Re: SSV Norad

2 cze 2014, o 19:09

Zarówno Borys, jak i Rebecca zjawili się prawie w tym samym czasie, co dobrze się składało. Dzięki temu nie musiał powtarzać dwa razy tego, co miał do powiedzenia.
- O, poznajcie się. Sierżant Dagan, to jest pan Tokarow. Panie Tokarow, to jest sierżant Dagan. - wskazał z jednej osoby na drugą i wrócił do żucia mięsa. Zauważył jednak, że kobieta wciąż stoi dał jej niedbały znak ręką, by usiadła.
- Otrzymałem przed godziną informację o tym, że jedna z naszych placówek naukowych została zaatakowana przez batariańskich ekstremistów. Wymordowali strzegących tamtego miejsca żołnierzy, a naukowców wzięli za zakładników. - przełknął wołowinę i zaraz chwycił za kubek z sokiem wiśniowym, z którego się napił - W odpowiedzi na atak wysłano skromną grupę, która miała zlikwidować batarian, ale im się to nie udało.
Choć pozornie mogło wyglądać, że Cole miał z góry do dołu wylane, kiedy mówił o tym, to jednak było inaczej. Czuł się wielce zirytowany tym, że nie mógł pozbyć się tych terrorystów, atakując ich kryjówki.
- W ciągu kwadransa lecimy tam. Zadaniem sierżant Dagan będzie dostanie się do bazy, oraz odzyskanie ważnej strategicznie technologii, nad którą tam pracowano i powrót na Norad. Zadaniem pana Tokarowa byłoby zapewnienie bezpieczeństwa sierżant Dagan. Niestety nie mogę powiedzieć co to za technologia, bo oboje nie macie dostępu do informacji tajnych. - odsunął od siebie niedojedzony obiad, a sztućce odłożył na tacę i spojrzał na kobietę - Przypomnij mi Rebecca, by później załatwić tą sprawę, odnośnie twoich uprawnień. A i pobierz jeszcze ze zbrojowni pancerz, bez oznaczeń Przymierza. Powinien się znaleźć taki w przechwyconej kontrabandzie. Batarianie mogą się bardzo wkurwić, jeżeli znowu zobaczą kogoś od nas. Co do pana - tutaj zwrócił wzrok do najemnika - trzynaście tysięcy za wykonanie zadania, to chyba uczciwa cena. Zgodzi się pan ze mną?
Wilson Cole

Avatar użytkownika
 
Posty: 185
Posty fabularne: 0
Dołączył(a): 10 cze 2012, o 17:41
Miano: Wilson Cole
Wiek: 39
Klasa: żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Emeryt
Postać główna: Konrad Strauss
Lokalizacja: Cytadela
Status: ex-Przymierze
Kredyty: 16.905
Medale: 2
Nieuchwytny cel (1) Medal za długą służbę (1)

Re: SSV Norad

2 cze 2014, o 19:29

Cóż miała uczynić, gdy zaproponowano jej miejsce? Usiąść, ot co. Wprawdzie te nieustanne przystanki na pogawędki niezmiernie ją nudziły - i przy tym bardzo przypominały zwyczaje ambasad - ale jako, że były najwyraźniej nieodłącznym elementem życia wśród innych ludzi i nie-ludzi, to Dagan nie pozostawało nic, jak tylko się przyzwyczaić. Choć więc najchętniej znalazłaby się teraz zupełnie gdzie indziej - najlepiej będąc przydatną pośród innych inżynierów - to posłusznie klapnęła na krzesło, by z tego miejsca wysłuchać wszystkiego, co Cole miał do powiedzenia.
Jego słowa zaś niewątpliwie poprawiły jej humor. Wprawdzie ładowanie się w sam środek przyjęcia organizowanego przez batarian powinno budzić raczej niepokój niż entuzjazm, to Rebecca przecież po to zamieniła Cytadelę na Norada, by poczuć, że żyje. Ponadto szczerze wierzyła, że aktualna misja nie przemagluje jej psychiki tak, jak epizod na dziwnym wraku, a skoro tak - nie było się czego obawiać. Zresztą, czyż właśnie nie dostała bodyguarda? To całkiem miłe, że sama będzie się mogła zająć tym, co potrafi najlepiej, a o jej bezpieczeństwo dbał będzie kto inny.
- Rebecca Dagan. - Gdy zostali sobie przedstawieni, czerwonowłosa wyciągnęła ku Borysowi dłoń, by uścisnąć prawicę najemnika po męsku, a nie tak dziewczęco, wątle, niepewnie. Potem znów zwróciła się ku komandorowi, o dziwo wcale nie domagając się wyjaśnień co do technologii. Najwyraźniej zdążyła przyzwyczaić się już do ukrywania pod zwrotem tajne wielu przydatnych, ułatwiających życie informacji. - Taest, komandorze - podsumowała za to krótko jego elaborat. Nie byłaby jednak sobą, gdyby nie zadała choćby jednego pytania. - A plany placówki? Też kwalifikują się jako tajne czy jednak możemy liczyć na pomoc w ich postaci? I co z zakładnikami? Ktoś ich stamtąd zabrał, zabierze, czy są dodatkiem do technologii, którą mamy zabrać? - Uniosła lekko brwi. Forma my przychodziła jej łatwo - czerwonowłosa nie miała nic przeciw pracy z najemnymi, póki ci nie podejmowali prób strzelenia jej w plecy.
Wciąż wstrzymywała się ze wstaniem. Wprawdzie wychodząc na nazbyt aktywną po prostu uświadomiłaby zebranych, jaką jest - Dagan rzeczywiście bowiem nie umiała usiedzieć na miejscu - ale po co? Zawsze starała się jakkolwiek ucywilizować. Nawet jeśli nie rozumiała pewnych schematów zachowań, próbowała je sobie przyswoić. Gdyby zachowywała się jak inni, z pewnością żyłoby się jej łatwiej. Zamiast więc wstać w jednej chwili i szybkim krokiem oddalić się do zbrojowni, a potem do kwatery, po pozostawioną tam niedawno broń - czekała. Zachowuj się, Dagan.
STRÓJ CYWILNY PANCERZ NPC

ObrazekObrazek

+ 17% do obrażeń od mocy technologicznych
- 1,5 PA koszt umiejętności technologicznych
+ 10% do obrażeń przeciw pancerzom, penetracja ścian i osłon
+ 35% tarcz
+ 15% w rzutach na dostęp do baz Przymierza
+ 20% premii technologicznej
Centurion: pozwala zignorować jedno, wybrane trafienie na walkę - swoje lub sąsiadującego sojusznika
+ 20 do wyniku testu na kości [jednorazowo, niewykorzystane].


Wyświetl wiadomość pozafabularną

Obrazek
Rebecca Dagan

Avatar użytkownika
 
Posty: 603
Posty fabularne: 76
Dołączył(a): 22 maja 2013, o 18:42
Miano: Rebecca Dagan
Wiek: 24
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Podporucznik Przymierza
Lokalizacja: Cytadela
Kredyty: 20.290
Medale: 6
Determinacja (1) Pionier (1) Medal za długą służbę (1) Ultra-renegat (1) Operacja Szalony Geniusz (1) Fanatyk Miłości (1)

Re: SSV Norad

2 cze 2014, o 22:03

No, wreszcie ktoś od razu przeszedł do sedna sprawy. Dobrze.
Oczywiście pierw przywitania, bo - proszę, proszę - to jego partnerka w zleceniu.
Jak tylko kobieta się przedstawiła i wyciągnęła rękę, Borys odparł:
- Borys Tokarow, miło mi.
I uścisnął jej rękę jak na mężczyznę przystało. Wyglądało na to, że Rebecca trochę już przeszła w Przymierzu.
Ale gdy potem dowiedział się, że sprawa ma związek z...
- ...czterookimi skurwielami... - poprawił w myślach pana Cole'a.
Tak... Tokarow nadal pamiętał to bestialskie zabójstwo poprzez spalenie jego matki i domu...
Zawsze w ramach zemsty można było wysłać parę tych gnojów do piachu. Ale tę myśl przesunął na drugi plan, gdyż dowiedział się, że działa jako eskorta dla jej partnerki. OK, niech będzie. Nie obchodziło go zupełnie czym było to tajne coś, ważne było to, żeby Rebecca wróciła z dynksem cała i zdrowa.
A cena: 13 tysięcy? Nic tylko odpowiedzieć:
- Zgadzam się, proszę pana.
Po czym zaczął przysłuchiwać się pytaniom pani Dagan. Ma to w dupie jak to będzie z tym, najważniejsze jest zadanie i ubicie batarian.
Na razie poczeka na rozwój wydarzeń.

ObrazekObrazek

"Calm the f*ck down and think!" - A. Jensen [DX:HR]

Bonusy: BRAK
Borys Tokarow

Avatar użytkownika
 
Posty: 323
Posty fabularne: 0
Dołączył(a): 3 cze 2013, o 09:12
Miano: Borys Tokarow
Wiek: 26
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Freelancer
Lokalizacja: StarCaster
Status: ex-Zaćmienie, (poszukwany za zabójstwo współpracowników)
Kredyty: 4.150
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: SSV Norad

7 cze 2014, o 19:23

Z racji, że Cole słabo znał tą dwójkę, to starał się stwierdzić, co też w tamtym momencie mogło im chodzić po głowie. Jeżeli chodziło o Borysa, to poległ na tym polu, ale Rebecca już pokazywała, co też ją najbardziej interesowało.
- Plany otrzymasz, jak tylko ja je będę miał. A zakładnicy nie są twoim zmartwieniem. Masz jedynie odzyskać urządzenie. - miał nadzieję, że taka odpowiedź satysfakcjonowała kobietę, bo to była jedyna jaką mogła od niego uzyskać. Pokładał nadzieje w Dagan, ale nie uważał ją za niezwyciężoną i powinna mu być za to wdzięczna. W końcu, gdyby jakiś oficer starający się o awans ją by wysyłał, to zapewne z rozkazem zrobienia tam porządku. W pojedynkę.
- Aha, panie Tokarow. Pański statek jest obecnie dla nas balastem. Prosiłbym o zostawienie go w jakimś doku na czas akcji, lub cokolwiek. Jak mówiłem, za kilka minut skaczemy przez Przekaźnik Masy. - nie mówił tego z żadną złośliwością, lub też przesadną uprzejmością. Po prostu kwestię statku zostawiał jego właścicielowi do rozstrzygnięcia i zaznaczył, czym jest dla Wilsona pojazd najemnika w tamtej chwili. Czysty pragmatyzm.
Wilson Cole

Avatar użytkownika
 
Posty: 185
Posty fabularne: 0
Dołączył(a): 10 cze 2012, o 17:41
Miano: Wilson Cole
Wiek: 39
Klasa: żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Emeryt
Postać główna: Konrad Strauss
Lokalizacja: Cytadela
Status: ex-Przymierze
Kredyty: 16.905
Medale: 2
Nieuchwytny cel (1) Medal za długą służbę (1)

Re: SSV Norad

7 cze 2014, o 19:38

Dagan pytała o zakładników jedynie w celach informacyjnych. Normalni ludzie pytają, bo się przejmują, Becca jednak chciała mieć po prostu jasno określone, co wchodzi w zakres ich działań. Po słowach Cole'a pozostało jej więc tylko skinąć głową. Nie była empatyczną, nie była też gotową do poświęceń dla innych. Zakładnicy byli kolejnym elementem układanki, a ona chciała jedynie wiedzieć, czy to element wciąż należący do niej. Bez dodatkowych oczekiwań, bez dodatkowego obciążenia uczuciowego.
Uzyskawszy odpowiedzi na te pytania, które miała, była usatysfakcjonowaną. Na ten moment nie potrzeba jej było niczego więcej, a skoro do celu podróży nie mieli wcale tak daleko, to była chyba najwyższa pora, by się przygotować. W związku z tym kolejne pytanie, jakie musiało paść z jej strony, było łatwe do przewidzenia.
- Jeśli o mnie chodzi, to wszystko. - Wzruszyła lekko ramionami. - Czy mam zgodę na oddalenie się? - Niby pytała o pozwolenie, jej ton był jednak tak samo mało służalczy jak przedtem. - Będę potrzebowała chwili by trafić do zbrojowni. - Przez jej twarzyczkę przemknął cień rozbawienia. Cóż, była tu nowa. Zmierzając do celu znów będzie musiała popytać, przez co straci pewnie nadmiarową minutę lub dwie.
STRÓJ CYWILNY PANCERZ NPC

ObrazekObrazek

+ 17% do obrażeń od mocy technologicznych
- 1,5 PA koszt umiejętności technologicznych
+ 10% do obrażeń przeciw pancerzom, penetracja ścian i osłon
+ 35% tarcz
+ 15% w rzutach na dostęp do baz Przymierza
+ 20% premii technologicznej
Centurion: pozwala zignorować jedno, wybrane trafienie na walkę - swoje lub sąsiadującego sojusznika
+ 20 do wyniku testu na kości [jednorazowo, niewykorzystane].


Wyświetl wiadomość pozafabularną

Obrazek
Rebecca Dagan

Avatar użytkownika
 
Posty: 603
Posty fabularne: 76
Dołączył(a): 22 maja 2013, o 18:42
Miano: Rebecca Dagan
Wiek: 24
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Podporucznik Przymierza
Lokalizacja: Cytadela
Kredyty: 20.290
Medale: 6
Determinacja (1) Pionier (1) Medal za długą służbę (1) Ultra-renegat (1) Operacja Szalony Geniusz (1) Fanatyk Miłości (1)

Re: SSV Norad

8 cze 2014, o 13:30

Wygląda na to, że jeśli chodzi o czytanie ludzkich intencji, to na pewno Cole jest mistrzem, bo wygląda na to, że mimo wszystko zdołał zauważyć, że Tokarow był zdenerwowany. Trudno, przynajmniej widzi że Rusek jest przynajmniej zaangażowany. W tej chwili zrozumiał że robota jest ułatwiona. Trochę żal mu było naukowców, bo najpewniej zostaną zagonieni do niewolniczej pracy w jakieś kopalni. Jeśli to będzie możliwe będzie trzeba albo ich odbić, bądź zabić... Oba te rozwiązania są lepsze od niewolnictwa.
A teraz kwestia statku: to oczywiste że StarCaster będzie balastem, jak sam to określił.
- W porządku; odstawię go na Cytadelę. Pokładowa WI jest w stanie samodzielnie wylądować na stacji.
Borys był pewien możliwości Isabelle, jej algorytmy są w stanie poprawnie przyziemić ten statek. Najważniejsze jednak żeby wyłączyć wszelakie usprawnienia z Terminusa, inaczej po powrocie zastanie wrak a nie swoją fregatę...
I znowu nastąpiło oczekiwanie na rozwój wypadków.

ObrazekObrazek

"Calm the f*ck down and think!" - A. Jensen [DX:HR]

Bonusy: BRAK
Borys Tokarow

Avatar użytkownika
 
Posty: 323
Posty fabularne: 0
Dołączył(a): 3 cze 2013, o 09:12
Miano: Borys Tokarow
Wiek: 26
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Freelancer
Lokalizacja: StarCaster
Status: ex-Zaćmienie, (poszukwany za zabójstwo współpracowników)
Kredyty: 4.150
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: SSV Norad

9 cze 2014, o 16:03

Więc wszystko było jasne i klarowne. Wiedzieli co mieli robić i w zasadzie Cole nie miał powodu, by im w tym przeszkadzać. Odprawił dwójkę machnięciem ręki, które w jego wykonaniu niepozornym błogosławieństwem.
- A, Dagan! Pobrałaś chyba plan Norada? - zatrzymał ją na moment ze swoim pytaniem, bo przypomniał sobie, że ściągnął ją do siebie w trakcie wprowadzenia u major Blacksmith i mogła jej wszystkiego nie przekazać - Jeżeli nie masz nawi-mapy, to mogę ci ją przesłać na omni-klucz.
Było, nie było to wolał by trafiła do zbrojowni bez problemów, a nie błądząc po statku i wypytując każdego po drodze, jak tam trafić. Poza tym dla niego to była chwila.
Dwoje żołnierzy ze służby ochrony, jak tylko zauważyli, że rozmowa dobiega końca, wstali od stolika i przymierzali się do tego, by po raz kolejny eskortować najemnika.
Wilson Cole

Avatar użytkownika
 
Posty: 185
Posty fabularne: 0
Dołączył(a): 10 cze 2012, o 17:41
Miano: Wilson Cole
Wiek: 39
Klasa: żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Emeryt
Postać główna: Konrad Strauss
Lokalizacja: Cytadela
Status: ex-Przymierze
Kredyty: 16.905
Medale: 2
Nieuchwytny cel (1) Medal za długą służbę (1)

Re: SSV Norad

11 cze 2014, o 14:27

No i na tym się skończyło. Umowa została zawarta. Ręka zwiastowała koniec rozmowy.
Tokarow zauważył, jak Rebecca zamierzała wybiec, ale Cole ją powstrzymał. Niech będzie.
Wtem zauważył, że ochrona wstała.
Idąc powoli w ich kierunku, rzekł:
- W porządku, to gdzie teraz?
Sądząc po sytuacji to musiałaby być kajuta, skoro StarCaster miał lecieć na Cytadelę, a właśnie...
Po połączeniu się ze statkiem Borys przekazał stosowne instrukcje.
- Isabelle, leć na Cytadelę i zadokuj.
- Zrozumiano.
Po czym zamknął połączenie.
Chwilę po tym wyruszył wraz z ochroną Norada.

ObrazekObrazek

"Calm the f*ck down and think!" - A. Jensen [DX:HR]

Bonusy: BRAK
Borys Tokarow

Avatar użytkownika
 
Posty: 323
Posty fabularne: 0
Dołączył(a): 3 cze 2013, o 09:12
Miano: Borys Tokarow
Wiek: 26
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Freelancer
Lokalizacja: StarCaster
Status: ex-Zaćmienie, (poszukwany za zabójstwo współpracowników)
Kredyty: 4.150
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: SSV Norad

12 cze 2014, o 18:09

Plany Norada, no tak. Nie służąc dotąd na pokładzie żadnego z okrętów wojennych, gotowa była uwierzyć, że konieczność samodzielnego zapoznania się z łajbą jest jedną z prób rekrutów. Ot, chrzest bojowy - jeśli zgubią się na statku, tym bardziej pogubią się i w terenie. Najwyraźniej jednak tak nie było, skoro Cole o planach wspomniał. Zapewne miała je pobrać przy odprawie u szefowej ochrony, ale - cóż - jakoś nie było jej dane. Przytaknęła więc na propozycję komandora, że sam wspomniane schematy jej prześle, a otrzymawszy je, zasalutowała nieco beztrosko, leniwie, by chwilę później opuścić stołówkę. Za progiem mesy zatrzymała się jeszcze na moment, by rzucić okiem na pozyskane plany, po czym raźnym krokiem ruszyła do zbrojowni.
Tak, to całkiem miło - całkiem miło nie musieć pytać jak ostatnia sierota o kierunek.
STRÓJ CYWILNY PANCERZ NPC

ObrazekObrazek

+ 17% do obrażeń od mocy technologicznych
- 1,5 PA koszt umiejętności technologicznych
+ 10% do obrażeń przeciw pancerzom, penetracja ścian i osłon
+ 35% tarcz
+ 15% w rzutach na dostęp do baz Przymierza
+ 20% premii technologicznej
Centurion: pozwala zignorować jedno, wybrane trafienie na walkę - swoje lub sąsiadującego sojusznika
+ 20 do wyniku testu na kości [jednorazowo, niewykorzystane].


Wyświetl wiadomość pozafabularną

Obrazek
Rebecca Dagan

Avatar użytkownika
 
Posty: 603
Posty fabularne: 76
Dołączył(a): 22 maja 2013, o 18:42
Miano: Rebecca Dagan
Wiek: 24
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Podporucznik Przymierza
Lokalizacja: Cytadela
Kredyty: 20.290
Medale: 6
Determinacja (1) Pionier (1) Medal za długą służbę (1) Ultra-renegat (1) Operacja Szalony Geniusz (1) Fanatyk Miłości (1)

Re: SSV Norad

29 wrz 2014, o 19:32

Cała operacja nie zakończyła się tak jak by to sobie wymarzył Nathaniel. Stracił jednego człowieka, zaś drugi został ciężko ranny i nie wiadome było, czy przeżyje. Na dodatek batarianie nie dali wziąć się do niewoli i najzwyczajniej w świecie palnęli sobie w łeb. Czasami życie ssie, lecz mówi się trudno i idzie się dalej. Żołnierz marynarki Przymierza ściągał z siebie pancerz i powoli przeczesał włosy. Lekarze zajęli się jego nogą oraz innymi pomniejszymi ranami. Zagrożenia życia nie było. Zakażenie też się nie wdało, więc przynajmniej na tym polu ciemnowłosy miał szczęście. Czuł jak jego mięśnie jeszcze się napinają. Adrenalina, która mu towarzyszyła w trakcie walki powoli opadała. Black odłożył napierśnik pancerza do szafki, którą dostał. Trafił do niej też jego karabin Windykator, który zdobył na batarianach. Lecz musi jeszcze odzyskać swoją snajperkę. Rozglądnął się po pokładzie zastanawiając się gdzie może znaleźć dowódcę statku.
ObrazekObrazek
Nathaniel Black

Avatar użytkownika
 
Posty: 113
Posty fabularne: 0
Dołączył(a): 18 sie 2013, o 17:58
Miano: Nathaniel Black
Wiek: 33
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Porucznik Przymierza, N1
Lokalizacja: dd
Kredyty: 15.450
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: SSV Norad

9 paź 2014, o 17:22

Przeglądając wstępny raport z Porolan, Cole uznał całą akcję za bezsprzeczny sukces. Tylko dwóch rannych operatorów, pakunek zabezpieczony, a na dodatek większość z zakładników przeżyła, a batarianie zostali wyeliminowani. Takich dni nie miewał dużo i dlatego cieszył się z tego. Jednak nie tak różowo było z pierwszym zespołem, bo straty oscylowały tam w granicach 1/3 do 2/3. Następne godziny miały pokazać, czy szturmowiec biorący udział w akcji, przeżyje.
Osobiście liczył, że tak będzie, bo nie lubił słyszeć o stratach wśród żołnierzy Przymierza, obojętnie czy byli pod jego komendą, czy też nie.
Z tego co się orientował, to porucznik prowadzący akcję, został zwolniony z ambulatorium i przebywał w kwaterze dla gości. A przynajmniej tak było pięć minut temu. Jak się okazało, Black nie odszedł za daleko i Cole zobaczył go idącego korytarzem w jego stronę. Kiedy więc był mniej więcej pięć metrów przed nim, zwolnił swój krok i zwrócił się do podoficera. Kojarzył jego twarz, bo jego zdjęcie dołączono do raportów.
- Porucznik Black? - upewnił się i kiedy otrzymał potwierdzenie tego, dokończył. - Nazywam się komandor Cole i dowodziłem akcją oddziałów z Norada. Jak zdrowie? Słyszałem, że odniósł pan obrażenia.
Wilson Cole

Avatar użytkownika
 
Posty: 185
Posty fabularne: 0
Dołączył(a): 10 cze 2012, o 17:41
Miano: Wilson Cole
Wiek: 39
Klasa: żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Emeryt
Postać główna: Konrad Strauss
Lokalizacja: Cytadela
Status: ex-Przymierze
Kredyty: 16.905
Medale: 2
Nieuchwytny cel (1) Medal za długą służbę (1)

Re: SSV Norad

10 paź 2014, o 19:35

Szedł powoli korytarzem próbując w pewien sposób nie dociążać chorej nogi. Pomimo tego, że lekarz mówił iż z nogą jest w porządku to Nathaniel czuł jeszcze lekkie sztywnienie. Z czasem to przejdzie, lecz teraz jeszcze porucznik Black musiał iść znacznie wolniej niż do tego przywykł. No, ale przynajmniej nie musiał się już skradać i dbać o cywili. Szarooki wziął głęboki oddech, który wypuścił z delikatnym świstem po kilku sekundach. Całą operację powtórzył jeszcze kilka razy. Jego nauczyciel strzelectwa wyborowego, nauczył go tej sztuczki na samym początku. Pomagało to rozluźnić się i ustabilizować oddech. W tej sytuacji mężczyzna nie szykował się do oddania strzału, lecz wolał zmniejszyć tempo w jakim jego serce pompowało krew. Musiał idealnie się kontrolować, gdyż wystarczyło jedno drgnięcie dłoni podczas pociągania za spust, a pocisk mógł zupełnie nie trafić w cel. Wszystko sprowadzało się do oddechu. Otwierając oczy Nathaniel dostrzegł zbliżającą się postać. Kojarzył twarz, lecz dopiero kiedy mężczyzna się przy nim zatrzymał i przedstawił to zrozumiał, że szczęście mu sprzyjało. Zmierzał do dowodzącego, a on sam do niego przybył.
- Miło mi pana poznać komandorze. – powiedział spokojnie Black salutując wyższemu stopniem. Ból nogi bólem, lecz nie wolno zapominać o hierarchii. – Nie jest źle. Batarianie przestrzelili mi kolano, lecz chwilę później nałożyli porcję medi żelu. Lekarze mówią, że kilka dni i będę zdrowy jak sarenka. Jednak bardziej boję się o swojego człowieka. Odniósł poważne rany. Przeżyje?
ObrazekObrazek
Nathaniel Black

Avatar użytkownika
 
Posty: 113
Posty fabularne: 0
Dołączył(a): 18 sie 2013, o 17:58
Miano: Nathaniel Black
Wiek: 33
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Porucznik Przymierza, N1
Lokalizacja: dd
Kredyty: 15.450
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: SSV Norad

13 paź 2014, o 18:39

Dobrze było widzieć, że Nathaniel pamiętał o wojskowej kulturze. Zawsze lepiej było zasalutować starszemu i usłyszeć, ze to zbyteczne, niż tego nie zrobić i dostać naganę.
Cole przyjął honory od Blacka i również zasalutował, pozwalając młodszemu stopniem, na przyjęcie swobodnej postawy.
Dobrze było słyszeć, że wraca do zdrowia i jakaś poważna kontuzja mu nie grozi, ale kiedy przyszła kolej na pytanie o sierżanta, to Wilson ułożył usta w wąską linię i wypuścił nosem powietrze.
- Jego stan jest stabilny, tyle wiem na pewno. Następne godziny lub dni powiedzą, czy będzie szansa na poprawę. - mówił, powtarzając swoimi słowami to, co sam usłyszał od lekarzy. Wiedział doskonale, że ta informacja w żaden sposób nie poprawi humoru porucznikowi, ale nie chciał go okłamywać.
- Nie znam go, ale podobno to twardziel. Z zeznań naukowców wynika, że odciągał uwagę sześciu batarian, trzymając się przez jakiś czas. Jeżeli więc wedle tego miałbym zgadywać, czy mu się polepszy, to stawiam na to sto kredytów.
Miał nadzieję, że te kilka słów pochwały dla wytrzymałości szturmowca, pozwolą Nathowi odepchnąć ponure myśli. Przynajmniej tyle mógł zrobić, nic nie obiecując. Powiedział prawdę, ale dał nadzieję.
- W ciągu dwóch godzin powinniśmy dolecieć do Cytadeli. Będzie mógł pan wtedy zdać raport swojemu przełożonemu. - po chwili milczenia, wymuszonej rozważaniem czegoś, zaraz zapytał - Jaki ma pan przydział?
Wilson Cole

Avatar użytkownika
 
Posty: 185
Posty fabularne: 0
Dołączył(a): 10 cze 2012, o 17:41
Miano: Wilson Cole
Wiek: 39
Klasa: żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Emeryt
Postać główna: Konrad Strauss
Lokalizacja: Cytadela
Status: ex-Przymierze
Kredyty: 16.905
Medale: 2
Nieuchwytny cel (1) Medal za długą służbę (1)

Re: SSV Norad

17 paź 2014, o 18:46

Lepiej pamiętać o tym kto jest wyżej, niż potem musieć się kajać.Black od małego miał wpajane wojskowe zwyczaje i zachowanie. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że jego pierwszą Akademią Wojskową był właśnie jego dom. Rodzice pomimo tego, że nie służyli w Przymierzu to i tak starali się by ich dzieci wiedziały, że nic nie dostaną bez ciężkiej pracy. Treningi, nauka, aż wreszcie po uzyskaniu pełnoletności wcielenie i dalsze szkolenia. Tam musieli pokazać ile są warci i czy mogą z dumą nosić swoje nazwisko. Black przygryzł wargę słysząc odpowiedź komandora. W pewnym sensie spodziewał się właśnie takiej, lecz w dowódcy zawsze jest małe ziarnko nadziei.
- Na pewno. Silny z niego facet. Niestety przez swój błąd straciłem jednego członka drużyny. Wiem, że to się zdarza i często nic nie można na to poradzić, lecz nie znoszę tracić dobrych chłopaków. Szczególnie jeśli moim przeciwnikiem są batarianie. Wtedy porażka boli dwa razy mocniej. – rzekł Nathaniel i z lekkim uśmiechem na twarzy wysłuchał w jaki sposób Aristow chciał mu zapewnić osłonę. Głupi chłopak.
- Dość ciekawe, że pan to mówi. Otóż po skończeniu szkolenia dostałem przydział właśnie na pana statek, pod pana dowództwo. Na Cytadeli oczekiwałem na wasz powrót, lecz zostałem w międzyczasie wysłany przez Majora Adama Donovana na Porolan. I tutaj nasze drogi się krzyżują. Oficjalnie jestem już w miejscu przeznaczenia, a pan komandorze jest moim dowódcą. – powiedział Nath prostując się i splatając ręce za plecami.
ObrazekObrazek
Nathaniel Black

Avatar użytkownika
 
Posty: 113
Posty fabularne: 0
Dołączył(a): 18 sie 2013, o 17:58
Miano: Nathaniel Black
Wiek: 33
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Porucznik Przymierza, N1
Lokalizacja: dd
Kredyty: 15.450
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: SSV Norad

22 paź 2014, o 20:38

U przynajmniej części żołnierzy Przymierza, na wspomnienie o batarianach, krew się w nich gotowała. To nie było nic dziwnego, bo w końcu ten siedmioletni konflikt zakończył się niecałe osiem lat temu, czyli dosyć niedawno. Patrząc jednak na w miarę młodą twarz porucznika, Wilson zastanawiał się, czy ten mógł brać w tym udział, czy też po prostu przyswoił sobie tą urazę, będąc jeszcze na akademii. Kolejne słowa Blacka sprawiły, że komandor w głowie zostawił sobie przypomnienie, odnośnie przeczytania akt żołnierza.
- Jest tylko jeden mankament. Ja nie mam swojego statku. - powiedział, z rozbawienia unosząc kąciki ust ku górze - Noradem dowodzi kapitan Duke.
Chciał jeszcze dodać, że za oddziały piechoty odpowiedzialny jest kapitan Cross, ale powstrzymał się od tego. W końcu potrzebował ludzi do Awangardy, a okazji jaka sama do niego przychodziła, nie mógł spławić. Było to dla niego jednak zastanawiające, więc w planach miał też rozmowę z Blacksmith, by spytać ją o przydział Nath'a.
- Dobrze, chodźmy gdzieś usiąść i porozmawiać. - oznajmił, odwracając się i kierując się korytarzem, do części oficerskiej.
- Black. - zamyślił się krótko - Hmm... znałem jednego komandora z tym nazwiskiem. Masz jakiś krewnych w flocie?
Wilson Cole

Avatar użytkownika
 
Posty: 185
Posty fabularne: 0
Dołączył(a): 10 cze 2012, o 17:41
Miano: Wilson Cole
Wiek: 39
Klasa: żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Emeryt
Postać główna: Konrad Strauss
Lokalizacja: Cytadela
Status: ex-Przymierze
Kredyty: 16.905
Medale: 2
Nieuchwytny cel (1) Medal za długą służbę (1)

Re: SSV Norad

28 paź 2014, o 21:39

Krew się nim gotowała na wspomnienie o batarianach nie z powodu ich działalności czy opinii w zastępach Przymierza. Nathaniel nienawidził czworookich z jednego prostego powodu. Walczył z nimi już kilka razy i za każdym razem udowadniali mu jakimi są zwierzętami. Może nie wszystkie jednostki z tej rasy takie były, lecz zdecydowana większość na pewno.
- Naprawdę? W takim razie przepraszam. Najwidoczniej przeoczyłem jakieś fakty. – rzekł Nathaniel. Ostatnie wydarzenia mogły wybić mu z głowy kilka szczegółów dotyczących jego nowego przydziału. Lecz na szczęście trafił na odpowiedni statek. Ruszył obok komandora Cole’a, który zaproponował udanie się do części oficerskiej. Black kątem okaz ocenił ubiór wyższego stopniem. Musiał przyznać, że pomimo zaniedbania włosów i brody, to jego ubiór był perfekcyjny. Przynajmniej w tym przypadku byli do siebie podobni. Porucznik od zawsze strzygł się na krótko, gdyż długie włosy mogły mu utrudniać celowanie. Po za tym nie pasowały do jego stylu. Pytanie mężczyzny nie zaskoczyło go, gdyż dość często słyszał to pytanie.
- Wielu już pytało o to samo komandorze. Moje nazwisko jest dość popularne, gdyż moja rodzinna od dawna służy w Przymierzu. Praktycznie od początku. Aktualnie po za mną, we flocie jest mój brat Alexander i stryj Garry. Alex ma stopień komandora sztabowego, zaś stryj jest kontradmirałem. Kiedy wstępowałem do wojska był komandorem, więc to jego mógł pan poznać. – rzekł mężczyzna, starając się jak najmniej obciążać ranną nogę. Ból już mu nie doskwierał, lecz dalej musiał uważać.
ObrazekObrazek
Nathaniel Black

Avatar użytkownika
 
Posty: 113
Posty fabularne: 0
Dołączył(a): 18 sie 2013, o 17:58
Miano: Nathaniel Black
Wiek: 33
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Porucznik Przymierza, N1
Lokalizacja: dd
Kredyty: 15.450
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: SSV Norad

2 lis 2014, o 19:58

Komandor Garry Black. Tak, to chyba on.
Dla Cole'a dobrze było wiedzieć, że stryj Natha otrzymał awans. Flota nie powinna omijać zasłużonych oficerów, a promować ich i dlatego cieszył się z takiego rozwoju wypadków.
- No proszę, kontradmirał. Należało mu się. - stwierdził. Po kilku minutach znaleźli się w pokoju oficerskim. Z racji, że należał on do marines, urządzony był w stylu iście spartańskim, choć dużo lepszym niż kwatery zwykłych żołnierzy. Przy jednym z dwóch stołów rozmawiała ze sobą trójka oficerów w polowych mundurach; dwóch sierżantów i podporucznik. Słysząc fragmenty dyskusji, poruszali oni głównie tematy ostatniej misji i tego, co szykowało się w stołówce.
Nie zasalutowali jednak i nie okazali szacunku starszym w żaden sposób, bo nie musieli. W tego typu miejscach, jak i w łazienkach, nie trzeba było tego robić.
Cole podszedł do ekspresu z kawą i stwierdzając, że jest jej trochę za mało, zaparzył więcej. W między czasie, jak przygotowywała się kawa, usiadł przy drugim stole i gestem wskazał porucznikowi, by zrobił to samo.
- Dobrze. - powiedział, dając sobie chwilę na dobranie odpowiednich słów - Jeszcze dzisiaj z pewnością przeczytam twój życiorys i przebieg kariery, ale teraz mógłbyś mi coś o sobie powiedzieć. Streścić co nieco, sprostować jakieś przeinaczenia i dodać coś od siebie.
Wilson Cole

Avatar użytkownika
 
Posty: 185
Posty fabularne: 0
Dołączył(a): 10 cze 2012, o 17:41
Miano: Wilson Cole
Wiek: 39
Klasa: żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Emeryt
Postać główna: Konrad Strauss
Lokalizacja: Cytadela
Status: ex-Przymierze
Kredyty: 16.905
Medale: 2
Nieuchwytny cel (1) Medal za długą służbę (1)

Re: SSV Norad

7 lis 2014, o 20:42

Nathaniel wiedział, że jego rodzina ma poważanie w wojsku. Zarówno ze względu na dokonania jego przodków, działalność brata i stryja oraz firmę, którą stworzył jego ojciec. Byli związani z Przymierzem od zawsze, lecz Black znał zasady. Nigdy nie mógł się zasłaniać swoim pochodzeniem czy też koneksjami. Jeśli popełnił błąd musiał sam wziąć na barki odpowiedzialność za niego.
- Należało. To prawda. Chociaż dalej zachowuje się jak dupek. Na święta nawet nie kupi prezentu. – powiedział mężczyzna i delikatnie się uśmiechnął. Brat jego ojca miał już dość dużą sławę w wojsku, więc opowieści o niektórych z jego wyczynów na pewno dotarły do Komandora Cole’a. A jak nie, to po tych słowach na pewno zechce dowiedzieć się więcej. Ludzka ciekawość. W międzyczasie obydwaj mężczyźni doszli do kwater oficerskich. Znajdowała się tam trójka oficerów o niższych stopniach. Black skinął siedzącym głową i podszedł do Wilsona, który zasiadł przy drugim stoliku. W powietrzu zaczynał się powoli unosić zapach kawy. Ile to czasu już minęło odkąd Nathaniel pił ten napar? Sporo.
- Cóż. Wątpię by mój życiorys był jakiś nadzwyczaj odbiegający od tego jaki się spotyka. Moja rodzina jest ściśle związana z Przymierzem od pokoleń. Dlatego też byłem wychowywany w takim właśnie duchu i po skończeniu osiemnastu lat wstąpiłem do marynarki. Następnie była Akademia i po niej przydzielono mnie do pierwszej floty. Tam właśnie okazało się, że mam talent do zabijania przeciwników na dystans. Trafiłem do strzelców wyborowych co wiązało się z wieloma misjami i dość częstym rekonesansem. Nie żebym narzekał. Spotkałem tam wielu świetnych ludzi. Mogę nawet rzec, że dzięki tej jednostce stałem się tym, kim jestem teraz. Niedawno ukończyłem kurs na N1. To chyba tyle z mojej służby. Co do sprostowań. Tak to prawda, że wybiłem pewnemu szeregowemu zęby, lecz tylko dlatego, że przez cały mój wolny wieczór paplał mi na temat strzelania do ludzi z dystansu. Opowiadał jaki to on nie byłby doskonały w tym. Więc pokazałem mu na co mnie stać i go strzeliłem. Tak się kształtuje charakter co poniektórym świeżakom. I nie, to nieprawda, że po awansie na porucznika zrobiłem imprezę na całe koszary i przeleciałem wszystkie stażystki. Impreza była od sierżanta wzwyż i dla wszystkich z wyborowych. A przeleciałem tylko jedną stażystkę i jedną komandor. Ale co to była za kobieta. – rzekł ciemnowłosy i przy ostatnim zdaniu uśmiechnął się do swojego rozmówcy.
ObrazekObrazek
Nathaniel Black

Avatar użytkownika
 
Posty: 113
Posty fabularne: 0
Dołączył(a): 18 sie 2013, o 17:58
Miano: Nathaniel Black
Wiek: 33
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Porucznik Przymierza, N1
Lokalizacja: dd
Kredyty: 15.450
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Re: SSV Norad

16 lis 2014, o 22:17

Wilson znał stryja Natha, jako żołnierza a nie człowieka, więc trudno mu było wypowiadać się o jego charakterze. Rozmowa z nowym podwładnym, mogła co nieco mu powiedzieć o starym oficerze, ale nie wszystko musiało się dziać teraz. W tamtym momencie najważniejsze było, co też porucznik chciał powiedzieć o sobie. Wiele z tych informacji Cole miał zamiar skonfrontować z danymi w bazie floty.
Komandor słuchał uważnie opowiadania o młodzieńcze, który dorosłość miał zamiar zacząć właśnie na statkach pierwszej floty. Kurs w siłach specjalnych też dobrze świadczył, choć było to tylko N1. Zawsze jednak trzeba od czegoś zacząć.
Brytyjczyk spojrzał za siebie, kiedy ekspres informował o sparzeniu kawy.
- O, chyba jest gotowa. - wstał z siedzenia i nalał sobie czarnego naparu, który aż się prosił, by go spróbować. Kawa miała klasę A i nie na darmo znajdowała się na stanie pokoju oficerskiego. Mając w ręku kubek gorącego i parującego płynu, wrócił do Blacka, czekając aż ten trochę ostygnie. Dla młodszego oficera nie miał nic, no bo jakby to wyglądało? Wilson miałby podawać kawę porucznikowi? To była kolejna z kulturowych rzeczy w strukturach wojskowych.
Co do wspomnienia o bójce, to nie było ono czymś co Cole otwarcie by popierał i miał nadzieję, że to zdarzenie nie miało miejsca w najbliższej przeszłości. Historyjka o zabawie na cześć awansu sprawiła, że długo jednak nie myślał o tym. Uśmiechnął się więc i upił mały łyk napoju, parząc sobie język podniebienie.
- Dobrze, tyle mi chyba wystarczy ze sprostowaniami. - dobrze było wiedzieć, że facet miał też poczucie humoru, prócz umiejętności pociągnięcia za spust.
- Przydałoby mi się wiedzieć, czy miałeś okazję dowodzić wcześniej. Przed akcją na Porolan. Jeżeli tak, to powiedz mi w jakim charakterze były to zadania.
To było jedno z tych głównych pytań, jakie w między czasie chował we wnętrzu głowy. Czy Black będzie jego prawą ręką i głosem na misjach? Wilson był oficerem pokładowym i taktykiem. Mógł dawać informacje, wskazówki i cele do osiągnięcia, ale byli od niego lepiej obyci z bronią żołnierze i zdawał sobie z tego sprawę.
Wilson Cole

Avatar użytkownika
 
Posty: 185
Posty fabularne: 0
Dołączył(a): 10 cze 2012, o 17:41
Miano: Wilson Cole
Wiek: 39
Klasa: żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Emeryt
Postać główna: Konrad Strauss
Lokalizacja: Cytadela
Status: ex-Przymierze
Kredyty: 16.905
Medale: 2
Nieuchwytny cel (1) Medal za długą służbę (1)

Re: SSV Norad

28 lis 2014, o 23:44

Wyświetl wiadomość pozafabularną
No i ponownie znalazł się na pokładzie Norada, wraz z identycznym wyposażeniem jak poprzednim razem. Wygląda na to, że będzie trzeba faktycznie przemyśleć sprawę wstąpienia w szeregi wojsk Przymierza, w końcu - doświadczenie w boju ma...

Borys zauważył, iż WI Star Castera, odłączyła się od Norada, pozostawiając Borysa samego. Po chwili przybyła wiadomość ze statku:
- Otrzymano zgodę na lądowanie. Doki Przymierza.

Zdziwiony pomyślał:
- To musiał być ewidentnie ten pierwszy oficer, pan Cole.
Przerwał rozmyślania, bo tak jak wcześniej, zauważył że nadchodzi tutejsza załoga.
- Idziemy, tak?

ObrazekObrazek

"Calm the f*ck down and think!" - A. Jensen [DX:HR]

Bonusy: BRAK
Borys Tokarow

Avatar użytkownika
 
Posty: 323
Posty fabularne: 0
Dołączył(a): 3 cze 2013, o 09:12
Miano: Borys Tokarow
Wiek: 26
Klasa: Inżynier
Rasa: Człowiek
Zawód: Freelancer
Lokalizacja: StarCaster
Status: ex-Zaćmienie, (poszukwany za zabójstwo współpracowników)
Kredyty: 4.150
Medale: 1
Medal za długą służbę (1)

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Przymierze Układów

KTO JEST ONLINE?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron