Stolica, skolonizowanego przez asari, Illium. Nowoprzybyłym jawi się jako piękne, niekiedy doskonałe miasto, co często potrafi zmylić - tutejsi mówią, że Nos Astra potrafi być równie zdradliwe i niebezpieczne, co Omega. Często porównywane jest do Noverii przez swoje zaangażowanie w politykę handlu.

Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 13472
Rejestracja: 1 cze 2012, o 22:04
Medals:

Dzielnica mieszkalna

2 lip 2026, o 06:24

- Prowadzę tylko i wyłącznie takie - Kavak odpowiedział Lunie. Nie dał jej póki co powodu, by mogła myśleć inaczej, choć oczywistym było, że rozmowa dwójki swoich wyglądała znacznie inaczej, a przyjemny Batarianin z pewnością potrafił zrobić się groźny, gdy sytuacja tego wymagała.
Lub gdy miał na to ochotę. Reyes z pewnością kojarzyła i takich. W jej biznesie ciężko było nie otrzeć się o charyzmatycznych psychopatów, których kręciła zarówno dobra konwersacja, jak i małe znęcanie się.
- Mamy umowę, w takim razie. Nie mam w tym momencie świetnych miejsc na zasadzki, ale jeśli coś usłyszę, natychmiast się odezwę. Tak samo wy z pewnością mi się odwdzięczycie. Moi ludzie szybko do was dołączą, jeśli będzie trzeba - podsumował kwestię Saery dość prosto, odpowiadając przy okazji na pytanie Luny. Z pewnością obserwował ją dość czujnie, lecz dobre miejsca na taki atak przychodziły rzadko. Zwłaszcza, kiedy chodziło o o wiele lepiej uzbrojone i przeszkolone gangi, takie jak Zaćmienie. To nie były walki uliczne na Omedze między jedną szajką a drugą. Walki między Wielką Trójką potrafiły nosić znamiona wojny i wcale nie odstawały wielce w ofiarach. Gdy sektor kryminalny krwawił, populacja też dostawała po plecach.
Słysząc propozycję Skaxa, Kavak uniósł jedną dłoń na "w porządku".
- Nie zrozum mnie źle, przyjacielu. - Takie zdania nigdy nie oznaczały nic przyjemnego. -Na pewno wiesz, co robisz, ale mam na myśli nieco bardziej... stałe zatrudnienie. Jeśli szukasz pracy, na pewno znajdę coś dla dobrego kolegi naszej koleżanki, ale Nerwusik... po prostu muszę go mieć. Chyba, że chcesz mi go zastąpić. Dobrze płacę. - Oferta była na stole, choć obaj raczej wiedzieli, że nie zostanie przyjęta. Kavak nie sprawiał nawet wrażenia kogoś, kto oburzy się o jej odrzucenie. Przedstawiał warunki jasno i zdawał się oczekiwać od innych tego samego.
Gdy Striker wspomniał nazwisko Massaniego i zaśmiał się, Kavak dołączył do ów śmiechu, choć można było doszukać się tam nutki jakiegoś rodzaju ostrości, jakby nie tylko był jednym z tych, którzy znali znaczenie tego imienia, ale i tych, którzy potrafili "docenić" ironię tego dowcipu.
- Nie będzie żadnych gierek - spoważniał po zaśmianiu się. - W tym fachu są dwa rodzaje osób. Ci przewidywalni, z którymi da się układać, oraz trupy.
Saera, oczywiście, brzmiała na osobę należącą do drugiej grupy. Prawdopodobnie stąd brała się pogarda, jaką Kavak ją darzył. Pomijając nawet fakt zawodowej rywalizacji.
Omniklucz Kavaka zapalił się, gdy ten przesłał adres Lunie.
- To jest ostatnia jego miejscówka. Zautomatyzowany magazyn. Jedyne, co tam wchodzi, to mechy od przenoszenia kontenerów, oraz jego "świta". Tylko was ostrzegę - radzę iść na piechotę. Skurwysyn ma wgląd we wszystkie kamery i drony z okolicy. A przynajmniej mówi, że ma.
Adres Nerwusika położony był może dwadzieścia minut skycarem stąd, oraz godzinę na piechotę.
Skaxowi przez myśl przeszło, że jeśli Quarianin faktycznie miał wgląd w niemal wszechobecne w Nos Astrze systemy inwigilacji na Ilium, to podkradnięcie się do niego będzie niemalże niemożliwe. Z pewnością musiał jednak być jakiś sposób, by na chwilę wyłączyć je w sektorze, lub spróbować je oślepić. Tak ogromne zabezpieczenia zawsze miały pewną lukę - skądś to wszystko musiało być inicjowane i gdzieś musiało być centrum zarządzania tym wszystkim. Wystarczyłoby tylko tam pójść, podpiąć się pod lokalną sieć i pozwolić omnikluczowi zrobić swoje.
Oraz, oczywiście, dowiedzieć się gdzie to jest.
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Charles Striker
Awatar użytkownika
Posty: 1589
Rejestracja: 6 wrz 2015, o 16:07
Miano: Charles Striker
Wiek: 29
Klasa: Żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Kontraktor Przymierza
Lokalizacja: Cytadela
Status: Kontraktor Przymierza
Kredyty: 172.300
Medals:

