Potężna, licząca około pięćdziesięciu tysięcy statków flota będąca domem dla siedemnastu milionów quarian od czasów, gdy zostali wypędzeni ze swej ojczystej planety przez gethy. Niektóre z tych jednostek osiągnęły już wiek trzystu lat, co wymusza na ich mieszkańcach nieustanne konserwacje sprzętów.
LOKALIZACJA: [Próg Walhalli > Raheel-Leyya]

Innari

8 lis 2022, o 17:40

Obrazek

Innari to średniej wielkości jednostka z bogatą historią. Jej wygląd wyróżnia Innari od siostrzanych okrętów Floty Cywilnej, zarówno pod względem budowy, jak i jakości tworzących ją surowców. Będąca niegdyś częścią Floty Patrolowej, Innari ze względu na swój wiek, który nawet jak na standardy quariańskie jest imponujący, została wysłana na przymusową emeryturę. W trakcie wcielania jej do Floty Cywilnej i przebudowywania statku tak, by pomieścił możliwie jak największą ludność na swoim pokładzie, jej uzbrojenie zostało wymontowane, a następnie rozdystrybuowane na bardziej potrzebujące jednostki. Dziś, po wojskowej przeszłości fregaty w głównej mierze pozostał tylko jej groźny wygląd - jej wnętrze pełni rolę domu dla małego, quariańskiego klanu.
Gdzieniegdzie, da się napotkać na pozostałości po usuniętych już systemach wewnątrz statku, jak i kreatywne rozwiązania mieszkalne nieobecne na szablonowych statkach Floty Cywilnej. Wśród quarian Wędrującej Floty powszechne jest żartowanie z specyfiki lokum wybranego przez mieszkańców Innari, przypominającego antyczne baraki.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 10763
Posty fabularne: 1,254
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 21:04

Re: Innari

8 lis 2022, o 18:19



Gdy wypuścili powietrze z płuc, a, wbrew czarnowidztwu niektórych z nich, nic się nie spieprzyło, systemy promu poinformowały ich o skutecznym zadokowaniu do śluzy awaryjnej. Kontrolka przy wyjściu zmieniła się na pomarańczową, ale wystarczyła jedna, przesłana przez Sheelę informacja ich omni-kluczami, a jej kolor zmienił się na zielony - wejście zostało odblokowane. Pozostało im zebrać się do wyjścia.
- G̸͓̋ǫ̷̌ṭ̷̍ò̶̗w̵̮̓ȅ̷̢.̵̲̕ ̷̝̑W̵̛̟e̸͖̓j̴̘͝ś̶̼̋c̷͚͝i̴̢͠ȅ̵̮ ̷̺̀ö̷̹́t̵͎̄w̵̟̓a̶̘͋r̷̜̀t̸̩̏ë̶̞́ - zatrzeszczały ich komunikatory. W chwili, w której prom złączył się z Innari krótkim tunelem śluzy, łączność z Sheelą stała się znacznie utrudniona. - H̴̨͌å̶͇l̷̜͝ọ̴̈?̷͓̉ ̸͓͘Ṡ̶͍ł̸͎̌y̵̩͑s̶͙̚z̴͎͝y̴̧̿c̶̦̐i̴̠̿e̵̯͒ ̷̺̈́m̶͕̓n̷͍͋ï̷̞ẹ̶̀?̸͖̕
Zaklęła w swoim języku, quariańską frazą, którą nieraz słyszeli w Galaktyce i przełączyła coś na omni-kluczu, usiłując uratować sygnał pomiędzy nimi. Jej obraz zastygł, falując co jakiś czas zakłóceniami, padając jako pierwszy.
- S̸͙̒p̴̪̋r̶͒͜ó̵̧̀b̸̭̅ǔ̵̮j̴̰͐c̵͇͐i̶͑͜e̴̠̋ ̶̩͆ȯ̶̘d̸̥̃e̸͓̕z̷̩̈w̸͚̔ã̸̗ć̵͇̍ ̶̺͝s̴̮̓ȉ̵̡ę̴̡͂ ̶̰̿z̸͖̅e̵̛̯ ̶̭̑s̷̹̾t̵̜̍a̵̰̍t̴͕̋ḳ̴͐u̴̟̚ - powiedziała jeszcze, głosem wysokim, piskliwym i zniekształconym, nim ich omni-klucze poinformowały ich o całkowitej utracie sygnału.
Z doświadczenia wiedzieli, że coś musiało go zagłuszać - być może celowo, lub nie. Jeśli Flocie zależało o niewydostaniu się informacji na temat plagi na zewnątrz, Admiralicja mogła zadbać, by komunikacja była utrudniona z, jak i wokół statków odsuniętych od głównego zgromadzenia. Na radarach nie wykryli żadnych urządzeń zakłócających, więc jeśli to była kwestia tego, być może znajdą takie na Innari.
Gdy kierowali się do wyjścia, Reyes została jako ostatnia w kokpicie, czekając na swoją kolej w wąskim przejściu. Gdy wyjrzała za okno promu, śledząc wzrokiem szorstką, metalową powierzchnię kadłuba Innari, dostrzegła coś, co przykuło jej uwagę. Pomiędzy starymi, zniszczonymi płytami, błyszczały nowe spawy na wymienionych elementach pancerza. Wzmacniana powierzchnia przeplatała się ze starymi rozwiązaniami, co było nietypowe - quarianie słynęli ze swojego cięcia kosztów, ale nie było najmniejszego sensu w modernizowaniu tylko części kadłuba. Fregata musiała być w trakcie remontu i nie wyglądała, jakby ktoś ten remont porzucił.
Obrazek

Drzwi śluzy otworzyły się przed nimi posłusznie, wypuszczając ich na zwykły, może nieco przyciemniony korytarz. Nie było krwi rozmazanej ostentacyjnie po ścianach, nie było leżących na ziemi, skulonych w sobie chorych, ani przykrywających podłogę trupów. Innari od środka wyglądało dość spokojnie - ot, jakby zamieszkujący fregatę quarianie byli zajęci, siedzieli w innej części statku, lub po prostu wyszli po papierosy i na razie nie wrócili.
Ich pancerze nie wykryły szkodliwych patogenów w powietrzu, ani żadnych anomalii w pobranej przez nie mieszance. Do rozpoznania czegoś bardziej skomplikowanego, niż grypa, potrzebowaliby wysłać próbkę do laboratorium by mieć stuprocentową pewność, wiec nie mogli wiedzieć, czy hełmom można ufać. A nawet jeśli - wirus mógł rozprzestrzeniać się w inny sposób. Mogli za to rozpoznać, że powietrze było dość brudne jak na quariańskie standardy - ot, dla żyjących na Omedze byłoby chlebem powszednim, ale taka mieszanka nie nadawała się na sterylne statki mieszkalne. Jakikolwiek quarianin postawiłby tu stopę, bez pancerza rozpadłby się z wirusem i bez.
Mieli trzy wyjścia z korytarza, które Thescia szybko potwierdziła w planach. Idąc w lewo, dotarliby do windy prowadzącej do przestrzeni wspólnej oraz kwater mieszkalnych. Idąc w prawo, mogliby przedostać się do centrum komunikacji i dawnego centrum informacji bojowych, które teraz było salą posiedzeń kapitana i zastępców. Droga na wprost prowadziła do pomieszczeń sanitarnych, stacji medycznej i szpitala.

Wyświetl uwagę Mistrza Gry
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 10763
Posty fabularne: 1,254
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 21:04

Re: Innari

9 lis 2022, o 03:19

Od dawna nie pracowała w składzie. Miała oczywiście już swojego partnera, miała już opiekuna, miała kiedyś mentorkę, ale oddział...tego dawno nie było w jej życiu. Ostatnio chyba było to, kiedy jeszcze była częścią Przymierza. Od kiedy jednak ją stamtąd wywalili, nie była częścią tego sortu ekipy. Oczywiście miewała pod swoją komendą różne grupy żołnierzy, czasem nawet przewodziła im w boju. Była trochę poza swoim żywiołem.
Przykrywka, obecność nieznanych jej sił, z którymi musiała współpracować...było to na swój sposób nowe doświadczenie. Oczywiście mogła wspomagać się swoim treningiem S i ogólnie nabytymi zdolnościami, nie było więc źle. Sama jednak zauważyła, że stosowanie innego imienia, innego stylu bycia (nie była w końcu dokładnie taka, jak zawsze - nawet nieco luźniejsza mowa w stosunku do współpracowników przychodziła jej nieco inaczej) nie przychodziło jej tak gładziutko, jak powinno przychodzić byłej S2. Ot, kolejny dowód na to, że nie była takim ideałem, jakim powinna była być. Może kolejna zaleciałość po jej wypadku? Następny element, nad którym będzie musiała popracować z Deriusem, by powrócić do dawnej chwały? Nie zamierzała tego rozpatrywać, i tak zagubiła się trochę za bardzo w swoich przemyśleniach.
Przemyśleniach, które absolutnie nie miały teraz znaczenia. Zainteresował ją za to komentarz Longinusa na temat jej przygotowania, który okazał się być elementem wyrywającym ją z pewnego zafiksowania na sobie samej i swojej domniemanej słabości.
- Nie wiem, czy to takie dziwne. Nieprzygotowany najemnik to martwy najemnik.- szybka odpowiedź, krótka piłka, i zresztą nawet nie aż tak odbiegająca od prawdy. Jako operacyjna miała bardzo prostą dywizę. Jeżeli nie miało się planu na wszystko, sprzętu na każdą okazję, i, ogólnie rzecz biorąc, nie dopinało się na ostatni guzik, to się ginęło. - I niekoniecznie na to konkretne zlecenie, a na każde, Longinusie. - nie była to nawet próba szpili, bardziej stwierdzenie, że nie uważała swojej gotowości za jakoś nieodpowiednią. Zresztą, on też chyba tego jej nie sugerował. Wręcz przeciwnie, docenił jej technologię i statek, co, swoją drogą, połechtało jej nieco ego. Oczywiście nie przyznałaby tego na głos, co to, to nie. Z jej perspektywy, po prostu robi swoją robotę. A jeśli ktoś to doceniał, to tylko lepiej dla niej.

Gdy zaczęli wykłócać się o to, która opcja jest lepsza, nie zabrała głosu w ogóle. Jedyne co, to wydała ciche "hmmm". Sama wyraziła już swoje zdanie i nie widziała sensu w tłumaczeniu komukolwiek, czemu miała rację. Po prostu miała, i już. Oczywiście kupowała argument, że "i tak przecież jebnie, to lepiej to kontrolować", ale zupełnie jej to nie przekonywało. Im dłużej do potencjalnej, głośnej konfrontacji, tym lepiej. Nie była rzeźnikiem, była precyzyjna. Jeżeli nie musiała zaczynać od szturmowania hangaru, to nie zamierzała. Oczywiście była gotowa, by ustąpić, na rzecz relacji z drużyną, ale taka potrzeba nie zaszła, bo demokracja zadziałała na jej korzyść. W obchodzeniu się z nieznanymi najemnikami trzeba było być ostrożnym. Nigdy nie wiadomo, co temu sortowi strzeli do łbów. Nawet Mila, bohaterka Cytadeli nie była jakoś szczególnie godna jej zaufania. Docenienia zdolności? Może. Na pewno Radna wyrażała się o niej w superlatywach, przynajmniej z tego, co wiedziała. Östberg nie rozmawiała jakoś dużo z Fel, bliżej chyba było jej do Radnej Irissy, to ona w końcu ją poskładała i odbudowała. I to ona dała jej te wspaniałe sensory - kolejny plus dla Asari.

Pomijając jednak jej dywagacje, przyszedł czas na akcję. Dotarli bez żadnych problemów, dokładnie tak, jak zostało przewidziane. W międzyczasie w pełni oporządziła się do akcji, pozwalając sobie na opuszczenie stanowiska pilota. Zeszła z pokładu Ghosta jako pierwsza, chcąc szybko wejść przez śluzę w swoim kamuflażu i bardzo szybko się rozejrzeć, a później, klasycznie, pojawić się już "normalnie". Sheela próbowała się z nimi skomunikować. Jenny absolutnie ją olała, wiedząc, że zakłócenia nie pozwolą im mieć zbyt złożonej konwersacji. Usłyszała jednak to, co musiała.
- Centrum Komunikacji brzmi jak najsensowniejszy strzał. - oznajmiła dosyć spokojnie, proponując im luźno opcję. Mówiła, oczywiście, cicho, i dopiero, gdy upewniła się, że w pobliżu nie ma wrogich sił.- Tam zapewne mogą trzymać wszystkie kapitańskie logi i spisy żywej ludności. No i jeśli będzie potrzeba, to przywrócimy łączność z Sheelą. - uargumentowała swoją decyzję, bo wiedziała, że inaczej nie będą robić tego, co chciała. Niestety najemnicy cenili swoją niezależność. Respektowała to, ale jednocześnie wymagało to tłumaczenia swoich decyzji. Coś, co rzadko było konieczne, gdy pracowało się z, dajmy na to, Przymierzem.

Była gotowa, by zacząć już prowadzić. Dokładnie tak, jak zaplanowała - wpierw w krótkim kamuflażu, gdy się wychylała. Umiała skradać się dość dobrze, choć za resztę nie poręczy. Jej cel zależny był od tego, co ustalą jako oddział. Sama zastanawiała się jeszcze nad centrum medycznym, ale nie chciała o tym mówić. Na zewnątrz musiała być zdecydowana.
ObrazekObrazek
Emilia Östberg

Avatar użytkownika
 
Posty: 123
Posty fabularne: 116
Dołączył(a): 21 sty 2022, o 00:39
Miano: Emilia Östberg
Wiek: 31
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Widmo
Postać główna: Isha D'veve
Lokalizacja: -
Status: Status Widma w pełni przywrócony przez Radę
Kredyty: 28.950
Medale: 1
Fanatyk Miłości (1)

Re: Innari

11 lis 2022, o 11:32

Było coś dziwnego w tym quariańskim statku, ale Longinus nie był w stanie określić co. Mimo to, gdy dyskusje się skończyły i zaczynali zbliżać się do Innari, najemnik zabrał się za kompletowanie na sobie ekwipunku. Zakładając pancerz upewniał się, że jest na tyle szczelny, na ile mógł być. Bardziej z przezorności, niż faktycznej obawy o to, że być może informacje były błędne i on także mógłby się czymś zarazić. Mając na łbie hełm, odpalił omni-klucz i sprawdził, czy nagrywanie dźwięk/obraz działa poprawnie. Ostatnim razem obraz był zniekształcony i do góry nogami, więc teraz chciał mieć pewność, że wszystko gra.
To samo tyczyło się Thescii, a może nawet bardziej. W końcu ona była najbardziej narażona na cokolwiek znajdowało się wewnątrz statku. Stąd też, gdy Longinus skończył oporządzać samego siebie, podszedł do turianki i bez słowa zaczął sprawdzać, czy wszystko gra z jej sprzętem, czy jest szczelnie. Stuknął łapskiem tu i ówdzie, szarpnął za klapy w górę i w dół, pomruczał coś pod nosem, a gdy uznał, że jest git puknął jeszcze palcem w hełm swojej towarzyszki. Fachowa inspekcja.

Czas popracować — oznajmił, gdy stał już gotowy, czekając na otwarcie śluzy.
Karabin trzymał przy sobie. Chociaż dostali informację o tym, że udało się wejść po cichu, to jednak nie miał zamiaru rezygnować z bycia czujnym i gotowym do ewentualnego działania. Puścił Jennefer przodem, bo - tak jak mówiła - korzystała z kamuflażu, by zrobić szybki zwiad, zanim oni wygramolą się z jej statku. Nie miał z tym najmniejszego problemu, nawet był zadowolony, przynajmniej będą wiedzieli z wyprzedzeniem co ich czeka.
Pierwsze dwie rzeczy, jakie zwróciły jego uwagę to fakt niewykrycia żadnych “wrogich” substancji w powietrzu. To o niczym jeszcze nie świadczyło, jednakże dawało do myślenia. Nie był żadnym specjalistą w tych dziedzinach, trudno byłoby go nawet nazwać laikiem, ale czy nie powinien być chociaż drobny ślad czegoś w powietrzu? Cokolwiek, co dawałoby im jakikolwiek znak swojej obecności. Dziwne.
Tak samo jak to, że było tu niesamowicie pusto. Longinus nigdy nie był na statku quarian, ale słyszał, że flotylla była domem kilkunastu milionów istot. A tutaj nie ma nawet śladu po kimkolwiek. Zdecydowanie wolałby mieć leżące zwłoki czy nawet pałętających się pod nogami, chorych quarian, którym nie zostało nic innego jak czekanie na koniec. Ta pustka była dla niego bardziej dziwna, może nawet niepokojąca. Dodawała kolejny znak zapytania, a najemnik wolałby znajdować odpowiedzi, a nie następne pytania.
Ten dysonans kołatał mu w głowie, podczas gdy Thescia ogarniała plany statku, wytyczając im możliwe drogi, którymi mogliby podążać.
Nie ma potrzeby, abyśmy wszyscy szli w to samo miejsce — odparł, obracając się w kierunku Jennifer.
Nie widział potrzeby, dla której mieliby łazić wszyscy razem, zwłaszcza gdy mieli kilka możliwych ścieżek. Mogą pokryć więcej terenu, z krótszym czasie.
Longinus rozejrzał się jeszcze raz po pustym otoczeniu i zerknął na plany statku.
Ruszaj do centrum komunikacji Jennefer i zobacz co uda ci się wyciągnąć z logów — rzucił, odrywając w końcu wzrok od planów.
Co prawda przejrzenie logów mogło być wartościowym źródłem wiedzy, ale nie musiał tam być pierwszy. Zawsze mógł się cofnąć by przejrzeć je samodzielnie później. Poza tym, nie sądził aby jego towarzyszki miałyby cokolwiek przed nim ukrywać, więc uznał, że gdy Jennefer coś ciekawego znajdzie, to się tym z nimi podzieli.
Thescia i ja zbadamy pomieszczenie medyczne — dodał, kiwając głową w kierunku turianki. — Jeżeli mamy znaleźć jakąkolwiek dokumentację na temat tego wirusa, to najpewniej tam.
No i być może znajdą w końcu jakichś quarian. Byłoby całkiem fajnie.
Mila, Luna, wam zostałyby kwatery mieszkalne — zwrócił do dwójki najemniczek, dodając jednak szybko, przypominając sobie nieco buntownicze nastawienie przynajmniej jednej z nich. — Albo podłączcie się do któregokolwiek z nas. W każdym razie, pozostajemy w stałym kontakcie.
Skończył i ponownie spojrzał w kierunku Thescii i dał jej znak, by ruszyła swój turiański tyłek. A potem już tylko odpalił nagrywanie i udał się w kierunku pomieszczeń sanitarnych.
ObrazekObrazek
Longinus Varro

Avatar użytkownika
 
Posty: 38
Posty fabularne: 30
Dołączył(a): 20 wrz 2022, o 14:58
Miano: Longinus Varro
Wiek: 40
Klasa: Żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Łowca nagród, Zawadiaka
Lokalizacja: Illium
Kredyty: 2.450

Re: Innari

11 lis 2022, o 14:00

Pomimo wsparcia Luny, o które zresztą prosiła niemo, demokracja wygrała; widząc więc, że nawet i ona tutaj nie przegada nikogo, a i priorytety ich misji są pomieszane (wyraźnie było napisane w kontrakcie o informacjach o rodzinie quarianki), usadowiła się ponownie na swoim miejscu, pieczołowicie zakładając kolejne elementy pancerza na siebie; większość części była już zarysowana, pełna wgnieceń i blizn pozostałych po kilku walkach na bliską odległość. Rękawice jednak wyglądały funkiel nówka i to na nie Mila spoglądała i obchodziła się wyjątkowo czule. Hełmu jeszcze chwilę nie zakładała, natomiast gdy wszyscy gapili się przez okna w stronę Wędrownej Floty, ona sprawdzała stan smukłej, niezbyt pasującej do jej stylu strzelby. Przypinała generator tarcz, oceniała mody wgrane do omni-klucza. Dopiero na końcu, gdy ich statek dokował do śluzy, założyła na głowę hełm, sprawdzając stan systemów podtrzymywania życia i stając z bronią opuszczoną do dołu. Spięła się przy wyjściu, obserwując czujnie, czy statek nie odczepi się czasem i dopiero na pokładzie Innari pozwoliła sobie na wypuszczenie oddechu.

Pustki i cisza zaniepokoiły ją. Unosząc strzelbę do ramienia, rozejrzała się, ewidentnie niezadowolona z tego, że znaleźli się tutaj – i na dodatek, jak sądziła, nie wiedząc, co ich czeka za rogiem. Robiąc wejście smoka miałaby element zaskoczenia i kontrolę nad tym, co się wokół niej dzieje. W korytarzach nie za bardzo, szczególnie przy pustkach towarzyszących jej krokom. Skupiona na wywiadzie, usłyszała tylko głos Jennifer, który próbował powiedzieć im, co powinni zrobić, a zaraz po nim – Longinusa, również proponujący kolejne rozwiązanie. I żaden według Mili nie był mądry, a poza tym przy tym drugim osobniku zapaliła jej się lampka. Razem z turianką wyglądali, jakby się znali, a już na jednym duecie Chorwatka się przejechała, gdy tylko się rozdzielili. Drugiej takiej szansy nie weźmie.

Nie — powiedziała krótko, stając między pilotką, a najemnikiem i kładąc broń wzdłuż ramienia. Zerknęła na wyposażenie każdego z nich i westchnęła, zdając sobie sprawę, że razem z Varro i Mölander stanowili raczej najsilniejsze opinie, z czego raczej to Račan była w opozycji tutaj. Kurewsko się jej to nie podobało, a jeszcze mniej lubiła fakt, że oboje zaproponowali w jej głowie głupie pomysły, które trzeba było zmodyfikować. — Rozdzielanie się na trzy drużyny to samobójstwo, szczególnie, jeśli jeden zespół to po prostu solo strzelec wyborowy — wskazała na Żmiję, którą znała nazbyt dobrze. — Poza tym możecie uznać to za moją paranoję, ale jakoś nie ufam duetom na misjach, za dużo razy się na nich przejechałam — raz, na Mindoir, pomyślała, drugi raz – samej będąc takim duetem z Crassusem.

Westchnęła i stanęła obok przejścia do szpitala. — Jenny nie idzie sama i tu nawet nie chodzi mi o zaufanie, a o zwyczajną troskę o misję. Luna, Thescia – możecie pójść z nimi. Od biedy możesz się zabrać ze mną i Longiem – sorry, że tak mówię do ciebie, ale masz kurewsko długie imię – albo w drugą stronę, mi to lata. Ja idę do szpitala, będziemy na łączach, możemy się spotkać w tym miejscu po oszabrowaniu wszystkiego, żeby ruszyć do kwater mieszkalnych — czy właśnie powiedziała niemal to samo, co Varro, ale własnymi słowami i przyjmując to jako swój pomysł? Tak, zrobiła to, ale na dłuższą metę przecież nie miało znaczenia to, w jaki sposób ktoś to powiedział, jeżeli wszyscy się ze sobą zgadzają.
ObrazekObrazek
Mila Račan

Avatar użytkownika
Narrator
 
Posty: 212
Posty fabularne: 180
Dołączył(a): 1 cze 2021, o 10:48
Miano: Mila Račan
Wiek: 33
Klasa: Szturmowiec
Rasa: Człowiek
Zawód: Najemniczka
Lokalizacja: Nyx
Status: Cud że jeszcze żyje
Kredyty: 13.580
Medale: 5
Taktyk (1) Glitch (1) Fanatyk Miłości (1) Wojownik Areny (1) Upadek Mindoiru (1)

Re: Innari

11 lis 2022, o 18:02

Flota quariańska, widziana z tak bliskiej odległości, robiła niezaprzeczalne wrażenie. Thesię zamurowało i zamilkła na parę dłuższych chwil, do reszty zauroczona rojem statków, funkcjonujących jak jeden organizm. Zupełnie straciła zainteresowanie przepychankami dziejącymi się za jej plecami, skoro i tak wygrała opcja, na którą głosowała. Jak się okazało - opcja bardzo słuszna.

Ekwipunek miała już sprawdzony dwa razy. Pogodziła się już z tym, że jeżeli coś było nieszczelne, to trudno i czekało ją dekstro-przeziębienie, więc troska Longinusa była co najmniej nieoczekiwana.
- Szczelne, dzięki - zakomunikowała, kiedy pacnął ją kontrolnie po raz pierwszy.
- Sprawdzałam - dodała z naciskiem i wzrastającą irytacją, kiedy szarpnął ją za klapy. - Varro, kurwa!
Skoro słowa nie działały, postanowiła opędzać się od niego rękami. Za każde pacnięcie odpowiadała bliźniaczym, kierowanym w pancerz mężczyzny - z puknięciem w kask włącznie. Irytacja trzymała się jej jeszcze chwilę, kiedy marudziła pod nosem, lecz w chwili w której śluza się otworzyła, była już z powrotem skupiona na zadaniu.
Na pokład Innari zeszła z Katem w gotowości. Gdy okazało się, że nie znaleźli się momentalnie pod ostrzałem, schowała broń i uruchomiła sondę mapującą. Okazja by być na quariańskim statku nie zdarzała się codziennie i Thescia - w myślach Mili słusznie określona techno-freakiem - nie miała zamiaru jej marnować.
Nie zdjęła hełmu. Mimo potencjalnego braku bakcyli w powietrzu, wolała nie kusić głupio losu.

- Za dużo dowódców na metr kwadrat - mruknęła do stojącej obok Luny, gdy Jennifer, Mila i Longinus zaczęli kolejną dyskusję. Zza szybki kasku nie było tego widać, ale wywróciła oczami.
- Solidną paranoję - przytaknęła Mili, gdy ta już skończyła swój wywód. - Powtórzyłaś dokładnie to co mówił Long, ale tak, rozdzielenie się to dobry pomysł. W mniejszych grupach trudniej będzie nas zauważyć.
Zerknęła na rodzynka w drużynie. Też była za sprawdzeniem szpitala w pierwszej kolejności - w końcu ich głównym zadaniem było dowiedzenie się wszystkiego co możliwe o chorobie - ale wiedziała, że gdzie indziej może przydać się bardziej.
- Mogę pójść z Jen do centrum komunikacji i pomóc przywrócić łączność z Sheelą.
Bądź co bądź, Quarianka była ich oczami na zewnątrz.
- Będziemy na łączach.
ObrazekObrazek
Thescia Diro

Avatar użytkownika
 
Posty: 22
Posty fabularne: 14
Dołączył(a): 24 wrz 2022, o 11:46
Miano: Thescia Diro
Wiek: 35
Klasa: Inżynier
Rasa: Turianka
Zawód: Kartograf, przewodnik
Lokalizacja: Omega
Status: Poszukiwana przez SOC
Kredyty: 0.295

Re: Innari

11 lis 2022, o 18:47

To był chyba jeden z tych momentów, kiedy Luna nie była do końca szczęśliwa z powodu tego jak funkcjonuje demokracja. Skradanie się niczym mysz, uważanie na każdy krok, rozglądanie się by nikt nie zauważył, a w rezultacie oddanie kontroli nad sytuacją tym po drugiej stronie, to oni byli w gorszej sytuacji. Nic jednak nie można było poradzić, poza pokręceniem głową, bez rozwalania całej misji, a tego nie miała zamiaru robić.
Jej rozmyślania sprawiły, że wychodziła jako ostatnia. Znudzonym wzrokiem, kiedy oczekiwała na swoją kolej wodziła po oknach promu i temu co było za nimi. Po pewnej chwili ku jej zdziwieniu zobaczyła, że Innari wygląda jakby była przez kogoś remontowana, lub przynajmniej przeprowadzono na niej pewne niezbędne naprawy, nie wyglądała na totalnie porzuconą od dłuższego czasu. Właśnie to zamierzała zakomunikować reszcie swojej drużyny, bo nie wyglądało na to, że ktokolwiek inny zwrócił na to uwagę.
Nie wiem czy ktoś z was zauważył, ale Innari nie jest wcale taka opuszczona. Wygląda jakby była przynajmniej w podstawowym zakresie remontowana, widać na przykład nowe spawy. powiedziała. Problemy z łącznością nie były niczym dziwnym więc nie było sensu zwracać na to uwagi. Za to Luna, mimo wcześniejszym zapewnieniom co do bakterii czy też plagi, również wolała nie kusić losu, bo nikt nie wiedział jak to wszystko wygląda w praktyce. Nie podzielała też entuzjazmu co po niektórych w kwestii rozdzielenia się, a trzy grupy to już w ogóle była pura locura, na która nie miała zamiaru się godzić. Nawet przy dwóch grupach, szanse na ich wykrycie wzrastały, skoro mieli być w dwóch miejscach, a nie w jednym. Nie miała jednak zamiaru sie jakoś szczególnie spierać, bo trochę szkoda na to energii, szczególnie, że widziała już jakie jest zdanie większości. -Taak, każdy chce być pierdolonym szefem. rzuciła na uwagę Thescii śmiejąc się lekko.
-Rozdzielanie się na trzy grupki to totalne szaleństwo, nie dość, że będzie można nas wykryć w trzech miejscach to za bardzo osłabiamy swoją własną siłę ognia. Ja idę do szpitala. rzuciła tonem nie znoszącym sprzeciwu, szczególnie w kwestii tego gdzie idzie. Jej zdaniem były tam najciekawsze informacje, ale też im szybciej tam skończą tym lepiej, więc wszystkie ręce na pokład.
ObrazekObrazek
Luna Reyes

Avatar użytkownika
 
Posty: 104
Posty fabularne: 81
Dołączył(a): 16 gru 2021, o 11:01
Miano: Luna Reyes
Wiek: 27
Klasa: Strażnik
Rasa: Człowiek
Zawód: Najemnik, wolny strzelec
Lokalizacja: -
Kredyty: 17.680
Medale: 1
Wojownik Areny (1)

Re: Innari

12 lis 2022, o 17:19

Choć dostali się już na pokład statku i byli gotowi, by działać, zostali zatrzymani. Na ich drodze nie stanęli jednak jeszcze wrogowie, a potyczki słowne i próby przekonania się nawzajem, że nie, nie, musimy zrobić tak, jak ja chcę. Oczywiście rozumiała, że w drużynie bez ostrej hierarchii takie rzeczy się zdarzały - za pierwszym razem nawet uznała, że to zdrowe, bo pokazuje, że każdy jest w stanie myśleć. Teraz jednak ją to zirytowało. Nie na tyle, by być bardzo wrogim, ale na tyle, by musieć dać temu jakiś upust. Postanowiła przekierować go jednak w rozsądne planowanie i krytykę, a nie po prostu spinanie się.
- Mila ma rację - wydała z siebie ciche cmoknięcie, nie patrząc jednak na rozmówców, a wszędzie wokół, chcąc ustalić, czy aby na pewno nikt ich jeszcze nie spostrzegł, albo czy ktoś nie jest bliski do zrobienia tego. - Pod jednym względem. Rozdzielanie się jest głupie, nie mamy pojęcia o skali potencjalnych zagrożeń. Zresztą, tak jak Luna zauważyła, statek jest w pewnym remoncie. Chyba dzieje się tu coś więcej, niż po prostu kwarantanna. Proponuję więc nie popełniać błędów i trzymać się razem. - dodatkowo, przekonał ją nawet argument, by nie puszczać znającego się duetu samego. To zawsze było pewne ryzyko. Zresztą, sama też była tu impostorem, choć niekoniecznie miała po co ich zdradzić. - Nie rozdzielajmy się i chodźmy razem. Nie mamy na sobie presji czasu, możemy na spokojnie zająć się wszystkimi miejscami po kolei, jeśli będzie taka potrzeba. Priorytetem i tak jest kontakt z Sheelą. - dorzuciła jeszcze swoją serię argumentów, gotowa by iść do owego centrum niezależnie od tego, czy się jej posłuchają, czy nie. Wystarczyła jej chociaż jedna osoba towarzysząca, by zacząć podróż.

Na uwagę Thescii i Luny jedynie głośno odchrząknęła i przechyliła głowę w ich kierunku, skupiając jednak dość ostre spojrzenie przede wszystkim na Lunie. Thescia przynajmniej zadeklarowała się, że ruszy z nią, Luna za to otwarcie jej podpadła.
- Sarkazm.- znowu cmoknęła, komentując fakt jej śmiechu i ironii tak, jakby było w tym coś za co powinno jej być wstyd. - Niestety tak już jest w drużynach, które się nie znają, że każdy ma lepszy pomysł na wszystko. Niestety pasywność nie jest lepsza.
Pewnie i tak się podzielą, patrząc na usposobienie reszty. Wolałaby, by do tego nie doszło, ale dopóki będzie miała ze sobą chociaż część składu, to jakoś sobie z tym poradzi.
ObrazekObrazek
Emilia Östberg

Avatar użytkownika
 
Posty: 123
Posty fabularne: 116
Dołączył(a): 21 sty 2022, o 00:39
Miano: Emilia Östberg
Wiek: 31
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Widmo
Postać główna: Isha D'veve
Lokalizacja: -
Status: Status Widma w pełni przywrócony przez Radę
Kredyty: 28.950
Medale: 1
Fanatyk Miłości (1)

Re: Innari

15 lis 2022, o 18:02

spostrzegawczość
50%; Longinus, Mila, Luna
Mistrz Gry wylosował/a 3d100:
82, 33, 5


zakłócenia
A<33<B<66<C
Mistrz Gry wylosował/a 1d100:
57
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 10763
Posty fabularne: 1,254
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 21:04

Re: Innari

15 lis 2022, o 19:05


Longinus, Mila, Luna


Ukryta zawartość. Twoja grupa nie posiada wystarczających uprawnień.


Jenny from the block, Thescia


Ukryta zawartość. Twoja grupa nie posiada wystarczających uprawnień.


Wyświetl uwagę Mistrza Gry
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 10763
Posty fabularne: 1,254
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 21:04

Re: Innari

16 lis 2022, o 03:52

Ukryta zawartość. Twoja grupa nie posiada wystarczających uprawnień.
ObrazekObrazek
Emilia Östberg

Avatar użytkownika
 
Posty: 123
Posty fabularne: 116
Dołączył(a): 21 sty 2022, o 00:39
Miano: Emilia Östberg
Wiek: 31
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Widmo
Postać główna: Isha D'veve
Lokalizacja: -
Status: Status Widma w pełni przywrócony przez Radę
Kredyty: 28.950
Medale: 1
Fanatyk Miłości (1)

Re: Innari

17 lis 2022, o 04:22

Ukryta zawartość. Twoja grupa nie posiada wystarczających uprawnień.
ObrazekObrazek
Luna Reyes

Avatar użytkownika
 
Posty: 104
Posty fabularne: 81
Dołączył(a): 16 gru 2021, o 11:01
Miano: Luna Reyes
Wiek: 27
Klasa: Strażnik
Rasa: Człowiek
Zawód: Najemnik, wolny strzelec
Lokalizacja: -
Kredyty: 17.680
Medale: 1
Wojownik Areny (1)

Re: Innari

17 lis 2022, o 16:00

Ukryta zawartość. Twoja grupa nie posiada wystarczających uprawnień.
ObrazekObrazek
Longinus Varro

Avatar użytkownika
 
Posty: 38
Posty fabularne: 30
Dołączył(a): 20 wrz 2022, o 14:58
Miano: Longinus Varro
Wiek: 40
Klasa: Żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Łowca nagród, Zawadiaka
Lokalizacja: Illium
Kredyty: 2.450

Re: Innari

17 lis 2022, o 16:43

Ukryta zawartość. Twoja grupa nie posiada wystarczających uprawnień.


Sprawdzamy ślady strzelaniny... — i nie dokończyła, bo kontakt się urwał.
ObrazekObrazek
Mila Račan

Avatar użytkownika
Narrator
 
Posty: 212
Posty fabularne: 180
Dołączył(a): 1 cze 2021, o 10:48
Miano: Mila Račan
Wiek: 33
Klasa: Szturmowiec
Rasa: Człowiek
Zawód: Najemniczka
Lokalizacja: Nyx
Status: Cud że jeszcze żyje
Kredyty: 13.580
Medale: 5
Taktyk (1) Glitch (1) Fanatyk Miłości (1) Wojownik Areny (1) Upadek Mindoiru (1)

Re: Innari

17 lis 2022, o 18:22

Ukryta zawartość. Twoja grupa nie posiada wystarczających uprawnień.


W komunikatorach zatrzeszczało: - Uśpione mechy. Uważajcie.
ObrazekObrazek
Thescia Diro

Avatar użytkownika
 
Posty: 22
Posty fabularne: 14
Dołączył(a): 24 wrz 2022, o 11:46
Miano: Thescia Diro
Wiek: 35
Klasa: Inżynier
Rasa: Turianka
Zawód: Kartograf, przewodnik
Lokalizacja: Omega
Status: Poszukiwana przez SOC
Kredyty: 0.295

Re: Innari

17 lis 2022, o 21:25

Ukryta zawartość. Twoja grupa nie posiada wystarczających uprawnień.
ObrazekObrazek
Luna Reyes

Avatar użytkownika
 
Posty: 104
Posty fabularne: 81
Dołączył(a): 16 gru 2021, o 11:01
Miano: Luna Reyes
Wiek: 27
Klasa: Strażnik
Rasa: Człowiek
Zawód: Najemnik, wolny strzelec
Lokalizacja: -
Kredyty: 17.680
Medale: 1
Wojownik Areny (1)

Re: Innari

17 lis 2022, o 21:57

Ukryta zawartość. Twoja grupa nie posiada wystarczających uprawnień.
ObrazekObrazek
Emilia Östberg

Avatar użytkownika
 
Posty: 123
Posty fabularne: 116
Dołączył(a): 21 sty 2022, o 00:39
Miano: Emilia Östberg
Wiek: 31
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Widmo
Postać główna: Isha D'veve
Lokalizacja: -
Status: Status Widma w pełni przywrócony przez Radę
Kredyty: 28.950
Medale: 1
Fanatyk Miłości (1)

Re: Innari

17 lis 2022, o 22:40

RZUTY
Longinus, Mila, Luna
Ukryta zawartość. Twoja grupa nie posiada wystarczających uprawnień.


Jenny from the Block, Thescia from the Streets
Ukryta zawartość. Twoja grupa nie posiada wystarczających uprawnień.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 10763
Posty fabularne: 1,254
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 21:04

Re: Innari

18 lis 2022, o 00:12


Longinus, Mila, Luna


Ukryta zawartość. Twoja grupa nie posiada wystarczających uprawnień.


Jenny from the block, Thescia


Ukryta zawartość. Twoja grupa nie posiada wystarczających uprawnień.


Wyświetl uwagę Mistrza Gry
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 10763
Posty fabularne: 1,254
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 21:04

Re: Innari

20 lis 2022, o 12:02

Ukryta zawartość. Twoja grupa nie posiada wystarczających uprawnień.
Ostatnio edytowano 21 lis 2022, o 19:24 przez Thescia Diro, łącznie edytowano 1 raz
ObrazekObrazek
Thescia Diro

Avatar użytkownika
 
Posty: 22
Posty fabularne: 14
Dołączył(a): 24 wrz 2022, o 11:46
Miano: Thescia Diro
Wiek: 35
Klasa: Inżynier
Rasa: Turianka
Zawód: Kartograf, przewodnik
Lokalizacja: Omega
Status: Poszukiwana przez SOC
Kredyty: 0.295

Następna strona

Powrót do Wędrowna Flota

KTO JEST ONLINE?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość