Okręg Kithoi słynie między innymi z tego, że na jego terenie znajdują się Główne Archiwa Rady, amfiteatr im. Taralosa, Edroki Plaza, Larathos Institution czy Kithoi Point.

Gavyn Ramsey
Awatar użytkownika
Posty: 69
Rejestracja: 7 paź 2015, o 22:03
Miano: Gavyn Ramsey
Wiek: 29
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Najemnik
Postać główna: Zeto'Seya
Lokalizacja: Cytadela
Status: ex-Przymierze
Kredyty: 5.200
Lokalizacja: Breslau

Klub "Kolorofony"

3 gru 2015, o 15:06

Hola, hola - zakrzyknął w umyśle komandos - czy ona właśnie sugeruje, że mam przechlapane z powodu tej Asari? To nie napawało optymizmem, przypomniał sobie kogo wysłali po jedną małą Asari i wyobraził sobie co mogą napuścić na niego - gdzie wiedzieli, że będzie się bronił. Przestąpił z nogi na nogę i rozejrzał się bacznie dookoła, poszukując w cieniach najróżniejszych zagrożeń. Nie trudno było poznać, że informacja agentki - bo tak postanowił nazywać ją w myślach - wywarła na nim wrażenie. Łyknął przynęte - lub uchwycił pomocną dłoń - wszystko zależało od tego jaka jest prawda.
- Ja nie przeżyję 24 godzin? - oburzył się komandos - o ile to ty zaraz nie wbijesz mi omni-ostrza w brzuch, to szczerze wątpię w tę informację. Przeżyłem więcej potyczek niż bym chciał, i jakaś hałastra najemników z cytadeli mnie nie załatwi - oświadczył stanowczym głosem. Wyprostował się przy tym prezentując swój haniebny wzrost. Nie wiem kim wy jesteście, liczę że się tego dowiem. A co do ostatniego pytania... nie mam pojęcia o czym ty mówisz. W klubie jakiś Kroganin zebrał nas, żeby ją pojmać, nic więcej nie wiem - zdradził niechętnie, po czym wrócił do stanowczego tonu - ona jest po prostu zwykłą Asari, nie macie czego u niej szukać.
W głowie kłębiło mu się wiele myśli, pomysłów na to kim może być i planów ucieczki, nie tylko z zaułka, ale z całego okręgu. W sumie co był winien tej Asari? Nic. Mógł się wszystkiego wyprzeć. Jedak ta druga część Gavyna krzyczała, że nie można tak. Że to nie wypada. Nawet jeśli to obca osoba. Że to nie ludzkie. Chyba posłucha na razie tej drugiej, o zgrozo...
- Powiedź mi, znów ktoś na nią poluje - zapytał patrząc Jane w oczy.
ObrazekObrazek
Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 12259
Rejestracja: 1 cze 2012, o 21:04
Medals:

Re: Klub "Kolorofony"

4 gru 2015, o 22:32

Gavyn

-Wpakowałeś się niezłe bagno i nawet nie wiesz dlaczego? – Jane zapytała retorycznie unosząc lekko brew, jednocześnie subtelnie ignorując przechwałki Gavyna - Reprezentujemy, ja i twój kroganin, powiedzmy że dwie przeciwstawne grupy interesów.- powiedziała ostrożnie znów nie ujawniając nawet najmniejszej poszlaki prowadzącej do jej pracodawcy - Ojciec tej, jak to określiłeś, zwykłej asari wykradł dla organizacji kroganina próbkę wirusa. Niestety coś poszło im nie tak przy przekazaniu towaru na Omedze i fiolka chwilowo jest poza ich, i naszym, zasięgiem. Jednak dowiedzieliśmy się, że szanowny tatuś wyniósł nie jedną a dwie fiolki, może chciał ją sprzedać kto to wie. Wiemy, że została wysłana tu, na Cytadelę być może do twojej asari, choć nasi rywale wydają się być tego pewni. - kolejny brak najważniejszych informacji, choćby tego jaki wirus czai się gdzieś na Cytadeli czy co stało się z ojcem asari, mógł irytować Gavyna. Jednakże wyglądało na to, że kobieta nie ma zamiaru podać mu od razu wszystkich informacji na tacy, tak jak mógł się tego spodziewać.
Gavyn Ramsey
Awatar użytkownika
Posty: 69
Rejestracja: 7 paź 2015, o 22:03
Miano: Gavyn Ramsey
Wiek: 29
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Najemnik
Postać główna: Zeto'Seya
Lokalizacja: Cytadela
Status: ex-Przymierze
Kredyty: 5.200
Lokalizacja: Breslau

Re: Klub "Kolorofony"

5 gru 2015, o 20:32

Gavyn drgnął i gwałtownie obrócił głowę w kierunku, w którym jak mu się wydawało było jej mieszkanko. Czyżby Asari była w aż tak poważnym niebezpieczeństwie? W takim razie Runy nie kłamały. Coś tu było na rzeczy, i to grubo. Historia Jane nie napawała chęcia do działania. On, Gavyn Ramsey, były komandos, człowiek który MA coś do stracenia, będzie się pchał do walki, o jakąś ledwo mu znaną dziewczynę. Wpierniczy się zaraz w walkę między korporacjami. Nagle, punkt widzenia zmienił się. W kąciku jego ust zadrgał lekki uśmieszek. Spojrzał na swój Omni-klucz, przypominając sobie wszystkie horrory wojen, ale też dreszczyk emocji, kiedy przechodziło się po ciałach wrogów dalej i dalej, jak niepowstrzymana nawałnica ognia. Ten ogień rozpalił się na nowo w jego sercu. Może taki był, nie płatny zabójca, ale kat dla tych którzy krzywdzą to co on chce chronić. Pokręcone? Może.
- Słuchaj - nachylił się do Jane - zamiast gadać chodź ze mną, musimy ją zabrać z jej mieszkania. Nie rozmawiałem z nią na tyle, żeby wyjawiła mi TAKIE tajemnice, ale jeśli bezpośrednio o to spytamy, coś z tego może wyjść, na tę chwilę musimy ją zabezpieczyć. Jeśli Kroganin miał wtyki w SOC, to może też wiedzieć gdzie mieszka.
Broń miał przy sobie, nóż w pochwie, zbroję ubraną, mógł ruszać. Jane najpierw podeszła do niego, nie do Nat. Może lubiła subtelniejsze podejście. Ramsey nie wiedział, czy jest na to czas. Trzeba było działać.
- Masz tu jakiś pojazd, coś co pozwoli nam się tam szybko dostać - zapytał szukając gorączkowo w myślach najlepszego sposobu na dostanie się do mieszkania Asari - słuchaj, pomogę tobie i twojej korporacji odzyskać tego wirusa i zabezpieczymy Nat. Uznajmy to za wstęp do kontraktu, od teraz mów mi proszę Sharkface, nie potrzebuję jeszcze ich na karku. Nie poznał moich danych przy zleceniu, też mój pseudonim.
ObrazekObrazek
Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 12259
Rejestracja: 1 cze 2012, o 21:04
Medals:

Re: Klub "Kolorofony"

8 gru 2015, o 21:52

Gavyn

Siedząc w skycarze Gavyn nie miał pewności dlaczego właściwie Jane zdecydowała się go zatrudnić W czasie marszu na parking widział kątem oka jak wysyła wiadomości przez swój omni klucz, ale może żaden z jej ludzi nie był dość blisko by przyjść jej z pomocą? A może potrzebowała mięsa armatniego lub kozła ofiarnego? Albo po prostu chciała w ten sposób zyskać zaufanie Nathali i w ten sposób zbliżyć się do asari.
Niestety kobieta nie kwapiła się by z własnej woli dzielić się z najemnikiem jakimikolwiek informacjami. Udało mu się jednak wyciągnąć iż kobieta należy do organizacji broniącej interesów ludzkości, która nie miała zamiaru pozwolić by fiolka z tego rodzaju wirusem wędrowała swobodnie po galaktyce. O samej zarazie nie powiedziała zbyt wiele i wyglądało na to, że Gavyn będzie musiał bardziej pociągnąć ją za język. Najgorsze było iż kolejne próby skontaktowania się z niebieskoskórą spełzały na niczym zupełnie jakby dziewczyna nie miała zasięgu co na Cytadeli było niemal niemożliwe.
Niestety poza czekaniem i przeklinaniem odległości na stacji oraz ruchu powietrznego Ramsey niewiele mógł zrobić.
Gavyn Ramsey
Awatar użytkownika
Posty: 69
Rejestracja: 7 paź 2015, o 22:03
Miano: Gavyn Ramsey
Wiek: 29
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Najemnik
Postać główna: Zeto'Seya
Lokalizacja: Cytadela
Status: ex-Przymierze
Kredyty: 5.200
Lokalizacja: Breslau

Re: Klub "Kolorofony"

11 gru 2015, o 19:30

Podczas lotu próbował się skontaktować z Nat, bezskutecznie. Po czwartym razie zrezygnowany odsunął od siebie rękę z Omni-kluczem. Wykluczył awarię, przynajmniej u siebie. U niej? Nie na cytadeli, o nie. Ktoś musiał specialnie to robić. Możliwe, że niebawem ktoś to zauważy i wezwie SOC, ale c'mon, szansa była na to śmiesznie niska i nie było sensu na tym polegać.
- Ktoś zakłóca sygnał po jej stronie - poinformował rzeczowo Gavyn swoją pracodawczynię - pewnie już tam są. Powinniśmy się śpieszyć.
Szybko przestał się zamyślać nad powodem dla którego Jane przystała na jego propozycję. Nie sądził by emanował aż takim profesjonalizmem, aczkolwiek nie można było zaprzeczyć, że wyglądał na obeznanego ze swoją robotą. Przynajmniej on tak uważał. Potem zaczął się zastanawiać nad sensem tej pogoni. Z kim walczył i na co byli gotowi? Skoro jej ojciec był jakimś super agentem, drugim Samem Fisherem, to może ona też była kimś więcej? Spojrzał na nią. Interesy ludzkości, kobieta agentka, wirus. Może wpadł na tych, jak im tam było... cebero, Cerberus, jakoś tak. Było o nich parę pogłosek w Przymierzu jeszcze zanim odszedł.
- Organizacji kroganina, czyli jakiej - zapytał ni stąd ni zowąd - i komu ją ukradli? Wiesz, naprawdę warto by było wiedzieć z kim walczę i jakimi środkami dysponują.
ObrazekObrazek
Mistrz Gry
Awatar użytkownika
Posty: 12259
Rejestracja: 1 cze 2012, o 21:04
Medals:

Re: Klub "Kolorofony"

13 gru 2015, o 23:21

Wróć do „Okręg Kithoi”