W galaktyce istnieje około 400 miliardów gwiazd. Zbadano lub chociaż odwiedzono dotąd mniej niż 1% z nich. Pozostałe światy oraz bogactwa, które zawierają, wciąż czekają na odnalezienie przez korporacje lub niezależnych poszukiwaczy.

Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 13498
Rejestracja: 1 cze 2012, o 22:04
Medals:

[Hawking Eta -> Thorne] Przestrzeń kosmiczna

13 mar 2025, o 02:13

Wyświetl wiadomość pozafabularną Gdy przekraczali granicę Thorne napęd FTL był już wyłączony, a fregata nieustannie zmniejszała swoją prędkość by nie minąć się z ukrytym w Hawking Eta systemem. Na ekranie radarów z wolna pojawiały się wychwytywane przez skanery informacje. Viyo dostrzegł, że sygnatura cieplna wydawana przez ich okręt - obecnie podpisany na ekranach jako Kokytos - zmniejszyła się o połowę wraz z utratą ich prędkości. Żaden znany Widmu statek nie posiadał technologii maskowania na tyle dobrej, by ukryć sygnaturę w trakcie korzystania z napędu FTL i podróży między systemami - jeśli Donovan nie stanowił odstępstwa, a Castor nie posiadał dostępu do technologii niedostępnej dla turian, prawdopodobnie i on nie był w stanie temu umknąć jeśli podążał ich śladem.
Na tyle, na ile sięgały macki Arae, przestrzeń za nimi wydawała się pusta i zimna.
- Witam na kosmicznym zadupiu. - mruknięcie hakera przerwało ciszę, która zagościła w CIB w chwili przekraczania granicy systemu.
Ekran nad jego biurkiem powoli ożywał, karmiony nowo pobieranymi informacjami. Obraz układu ściągnięty z extranetu nigdy nie reprezentował tego, w jaki sposób ten wyglądał w danej chwili. Radar odświeżał się stopniowo. Z początku uaktualnił pozycję Mnemosyne, jedynej planety obracającej się wokół Thorne, by zaraz później zaznaczyć na mapie księżyc obracający się wokół planety jako główne, interesujące punkty w okolicy.
- Skanery dalekiego zasięgu wykrywają źródła ciepła w systemie.
Głos Etsy rozległ się we wnętrzu CIB, dochodząc z głośników ulokowanych przy suficie. Jej hologram odwrócił się, sięgając do swojego omni-klucza by zasygnalizować pracę Sztucznej Inteligencji nawet, jeśli w rzeczywistości nie potrzebowała żadnego urządzenia by to zrobić. Natychmiast, wykryte przez systemy statku nieprawidłowości zostały przez nią naniesione na ekran radaru. Obrazek Haker wyprostował się, wcześniej rozwalony na swoim wygodnym fotelu. Widok narzuconych przez SI kropek wyciągnął go z rozluźnienia, w którym wcześniej popijał energetyk. Natychmiast zabrał się do pracy.
- Sygnatura w pobliżu Mnemosyne jest ruchoma. - SI zaznaczyła kropkę przy gazowym gigancie, która chwilę później zniknęła z radaru. - Obiekt porusza się po orbicie. Nasze systemy nie zdołały go przeskanować zanim zniknął za Mnemosyne, ale według skanerów, jest bardzo mały. Zbyt mały na stację kosmiczną.
Maya w ciszy przyglądała się kropkom wyświetlanym przez Etsy, podczas gdy Shopenhauer nieustannie czaił się na jej spoczywające na blacie palce.
- Pozostałe dwa obiekty również nieznacznej wielkości, mniejszej od Hebe. W pobliżu nas prawdopodobnie uszkodzona sonda lub dron wydobywczy. Ma aktywne zasilanie, ale nie nadaje żadnych informacji. Więcej nie jestem w stanie określić bez zbliżenia się - kontynuowała SI. - Po drugiej stronie systemu wykryto wrak. Zniszczony statek kosmiczny, rozmiarem odpowiada fregacie. Nadaje zautomatyzowany sygnał SOS, jednak nie zawiera on identyfikatora okrętu.
- Dajcie mi pięć minut, a zawężę źródło sygnału z nadajnika Volyovej - mruknął pod nosem Isaac. - No dobra, piętnaście.
Siedząca z tyłu niebieskowłosa zamarła, ignorując ocierającego się o nią Shopenhauera. Czarny kot wyprężył grzbiet, domagając się atencji gdy odstawiła puszkę z energetykiem na blat. Lekkość, która chwilę temu objęła jej mimikę w trakcie zabawy z kotem zniknęła z biegiem czasu. Teraz jej wzrok pozostawał zafiksowany na ekranie wyświetlającym obraz systemu - nie odwróciła go nawet, gdy Widmo skierował swoje spojrzenie w jej kierunku.
- Księżyc - cichy głos rozległ się w CIB chwilę później. Sylwetka niebieskowłosej zapadła się lekko, przygnieciona ciężarem nawracających wspomnień. - Lecieliśmy na księżyc.
Lethe błyszczała na radarze - niepozorna, drobna w towarzystwie gazowego giganta.

@Vex
Vex
Awatar użytkownika
Administrator
Posty: 2070
Rejestracja: 18 cze 2014, o 16:17
Miano: Vexarius "Vex" Viyo
Wiek: 32
Klasa: Dewastator
Rasa: Turianin
Zawód: Widmo
Lokalizacja: Arae / Cytadela
Status: It's complicated.
Kredyty: 64.710
Medals:

Re: [Hawking Eta -> Thorne] Przestrzeń kosmiczna

14 mar 2025, o 18:01

Wspomnienie starej nazwy statku wywołało na ustach turianina mimowolny uśmiech. Zerknął w stronę swojej holograficznej przyjaciółki, podchwytując jej wzrok i przez uderzenie serca odbiegając myślami w stronę przeszłości, którą przywołała - przeszłości zarazem łatwiejszej, jak i skomplikowanej z zupełnie innych powodów niż przed którymi stawali teraz. Nawet wybrana teraz przez nią nazwa dla ich tymczasowej przykrywki opowiadała pewną historię, którą przeszli - od historycznego wierzchowca, który służył za towarzysza oraz środek podróży błędnego rycerza w jego szalonej krucjacie, przez światełko nadziei, które niosło ratunek w ponurej galaktyce, po ducha i personifikację zemsty umarłych na tych winnych ich śmierci, a kończąc na mitologicznej rzece smutku i lamentu. Wiele wydarzyło się przez ostatnie miesiące. Wiele zmian.
- Tylko jeżeli nie będzie to Flash - dodał w tym samym tonie co Sztuczna Inteligencja, wracając wzrokiem ku holograficznemu odwzorowaniu Thorne, chociaż kącik jego ust pozostał uniesiony nieco dłużej.
Im bliżej podlatywali do gwiazdy w samym sercu systemu, tym ujawniało się więcej punktów na mapie. Vex słuchał w milczeniu sprawozdania od Etsy, obserwując każdy niezidentyfikowany znak zapytania, który wykwitał na ekranie radaru i próbując przebić spojrzeniem zasłonę małej tajemnicy, którą sprawował. Przestrzeń kosmiczna pełna była najróżniejszego śmiecia, ale jego naturalnym odruchem było założenie, że któreś z nich jest więcej czym się wydaje. Czy sonda była systemem wcześniejszego ostrzegania dla ukrytej placówki Reeda? Czy statek nadający sygnał SOS był wabikiem piratów, których pełno było w Systemach Terminusa oraz w Trawersie Attykańskim? Czy któreś z nich ukrywało swój prawdziwy sygnał lub pełniło jakąś funkcję, która mogła im zaszkodzić?
Jego wzrok od razu wbił się w Mnemosyne, gdy SI wspomniała sygnaturę mniejszą od stacji, a znajdującą się na orbicie dookoła Lethe.
- Ile czasu zajmie jej okrążenie planety i powrót w zasięg naszych sensorów? - zapytał krótko, patrząc tam gdzie sygnał zniknął, zasłonięty przez cień ciała niebieskiego. Reed nie mógł mieć wiecznie aktywnego systemu maskowania, więc jeżeli to właśnie na jego okręt się natknęli, to niewykluczone, że czaił się w pogotowiu na nadejście jakiegoś niebezpieczeństwa - lub jego załoga udała się na planetę na promach kosmicznych, podczas gdy reszta oczekiwała na orbicie. Jeżeli po wyłonieniu się z cienia Mnemosyne ten punkt dalej będzie w tamtym miejscu, byłoby to coś, co mogli mieć na uwadze. Jeżeli natomiast go nie będzie...
Uwaga Mayi sprawiła, że również drgnął lekko i spojrzał w jej stronę. Jego wzrok błądził przez chwilę po jej twarzy w milczeniu, obserwując jak budzą się w niej niektóre wspomnienia - niezależnie od tego czy były szczątkowe, czy nie, potwierdzało to tylko teorię Grace, że nie wszystkie wydarzenia pozostaną wiecznie poza zasięgiem pamięci biotyczki. Nie mieli jednak pojęcia co próbują tym razem odgrzebać.
Oraz co złego to przyniesie.
- W takim razie anomalia na Mnemosyne to idealna przykrywka dla naszego bycia statkiem badawczym - powiedział, wracając wzrokiem ku terminalowi Isaaca. - Ile zajmie nam czasu oblecenie dookoła Thorne, żeby zbadać oba te sygnały w drodze na planetę? Nie chciałbym zostawiać za plecami niewiadomych, a statek badawczy pewnie mógłby się zainteresować sygnałem SOS, nawet powierzchownie - dodał, chociaż wraz z tymi słowami, z jego gardła wyrwało się ciche westchnięcie.
- Chyba, że to piracka pułapka na szlachetnych i naiwnych, a ty będziesz miał przynajmniej część swojego życzenia, Isaac.

@Mistrz Gry
THEME                    VOICE                    ARMOR                    CASUAL
ObrazekObrazek
+5% do obrażeń w walce wręcz   
-1PA koszt przeładowania    -1.5PA do kosztu zdolności technologicznych
Dla MG:
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 13498
Rejestracja: 1 cze 2012, o 22:04
Medals:

Re: [Hawking Eta -> Thorne] Przestrzeń kosmiczna

17 mar 2025, o 13:56

Słowa niebieskowłosej sprawiły, że haker przerwał na moment, nim wrócił z powrotem do określania położenia sygnału, który urwał się w Thorne. Twarz Volyvoej pozostała nieodgadniona gdy jej wzrok spotkał się z czujnym spojrzeniem Viyo, nim opuścił w dół, na czekającego na dalszą część zabawy Shopenhauera. Podniosła puszkę energetyka w górę, sącząc kolorowy napój i nie wtrącając się w ich procesy decyzyjne.
- Z danych wynika, że obiekt porusza się po orbicie geosynchronicznej. Jeśli nie opuści jej wcześniej, wróci na nasze radary za osiemnaście godzin.
Haker gwizdnął, kręcąc głową z niezadowoleniem podczas gdy jego palce nadal wstukiwały jakieś rzeczy na holograficznej klawiaturze.
- Nie wiem jak wy, ale ja nie mam takiej cierpliwości - skwitował, a coś w jego komputerze piknęło. Przekrzywił głowę i zerknął na obraz radaru, porównując jakieś dane i odwrócił się, skinieniem głowy wskazując Viyo, że słowa niebieskowłosej się potwierdziły. Na jednym z jego ekranów kilka kropek pojawiło się w okolicy Lethe, oraz przestrzeni między Lethe a Mnemosyne, zawężając obszar poszukiwań, zdecydowanie wskazując na mniejszy obiekt. - Zacznę skanować powierzchnię księżyca, może uda mi się znaleźć coś konkretniejszego.
Holograficzna postać przytaknęła na słowa hakera, nim jej uwaga nie powróciła do Viyo i jego prośby.
- Z naszego obecnego położenia możemy dotrzeć na Lethe w godzinę - odpowiedziała zdawkowo, splatając dłonie ze sobą. - Jeśli chcielibyśmy sprawdzić wszystkie nieprawidłowości w Thorne, droga będzie wynosić odpowiednio godzinę do sondy kosmicznej, półtorej godziny od sondy do wraku fregaty oraz półtorej godziny od wraku do Lethe. Wszystkie wartości zostały przybliżone.
Shopenhauer przeciągnął się, tracąc zainteresowanie palcami biotyczki. Podszedł do krawędzi biurka i zaczepił się o nią pazurkami, przysiadając na rogu jak pomnik.
- To co robimy? - rzucił haker przez ramię. Ekran bezpośrednio przed nim wypełnił się obrazem Lethe. Jasny obiekt odbijał się w czarnych tęczówkach obserwujących go przez długość pomieszczenia niebieskowłosej.

@Vex
Vex
Awatar użytkownika
Administrator
Posty: 2070
Rejestracja: 18 cze 2014, o 16:17
Miano: Vexarius "Vex" Viyo
Wiek: 32
Klasa: Dewastator
Rasa: Turianin
Zawód: Widmo
Lokalizacja: Arae / Cytadela
Status: It's complicated.
Kredyty: 64.710
Medals:

Re: [Hawking Eta -> Thorne] Przestrzeń kosmiczna

21 mar 2025, o 15:27

Vex słuchał w milczeniu odpowiedzi Etsy oraz Isaaca, wpatrując się w radarowy obraz Thorne oraz należącego do niej systemu. Dwie niewiadome - potencjalna sonda oraz wrak okrętu - niepokoiły go mniej niż nieznany obiekt orbitujący Mnemosyne, ale nie wyglądało na to, żeby mieli możliwość zrobić z tym cokolwiek. Przez osiemnaście godzin mogło wydarzyć się mnóstwo rzeczy - jeżeli faktycznie był to okręt Reeda, który pilnował ukrytą placówkę, to nie dowiedzą się tego aż będzie za późno. Jeżeli zostanie zaalarmowany, będzie mógł włączyć swój kamuflaż bezpiecznie ukryty za zasłoną planety i nie będą mogli się w tym zorientować.
- Pilnuj jego orbity. Nie sądzę, żebyśmy byli tutaj tak długo, ale jeżeli w którymś momencie będziemy mieli widok na miejsce gdzie powinien być, a go tam nie będzie, chcę o tym wiedzieć - przekazał SI, nim odsunął ten problem numer jeden na dalszy plan. Problem numer dwa i trzy - sonda oraz wrak - były następne w kolejności, ale tutaj Widmo musiał znaleźć rozwiązanie między własną ciekawością, a paranoją.
Z jego gardła wyrwało się ciche westchnięcie, gdy wsuwał dłonie do kieszeni.
- To co robimy zawsze - odparł, patrząc na niezidentyfikowane punkty na kosmicznej mapie. - Idziemy na kompromis. Obierzmy kurs na sondę kosmiczną, a potem na Lethe. Bywalcy Trawersu wiedzą lepiej niż żeby zbliżać się do podejrzanych sygnałów SOS - tym razem weźmiemy z nich przykład - zdecydował, odwracając się od ekranu.
Wrak unoszący się przestrzeni kosmicznej mógł być wszystkim i niczym. Mógł być czynną pułapką piratów, ale wydało się to mniej prawdopodobne, bo system był bardzo mało uczęszczany i Widmo bardziej obstawiał pasywne wnyki - zaminowane szczątki okrętu ze słabym sygnałem SOS, który wabił ciekawskich, a który miał na celu ich zniszczyć lub unieruchomić, pozwalając piratom zaglądać do Thorne raz na jakiś czas, żeby sprawdzić czy coś się w nie złapało. Mógł też być wabikiem Zbieraczy, gethów lub jeszcze czegoś innego.
Jedyne czym nie było, to najpewniej okrętem Reeda lub jakąś ochroną placówki na Mnemosyne. A to obecnie stanowiło ich priorytet, nie jego ciekawość.
- Jeżeli nie ma jeszcze czegoś do omówienia, to idę się przebrać w pancerz i wam też to sugeruję - dodał. - Pełna ostrożność przy badaniu sondy. Może czegoś się dowiemy, a może siedzi w niej coś paskudnego co spróbuje nam wybuchnąć w twarz. Będę czuł się lepiej jeżeli wszystko w tym systemie będziemy traktować jakby próbowało nas w jakiś sposób zniszczyć lub obezwładnić - mruknął pod nosem, ale wystarczająco wyraźnie, żeby reszta go usłyszała.
Sonda mogła być tym samym co okręt, ale miała szansę być też przydatnym. No i nie była tak daleko.

@Mistrz Gry
THEME                    VOICE                    ARMOR                    CASUAL
ObrazekObrazek
+5% do obrażeń w walce wręcz   
-1PA koszt przeładowania    -1.5PA do kosztu zdolności technologicznych
Dla MG:
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 13498
Rejestracja: 1 cze 2012, o 22:04
Medals:

Re: [Hawking Eta -> Thorne] Przestrzeń kosmiczna

25 mar 2025, o 10:33

Obcy statek nie wyłonił się na ich radarach gdy zgodnie z rozkazem Viyo, fregata wytyczyła nowy kurs - zamiast na Lethe, kierując się na sygnaturę uszkodzonej sondy pozostawionej w kosmosie. Niebieskowłosa za jego plecami oderwała się od blatu biurka należącego do Ugarra. Pożegnalnie tarmosząc Shopenhauera, chwyciła puszkę energetyka i ruszyła do wyjścia mając podobny plan do turianina. Isaac przebąknął pod nosem, by Vex wrócił jeszcze do niego jak już będzie odziany w pancerz, po czym wrócił do grzebania w jednym ze swoich terminali.
Jego ciało nosiło wciąż ślady odbitych bitew, choć stało się mocniejsze na przestrzeni ostatnich dni. Żebra wciąż nosiły sine wykwity po którymś starciu, prawdopodobnie niechętnie do zniknięcia przez stwierdzone przez doktor Myers deficyty - ale tym razem, przy zakładaniu pancerza nie towarzyszył mu ból czy uczucie niegotowości na to, co mogło ich spotkać.
Gdy był już gotowy i skierował się do wyjścia w swojej kajucie kapitańskiej, Etsy niespodziewanie zawitała do jego pomieszczenia, wyświetlając się nad małym terminalem bezpośrednio obok drzwi.
- Jesteśmy w drodze do sondy i niedługo będę miała więcej informacji - rozpoczęła Sztuczna Inteligencja, splatając holograficzne dłonie ze sobą za plecami. - Ale chciałabym cię o coś poprosić.
Etsy zrobiła stosowną, krótką pauzę, w czasie trwania której na jego omni-klucz przyszła jakaś niezobowiązująca wiadomość od Ugarra dotycząca tego, czy widział jego część broni 17-AC leżącą na półce nad biurkiem.
- Plan, na który zgodziliśmy się w mesie zakładał brak bezpośredniego zagrożenia obserwowanego w systemie. W sytuacji, w której na orbicie Mnemosyne znajduje się okręt o nieznanym pochodzeniu, prawdopodobnie należący do sił nastawionych przeciw nam wrogo, nie mogę wyrazić zgody na ucieczkę z systemu i pozostawienie was na powierzchni Lethe - wyjaśniła, wpatrując się w niego z powagą, choć w jej głosie przebrzmiała odrobina żalu. - Twoim zdaniem jeśli Arae lub mnie coś się stanie, reszta twoich operacji nie będzie miała sensu. Posiadam podobne odczucia, lecz względem ciebie. Fregata nie posiada ani pojazdu naziemnego, ani promu, który mógłby zagwarantować wam bezpieczeństwo. Ilość potencjalnych zagrożeń, które zakończą waszą egzystencję na powierzchni jest zbyt wielka, bym mogła ją zignorować.
Etsy umilkła, a jej obraz zafalował lekko.
- Proponuję, by Arae schowała się w cieniu Lethe, po drugiej stronie względem gazowego giganta - zakończyła. - Dla potencjalnych, ukrytych w systemie statków czy nowych okrętów wchodzących do systemu będziemy widoczni, ale statek orbitujący Mnemosyne nie będzie miał prawa nas widzieć tak, jak my nie będziemy widzieć jego.
Vex
Awatar użytkownika
Administrator
Posty: 2070
Rejestracja: 18 cze 2014, o 16:17
Miano: Vexarius "Vex" Viyo
Wiek: 32
Klasa: Dewastator
Rasa: Turianin
Zawód: Widmo
Lokalizacja: Arae / Cytadela
Status: It's complicated.
Kredyty: 64.710
Medals:

Re: [Hawking Eta -> Thorne] Przestrzeń kosmiczna

27 mar 2025, o 20:26

Przebieranie się w pancerz było dla niego czynnością niemal mechaniczną, szczególnie teraz, gdy ich cel zdawał się być na wyciągnięcie ręki. Jego myśli krążyły nieobecne, obracając się dookoła gazowego giganta, jego księżyca oraz ukrytej placówki, podczas gdy dłonie wykonywały czynności, do których były przyzwyczajone od najmłodszego. Zmienił się okręt na którym latał, zmienił się kolor pancerza, który nosił, zmieniły się nawet niektóre jego elementy - zastąpione unikalną modyfikacją Kavinskiego - ale niektóre rzeczy nie zmieniły się ani odrobinę. Brak bólu towarzyszącego przy nakładaniu kolejnych części uzbrojenia był za to niemal nietypowy, drażniący i nie na miejscu, przez pierwsze minuty aktywując te same podświadome lampki, które czasami sugerowały, że czegoś się zapomniało lub że robi się coś nie w kolejności. Latając od misji do misji, od tropu do tropu, Widmo prawie zapomniał jak to jest zrobić dłuższą przerwę, która pozwoliłaby jego ciału się zregenerować, a ranom wyzdrowieć. Cordova była ostatnim takim przystankiem, a wszystko później było tylko gwałtownym, upartym lotem na grzbiecie sunącej fali - wiedząc, że jeden niewłaściwy ruch sprawi, że upadnie i zostanie przez nią pochłonięty. Nawet odzyskanie Mayi, odzyskanie odpowiedzi, nie zmieniło tego stanu, a przynajmniej nie tak gwałtownie jakby się tego spodziewał. Fała została, ale jej krzywa zaczęła się wypłaszczać - stopniowo i powoli, ale wciąż pełna w mocy, bo napędzana inną siłą.
Bo Reed wciąż pozostawał na wolności.
Kiedy wsunął ostatnią rękawicę i zamknął ostatnie zapięcie, wyciągnął przed siebie dłoń i zgiął oraz rozprostował palce, niemal już w rutynowej potrzebie reakcji ze strony blizn na przedramieniu. Chociaż zbliżali się do miejsca w którym mógł znajdować się łowca, jego umysł pozostawał wyjątkowo spokojny. Nie było gonitwy myśli, nie było napięcia popychanego obawą lub desperacją, a po raz pierwszy od dawna na ich miejscu tkwiła jedynie determinacja i wręcz niecierpliwość organizmu wyczekującego nadchodzącej adrenaliny.
Bo chociaż nie wiedzieli w co się pakują, to po raz pierwszy od bardzo dawna, wreszcie byli w ofensywie. I nawet jeżeli Lethe była tylko sznurkiem do kolejnej pułapki Reeda, to tym razem turianin ruszał ku niej z werwą, której się po sobie nie spodziewał i o której nie wiedział skąd się bierze. Chociaż miał pewne podejrzenie.
Coś - ktoś - wypełnił z powrotem dziurę, która towarzyszyła mu przez pół roku, nawet jeżeli częściowo.
- Czy powinienem się niepokoić? - odezwał się, gdy jego elektroniczna towarzyszka pojawiła się w jego kajucie. Poruszył dłonią, aktywując napędy przy jego pancerzu na najniższym poziomie, robiąc ostatnie testy, gdy silniki pracowały na jałowym biegu. Kiedy zgasły, wyprostował się i zgarnął z biurka karabin, nakładając go na zaczep na plecach, a potem przyczepiając ciężki pistolet do biodra. Dopiero, gdy ostatnie magnetyczne elementy stuknęły cicho, obrócił się w stronę Etsy i przekrzywił lekko głowę, słuchając.
Gdy skończyła, westchnął cicho.
- Miałem przeczucie, że zbyt łatwo mi poszło przekonanie cię do opuszczenia systemu - powiedział, kręcąc lekko głową. Na jego usta wpłynął krzywy uśmiech, który nie odsunął jednak na bok jego zamyślenia.
- Statek nie będzie was widział do momentu aż się domyśli, że po prostu chowacie się po drugiej stronie globu i tam poleci, widząc was jak na długi. W pełnym maskowaniu, które sprawi, że z kolei wy go nie zobaczycie dopóki nie będzie za późno. O ile to faktycznie statek, czego nie wiemy - odbił jej słowa, zaplatając dłonie za plecami w lustrzanym odbiciu Sztucznej Inteligencji. - Ja również nie będę widział gdzie jesteście ani co się z wami dzieje, ale poza granicami systemu przynajmniej wiedziałbym, że jesteście bezpieczni. Wiesz jak nie lubię niewiadomych.
Przesunął wzrokiem po holograficznej twarzy Etsy, błądząc po znajomych rysach, które zarazem z każdym dniem stawały się odrobinę inne, odrobinę bardziej ludzkie. Zastanawiał się ile z tego, że postanowiła porozmawiać z nim ot teraz było podyktowane zwykłą potrzebą, a ile tym, że obawiała się, że inni również mogą zakwestionować jej wybór - bo tak jak jego, wynikał z emocji, a nie z logiki.
- Masz rację, że porywanie się we trójkę na stację pełną duchy wiedzą czego bez drogi ewakuacji nie jest najlepszym rozwiązaniem, ale jest tym, które wytrąca z rąk Reeda przynajmniej jedną broń - tą której najchętniej używa. Zmuszania mnie do wyboru między nim, a tymi na których mi zależy. A jeżeli mam wybierać między bronieniem się z Raikiem i Mayą przez dwie godziny zanim po nas przylecicie, a potencjałem otrzymania przez komunikator informacji, że Reed trzyma wam pistolet przy głowie, to wybór jest prosty - powiedział wprost. - Okręt przy Mnemosyne równie dobrze może być jeszcze kimś innym, a Donovan może chować się wewnątrz pasa asteroid przy Thorne i patrzeć jak odstawiacie nas na stację, a potem lecicie za gazowego giganta. Już raz tak zrobił - przypomniał, wskazując ręką w stronę kajutowych iluminatorów potrafiących dawać widok na resztę układu. Po chwili opuścił ramię i westchnął ponownie.
- Musimy zdobyć jakoś w przyszłości prom - mruknął pod nosem, nim ponownie przyjrzał się Etsy z uwagą. - Czy jest w układzie jakieś inne miejsce, które mogłoby ukryć was przed większą ilością oczu? - zapytał zamiast tego. - Co z samym Lethe? Jego powierzchnia może oferować jakąś kryjówkę?

@Mistrz Gry
THEME                    VOICE                    ARMOR                    CASUAL
ObrazekObrazek
+5% do obrażeń w walce wręcz   
-1PA koszt przeładowania    -1.5PA do kosztu zdolności technologicznych
Dla MG:
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 13498
Rejestracja: 1 cze 2012, o 22:04
Medals:

Re: [Hawking Eta -> Thorne] Przestrzeń kosmiczna

30 mar 2025, o 13:46

Pokręcenie głową turianina natychmiast wywołało zaprzeczenie ze strony Sztucznej Inteligencji. Uniosła dłoń, w geście chcącym zatrzymać potok jego słów i który wydawał się naturalny, a zarazem nie przerwała mu i cierpliwie czekała, aż skończy nim sama zabrała głos. Ludzkie odruchy i schematy działania wysoce inteligentnej maszyny tworzyły subtelny dysonans w chwili, w której ta zyskała swoje oblicze - a wraz z nim zaprogramowany system animacji.
- Parametry uległy zmianie - wyjaśniła cierpliwie, opuszczając dłoń. - Wcześniej mieliśmy do dyspozycji wyłącznie niewiadomą w postaci okrętu Reeda z aktywnym maskowaniem. Jego potencjalna obecność stwarza zagrożenie, ale nie możemy mieć pewności czy znajduje się w systemie, czy nie. Byłam skłonna przystać na twoją propozycję wychodząc z analogicznego punktu widzenia.
Hologram Etsy zafalował lekko gdy znów splotła dłonie za plecami, przyglądając mu się z panelu.
- Przyjmując nieprecyzyjne wartości dla ułatwienia komunikacji, chciałeś, żebym zabrała statek poza układ z uwagi na pięćdziesiąt procent ryzyka, że Reed będzie w systemie. Ja przystałam na twoją propozycję z powodu pięćdziesięciu procent szansy, że go nie będzie.
Omni-klucz Widma znów zagrał - tym razem krótkim komunikatem od niebieskowłosej, informującej go, że była gotowa i ruszyła w drogę do kokpitu.
- Obecnie okręt z maskowaniem nadal stanowi niewiadomą, ale poza nim, mamy całkowitą pewność, że obiekt obcego pochodzenia orbituje wokół Mnemosyne. Istnieje wachlarz możliwości, który możemy przyjąć. Lethe jest w rotacji synchronicznej z gazowym gigantem, jedna jej strona jest zawsze zwrócona w jego stronę. Obiekt zniknął po drugiej stronie względem księżyca. Jeśli jest stacją kosmiczną bądź nasłuchową, nie będzie stanowił bezpośredniego zagrożenia dla naszego okrętu gdy schowamy go za Lethe, ale nie wiemy jaki wpływ może mieć na ukrytą na księżycu placówkę. Jeśli jest statkiem i poruszy się ze swojej orbity, może stanowić bezpośrednie zagrożenie zarówno dla was, jak i dla Arae.
Kobieta pokręciła głową, odpowiadając na jego pytanie gestem zanim zrobiła to słowem.
- Powierzchnia Lethe jest pod ciągłym wpływem aktywności tektonicznej. Posadzenie fregaty na wulkanicznej planecie jest ryzykowne na dłuższy czas. W dodatku poruszenie się w atmosferze by przylecieć i uratować was przed zagrożeniem potrwa dłużej i będzie bardziej zasobochłonne niż wylądowanie z orbity - przyznała, uśmiechając się lekko. - Może powinieneś wystartować w plebiscycie magazynu Fornax. Twoja kandydatura została wspomniana w extranecie sto siedem razy. Jeden z laureatów innych edycji otrzymał bardzo ekskluzywny prom.

@Vex
Vex
Awatar użytkownika
Administrator
Posty: 2070
Rejestracja: 18 cze 2014, o 16:17
Miano: Vexarius "Vex" Viyo
Wiek: 32
Klasa: Dewastator
Rasa: Turianin
Zawód: Widmo
Lokalizacja: Arae / Cytadela
Status: It's complicated.
Kredyty: 64.710
Medals:

Re: [Hawking Eta -> Thorne] Przestrzeń kosmiczna

1 kwie 2025, o 17:50

Turianin skrzywił się lekko, słuchając wyjaśnień Etsy, ale również jej nie przerywał. Rozumiał założenia z jakich wyszła, bo chociaż ich punkt widzenia był różny, to dążyli do tego samego - problem polegał na tym, że w rzeczywistości były to dwa skrajne cele. Jemu zależało na bezpieczeństwie Arae, jej - na jego. Niestety gdy w grę wchodził Reed, obydwie te kwestie się przeplatały, sprawiając, że za każdym razem Viyo wolałby odesłać wszystkich bardzo daleko z miejsca zagrożenia, a udać się do niego samemu. I chociaż upłynęły już całe miesiące, to doskonale zdawał sobie sprawę, że ta paranoje była po części mentalną blizną pozostawioną przez łowcę na jego psyche. Śladem nierówno zarośniętej tkanki, która powstała po ranie jaką mu zadał, próbując wciągnąć do toczącej się między nimi rozgrywki jego rodzinę, grożąc lobotomią jego elektronicznej przyjaciółki, a wreszcie stawiając na szali życie niebieskowłosej biotyczki.
Była też jego bronią na to, by Vex za każdym razem w strachu pozbawiał się własnej przewagi, bojąc się jej utraty. Przewagi, którą było posiadanie wyjątkowo zdolnej załogi oraz własnej Sztucznej Inteligencji.
Była jednak cholernie skuteczną bronią.
- Nie mogę się doczekać chwili, w której Reed nie będzie już nigdy więcej główną niewiadomą w każdym równaniu, które próbujemy rozwiązać - odezwał się po dłuższej chwili, a przez jego głos przebiło się zmęczenie. Poruszył ponownie palcami rękawicy, nim skrzyżował ręce na piersi, spoglądając w stronę Etsy i błądząc wzrokiem po jej twarzy; holograficzne tęczówki wpatrywały się w niego w ten sam sposób co jego własne w nią, a SI czasami dzieliła nawet jego gesty, chociaż nie podejrzewał, żeby robiła to świadomie.
- Masz rację - powiedział w końcu, chociaż z ociąganiem wynikającym z niechęci do podjęcia tej trudnej decyzji. - Nadal wolałbym, żebyście trzymali się z dala od potencjalnego ataku Donovana, ale muszę w końcu przestać pozwalać mu kontrolować swoje decyzje. Muszę zaufać waszym umiejętnościom i temu, że nawet jeżeli wydarzy się najgorsza z tych opcji, to Ty i Isaac poradzicie z nią sobie. Ty ufałaś mi, gdy prosiłem cię o zaakceptowanie naszych abstrakcyjnych szans na Chasce, więc chyba pora na mnie - dodał z westchnięciem.
Wsparcie Arae stanowiło obusieczne ostrze. Jego instynkt, prawdopodobnie wywołany zakorzenioną w nim przez Reeda obawą przed zranieniem SI oraz hakera, podpowiadał mu, żeby wyrzucić je całkowicie i zmusić Reeda do walki na pięści, ale przypominało to odrzucenie własnego pistoletu, gdy przeciwnik miał pojawić się uzbrojony w kastety. Zarówno utrata broni jak i bycie uderzonym zimnym metalem w pysk nie wydawało się być zachęcającym rozwiązaniem.
- Ale obiecaj mi, że będziecie nadmiernie ostrożni. Przy chociaż najmniejszej szansie, że Reed dostanie się na pokład albo spróbuje się do ciebie dobrać, macie zrobić wszystko żeby tak się nie stało - poprosił z naciskiem, przyglądając się Etsy. - Nie traćcie też uwagi z Sonyi. Wiem, że dziewczyna jest raczej niegroźna, ale... - Pokręcił głową, nie kończąc. Wiedział, że gdyby dała mu czas, zacząłby próbować wymieniać wszystkie potencjalne przypadki zagrożenia, które mogło stanąć na ich drodze.
Na wzmiankę o Fornaxie przewrócił tylko oczami.
- Robiłem u nich wywiad i dalej wiszą mi wannę z hydromasażem oraz personalnego mecha - rzucił z przekąsem, ruszając powoli w stronę drzwi.

@Mistrz Gry
THEME                    VOICE                    ARMOR                    CASUAL
ObrazekObrazek
+5% do obrażeń w walce wręcz   
-1PA koszt przeładowania    -1.5PA do kosztu zdolności technologicznych
Dla MG:
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 13498
Rejestracja: 1 cze 2012, o 22:04
Medals:

Re: [Hawking Eta -> Thorne] Przestrzeń kosmiczna

3 kwie 2025, o 16:45

deszyfracja
-25 Etsy, -25 Isaac; (-50)
A<30<B<60<C
Rzut kością 1d100:
11
Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 13498
Rejestracja: 1 cze 2012, o 22:04
Medals:

Re: [Hawking Eta -> Thorne] Przestrzeń kosmiczna

3 kwie 2025, o 17:26

Wyświetl wiadomość pozafabularną Praca Widma zawsze oznaczała podążanie za śladami i ściganie przestępców chowających się w galaktyce - Viyo miał tego świadomość przystępując do szeregów prywatnych agentów Rady Cytadeli. Z perspektywy kogoś wyjętego z ich obecnej sytuacji, Reed nie był nikim szczególnym. Posiadał ogromne, choć nadal skończone zasoby i szeroki wachlarz możliwości, które były w jakiś sposób ograniczone. W walce nie stanowiłby trudniejszego przeciwnika niż okręt handlarzy niewolników, na który napatoczyłaby się Arae w pogoni za przestępczością, a jednak w całym morzu lepszych i gorszych od siebie, Donovan posiadał coś, czego nie miał żaden inny przeciwnik.
Osobisty motyw.
Dla innych Widmo Rady Cytadeli byłoby tylko tym - przedstawicielem prawa jakiejś części Drogi Mlecznej, który wykonywał pewne narzucone mu dyrektywy. W głębi ukrytej na Chasce placówki, Viyo uczynił ten konflikt personalnym. Jego odznaka na mocy odniesionego zwycięstwa zyskała turiańską twarz, a pozbawionemu wszystkiego zbiegowi pozostała wyłącznie zemsta.
- Zawsze działamy z ostrożnością - odpowiedziała odruchowo Sztuczna Inteligencja, lecz na jej twarzy pojawiło się zamyślenie. - Działam - poprawiła się krótko, kontynuując: - Na bieżąco analizuję wszystkie dostępne możliwości i operuję na podstawie ich szansy wystąpienia. Postaram się ograniczyć wpływ emocji na podejmowane przeze mnie decyzje jeśli życie nas wszystkich stałoby się zagrożone, lecz po uruchomieniu modułu emocjonalnego, nie jestem w stanie niczego obiecać.
Szare urządzenie znów zamigotało gdy kroganin również potwierdził, że jest gotowy do drogi - nawet, jeśli czekało ich jeszcze trochę czasu na okręcie.
- Sonya jest zamknięta w swojej kajucie i pod stałą obserwacją. Poproszę Isaaca, by wyposażył się w broń na wypadek, gdyby udało jej się wydostać na zewnątrz, jednak sądząc po jej zachowaniu od wejścia na pokład, ryzyko jest niskie.
Wspomnienie Fornaxa wywołało lekki uśmiech na twarzy Sztucznej Inteligencji.
- Zdaniem opinii w extranecie, plebiscytem zarządzają wysoce niekompetentni ludzie - oznajmiła, uruchamiając własny omni-klucz. - Czy mam wysłać wiadomość z przypomnieniem?
Gdy turianin wszedł do niegdysiejszego Centrum Informacji Bojowych, obecnie przełamanego meblami hakera i porozrzucanymi przez niego rzeczami, niebieskowłosa czekała oparta o blat. Nowy pancerz oplatał jej zgrabną sylwetkę cienkimi, segmentowanymi płytami ceramiki. W przeciwieństwie do poprzedniego, nie posiadał żadnych skaz. Granatowe detale pięły się wzdłuż segmentów na jej dłoniach i ramionach, znikając pod narzuconym na ramiona, długim materiałem kaptura, który teraz był zdjęty, spoczywając na jej plecach. Na piersi błyszczało oznaczenie, znajome litery N7. Kucyk błękitnych włosów podskoczył w miejscu gdy kobieta odwróciła wzrok w stronę wyjścia i skinęła mu głową gdy wchodził do środka.
Według informacji na jego omni-kluczu, Raik oczekiwał rozkazów w mesie, czytając gazetę.
- Przystanek numer jeden, ledwie dychająca kupa gruzu - wesoło oznajmił Skinner, zerkając na radar. Zbliżali się do nieaktywnego urządzenia, które Arae wykryło w pierwotnym skanie systemu. - Znaczy się, HET-006.
Ekrany przez Isaaciem ożyły gdy Etsy sięgnęła swoimi mackami przez kosmiczną pustkę, łącząc się ze wciąż aktywnymi podzespołami w sercu urządzenia. Haker nie pozostał jej dłużny, palcami sunąc po holograficznej klawiaturze. Ich praca trwała kilka minut - chłopak mruczał pod nosem jakieś komentarze, które najwyraźniej skierowane były do Sztucznej Inteligencji. Holograficzny wizerunek Etsy stał obok jego biurka, grzebiąc we własnym omni-kluczu w zapętlanej animacji.
- Nie sonda. Boja komunikacyjna - oznajmiła Etsy, podnosząc wzrok znad urządzenia. - Urządzenie prywatne. Prawdopodobnie łączy się innymi tak, jak robią to boje użytku publicznego by połączyć nas z extranetem. Według raportów systemowych, jej układy nadawania są uszkodzone, więc nie spełnia swojej funkcji, chociaż wciąż posiada zasilanie.
Isaac nie odpowiadał na jej komunikat, ale dostrzegli, że w takim napięciu stuka w holograficzną klawiaturę, że jego palce sporadycznie przelatywały przez klawisze i uderzały w blat biurka. Po kilku sekundach odsunął się gwałtownie od blatu, jadąc kółkami fotela do tyłu i odwrócił się w miejscu z tryumfalnym uśmiechem na twarzy.
- Tak jak mówiłem, kupa gruzu. Nic przydatnego - oznajmił z tonem pełnym samozadowolenia, zostawiając stosowną pauzę. - Chyyyyyba, że posiadacie zdolnego hakera, który w logach systemu potrafi znaleźć ostatnią transmisję.
Volyova przekrzywiła lekko głowę, zerkając na chłopaka z drugiego końca pomieszczenia.
- Czy wiadomości nie przechodzą przez boję natychmiastowo?
Etsy zafalowała, odwracając się by odpowiedzieć.
- Tak dzieje się, gdy boja posiada aktywne łącze z inną. Jeśli połączenie tego urządzenia zostało zerwane w chwili zniszczenia nadajnika, ostatnia, nadana wiadomość może być wciąż zapisana w pamięci podręcznej, czekając na wysłanie - wyjaśniła, zerkając na hakera. - Zaszyfrowana.
Haker machnął ręką, dłubiąc coś w swoim osobistym omni-kluczu.
- Ale nie intencjonalnie. W sensie, nikt nie przewalił wiadomości przez jakiś skomplikowany szyfr. Po prostu została skompresowana przez wewnętrzne systemy boi z użyciem jakiegoś klucza, który prawdopodobnie... - urwał, gdy jego omni-klucz kliknął. - Mam.
Haker machnął dłonią, rozsyłając odszyfrowany fragment plików na urządzenia pozostałej dwójki.
Obrazek @Vex
Vex
Awatar użytkownika
Administrator
Posty: 2070
Rejestracja: 18 cze 2014, o 16:17
Miano: Vexarius "Vex" Viyo
Wiek: 32
Klasa: Dewastator
Rasa: Turianin
Zawód: Widmo
Lokalizacja: Arae / Cytadela
Status: It's complicated.
Kredyty: 64.710
Medals:

Re: [Hawking Eta -> Thorne] Przestrzeń kosmiczna

5 kwie 2025, o 13:47

Vex skinął głową po chwili milczenia, myślami krążąc dookoła tego co ich czekało oraz tego co powiedziała Etsy. Próba rozdzielenia emocji od faktów i zimnej logiki towarzyszyła każdemu z nich od zawsze - moduł emocjonalny przybliżał SI do ich poziomu, wrzucając w ciąg zimnych i bezosobowych cyfr oraz kalkulacji pewien osobisty pierwiastek, niewiadomą, która potrafiła zmienić wszystko. Na dobre i na złe. Pamiętał, że jego towarzyszka uważała z początku to za przeszkodę i w pewnym sensie, z perspektywy samych danych oraz wniosków opierających się na surowe, niezabarwione niczym fakty, tak właśnie było. Sam więcej niż raz zastanawiał się czy dobrze zrobił, a w chwilach gorszego nastroju jego własne spojrzenie przesuwało się w tym samym kierunku, ale ostatecznie zawsze dochodził do tego samego rezultatu - tak, było warto.
- Cena człowieczeństwa - powiedział tylko nieco ciszej, ale ponownie kiwnął głową, dając znać, że akceptuje takie zapewnienie kobiety. Przesunął dłonią po twarzy i wyszedł na korytarz, pozwalając by ich rozmowa dalej toczyła się już w drodze.
- Pewnie - rzucił pod adresem sprzętu z Fornaxa, zaplatając dłonie za plecami. - Nie wiem gdzie sobie zainstaluję tą wannę ani co zrobię z mechem poza szczuciem go za Shopenhauerem, ale zawsze możemy przerobić je na kredyty na inne nasze wydatki. Jak projektory dla ciebie lub komunikator dla Viktora.
Kiedy wrócili do Centrum Informacji Bojowych, przesunął spojrzeniem po wnętrzu pomieszczenia i zatrzymał go na dłuższą chwilę na Mayi. Odziana w nowy pancerz i z nową fryzurą, wyglądała niemal jak nowa osoba i turianin przyłapał się na tym, że wodzi wzrokiem po krzywiznach ceramicznego pancerza oplatających sylwetkę biotyczki, po granatowych zdobieniach oraz nowym dodatku pod postacią kaptura. Kiedy jego oczy natknęły się na czarne tęczówki, odkaszlnął, nagle zakłopotany jakby został przyłapany na gorącym uczynku spoglądania tam gdzie nie powinien i uciekł wzrokiem w stronę stacji hakera, tylko częściowo potrafiąc zamaskować mimowolnie unoszący się mu kącik ust.
- Arae, HET-006. HET-006 poznaj Arae - powiedział zamiast tego, podchodząc do chłopaka i stając za jego oraz Etsy plecami. - Co mamy?
Boja komunikacyjna była nawet lepszym znaleziskiem niż sonda, która mogła stanowić po prostu element poszerzenia sensorów stacji w miejsca ukryte przed jej wzrokiem lub osłonięte cieniem radarowym innych ciał niebieskich w systemie. Jego zainteresowanie wzrosło nieznacznie, gdy zaplótł dłonie za plecami i słuchał podekscytowanego hakera, przyglądając się niewiele mówiącemu mu ciągowi symboli kodu, które Isaac wraz z SI rozkładali na części pierwsze.
- A posiadamy zdolnego hakera? - zapytał na przechwałki Isaaca, uśmiechając się półgębkiem. - To dobrze się składa, że mamy Etsy, nie?
Widząc jednak spojrzenie chłopaka, uniósł nieznacznie dłoń i przewrócił oczami. Jego wzrok natychmiast się skupił, gdy jego omni-klucz otrzymał nową, rozszyfrowaną wiadomość.
- Dobra robota, Isaac. Dobrze jest mieć cudotwórcę na pokładzie - odpowiedział, unosząc przedramię, żeby wyświetlić sobie to, co udało się wyciągnąć z wnętrza boi. Kiedy przesuwał spojrzeniem po postępie deszyfracji, odsłaniającej kolejne, częściowo uszkodzone dane, jego łuk brwiowy zmarszczył się nieznacznie; potrafił dostrzec pojedyncze słowa między skompresowanymi wyrazami, które po chwili zaczęły się układać w czytelną całość, chociaż wciąż niezbyt zrozumiałą.
- Wiersz? - zapytał w przestrzeń, ale jeszcze nim skończył pytać, przełączył zakładkę na swoim urządzeniu, zaczynając wpisywać poszczególne frazy w extranet. Jakaś część w jego głowie poruszyła się niespokojnie, jakby rozpoznała część słów ale nie potrafiła sobie przypomnieć skąd i kiedy, tak jakby już kiedyś natknęła się na coś podobnego, ale wspomnienie o tym zostało wyłącznie pod postacią osadu w podświadomości.
Dopiero, gdy jeden z artykułów wyświetlił tytuł poematu zamieszczonego na stronie jednej z ziemskich, elektronicznych bibliotek, cała temperatura jego ciała gwałtownie się obniżyła. Stacja ukryta na Lethe nagle przestała być tylko bezimienną, sekretną placówką w której prowadzono eksperymenty oraz która stanowiła bazę wypadową Reeda - otrzymała własną tożsamość.
- Przynajmniej wiemy już co jest powodem tego, że wiadomość nie popłynęła dalej - powiedział cicho po dłuższej chwili milczenia.
Tym razem mieli mniej ładunków wybuchowych. Błąd, który planował naprawić w przyszłości przy okazji kolejnych zakupów.

@Mistrz Gry
THEME                    VOICE                    ARMOR                    CASUAL
ObrazekObrazek
+5% do obrażeń w walce wręcz   
-1PA koszt przeładowania    -1.5PA do kosztu zdolności technologicznych
Dla MG:
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 13498
Rejestracja: 1 cze 2012, o 22:04
Medals:

Re: [Hawking Eta -> Thorne] Przestrzeń kosmiczna

6 kwie 2025, o 20:22

Drobna złośliwość rzucona w stronę hakera natychmiast została przez niego wychwycona i gdyby nie szybkie uspokojenie ze strony Viyo, chłopak zdecydowanie skomentowałby to na swój sposób. Prychnął jedynie, względnie udobruchany następną pochwałą - szybko jednak jego skupienie przeniosło się na treść odzyskanej wiadomości.
Tak jak wszystkich pozostałych.
Gdy dobył swojego omni-klucza, łącząc się z extranetem by znaleźć źródło nienadanego fragmentu poematu, kątem oka dostrzegł, jak niebieskowłosa odrywa się od biurka, o które stała oparta. Zwabiona chęcią pozyskania odpowiedzi, przysunęła się bliżej. Wyczuł jej bliskość gdy pochyliła się w jego stronę, zerkając na wyniki wyświetlane na jego szarym urządzeniu. Gdy dostrzegła znajomą nazwę, jej brwi uniosły się w górę.
- Castor. - wcześniej uniesione brwi zmarszczyły się gdy powracała wspomnieniami do wydarzeń sprzed kilku miesięcy. - Czy Lethe widnieje w bazach danych Castora, które udało nam się zgrać?
- Nie - odrzuciła natychmiast Sztuczna Inteligencja. Za jej holograficznym obrazem, na jednym z ekranów Isaaca kropka Arae przesunęła się nieznacznie na radarze gdy okręt zakręcił, ruszając w stronę ich planety docelowej. - W bazie na Chasce ocalało 65,03% danych. Możliwe, że Lethe znajdowała się w tej części, do której nie mieliśmy dostępu.
Isaac prześwietlił kod nadesłanej wiadomości i odwrócił się, izolując z niego jakiś fragment, który przybliżył i powiększył. Znaki na jego konsoli migotały w trakcie deszyfracji, a gdy ta została ukończona, schowana w kodzie wiadomość wyświetliła się na jego ekranie.
- Baza spalona - przeczytał, wskazując podbródkiem na prawdziwą treść schowaną w głębi. - Wygląda na to, że Reed wrócił na stare śmieci.
Volyova skrzyżowała ręce na klatce piersiowej. Przyglądała się ekranowi Viyo tak długo, jak posiadał go włączony. Gdy hologram zniknął, przeniosła wzrok na ukrytą w kodzie wiadomość migoczącą przed hakerem.
- Steiger miał całą siatkę kontaktów, zasobów i placówek. Większość załatwiła nasza dekonspiracja, ale może nie wszystkie zostały znalezione w pierwszym rzucie. Nic dziwnego, że Reed z tego korzysta - skomentowała, zerkając na turianina. - Myślisz, że znaleźliśmy jego kryjówkę?

@Vex
Vex
Awatar użytkownika
Administrator
Posty: 2070
Rejestracja: 18 cze 2014, o 16:17
Miano: Vexarius "Vex" Viyo
Wiek: 32
Klasa: Dewastator
Rasa: Turianin
Zawód: Widmo
Lokalizacja: Arae / Cytadela
Status: It's complicated.
Kredyty: 64.710
Medals:

Re: [Hawking Eta -> Thorne] Przestrzeń kosmiczna

8 kwie 2025, o 13:14

Vex nie odzywał się przez dłuższą chwilę, wpatrując się w wiadomość, a potem przenosząc wzrok na radar. Thorne nie wyróżniał się niczym szczególnym od innych systemów, poza tym że był odosobniony i pozbawionych jakichkolwiek cech, które mogłyby zwrócić zainteresowane oczy w jego stronę. Był bardzo dobrą lokacją na kryjówkę oraz na założenie bazy, która mogłaby w spokoju pracować nad duchy wiedzą czym. Turiańskie tęczówki śledziły kropkę do której się zbliżali, próbując samą siłą woli przebić całun tajemnicy otaczający Lethe oraz jej większą siostrę za którą chował się niewiadomy okręt.
Do tej pory sądził, że laboratorium w którym przetrzymywano Mayę, było tylko jedną z wielu sekretnych miejsc, które Reed mógł wykorzystywać. Podejrzewał, że może mieć wpływ z Castorem, ale bardziej obstawiał, że łowca znalazł sobie nowych sojuszników lub wykorzystał starych - takich jak lekarka, która odbierała ich na Chasce, a potem skontaktowała się z niebieskowłosą biotyczką. Fakt, że to miejsce mogło być rzeczywistą kryjówką Reeda w pewien sposób zwiększała zagrożenie całego przedsięwzięcia stukrotnie.
Być może do samego końca nie wierzył, że uda im się znaleźć coś, co łowca nie chciał, żeby znaleźli. Podświadomie oczekiwał kolejnego tropu, kolejnej ścieżki do podążania, kolejnego okrucha w ich niekończącej się bitwie nieporuszonego obiektu z niepowstrzymaną siłą.
- Baza spalona... - powtórzył za Isaakiem bezwiednie, nim zmarszczył brwi. - Ta wiadomość wyszła z Lethe czy do Lethe?
Można było oczekiwać, że ostrzeżenie przyjdzie z Castora. Kiedy rozpoczął się proces niszczenia danych, zainicjowany przez Donovana, gdy wszystko wzięło w łeb, naturalnym było, że rozesłałby o tym informację do innych placówek. Wiadomość siedząca wewnątrz boi była jednak tą, która została nadana na Chascę - w końcu tylko dlatego mogli ją odkryć, bo jej adresat został zniszczony. Przez nich.
- Być może - zauważył na pytanie Mayi, poruszając półświadomie palcami. - Reed nie wie ile danych udało nam się odzyskać. Musiał założyć najgorsze, ale mógł też obserwować które placówki dotknęła czystka, gdy Rada rozpoczęła ściganie pozostałości Castora i dopiero jak się upewnił, że nikt nie patrzy w stronę Lethe, uznał, że nadal można się tu schować. Nie wiem czy dotyczy to jednak właściwych mieszkańców tej placówki. Z reguły w takich operacjach, jeżeli główne centrum zostanie zniszczone lub przechwycone, natychmiastową procedurą jest opuścić wszystkie powiązane miejsca i spalić je za sobą. Co zrobili pracownicy Lethe, gdy zorientowali się, że baza na Chasce została zniszczona, a kolejne węzły ich sieci zaczynają znikać, atakowane przez Radę? Czekali, żeby zobaczyć czy to samo stanie się z nimi, czy ewakuowali się od razu jak trafiły do nich wieści?
Z turiańskiego gardła wyrwało się ciche westchnięcie.
- Chyba, że Reed zaczął od manualnego skasowania wszystkiego o Lethe, żeby zapewnić sobie jedno, pewne schronienie, gdy wszystko pójdzie w łeb. W każdym razie niewiele to zmienia - mruknął, mrużąc nieznacznie oczy. - Poza jednym. Chip, który siedział w twojej głowie, był częścią starego projektu Ozyrys, który miał zapewnić bezwarunkową lojalność żołnierzy. Jeżeli Lethe pracowała właśnie nad tym, a Reed nie wykorzystał jej po prostu do zainstalowania w tobie modułu, to możemy natknąć się na więcej żołnierzy, których Steiger uznał za wystarczająco wartościowych lub niebezpiecznych, żeby trzymać ich po swojej stronie - dodał, myśląc intensywnie.
Czy cokolwiek to zmieniało? Raczej nie.
- Etsy, zapytasz Grace czy byłaby w stanie przygotować nam przed przylotem kilka fiolek tego samego specyfiku, którym obezwładniliśmy Mayę? - poprosił Sztuczną Inteligencję, spoglądając przelotnie na niebieskowłosą biotyczkę. - Na wszelki wypadek, gdybyśmy na Lethe byli zmuszeni kogoś obezwładnić, zamiast zabijać.

@Mistrz Gry
THEME                    VOICE                    ARMOR                    CASUAL
ObrazekObrazek
+5% do obrażeń w walce wręcz   
-1PA koszt przeładowania    -1.5PA do kosztu zdolności technologicznych
Dla MG:
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 13498
Rejestracja: 1 cze 2012, o 22:04
Medals:

Re: [Hawking Eta -> Thorne] Przestrzeń kosmiczna

8 kwie 2025, o 18:02

Gdy kolejna odpowiedź zrodziła tysiące innych niewiadomych, haker rozłożył bezwiednie ręce w reakcji na pytanie Widma.
- Wiem tylko, że zostało wysłane z systemu do boi i nie wyszło poza układ bo sieć już padła - odpowiedział z niechęcią, jakby nie przepadał za ograniczeniem, na które w tej kwestii natrafili i został zmuszony do jej wyjawienia. - Mogło przyjść z Lethe, albo z jakiegokolwiek innego punktu nadawczego. Co na tym zadupiu oznacza pewnie jakiś statek.
Wsłuchując się w kolejne pytania, które zrodziły się w turiańskiej głowie Volyova spoglądała w jego stronę nieobecnym wzrokiem. Nie wiedział, czy w pewnym momencie przestała go słuchać, czy też słuchała każdego słowa lecz nie zaoferowała żadnego w zamian - ponieważ sama nie miała prawa tego wiedzieć. Ta część umysłu pozostała zamknięta w jej głowie za ścianą, której najwyraźniej nic nie było w stanie przebić i niebieskowłosa mogła jedynie zerkać przez odnalezione szczeliny, odnajdując znajome wrażenia bądź widoki.
Jak widok gazowego giganta, oglądany z okna statku, który leciał na jego księżyc.
- Myślałam, że Castor to już skończony temat - odpowiedziała cicho, choć nie było w jej głosie zaskoczenia - jedynie odrobina frustracji. Żaden twór tak wielki i rozległy jak Castor nie mógł zostać zniszczony za jednym zamachem, szczególnie przy niekompletnych informacjach, jakie wyciągnęli z serwerów na Chasce. - Nagle wydaje mi się to strasznie naiwne.
Odwróciła się - w jej sylwetce rozpoznał napięcie. Odetchnęła lekko i nim odwróciła się do wyjścia, zauważył, jak przygryzła policzki od środka, pogrążona we własnych rozmyśleniach.
- Dajcie znać jak będziemy się zbliżać - dodała, nim ruszyła do wyjścia, nie chcąc spędzić następnych godzin na rozważaniach.
Etsy i Isaac byli jednak na to otwarci. Jeśli Viyo pozostał w CIB dłużej, chętnie odbijali własne pomysły. Etsy wysnuwała różne prawdopodobieństwa. Jej zdaniem najbardziej prawdopodobnym było, że jakaś komórka Castora, o której informacji nie było w pobranych przez nich danych, usamodzielniła się i operowała dalej na znacznie mniejszych obrotach i z jej usług mógł korzystać łowca. Haker był zwolennikiem teorii, że łowca posiadał własną, tajemną kryjówkę służącą do knucia, w której odnajdą całe ściany zapełnione zdjęciami Vexariusa Viyo połączone ze sobą sznurkami i miał ogromną nadzieję, że jego osoba zajmowała co najmniej metr kwadratowy przestrzeni dedykowanej wyłącznie dla Skinnera. I może coś tam o Raiku.
Podróż do Lethe potrwała dwie godziny, które niebieskowłosa spędziła zamknięta w swojej kajucie. Grace pojawiła się w CIB wkrótce przed końcem ich podróży. W milczeniu wręczyła turianinowi jeden specyfik, który udało jej się w tym czasie zorganizować. Jej wzrok przy tym mówił wyraźnie, że nie wiedziała, do czego Viyo będzie go potrzebował, ale najwyraźniej nie chciała tego wiedzieć.
- Nieznany obiekt nie wyłonił się zza Mnemosyne - poinformowała go na początku Etsy, nie zgłaszając żadnych nieprawidłowości.
- Udało mi się zawęzić źródło sygnału do kilometrowego obszaru na powierzchni Lethe, po tej stronie zwróconej do Mnemosyne - dodał Isaac, wcinając się natychmiast w rozmowę. Jego ekran wypełniały zdjęcia księżyca - jego wulkaniczna powierzchnia naznaczona była gorącymi punktami. - To jest ta dobra wiadomość.
- A jaka jest zła? - Maya stanęła w drzwiach, opierając się bokiem o framugę. Za nią, w korytarzu, oparty o ścianę stał Ugarr i grzebał w jednej ze swoich kieszeni.
- Jest tam kurewsko wulkanicznie i kurewsko górzyście.
Etsy zafalowała, splatając dłonie za swoimi plecami.
- Arae może wylądować w odległości dwóch kilometrów od przybliżonego źródła sygnału. Resztę odległości będziecie musieli pokonać pieszo.
Vex
Awatar użytkownika
Administrator
Posty: 2070
Rejestracja: 18 cze 2014, o 16:17
Miano: Vexarius "Vex" Viyo
Wiek: 32
Klasa: Dewastator
Rasa: Turianin
Zawód: Widmo
Lokalizacja: Arae / Cytadela
Status: It's complicated.
Kredyty: 64.710
Medals:

Re: [Hawking Eta -> Thorne] Przestrzeń kosmiczna

16 kwie 2025, o 00:46

Castor był czymś więcej niż tylko ostatnią stroną książki, którą zamknęli prawie pół roku temu. Nawet gdy waliła się lodowa pokrywa pod placówką na Chasce, grzebiąc ciało swojego twórcy pod warstwą śniegu, skał i żelaza, Widmo tak naprawdę nigdy nie uwierzył, że to był koniec. Większość jego wyczerpanego, pobliźnionego umysłu próbowała sobie to wmawiać, pragnęła tego i liczyła na to dla swojego spokoju ducha, który wcześniej przez wiele miesięcy gonił za tropami rozpoczętymi na AZ-99, ale na drobna, chłodna i cyniczna część wiedziała, że to nie było takie proste. Odcięli głowę węża, ale ten był na tyle rozległy, że przypominał bardziej hydrę, niż jednego, zwykłego gada. Kevin Jefferson, który zniknął bez śladu z Noverii był tego jednym dowodem. Innym niezidentyfikowany mężczyzna, który próbował podawać się za członka niższego personelu w trakcie ucieczki z Chascy, a który posiadał o wiele większą wiedzę niż mogłoby to sugerować. Poszlak, niewiadomych i niewyjaśnionych odpowiedzi było mnóstwo - i chociaż zostały zakopane pod warstwą białej śmierci, to nie oznaczało to, że ich tam nie było.
Miał nadzieję, że tam pozostaną. Ale wiedział, że tak nie będzie - nawet jeżeli cios, który zadali Castorowi był śmiertelny, to zgon miał nie nadejść prędko.
- Nie jest dopóki żyje Reed - odpowiedział cicho na słowa Mayi, chociaż wiedział, że to również jest nieco naiwne. Jego wzrok błądził po holograficznej siatce radarowej, ale myśli krążyły o wiele dalej - wiersz ukryty w boi komunikacyjnej stanowił niemal klucz, który ktoś przekręcił w zardzewiałym zamku, otwierając drzwi do ukrytego schowka z zamkniętymi wspomnieniami.
Łowca również był głową hydry. Różnica polegała na tym, że tą znał. I ta ich zwada była personalna.
Skinął głową do biotyczki, odprowadzając ją krótko spojrzeniem. Samemu został w CIB, wykorzystując towarzystwo Isaaca oraz Etsy, a także ich przerzucanie się teoriami jako poduszkę do własnych myśli, amortyzującą zderzenie z przeszłością wymieszaną z ich zadaniem. Snucie pomysłów i szukanie rozwiązań na niewiadome, nawet jeżeli było tylko bezpodstawnym teoretyzowaniem, stanowiło również i jego mechanizm obronny - w który teraz zanurzył się niemal odruchowo, pozwalając odnaleźć tam oparcie i skupienie. Następne dwie godziny spędził w towarzystwie hakera i SI, na chwilę tylko znikając w mesie, żeby przynieść sobie szklankę z sokiem energetycznym i połknąć witaminy.
Strzykawkę ze specyfikiem przyjął od Grace z tym samym milczeniem, ale skinął jej głową z wdzięcznością. Neutralizujący preparat mógł się nie przydać, ale wolał go mieć niż być zdanym na własny pistolet lub inne ryzyko, nawet jeżeli pośród żołnierzy broniących placówki będzie więcej takich, którzy mogliby próbować im przeszkodzić wbrew swojej woli. Było to również narzędzie nie tylko ku tym, których mogli nie chcieć skrzywdzić - Arae nie miało już co prawda cel, ale w każdej chwili mogło się to zmienić.
A Castor czy nie, Vex nie zamierzał odpuszczać szansy na uzyskanie jakichś odpowiedzi.
- Albo wyłonił się, ale jest pod pełnym maskowaniem i tego nie widzimy - mruknął na uwagę Etsy, ale jeżeli spojrzała w jego stronę, to tylko przewrócił oczami, dając znać, że wie co miała na myśli.
Uwaga Isaaca sprawiła natomiast, że skrzyżował ramiona na piersi. Jego wzrok prześlizgnął się po danych geotermalnych, które wcześniej wyłowili z extranetu.
- Jest w tym pewna asymetria do Chascy - zauważył bez większego powodu. - Lód. Ogień. Przypomina mi się Metgos - dodał, uśmiechając się krzywo do SI, nim odwrócił się do Mayi oraz Raika. - Dobrze, w takim razie czeka nas spacer. Wytyczcie nam przybliżoną trasę i prześlijcie wszelkie mapy terenu jakie uda nam się pozyskać, na wypadek gdybyśmy stracili ze sobą kontakt.

@Mistrz Gry
THEME                    VOICE                    ARMOR                    CASUAL
ObrazekObrazek
+5% do obrażeń w walce wręcz   
-1PA koszt przeładowania    -1.5PA do kosztu zdolności technologicznych
Dla MG:
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 13498
Rejestracja: 1 cze 2012, o 22:04
Medals:

Re: [Hawking Eta -> Thorne] Przestrzeń kosmiczna

23 kwie 2025, o 23:22

Etsy nie wnikała w dalsze teorie na temat przebywania Reeda w systemie bądź znaczenia obiektu, który widzieli na orbicie Mnemosyne. Choć mogliby przerzucać się nimi w nieskończoność, dalsze zwlekanie jedynie zwiększało ryzyko, że jeśli ktoś nie wiedział o ich obecności tutaj, to z biegiem czasu mogło się to zmienić. Gdy Lethe wypełniła całość ekranu kamery zewnętrznej Arae, Centrum Informacji Bojowych zalało jego blade, żółte światło.
- Złożę to, co wychwycą nasze skanery w mapę, którą będziecie mogli wykorzystać - przytaknęła SI, odwracając głowę w kierunku ekranów jakby i ona podziwiała w tej chwili stosunkowo jednoitą, brązową powierzchnię księżyca gazowego giganta i jego ogrom za nim, w granicach widzenia kamery. - Ale nie obiecuję, że będzie dokładna.
Skinner podskoczył w miejscu tak gwałtownie, że Shopenhauer siedzący po drugiej stronie pomieszczenia drgnął na jego nagłe poruszenie. Chłopak uniósł rękę, zatrzymując Widmo przed skierowaniem się do wyjścia gdy Arae powoli obniżała swój lot, kierując się w stronę wulkanicznej powierzchni.
- Prawie zapomniałem - rzucił rezolutnie, grzebiąc w jednym z kilku pudeł leżących bezpośrednio przy biurku, na ziemi. Na pierwszy rzut oka jego zawartość przypominała niewiele warte śmieci - kawałki metalu przypominające jakieś stare chipy czy implanty, mnóstwo okablowania tak poplątanego, że być może łatwiej było je wyrzucić i zakupić nowe, oraz... - Kolejna zabawka z aren w Huangpu.
Stuknął w małą kulkę wielkości orzecha włoskiego, która pod wpływem uderzenia rozbłysnęła w okrągłej szczelinie ukrytej na jej powierzchni. Kamera uniosła się w powietrze, zawisając na wysokości twarzy turianina.
- Te projektory, dzięki którym Etsy może paradować po części Arae, wyświetlały przeciwników i tak dalej, za to takie cacka nagrywały wszystkie walki w klatkach w drobnym szczególe. Przerobiłem ją trochę bo pomyślałem, że skoro idziecie zwiedzać obce terytoria, może przyda wam się nasze oko. - kamera znów rozbłysnęła, a z okrągłej szczeliny wychyliła się szeroka wiązka lasera, omiatająca pomieszczenie. - Możecie z jej pomocą przeskanować całe pomieszczenie, a Etsy odtworzy skan i zbuduje je jako środowisko trójwymiarowe. Jakbyśmy byli z wami. Powiedzmy.
Haker wzruszył lekko ramionami.
- Skoro Reed lubi gierki, może zostawi ci karnego kutasa na którejś ścianie i nie zauważysz.

@Vex
Vex
Awatar użytkownika
Administrator
Posty: 2070
Rejestracja: 18 cze 2014, o 16:17
Miano: Vexarius "Vex" Viyo
Wiek: 32
Klasa: Dewastator
Rasa: Turianin
Zawód: Widmo
Lokalizacja: Arae / Cytadela
Status: It's complicated.
Kredyty: 64.710
Medals:

Re: [Hawking Eta -> Thorne] Przestrzeń kosmiczna

24 kwie 2025, o 15:39

Vex skinął głową, przyjmując takie zapewnienie Etsy.
- Nie musi być. Byleby doprowadziła nas na miejsce i ułatwiła improwizowanie gdy już będziemy w drodze - zgodził się, zaplatając dłonie za plecami i odwracając się do wyjścia. Zdawał sobie sprawę, że grunt wulkaniczny na planetach z aktywnymi trzęsieniami był niestabilny do tego stopnia, że narysowanie aktualnej mapy mogło się zmieniać z godziny na godzinę - a czasami nawet z minuty na minutę. Liczył, że skoro stacja na Lethe została zbudowana akurat w tej części księżyca, to tereny będą tam bardziej stabilne, ale ostatecznie interesował go chociaż ogólny układ wulkanicznych wzniesień i dolin. Godzina drogi łatwo mogła zamienić się w cztery godziny, jeżeli zmuszeni będą obchodzić jeziora lawy oraz strzelające gejzery wrzącej pary, których nie uwzględnili w swoim planie i pozornie bezpośredniej ścieżce.
Słowa hakera zatrzymały go w progu, sprawiając, że obrócił twarz ku niemu z pytającym spojrzeniem. Gdy chłopak zaczął grzebać w stercie starego sprzętu, wycofał się z powrotem do pomieszczenia, zwabiony jego uwagą.
- Dużo miałeś z nimi wspólnego? Z arenami? - zagaił, czekając aż Isaac wyciągnie miniaturową kamerę. Domyślał się, że haker sprowadzał te części w różnych źródeł, a sądząc po ich stanie przed odrestaurowanie - czasami pewnie również i ze śmietnika - ale był to już kolejny wartościowy element, który dostarczył. Huangpu lubiło chronić swoje sekrety, przynajmniej te spoza jego najniższych poziomów.
Kiedy kulka uniosła się w powietrze, napędzana własnym, wewnętrznym generatorem piezo, przyjrzał się jej z ciekawością, a gdy skan jej lasera prześlizgnął się po wnętrzu CIB oraz po sylwetkach zebranych, podążył za nim wzrokiem.
- Przydatne - zauważył, wyciągając dłoń, żeby lekko zdjąć urządzenie z jego zawieszenia w powietrzu. Obrócił je w palcach, oglądając z bliska. - I pomysłowe. Starczy zasilania na ciągłe podążanie za nami czy raczej wyciągać ją tylko gdy zaistnieje potrzeba?
Mały projektor stanowił kolejną nowinkę, której obecność Widmo zanotował z zadowoleniem oraz wrodzoną ciekawością. Obrócił go w palcach, sprawdzając jak się ją włącza i wyłącza.
- Dzięki, Isaac. - Przez jego twarz przemknął cień uśmiechu, ale był to gest szczery. Poklepał chłopaka po ramieniu. - Poważnie. Doceniam twoją pomysłowość.
Jego pancerz zazgrzytał cicho, gdy odwrócił się z powrotem do wyjścia, wsuwając kamerkę do ładownicy przy pasku.
- Uważajcie na siebie, gdy nas nie będzie - dodał, ruszając w stronę przejścia i zatrzymując się tylko na chwilę, żeby przyklęknąć przy kocie i podrapać go za uszami. Na szczęście. - Cała trójka - dokończył, prostując się i ruszając w stronę śluzy.

@Mistrz Gry
THEME                    VOICE                    ARMOR                    CASUAL
ObrazekObrazek
+5% do obrażeń w walce wręcz   
-1PA koszt przeładowania    -1.5PA do kosztu zdolności technologicznych
Dla MG:
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 13498
Rejestracja: 1 cze 2012, o 22:04
Medals:

Re: [Hawking Eta -> Thorne] Przestrzeń kosmiczna

25 kwie 2025, o 20:42

Urządzenie bez problemu mieściło się w dłoni, a także w jednej z ładownic przy pasie jego opancerzenia. Gdy uważne oko miniaturowej sondy omiotło pomieszczenie, na jednym z ekranów hakera otworzyło się kolejne, holograficzne okienko, w którego wnętrzu zaczęło ładować się zdjęcie analizowane przez Etsy. Sztuczna Inteligencja narzucała fragmenty przestrzeni na wizualizację, tworząc miniaturową wersję Centrum Informacji Bojowych z zaznaczonymi nań meblami, oraz sylwetkami.
- Powiedzmy - odpowiedział niedbale, przyglądając się Shopenhauerowi gdy kot poruszył się, łasy na czułe gesty. - Sprzedałem im to i owo.
Kot zeskoczył z blatu biurka z niespodziewanym hukiem. Jego ogon zawirował w powietrzu gdy oczy zwierzęcia spoczęły na unoszącym się urządzeniu, a w oczach pojawił się niebezpieczny błysk.
- Zależy jak wielki to będzie kompleks. Powinno starczyć na godzinę latania za wami. Jak chcesz oszczędzać to chowaj na jakiś czas - odpowiedział marszcząc brwi, jakby wcześniej nie wpadł na ten potencjalny problem. - Spróbuję je trochę podpicować jak wrócicie. Dawno w tym nie grzebałem.
Nagłe poklepanie po ramieniu sprawiło, że chłopak drgnął, niemal podskakując w miejscu. Odwrócił się zaskoczony, zadzierając głowę by spojrzeć na stojącego obok Viyo. Machnął ręką jakby chciał wskazać, że nie znaczyło to dla niego zbyt wiele, ale jego wyraz twarzy świadczył o czymś zgoła innym.
- Dzięki temu sam coś zobaczę - odrzucił, kiwając głową gdy Viyo nakazał im ostrożność. Odwrócił się w fotelu, tyłem do wyjścia, przodem do swoich ekranów. Jego palce odruchowo skierowały się do holograficznej klawiatury. - Jestem ciekawski, ale leniwy.
Etsy odwróciła się gdy ruszał do wyjścia, odprowadzając go spojrzeniem.
- Powodzenia - rzuciła pogodnie, nim drzwi się za nim zamknęły.

Wróć do „Galaktyka”