y ukryć sygnaturę w trakcie korzystania z napędu FTL i podróży między systemami - jeśli Donovan nie stanowił odstępstwa, a Castor nie posiadał dostępu do technologii niedostępnej dla turian, prawdopodobnie i on nie był w stanie temu umknąć jeśli podążał ich śladem.Na tyle, na ile sięgały macki Arae, przestrzeń za nimi wydawała się pusta i zimna.
- Witam na kosmicznym zadupiu. - mruknięcie hakera przerwało ciszę, która zagościła w CIB w chwili przekraczania granicy systemu.
Ekran nad jego biurkiem powoli ożywał, karmiony nowo pobieranymi informacjami. Obraz układu ściągnięty z extranetu nigdy nie reprezentował tego, w jaki sposób ten wyglądał w danej chwili. Radar odświeżał się stopniowo. Z początku uaktualnił pozycję Mnemosyne, jedynej planety obracającej się wokół Thorne, by zaraz później zaznaczyć na mapie księżyc obracający się wokół planety jako główne, interesujące punkty w okolicy.
- Skanery dalekiego zasięgu wykrywają źródła ciepła w systemie.
Głos Etsy rozległ się we wnętrzu CIB, dochodząc z głośników ulokowanych przy suficie. Jej hologram odwrócił się, sięgając do swojego omni-klucza by zasygnalizować pracę Sztucznej Inteligencji nawet, jeśli w rzeczywistości nie potrzebowała żadnego urządzenia by to zrobić. Natychmiast, wykryte przez systemy statku nieprawidłowości zostały przez nią naniesione na ekran radaru.
Haker wyprostował się, wcześniej rozwalony na swoim wygodnym fotelu. Widok narzuconych przez SI kropek wyciągnął go z rozluźnienia, w którym wcześniej popijał energetyk. Natychmiast zabrał się do pracy.- Sygnatura w pobliżu Mnemosyne jest ruchoma. - SI zaznaczyła kropkę przy gazowym gigancie, która chwilę później zniknęła z radaru. - Obiekt porusza się po orbicie. Nasze systemy nie zdołały go przeskanować zanim zniknął za Mnemosyne, ale według skanerów, jest bardzo mały. Zbyt mały na stację kosmiczną.
Maya w ciszy przyglądała się kropkom wyświetlanym przez Etsy, podczas gdy Shopenhauer nieustannie czaił się na jej spoczywające na blacie palce.
- Pozostałe dwa obiekty również nieznacznej wielkości, mniejszej od Hebe. W pobliżu nas prawdopodobnie uszkodzona sonda lub dron wydobywczy. Ma aktywne zasilanie, ale nie nadaje żadnych informacji. Więcej nie jestem w stanie określić bez zbliżenia się - kontynuowała SI. - Po drugiej stronie systemu wykryto wrak. Zniszczony statek kosmiczny, rozmiarem odpowiada fregacie. Nadaje zautomatyzowany sygnał SOS, jednak nie zawiera on identyfikatora okrętu.

- Dajcie mi pięć minut, a zawężę źródło sygnału z nadajnika Volyovej - mruknął pod nosem Isaac. - No dobra, piętnaście.
Siedząca z tyłu niebieskowłosa zamarła, ignorując ocierającego się o nią Shopenhauera. Czarny kot wyprężył grzbiet, domagając się atencji gdy odstawiła puszkę z energetykiem na blat. Lekkość, która chwilę temu objęła jej mimikę w trakcie zabawy z kotem zniknęła z biegiem czasu. Teraz jej wzrok pozostawał zafiksowany na ekranie wyświetlającym obraz systemu - nie odwróciła go nawet, gdy Widmo skierował swoje spojrzenie w jej kierunku.
- Księżyc - cichy głos rozległ się w CIB chwilę później. Sylwetka niebieskowłosej zapadła się lekko, przygnieciona ciężarem nawracających wspomnień. - Lecieliśmy na księżyc.
Lethe błyszczała na radarze - niepozorna, drobna w towarzystwie gazowego giganta.
@Vex








