Re: Dom Luster
: 8 lip 2026, o 22:34
Nikt nie zwracał uwagi na dwie kobiety spacerujące korytarzem z powrotem do skrzyżowania łączącego wszystkie części klubu, lecz one miały dobrą sposobność by przyjrzeć się innym. Cały Dom Luster musiał być zamknięty dla osób spoza pewnej grupy docelowej, ponieważ nie napotkały ani jednej osoby z rasy innej niż ta, którą dzieliły.
- A pamiętasz te takie gry, które się w szkole robiło? - zagadnęła Lexi, przerywając na moment pracę nad swoim omni-kluczem. - Były takie zgadywanki, gdzie strona zadawała ci różne pytania i na tej podstawie zgadywała fakty o tobie. To trochę jak... z horoskopami. W sensie, wydaje mi się, że niekoniecznie musieli nas hakować żeby zgadnąć niektóre fakty na nasz temat.
Niepozornie wsunęły się z powrotem do korytarza prowadzącego do loży, gdzie osób było zdecydowanie więcej. Różowowłosa rozglądała się nerwowo gdy szły w stronę głównej sali.
- Podłączyłam. A bawiłam się... - urwała, szukając dobrego słowa nim odchrząknęła. - Powiedzmy, że można się dowiedzieć o sobie ciekawych rzeczy. A przynajmniej tak mi się wydaje.
Sala główna skupiona była wokół baru, przy którym siedziało parę osób. Przy ścianach tkwiły stoliki i wygodne pufy - na niektórych z nich wirowały pracownice tego przybytku, niektóre ubrane skąpo, inne wcale. Lexi oderwała od nich wzrok i uniosła go w górę, zerkając na pnące się wokół ścian balkony i prowadzące do nich schody.
- Dam mu znać, na pewno się ucieszy - odrzuciła z rozbawieniem, zgarniając z tacy trzymanej przez przechodzącego obok kelnera dwa, smukłe kieliszki z różową zawartością. Jeden z nich wręczyła Iris, jakby pod pozorem lepszego wtapiania się w tło nim obie ruszyły do schodów. - Cassian mnie zamorduje.
Znalezienie się na odpowiednim piętrze było kwestią chwili. Lexi nonszalancko oparła się o ścianę, gdzie ledwo widoczna rysa zwiastowała schowany pod spodem panel. Rozejrzała się wokół i połączyła omni-kluczem z ukrytym tam punktem dostępu, podczas gdy Fel kupowała jej odrobinę czasu szerokimi uśmiechami posyłanymi w stronę tych, którzy akurat przechodzili obok.
- Mam dobrą i złą wiadomość - rzuciła z przekąsem Lexi, choć poziom jej zadowolenia wydawał się wysoki. - Udało mi się uzyskać dostęp do wszystkich loży z tego poziomu... Och, nie chcesz tego widzieć - z obrzydzeniem przerzuciła parę okienek innych kamer by wywołać tą położoną w loży, do której Fel otrzymała zaproszenie. - Ale jest mały problem - westchnęła, podrzucając strumień nagrania Iris. - W tej twojej loży nikogo nie ma. Jest pusta.
@Iris Fel

- A pamiętasz te takie gry, które się w szkole robiło? - zagadnęła Lexi, przerywając na moment pracę nad swoim omni-kluczem. - Były takie zgadywanki, gdzie strona zadawała ci różne pytania i na tej podstawie zgadywała fakty o tobie. To trochę jak... z horoskopami. W sensie, wydaje mi się, że niekoniecznie musieli nas hakować żeby zgadnąć niektóre fakty na nasz temat.
Niepozornie wsunęły się z powrotem do korytarza prowadzącego do loży, gdzie osób było zdecydowanie więcej. Różowowłosa rozglądała się nerwowo gdy szły w stronę głównej sali.
- Podłączyłam. A bawiłam się... - urwała, szukając dobrego słowa nim odchrząknęła. - Powiedzmy, że można się dowiedzieć o sobie ciekawych rzeczy. A przynajmniej tak mi się wydaje.
Sala główna skupiona była wokół baru, przy którym siedziało parę osób. Przy ścianach tkwiły stoliki i wygodne pufy - na niektórych z nich wirowały pracownice tego przybytku, niektóre ubrane skąpo, inne wcale. Lexi oderwała od nich wzrok i uniosła go w górę, zerkając na pnące się wokół ścian balkony i prowadzące do nich schody.
- Dam mu znać, na pewno się ucieszy - odrzuciła z rozbawieniem, zgarniając z tacy trzymanej przez przechodzącego obok kelnera dwa, smukłe kieliszki z różową zawartością. Jeden z nich wręczyła Iris, jakby pod pozorem lepszego wtapiania się w tło nim obie ruszyły do schodów. - Cassian mnie zamorduje.
Znalezienie się na odpowiednim piętrze było kwestią chwili. Lexi nonszalancko oparła się o ścianę, gdzie ledwo widoczna rysa zwiastowała schowany pod spodem panel. Rozejrzała się wokół i połączyła omni-kluczem z ukrytym tam punktem dostępu, podczas gdy Fel kupowała jej odrobinę czasu szerokimi uśmiechami posyłanymi w stronę tych, którzy akurat przechodzili obok.
- Mam dobrą i złą wiadomość - rzuciła z przekąsem Lexi, choć poziom jej zadowolenia wydawał się wysoki. - Udało mi się uzyskać dostęp do wszystkich loży z tego poziomu... Och, nie chcesz tego widzieć - z obrzydzeniem przerzuciła parę okienek innych kamer by wywołać tą położoną w loży, do której Fel otrzymała zaproszenie. - Ale jest mały problem - westchnęła, podrzucając strumień nagrania Iris. - W tej twojej loży nikogo nie ma. Jest pusta.
@Iris Fel