Re: Dzielnica mieszkalna

4 lip 2026, o 14:38

Na jego twarzy widniał piękny uśmiech, ale w środku się w nim już gotowało. Pomimo wyglądu wciąż go traktowali jak przerośniętego dzieciaka, któremu można było rzucać tak idiotyczne hasła. Do tego nie lubił, kiedy nie dostawał czytelnych odpowiedzi. Mógł się po prostu z nim zgodzić.
Magazyn brzmiał lepiej niż stary biurowiec albo apartamentowiec. Mogli się łatwiej przekraść. Paradoksalnie wielkość hal była ich największą słabością. Szczególnie jeśli była zawalona kontenerami. Gorzej z robotami strażniczymi. Ich zniknięcie od razu zarejestrują systemy.
Zaciągnął się papierosem czekając, aż Luna podeśle im adres celu. W okolicy musiała się znajdować jakaś magistrala energetyczna. Pewnie miał zapasowe generatory ale wszystkich robotów nie udźwigną. Przynajmniej nie powinny.
- Wiesz, kto należy do jego świty? - Zapytał zainteresowany. Zwinięcie kogoś z dostępami dość mocno ułatwiłoby im wejście. Zresztą im ciszej tym lepiej. - Najlepiej będzie zająć magazyn bez informowania okolicy. - Zaciągnął się papierosem. - Moglibyśmy wykorzystać Nerwusika do ściągnięcia tam Saery i wykończenia jej na naszym placu zabaw. Zerwanie współpracy czy oddanie usług tobie. - Wskazał na Kavaka. - Cokolwiek co ją sprowokuje do wyjścia z ukrycia. Jeśli Skax jest tak dobry jak obiecuje, to może uda się nawet wykorzystać ochronę Nerwusika przeciwko niej.
Postukał palcami w stół zastanawiając się nad innymi opcjami. Zawsze mogli wybrać najłatwiejszą opcję. Odwrócenie uwagi. Wypełnienie Sky-Caru ładunkami wybuchowymi i uderzenie w magazyn było najlepszą opcja. Wszystkie oczy byłyby skierowane ku całkowicie innym problemom. Te rozwiązanie zostawiał jednak na czarną godzinę. Doświadczenie podpowiadało jak bardzo nie mógł ufać ocenie sytuacji. Nigdy.
Gorzej, że nie wiedział za bardzo co z ludźmi z Przymierza. Wciąż w okolicy kręciła się dwójka agentów z większym wyszkoleniem niż reszta tutaj. Może nie byli zabójczy, ale ukrywać się potrafili. Zastanawiał się czy specjalnie nie zostawili śladu na kamerach aby ich odszukać. Czasami zbieranie informacji przybierało różne formy.

@Mistrz Gry
Obrazek Obrazek Obrazek ObrazekObrazek Obrazek Obrazek Obrazek GG 56291905
Skax
Awatar użytkownika
Posty: 370
Rejestracja: 16 paź 2021, o 23:29
Miano: Skax`Lilan nar Tonbay
Wiek: 23
Klasa: Inżynier
Rasa: Quarian
Lokalizacja: statek
Kredyty: 148.001
Medals:

Re: Dzielnica mieszkalna

4 lip 2026, o 21:18

Uniósł palec, jakby chciał jakoś skontrować stwierdzenie Strikera, ale nie znalazł żadnych słów, którymi mógłby się zrewanżować. Westchnął jedynie ze zrezygnowania i kiwnął potwierdzająco głową. Pchanie się samemu w kłopoty, byle tylko jakoś uratować tyłek całkowicie nieznanemu Quarianinowi było strategią przynajmniej dziwną. Głupią, jeśli nazwać rzeczy po imieniu. Kiwnął głową w geście podziękowania w stronę Hawk, która niespodziewanie postanowiła stanąć po jego stronie, chwaląc jego zdolności. Nawet jeśli wynikało to jedynie z czystej uprzejmości lub kolejnej gierki o zdobycie pomocy Kavaka, a nie faktycznej pochwały, to był wdzięczny za jej słowa.

-Przywiązanie do jednego miejsca raczej nie jest dla mnie. W dodatku, bez urazy, jeśli mowa o takim przywiązaniu jak Słońca. Mam trochę innych projektów, które muszę doglądać. I Pielgrzymkę do dokończenia, ale to zakładam, że akurat nikogo tu nie interesuje- Nie chciał jednoznacznie zamykać oferty na dalszą współpracę, aby nie nastawiać Batarianina przeciwko sobie, a co ważniejsze, aby nie nakręcać go na jeszcze większe wykorzystanie Nerwusika. Nieco za późno zorientował się, że niepotrzebnie rozgadał się z własnymi ograniczeniami, które uniemożliwiają mu pozostanie tutaj, zwłaszcza gdy dotarł już do kwestii swojej Pielgrzymki, dlatego szybko potem skończył już dalsze gadanie, usuwając się lekko w bok.

-Mogę spróbować puścić obraz w pętli. Może zyskamy kilka minut, zanim ktoś się zorientuje albo zanim zadziałają mechanizmy zabezpieczające. O ile nie złapie mnie już na samym początku. Zobaczymy kto ma lepsze zabawki- Przez chwilę gdy jechali, siedział w absolutnej ciszy, wystukując coś na swoim omnikluczu. Analizował kilka potencjalnych wariantów oraz sposobów jak mógłby oślepić tego drugiego. Szukanie jakiegoś centrum zabezpieczeń mogłoby zabrać im sporo czasu, a oprócz tego trafiliby w sam środek fizycznych zabezpieczeń oraz kolejną walkę, czyli wystawiliby się już na widelcu. Zamiast tego Skax postanowił skorzystać z własnych skanerów, aby spróbować poszukać lokalnych węzłów zbierających dane, jakiegoś punktu odpowiedzialnego jedynie za najbliższą okolicę i w tej sposób dostać się do całego systemu. Puszczał kolejne skanowania w trakcie ich lotu, aby zbudować sobie przybliżoną sieć szkieletową monitoringu Illium. Część mocy obliczeniowej puścił również na przygotowanie jakiegoś skryptu zdolnego nieco zakłócić działanie klasycznych mechów. Z całą pewnością Nerwusik wplótł w nie całkiem sporo autorskich ulepszeń oraz dodatkowych zabezpieczeń, ale nie była to przeszkoda, która powstrzymałaby Skaxa przez spróbowaniem swoich sił w kolejnym potencjalnym hakowaniu. Po to go przecież wzięto do tej roboty, prawda?
ObrazekObrazek
Luna Reyes
Awatar użytkownika
Posty: 319
Rejestracja: 16 gru 2021, o 11:01
Miano: Luna Reyes
Wiek: 27
Klasa: Strażnik
Rasa: Człowiek
Zawód: Błękitne Słońca
Lokalizacja: -
Kredyty: 47.205

Re: Dzielnica mieszkalna

4 lip 2026, o 23:54

Co do tego, że Batarianin mógł stać się groźny, i to prawdopodobnie dosyć szybko, ponieważ wbrew pozorom, zapewne nie należał do tych, którzy jakoś szczególnie grzeszyli cierpliwością. Dlatego też, był to jeden z powodów, dla których chciała zakończyć te negocjacje szybko i bezproblemowo. Nie był to pierwszy raz, kiedy trzeba było prowadzić negocjacje z kimś, kto miał siłę i znaczenie lokalnie. Dlatego też wolałaby, żeby inni odzywali się jak najmniej, a w szczególności Skax, który nagle zaczął pałać chęcią uratowania dupy Nerwusika. Jak dla niej zarówno Nerwusik jak i Saery mogli nie wyjść z tego żywi. Ale zawsze musi znaleźć się ktoś z nadmiernie rozwiniętym sumieniem.
-Jakby negocjacje z każdym szły tak bezproblemowo, miałabym na co dzień o połowę lepszy nastrój. rzuciła z uśmiechem, który sugerował, że była gotowa na rozlew krwi - Nerwusika, Saery i kogokolwiek kto się napatoczy. Kiedy jej omniklucz rozbłysłz adresem, Luna skinęła głową i przesłała go innym.
-Najwyższy czas udać się na miejsce. Możemy spróbować to zrobić po kryjemu, ale trzeba nastawić się też na możliwy plan B. Sami torujemy sobie głowę siłą perswazji naszych wystrzałów. A czy Nerwusik będzie chciał nam pomóc z Saerą... cóż zawsze mogę spróbować być bardzo przekonywująca.
ObrazekObrazek Statystyki:
Wyświetl wiadomość pozafabularną

Wróć do „Nos Astra”