porządne fajerwerki. Dlatego też rzucił się do biegu, starając się nadrobić dystans i strzelić w plecy temu, który już miał odrobinę nadwyrężone tarcze, po czym szybko przeładować i ponowić. Jednocześnie starał się rozglądać, czy nie wybiega na grupkę wsparcia idącego tej dwójce z odsieczą.
ObrazekObrazek
Krogul MacBeth

Avatar użytkownika
 
Posty: 27
Posty fabularne: 20
Dołączył(a): 13 lut 2022, o 03:39
Miano: Krogul MacBeth
Wiek: 35
Klasa: Żołnierz
Rasa: Krogan
Zawód: Gangster
Postać główna: Fulvinia Adratus
Lokalizacja: Omega
Kredyty: 5.905

Re: [Argos Rho -> Matano] Stacja Vesta

18 sie 2022, o 01:19

Walka była szybka, ale nikt z nich nie stracił zimnej krwi. Mimo, że nie byli zgranym zespołem, tylko dosyć przypadkową zbieraniną najemników wybranych przez korporacje, to jednak okazało się, że całkiem szybko dotarli się w walce i każdy spełnia najlepsze dla siebie i swoich umiejętności role. Najwidoczniej bójka w barze byłam im potrzebna, żeby się dotrzeć bo teraz radzili sobie dużo lepiej niż wtedy.
Mówiąc o przypisanych rolach, Luna wypełniła to co potrafi najlepiej, zaczęła od zastosowaniu sabotażu na broni jednego z przeciwników, tak by skutecznie zmniejszyć jego wartość bojową. Nie przyglądała się jakoś mocno co robią inni jej towarzysze, nie było na to specjalnie czasu, jednak kątem oka widziała jak Skax używa siatki, a Krogul dobrze radzi sobie ze strzelaniem ze swojej pozycji. Luna starała się być za ich plecami skąd mogła zająć się robieniem tego co naprawdę lubi w walce i przynosi jej dziką satysfakcję, czyli spalaniem, które wbrew temu co myślał Krogul nie było wynikiem sił biotycznych. Niemniej najwidoczniej obydwoje zwróciło uwagę drugiej strony, Lunie metody Krogula spodobały się już podczas bijatyki w barze.
Nie ma mowy o tym, że ich puszczamy. Jak nic ugryzłoby to nas w dupę. Vamos a matarlos. rzuciła z błyskiem w oku, gotowa podpalić kolejnych przeciwników. Ruszyła za Krogulem, starając się użyć spalenia, na tym, który był wolny od uwagi Krogula.
ObrazekObrazek
Luna Reyes

Avatar użytkownika
 
Posty: 68
Posty fabularne: 49
Dołączył(a): 16 gru 2021, o 11:01
Miano: Luna Reyes
Wiek: 27
Klasa: Strażnik
Rasa: Człowiek
Zawód: Najemnik, wolny strzelec
Lokalizacja: -
Kredyty: 32.680
Medale: 1
Wojownik Areny (1)

Re: [Argos Rho -> Matano] Stacja Vesta

18 sie 2022, o 11:36

-Zacznijcie już zakładać. Zaraz do was dołączymy- Emocje jeszcze nie opadły, chociaż walka był właściwie zakończona. I to sporym sukcesem. Jak na taką zgraję całkowicie przypadkowych najemników ich zgranie było zaskakująco dobre. Nie wchodzili sobie wzajemnie w ogień, obrali różne cele, dobierając je tak, żeby efekty ich zdolności się nie pokrywały, a do tego ich ustawienie pozwoliło odwrócić uwagę i skierować ją w całości na największego kolosa, który tym razem stał dzielnie. Najwidoczniej tamta poprzednia grupa miała więcej czasu aby wpakować kilka nadmiarowych kul w ciało Kroganina.

