
- A pamiętasz te takie gry, które się w szkole robiło? - zagadnęła Lexi, przerywając na moment pracę nad swoim omni-kluczem. - Były takie zgadywanki, gdzie strona zadawała ci różne pytania i na tej podstawie zgadywała fakty o tobie. To trochę jak... z horoskopami. W sensie, wydaje mi się, że niekoniecznie musieli nas hakować żeby zgadnąć niektóre fakty na nasz temat.
Niepozornie wsunęły się z powrotem do korytarza prowadzącego do loży, gdzie osób było zdecydowanie więcej. Różowowłosa rozglądała się nerwowo gdy szły w stronę głównej sali.
- Podłączyłam. A bawiłam się... - urwała, szukając dobrego słowa nim odchrząknęła. - Powiedzmy, że można się dowiedzieć o sobie ciekawych rzeczy. A przynajmniej tak mi się wydaje.
Sala główna skupiona była wokół baru, przy którym siedziało parę osób. Przy ścianach tkwiły stoliki i wygodne pufy - na niektórych z nich wirowały pracownice tego przybytku, niektóre ubrane skąpo, inne wcale. Lexi oderwała od nich wzrok i uniosła go w górę, zerkając na pnące się wokół ścian balkony i prowadzące do nich schody.
- Dam mu znać, na pewno się ucieszy - odrzuciła z rozbawieniem, zgarniając z tacy trzymanej przez przechodzącego obok kelnera dwa, smukłe kieliszki z różową zawartością. Jeden z nich wręczyła Iris, jakby pod pozorem lepszego wtapiania się w tło nim obie ruszyły do schodów. - Cassian mnie zamorduje.
Znalezienie się na odpowiednim piętrze było kwestią chwili. Lexi nonszalancko oparła się o ścianę, gdzie ledwo widoczna rysa zwiastowała schowany pod spodem panel. Rozejrzała się wokół i połączyła omni-kluczem z ukrytym tam punktem dostępu, podczas gdy Fel kupowała jej odrobinę czasu szerokimi uśmiechami posyłanymi w stronę tych, którzy akurat przechodzili obok.
- Mam dobrą i złą wiadomość - rzuciła z przekąsem Lexi, choć poziom jej zadowolenia wydawał się wysoki. - Udało mi się uzyskać dostęp do wszystkich loży z tego poziomu... Och, nie chcesz tego widzieć - z obrzydzeniem przerzuciła parę okienek innych kamer by wywołać tą położoną w loży, do której Fel otrzymała zaproszenie. - Ale jest mały problem - westchnęła, podrzucając strumień nagrania Iris. - W tej twojej loży nikogo nie ma. Jest pusta.
@Iris Fel


