Stolica, skolonizowanego przez asari, Illium. Nowoprzybyłym jawi się jako piękne, niekiedy doskonałe miasto, co często potrafi zmylić - tutejsi mówią, że Nos Astra potrafi być równie zdradliwe i niebezpieczne, co Omega. Często porównywane jest do Noverii przez swoje zaangażowanie w politykę handlu.

Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 13488
Rejestracja: 1 cze 2012, o 22:04
Medals:

Dzielnica mieszkalna

2 lip 2026, o 06:24

- Prowadzę tylko i wyłącznie takie - Kavak odpowiedział Lunie. Nie dał jej póki co powodu, by mogła myśleć inaczej, choć oczywistym było, że rozmowa dwójki swoich wyglądała znacznie inaczej, a przyjemny Batarianin z pewnością potrafił zrobić się groźny, gdy sytuacja tego wymagała.
Lub gdy miał na to ochotę. Reyes z pewnością kojarzyła i takich. W jej biznesie ciężko było nie otrzeć się o charyzmatycznych psychopatów, których kręciła zarówno dobra konwersacja, jak i małe znęcanie się.
- Mamy umowę, w takim razie. Nie mam w tym momencie świetnych miejsc na zasadzki, ale jeśli coś usłyszę, natychmiast się odezwę. Tak samo wy z pewnością mi się odwdzięczycie. Moi ludzie szybko do was dołączą, jeśli będzie trzeba - podsumował kwestię Saery dość prosto, odpowiadając przy okazji na pytanie Luny. Z pewnością obserwował ją dość czujnie, lecz dobre miejsca na taki atak przychodziły rzadko. Zwłaszcza, kiedy chodziło o o wiele lepiej uzbrojone i przeszkolone gangi, takie jak Zaćmienie. To nie były walki uliczne na Omedze między jedną szajką a drugą. Walki między Wielką Trójką potrafiły nosić znamiona wojny i wcale nie odstawały wielce w ofiarach. Gdy sektor kryminalny krwawił, populacja też dostawała po plecach.
Słysząc propozycję Skaxa, Kavak uniósł jedną dłoń na "w porządku".
- Nie zrozum mnie źle, przyjacielu. - Takie zdania nigdy nie oznaczały nic przyjemnego. -Na pewno wiesz, co robisz, ale mam na myśli nieco bardziej... stałe zatrudnienie. Jeśli szukasz pracy, na pewno znajdę coś dla dobrego kolegi naszej koleżanki, ale Nerwusik... po prostu muszę go mieć. Chyba, że chcesz mi go zastąpić. Dobrze płacę. - Oferta była na stole, choć obaj raczej wiedzieli, że nie zostanie przyjęta. Kavak nie sprawiał nawet wrażenia kogoś, kto oburzy się o jej odrzucenie. Przedstawiał warunki jasno i zdawał się oczekiwać od innych tego samego.
Gdy Striker wspomniał nazwisko Massaniego i zaśmiał się, Kavak dołączył do ów śmiechu, choć można było doszukać się tam nutki jakiegoś rodzaju ostrości, jakby nie tylko był jednym z tych, którzy znali znaczenie tego imienia, ale i tych, którzy potrafili "docenić" ironię tego dowcipu.
- Nie będzie żadnych gierek - spoważniał po zaśmianiu się. - W tym fachu są dwa rodzaje osób. Ci przewidywalni, z którymi da się układać, oraz trupy.
Saera, oczywiście, brzmiała na osobę należącą do drugiej grupy. Prawdopodobnie stąd brała się pogarda, jaką Kavak ją darzył. Pomijając nawet fakt zawodowej rywalizacji.
Omniklucz Kavaka zapalił się, gdy ten przesłał adres Lunie.
- To jest ostatnia jego miejscówka. Zautomatyzowany magazyn. Jedyne, co tam wchodzi, to mechy od przenoszenia kontenerów, oraz jego "świta". Tylko was ostrzegę - radzę iść na piechotę. Skurwysyn ma wgląd we wszystkie kamery i drony z okolicy. A przynajmniej mówi, że ma.
Adres Nerwusika położony był może dwadzieścia minut skycarem stąd, oraz godzinę na piechotę.
Skaxowi przez myśl przeszło, że jeśli Quarianin faktycznie miał wgląd w niemal wszechobecne w Nos Astrze systemy inwigilacji na Ilium, to podkradnięcie się do niego będzie niemalże niemożliwe. Z pewnością musiał jednak być jakiś sposób, by na chwilę wyłączyć je w sektorze, lub spróbować je oślepić. Tak ogromne zabezpieczenia zawsze miały pewną lukę - skądś to wszystko musiało być inicjowane i gdzieś musiało być centrum zarządzania tym wszystkim. Wystarczyłoby tylko tam pójść, podpiąć się pod lokalną sieć i pozwolić omnikluczowi zrobić swoje.
Oraz, oczywiście, dowiedzieć się gdzie to jest.
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Charles Striker
Awatar użytkownika
Posty: 1591
Rejestracja: 6 wrz 2015, o 16:07
Miano: Charles Striker
Wiek: 29
Klasa: Żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Kontraktor Przymierza
Lokalizacja: Cytadela
Status: Kontraktor Przymierza
Kredyty: 172.300
Medals:

Re: Dzielnica mieszkalna

4 lip 2026, o 14:38

Na jego twarzy widniał piękny uśmiech, ale w środku się w nim już gotowało. Pomimo wyglądu wciąż go traktowali jak przerośniętego dzieciaka, któremu można było rzucać tak idiotyczne hasła. Do tego nie lubił, kiedy nie dostawał czytelnych odpowiedzi. Mógł się po prostu z nim zgodzić.
Magazyn brzmiał lepiej niż stary biurowiec albo apartamentowiec. Mogli się łatwiej przekraść. Paradoksalnie wielkość hal była ich największą słabością. Szczególnie jeśli była zawalona kontenerami. Gorzej z robotami strażniczymi. Ich zniknięcie od razu zarejestrują systemy.
Zaciągnął się papierosem czekając, aż Luna podeśle im adres celu. W okolicy musiała się znajdować jakaś magistrala energetyczna. Pewnie miał zapasowe generatory ale wszystkich robotów nie udźwigną. Przynajmniej nie powinny.
- Wiesz, kto należy do jego świty? - Zapytał zainteresowany. Zwinięcie kogoś z dostępami dość mocno ułatwiłoby im wejście. Zresztą im ciszej tym lepiej. - Najlepiej będzie zająć magazyn bez informowania okolicy. - Zaciągnął się papierosem. - Moglibyśmy wykorzystać Nerwusika do ściągnięcia tam Saery i wykończenia jej na naszym placu zabaw. Zerwanie współpracy czy oddanie usług tobie. - Wskazał na Kavaka. - Cokolwiek co ją sprowokuje do wyjścia z ukrycia. Jeśli Skax jest tak dobry jak obiecuje, to może uda się nawet wykorzystać ochronę Nerwusika przeciwko niej.
Postukał palcami w stół zastanawiając się nad innymi opcjami. Zawsze mogli wybrać najłatwiejszą opcję. Odwrócenie uwagi. Wypełnienie Sky-Caru ładunkami wybuchowymi i uderzenie w magazyn było najlepszą opcja. Wszystkie oczy byłyby skierowane ku całkowicie innym problemom. Te rozwiązanie zostawiał jednak na czarną godzinę. Doświadczenie podpowiadało jak bardzo nie mógł ufać ocenie sytuacji. Nigdy.
Gorzej, że nie wiedział za bardzo co z ludźmi z Przymierza. Wciąż w okolicy kręciła się dwójka agentów z większym wyszkoleniem niż reszta tutaj. Może nie byli zabójczy, ale ukrywać się potrafili. Zastanawiał się czy specjalnie nie zostawili śladu na kamerach aby ich odszukać. Czasami zbieranie informacji przybierało różne formy.

@Mistrz Gry
Obrazek Obrazek Obrazek ObrazekObrazek Obrazek Obrazek Obrazek GG 56291905
Skax
Awatar użytkownika
Posty: 371
Rejestracja: 16 paź 2021, o 23:29
Miano: Skax`Lilan nar Tonbay
Wiek: 23
Klasa: Inżynier
Rasa: Quarian
Lokalizacja: statek
Kredyty: 148.001
Medals:

Re: Dzielnica mieszkalna

4 lip 2026, o 21:18

Uniósł palec, jakby chciał jakoś skontrować stwierdzenie Strikera, ale nie znalazł żadnych słów, którymi mógłby się zrewanżować. Westchnął jedynie ze zrezygnowania i kiwnął potwierdzająco głową. Pchanie się samemu w kłopoty, byle tylko jakoś uratować tyłek całkowicie nieznanemu Quarianinowi było strategią przynajmniej dziwną. Głupią, jeśli nazwać rzeczy po imieniu. Kiwnął głową w geście podziękowania w stronę Hawk, która niespodziewanie postanowiła stanąć po jego stronie, chwaląc jego zdolności. Nawet jeśli wynikało to jedynie z czystej uprzejmości lub kolejnej gierki o zdobycie pomocy Kavaka, a nie faktycznej pochwały, to był wdzięczny za jej słowa.

-Przywiązanie do jednego miejsca raczej nie jest dla mnie. W dodatku, bez urazy, jeśli mowa o takim przywiązaniu jak Słońca. Mam trochę innych projektów, które muszę doglądać. I Pielgrzymkę do dokończenia, ale to zakładam, że akurat nikogo tu nie interesuje- Nie chciał jednoznacznie zamykać oferty na dalszą współpracę, aby nie nastawiać Batarianina przeciwko sobie, a co ważniejsze, aby nie nakręcać go na jeszcze większe wykorzystanie Nerwusika. Nieco za późno zorientował się, że niepotrzebnie rozgadał się z własnymi ograniczeniami, które uniemożliwiają mu pozostanie tutaj, zwłaszcza gdy dotarł już do kwestii swojej Pielgrzymki, dlatego szybko potem skończył już dalsze gadanie, usuwając się lekko w bok.

-Mogę spróbować puścić obraz w pętli. Może zyskamy kilka minut, zanim ktoś się zorientuje albo zanim zadziałają mechanizmy zabezpieczające. O ile nie złapie mnie już na samym początku. Zobaczymy kto ma lepsze zabawki- Przez chwilę gdy jechali, siedział w absolutnej ciszy, wystukując coś na swoim omnikluczu. Analizował kilka potencjalnych wariantów oraz sposobów jak mógłby oślepić tego drugiego. Szukanie jakiegoś centrum zabezpieczeń mogłoby zabrać im sporo czasu, a oprócz tego trafiliby w sam środek fizycznych zabezpieczeń oraz kolejną walkę, czyli wystawiliby się już na widelcu. Zamiast tego Skax postanowił skorzystać z własnych skanerów, aby spróbować poszukać lokalnych węzłów zbierających dane, jakiegoś punktu odpowiedzialnego jedynie za najbliższą okolicę i w tej sposób dostać się do całego systemu. Puszczał kolejne skanowania w trakcie ich lotu, aby zbudować sobie przybliżoną sieć szkieletową monitoringu Illium. Część mocy obliczeniowej puścił również na przygotowanie jakiegoś skryptu zdolnego nieco zakłócić działanie klasycznych mechów. Z całą pewnością Nerwusik wplótł w nie całkiem sporo autorskich ulepszeń oraz dodatkowych zabezpieczeń, ale nie była to przeszkoda, która powstrzymałaby Skaxa przez spróbowaniem swoich sił w kolejnym potencjalnym hakowaniu. Po to go przecież wzięto do tej roboty, prawda?
ObrazekObrazek
Luna Reyes
Awatar użytkownika
Posty: 320
Rejestracja: 16 gru 2021, o 11:01
Miano: Luna Reyes
Wiek: 27
Klasa: Strażnik
Rasa: Człowiek
Zawód: Błękitne Słońca
Lokalizacja: -
Kredyty: 47.205

Re: Dzielnica mieszkalna

4 lip 2026, o 23:54

Co do tego, że Batarianin mógł stać się groźny, i to prawdopodobnie dosyć szybko, ponieważ wbrew pozorom, zapewne nie należał do tych, którzy jakoś szczególnie grzeszyli cierpliwością. Dlatego też, był to jeden z powodów, dla których chciała zakończyć te negocjacje szybko i bezproblemowo. Nie był to pierwszy raz, kiedy trzeba było prowadzić negocjacje z kimś, kto miał siłę i znaczenie lokalnie. Dlatego też wolałaby, żeby inni odzywali się jak najmniej, a w szczególności Skax, który nagle zaczął pałać chęcią uratowania dupy Nerwusika. Jak dla niej zarówno Nerwusik jak i Saery mogli nie wyjść z tego żywi. Ale zawsze musi znaleźć się ktoś z nadmiernie rozwiniętym sumieniem.
-Jakby negocjacje z każdym szły tak bezproblemowo, miałabym na co dzień o połowę lepszy nastrój. rzuciła z uśmiechem, który sugerował, że była gotowa na rozlew krwi - Nerwusika, Saery i kogokolwiek kto się napatoczy. Kiedy jej omniklucz rozbłysłz adresem, Luna skinęła głową i przesłała go innym.
-Najwyższy czas udać się na miejsce. Możemy spróbować to zrobić po kryjemu, ale trzeba nastawić się też na możliwy plan B. Sami torujemy sobie głowę siłą perswazji naszych wystrzałów. A czy Nerwusik będzie chciał nam pomóc z Saerą... cóż zawsze mogę spróbować być bardzo przekonywująca.
ObrazekObrazek Statystyki:
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Hawk
Awatar użytkownika
Administrator
Posty: 3050
Rejestracja: 14 kwie 2012, o 23:37
Miano: Jeanette Hawkins
Wiek: 35
Klasa: Żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Kapitan pirackiej łajby
Lokalizacja: Wraith
Status: Widmo-renegat, poszukiwana przez Cerberusa.
Kredyty: 218.487
Medals:

Re: Dzielnica mieszkalna

13 lip 2026, o 23:02

Nie stali przed łatwym wyborem - nie dlatego, że obie opcje były takie kuszące, ale dlatego, że były tak gówniane. Czekając na detektyw, ryzykowali, że ktoś inny sprzątnie Nerwusika, bądź też spróbuje sprzątnąć ich. Idąc z Błękitnymi Słońcami mieli natychmiastową lokalizację quarianina, ale też ryzyko tego, że wcale nie będzie chciał z nimi rozmawiać - a oni zmarnują czas na próbie dostania się do niego, co sprowadzało ich do punktu zero.
Cóż, czas wyłącznie pokaże, czy podjęli dobrą opcję. Na razie bardzo dużo skupiało się na ich drugim Quarianinie, który być może miał szansę oszukać systemy.
- Ja chętnie posłucham o Pielgrzymce - rzuciła, prawie wyłącznie dlatego, że Skax z góry założył, że nikogo to nie interesuje. Zastanawiało ją, czy istniał choć jeden temat, na który można by zarzucić mu zbędną wylewność. Jej usta wygięły się w przekornym uśmiechu gdy dodała: - Macie jakieś konkretne miejsce, które musicie odwiedzić, czy...?
Nie byłaby sobą gdyby nie spróbowała upiec dwóch pieczeni na jednym ogniu - dlatego też gdy ich targ został zakończony, a oni zostali zwolnieni z mnogości batariańskich oczu, sięgnęła dłonią do komunikatora i wysłała wiadomość na urządzenie Farrah.
Jak tam nasz zestresowany kolega?
A nuż byłaby blisko, choć szczerze wątpiła w taki zbieg okoliczności.
- Możemy też powiedzieć, że przysłała nas Farrah - zasugerowała do pozostałych, rzucając to jako luźną myśl. - Jeśli spróbujemy przejąć jego systemy, od razu będzie czuł się zagrożony. Zostaje nam wybrać jedną albo drugą opcję - albo próbujemy go przegadać, albo hakować...
Jej wzrok znów przeniósł się na Skaxa.
- Albo dzielimy się na pół, Skax z kimś groźnie wyglądającym próbuje zhakować kamery Nerwusika. Jeśli mu się uda, wchodzimy po cichu. Jeśli nie, ja z drugą osobą dzwonię do niego i mówię, że jesteśmy przysłanym przez Farrah wsparciem, bo jakaś dwójka złoli próbuje mu wpierdolić - dodała, rzucając kolejną sugestię. - To wymagałoby minimum aktorstwa i dalej może się wyjebać, ale jest jakąś koncepcją.
THEME⌎ ARMOR⌎ VOICE⌎ NPC⌎
ObrazekObrazek
+10%⌎ do bycia twoją starą+20%⌎ do bycia starą twojej starej+30%⌎ do bycia starym starej twojej starej

Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 13488
Rejestracja: 1 cze 2012, o 22:04
Medals:

Re: Dzielnica mieszkalna

24 lip 2026, o 08:56

Kavak nie wydawał się być ani obrażony, ani zaskoczony nagłym wycofaniem się Skaxa. Jego zapewnienia o potencjalnej otwartości nie zrobiły zaś na nim szczególnego wrażenia, a sam Quarianin odkrył szybko, że jego rozmówca ma pewien znany mu z innych miejsc talent - zdolność powiedzenia rzeczy tak, by w zasadzie nic nie powiedzieć, ale jednocześnie wskazać, że temat był zakończony. Mówiąc prosto, nie otrzymał żadnej złożonej odpowiedzi, a cały tor konwersacji nagle skierował się gdzieś kompletnie indziej.
Jeśli jednak stanowiło to jakieś pocieszenie dla Skaxa, był on niemal pewien, że jego rozmówca nie wziął tego do siebie. Nie widział go (jeszcze) w szeregach Słońc.
- Powiem ci tak - spojrzał na Strikera po usłyszeniu jego pytania. Na pewno ma jakąś świtę. To nie mogą być same mechy. Ale spotkania robi tylko albo osobiście, albo przez terminal. Żadnych pośredników. Paczki zostawia w konkretnym punkcie i nigdy moim ludziom nie udało się nikogo przyłapać. To jest facet-widmo i tak samo jest z jego ludźmi. Albo to wszystko to są kurwa mechy - parsknął na sam koniec.
Kavak wystukał palcami na stole melodię, którą chyba tylko on znał. Potem zaciągnął się dość intensywnie zadymionym od skrętów i fajek powietrzem, wciągając tę mieszankę tak, jakby był to poranek na Virmirze... Virmirze przed tragedią, oczywiście.
To wszystko? Nie chcę was wyganiać, ale chyba czas was nagli?
Jeśli mieli jakieś pytania, z pewnością mogli je zadać. Reprezentant Słońc był dosyć cierpliwy i póki co, choć brakowało mu nieco do skarbnicy wiedzy, to jakąś jednak posiadał i dzielił się nią póki co za darmo. W imię wspólnego interesu, oczywiście.

Ostatecznie musieli jednak wyjść na zewnątrz. W czasie zastanawiania się nad tym, gdzie teraz chcą się udać i czy chcą się rozdzielać, wracali do Skycara. Recepcja motelu nie zmieniła się szczególnie, choć mogli przysiąc, że zaczęło pachnieć w niej tylko gorzej.
W międzyczasie Hawk wysłała wiadomość do Nory Farrah i gdy już była na dworze, otrzymała odpowiedź:
Nora Farrah pisze: nijak.
Znowu zmienił miejsca spotkań. ~40 minut i będę przy następnym. tam na pewno terminal będzie działał.
Gdy dotarli do skycara, zza śmietnika wypadł bezdomny, który wcześniej "umówił" się ze Strikerem na "pilnowanie" jego wozu.
- Szefie, nie uwierzysz! - wrzasnął niemal na cały głos. Chyba przerażony własną siłą, znacznie zniżył ton następnego zdania - Jakaś babka tu była. Nie wyglądała na twoją koleżankę. Wiem, wiem, detale! Niska. Szerokie bary. Czarnoskóra. Też człowiek. Gruba kurtka...o, i słuchawki miała! Takie wielkie.
Najprawdopodobniej była reprezentantką Przymierza, jeśli trop na który natrafili wcześniej był z tym spójny. Strikerowi przeszło jednak przez myśl, że równie dobrze mogła być powiązana z Delta Pavonis - w końcu była to ludzka korporacja. Był to jednak strzał w ciemno - to i wszystko inne. Ciężko było grać w grę eliminacji, kiedy nie znało się ilości oraz nawet tożsamości graczy.
Zamyślony Skax doszedł do wniosku, że najłatwiejszym sposobem, by dostać się do systemu kamer w sektorze było po prostu podłączenie się do jakiejś, która byłaby offline. Musiałby tylko jedną znaleźć, a potem ją wyłączyć i się włamać. Stamtąd będzie mógł zlokalizować Centralę Sektora, a gdy dotrze po nitce do kłębka, bez większych trudności będzie w stanie rozciąć ów kłębek i spowodować tymczasowy blackout, dzięki któremu przeprowadzą wszystko niespostrzeżenie.

@Skax @Hawk @Charles Striker @Luna Reyes

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Luna Reyes
Awatar użytkownika
Posty: 320
Rejestracja: 16 gru 2021, o 11:01
Miano: Luna Reyes
Wiek: 27
Klasa: Strażnik
Rasa: Człowiek
Zawód: Błękitne Słońca
Lokalizacja: -
Kredyty: 47.205

Re: Dzielnica mieszkalna

26 lip 2026, o 00:41

Uzyskali już tutaj chyba wszystko co mogli. Przyjemniejsza część tego zlecenia raczej się kończy i niestety nie da się tego rozwiązać grając w karty z innymi najemnikami, choć Luna właśnie to najchętniej by zrobiła. Ona sama nie miała tutaj już nic szczególnego do dodania, ani powiedzenia, więc kłaniając się uprzejmie Kavakowi skierowała się do wyjścia z pokoju i z tego całego przybytku.

Jak już znalazła się w końcu razem z innymi na zewnątrz odparła
-Czas najwyższy udać się na szczerą konwersację z Nerwusikiem. Mam nadzieję, że nikt nie zacznie nagle cierpieć na przerost sumienia.- słowa te skierowała przede wszystkim do Skaxa, bo jakoś nie spodziewała się tego po kobiecie, ani po mężczyźnie.
Słysząc rewelecje od ochlapusa, Meksykanka pokręciłą głową. -Jeszcze kurwa tego nam brakowało. Trzeba mieć oczy szeroko otwarte. A jeżeli chcą nas śledzić, dobrze by było zgubić ich po drodze. Strasznie nie lubię jak ktoś patrzy mi na ręce. Nawet w tak "uroczym" miejscu jak Astra.- im szybciej porozmwiają i przyprowadzą tutaj Nerwusika tym lepiej dla wszystkich/
ObrazekObrazek Statystyki:
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Hawk
Awatar użytkownika
Administrator
Posty: 3050
Rejestracja: 14 kwie 2012, o 23:37
Miano: Jeanette Hawkins
Wiek: 35
Klasa: Żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Kapitan pirackiej łajby
Lokalizacja: Wraith
Status: Widmo-renegat, poszukiwana przez Cerberusa.
Kredyty: 218.487
Medals:

Re: Dzielnica mieszkalna

26 lip 2026, o 22:30

Pomimo jej niezachwianej wiary w sprawczość detektyw, Nerwusik okazał się trudniejszym celem do zlokalizowania dla chcącej dobrze funkcjonariuszki. Bezpośredniość była cechą, którą Hawkins podzielała więc nie była w stanie żałować zbyt mocno tego, że nie uda im się spotkać z kobietą na cywilizowanych warunkach - ale być może byli w stanie to również wykorzystać.
- Czy chcemy mówić Farrah, że u niego jesteśmy jeśli źle pójdzie nam rozmowa z nim? - zagadała do reszty gdy wyszli na zewnątrz i umknęli przed ciężarem spojrzenia wielu par oczu batarianina. - Jeśli nas zaatakuje, może chęć uratowania swojego kolegi zachęci ją do próby przemówienia mu do rozumu, a nic nas nie będzie to kosztować.
Mówienie jej o tym teraz nie miało żadnego sensu - jedynie by go ostrzegła, czego nie potrzebowali w tym momencie. Szansa na to, że uda im się to załatwić w cywilny sposób była niska, ale nigdy nie była równa zeru, więc warto było spróbować. Inna sprawa, że może gdy naśle na nich hordy swoich przeciwników, zanim uda im się przedrzeć do quarianina to Farrah zdołałaby się do niego dobić komunikacyjnie, szczególnie, jeśli miała znaleźć się przy jakimś terminalu. Przez myśl przeszło jej przy tym, czy nie mogła zwyczajnie pomachać rękami gdzieś, gdzie ten miał dostęp do kamer, co skutecznie przyśpieszyłoby tę najwyraźniej cholernie skomplikowaną komunikację.
Nagłe poruszenie przy promie, do którego dotarła jako jedna z ostatnich sprawiło, że mimowolnie jej czujność wzrosła, ciało napięło się gdy rozejrzała się wokół w poszukiwaniu osób, które oglądały sobie ich źródło transportu.
- Czy zbliżyli się do promu? Może coś w nim zostawili? - zagadnęła mężczyznę, zastawiając się, czy ich przygoda nie skończy się bombą podłożoną do ich środka transportu. - W którą stronę się udali? - dodała, z tą niecierpliwoścą, która zawsze zakradała się do jej słów gdy wizja potencjalnego zagrożenia nachodziła jej głowę. - I jak dawno temu to było?
THEME⌎ ARMOR⌎ VOICE⌎ NPC⌎
ObrazekObrazek
+10%⌎ do bycia twoją starą+20%⌎ do bycia starą twojej starej+30%⌎ do bycia starym starej twojej starej

Skax
Awatar użytkownika
Posty: 371
Rejestracja: 16 paź 2021, o 23:29
Miano: Skax`Lilan nar Tonbay
Wiek: 23
Klasa: Inżynier
Rasa: Quarian
Lokalizacja: statek
Kredyty: 148.001
Medals:

Re: Dzielnica mieszkalna

27 lip 2026, o 18:29

Próba zaoferowania własnych usług, w zamian za "sprzedanie" Nerwusika do roli więźnia i odwalania brudnej, technologicznej roboty, zakończyła się fiaskiem. Ani Skax nie potrafił się ostatecznie zadeklarować, ani też Kavak nie bardzo chciał ciągnąć ten temat. Nie było potrzeby, aby kombinował z kolejnym Quarianinem, skoro miał już w okolicy jednego, całkiem dobrze poznanego. Lilan był sporą niewiadomą, w dodatku już w trakcie tej rozmowy pokazał, że potrafi wpadać na bardzo głupie, prawie "heroiczne" pomysły. Raczej nie byli w stanie się ze sobą dograć.

-Nie, nie. Nie chodzi o miejsce. Przydaje się trochę pozwiedzać i poznać resztę Galaktyki, zwłaszcza, że spora część z waszych zachowań i przyzwyczajeń jest... Dziwna. Celem Pielgrzymki jest pozyskanie czegoś, z czym będziemy mogli wrócić i przysłużyć się Flotylli. Niektórzy nie widzą swojej dalszej przyszłości w tamtym miejscu i po prostu kontynuują swoje życia na własną rękę. Niektórym przedłuża się nieobecność przez brak odpowiedniego prezentu. Ja nad swoim dalej pracuję, ale to dość trudny temat. Nie jest prosto znaleźć coś niezwykle przydatnego, a przy tym niezbyt znanego. Takie technologie zwykle lubią znikać w dużych wybuchach albo być przywiązane do głębokich tajemnic różnych korpo- Gdy wychodzili, przyspieszył trochę kroku aby zrównać się z Hawk i udzielić odpowiedzi na jej pytanie. Nie był może zbyt wylewny ze szczegółami dotyczącymi swojej Pielgrzymi, bo nie sądził, żeby kogoś interesowały go zbyteczne informacje o kolejnych ulepszeniach generatorów tarcz... Albo nie wiedział, czy powinien dzielić się wiedzą o swoim znalezisku na statku Zbieraczy. Starał się jednak w miarę dokładnie wyjaśnić czym Pielgrzymka była, jednak bardzo skupiając się na jej podstawowych założeniach. Zwykle inne rasy nie wykazywały żadnego zainteresowania takimi tematami, więc uznał, że i w tym przypadku dobrze będzie zacząć od samych podstaw i założeń.

-Wybacz, nie chciałem zakłócać twoich rozmów i ustaleń, ale... Ale ciężko mi słuchać jak ktoś z moich pobratymców jest traktowany jak rzecz lub waluta. Powinienem był bardziej ci zaufać. Postaram się już zamknąć. Przepraszam- Pokajał się za aluzję, która została posłana w jego stronę. Oczywiście nie dostrzegł, że znów jego przerost sumienia wylewał się z jego ust w potoku kolejnych słów i przeprosin. Tak jak jednak obiecał, tak też zrobił, wycofując się odrobine na bok, a jednocześnie chowając wzrok w swoim wyświetlaczu omniklucza, na którym sprawdzał i przygotowywał swoje skrypty oraz plany dotyczące hakowania kamer Nerwusika. Niczego nie zamierzał jeszcze wykorzystywać, bo plan jednak zakładał bardziej spokojnie podejście, ale zawsze na podorędziu starał się miecz przygotowane parę sztuczek. Gdy usłyszał o jakiejś tajemniczej kobiecie, która pojawiła się w okolicy, pozwolił sobie puścić swoje własne skanery, aby sprawdzić ich pojazd oraz najbliższą okolicę. Może uda mu się coś więcej uzyskać, aniżeli tylko słowa przypadkowego ochroniarza.
ObrazekObrazek
Charles Striker
Awatar użytkownika
Posty: 1591
Rejestracja: 6 wrz 2015, o 16:07
Miano: Charles Striker
Wiek: 29
Klasa: Żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Kontraktor Przymierza
Lokalizacja: Cytadela
Status: Kontraktor Przymierza
Kredyty: 172.300
Medals:

Re: Dzielnica mieszkalna

28 lip 2026, o 21:43

Czyli Nerwusik mógł mieć, ale nie musiał jej mieć. No po prostu dane godne wywiadu Przymierza. Przynajmniej nie próbował mu sprzedać magazynu jako przestrzeń logistyczno-zaopatrzeniowa dla kryminalnych aktywności. Nie dodał już, że no dla nich mógł być widmem ale dla całej reszty był tylko Quarianinen w magazynie.
Skręcenie w głośne rozwiązanie problemu sprawiło, że opadły mu ramiona. Myślał, że jest jedyną osobą w tym zespole z problemami z krótkotrwałą pamięcią. On chociaż miał na wytłumaczenie narkotyki, ale reszta? Hawk i Luna miały ten vibe żeby szybko skręcić w przemoc, Skax był niewiadomą. Moze mieszkanie na statku pompującym to samo powietrze wypełnione pierdami całej generacji obywateli mogło mieć wpływ na to, że niektóre jednostki zmieniało w socjopatów.

Cmoknął słysząc wieści od lokalnego dystryktowego watażki. Przymierze musiało obserwować to miejsce albo rozmowy Farrah. Naocznie nie było opcji żeby ich przyłapać.
- Kurwa. - Mlasnął niezadowolony. Odpalił papierosa i westchnął. - Zapomniałem wspomnieć wcześniej, że nie szukamy odpowiedzi sami. - Uśmiechnął się przepraszająco. - Apartamentowiec przetrzepał, ktoś przed nami. Przymierze albo Delta Pavonis. Zresztą to jeden chuj. Nie denerwujcie się na mnie, Luna też tam była i udaje, że teraz nie pamięta.
Wskazał na Latynostkę ale widząc, że rudowłosa wzieła się za rozmowę z śmietnikowym kowbojem, tak on zaczął szukać lokalizatora. Miał absolutną pewność, że gdzieś tam był. Jeśli nie wiedzieli kim są, to traktowali ich jako podstawowe zagrożenie. Nawet jeśli go nie znajdzie to będzie miał świadomość, że są obserwowani. W końcu działo się coś ciekawego.
- Zostanę w skycarze jak wy zajmiecie się Nerwusikiem. Moja postać raczej go nie uspokoi, a może uda mi się złapać nasz ogon.

@Mistrz Gry
Obrazek Obrazek Obrazek ObrazekObrazek Obrazek Obrazek Obrazek GG 56291905

Wróć do „Nos Astra”