W galaktyce istnieje około 400 miliardów gwiazd. Zbadano lub chociaż odwiedzono dotąd mniej niż 1% z nich. Pozostałe światy oraz bogactwa, które zawierają, wciąż czekają na odnalezienie przez korporacje lub niezależnych poszukiwaczy.

Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 13455
Rejestracja: 1 cze 2012, o 22:04
Medals:

[Nexus Hadesu -> Hekate] Hemera

3 mar 2026, o 18:04

OKRĄG ROZRYWKOWY - ZAPLECZE SCENY Rozpędzona osoba przekształcała się w pocisk, który trudno było zatrzymać. Z odpowiednim dystansem do pokonania i siłą włożoną w każdy krok, nie mówiąc o szczelnym, twardym, ceramicznym pancerzu, ich szarża miała prawo się udać. Mogły przemknąć między stojącymi w przejściu ochroniarzami i zwyczajnie kontynuować swoją ucieczkę, mając tym razem kilka osób więcej na swoim ogonie. Nie wiedziały, gdzie dokładnie znajdowała się reszta ich zespołu, miały wyłącznie sygnał na ich omni-kluczach, prowadzący je gdzieś w jakimś kierunku, ale równie dobrze mogły natrafić na ścianę. Ucieczka wydawała się jedynym rozwiązaniem, ale wiązała się z ogromnym ryzykiem. Bez znajomości rozkładu zaplecza sceny, jeden zły skręt mógł sprawić, że zatrzymają się w zaułku, albo w zamkniętym pomieszczeniu i pozostały oddział ochroniarzy je dogoni, zmuszając do walki - nie o zwycięstwo, ale o zwykłe przetrwanie.
Szarżujący człowiek mógłby przebiec dalej. Czym innym była jednak szarżująca yahganka.
Gdy Kiru ruszyła naprzód, rozpędzając się w gwałtowny, szybki sposób, sam widok jej pędzącej przez korytarz, którego zajmowała ponad połowę szerokości, wzbudził w ochroniarzach konsternację. Widziała, jak zatrzymali się, rozważając, czy nie powinni posłuchać jej uprzejmej prośby i usunąć się w bok. Któryś z nich jednak przywrócił ich do porządku, krzykiem wymusił zostanie na swoich pozycjach. Yahganka widziała, jak unoszą swoje karabiny. Usłyszała, jak naciskają na spust - huk wystrzału rozległ się w korytarzu, jej tarcze błysnęły, odbijając pędzące w jej stronę pociski.
Zbyt późno.
Korytarz nie był długi, ale był wystarczający. Mknąca nim kobieta skróciła dystans do drzwi w zaledwie dwie sekundy - odcinek czasu, w którym ochroniarzom udało się oddać tylko jedną salwę, zatrzymaną z łatwością przez jej generator tarcz. Gdy wpadła do przejścia, jej ciało przekształciło się pod wpływem impetu w niszczycielską siłę. Wpadła na mężczyznę stojącego na samym środku - odrzuciła go w tył, niczym szmacianą lalkę, która uderzyła z hukiem o naprzeciwległą ścianę. Zatrzymując się na niej, yahganka wyczuła, jak jego kości łamią się pod ceramiczną osłoną, a powietrze przeszył krzyk.
Jej bark zaś trafił drugiego. Mężczyzna usiłował się odsunąć, ale nie zdążył - ramię Kiru trzasnęło go prosto w klatkę piersiową i wyczuła, jak jego ludzkie, kruche kończyny wyginają się od uderzenia gdy spadał na ziemię. Trzeci z nich, ostatni, odskoczył, usiłując się ratować. Jego Kiru dopadła pół sekundy później, odsuwając się od opadającego po ścianie ciała by zamachnięciem się ręki powalić trzeciego z nich, pozbawiając go przytomności.
Miały mało czasu, choć kupiły go sobie więcej tą szaleńczą szarżą. Ruszając w stronę sygnału, plątały się korytarzami aż wreszcie wyszły do strefy hangarowej.
W której dostrzegły Ishę.
D'veve tkwiła na środku hangaru, powoli zmierzając w stronę jednego z promów. Z ich perspektywy źródło sygnału musiało być wewnątrz niego, lub za nim - to drugie wydawało się bardziej prawdopodobne. W strefie hangarowej panował chaos, strażnicy biegali za więźniami, którymi udało się wydostać - niektórzy wydawali głośno rozkazy, inni wyłącznie starali się zrobić coś, by opanować sytuację.
W tym rozgardiaszu coś zwróciło ich uwagę - inne sylwetki, które pozostawały statyczne, gdy reszta biegała. Isha widziała jednego z agentów Cerberusa przy samym promie - teraz ten odwrócił się ku niej. Poza nim dostrzegli czwórkę innych, zbliżających się w ich stronę. Wszyscy byli opancerzeni.
W jednym z nich, MIla dostrzegła osobę, która wcześniej zabrała jej omni-klucz.
Źródło sygnału przemieściło się nieco, oddalając od nich.

Wyświetl uwagę Mistrza Gry
Charles Striker
Awatar użytkownika
Posty: 1587
Rejestracja: 6 wrz 2015, o 16:07
Miano: Charles Striker
Wiek: 29
Klasa: Żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Kontraktor Przymierza
Lokalizacja: Cytadela
Status: Kontraktor Przymierza
Kredyty: 172.300
Medals:

Re: [Nexus Hadesu -> Hekate] Hemera

6 mar 2026, o 19:38

x
Obrazek Obrazek Obrazek ObrazekObrazek Obrazek Obrazek Obrazek GG 56291905
Mila Račan
Awatar użytkownika
Posty: 393
Rejestracja: 1 cze 2021, o 11:48
Miano: Mila Račan
Wiek: 33
Klasa: Szturmować Muszę Albo Się Uduszę
Rasa: Człowiek
Zawód: Najemniczka
Lokalizacja: Horyzont
Status: Cud że jeszcze żyje
Kredyty: 23.895
Medals:

Re: [Nexus Hadesu -> Hekate] Hemera

6 mar 2026, o 20:36

W biegu Mila nie musiała ustępować yaghance, ale widziała, jak ta rozpędza się z wyraźnym zamysłem, dlatego powoli w połowie korytarza zaczęła wycofywać się za jej plecy. Zza nich miała średni widok na drzwi i ochroniarzy, ale wystarczyło jej, że słyszała. Najpierw uprzejme ostrzeżenie, a następnie głuche uderzenie, zgrzyt ceramiki i jęczenie. Wypadła dosłownie sekundy po Kiru, gotowa do dalszej walki, ale trójka leżała porozrzucana po podłodze jak szmaciane lalki. Parsknęła na ten widok. — Dać ci jeszcze implant i byłby z ciebie świetny szturmowiec — rzuciła do yaghanki, klepiąc ją po ramieniu i zamykając za nimi drzwi. Uderzyła w panel otwierający, niszcząc go i blokując przejście dla pozostałych goniących na jakiś czas, po czym uruchomiła aplikację do śledzenia celu i ruszyła w tamtą stronę.

Otwierając drzwi do hangaru, w Milę uderzył chaos - wszyscy wszędzie biegali. Wśród tego rozgardiaszu udało się jej jednak wychwycić spojrzeniem Ishę - ona chyba ich nie zauważyła, idąc w stronę agenta Cerberusa. Nie tak daleko widać było kolejnych najemników z żółtym logo, a wśród nich... jej omni-klucz. Kiru mogła zauważyć zaciśniętą pięść i delikatną, błękitną aurę, ale Chorwatka zdołała się opanować. — Agenci Cerberusa. Żaden stąd nie wyjdzie żywy — powiedziała, śledząc wzrokiem kanalię, która ukradła jej omni. — Chodź do Ishy. Spróbujmy na razie nie prowokować tamtych padalców, bo może pomyślą, że jesteśmy po ich stronie, ale jeśli Isha zacznie strzelać, to wiesz co zrobić. Tamtego gnoja zostaw mi.
ObrazekObrazek
Isha D'veve
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Posty: 384
Rejestracja: 17 paź 2021, o 18:53
Miano: Isha D'veve
Wiek: 109
Klasa: Adept
Rasa: Asari
Zawód: Najemniczka
Lokalizacja: Hemera
Status: Wolna od Cerberusa
Kredyty: 21.500
Medals:

Re: [Nexus Hadesu -> Hekate] Hemera

6 mar 2026, o 22:13

Zorientowała się w pewnym momencie, że nie ma pojęcia kto walczy z kim i co dokładnie się dzieje. Tym większym zaskoczeniem było nagłe zjawienie się Mili i Kiru, choć oczywiście ta jedna niespodzianka była mile widziana. Szarża Kiru wzbudziła w D'veve potrzebę wyskoczenia do góry i pogratulowania jej falą oklasków, ale nie tylko uczyniłoby ją to celem, ale i byłoby straszliwie głupie.
Poza tym, wiedziała jaką zrobiła dobrą robotę.
Roiło się tu od Cerberusowskich śmieci. Teraz była już tego pewna, wcześniej widziała tylko tego jednego. Paczka oddalała się z każdą chwilą i Isha obawiała się, że nie będzie w stanie jej dogonić, jeśli teraz zmarnuje na to czas. Gdyby tylko mogła spróbować się przekraść...
Przez chwilę w nią nie strzelali. Kiru przyciągnęła sporo uwagi i zapowiadało się na to, że Asari będzie mogła zabawić się po raz kolejny w ziemską ninja i po prostu przejść niespostrzeżona przez całe to pole walki. Jej pancerz był nieoznakowany, co znaczyło, że teoretycznie nie jawiła się jako wróg dla żadnej z frakcji. Przez hełm nie było też widać jej rasy.
Plan oczywiście spalił na panewce, gdy agent odwrócił się bezpośrednio do niej. Zaklęła pod nosem.
- No cóż, to będzie na koszt firmy, Lyssa - mruknęła sama do siebie. Może to nie ci agenci Cerberusa bezpośrednio ją skrzywdzili, ale każda okazja na zemstę była warta chwycenia. - Miło, że się ruszyłyście, dziewczyny! Ruchy, ruchy, paczka ucieka!
Po raz kolejny aktywowała barierę...
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Kiru Heidr Varah
Awatar użytkownika
Posty: 840
Rejestracja: 3 cze 2013, o 23:04
Miano: Kiru Heidr Varah
Wiek: 100
Klasa: Szpieg
Rasa: Yahg
Zawód: Przemytnik
Lokalizacja: Cytadela
Status: ex-Krwawa Horda, jako Urdnot Kubera poszukiwana przez organizacje zwalczające przemyt
Kredyty: 56.533
Medals:

Re: [Nexus Hadesu -> Hekate] Hemera

7 mar 2026, o 13:25

To było nawet urocze, że ochroniarze sądzili, że od tak zatrzyma się na widok wycelowanych w jej stronę karabinów. Znaczy zdrowa osoba pewnie by się zawahała, ale nie Kiru która nie była w stanie instynktownie zareagować na takie działanie. Dlatego zanim w ogóle zdążyła zastanowić się czy aby ta szarża na pewno była dobrym pomysłem, zdążyła już pokonać korytarz i wbić się w skupionych przy drzwiach ochroniarzy z gracją rozpędzonej kuli do kręgli.
Tak jak przysłowiowe kręgle, jej cele nie miały szans w starciu z rozpędzoną masą i dosłownie rozsypały się po korytarzu w akompaniamencie trzaskającej ceramiki, pękających kości i urywanych wrzasków. Jednak sami byli sobie winni; gdyby zeszli jej z drogi gdy ładnie poprosiła, to nie miałaby powodu żeby robić im krzywdę.
- Dzięki, zastanowię się nad tym jeśli jakimś cudem zostanę biotyczką – odpowiedziała na komplement Mili, również ruszając w stronę sygnału. Dobrze byłoby gdyby się pospieszyły, bo chociaż na razie odcięły ochronie przejście to być może istniały inne drogi do tej sekcji.

Lądowisko powitało ich chaosem i wydawało się, że Cerberus szykował się do odlotu. Kiru naliczyła pięciu widocznych agentów co, jeśli wliczyć stojącą nieopodal Ishę, oznaczało że wróg miał pewną przewagę liczebną.
- Najpierw sprawdźmy paczkę. W najgorszym wypadku łap ją i wiej po ścianie – powiedziała półgębkiem do Mili, widząc że chorwatka szykuje się do ataku na złodzieja omniklucza. Nadal nie wiedzieli czym jest paczka, ani jak duża jest, ale jeśli byłoby to coś małego to Mila mogła wykorzystać swój nowy sprzęt by oddalić się poza zasięg Cerberusa – Tego kolesiowi jeszcze zdążymy wpierdolić.
Oczywiście wedle najlepszej tradycji ich ostatnich zleceń, cały plan poszedł w pizdu zanim na dobre się zaczął, gdy Isha zaczęła atakować.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
ObrazekObrazek Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 13455
Rejestracja: 1 cze 2012, o 22:04
Medals:

Re: [Nexus Hadesu -> Hekate] Hemera

11 mar 2026, o 21:39

Cel Mili, 1 więzień, 2 strażnik
Rzut kością 1d2:
2


Dorzut, powalenie szarży 75%
Rzut kością 1d100:
90

inicjatywa
Wyświetl uwagę Mistrza Gry
Mila -> Kiru -> P5 -> P4 -> P1 -> Isha -> P2 -> P3
AKCJA 1
Wyświetl wiadomość pozafabularną

AKCJA 2
Wyświetl wiadomość pozafabularną

AKCJA 3
Wyświetl wiadomość pozafabularną
podsumowanie
Kiru
Tarcze: 0
Pancerz: 703
powalona

Mila
Tarcze: 834
Pancerz: 700
powalona

Isha
Tarcze: 940
Pancerz: 303
Rana 1, w zastoju

P1
Tarcze: 0
Zdrowie: 198
Ranny 3
Ostatnio zmieniony 16 mar 2026, o 20:09 przez Mistrz Gry, łącznie zmieniany 1 raz.
Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 13455
Rejestracja: 1 cze 2012, o 22:04
Medals:

Re: [Nexus Hadesu -> Hekate] Hemera

13 mar 2026, o 16:39

Wyświetl wiadomość pozafabularną OKRĄG ROZRYWKOWY - STREFA WYŁADUNKOWA Agentów było więcej.
Dostrzegły ich, nieporuszonych wrzawą panującą w strefie wyładunkowej. Lodowe figury pośród płynnego chaosu sylwetek niewolników, uciekających przed swoimi ciemiężycielami. Byli w nieustannym kontakcie - musieli być, ponieważ gdy pierwszy z nich odwrócił się w ich stronę, za ich śladem natychmiast ruszyli następni. Nie widzieli wśród nich nikogo znajomego, poza szpakowatym mężczyzną, który miał przy sobie omni-klucz Račan. Jeśli towarzyszyła mu blondynka, pozostawała w ukryciu.
Intencje Mili były natychmiast odczytane przez resztę gdy ruszyła biegiem w stronę źródła sygnału. Dostrzegła padającą ku niej siatkę, elektryczny materiał wpił się w jej pancerz, elektryzując ciało i powalając ją na ziemię. Podczas gdy stojąca obok D'veve pomagała jej się wyswobodzić, Kiru obrała sobie swój cel - stojącego najbliżej mężczyznę, którego lufa strzelby kierowała się w jej stronę. Choć zdołał dwukrotnie wystrzelić, śrut rozbił się na jej błękitnych tarczach, podczas gdy pancerz jej celu przykrył się szronem. Chłód owinął się wokół jego tarcz, które wkrótce padły ofiarą salwy z Napastnika. Huk karabinu rozdarł świat na dwoje, poważnie raniąc jej przeciwnika.
Cerberus zdawał sobie sprawę ze swojej przewagi, jednak ich cel zdawał się leżeć nie w ich eliminacji, a w prześcignięciu ich w drodze do celu. Pocisk jednego z nich uderzył Chorwatkę w pierś, powalając ją z powrotem na ziemię, podczas gdy druga, obca biotyka owinęła się wokół ciała Ishy, zamykając ją w polu Zastoju. Račan, pragnąca dostać się do źródła sygnału przed nimi, odepchnęła się od ziemi z pomocą języków błękitnego ognia, lecz jej cel okazał się zwodniczy.
Strażnik zachwiał się, wcześniej pochłonięty zaganianiem niewolników z powrotem do klatek, z których zbiegli. Wytrzeszczył oczy w mieszance szoku i wściekłości, przenosząc swój wzrok na Chorwatkę.
- Szefie! Wrogowie! - ryknął w stronę jednego z promów, a wszyscy pobliscy ochroniarze podnieśli swoje głowy, kierując wzrok na uzbrojonych ludzi tkwiących pośród tego zamieszania.
Nim którekolwiek z nich zdążyło zareagować, dostać się bliżej, choćby wystrzelić - ich omni-klucze piknęły, sygnalizując zmianę położenia ich celu. Jeden z odległych promów unosił się, a wraz z jego ruchem, poruszała się kropka ich celu. Osoba, którą mieli znaleźć, musiała znajdować się na jego pokładzie.
I właśnie odlatywała.
Szpakowaty mężczyzna zerknął na omni-klucz Račan ze wściekłością, broń w jego rękach błysnęła. Nie zdążył jednak wypowiedzieć ani słowa - czy kazać reszcie się ewakuować, rzucić w pogoń, czy też każąc im dokończyć robotę. Pośród strażników, niewolników i całego tego rozgardiaszu, na samym środku stała rudowłosa kobieta.
- Oj, chyba dziewczyna znowu ci zwiała - parsknęła kobieta, tkwiąc na środku bez żadnej broni, bez pancerza - wciąż w swojej obcisłej kreacji, z nienagannie ułożoną fryzurą. - Kiedyś byłeś lepszy w te klocki, Richter.
Szpakowaty mężczyzna zawahał się, jego usta wykrzywiły się w paskudnym uśmiechu na widok Gauthier, stojącej na środku, na wyciągnięcie ręki.
- Znudziło ci się udawanie tępej idiotki, Zoé? - odrzucił, przedrzeźniając jej imię. - Do twarzy ci było w tej roli.
Rudowłosa wzruszyła ramionami, wyciągnęła rękę przed siebie by przyjrzeć się swoim paznokciom.
- Nie wiem - odparła beztrosko, udając niezainteresowaną. - A tobie dalej staje w kościele?
Przekleństwo wydarło się z jego gardła, pistolet trzymany przez niego w dłoni natychmiast skierował się w stronę kobiecej sylwetki. Do uszu stojących najbliżej, Ishy i Mili wstającej na równe nogi, dotarło jakieś niemieckie przekleństwo, którego nie wychwycił ich translator, ale które prawdopodobnie było ekwiwalentem głupia sucz.
Ponieważ w następnej chwili Richter nacisnął na spust.
A w kolejnej - Gauthier zniknęła, gdy kula przeszyła miejsce, w którym stała.
Jej sylwetka błysnęła ponownie - pierwsza, druga, trzecia, czwarta, każda z nich w innym miejscu w strefie załadunkowej. Zarówno strażnicy, jak i agenci Cerberusa odwrócili się w stronę najbliższej dla siebie.

Wyświetl uwagę Mistrza Gry
Charles Striker
Awatar użytkownika
Posty: 1587
Rejestracja: 6 wrz 2015, o 16:07
Miano: Charles Striker
Wiek: 29
Klasa: Żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Kontraktor Przymierza
Lokalizacja: Cytadela
Status: Kontraktor Przymierza
Kredyty: 172.300
Medals:

Re: [Nexus Hadesu -> Hekate] Hemera

16 mar 2026, o 09:42

x
Obrazek Obrazek Obrazek ObrazekObrazek Obrazek Obrazek Obrazek GG 56291905
Mila Račan
Awatar użytkownika
Posty: 393
Rejestracja: 1 cze 2021, o 11:48
Miano: Mila Račan
Wiek: 33
Klasa: Szturmować Muszę Albo Się Uduszę
Rasa: Człowiek
Zawód: Najemniczka
Lokalizacja: Horyzont
Status: Cud że jeszcze żyje
Kredyty: 23.895
Medals:

Re: [Nexus Hadesu -> Hekate] Hemera

16 mar 2026, o 20:20

Czasu do zastanowienia się było tak mało, że Mila zwyczajnie puściła się biegiem, byle dobiec do źródła, dziewczyny, o której tyle osób wspominało. Nie zdążyła właściwie przebiec dalej, gdy została zaplątana w sieć elektrycznych nitek, z mocno nacechowanym wściekłością krzykiem szamocząc się i plącząc się jeszcze bardziej. Mignęła jej jakaś sylwetka - okazało się, że Isha - wyzwalając jej ciało z sieci. Parskając pod nosem Mila uniosła się, chcąc wystąpić do przodu, gdy coś walnęło o jej tarcze. Nie za bardzo poczuła, co to było, ale sądząc po impakcie, jaki na niej to zostawiło, musiał to być pocisk powalający. Zwalając się na kolana, mocno już zdenerwowana, przeskanowała pole bitwy i kto byłby najbliżej, po czym ciągle na klęczkach wystrzeliła do przodu, trochę bezwładnie lądując w nogach jakiegoś strażnika, widząc tylko, jak energia biotyczna ładuje jej tarcze.

Mrugnęła dwa razy, czując jak czip w jej głowie zaczyna reagować i wysyłać impulsy do mięśni, wstając szybko i zerkając tylko na gościa. — Ty się zajmij swoimi sprawami, ja do ciebie nic nie mam — odparła, mocniej chwytając za broń, gdy w zasięgu jej wzroku pojawiła się... Zoe. Uniosła brwi, słuchając konwersacji, jednocześnie gdzieś tam patrząc, jak oddala się prom, który musiał mieć ich cel. Westchnęła i widząc, że nic już nie zdoła tutaj zrobić, natychmiast zmieniła priorytety. Pierw jednak skonfundowana rozejrzała się, widząc miriaż, mnóstwo rudowłosych kręcących się po hali. Nie widziała czegoś takiego wcześniej, ale przynajmniej dzięki temu była w stanie zauważyć, że Isha została sparaliżowana. Natychmiast pobiegła w jej kierunku, mocnym chwytem wyciągając ją z zastoju, po czym rzuciła w komunikator: — Lecę na tego... Richtera. On ma mój omni, a ja nie ruszę się nigdzie, póki nie skończy martwy.

W głowie, w trakcie biegu i słuchania konwersacji między znajomą jej Gauthier i złodziejem omni-klucza, Mila zdołała jedynie z satysfakcją odhaczyć kolejny punkt bingo, które ułożyła sobie w głowie. Co prawda żółte psy nie szukały bezpośrednio jej, ale nadal miała ona powiązania, które skrzętnie chowała. Aczkolwiek najemniczka i tak wiedziała, że nawet jeśli zapyta, to nic jej nie powie. Pogodziła się z tym. I skupiła na własnej zemście.

W biegu rzuciła w stronę Richtera biotyczną kulą mającą go przyciągnąć. Mając na razie gdzieś barykadującego się kolegę, który być może zainteresuje się klonem Zoe, zamierzała zaszarżować na szpakowatego. I pokazać, że wcześniej udało mu się tylko dlatego, że Mila nie wykorzystywała nawet połowy swojego arsenału.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
ObrazekObrazek
Kiru Heidr Varah
Awatar użytkownika
Posty: 840
Rejestracja: 3 cze 2013, o 23:04
Miano: Kiru Heidr Varah
Wiek: 100
Klasa: Szpieg
Rasa: Yahg
Zawód: Przemytnik
Lokalizacja: Cytadela
Status: ex-Krwawa Horda, jako Urdnot Kubera poszukiwana przez organizacje zwalczające przemyt
Kredyty: 56.533
Medals:

Re: [Nexus Hadesu -> Hekate] Hemera

16 mar 2026, o 22:22

Walka rozgrywała się standardowo; ten dostał serię z karabinu na klatę, tamten w pysk biotyką a sama Kiru jak zwykle wylądowała na glebie. Klnąc na czym świat stoi po raz kolejny obiecała sobie, że tym razem na pewno kupi sobie jakieś porządne ulepszenia chroniące przed powalenie, bo kto to widział żeby praktycznie w trakcie każdej walki lądować na glebie.
Jeśli chodziło o toczące się wokoł konwersacje, to na tym etapie nie dziwiła się już niczemu i tylko jedno było pewne; ich grupa powinna udać się na Nyx na poważną rozmowę z Lyssą, która wpakowała ich w ten cały burdel.
Na razie jednak sytuacja na polu walki zdawała się przechylać w stronę ubicia złodzieja omniklucza, gdzie Kiru naprawdę nie mogła uwierzyć, że nadal ma go przy sobie. Jednak zanim, podjęłaby decyzję czy pomóc Mili czy zająć się pozostałymi przeciwnikami, musiała załatwić tego który zamierzał się na nią ze strzelbą.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
ObrazekObrazek Wyświetl wiadomość pozafabularną
Isha D'veve
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Posty: 384
Rejestracja: 17 paź 2021, o 18:53
Miano: Isha D'veve
Wiek: 109
Klasa: Adept
Rasa: Asari
Zawód: Najemniczka
Lokalizacja: Hemera
Status: Wolna od Cerberusa
Kredyty: 21.500
Medals:

Re: [Nexus Hadesu -> Hekate] Hemera

16 mar 2026, o 23:41

Nie znała większej śmierci dla ego, niż przegrana w pojedynku biotyków. Zrobiła jednak, co mogła, w chaotycznej bitwie, w której w prawdzie nie do końca się orientowała. Dalej nie mogła pojąć tego, jakim cudem Cerberus tak skutecznie zinfiltrował Hemerę i nie miała pojęcia kto za to odpowiadał ani jak bardzo zaangażowana była w to tutejsza administracja.
Wydobyła Milę z siatki tak szybko, jak mogła. Chciała nawet powiedzieć coś zabawnego, zagaić w jakiś sposób, zaserwować bystry tekst, lecz jej dobroć została nagrodzona chwyceniem. Przez chwilę nie zwracała uwagi na biotyka, który wykorzystał okazję by otoczyć ją polem. Czuła jak mięśnie odmawiają posłuszeństwa i spinają się do swoich limitów. Mogła tylko warknąć wściekle i zaczekać, aż ktoś pomoże jej wydostać się z marazmu, lub biotyk straci siły do utrzymywania swej techniki.
Wyglądało na to, że Zoe Gauthier zjawiła się w najlepszym momencie. Isha od początku miała co do niej pewne podejrzenia, choć nie oskarżała jej raczej o pojawienie się teraz - i to w takim stylu. Poczuła się na swój sposób zadowolona z decyzji, by nie mieszać się w jej sprawy. Z pewnością to doceni, gdy już się stąd wydostaną.
- Trochę ci zeszło - sapnęła bardziej do siebie, niż do "Gauthier", jeśli w ogóle takie było jej nazwisko.
- Bądź skarbem i mi pomóż, hm? - "Mam twój dysk, kretynko, więc miejmy to z głowy", pomyślała. Kimkolwiek był niemiec, trzeba było się go pozbyć, a potem skonkludować cały ich biznes, jakikolwiek on by dokładnie nie był. Paczka i dysk. Paczka i dysk. Kredyty za dobre relacje, i...do domu. Nic więcej nie miało znaczenia, ale żeby móc zabrać się za oba, trzeba było pozbyć się tych cholernych śmieci z Cerberusa.

Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 13455
Rejestracja: 1 cze 2012, o 22:04
Medals:

Re: [Nexus Hadesu -> Hekate] Hemera

23 mar 2026, o 22:05

inicjatywa
Wyświetl uwagę Mistrza Gry
Mila -> Kiru -> P5 -> Richter -> Zoé -> P1 -> Isha -> P2 -> P3
Wyświetl uwagę Mistrza Gry
AKCJA 1
Wyświetl wiadomość pozafabularną

AKCJA 2
Wyświetl wiadomość pozafabularną

AKCJA 3
Wyświetl wiadomość pozafabularną
podsumowanie
Kiru
Tarcze: 0
Pancerz: 703

Mila
Tarcze: 0
Pancerz: 0
została koreaboo

Isha
Tarcze: 940
Pancerz: 700
Rana 1

Richter
Tarcze: 0
Zdrowie: 249
Ranny 2

P1
uciekł
Ostatnio zmieniony 23 mar 2026, o 23:48 przez Mistrz Gry, łącznie zmieniany 1 raz.
Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 13455
Rejestracja: 1 cze 2012, o 22:04
Medals:

Re: [Nexus Hadesu -> Hekate] Hemera

23 mar 2026, o 23:31

AKCJA 1
Wyświetl wiadomość pozafabularną
AKCJA 2
Wyświetl wiadomość pozafabularną

AKCJA 3
Wyświetl wiadomość pozafabularną

Mila
Tarcze: 514
Zdrowie: 292
Ranna 2

akcja 1
Wyświetl wiadomość pozafabularną
akcja 2
Wyświetl wiadomość pozafabularną

akcja 3
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 13455
Rejestracja: 1 cze 2012, o 22:04
Medals:

Re: [Nexus Hadesu -> Hekate] Hemera

24 mar 2026, o 00:38

OKRĄG ROZRYWKOWY - STREFA WYŁADUNKOWA Pojawienie się Gauthier w wyraźny sposób rozproszyło agentów Cerberusa - samo w sobie było wydarzeniem skupiającym uwagę, natomiast rudowłosa nie pojawiła się jedna. Na ich polu walki znalazły się ich aż cztery.
Rudowłosa wyglądała dokładnie tak samo, jak zwykle - miała na sobie wyłącznie sukienkę, wysokie szpilki i włosy upięte w ciasny kok, z którego strategicznie wysuwały się niektóre kosmyki. W dłoni trzymała torebkę - nie broń, nawet nie omni-ostrze gotowe do ataku. Stała wyprostowana i dumna, na jej twarzy tkwiła mieszanka pewności siebie i pewnego rodzaju znużenia, jakby nie zamierzała wychodzić z ukrycia i wyłącznie ich sytuacja ją do tego zmusiła.
- Słyszałam, że znowu przywłaszczyłeś sobie cudzą rzecz, Richter - westchnęła, nic nie robiąc sobie z bliskości mężczyzny. Uniosła dłoń w górę, jakby w tym momencie najważniejsze było obejrzenie stanu ich paznokci. Jej głos echem odbijał się po całym polu walki za sprawą czterech wizualizacji, niemożliwych do odróżnienia z oryginałem. - Może oddasz nam kość jak grzeczny pie...
Huk wystrzału zagłuszył jej słowa - ale płynęły nadal. Hologram Gauthier rozmył się i zniknął, przebity przez wystrzał z pistoletu Richtera.
- Zawsze chciałem to zrobić - prychnął, wodząc drapieżnym wzrokiem po poruszających się wokół niego hologramach.
Gauthier kupiła im coś cennego - czas.
Gdy większość żołnierzy Richtera usiłowała zorientować się, która z jej wersji jest tą prawdziwą, mieli okazję do ataku. Napastnik zaryczał w dłoniach yahganki, gdy jego salwa przebiła tarcze Richtera, podczas gdy biotyka D'veve błysnęła w powietrzu, owijając go polem odkształcenia. Każdy z ich ataków odzierał mężczyznę z podstawowej bariery, gdzie mogła dotknąć go szarża Račan.
Jednak Richter był na nią gotowy.
Gdy tylko Chorwatka ruszyła do przodu, zainteresowanie Gauthier natychmiast zgasło. Obcy oficer Cerberusa przeniósł lufę swojego pistoletu w jej stronę - dostrzegła jej groźny błysk chwilę przed tym, gdy nacisnął na spust. Jej tarcze błysnęły, poddając się pod naporem ataków, a chwilę później poczuła, jak jej ranne udo poddaje się pod ostrzałem, prowadzonym niemal w to samo miejsce, w które oberwała wcześniej.
Ledwo pamiętała moment, w którym jej głowa uderzyła w podłogę.
Pozostałe kobiety ruszyły natychmiast z odsieczą - usłyszały głośne przekleństwo Richtera gdy biotyka D'veve wżerała się w jego pancerz, głośny krzyk gdy huk karabinu Heidr Varah znów przedarł się przez salwę innych odgłosów, a seria pocisków wbiła się w jego napierśnik. Mężczyzna padł na ziemię, choć nie mogły wiedzieć, czy żył, czy nie.
Obok niego zaś błyszczał omni-klucz Račan, przy którym kucnęła Gauthier.
- Szkoda. Zawsze go lubiłam - westchnęła sarkastycznie, zabierając urządzenie Račan gdy pozostałe kobiety zajmowały się niedobitkami. Ostatni z mężczyzn tkwił na polu walki, cofając się powoli w stronę promów. - Nie ma za co, swoją drogą - dodała i, obracając go w dłoni, zerknęła podejrzliwie na Ishę - posiadającą wciąż jej dysk - jakby zastanawiała się, czy nie powinna urządzenia Mili traktować jako zastawu.
Po chwili jednak rzuciła go Chorwatce, oddając jej należący do niej przedmiot.
- Pora się zmywać, drogie panie - zarządziła, hologramy błysnęły, łącząc się w jedną postać Gauthier stojącą nieopodal.
Dostrzegły zbliżających się strażników, w ich dłoniach tkwiły karabiny, na twarzach wyrazy pełne determinacji. Zoé zaś ruchem głowy wskazała jeden z promów.
Sygnał na ich omni-kluczu wskazywał, że cel znajdował się od nich bardzo daleko - w dole. Najwyraźniej w trakcie ich walki jego źródło zmieniło poziomy stacji.

Wyświetl uwagę Mistrza Gry
Wyświetl uwagę Mistrza Gry
Charles Striker
Awatar użytkownika
Posty: 1587
Rejestracja: 6 wrz 2015, o 16:07
Miano: Charles Striker
Wiek: 29
Klasa: Żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Kontraktor Przymierza
Lokalizacja: Cytadela
Status: Kontraktor Przymierza
Kredyty: 172.300
Medals:

Re: [Nexus Hadesu -> Hekate] Hemera

27 mar 2026, o 08:43

x
Obrazek Obrazek Obrazek ObrazekObrazek Obrazek Obrazek Obrazek GG 56291905
Isha D'veve
Awatar użytkownika
Mistrz Gry
Posty: 384
Rejestracja: 17 paź 2021, o 18:53
Miano: Isha D'veve
Wiek: 109
Klasa: Adept
Rasa: Asari
Zawód: Najemniczka
Lokalizacja: Hemera
Status: Wolna od Cerberusa
Kredyty: 21.500
Medals:

Re: [Nexus Hadesu -> Hekate] Hemera

27 mar 2026, o 18:20

Richter okazał się być twardszym skurwysynem, niż by sądziła, ale ostatecznie nawet on musiał paść pod naporem trójki najemniczek i ich oczekiwanego-nieoczekiwanego sojusznika. Nie padł jednak bez walki i nim się obejrzała, Mila wylądowała na ziemi. Chyba oddychała, ale rana uda potrafiła być straszliwym skurwysyństwem, toteż Isha popędziła do niej, by zaaplikować mediżel.
Znalazły się w specyficznym momencie, w którym nie wiedziały do końca, czy będą dalej walczyć, czy nie. Uniosła rozpalone biotyką dłonie i przyjrzała się wpierw strażnikom, a potem Gauthier, która coś długo wahała się przy zwróceniu Chorwatce omniklucza.
- Mówisz moim językiem - powiedziała w końcu, zadowolona z tego, że nie uczyniła ze sprawy zwrotów transakcji. Widocznie nie była tak skąpa, jak Ishy przeszło przez myśl, że jest.
Strażnicy, choć wcześniej uznali ich za niższy priorytet, nie mieli teraz niczego innego, na czym mogliby się skupić. Znaczyło to tyle i aż tyle, że Zoe miała rację i trzeba było uciekać. Prom wydawał się być dobrą opcją...przynajmniej na razie.
- Paczka jest niżej - sapnęła, ewakuując się. - Nie możemy po prostu się poddać, prawda?
To nie było w jej naturze. Nie od Mindoiru, w każdym razie, od czasu którego była skłonna walczyć do śmierci.
Jeśli jej spojrzenie spotkało się w pewnym momencie z Zoe, to Isha skinęła do niej jedynie głową, nie mówiąc nic, ale wyrażając, że tak, Isha ma jej dysk. Z perspektywy Asari, ich umowa nadal była aktualna, ale ją dokończyć mogli w...bardziej komfortowych warunkach.
Kiru Heidr Varah
Awatar użytkownika
Posty: 840
Rejestracja: 3 cze 2013, o 23:04
Miano: Kiru Heidr Varah
Wiek: 100
Klasa: Szpieg
Rasa: Yahg
Zawód: Przemytnik
Lokalizacja: Cytadela
Status: ex-Krwawa Horda, jako Urdnot Kubera poszukiwana przez organizacje zwalczające przemyt
Kredyty: 56.533
Medals:

Re: [Nexus Hadesu -> Hekate] Hemera

27 mar 2026, o 22:47

Nieco pobijani posprzątli wreszcie lądowisko z, leżących teraz nma glebie, agentów Cerberusa.Niesety, jakby korzystając z okazji, ich główny cel; czyli ta cholerna paczka, jakby korzystając z okazji ponownie przemieścił się poza ich zasięg.To, wraz ze zbliżającymi się strażnikami, stawiało przed ich ekipą pewien dylemat; zostać by przycisnąć jeszcze dychających agentów specjalnej troski, ryzykując walkę ze strażnikami, lub skorzystać z propozycji Zoe i ulotnić się promem.
Po przemyśleniu sprawy Kiru skłaniała się jednak ku opcji numer dwa. Odzyskali wszak omniklucz Mili a ich celem była paczka, nie eliminacja konkurencji.
- Dobra zbierajmy się, nie ma co marnować na nich pochłaniaczy.
ObrazekObrazek Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 13455
Rejestracja: 1 cze 2012, o 22:04
Medals:

Re: [Nexus Hadesu -> Hekate] Hemera

30 mar 2026, o 12:34

Richtera bezwładne ciało leżało na ziemi obok pistoletu, który wypadł mu z dłoni. Nie mogły wiedzieć, czy był faktycznie martwy - czy szkarłatna plama rozlewająca się pod jego sylwetką była zwiastunem szponów śmierci, zaciskających się wokół jego serca, czy też objawem ciężkich obrażeń, z których wciąż mógł się wykaraskać. Mógł stanowić wartościowe źródło informacji, nie mówiąc o sprzęcie, którym obwieszone było jego ciało - ale zdobycie go wiązało się z ceną, której mogły nie podołać.
Nie, gdy i one były ranne, a sprowokowani przez Milę ochroniarze skończyli pacyfikację więźniów, którym udało się wydostać i zamiast tego skierowali się w ich stronę.
- Dokładnie o tym pomyślałam, Kiru - odrzuciła melodyjnie rudowłosa, uśmiech błąkał się na jej ustach i tylko skupione spojrzenie zdradzało, że była w pełni zajęta planowaniem ich następnego posunięcia. Jej spojrzenie zatrzymało się na otwartym promie, z którego wcześniej wybiegli więźniowie. Kąciki ust uniosły się wyżej, w jeszcze szerszym uśmiechu gdy pomysł wpadł jej do głowy. - Za mną, drogie panie.
Coś błysnęło w jej dłoni, zaledwie na ułamek sekundy - rzucony przez nią przedmiot uderzył o podłogę, wzniecając chmurę dymu. W gęstym powietrzu błysnęły hologramy, łudząca podobne do oryginału. Wirowały między skonfundowanymi ochroniarzami gdy prawdziwa Gauthier chwyciła za ręce D'veve i Račan, po czym spojrzeniem zasygnalizowała swoją obecność yahgiance o lepszym wzroku. W czwórkę ruszyły do promu, którego drzwi były uchylone.
Powitał ich mężczyzna o złotym zębie, który był w drodze do wyjścia. Na ich widok jego oczy rozszerzyły się, dłoń sięgnęła do kabury po broń.
- Witaj, złociutki. - rudowłosa ruszyła w jego stronę, w swojej obcisłej sukience, niewinnej aparycji i szerokim uśmiechem na ustach. Zatoczyła się lekko, udając pijaną, a ten rozłożył ku niej ramiona, skrzętnie pragnąć ją złapać. Gdy Gauthier znalazła się w zasięgu jego rąk, chwyciła go za kark z siłą, która wydawała się nieadekwatna do jej drobnego ciała - obróciła mężczyznę gwałtownie, zamieniając się z nim miejscami i kopnięciem wypchnęła go poza prom.
Ręką uderzyła w panel, a drzwi zatrzasnęły się za nimi pozostawiając skonfundowanego i wkurwionego mężczyznę leżącego na ziemi, z której usiłował się odpowiednio szybko podnieść.
- Och, kurwa - westchnęła, dostrzegając hangar promu - wypełniony klatkami, w których wciąż tkwili niewolnicy. Wewnątrz panował pewien chaos, na ziemi leżały ciała strażników i więźniów, jedna z klatek była otwarta, jej drzwi wyważone - zmiażdżyła jednego ze strażników, tkwiąc w miejscu, w którym zdecydowanie nie powinna. - Tym będziemy się przejmować potem - zadecydowała, mknąc do przodu, do kokpitu.
Który z jakiegoś niewyjaśnionego powodu był otwarty.
- Która z was potrafi pilotować? - zagadnęła, ze spokojem ignorując wrzaski strażników wydobywające się zza otwartych drzwi w kokpicie, prowadzących na zewnątrz. Sięgnęła do nich, zatrzaskując je przed nosem biegnącego do nich Złotka.
Niezależnie od tego, która z nich siadła za sterami, prom ożył w ich dłoniach. Z niewolnikami na pokładzie, gnieżdżąc się w kokpicie, wyleciały do jednego z ciasnych korytarzy, takich jak ten, którym kilka godzin temu leciały na galę. Podróż powrotna była pełna napięcia i bólu z otwartych ran, jednak Gauthier wydawała się nieszczególnie tym przejmować - ani zagrożeniem, ani ich obrażeniami. Miała wydęte usta w wyrazie niezadowolenia, jakby nie planowała takiego przebiegu, ale nic nie mówiła gdy wysiadły przy pierwszej, najbliższej windzie prowadzącej na poziom niżej, zostawiając prom z niewolnikami na poziomie górnym. Jeśli chciały, mogły otworzyć im klatki, lecz Zoé nie zgodziła się zabrać ich na dół.
Godzinę później ich prom parkował przy posesji Gauthier. Rudowłosa ruszyła do drzwi jako pierwsza, jej ruchy zdradzały nerwowość. Wiedzieli, że było kwestią czasu nim ktoś złoży im wizytę, jednak były o krok do przodu.
Sygnał prowadził prosto do jej domu.
Gdy drzwi otworzyły się przed nimi szeroko, z początku nie widziały nikogo - dopiero gdy ich wzrok przeniósł się w dół, zauważyły stojącą w progu dziewczynkę. Miała na oko tylko parę lat, jej jasne włosy były związane, w dłoniach ściskała maskotkę.
- Cześć - przywitała się, unosząc dłoń by im pomachać. Omni-klucz wskazywał prosto na nią - to był ich cel. Gdzieś za jej plecami pojawił się Kenji, dobiegając do drzwi, jakby nie był świadomy, że dziecko poszło je otworzyć.
Gauthier pochyliła się, podnosząc dziewczynkę na ręce - a ta, choć wyraźnie skonsternowana, nie zaprotestowała na widok rudowłosej.
- Cześć, kochanie - przywitała się, wchodząc do mieszkania z dziewczynką na rękach, po czym, jakby nic przed chwilą szczególnego się nie wydarzyło, dodała: - Kenji zrobił ci coś dobrego do jedzenia?
↑ 000
Wyświetl uwagę Mistrza Gry
Charles Striker
Awatar użytkownika
Posty: 1587
Rejestracja: 6 wrz 2015, o 16:07
Miano: Charles Striker
Wiek: 29
Klasa: Żołnierz
Rasa: Człowiek
Zawód: Kontraktor Przymierza
Lokalizacja: Cytadela
Status: Kontraktor Przymierza
Kredyty: 172.300
Medals:

Re: [Nexus Hadesu -> Hekate] Hemera

30 mar 2026, o 13:36

Tradycyjny poobijany powrót jak zawsze musiał zostać odbyty. Przynajmniej w przyjemniejszych dla oka warunkach niż zazwyczaj. Nie śmierdzi trupem i środkami dezynfekującymi, a ściany nie są z metalu. Miła odmiana.
Wszedł ciężko po schodach na górę. Nie musiał już nic odgrywać, ani udawać. Na twarzy miał zmęczenie połączone z panika. Albo rana wydawała się być mniej groźna niż mu się wydawało, albo zaczynaj pobijać swoje rekordy w spuszczaniu własnej krwi. Widział już wcześniej kawałek jej królestwa, ale teraz mógł je dojrzeć w całości. Nie oceniał. Musiał jednak na głos wypowiedzieć swoje wnioski.
- Trzeba było zostać utrzymankiem. - Cmoknął i pokiwał głową. - Trzeba, kurwa, było.
Powiedział ładując się do garderoby. Starał się nie ubrudzić krwią żadnych z ubrań. Pewnie pralnia nie wchodziła w grę, a tylu kredytów nie posiadał. Mimo to “przypadkiem” trochę krwi wylądowało na nich. Pewnie była to wina tego wyprostowanego palca przy ranie z którego mógł taktycznie strzelać krwią w suknie, które mu się nie podobały.
Za to widok komory medyczny był już naprawdę mile widziany. Maszyna była jedną z najnowocześniejszych. W takich go leczyli dla Rosenkowa. Nawet gąbka dostosowywała się dla użytkownika podczas dłuższych operacji. Nie mógł się już doczekać tego zastrzyku środków znieczulających.
- Zabierz mnie jeszcze wyżej. - Zarechotał ładując się na miejsce. Miał w końcu swoja chwilę relaksu.

Po kilku minutach, pomimo zaleceń sprzętu medycznego, wpadł do sypialni lekko zataczającym się krokiem. Podczas zabiegu nawet nie słyszał, kiedy przynieśli jego skrzynię. Był na takim haju, że nawet nie obchodziło go co się działo dalej niż zasięgu wzroku. Była tam łazienka. I to był jego następny cel.
Nie miał litości. Brał kosmetyki i płyny Gauthier jak chciał. Miał gdzieś, że będzie roznosił zapach landrynek czy innego bukietu kwiatów. Ważne, że mógł zmyć z siebie krew, pot i smród innych jednostek. Nawet przed balem nie był tak odświeżony. Nie mówiąc już o dotyku szlafroku, który chyba oczekiwał na kogoś innego.
By dokończyć dzieła zabrał ze skrzyni kilka wcześniej przygotowanych skrętów. Może jednak zacznie Nowy Rok w bardziej pozytywnych warunkach.

Wszedł do salonu ubrany w szlafrok i za małe kapcie. Kieszenie wypełnione przyjemnościami. W końcu mógł odpoczywać. Walnął się na kanapie odpalając skręta, a stopy kładąc na stole. Złożył ręce za głową i wypuścił leniwie dym z ust.
Gdy usłyszał zza okna zbliżające się kroki nawet się nie poruszył. Tylko jedna grupa mogłaby tak bez pardonu się zbliżać.
- Otworzysz im? Swoi.
Rzucił do Młodej przeciągając się. Tak jakby jego błędna interpretacja wcale by jej nie zabiła. Do tego wolał odwlekać wkurwienie Gauthier w kwestii jego korzystania z “zasobów strategicznych”.

@Mistrz Gry
Obrazek Obrazek Obrazek ObrazekObrazek Obrazek Obrazek Obrazek GG 56291905
Kiru Heidr Varah
Awatar użytkownika
Posty: 840
Rejestracja: 3 cze 2013, o 23:04
Miano: Kiru Heidr Varah
Wiek: 100
Klasa: Szpieg
Rasa: Yahg
Zawód: Przemytnik
Lokalizacja: Cytadela
Status: ex-Krwawa Horda, jako Urdnot Kubera poszukiwana przez organizacje zwalczające przemyt
Kredyty: 56.533
Medals:

Re: [Nexus Hadesu -> Hekate] Hemera

30 mar 2026, o 21:51

- Ja mogę - rzuciła w odpowiedzi na pytanie Zoe, kto potrafi pilotować. Tym, o czym nie wspomniała było to, że przepisy ruchu powietrznego były dla niej zbiorem luźnych sugestii, a prawdziwy lot był dopiero wtedy gdy pozostali uczestnicy ruchu powietrznego uciekali w popłochu.
Zanim wysiedli Kiru otworzyła zdalnie klatki niewolników, a zrobiła to z dwojakiego powodu. Po pierwsze zasługiwali na szansę na ucieczkę, jakkolwiek nie byłaby ona mizerna. Po drugie, ucieczka grupy niewolników i konieczność ich wyłapania powinna zając ochronę Hemery na jakiś czas, co nie byłoby możliwe gdyby siedzieli w tym promie jak sardynki w puszce.

To, że ich cel mógł być osobą podejrzewała już dawno, ale ludzkie dziecko nie było czymś czego się spodziewała. Nie chodziło nawet o to o dziecko tu robiło, gdyż najlogiczniejszym wyjaśnieniem było że albo Karajev wytrzeźwiał albo Striker, którego nie widziała od lądowania, ją przechwycili. Prawdziwym pytaniem, było po co mieli przemycać dziecko. Czyżby Lyssa wjebała ich w handel żywym towarem lub porwanie dziecka jakiejś szychy? Kolejne pytania dołączyły do wciąż rosnącej listy na zagadnień na które chciałaby uzyskać odpowiedzi. Niestety to musiało zaczekać gdyż prawdopodobnie to nie był jeszcze koniec. Chociaż przerzedzili nieco szeregi konkurencji, to po stacji kręciła się blondyna i nieznana liczba pomniejszych agentów Cerberusa, a Kiru nie byłaby zdziwiona gdyby ich śledzili.
- Jeśli tak, to niech spakuje to na wynos bo nie powinniśmy się rozsiadać, tylko jak najszybciej spadać na statek. – powiedziała wchodząc za Zoe do domu. Interakcje z dzieckiem pozostawiła rudej, która wydawała się ogarniać sytuację.
ObrazekObrazek Wyświetl wiadomość pozafabularną

Wróć do „Galaktyka”