Gdy znów jego wzrok do niej wrócił, dostrzegła w nim odrobinę zainteresowania. Asari mówiła coś dalej do jego ucha, a on przytakiwał jej głową, ale odwzajemniał intensywne spojrzenie Fel i jego brew uniosła się lekko w górę. Ten pojedynek, wyzwanie rozpoczęte przez blondynkę, trwał przez dłuższą chwilę i mogła zacząć myśleć, że nic z tym nie będzie, gdy
niespodziewanie mężczyzna podjął rzuconą mu rękawicę. Uniósł rękę, zatrzymując asari w połowie słowa i rzucił jej coś pod nosem, od czego brwi tamtej również uniosły się wyżej. Podążyła za jego wzrokiem i, widząc Iris, przewróciła oczami z niezadowoleniem.Gdy podszedł bliżej, aura otaczająca Brezneva dotarła do blondynki wraz z zapachem używanej przez niego wody kolońskiej. Stanął obok, opierając się plecami o barierkę. Jego spojrzenie znów omiotło całą jej sylwetkę, zanim uniósł szklankę z alkoholem do ust i upił z niej łyka. Jego wzrok był pożądliwy, ale dostrzegła w nim coś jeszcze - pewną rezerwę.
- Skądś cię kojarzę - rozpoczął niespodziewanie. Przemawiał w sposób, któremu brakowało subtelności, buzowała w nim za to pewność siebie. - Ale nie wiem skąd.
Urwał, przekrzywiając lekko głowę. Sięgnął do swojej kieszeni, wyciągając z niej coś zgoła innego od papierosa, którego paliła - eleganckie, drogie cygaro. Odstawił swojego drinka na balustradę by móc się nim zająć.
Strój mężczyzny, a także eleganckie akcesorium, które wkrótce znalazło się w jego ustach, wskazywały na kogoś z wyższych sfer, lecz Fel dostrzegała schowaną pod tą fasadą istotę jego jestestwa. Breznev nie pochodził z zamożności, nie wydawał się też być obyty w subtelnościach, którymi się charakteryzowały. Jego wnętrze było twarde, ciosane i stało niemal w kontraście z tym, w jaki sposób się prezentował.
@Iris Fel