Skax ruszył, podobnie jak Luna i Krogul, za uciekającymi. Trzeba ich było potraktować tym co mieli, a w tym celu najlepiej spisywało się wyssanie energii. Działało znakomicie na ewentualne tarcze, jeśli je mieli, a i w wielu przypadkach pozwalało zregenerować własne, gdyby rzeczywiście miało dojść do strzelaniny. Bardziej jednak prawdopodobne, że załatwią ten uciekający problem, zanim ci odpowiedzą swoim ogniem. Oby tylko Alexander i Cesvin zajęli się główną częścią ich roboty. Może zbiorą za to kilka dodatkowych punktów za nierozpraszanie się przez niepotrzebne zadania, a wykonają główny cel, który otrzymali, no ale taki już los głównych bohaterów, że zgarniają całą sławę, a reszta musi obchodzić się smakiem.
ObrazekObrazek
Skax

Avatar użytkownika
 
Posty: 102
Posty fabularne: 91
Dołączył(a): 16 paź 2021, o 22:29
Miano: Skax`Lilan nar Tonbay
Wiek: 21
Klasa: Inżynier
Rasa: Quarian
Lokalizacja: statek
Kredyty: 53.950
Medale: 1
Wojownik Areny (1)

Re: [Argos Rho -> Matano] Stacja Vesta

25 sie 2022, o 19:05

Widząc jego plan wcielający się w życie w tak naoliwiony sposób i z niemalże perfekcją, Alex poczuł lekkie ukłucie dumy, może nawet nie z faktu, iż najemnicy bez szemrania przyjęli jego rozkazy, a tym, że był on po prostu dobry i skuteczny. Co za tym idzie, jedynym mankamentem był jego omni-klucz, który z pewnym opóźnieniem aktywował program siatki, przez co kolejne pudła nieco utrudniały zadanie. Dlatego widząc pierwszego trupa, pilot puścił się pędem, niemal w ślizgu zabierając z ciała omni-klucz potrzebny do aktywacji elektrycznego pastucha. Rzucił gdzieś tam znowu programem, ale nie miało to szansy się najwyraźniej udać.

Cesvin był chyba przy tym lekko naiwny, żeby zasugerować olanie uciekających turian. Ryzyko stało po każdej ze stron, jednak w jego osobistym rozrachunku bezpieczniej w pewien sposób było oddanie kilku więcej strzałów, niż ryzykowanie, że coś się spieprzy, bo zostawią ich samych sobie. No i oczywiście zaalarmowani przeciwnicy za szybko dobiorą się do ładunków.

Za duże ryzyko, jeśli ich zostawimy. Strzelać i nie pozwolić im dobiec do wsparcia! — rzucił przez komunikator, jednocześnie łącząc się z siecią zarządzającą płotem. Tam uruchomił system, obserwując lekkie wyładowania elektryczne wokół siebie, sygnalizujące o sukcesie. Dla pewności jednak korzystając z omni-klucza przeciwnika, zresetował ewentualne zabezpieczenia i założył na szybko nowe hasło, aby nikt nie mógł tego odblokować tak łatwo. Klucz sobie zostawił, zaś sam w końcu wstał i za resztą pobiegł, rzucając kolejną nieszczęsną siatką w tego samego typa, a na końcu - próbując przeciążyć systemy drugiego.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
ObrazekObrazek
Alexander Gauthier

Avatar użytkownika
 
Posty: 28
Posty fabularne: 22
Dołączył(a): 7 lut 2022, o 01:50
Miano: Alexander Gauthier
Wiek: 30
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Operator T2, cudowny pilot
Postać główna: Mila
Lokalizacja: Vesta (ten skuter)
Kredyty: 1.950
Medale: 1
Fanatyk Miłości (1)

Re: [Argos Rho -> Matano] Stacja Vesta

4 wrz 2022, o 03:55

Ruszyli natychmiastowo za uciekającymi wrogami, którzy jednak okazali się być nieco prędsi od nich. To nawet nie była w zasadzie kwestia szybkości, a bardziej tego, że Turianie zwyczajnie mieli przewagę startu i pozycji - Skax i Luna byli bowiem kawałek w tyle. Wrogowie uciekli więc szybko na drugą stronę całego kompleksu, a ci, zgodnie z rozkazami wydanymi przez Alexandra, pobiegli za nimi, próbując nadrobić przewagę jak najszybciej się dało. Gdy nadrobili jednak dystans, oczekując posiłków lub wrogów do rozstrzelania, to zastali...absolutną pustkę.
Wyskoczyli zza rogu, i nie było tam niczego. Brak przeciwników, brak wieżyczek, brak jakichś granatów czy bomb, tak, jakby po prostu Legion stwierdził, że ucinają straty, i nagle zwiali.

- Co do...- mruknął Cesvin, podbiegając szybko dalej.- Kurwa, miejcie się na baczności, nie widzę ich.- powiedział, chwytając mocniej karabin. Podszedł powoli do drzwi i otworzył je.
Ujrzeli praktycznie pusty magazyn, i praktycznie od razu mogli połączyć kropki w kwestii tego, co tu zaszło. Legion najwidoczniej przeprowadził już wysiłki, by przenieść prawie całą zawartość gdzieś indziej. Wynieśli się. Istotne było pytanie, czy Taala zdawała sobie z tego sprawę, czy może została jakimś cudem oszukana. A może to był dziwny sort żartu? Test? Próba rzucenia ich na samobójstwo o jednostkę wartą..nic? Ciężko było stwierdzić.
- Albo wygraliśmy dzień, albo gdzieś tu jest bomba, i za chwilę zostaniemy rozsadzeni.- kaszlnął, dając upust frustracji, gdy adrenalina powoli z niego schodziła.- Wiecie co, proponuję tu nie zostawać, i nie poznawać prawdy. He he.- zaśmiał się w charakterystyczny dla siebie, niezadowolony z życia sposób, patrząc na resztę pytającym wzrokiem. Pytanie było tu jedno - co robimy? Choć został wybrany na przewodnika i szefa, bardzo często pytał ich o opinię. Albo liczył się z ich zdaniem, albo wolał im nie podpadać. Jedno z dwóch.
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Universal Person

Avatar użytkownika
 
Posty: 147
Posty fabularne: 149
Dołączył(a): 15 maja 2021, o 14:43
Miano: Legion
Wiek: 134
Klasa: Wszystkie
Rasa: Każda
Zawód: Wszelki
Postać główna: Jest nas wielu
Lokalizacja: Wszechświat
Kredyty: 20.000

Re: [Argos Rho -> Matano] Stacja Vesta

12 wrz 2022, o 03:16

Luna uważała, że najrozsądniejszym wyjściem była właśnie pogoń za uciekającymi i dobicie ich zanim zdążą oni uciec i co gorsza zawiadomić kogokolwiek. Zdawała sobie ona sprawę, że mają pewne opóźnienie w stosunku do nich no i nie znają tego miejsca tak dobrze jak ci, którzy przebywali tutaj długo lub na co dzień, ale i tak nie spodziewała się tak spektakularnej porażki jak to, że po przebiegnięciu pewnego odcinak nie znajdą nikogo, ani nawet niczego. Zupełnie jakby rozpłynęłi się w powietrzu.
Mierda! wyrzuciła z siebie niezadowolona uderzając w gołą ścianę jaka się przed nimi pojawiła. Nie na taki rezultat liczyła.
Przeniesienie wszystkiego nie zwiastowało nic dobrego. Albo miała miejsce jakaś operacja, o której Taala nie wiedziała. Albo był to test przygotowany przez Taalę. Albo znajdują się wszyscy w śmiertelnej pułapce. Któreś z tych trzech. Którakolwiek z tych opcji nie byłaby prawdziwa, Luna uważała, że trzeba skontaktować się z Taalą, jak tylko spieprzą z tego miejsca, na wypadek gdyby była tutaj bomba.
Tak, ja bym stąd spieprzała w pierwszej kolejności. W drugiej trzeba skontaktować się z Taalą i powiedzieć o sytuacji. Albo wbiliśmy jackpot i zdaliśmy jej test, albo przyniesiemy jej jakieś informacje, o których możliwe, że nie wiedziała. Tak czy inaczej wyjdziemy na tym dobrze. Oglądnęła się na grupę, w końcu skoro to może być pułapka, to lepiej samemu nie wychodzić mocno przed siebie, a kiedy zauważyła, że reszta rusza, sama udała się w kierunku, który miałby wyprowadzić ich z tego miejsca, możliwe, że to droga, którą przyszli.
ObrazekObrazek
Luna Reyes

Avatar użytkownika
 
Posty: 68
Posty fabularne: 49
Dołączył(a): 16 gru 2021, o 11:01
Miano: Luna Reyes
Wiek: 27
Klasa: Strażnik
Rasa: Człowiek
Zawód: Najemnik, wolny strzelec
Lokalizacja: -
Kredyty: 32.680
Medale: 1
Wojownik Areny (1)

Re: [Argos Rho -> Matano] Stacja Vesta

17 wrz 2022, o 11:58

Podczas gdy elektryczny pastuch spełnił swoje zadanie i zaczął buczeć charakterystycznym, całkiem przyjemnym dla ucha mężczyzny dźwiękiem, reszta zdążyła już ruszyć w pogoń za garstką pozostałych przy życiu strażników. Nie ociągając się, Alex również wyskoczył do przodu, ładując program siatki. Gdy jednak wybiegł za róg, próbując złapać równowagę po dosyć ostrym zakręcie, turianie zdążyli zapaść się pod ziemię.

Zaskoczony uniósł brwi oraz broń, natychmiast rozglądając się po okolicy w poszukiwaniu jakiś większych osłon, za którymi legioniści mogli się ukryć... bądź jakiegokolwiek innego wytłumaczenia tak nagłego ich zniknięcia i wyparowania. Jego spojrzenie w końcu padło na drzwi do magazynu, do którego środka mieli się dostać i już miał unieść rękę, by rozstawić wszystkich w taktycznych pozycjach, gdy batarianin otworzył drzwi – ostrożnie, ale bez żadnego przygotowania. Przyzwyczajony do większej ostrożności Gauthier drgnął, gotów odskoczyć, gdyby tylko po otworzeniu przejścia rzuciła się na nich salwa z karabinów... odpowiedziała im jednak cisza i pusty magazyn.

Na krótką chwilę analizując sytuację, Gauthierowi wpadło w ucho zdanie o tym, żeby się już stąd zwijać. Twarz okuta hełmem uniosła się w stronę Cesvina i Luny, którzy tak chętnie już woleliby stąd spieprzać. Drgnął i postanowił wykorzystać nieco swoją sytuację. Wpojone weń zachowania kazały mu nie opuszczać misji, a dodatkowe informacje wywiadowcze mogły być przydatne. A jeśli to będzie pułapka, nieważne, czy ze strony tej asari czy jej turiańskich kolegów – to ją rozbroją bądź zdążą uciec. Mimo wszystko środki bezpieczeństwa przede wszystkim.

Skax, możesz wysłać swoją sondę do środka? Sprawdzimy, czy to nie pułapka i więcej najemników nie kryje się w środku. Jak już zabezpieczymy perymetr, wejdziemy do środka, uzbroimy nasze ładunki wybuchowe i zgodnie z planem stąd pójdziemy — odrobinę ignorując ostatnią wypowiedź Meksykanki Alex dał sygnał quarianinowi, aby ten zaczął zwiad. Cholerni najemnicy, jedna niewiadoma i już chcą porzucać misję.
ObrazekObrazek
Alexander Gauthier

Avatar użytkownika
 
Posty: 28
Posty fabularne: 22
Dołączył(a): 7 lut 2022, o 01:50
Miano: Alexander Gauthier
Wiek: 30
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Operator T2, cudowny pilot
Postać główna: Mila
Lokalizacja: Vesta (ten skuter)
Kredyty: 1.950
Medale: 1
Fanatyk Miłości (1)

Re: [Argos Rho -> Matano] Stacja Vesta

18 wrz 2022, o 19:57

Wszystko szło gładko, aż się wreszcie zesrało. A przynajmniej wszystko zapowiadało na to, że czeka ich coś niedobrego. Uciekający zniknęli, a magazyn był pusty. To wszystko wyglądało na bardzo kiepski żart, z którego nawet Isha by się nie zaśmiała. Jak widać, nikomu nie było do śmiechu. Jedni już chcieli zawijać manatki, a Skax był gotów im towarzyszyć. Z opinią większości czasami lepiej nie dyskutować. Alex miał jednak dla niego kolejną prośbę, z którą także Quarianin nie próbował dyskutować. Zawsze może coś sprawdzić, a dopiero potem zawinąć swoją zapuszkowaną dupę z tego burdelu.

-Mhmm...- Mruknął, sięgając do swojego omni-klucza, aby odpalić wyczekiwaną sondę, a następnie wprowadzić ją do środka, aby wybadała ona teren. Wszystko mogło się wydarzyć, więc inżynier był gotowy, aby w każdym momencie zawinąć się stąd. Jak to mówią niektórzy: "Ostatni gasi światło". Czy uda mu się zachować zimną krew do samego końca? Misja była przecież o znacznie większej wadze niż tylko zabawa tutaj, na stacji. Kontrakt z korporacją miał być pewną przepustką i szansą na rozwinięcie się całej jego grupie.
ObrazekObrazek
Skax

Avatar użytkownika
 
Posty: 102
Posty fabularne: 91
Dołączył(a): 16 paź 2021, o 22:29
Miano: Skax`Lilan nar Tonbay
Wiek: 21
Klasa: Inżynier
Rasa: Quarian
Lokalizacja: statek
Kredyty: 53.950
Medale: 1
Wojownik Areny (1)

Re: [Argos Rho -> Matano] Stacja Vesta

18 wrz 2022, o 22:28

Tchórzliwi skurwiele - choć może i rozsądni, patrząc po tym, że nie chcieli prowadzić walki z góry skazanej na porażkę - zdołali ich wyprzedzić i zniknąć gdzieś w głębi niewielkiego kompleksu. Pytanie jednak - biegli po posiłki, żeby czym prędzej odbić teren, czy może chcieli wciągnąć ich w pułapkę? To drugie jednak wydało mu się... nie aż tak prawdopodobne. Bo w sumie, to nikt raczej nie wiedział o tym, że tutaj idą, a goście przy bramie wydawali się kompletnie zaskoczeni. Dlatego też nie był aż tak chętny do rezygnowania nagle z wszystkiego i spierdalania - choć tak, jak Aleksander, nie miał zamiaru iść tam na pałę.

- Taala sama nie wiedziała, co dokładnie jest tutaj w środku, więc może po prostu Legion nie jest aż tak dobrze dozbrojony, jak się wszystkim wydaje i tylko udawali, że coś tutaj mają. Sam ze dwa razy tak robiłem na Omedze - nieco ryzykowne, ale dopóki nikt nie widzi wnętrza - może działać, nawet na te Asari. - rzucił ze swojej strony, przypadając do muru tak, by mieć w razie czego odrobinę osłony, jeśli do środka wpadłyby jednak jakieś posiłki Legionu. -Sprawdźmy tą sondą, byle szybko, i podkładajmy ładunki - w końcu mamy to rozwalić. Zamiary są wiatrem, jeśli nie idą z wykonaniem w parze. -

Przy okazji starał się wypatrywać sam podłożonych gdzieś ładunków lub czegokolwiek, co mogłoby świadczyć o tym, że całe to miejsce to tak naprawdę pułapka czekająca tylko na kogoś z zewnątrz, kto pokusi się zaatakować Legion - tak, jak to oni sami właśnie zrobili.
ObrazekObrazek
Krogul MacBeth

Avatar użytkownika
 
Posty: 27
Posty fabularne: 20
Dołączył(a): 13 lut 2022, o 03:39
Miano: Krogul MacBeth
Wiek: 35
Klasa: Żołnierz
Rasa: Krogan
Zawód: Gangster
Postać główna: Fulvinia Adratus
Lokalizacja: Omega
Kredyty: 5.905

Re: [Argos Rho -> Matano] Stacja Vesta

20 wrz 2022, o 14:47

Mieli różne teorie na temat tego, co zastali, czy tam tego, czego nie zastali. Nie potrzebowali jednak dużo czasu, by dojść do tego, że nie mieli co przerywać misji, a co najwyżej mogli zakończyć ją w tempie nieco szybszym, i robiąc to może nieco łatwiej, niż wcześniej sobie założyli. Posiłki bowiem wciąż nie nadchodziły, a stosunkowa cisza zapanowała wśród nich. Stosunkowa, bo oczywiście na stacji było dość głośno, a daleko im było do jakoś bardzo opustoszałego regionu. W całym ich pobycie na Vestcie, teraz było chyba najciszej, za wyjątkiem może ich lądowania w hangarze, gdy słyszeli jedynie tupanie mechów i Quarian. Teraz nawet tego jednak brakowało.

Alexander wydał prosty rozkaz. Należało wpierw upewnić się, że nie wchodzą w pułapkę. Scenariusze były w końcu różne, a znając życie, mogłoby tu dojść do ironii - co jeśli to Legion zaminował wcześniej placówkę, i zamierzał ją wysadzić, ale z nimi w środku?
Niestety prawda okazała się być nieco mniej zabawna - Skax aktywował odpowiedni program, wytwarzając swoją niezawodną sondę, a później wpuścił ją do środka, obserwując jej poczynania przez interfejs wyświetlony na jego omnikluczu. Przeleciała wzdłuż i wszerz, rozglądając się po zakamarkach opustoszałego magazynu. Quarianin szybko zauważył, że w rogach budynku były porozstawiane kamery, skryte tak, by z pozycji "w wejściu" nie mogli ich zauważyć. Wyglądały tak, jakby kiedyś zostały zniszczone i naprawione stosunkowo niedawno, ale ręką profesjonalisty. Mimo wszystko, kamera była kamerą, a strzał z dowolnej spluwy był tu wystarczający. Zresztą, nawet spluwa nie była potrzebna - Sonda była w stanie, z lekkimi zasięgowymi trudnościami, dezaktywować je wszystkie poprzez stary, dobry wystrzał wiązki prądu.
- Kamery wyłączone? Nic więcej nie znalazłeś? Pheh, jebany Legion nawet nie potrafi nic ukryć.- zapytał krótko Cesvin. Gdy otrzymał odpowiedź twierdzącą, wszedł do środka i położył na środku pakunek, nawet nie musząc jakkolwiek go otwierać czy rozpieczętowywać - duża torba, którą nosił, była przepełniona do granic możliwości i w tej pozycji bardzo dobrze było widać kontury najprostszej (ale też nie będącej jakąś samoróbką) bomby. Gdy podłożył ładunek, szybkim krokiem wyszedł z budynku, nie chcąc chyba niczemu się narażać. - Teraz możemy spierdalać, i to tak nawet "honorowo", eh, Krogul?- zerknął na Kroganina, który stereotypowo powinien mieć najwięcej wspólnego z honorem. Ot, taki typowy banter.

Tak, jak ogłosił, że mogą, tak zrobił. Nie czuł się jednak na jakieś ekstremalnie szybkie bieganie, więc, wychyliwszy się zza ogrodzenia i upewniwszy, że nie ma tam ukrytej armii przyczajonych Turian z giwerami, po prostu przebiegł truchtem kawałek dalej, cofając się do pozycji, którą obrali przed szturmem. Pozycji na tyle bezpiecznej, że będą przy niej z dala od eksplozji.
Gdy dołączyli do niego, Kannaba aktywował komunikator, od razu łącząc ich z Taalą.
- Jak tam? Dzwonicie, by się pochwalić, czy wyżalić?- spośród lekkiego szumu zabezpieczeń komunikacji, usłyszeli głos znanej im Asari.
- Pochwalić. Detonuj.- oznajmił wraz z dziwnie żabim rechotem Batarianin. Może był entuzjastą oglądania wybuchów, a może po prostu cieszył się, że zadanie poszło stosunkowo łatwiej, niż się spodziewali. Ciężko było stwierdzić.

Byli tu bezpieczni, ale jednocześnie na tyle bliscy, że mogli ujrzeć swoje dzieło. W komunikatorze usłyszeli dźwięk detonatora - standardowe, pojedyncze kliknięcie. Sekunda opóźnienia, i potem...bum! Eksplozja była głośna, była jasna, i była dosyć widowiskowa. Dym zebrał się wokół, a gdy przyjrzeli się okolicy po jego rozejściu się, zobaczyli, że eksplozja spowodowała stosunkowo niewielki "krater" w stalowym gigancie jakim była Vesta - siła ładunku nie była na tyle duża, by wytworzyć jakieś wielkie obrażenia - budynku nie było, ale po paru tygodniach napraw będzie dało się zbudować tu coś nowego. Może. Jeżeli akurat ktoś postanowi coś z tym zrobić.
- Przyjdźcie do mnie, to omówimy, jak teraz ja mogę przydać się wam, i złożycie pełen raport, żołnierze.- na koniec wydała z siebie lekkie parsknięcie śmiechem. Albo była chora psychicznie, albo eksplozja po prostu dała jej pewną satysfakcję, bo brzmiała na zadowoloną z udanej operacji. Cesvin jeszcze nie przekazał jej wszystkich informacji, więc pewnie mogli to zrobić, gdy stawią się przed nią osobiście. Komunikatory ucichły, gdy Kannaba ruszył dosyć szybko w kierunku "sprzymierzonych" terenów.

Choć oczywiście mogli pogadać sobie po drodze, ruszyli by spotkać się znowu ze zleceniodawcą...to jest, tym drugim - Tevar Hakk oczywiście dalej milczał. Nie nawiązywali żadnego kontaktu, od kiedy dotarli na stację. Widocznie Korporacja wolała nie kusić losu. Może wiedzieli, co działo się na miejscu, a może nie. Ciężko było stwierdzić.

Powrót do "znanych" objęć BAR'u był już najłatwiejszą częścią. Szybko przeszli się po mieście, nie dręczeni przez nikogo, w końcu docierając do klitki, w której już wcześniej się znaleźli. Salarianin-wikidajło wraz z jego ludźmi bardzo szybko przyjrzeli się im (jakby weryfikując, czy to na pewno ten skład), po czym zaprowadzili ich już osobiście przed Taalę.

Siedziała tam, gdzie poprzednio. Przywitała ich krótkim skinieniem głowy i zaprosiła, by rozsiedli się koło niej.
- Na drinki i pierdoły nie mamy czasu, więc możemy przejść do rzeczy. Podsumujcie mi jak wam poszło, a ja podsumuję wam, co załatwiłam do waszego małego rajdu na nie-aż-tak-małego Kroganina.- rzuciła z lekkim uśmiechem. Zauważyli, że na stole leży pięć prostych modułów do omniklucza. Alexander, Skax i Luna, jako osoby obeznane (mniej lub bardziej, ale raczej bardziej) w technologii, zorientowały się, że są to moduły-klucze, typowo otwierające zamki w miejscach bardziej zabezpieczonych. To chyba była część ich "nagrody". Gdyby mieli stawiać, pewnie otwierały zamki w "fortecy" Watażki.
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Universal Person

Avatar użytkownika
 
Posty: 147
Posty fabularne: 149
Dołączył(a): 15 maja 2021, o 14:43
Miano: Legion
Wiek: 134
Klasa: Wszystkie
Rasa: Każda
Zawód: Wszelki
Postać główna: Jest nas wielu
Lokalizacja: Wszechświat
Kredyty: 20.000

Re: [Argos Rho -> Matano] Stacja Vesta

22 wrz 2022, o 22:41

Wyglądało na to, że nie było tak źle. Niepotrzebna panika, która wkradła się w ich szeregi była całkowicie niepotrzebna. Skaxowi pozostawało się cieszyć, że nie uciekł gdy o tym myślał i że nie wypowiedział na głos swoich wątpliwości. Sprawa nadal wymagała gruntownych wyjaśnień, zwłaszcza dla ich drużyny, ale mogli być pewni, że w tutejszych intrygach stanowili już główny punkt. Czy rozbili blef jednej strony czy tylko pozwolili drugiej ze stron wprowadzić zamieszanie? Drobna wojenka była dla Quarianina jedynie przeszkodą na drodze do odzyskania pewnej rzeczy dla korporacji. Było to nawet mniej istotne od zdobycia danych dotyczących całej konstrukcji stacji. No ale nadal musiał udawać jedynie zwykłego najemnika, którym tak właściwie ciągle był.

-Krótka walka. Pusty magazyn, nie licząc kilku kamer. Ładna eksplozja- Jakże lakoniczny raport wydobył się z jego ust, jakby celowo chciał przyspieszyć składanie tego raportu i przejść do meritum. Dopiero gdy wszystko co miał do powiedzenia już wypowiedział rozejrzał się po swoich towarzyszach, czekając na to, czy ktoś z nich chce coś dodać, a na koniec spojrzał na ich "Zleceniodawczynię". To ona powinna tutaj najwięcej opowiadać.
ObrazekObrazek
Skax

Avatar użytkownika
 
Posty: 102
Posty fabularne: 91
Dołączył(a): 16 paź 2021, o 22:29
Miano: Skax`Lilan nar Tonbay
Wiek: 21
Klasa: Inżynier
Rasa: Quarian
Lokalizacja: statek
Kredyty: 53.950
Medale: 1
Wojownik Areny (1)

Re: [Argos Rho -> Matano] Stacja Vesta

23 wrz 2022, o 22:05

Przyciśnięty do ściany Alex zaglądał przez ramię Skaxowi, gdy jego sonda uruchomiła się i poleciała do środka, by być może oberwać za nich jakimś zbłąkanym pociskiem. Nic takiego jednak się nie stało, nie było nawet ładunków wybuchowych, ani nawet broni, czy szturmowców legionu. Pusto. Parskając, żołnierz widział jak ukryte kamery są niszczone krótkimi spięciami, zaś po ostatniej rundce w poszukiwaniu czegokolwiek przydatnego, zrezygnował z oględzin. Zerknął na batarianina, kiwając mu głową na znak, że może iść podkładać ładunki. Poganiając już resztę z dala od budynku, poczekał na Cesvina, zanim razem z nim nie ruszył poza pole rażenia.

Głos asari wybrzmiał w jego hełmie, pytającej o status. Już miał automatycznie się odezwać, lecz śmieszny najemnik potwierdził ich aktualną pozycję i przyciskając się do jakiegoś rogu, aby żaden odłamek budynku go nie walnął po głowie, Gauthier obserwował dosyć spektakularny wybuch pustego już magazynu. Chociaż nic absolutniego przydatnego po nim nie zostało, myśl o uciekających turianach mu nie pasowała. Generalnie cała ta sytuacja mu śmierdziała, nie wspominając o stacji i jego kompanach. Długi to jednak długi i musiał zacisnąć zęby, kierując się z powrotem do placówki Zaćmienia.

Nie było to ani długie ani owocne w kolejne wybryki. Nikt ich nie zaczepiał, a oprócz ostentacyjnego spojrzenia ochroniarzy w samym barze, nikt nie próbował zatrzymywać. I stąd też Alex mógł wejść do asari, której przyznawał się bez bicia, ciągle zapominał imienia. Akurat ta jedna persona nie potrafiła mu zostać w głowie.

Napotkaliśmy czterech ochroniarzy przy wejściu, którzy postanowili dać dyla tak szybko, jak tylko mieli okazję. Sam magazyn faktycznie wyzerowany, jak zauważył Skax. Nie było w związku z tym żadnych problemów z podłożeniem ładunków, chociaż jeśli mogę wyrazić swoje zdanie... — pilot zawiesił zdanie, automatycznie czekając na pozwolenie asari, zanim się zreflektował, iż w sumie to nie musi. — ... to coś tam mi nie pasowało w związku z opuszczeniem kompleksu — odchrząkając, mężczyzna w końcu skusił się na zdjęcie hełmu. Brodą zaraz też wskazał na moduł leżący na stole. — Rozumiem, że zabezpieczenia terytorium Watażki nie są aż takie błahe? Tutejsi quarianie może go wspomagają swoją siłą?
ObrazekObrazek
Alexander Gauthier

Avatar użytkownika
 
Posty: 28
Posty fabularne: 22
Dołączył(a): 7 lut 2022, o 01:50
Miano: Alexander Gauthier
Wiek: 30
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Operator T2, cudowny pilot
Postać główna: Mila
Lokalizacja: Vesta (ten skuter)
Kredyty: 1.950
Medale: 1
Fanatyk Miłości (1)

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Galaktyka

KTO JEST ONLINE?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości