Kolejny obszar graniczący z dzielnicą Gozu - przypomina go pod wieloma względami. Często nawiedzany jest przez najemników Błękitnych Słońc, Zaćmienia oraz Krwawej Hordy, którzy dbają o porządek na ulicach, o ile w przypadku Omegi można mówić w ogóle o jakimkolwiek porządku.

[SKLEP] Serce Kimy

15 maja 2021, o 13:27

Przechodząc pomiędzy stoiskami na targowisku Omegi ma się zazwyczaj wrażenie, że produkty wystawione na tutejszych terminalach raczej rzadziej niż częściej miały cokolwiek wspólnego z legalnym pozyskaniem ich. Niestety nie jest inaczej w przypadku "Serca Kimy", co jednak nie zmienia faktu, że sklep cieszy się dość dużą popularnością wśród klientów z powodu pierwszorzędnego towaru, a nieczęsto ma to tutaj miejsce. Co więcej, jak się okazuje, ryzyko wykrycia nielegalnego sprzętu przez organy prawa na terenie całej galaktyki jest równe niemal zeru, dzięki nowoczesnym, skomplikowanym systemom i procedurom "oczyszczania cargo" stosowanym przez sklep, które są jedną z największych jego tajemnic.
Podejrzanie wyglądająca, acz kontrastowo miła asari wita klientów z osobna, po czym wskazuje na niewielki terminal stojący na ladzie obok. Karabin szturmowy przewieszony przez plecy "ekspedientki" zniechęca do jakichkolwiek oszustw.



Akcesoria bojowe:
  • Pochłaniacze ciepła - cena za sztukę 45 kredytów
  • Medi-żel - cena za sztukę 70 kredytów
  • Omni-żel - cena za sztukę 90 kredytów
  • Plecak - cena za każdy poziom w górę 50.000 kredytów.
  • Halloweenowa Paczka - 0kr.
Ważne informacje:
  • Ceny wyposażenia przedstawione pod modellami
  • chip kolorystyczny do omni-klucza - 500 kredytów
  • stawka sprzedaży: 50% ceny kupna

ciężkie pistolety

sprawdź w extranecie

ObrazekObrazekObrazek


pistolety maszynowe

sprawdź w extranecie

ObrazekObrazekObrazek


karabiny szturmowe

sprawdź w extranecie

ObrazekObrazekObrazek


strzelby

sprawdź w extranecie

ObrazekObrazek



MODY DO BRONI




Paralizator
Działanie:Pozwala ogłuszyć wroga gdy ten znajduje się na niewielkim dystansie i nie posiada tarcz. Koszt: 0 PA (1 akcja) Szansa na ogłuszenie na 1 turę: 50%
Dostępny dla: Wszystkie bronie
Cena: 25.000
⇌ sprawdź w extranecie
System urazów czaszki
Działanie: Zwiększa obrażenia od strzałów krytycznych o 10%.
Dostępny dla: Pistolety ciężkie
Cena: 25.000
⇌ sprawdź w extranecie
Wzmacniacz mocy
Działanie: Zwiększa obrażenia od mocy biotycznych i technologicznych o 5%. Nie można stosować z innymi celownikami.
Dostępny dla: Pistolety ciężkie, Pistolety maszynowe
Cena: 35.000
⇌ sprawdź w extranecie
Ciężka lufa
Działanie: Zwiększa obrażenia zadawane przez pistolet o 10%. Zwiększa koszt strzału z pistoletu o 1 PA. Nie można korzystać z innymi modyfikacjami lufy.
Dostępny dla: Pistolety ciężkie
Cena: 30.000
⇌ sprawdź w extranecie
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 10612
Posty fabularne: 1,105
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 21:04

Re: [SKLEP] Serce Kimy

28 kwi 2022, o 18:06

W końcu, nareszcie — bełkotał pod nosem, wkraczając do dystryktu Kima. Ostatnie dni nie były dla niego łaskawe. Najpierw przegrał znaczną sumkę w kasynie; jego podejrzenia o byciu zrobionym w chuja spełzły na niczym, a potem, o zgrozo, stracił broń. M-3 Predator, może i nic specjalnego, ale dzierżył go sumiennie odkąd jego kulawa noga wstąpiła na Omegę. Pordzewiały kawał żelastwa służył mu dzielnie przy kilku robótkach, głównie jako straszak, choć, po prawdzie, zdołał nakarmić starocie kilkoma pochłaniaczami. Pewnego feralnego dnia zaś, całkiem zresztą niedawno, Predator wyzionął ducha. Nieoczekiwanie i wcale niespektakularnie podczas gdy Inferno jego kolbą prostował wgniecenie w nagolenniku. Rozjebał się na kilka mniejszych elementów, eksplodując przy nastym uderzeniu jak miniaturowa, oranżowa super nova.
I tak o to, przyszło się mu zmierzyć z nową rzeczywistością: byciu narażonym jak małe dziecko. Nie potrafił sobie nawet przypomnieć kiedy ostatnio był kompletnie nieuzbrojony. Na Camali, gdzie półprzytomny robił w pancerz, trzymał zawsze rękę na spuście, na Aratoht w ogóle się z nią nie rozstawał, a na Khar'shan... Tam z niej zabijał zanim zdążył nauczyć się tabliczki mnożenia.
Ucząc się na własnych błędach, natychmiast zamówił nowy pistolet, na który czekać przyszło mu kilka dni. To była inwestycja; zlecił rezerwację M-6 Kata. Cacko z półki wyżej, dla wytrawnego strzelca, którym się mniemał. Zabawka wymagająca zimnej krwi, oszczędnej dystrybucji pocisków. Niewskazana dla małych, roztrzęsionych kurewek, które czasem widywał w Błękitnych Słońcach. Zatem prawie szyta na miarę. Prawie, bo Galath zdążył już zwietrzyć coś lepszego, jak ludzki M-11 Tłumiciel. Tymczasowo poza jego zasięgiem, acz już uwzględniony w planach jako oficjalne przetarcie przed arcydziełem, na które od jakiegoś czasu ostrzył zęby - pierdolonym Patroszycielem. Ciężka strzelba, z niewielką liczbą amunicji, acz niewątpliwie śmiertelna i bezkompromisowa. W Sercu Kimy mieli kilka egzemplarzy, ale cena pukawki nie szła w parze z jego oszczędnościami.
Kat musi na razie wystarczyć, uznał, wkraczając do sklepu. Posłusznie zidentyfikował się stojącej za kontuarem Asari, zgłaszając po odbiór pistoletu, taksując niewybrednie przewieszony przez jej plecy karabin. Niczego sobie gówno, ocenił.
Chwila, moment — sapnął, gdy Kat, zapakowany w mały futerał wraz z zestawem pochłaniaczy, został podsunięty mu pod nos, a sprzedawczyni przywoływała już następnego klienta. — Będzie jeszcze omni i medi-żel. No.
Spłukał się, do cna. Ale spokojnie, odrobi. Wkrótce.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Wyświetl uwagę administratora
Ostatnio edytowano 4 maja 2022, o 01:35 przez Inferno, łącznie edytowano 2 razy
ObrazekObrazek
Inferno

Avatar użytkownika
 
Posty: 36
Posty fabularne: 26
Dołączył(a): 6 kwi 2022, o 23:39
Miano: Galath Inferno
Wiek: 34
Klasa: Żołnierz
Rasa: Batarianin
Zawód: Najemnik
Lokalizacja: Omega
Kredyty: 25.295

Re: [SKLEP] Serce Kimy

29 kwi 2022, o 11:36

Pomiędzy kontraktami była właściwie zwykłym cywilem, ale Umberto nie nalegała na zdanie firmowego sprzętu. To Doveyko, ten biurokratyczny, nawiedzony kutas, który minął się z powołaniem i zamiast robić za szpicla w terenie, robił problemy w strefie celnej, nie chciał jej klepnąć przepustki na opuszczenie Zoryi póki nie odda spluwy. Umberto załatwiła jej miejsce na „Grubej Bercie”, ale że było to miejsce bardziej z rodzaju „na krzywy ryj” niż vip, to nikt nie zamierzał tam na nią czekać. Pożegnała się więc z wysłużonym Windykatorem, który dorobił się personalizacji w postaci holowlepki z Blasto oraz różowego spustu i weszła na pokład frachtowca. Ostatecznie wolała lecieć bez broni niż na własny koszt.

Podróż zapowiadała się na długą i nudną i taka też była, bo „Gruba” robiła oblot przez pół galaktyki, dokując w każdym większym ośrodku handlowym i punkcie przeładunkowym. Już na Illium Sinhe zaczęła żałować. Że na wakacyjną destynację wybrała Horyzont. Że poskąpiła garści kredytów na normalny rejs. Żałowała tego na zmianę, siedząc w kabinie wielkości kibla i po raz setny oglądając „Blasto: the Jellyfish Stings” ze szlugiem w kąciku ust. Reset bujał się na nieużywanych aktualnie taśmach mocujących zwisających z sufitu, a ona próbowała nie myśleć zbyt wiele.

Kiedy jednak dotarli na Omegę, okazało się, że mają awarię i postój potrwa (jeszcze) dłużej. Naprawa usterki nie wyglądała na skomplikowaną, ale wymagała komponentów, których nie mieli na stanie. Z braku laku zgłosiła się na ochotnika i z listą wklepaną w omni-klucz, zagłębiła się w labirynt targowych uliczek i zakamarków Omegi. Chwilę kluczyła, ale poszło jej stosunkowo sprawnie, nie była tu pierwszy raz. Kiedy wracała, dostała powiadomienie o przelewie za ostatnią robotę. Akurat przechodziła obok „Serca Kimy”, gdy jej własne zabiło na widok Windykatora, mrygającego hologramem tuż obok głowy sympatycznie wyglądającej asari. Uznając podobny splot okoliczności za znak, weszła do sklepu i stanęła w kolejce.

Dzień... — zaczęła, przywołana gestem przez ekspedientkę, ale poprzedni klient najwyraźniej jeszcze nie skończył. Cofnęła się, by mógł sfinalizować transakcję. Przyglądała mu się chwilę, bo batarianie od czasu pamiętnego wybryku na Naukratis wzbudzali jej ciekawość. Właściwie odkąd pamiętała, byli po drugiej stronie barykady, a mimo to nie czuła do nich nienawiści jak niektórzy. Zwłaszcza ludzie. Yorick aż się trząsł, kiedy widział jednego z czterookich. Szczęściem dla niego, zaś dla batarian mniej, zwykle miał wówczas rozkaz strzelać. Sinhe nie podzielała jego zapalczywości. Nie można było postrzegać jednostek przez pryzmat dokonań rasy. To było nie w porządku.

Dzień dobry — podjęła, uśmiechając się do sprzedawczyni, gdy batarianin odszedł. Obejrzała się za nim jeszcze kątem oka. Kulał. — Poproszę M-15tkę z kompletem pochłaniaczy. — Kiedy ekspedientka przeszła do szykowania jej zamówienia, ona wklepała odpowiednią kwotę na omni-kluczu. Po chwili jednak zawahała się, jakby coś sobie przypomniała, uśmiechnęła się pod nosem i zmieniła ilość kredytów. — I jeszcze żele. Tak, po trzy. Dziękuję bardzo. To będzie wszystko.

Czasem warto było podsłuchiwać. Gdyby nie to, poleciałaby na Horyzont bez podstawowych zestawów naprawczych ciała i materii. Dla ducha zaś miała coś w bagażach. Już nie mogła się doczekać wieczornej Armali. Reset, jakby na potwierdzenie jej myśli i zamiarów, zawiercił się na jej ramieniu i kwiknął ponaglająco.

Wyświetl wiadomość pozafabularną

Wyświetl uwagę administratora
ObrazekObrazek
Sinhe Kalos

Avatar użytkownika
 
Posty: 14
Posty fabularne: 8
Dołączył(a): 16 kwi 2022, o 22:01
Miano: Sinhe Kalos
Wiek: 33
Klasa: Strażnik
Rasa: Drell
Zawód: Medyk bojowy
Lokalizacja: Przestrzeń kosmiczna
Kredyty: 14.250

Re: [SKLEP] Serce Kimy

4 maja 2022, o 01:06

Po zrealizowaniu zamówienia, natychmiast usunął się z kolejki. Nie lubił takich miejsc. Hałas, bezlitośnie napierająca klientela, nieustanne, do urzygu powtarzające się syntetyczne komunikaty o okazjach, których przegapienie równa się z byciem ostatnim frajerem. Nie zamierzał też jednak wracać od razu do bazy, aby dopiero tam rozpakować Kata i go przytroczyć. Przelotny pobyt na Omedze zdążył wbić mu do głowy prostą zasadę: bądź zawsze uzbrojony i gotowy na wszystko. Skierował się zatem w stronę ściany korytarza z myślą o jak najszybszym wyjęciu i załadowaniu gnata.
Gdy tylko postawił pierwsze kroki, Inferno poczuł gwałtowny ból, który z prędkością światła rozlał się od kolana i powędrował ku miednicy. Na ułamek sekundy zastygł w miejscu, a jego twarz przeszył spazm bólu. Nic, co do tej pory niemiałoby wcześniej miejsca. Odruchowo sięgnął do kieszeni, gdzie zawsze trzymał małą tubkę z pastylkami. Starannie wysypał jedną na otwartą dłoń i szybkim ruchem wrzucił między zęby. Nie zwlekając, zagryzł ją, uwalniając intensywny, goryczkowy posmak. Nieprzyjemny i trudny do zneutralizowania, znajomy dla każdego, kto kiedykolwiek podjął pochopną decyzję o skosztowaniu lekarstwa przed połknięciem. Galath wszak robił to świadomie, wiedziony doświadczeniem i świadomością, że w ten sposób panaceum zadziała szybciej. Od amatora różnił go jeszcze jeden detal — nie popijał. Miast tego sięgnął do drugiej kieszeni, z której wyjął paczkę papierosów.
Nieśpiesznie podszedł do ściany, tuż obok terminala, przy którym właśnie stała drellka. Oparłszy się nonszalancko, sięgnął po jeszcze jeden gadżet, małą, laserową zapalniczkę. Toksyczny dym w lot zmył gorycz kapsułki i zastąpił swoją własną, odrobinę bardziej złożoną. Zaraz po pierwszym zaciągnięciu, batarianin zadarł głowę i zamknął oczy. W tej samej chwili rysy jego twarzy złagodniały, najwyraźniej oba remedia zaczęły proces kuracji. Potem zaś zaczął taksować otoczenie, już dużo łaskawiej niż jeszcze chwilę temu. Omega. Ogromna stacja o ciasnych, klaustrofobicznych arteriach, którymi poruszały się miliony w słabym, pożółkłym świetle. Wydawałoby się, że miała wszystko, czego nie lubił, acz, paradoksalnie, szybko się tu zadomowił. Jak każda, jemu podobna, przybłęda.
Ponownie spojrzał na drellkę, skrywając własną twarz za kłębem, powoli wypuszczanego, dymu. Małpo-podobne stworzenie na jej ramieniu podskakiwało z podekscytowaniem gdy dokonywała transakcji. Na cholerę komu takie dziwactwo? Futerał z katem zachwiał się lekko, kiedy go trącił przestępując z nogi na nogę.
Omni-klucz piknął cicho, zwiastując nową wiadomość. Gdy Inferno na nią spojrzał, na jego usta wypełzł paskudny uśmiech. Nareszcie, pomyślał.
ObrazekObrazek
Inferno

Avatar użytkownika
 
Posty: 36
Posty fabularne: 26
Dołączył(a): 6 kwi 2022, o 23:39
Miano: Galath Inferno
Wiek: 34
Klasa: Żołnierz
Rasa: Batarianin
Zawód: Najemnik
Lokalizacja: Omega
Kredyty: 25.295

Re: [SKLEP] Serce Kimy

20 wrz 2022, o 20:15

Problem ze standardowym wyposażeniem Przymierza była jego nijakość. Nie był ani dobry, ani zły. Wang jednak zdążył pojąć wartość odpowiedniego sprzętu, szczególnie w obliczu całej galaktyki. Salarianin może i padłby od serii z Predatora ale taki kroganin? Na szczęścia Droga Mleczna uzbrojeniem płynęła i nie trudno było znaleźć sklep z odpowiednim zaopatrzeniem. Co innego z odpowiednim sprzętem za odpowiednią cenę, w linii E nie płacili aż tak dobrze. Po kilku godzinach na Extranecie w towarzystie papierosów i chipsów znalazł to co potrzeba i to tam gdzie się najmniej spodziewał - Omega. Serce Kimy miało odpowiednią ofertę i mógł złożyć zamówienie zdalnie.
Z oferowanej listy bez chwili namysłu wybrał M-6 Kata. Poręczny, bo pistolet, a mający w sobie całkiem niezłego kopa. Mocno kopał też po portfelu, bowiem poszły na niego niemalże wszystkie oszczędności. Kilka ostatnich kredytów przeznaczył na dodatkowe pochłaniacze, medi-żel i omni-żel. Może nie będzie miał na żarcie ale zawsze pozostaje stołówka Przymierza.

Wyświetl wiadomość pozafabularną

Wyświetl uwagę administratora
ObrazekObrazek
Wang Baozhen

Avatar użytkownika
 
Posty: 28
Posty fabularne: 24
Dołączył(a): 24 sie 2022, o 18:16
Miano: Wang Baozhen (王葆桢)
Wiek: 35
Klasa: Szturmowiec
Rasa: Człowiek
Zawód: Operator E-2
Postać główna: Crassus Curio
Lokalizacja: Szanghaj
Kredyty: 295

Re: [SKLEP] Serce Kimy

23 paź 2022, o 12:25

Na Omedze nie można było kręcić się bez broni. Nawet siedzenie we własnym mieszkaniu nie było do końca bezpieczne, nie wspominając już o braniu jakichkolwiek zleceń, a jej właśnie szykowało się jedno dość spore. "Serce Kimy" było tym razem pierwszym wyborem - Thescia miała już nauczkę, że na tej stacji "tanie" i "do dupy" były synonimami, a "okazja" była tylko innym sposobem na powiedzenie, że coś było wadliwe i wciskane naiwniakom.

Zawahała się tylko przez chwilę, gdy przed finalizacją transakcji spojrzała na stan konta. W końcu jednak, z przekleństwem w ustach, zamówiła niezawodną Szarańczę, z kompletem pochłaniaczy ciepła. Do tego dokupiła komplet medi i omni-żelów, niemalże zerując zasób kredytów.

Choć zakup i sprzęt były dobre (o czym upewniła się, zanim odeszła od stoiska), to Turianka nie wyglądała na zadowoloną. Nikła resztka pieniędzy musiała starczyć na fajki i karmę dla Kiki. Może jej trochę podbierze, to zaoszczędzi na swoim żarciu...

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Wyświetl uwagę administratora
ObrazekObrazek
Thescia Diro

Avatar użytkownika
 
Posty: 13
Posty fabularne: 7
Dołączył(a): 24 wrz 2022, o 11:46
Miano: Thescia Diro
Wiek: 35
Klasa: Inżynier
Rasa: Turianka
Zawód: Kartograf, przewodnik
Lokalizacja: Omega
Status: Poszukiwana przez SOC
Kredyty: 0.295

Re: [SKLEP] Serce Kimy

23 paź 2022, o 17:41

Longinus potrzebował nowego sprzętu. Niedługo miał ruszyć tyłek z Omegi, by rzucić się w niewielki wir zleceń, jakimi się zainteresował. Dlatego właśnie potrzebował broni, w przeciwnym razie kiepski byłby z niego najemnik, a jego podróże po kosmosie skończyłyby się raczej szybciej niż później. Poza tym, już samo przebywanie na Omedze wymagało od niego posiadania przynajmniej sprawnej broni, jeżeli chciał być czymś więcej niż popychadłem.
Serce Kimy było oczywistym wyborem. Longinus nie miał czasu ani chęci na dodatkowe pierdzielenie się z czyszczeniem rejestrów czy innym gównem, aby nie musieć obawiać się faktu, że w którymś momencie pojawi się ktoś, kto zacznie kwestionować legalność posiadanej przez niego broni.
A skoro już o broni mowa, to przeglądając terminal sklepu, najemnik co jakiś czas cmokał i mruczał coś niezrozumiałego pod nosem, przewijając palcem kolejne propozycje, zagryzając przy tym czekoladowego batona. Zatrzymał się na dłużej dopiero przy Windykatorze i zastanowił się. To mógłby być całkiem niegłupi wybór dla niego, biorąc pod uwagę cenę za karabin. Obecnie nie grzeszył ilością kredytów, więc musiał nieco kombinować.
Hm? — mruknął z lekkim zaciekawieniem, spoglądając na jedną z ofert w sklepie. — A co tu za bajer?
Owym bajerem okazał się chip koloryzujący omni-klucz. Longinus lubił takie rzeczy, przede wszystkim ze względu na to, że przeważnie dążył do tego, aby jednak się wyróżniać, niż wtapiać w tłum.
Prócz tego będzie potrzebował paru(nastu) pochłaniaczy ciepła, omni-żelu i oczywiście także medi-żelu, bez którego nie chciał się nigdzie ruszyć.
Podliczając wszystko wyszło mu nieco więcej niż planował, ale przecież nie mógł zrezygnować z tego chipa. W końcu mógł wymachiwać czarnym ostrzem. A to już było coś, prawda?

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Wyświetl uwagę administratora
ObrazekObrazek
Longinus Varro

Avatar użytkownika
 
Posty: 24
Posty fabularne: 18
Dołączył(a): 20 wrz 2022, o 14:58
Miano: Longinus Varro
Wiek: 40
Klasa: Żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Łowca nagród, Zawadiaka
Lokalizacja: Illium
Kredyty: 2.450

Re: [SKLEP] Serce Kimy

26 paź 2022, o 23:25

Kolejny dzień, kolejna robota. Wchodząc do sklepu Kiru jedynie zdawkowo obrzuciła wzrokiem wystawioną broń i omni klucze, dziś jej wizyta miała inny cel. Zresztą miała już nowy karabin, który jak na razie się sprawdzał, więc nie miała powodu by kupować kolejną broń.
Misja, a raczej fiasko, na Ikarosie wyczerpało doszczętnie jej zapasy żeli i pochłaniaczy ciepła, a skoro niebawem miała rozpocząć kolejne zlecenie musiała w trybie pilnym uzupełnić zapasy. Po podejściu do lady od razu zamówiła odpowiednie produkty, pozwalając następnie sprzedawcy obciążyć swoje konto.

Wyświetl wiadomość pozafabularną

Wyświetl uwagę administratora
ObrazekObrazek


Wyświetl wiadomość pozafabularną
Kiru Heidr Varah

Avatar użytkownika
 
Posty: 590
Posty fabularne: 66
Dołączył(a): 3 cze 2013, o 22:04
Miano: Kiru Heidr Varah
Wiek: 100
Klasa: Szpieg
Rasa: Yahg
Zawód: Przemytnik
Lokalizacja: Cytadela
Status: ex-Krwawa Horda, jako Urdnot Kubera poszukiwana przez organizacje zwalczające przemyt
Kredyty: 30.388
Medale: 3
Medal za długą służbę (1) Glitch (1) Upadek Mindoiru (1)

Re: [SKLEP] Serce Kimy

2 lis 2022, o 00:19

Osobniki hermafrodytyczne. Do zapłodnienia potrzebują jednak innego przedstawiciela gatunku. Okres godowy zwykle pokrywa się z najbardziej wilgotnymi porami. Dzieje się tak dlatego, że mogą się lepiej poruszać, gdy wokół nich jest duża ilość wody. Dzięki temu są w stanie odprawić swój rytuał zalotów bez obawy o wyschnięcie. Mordin zjechał na niższe piętro stacji wchodząc na targowisko. Energicznym, pewnym siebie krokiem, przeszedł obok skrajnych stoisk oraz sklepów. Kierował się do konkretnego, upatrzonego i wybranego. Nie bez powodu. Tylko tam mógł dostać to chciał. Tylko ona mogła mu to sprowadzić.
Zaloty zwykle nie są wylewne, ale mają swoje osobliwości. Po pierwsze, oba organizmy zaczynają się pielęgnować, pocierając się o siebie głowami i trzonami, aby zachęcić do kopulacji. W momencie, gdy osiągają punkt kulminacyjny, oboje uruchamiają rodzaj wapiennej strzałki, która ma funkcję stymulacji ich męskiego narządu rodnego. Stając naprzeciwko ekspedientki uśmiechnął się przyjaźnie. Nie zraziła go jej aparycja, nie odepchnęła niechęć zamaskowana firmowym uśmiechem. Łączyły ich interesy. Nie od wczoraj. Ufał jej a w zamian dobrze płacił. Transakcja wiązana. Równa wymiana. Lubił synergię.
- Miło Cię widzieć. Ponownie. Trzeci raz w ciągu ostatniego tygodnia. Potrzebuję precyzyjnego modyfikatora do ciężkiego pistoletu. Kompatybilnego z salariańską produkcją. Zwiększającego obrażenia od strzału krytycznego o całe dziewięć przeciwnej dziewięćdziesiąt osiem procenta. W zaokrągleniu dziesięć. To nie problem, prawda? Dla Ciebie nigdy nie był - wyrzucił z siebie na jednym tchu. Zamrugał, widząc, jak Asari przetwarza jego słowa. Spojrzenie Mordina mimochodem prześlizgnęło się po innych produktach wystawionych na sprzedaż. - Wezmę też dziesięć pochłaniaczy ciepła. I tę halloweenową paczkę cukierków. Są bez orzechów, prawda? Orzechy są wysokim alergenem. Grozi to wstrząsem anafilaktycznym, w konsekwencji zatrzymaniem krążenia i uduszeniem się. Lubię swoje życie.
Zbieracz Cukierków

Avatar użytkownika
 
Posty: 10
Posty fabularne: 10
Dołączył(a): 20 paź 2022, o 20:36
Kredyty: 20.000

Re: [SKLEP] Serce Kimy

2 lis 2022, o 00:22

Ostry zapach perfum wdarł się do środka sklepu wraz z dusznym powietrzem Omegi i gwarem ożywionego targowiska. Wielobarwne, różnie akcentowane tony głosów mieszały się ze sobą w akompaniamencie kłótni i wyzwisk oraz przede wszystkim targowania się. Głosy te cichły falowo wraz z drogą, jaką przebywała powoli i majestatycznie sylwetka znana na całej stacji. Gdy tylko postać przechodziła, mieszkańcy wracali do swych zajęć, z jeszcze większą swarliwością zbijając ceny z karabinów. Gdzieś słychać było strzał, gdzieś krzyk.
Aura osoby nieznoszącej sprzeciwu wtargnęła wraz jej właścicielką, która odziana w ciasne, skórzane spodnie, body ujawniające jej kształtne boki i nie tylko zresztą boki oraz w krótką charakterystyczną kurteczkę podeszła do terminalu, kołysząc biodrami na boki. Asari stojąca za ladą, z początku naturalnie przybierając pozę zjeżonej sprzedawczyni natychmiast zreflektowała się, gdy królowa piratów odwiedziła ją osobiście – kuląc ramiona, skinęła głową i stanęła z tyłu, łypiąc tylko niespokojnie na dwóch krogan towarzyszących Arii.
- Daj mi halloweenową paczkę... proszę - powiedziała, uprzejmie, ale z nutą groźby w głosie. Sprzedawczyni wiedziała dzięki temu, że nawet jeśli paczka nie byłaby za darmo, to Aria T'loak wzięłaby ją sobie za ten brak ceny. Podając zaś zawiniątko przywódczyni, asari zwinęła się na tyły, zaś Aria z lekkim, wyniosłym uśmiechem zawróciła, podając pakunek ochroniarzowi i wychodząc na przód, wyszła na zewnątrz, gdzie ponownie tłumy usuwały się jej sprzed nóg.
Chwilę później asari w sklepie usłyszała strzał, gdy ktoś, kto najwyraźniej nie znał hierarchii na Omedze, stwierdził, że doskonałym pomysłem będzie wpakowanie się prosto pod nogi królowej.
Zbieracz Cukierków

Avatar użytkownika
 
Posty: 10
Posty fabularne: 10
Dołączył(a): 20 paź 2022, o 20:36
Kredyty: 20.000

Re: [SKLEP] Serce Kimy

11 lis 2022, o 22:19

Broń służbowa - jak wiadomo - ma jedną, podstawową, ale za to ogromną wadę: jest służbowa. Oznacza to, że nie jest własnością funkcjonariusza i nie można przy niej zbyt mocno grzebać czy jej modyfikować, no i trzeba korzystać akurat z tego modelu który jest “standardem” w jednostkach określonego typu. Co zazwyczaj oznacza, że udostępniana przez SOC broń jest popularnym, nudnym modelem nie cechującym się jakimiś wyszukanymi parametrami - ot, był przetarg, wyłoniono dostawcę i modele uzbrojenia - i niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nie pomyślał od razu o wyborze najtańszego typu spełniającego wymagania... Słowem: “cieszcie się, że w ogóle strzela”. Po prostu szał, prawda? No właśnie. Dlatego istniało niepisane zezwolenie i pozwolenie na zakup własnej broni czy elementów pancerza, jeżeli były oficjalnie certyfikowane. To znaczy tajemnicą poliszynela było, że kwatermistrz za flaszkę dobrej whisky wpisze do bazy także broń z czarnego rynku - o ile nie będzie zarejestrowana jako narzędzie zbrodni - ale zawsze pozostawało ryzyko, że smutni panowie z Wewnętrznego się prędzej czy później przyczepią o to i zostanie smród w papierach. Niektórzy takie ryzyko byli też w stanie podjąć, naturalnie wszystko musiało być zarejestrowane i opisane w bazach i kartotekach by łatwo można było namierzyć właściciela, co pozwalało na delikatne “nagięcie” oficjalnych zasad, z czego wielu funkcjonariuszy skwapliwie korzystało.

Nie to, żeby Katia nie chciała korzystać ze sprzętu czarnorynkowego. Z jednej strony chciała uniknąć ryzyka, trochę to kolidowało także z własną wizją policji czy SOC - stróże prawa i taka broń? To nie szło w parze. Chociaż, gdyby znalazła coś odpowiedniego... Wciąż była idealistką i wierzyła w “system” mimo, że z ust starszych kolegów czasem słyszała, że kto nie bierze w łapę ten dupa i się nie dorobi a SOC schodzi na psy. Może kiedyś sama będzie taką zgorzkniałą “bagietą” jak oni, na razie podobała jej się ta praca i nic nie wskazywało na to, żeby zmiana w jej poglądach miała nadejść w bliższej czy dalszej przyszłości. Okej, nie była święta. Ale bez przesady...

Z okazji urodzin postanowiła jednak zainwestować w zabawkę, która będzie “jej” i nie będzie to służbowy Predator. Spędziła trochę czasu poszukując pistoletu, który by jej odpowiadał - spora siła ognia, dobra celność i - naturalnie - atrakcyjny wygląd. Przez jakiś czas wzdychała do zdjęć Falangi, ale uznała, że poza wyglądem niewiele ma ona do zaoferowania - by sobie samej udowodnić, że to nie jest jednak najlepszy wybór, sprawdziła nawet ten model na strzelnicy swojej jednostki, co utwierdziło ją w przekonaniu, że potrzebuje czegoś z większym “kopem”. Przypadkowo tego samego dnia i na tej samej strzelnicy spotkała jednego z oficerów, który zasugerował jej i pozwolił przetestować swojego Kata - i ten dość ciężkawy pistolet o dziwo okazał się prawdziwym “strzałem w dziesiątkę”, dlatego po powrocie do domu sprawdziła jego dostępność u bliższych i dalszych dostawców, po czym zamówiła go prosto z Serca Kimy na Omedze. Wraz z pakietem pochłaniaczy ciepła, omni- i medi-żeli. To nic, że jej konto zostało wyczyszczone niemal do zera, w końcu raz się żyje, prawda?

Wyświetl wiadomość pozafabularną

Wyświetl uwagę administratora
ObrazekObrazek
Ekaterina Morozova

Avatar użytkownika
 
Posty: 8
Posty fabularne: 4
Dołączył(a): 6 lis 2022, o 18:15
Miano: Ekaterina Morozova
Wiek: 28
Klasa: Żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Młodszy Aspirant SOC
Postać główna: Tori Te'eria
Lokalizacja: Cytadela
Kredyty: 295

Re: [SKLEP] Serce Kimy

27 lis 2022, o 20:43

Anthony wszedł na extranetową stronę Serca Kimy z dwóch powodów. Pierwszym był kierownik laboratorium, którego zaczęło już niepokoić to, ile czasu Whittaker spędza nad mikroskopem i poprosił, żeby zrobił sobie przerwę. Jeśli nawet twój szef narzeka, że pracujesz za dużo, coś jest nie tak. A Anthony, gdy coś było nie tak, strzelał. Dla odwrócenia uwagi od problemu. Drugim powodem było to, że zdał sobie sprawę, że w istocie - dawno na strzelnicy nie był i zatęsknił za przyjemnie ciepłym powietrzem nagrzanym od zużytych pochłaniaczy. Poza tym potrzebował Medi-żelu do apteczki i Omni-żelu. Na wszelki wypadek.
Zastanawiał się dobrą chwilę co zamierza kupić. Wahał się między Windykatorem, Predatorem albo ewentualnie jakąś snajperką, którą zamówiłby gdzieś indziej. W każdej z tych broni ukochał sobie coś innego. W Predatorze widział jakąś taką... Klasykę, której z jakiegoś powodu nie dostrzegał tak bardzo w "Mścicielu" jak większość ludzi na strzelnicy. Oczyma wyobraźni widział sceny, w których ktoś wyciąga broń, kiedy inni spodziewają się tego najmniej i zaczyna strzelać trzymając pistolet w jednej ręce. Nie żeby miał zamiar faktycznie do kogoś strzelać (choć może znalazłaby się jedna taka osoba), ale sama ta wizja była bardzo energetyzująca. Za snajperkami, a konkretnie za Żmiją tęsknił z innego powodu. Anthony kochał moment wystrzału karabinu wyborowego. Chwila, w której zastyga w bezruchu, opróżnia płuca i naciska spust w trakcie trwania tego ułamku sekundy między dwoma uderzeniami serca by drżenie ciała jak najmniej wpłynęło na lot pocisku. I ta satysfakcja, gdy pocisk trafił. Ta satysfakcja refleksu, wciśnięcia się pracą palca między pracę serca. A w Windykatorze najzwyczajniej cenił sobie celność mimo szybkostrzelności. W przypadku tego karabinu nie odczuwał żadnego patosu. To po prostu był całkiem dobry karabin. No i w miarę ładny, to też trzeba przyznać.
W końcu podjął decyzję. Wprowadził do formularza 4 pozycje, M-15 Windykatora, siedem pochłaniaczy i po trzy sztuki omni-żelu i medi-żelu. Dokonał płatności i na tym skończyła się jego przerwa, wrócił do pracy. Cieszył się w duchu, że nie musi rozmawiać z nikim twarzą w twarz. Ostatnim razem gdy kupował medi-żel na Cytadeli czuł się jakoś niezręcznie, a po powrocie do domu zdał sobie sprawę, że nawet nie powiedział do widzenia.


Wyświetl wiadomość pozafabularną

Wyświetl uwagę administratora
ObrazekObrazek
Anthony Whittaker

Avatar użytkownika
 
Posty: 6
Posty fabularne: 1
Dołączył(a): 23 lis 2019, o 21:18
Miano: Dr Anthony Whittaker
Wiek: 47
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Biotechnolog w ExoGeni
Lokalizacja: Cytadela
Kredyty: 4.205


Powrót do Dystrykt Kima

KTO JEST ONLINE?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron