Ojczysta planeta krogan, na którą niegdyś jej mieszkańcy sprowadzili atomową zagładę, może "pochwalić się" ekstremalnymi wahaniami temperatur i śmiercionośnymi drapieżnikami. Przez genofagium populacja krogan jest dość niska.
LOKALIZACJA: [Strefa DMZ Krogan > Aralakh]

Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 12267
Rejestracja: 1 cze 2012, o 21:04
Medals:

Podziemne Tunele

19 kwie 2013, o 16:25

Obrazek Tunele te, to bez wątpienia szereg podziemnych ulic z byłego Krogańskiego Imperium. Jej struktura mimo iż ma kilka tysięcy lat, dalej jest w świetnym stanie. Wielu krogan korzysta z tych dróg, przemieszczając się znacznie szybciej niż autostradami na powierzchni. Wiadome jest jednak, że nieobeznany zwiadowca potrafi zgubić się i nigdy nie wrócić do domu. Wszak tunele te pełnią nie tyle co funkcje transportu, ale i pułapki. To istny podziemny Labirynt, który jest zamieszkiwany przez liczne stwory Tuchanki.
Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 12267
Rejestracja: 1 cze 2012, o 21:04
Medals:

Re: Podziemne Tunele

26 maja 2024, o 11:17

Spadali w nicość.
Pasy trzymały ich w miejscu, ale nie amortyzowały uderzeń obijających się o poszycie ich ciał, czy lecących w nich elementów wyposażenia. Część rzeczy przekoziołkowało im przed oczyma, w pewnym momencie mieli wrażenie, że oni sami spadali głową w dół, a samo Mako obróciło się o sto osiemdziesiąt stopni.
Z impetem uderzyli o ziemię. Ciężko powiedzieć, jak długo tkwili w miejscu. Huk w uszach dopiero opadał, podobnie jak tumany kurzu, od których zatykały się filtry w hełmie. Ich pojazd musiał przyjąć na siebie impet uderzenia, poza wgnieceniami w pancerzu i nieco pogruchotanymi kośćmi, nie wypatrzyli u siebie żadnych, większych obrażeń.
- Musicie... kheh.... Odpiąć pasy... Ugh - charczała Norah, która walczyła z plątaniną taśm, od których najprawdopodobniej oddychała już resztką pancerza. Nie mogąc sobie z nimi poradzić, odcięła je omni-ostrzem. - Albo przeciąć - dodała, z jękiem wstając na nogi i od razu przepraszając tego, na którego rękę nadepnęła.
- Skurwysyństwo! - bluzał kroganin, który podobnie jak oni, próbował wygramolić się z pojazdu. Rozsunął z pomogą Krogula oraz Kiru zdemolowane, powyginane drzwi, wyskakując na zewnątrz z karabinem w ręku. Rozświetlił latarką ciemny, wysoki i długi korytarz, polecając zrobić im to samo.
Norah ostatnia opuściła pojazd, upewniając się, że najpierw inni wysiądą i zabiorą to, co ocalało z ich bagaży tymczasowo zwyczajnie zrzucając skrzynie na kawałek wolnej ziemi.
Kroganin uważnie obszedł ich Mako. Nie byli ekspertami, wystarczył jednak jeden rzut oka na rozwalony pojazd, aby wiedzieć, że już nigdzie dalej nie pojedzie. Tym bardziej, że zawalił się na niego inny, przepołowiony transportowiec.
- Jak bardzo źle? - chciała się upewnić Norah.
- Bardzo - odparł, skanując podziurawione poszycie swoim omni-kluczem.
Przed nimi drogę blokowało to, co zostało z pozostałych, trzech Mako. Przez dziury, wyleciało kilka ciał martwych krogan. Nikt nie przeżył. Jeden, jeszcze charczał przygnieciony gruzem, ale nie zdążyli do niego podejść, a wyzionął ducha. Nie wiedzieli, co stało się z pozostałymi, cztery - oraz oni - na pewno zlecieli w dół kończą mniej, bądź bardziej tragicznie. Norah nerwowo przestępowała z nogi na nogę, przeklikując coś w swoim omni-kluczu. Pomarańczowa poświata rzucała cień na nieoświetlony, strzelisty tunel. Zasięg był tutaj słaby, jakiekolwiek próby połączenia, czy wysłania wiadomości, utykały w niekończącym się mieleniu sygnału.
- Mam dobrą i złą wiadomość. Zła jest taka, że nie mam pojęcia gdzie dokładnie jesteśmy. Gdzieś pośrodku niczego. Na pustkowiach - sprecyzowała z niezadowoloną miną. - Dobra, że ten tunel łączy się z miejscem naszych wykopalisk jeżeli pójdziemy na wschód i będziemy się tej odnogi trzymać. Czyli... Tam - wskazała kierunek, wąski przesmyk pomiędzy rozbitymi Mako i ziejącą ciemność.
- Musimy podzielić się bagażem. Wziąć to, co najpotrzebniejsze do plecaków. Nie wiem, jak daleko będziemy iść, radzę więc oszczędzać wodę - zaczęła dzielić wyposażenie, upychać każdemu potrzebne oporządzenie, ale także prowiant i wodę.
Z jednego z pojazdów, obok którego przechodzili, wybierając co ocalało z zapasów własnych, ale także innych transportowców, Skax usłyszał charakterystyczne, zakłócane połączenie przychodzące na komunikatorze Mako.

@Skax @Krogul MacBeth @Anthony Whittaker @Kiru Heidr Varah

Wyświetl uwagę Mistrza Gry
Krogul MacBeth
Awatar użytkownika
Posty: 170
Rejestracja: 13 lut 2022, o 03:39
Miano: Krogul MacBeth
Wiek: 35
Klasa: Żołnierz
Rasa: Krogan
Zawód: Gangster
Postać główna: Fulvinia Adratus
Lokalizacja: Omega
Kredyty: 6.405
Medals:

Re: Podziemne Tunele

28 maja 2024, o 10:46

Podróż tak szybko jak się zaczęła, tak szybko poszła się paść. Powierzchnia Tuchanki się przed nimi rozstąpiła i nagle okazało się, że Krogul zamknięty jest w puszce jak sardynka dla miażdżypaszcza. Po uderzeniu chwilę kręciło mu się w głowie, ale na szczęście jego budowa ciała była ogólnie dostosowana do takich napięć, więc w miarę szybko się otrząsnął i uwolnił z pasów. Wtedy dopiero zaklął pod nosem, wtórując poniekąd Mrukowi.

- Jebana Tuchanka, kurwa. - warknął pod nosem, obrazowo podsumowując rodzimą planetę. Aż dziw, że jego ludzie upierali się przy tkwieniu tutaj, zamiast dołączyć do SST i podbić jakąś bardziej nadającą się do życia planetę. No, ale cholera wie - może taki wizjoner, jak ten cały Wrex faktycznie da radę przywrócić tę stertę kamerdolców do życia?

Nie był to jednak w tym momencie jego problem. Jego problemem było to, że znajdowali się na zadupiu, w tunelach wydążonych zapewne przez miażdżypaszcze i bez drogi na górę.

- No dobra, to nie ma co tutaj sterczeć, bo skończymy jak ten twój cały Philip. Jakim kurwa cudem w ogóle wybraliśmy tę trasę, tej dziury nie było widać na odczytach?! - warknął, dając upust swojej frustracji, ale zajął się sprawnie pakowaniem prowiantu, a także szabrowaniem pozostałych mako w poszukiwaniu medi- i omni-żeli. Po ostatnich swoich przygodach przyzwyczaił się już, że tego typu sprzętu nigdy nie było za mało. Zgarniał także paliwo i jakieś żerdzie na pochodnie, bądź po prostu flary oraz zwykłe latarki - na wypadek, gdyby te wbudowane w hełmy czy też omni-klucze przestały działać.
ObrazekObrazek Wyświetl wiadomość pozafabularną
Skax
Awatar użytkownika
Posty: 273
Rejestracja: 16 paź 2021, o 22:29
Miano: Skax`Lilan nar Tonbay
Wiek: 23
Klasa: Inżynier
Rasa: Quarian
Lokalizacja: statek
Kredyty: 64.301

Re: Podziemne Tunele

28 maja 2024, o 12:03

Jeszcze większy zakapior niż Kredens? Skax aż na nieco dłuższą chwilkę wstrzymał powietrze, a potem powoli je wypuścił, jakby próbował sam siebie uspokoić. Najwyraźniej myśl o tym do czego są zdolni Kroganie była dla niego bardzo dużym cierniem w oku. Debaty poszły w miarę sprawnie i mogli jechać dalej, dzieląc się kolejnymi szczegółami o przeszłości tych wypraw na Tuchance. Zawalenie tunelu brzmiało wystarczająco wiarygodnie, żeby nikt bez większych dowodów nie podejmował się próby robienia z tego spisku. Quarianin również nie zamierzał, ale informację o naiwności zapamiętał. O tym by samotnie nie podróżować do dziwnych komnat, również.

Tym bardziej, że niespecjalnie mogli skupić się na miłej rozmowie, gdy sensory wykrywały istny armagedon na zewnątrz. Zanim Skax w ogóle zdążyć się zorientować, gdy nagle grawitacja zdawała się całkowicie wyłączyć, a całe wyposażenie Mako latało we wszystkie strony. Dopiero uderzenie i szarpnięcie pasów przypomniało im, że ciężenie jak najbardziej istnieje.

-Bosh'tet... Przyjemnie tu macie- Podzielił się swoją szczerą opinią na temat tej planety, gdy już wreszcie wydostał się z pasów, wnętrza Mako oraz sprawdził szybkim skanem stan swojego pancerza. Nie ruszył jako pierwszy do noszenia zapasów, bo co najwyżej będzie mógł pozbierać sporo drobnicy i pochować je po swoim kieszonkach na łupy. Do noszenia cięższych rzeczy raczej się nie nadawał.

-Ktoś próbuje się skontaktować- Gdy wyłapał charakterystyczne trzaski z komunikatora, wystrzelił w tamtym kierunku, szukając dziur lub przejścia, które pozwoli mu dostać się bliżej sygnału. Odpalił też jedną ręką swój omniklucz licząc na to, że przechwyci tą komunikację do siebie i będzie ją w stanie ustabilizować. Nawiązanie JAKIEGOŚ kontaktu wydawało mu się dużo lepszą opcją niż podróżowanie przez stare odnogi wykopalisk. Zwłaszcza mając w pamięci historyjkę o przygodach Philipa.
ObrazekObrazek
Anthony Whittaker
Awatar użytkownika
Posty: 109
Rejestracja: 23 lis 2019, o 21:18
Miano: Dr Anthony Whittaker
Wiek: 47
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Specjalista ds. biotechnologii w ExoGeni
Lokalizacja: Cytadela
Kredyty: 15.645

Re: Podziemne Tunele

29 maja 2024, o 13:16

- O skurwySYYYN! – krzyknął przeciągle, nie zdążywszy odpowiedzieć we wcześniejszej konwersacji, gdy G na pokładzie Mako zaczęło przesuwać się w wektor o innym kierunku. Impakt spowodował aktywację pletory wszelakich ostrzeżeń czujników w pancerzu, które zalewały wizjer Anthonego, a on sam był mocno zdezorientowany.

- Scheißeee ... - odkaszlnąwszy i odzyskawszy częściową orientację, omni-ostrzem odciął pasy, zanim jeszcze Norah to zaproponowała. Upadł na ziemię, jako że to, co zostało z pojazdu zdawało się nie być w pozycji domyślnej, do której zostało zaprojektowane. Podniósł się na tyle, na ile było miejsca i z racji, że używał krótkiego omni-ostrza, co w tej sytuacji było całkiem wygodne, pomógł jeszcze Kiru. Po otrzepaniu się sprawdził notyfikacje diagnostyczne pancerza, żadne jednak nie były krytyczne. Skrzywił się na widok jednego z ostrzeżeń WI, które brzmiało:
Pozycja ciała nie sugeruje, że znajdujesz się w pojeździe. Poruszanie się w tej pozycji ciała z taką prędkością może stanowić zagrożenie. Proszę zmniejszyć prędkość lub zmienić pozycję.
No super, dzięki. Przysiągł sobie, żeby po powrocie zrobić w końcu odpowiednie aktualizacje.

Podniósł swój karabin i zamontował go ponownie na sprzęgu na plecach i wygramoliwszy się z pojazdu rozejrzał się po scenie wokół, oświetlając ją latarką z omni-klucza - Mieliśmy bardzo dużo szczęścia - podsumował - Mamy zasięg żeby skontaktować się z resztą? – rzucił w eter wciąż obserwując otoczenie, nie potrzebował jednak odpowiedzi, jego własny omni-klucz podsunął mu ją prosto pod twarz. Zastanowił się szybko, co będzie potrzebne poza prowiantem i wodą. Pierwszą rzeczą jaka mu przyszła do głowy to pistolet na flary i lina. - Zaczekajcie chwilę - rzucił po czym zaczął rozglądać się za jakimś nie za dużym, ale ostrym kawałkiem blachy z wraków, który mógłby użyć jako hak - Ziemia jest niestabilna, kto wie, może będziemy musieli wspinać się w górę albo schodzić w dół po zawaliskach – jeśli nie znalazł nic sensownego, podjął się próby docięcia odpowiedniego fragmentu rozpalonym omni-ostrzem podgrzewając metal Spaleniem. Jeśli udało mu się, owinął metal liną i zacisnął węzeł, tworząc prowizoryczną linę z hakiem. Pistolet na flary natomiast przyda się, jeśli będą mieli wezwać wsparcie albo ocenić głębokość jakiegoś ciemnego dołu. Wcześniejsze doświadczenie z wspinaczką górską nie pierwszy raz może się okazać przydatne, jak chociażby na Horyzoncie, gdzie ewidentnym było, że równie dobrze w górach mógłby się urodzić – To w końcu odwierty, czy jednak miażdżypaszcza nas zawaliła? Dobrze byłoby wiedzieć, do kogo niedługo przyjdzie mi strzelać – rzucił do Nory i do krogan, zaciskając supeł - I czyje są te tunele... – podniósł się skończywszy prowizorkę i podszedł do ściany tunelu, starając się ocenić na ile świeże one są, wspomagając się odczytami z omni-klucza skanującego wilgotność i skład. Równie dobrze mógłby zaczekać na odpowiedź od Nory, ale skanowanie może dać mu więcej informacji na temat tego, jak bardzo mają przejebane jeśli tunele okażą się nie być pochodzenia archeologów.

Z nieznanego dla niego samego powodu, spowrotem poczuł się pewnie, mimo, że potencjalnie wylądowali w środowisku miażdżypaszczy. Może to przez to, że to właśnie w działaniu w fuckupach ma najwięcej doświadczenia i jest przyzwyczajony, do tego, że wszystko się nomen omen sypie. A może to przez to, że teraz jest trochę mniej krogan, o których ma myśleć.
- Skax, zwolnij, nie rozbij sobie hełmu, kuuurwa... - rzucił do quarianina przebijającego się do komunikatora, świadom wszelkich wystających rupieci i złomu jak również skłonności Skaxa do pakowania się w dziwne miejsca i sytuacje szybciej niż jest się w stanie powiedzieć „flotylla”.
ObrazekObrazek

DANE TELEMETRYCZJE I SPECYFIKACJA PROCESORA BOJOWEGO:
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Kiru Heidr Varah
Awatar użytkownika
Posty: 671
Rejestracja: 3 cze 2013, o 22:04
Miano: Kiru Heidr Varah
Wiek: 100
Klasa: Szpieg
Rasa: Yahg
Zawód: Przemytnik
Lokalizacja: Cytadela
Status: ex-Krwawa Horda, jako Urdnot Kubera poszukiwana przez organizacje zwalczające przemyt
Kredyty: 48.138
Medals:

Re: Podziemne Tunele

30 maja 2024, o 08:02

Jak widać zgodnie z fundamentalnymi zasadami działania wszechświata każda, nawet najłatwiejsza, robota po prostu musi w pewnym momencie koncertowo się zjebać. W jednej chwili sunęli sobie spokojnie nieco wyboistą i trzesącą się drogą, a w następnej lecieli na spotkanie z ziemią. Kiru nie wiedziała jak długi był ich upadek, ale musiał być całkiem konkretny skoro Mako zdołało obrócić się o sto osiemdziesiąt stopni.
Biorąc to wszystko pod uwagę, można było zaliczyć ich lądowanie do całkiem udanych skoro żadne z nich nie zginęło od uderzenia ani nie poraniło się na tyle by nie móc ruszyć się z miejsca.
- Wrex chyba powinien zacząć od remontu dróg bo spore dziury tu macie – rzuciła odcinając pas i ruszając by pomóc otworzyć zakleszczone drzwi.
Widok jaki zastali po wyjściu z pojazdu nie był niczym niezwykłym, nie przy takim upadku. Szkoda oczywiście, że na razie nic nie wskazywalo by ktoś przeżył oprócz nich ł i stracili dodatkową siłę ognia, ale nie był to czas ani miejsce na użalanie się. Skoro te tunele łączyły się z ich celem to mogli tylko pozbierać wszystko co nadawało się do użycia i ruszyć w drogę zanim zwłoki przywabią jakieś większe drapieżniki.
Czekając aż reszta dokończy skanowanie najbliższej okolicy, Kiru ruszyła pomóc Krogulowi przeszukiwać wraki pod kątem użytecznych przedmiotów. W końcu co pięć par oczu to nie jedna.
ObrazekObrazek Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 12267
Rejestracja: 1 cze 2012, o 21:04
Medals:

Re: Podziemne Tunele

1 cze 2024, o 15:54

Spostrzegawczość 25%
Krogul, Skax, Anthony, Kiru
Rzut kością 4d100:
20, 9, 49, 69
Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 12267
Rejestracja: 1 cze 2012, o 21:04
Medals:

Re: Podziemne Tunele

1 cze 2024, o 17:50

Znalazły się kanistry z paliwem, liny, haki, flary oraz race; przeszukując wraki, Korugl i Kiru zmuszeni byli przerzucać zwłoki krogan oraz gruz, który zawalił się na strzaskane pojazdy i w mniejszym, czy w większym stopniu blokował do nich dostęp. Cały szpej, bez trudu rozdzielili do plecaków, które Norah z Mrukiem zrzucili na kawałek wolnej ziemi pośrodku zawaliska. Kiedy Norah dreptała w miejscu, oświetlając latarkami ściany oraz sufit, kroganin w tym czasie beznamiętnie rozdzielał ich zapasy na równe, sprawiedliwe kupki, najwyraźniej oczekując, że zarówno Kiru, jak i Skax, dźwigną taki sam ładunek.
- To stara Tuchanka - wyjaśniła Whittakerowi, kiedy ich omni-klucze nie zdołała rozproszyć do końca mroku w sklepieniach pod sufitem. Surowe rzeźby przedstawiały w większości roślinne ornamenty, ale dalej, ciągnęły się także podobizny zwierząt oraz bestii. Większość wymarła dawno temu.
- Tunele ciągną się przez prawie całą planetę. Było to kiedyś życie, to znaczy roślinność, woda, kilkaset tysięcy lat temu Tuchanka wyglądała zupełnie inaczej, niż widać ją teraz. Zmiany w atmosferze wybiły prawie całą flotę i faunę, wysuszyły zbiorniki wodne... - kontynuowała, robiąc kilka kroków do przodu, ale nie zamierzała oddalać się od grupy. Próbowała złapać łączność, lecz żadne próby nie powiodły się sukcesem. Technicznie, byli w sieci. Mapy mniej więcej odnajdowały ich lokalizację, jednakże jakiekolwiek połączenie, wiadomości czy próba otworzenia ekstranetu kończyła się na nieustannym proszę czekać.....
Nic nie blokowało ich sygnału. On tu zwyczajnie nie dochodził.
- Miażdypaszcze raczej nie przemieszczają się tymi tunelami. Same drążą w ziemi - sprecyzowała, podkreślając raczej, gdyż nikt nie mógł mieć pewności jak blisko biegły te odnogi od leża bestii. Z westchnięciem zminimalizowała otwarty panel omni-klucza.
- Nikt nie odpowiada. Nie wiemy, co z pozostałymi pojazdami z konwoju. Jesteśmy zdani na siebie - z cichym westchnięciem, chwyciła pierwszy, lepszy plecak i zarzuciła go sobie na plecy.
- Technicznie, tunele są zamknięte. Nie ma do nich wstępu. Zbyt dużo zginęło, albo nigdy nie wróciło z ich eksploatacji, Urdynoci więc pilnują, aby nikt niepowołany się tu nie kręcił. Czasami organizuje się ekspedycje, zwłaszcza, jak odkryje się drogocenne surowce. Niedawno dokopano się tu w okolicy do złóż minerałów. Jeden z klanów rościł sobie do niego prawo, mimo ostrzeżeń, wiercą na potęgę. Niewykluczone, że naruszyli stabilność tuneli i droga się na skutek ich działań zawaliła nam pod nogami... To nie jest bezpieczne! - upomniała Skaxa, urywając, jak tylko Qurianin rzucił o komunizatorze i niezwłocznie pospieszył w tamtą stronę. Zbyt jednak późno, aby powstrzymać go przed drogą.
Był smukły, mimo pancerza na sobie, Skax przecisnął się w dziurze i dostał na pokład zawalonego Mako. Przeczołgał się do komunikatora, którego diody nieustanne migały nadając połączenie.
.... Ktokol....ik.... gin...ął.....yn....ama....not! - trzaski i piski zakłócały połączenie, sprawiając, że głośniki wypluwały wybiórcze fragmenty słów. Zrobił co mógł. Skalibrował najlepiej, jak był w stanie.
- Tu patrol klanu Urdynotów. Zawalisko przy Samotni. Powtarzam. Zawalisko przy samotni. Cztery pojazdy zniknęły, w tym jeden z synem szamana na pokładzie. Mobilizować ludzi, idziemy go szukać. Ktokolwiek... - komunikat powtarzał się. Mimo najszerszych chęci, Skax nie zdołał na niego odpowiedzieć. Treść znikała w niekończącym się przetwarzaniu.
- Koniec z rozdzielaniem się. Czy to jasne? Jeżeli przeżył, poszedł jedyną, możliwą drogą. Tą przed siebie i tą samą, którą my idziemy. Chodźmy. Szkoda tracić tu sił - poleciła Norah. Korytarze były szerokie, nie musieli iść gęsiego, mimo to Mruk wyrwał do przodu, dając im do zrozumienia, że będzie prowadził w stronę współrzędnych.
Nagle, Norah chwyciła Anthony'ego pod ramię, zatrzymując cały pochód w miejscu.
- Słyszeliście? - mruknęła, zadzierając głowę i rozglądając się po korytarzu. Podążająca za jej wzrokiem wiązka światła omni-klucza, rozpraszała wyłączenie mrok oraz cienie na wysokich ścianach tunelu.
Kiru oraz Anthony'emu odpowiedziała cisza, ale Skax i Krogul usłyszeli. Tupot dziesiątek odnóży. Przeciskający się pomiędzy kamieniami chitynowe pancerze. Coś szarżowało w ich stronę i miało przewagę liczebną.

@Krogul MacBeth @Skax @Anthony Whittaker @Kiru Heidr Varah

Wyświetl uwagę Mistrza Gry
Anthony Whittaker
Awatar użytkownika
Posty: 109
Rejestracja: 23 lis 2019, o 21:18
Miano: Dr Anthony Whittaker
Wiek: 47
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Specjalista ds. biotechnologii w ExoGeni
Lokalizacja: Cytadela
Kredyty: 15.645

Re: Podziemne Tunele

2 cze 2024, o 16:49

Stęknął z wysiłku podnosząc swoją część ładunku - Czyli technicznie zamknięte, póki nie znajdzie się ktoś wystarczająco zdeterminowany. I jest nam później przez to wrzodem na dupie. Myślisz, że natkniemy się tutaj na jakichś maruderów?

Czyli wóz z synem szamana też się zawalił... - Popieram. Jeśli Dekmar zginął w jednym z tych wozów, nic już nie zrobimy, a jeśli żyje to jest kroganinem, poradzi sobie, pewnie poszedł już przed nami. Nie ma sensu marnować tu czasu tylko po to żeby coś spadło nam na łeb – ściągnął z pleców karabin i na gest „ruchy” machnął nim w powietrzu trzymając w obu dłoniach. Wiele z komunikatora się nie dowiedzieli, poza tym co już było im wiadome.

- Co jest? - szepnął Anthony. Widząc poruszenie na twarzy Norah i towarzyszy, odbezpieczył karabin i na zaś odpalił kamuflaż taktyczny, aby zapewnić sobie jako taką przewagę w ciasnocie korytarza. Ciemność była na korzyść skuteczności kamuflaża, mimo przestarzałej jego wersji.
ObrazekObrazek

DANE TELEMETRYCZJE I SPECYFIKACJA PROCESORA BOJOWEGO:
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Skax
Awatar użytkownika
Posty: 273
Rejestracja: 16 paź 2021, o 22:29
Miano: Skax`Lilan nar Tonbay
Wiek: 23
Klasa: Inżynier
Rasa: Quarian
Lokalizacja: statek
Kredyty: 64.301

Re: Podziemne Tunele

3 cze 2024, o 15:23

Najlepszą taktyką, aby zostać odnalezionym było pozostanie w miejscu i oczekiwanie na ratunek. Problem w tym, że chyba nikt z ekipy nie bardzo wierzył w potencjalną ekipę poszukiwawczą. Mogli albo czekać na tym absolutnym pustkowiu, gdzie byli cyfrowo odcięci, że pewnie Skax w ciągu kilku godzin dostałby jakiegoś zespołu odstawiennego. Jego nagły skok i przeciskanie się po rozwalonym Mako nie spodobało się pozostałym. Komunikatu zwrotnego nie udało się żadnego wysłać. Nic tutaj nie docierało, więc nawiązanie pełnego kontaktu nie wchodziło w grę. Na wszelki wypadek albo może jako jakaś szansa na ratunek Skax spróbował na szybko przeprogramować działające resztki elektroniki, aby wysyłały sygnał. Niczym boja na środku morza. Z ogromnej odległości z całej pewności nie do odnalezienia, ale jeśli ktoś zacznie ich szukać i znajdzie się nieco bliżej to może na to trafi. O ile w ogóle bateria wytrzyma wystarczająco długo. Odcięcie wszystkiego co niepotrzebne z całą pewnością pozwoli nieco ograniczyć zużycie prądu.

-Patrol Urdynotów wyłapał "zawalisko przy Samotni". Będą się mobilizować żeby szukać syna szamana- Na wszelki wypadek po wyjściu z pojazdu podzielił się komunikatem z pozostałymi, może dla nich był on nieco bardziej jasny, bo jednak konotacje plemienne oraz nazwy geograficzne na Tuchance były dla niego czarną magią. Po wyrazach twarzy starał się wyczytać czy to daje przynajmniej minimalne nadzieję, ale chyba już nawet on sam nastawił się na fakt, że trzeba będzie przedzierać się przed ten morderczy tunel. Wziął ze sobą co mu dali, o ile był w stanie, aby potem ruszył do podziemnej, wykopanej drogi.

-Nadchodzą jakieś robale!- Dźwięk odnóży raczej nie oznaczał nic dobrego, gdy tylko to wyłapał, pierwsze co to powiadomił resztę ekipy. Nie zwlekał również ze swoim omnikluczem, na którym natychmiast odpalił swoje zaawansowane skanery, aby wykryć co takiego i w jakiej liczbie się do nich zbliża. Reszta mogła łapać za karabiny albo inne najbardziej przydatne bronie, on trzymał swoją najcenniejszą i najbardziej śmiercionośną broń na nadgarstku, gotowy aby zrobić z niej użytek.
ObrazekObrazek
Kiru Heidr Varah
Awatar użytkownika
Posty: 671
Rejestracja: 3 cze 2013, o 22:04
Miano: Kiru Heidr Varah
Wiek: 100
Klasa: Szpieg
Rasa: Yahg
Zawód: Przemytnik
Lokalizacja: Cytadela
Status: ex-Krwawa Horda, jako Urdnot Kubera poszukiwana przez organizacje zwalczające przemyt
Kredyty: 48.138
Medals:

Re: Podziemne Tunele

3 cze 2024, o 22:04

Razem z Krogulem szybko uporali się z przeszukaniem wraków, wydobywając z nich wszystko co potencjalnie nadawało się do użytku. Przy odrobinie szczęścia nic z tego im się nie przyda, ale biorąc pod uwagę jak bardzo wszechświat uparł się by spierdolić im tę robotę, powinni być gotowi na absolutnie wszystko. Szybko zarzuciła na plecy ładunek będąc gotowa do zabrania również dodatkowego pakunku w razie gdyby któryś z jej ludzkich towarzyszy nie był w stanie ruszyć swojego przydziału. Czy nikt nigdy nie powiedział Mrukowi, że sprawiedliwie nie zawsze znaczy po równo?
Podczas marszu Kiru nie wyrywała się na prowadzenie z prostego powodu. Te tunele były podwórkiem kroganian, więc na pewno najlepiej wiedział jaką drogę należy obrać.
Niestety tę przyjemną wycieczkę brutalnie przerwały słowa Skaxa. Jak widać wykrakała, gdyż zwłoki najwyraźniej przywabiły jakąś lokalną formę życia. Dobrze, że chociaż zdążyli się zebrać zanim komitet powitalny dotarł do jaskini. Byłoby kiepsko gdyby wróg zastał ich w połowie przeszukiwania wraków a quarianina zagrzebanego gdzieś w środku tej kupy żelaztwa.
- Wszechświat chyba uznał, że za mało robactwa zatłukliśmy na Horyzoncie rzuciła go Krogula, przygotowując strzelbę. Szkoda, że nie wiedzieli co ich atakuje i jak liczne było. Jedno było pewne; znając faunę Tuchanki, raczej nie było to coś co można było po prostu zatłuc gazetą.
ObrazekObrazek Wyświetl wiadomość pozafabularną
Krogul MacBeth
Awatar użytkownika
Posty: 170
Rejestracja: 13 lut 2022, o 03:39
Miano: Krogul MacBeth
Wiek: 35
Klasa: Żołnierz
Rasa: Krogan
Zawód: Gangster
Postać główna: Fulvinia Adratus
Lokalizacja: Omega
Kredyty: 6.405
Medals:

Re: Podziemne Tunele

4 cze 2024, o 22:21

W trakcie wypakowywania i selekcji sprzętu, Krogul na moment przystanął, aby zerknąć na rzeźby i ornamenty, jakie pokazywała Norah. Z jakiegoś dziwnego powodu poczuł ukłucie gniewu, napędzanego chyba przez wstyd, że ludzka archeolog musi mu tłumaczyć przeszłość jego własnej rasy. Było w tym coś... uwłaczającego. Warknął pod nosem.

- To nasza tylko, nie gwiazd naszych wina. - mruknął sam do siebie. Może faktycznie Wrex dobrze robił, próbując zebrać jakoś i ogarnąć to, co zostało z ich cywilizacji? Kto wie. Będzie go obserwować. Tymczasem skończył jednak przeszukiwania, wyciągając ostatnie znalezione zwłoki na zewnątrz.

Wtedy dotarł do niego komunikat o synu szamana, a następnie słowa reszty, w tym Whitettakera. Syn szamana był w jednym z pojazdów. Zaraz zaczął przyglądać się lepiej ciałom, które znalazł i przeliczać je, a kiedy nie znalazł Dekmara wśród nich - spróbował ustalić, gdzie nie było pełnej załogi trupów i poszukać jakichś śladów biegnących od pojazdu w głąb jednego z tuneli.

Niestety, kiedy to robił dotarło do niego, że nie są sami i coś zbliża się szybko do nich. Skax musiał usłyszeć to samo, bo nawet uprzedził go w ostrzeżeniu reszty. Skinął głową Kiru, szczerząc kły.

- Przynajmniej mamy tutaj ekipę z doświadczeniem w usuwaniu tegoż. Miażdżypaszcze toto nie są, ale chyba jest ich sporo. Znajdźmy jakiś przesmyk, żeby zredukować przewagę liczebną w razie czego. - skomentował, rozglądając się szybko i przygotowując strzelbę. Jednocześnie starał się dostrzec, czy czasem dźwięk nie dobiega z tunelu, gdzie zniknęły ewentualne ślady Dekmara.
ObrazekObrazek Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 12267
Rejestracja: 1 cze 2012, o 21:04
Medals:

Re: Podziemne Tunele

5 cze 2024, o 17:12

Krogul - śledztwo
A < 33 < B < 66 < C
Rzut kością 1d100:
39
Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 12267
Rejestracja: 1 cze 2012, o 21:04
Medals:

Re: Podziemne Tunele

5 cze 2024, o 17:29

Jednego Krogul mógł być pewien - nie było poszukiwanego kroganina wśród znalezionych ciał. Przepatrzyli z Kiru każdy wóz, zajrzeli w każdy, dostępny kąt. Pod strzaskanymi hełmami nie trafili na Dakmora. Nie zgadzała się także liczebność martwych. Brakowało co najmniej trzech krogan. Zakładając, że żaden nie został zmiażdżony przez Mako, podążyć mogli tylko jedną drogą - tą samą, którą planowali iść oni.
Nim jednak Norah, bądź którykolwiek z nich ruszył do przodu, oświetlając ziemię, na której wypatrywał świeżych śladów krwi, alarmujące odgłosy doszły do ich uszu.
Zbliżało się w ekspresowym tempie. Wszystko, trwało łącznie ułamki sekund. Mruk warknął, dobywając broń z zaczepów swojego pancerza. Norah zamarła w bezruchu, nasłuchiwała, trzymając podobnie jak Skax w pogotowiu aktywny omni-klucz.

Obrazek
Pierwszy pełzł po ścianie. Za nim kolejne. Zakończane ostro odnóża, twardy jak pancerz odwłok. Poruszające się czułka wydawałby się być niezwykle czułe na najmniejszy szelest. Nie widzieli wcześniej takich owadów. Nie na własne oczy.
Robotnice Raknii wzięły ich na cel. W oddali, zbliżały się kolejne.

Wyświetl uwagę Mistrza Gry

Wróć do „Tuchanka”