Stolica, skolonizowanego przez asari, Illium. Nowoprzybyłym jawi się jako piękne, niekiedy doskonałe miasto, co często potrafi zmylić - tutejsi mówią, że Nos Astra potrafi być równie zdradliwe i niebezpieczne, co Omega. Często porównywane jest do Noverii przez swoje zaangażowanie w politykę handlu.

Re: Bar Horus

23 gru 2017, o 17:08

Turianin uniósł łuk brwiowy, posyłając jej powątpiewające spojrzenie z gatunku "...poważnie? Idziemy w takie żarty?", ale po chwili pokręcił głową, uśmiechając się oszczędnie. Wymiana zdań między nimi przypominała leniwy pojedynek słów między dwoma szermierzami, ale brakowało mu jednak intensywności i napięcia towarzyszących jego podobnej rozmowie z Nazirem, kilka dni wcześniej. Kobieta była jednak w pewnym sensie do niego podobna; widać sekrety i tajemnice stanowiły drugą naturę w ich branży. A tym samym i jego.
- W takim razie wybrał zły zawód - podsumował Bryanta, puszczając jej wcześniejszą uwagę mimo uszu.
Kiedy podniosła się od stołu, śledził ją spojrzeniem, ale sam się nie poruszył. Widok broni przy jej biodrze niezbyt go zaskoczył; mogła być stałą bywalczynią Horusa, ale bar i panująca tu atmosfera mówiła sama za siebie, czego świadkiem byli zresztą przed chwilą. Nikt rozsądny nie pojawiłby się tu bez broni.
Chociaż z drugiej strony, kto rozsądny wiązałby się w partnerstwo z zupełnie nieznaną sobie kobietą i planował atak na siedzibę gangu narkotykowego na godzinę później?
- W takim razie "Niebieska" - odpowiedział, uśmiechając się pod nosem i odwzajemniając jej spojrzenie z dołu. Gdy uruchomiła omni-klucz, sam aktywował swój własny, odbierając jej numer kontaktowy i odsyłając swój. Nie odpowiedział na jej ostatni komentarz, gdy musnęła palcami jego ramię, ale odprowadził ją spojrzeniem aż do lady. Grafitowa projekcja na jego przedramieniu wygasła samoczynnie, a on sam podparł się na fotelu, otwarcie przyglądając się swojej nowej, tymczasowej towarzyszce, gdy odkładała szklankę na blat. Uśmiechnął się krótko, gdy puściła mu oko i przyglądał się jej, aż zamknęły się za nią drzwi przybytku.
Kim jesteś, Niebieska?
Błękitnowłosa stanowiła personifikację zagadek, które śledził do tej pory - była niewiadomą, której nie potrafił zidentyfikować ani nawet przyporządkować do odpowiedniej kategorii. Z jednej strony wyróżniająca się kolorem włosów i bliznami, błyszcząca w tłumie szarości i bieli, a z drugiej skryta i uparcie próbująca pozostać w cieniu. W najgorszym wypadku była podejrzana, w najlepszym intrygująca.
Póki co nie mógł się oprzeć tej drugiej wersji.
Sięgnął dłonią do własnego ramienia, mimochodem musnąwszy miejsce, które dotknęła wcześniej kobieta, żeby sprawdzić czy nie podrzuciła mu jakiegoś brzydkiego, elektronicznego owada śledzącego. Przynajmniej jego życie zachowało swój stały trend... Znowu trzymał się z niebieskimi.
Z westchnięciem podniósł się z fotela i zabrał swoją szklankę, również podchodząc do lady. Postawił ją na blacie obok tej należącej do jego rozmówczyni, przelał kroganinowi należność za drinka, po czym wsunął dłonie do kieszeni kurtki i ruszył do wyjścia. Już progu ponownie uruchomił własne omni, wywołując komunikator.
- Nie znalazłem Vigila, Ets - powiedział do swojej SI, kiedy znalazł się na zewnątrz. - Ale chyba znalazłem kogoś, kto może mi pomóc go znaleźć, a także kolejne nazwisko. Scott Bryant, eks-Przymierze, obecnie pracujący w jednym z klubów Nos Astry jako szef ochrony. Powiązany z jakimś gangiem narkotykowym. Znajdź mi wszystko co możesz. Wracam na statek, żeby się przebrać i dozbroić.
Wyszukiwanie Niebieskiej nie miało sensu, bo nie miał nawet parametrów, które mógłby podać. Jeżeli Bryant i Khouri należeli do tej samej jednostki, to prawdopodobnie o obydwu po sieci krążyły zaledwie strzępki informacji, jeżeli w ogóle jakiekolwiek. To ich życie po wojsku oferowało poszczególne okruchy.
THEME                    VOICE                    ARMOR                    CASUAL
ObrazekObrazek
+15% do celności (implant)+5% do obrażeń od mocy bojowych+20% (+50% z pancerzem tech.) do obrażeń w walce wręcz
+75% szansy na powalenie przeciwnika omni-ostrzem+20% do celności od celownika termicznego III (+2PA)+15% do obrażeń od broni

Dla MG:
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Vex

Avatar użytkownika
Szary Ex-Administrator
 
Posty: 835
Dołączył(a): 18 cze 2014, o 16:17
Miano: Vexarius "Vex" Viyo
Wiek: 32
Klasa: Strażnik
Rasa: Turianin
Zawód: Widmo
Lokalizacja: Illium
Status: Poszukiwany przez ExoGeni (nieoficjalnymi kanałami) za kradzież statku.
Kredyty: 23.000
Medale: 10
Determinacja (1) Pionier (1) Nieproszony gość (1) Wyzwoliciel (1) Medal za długą służbę (1) Oko cyklonu (1) Najlepszy z najlepszych (1) Taktyk (1) Purpurowa gwiazda (1) Bóg wojny (1)

Re: Bar Horus

23 gru 2017, o 21:51


Etsy odpowiedziała natychmiast, uaktywniając się w jego omni-kluczu gdy przechodził alejką do głównej ulicy. Z małej uliczki idącej na tyły klubu dobiegł go jęk, wtapiający się w muzykę tak wiernie, że łatwo było pomylić go z wokalem. Tu, na zewnątrz, stłumiona muzyka wydawała się docierać do słuchających jeszcze lepiej - ściany były dobrą izolacją, ale gwar skuteczniej wszystko zagłuszał.
- Szukam - poinformowała go, niemal od razu kontynuując. Nie potrzebowała na takie rzeczy zbyt wiele czasu. - Scott Bryant zmarł w Bitwie o Cytadelę. Jego nazwisko widnieje nawet na zbiorowym pomniku w Prezydium - mówiąc mu to, przesłała na jego komunikator zdjęcie grupowego posągu dla wszystkich ofiar poległych w walce z gethami. Żołnierzy, naturalnie. Straty w ludności cywilnej honorowane były mniejszymi pomnikami. Heroiczna walka o zwycięstwo przypominała o dumie każdemu, kto przechodził obok. Masakr szary obywatel nie chciał wspominać. - Jego ciała nie przyjął żaden szpital na Cytadeli. Wiele osób zaginęło bez wieści podczas walk na stacji, on również ma taki status.
Śmierć na ogół paliła wszystkie sznurki za poszukiwanym. Opuszczenie Przymierza w taki sposób, zakładając, że należał do tej samej jednostki co Khouri, mogło odnieść skutek. Zakładając, że połknęli haczyk.
- Gangi narkotykowe na ogół mają swoją własną ochronę. Na Nos Astrze znalazłam notowanych i podejrzanych kilku baronów, ale wszystko to strzępki. Nic konkretnego - stwierdziła z niezadowoleniem SI. - Szukanie podejrzanych o działalność narkotykową to jak przeglądanie pastwiska w poszukiwaniu owcy. Illium jest tego pełne. Musisz zawęzić kryteria.
Czterdzieści minut później pod barem Horus nie stała żadna, niebieskowłosa postać. W środku połowa osób wymieniła się na inną klientelę, zalewając w trupa lub zmieniając miejsce do picia. Grafitowy omni-klucz rozjaśnił się, informując o przyjściu wiadomości, która zawierała koordynaty, wskazujące na dość losowy punkt w dzielnicy mieszkalnej.
Dotarcie do niego nie było proste. Taksówka chętnie zabrała turianina pod wejście do budynku, którego wnętrze wskazywały cyfry na jego omni-kluczu. Miejsce było sklepem zoologicznym, w którym Niebieskiej nie zastał, a wejście do środka skutkowało tylko dziwnymi spojrzeniami na jego wyposażenie. Skycar nie chciał unieść go wyżej bez odpowiedniej manipulacji w swoich przewodach - po kilku minutach Viyo udało się wylądować na dachu.
Kobieta siedziała na wystającym kubiku wentylatora. Na lekki pancerz nałożony miała płaszcz, ukrywający go z daleka. Gdy skycar wylądował, była tylko czarną sylwetką na tle ogromnej reklamy budynku naprzeciw, na którym atletyczna asari wiła się w głuchym tańcu. Jej plecy pokrywał tatuaż barwnego ptaka, którego skrzydła trzepotały na jej skórze, mieniąc się feerią barw.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 7658
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: Bar Horus

23 gru 2017, o 22:51

Turianin szedł niespiesznie uliczkami Illium, błądząc spojrzeniem po cieniach skrywających wnętrza zaułków oraz krzykliwych neonach oświetlających lokale nie tak odmienne od tego, z którego właśnie wyszedł.
- Słyszałem, że całkiem nieźle sobie radzi jak na trupa - odparł na słowa Etsy, ale bez większego wyrzutu. Oczekiwał niemożliwego i o tym wiedział, ale czasami nawet najmniejsza szansa warta jest wykorzystania, żeby zdobyć przewagę. Extranet musiał milczeć o Brytancie, bo taka była natura jego pracy. Tajne oddziały Przymierza miały w swojej nazwie "tajne" nie bez powodu, oficjalnie nie istniejąc w żadnych łatwo dostępnych spisach lub wiadomościach. Nierzadko jedynym śladem po działalności takich grup były nieoznakowane i podejrzanie wysokie słupki kolumn w podsumowaniu wydatków i kosztów, przewijających się przez służby finansowe armii. Słupki, które każdy wojskowy księgowy wiedział, żeby ignorować i akceptować bez pytania, traktując jako naturalną część budżetu.
- Nie mam jeszcze nic więcej, Ets. Ale dam ci znać jak tylko się dowiem - dodał, wychodząc na szczodrze oświetloną przestrzeń postoju dla taksówek. Ta, którą przybył w tą okolicę, już dawno odleciała z innym pasażerem lub wracając do swojego zwyczajowego stanowiska, ale niedługo musiał czekać aż pod konsolę podleci następna.
Kilka minut później prom wylądował w doku, w którym stacjonowała Elpis, a on wszedł do środka, żeby zrobić to, co zasugerowała Błękitnoniebieska - przebrać się w coś bardziej wytrzymałego niż skórzana kurtka, coś co ostatnio stało się dla niego częstszym elementem wyposażenia niż cywilny strój.
- Monitoruj sieć policyjną. Obawiam się, że nici z mojego wypoczynku - poprosił SI, kiedy ostatni z elementów pancerza znalazł się na swoim miejscu, a ostatnia z klamr z sykiem oznajmiła gotowość do pracy. Widmo poruszył rękami, zginając i prostując palce nowych rękawic, a jakaś jego drobna - no, może nie taka drobna - cząstka rozpaliła się w niecierpliwości. Sięgnął po karabin, który następnie stuknął głucho, przyciągnięty przez magnetyczne zaczepy do jego pleców, stanowiąc dodatek do pistoletu przy biodrze i nowych, eksplodujących nabytków w komorach przy pasku.
Kilka minut później kolejny skycar zabrał go z doku, eskortując pod drzwi Horusa. Powrót do baru niewiele zmienił, a szybko się okazało, że jego nowa towarzyszka nie zamierzała się tam pojawić. Turianin oparł się o ścianę przy wejściu, krzyżując ramiona na piersi i czekając; po pojękiwaniach na tyle baru nie było już śladu, a ich właściciel albo ulotnił się stamtąd o własnych siłach, albo zmarł i został sprzątnięty, w zależności od tego jak bardzo kroganin dał ujście swoim radosnym emocjom. Viyo niezbyt to ruszyło. Może za bardzo napatrzył się już na koszmary, które w ostatnich miesiącach ciągnęły się za nim pogrzebowym nimbem, a może po prostu podrzędny ćpun nigdy nie stał zbyt wysoko w jego hierarchii wartości.
Zanim kolejny komunikat od Niebieskiej w końcu rozświetlił jego omni-klucz, turianin zdążył już zacząć rozważać poszukiwanie nowego źródła informacji i pogodzenie się z faktem, że kobieta go wystawiła. Nowe koordynaty jednak skutecznie wybiły mu tą myśl z głowy. Przywołał następną taksówkę, a ta zabrała go w nowe miejsce, porzucając Horusa w sferę zapomnienia i zamieniając podrzędny lokal na sklep zoologiczny kilka dzielnic dalej.
Czy raczej jego dach.
- Powiedz mi, że miałaś jakiś powód na wybór spotkania poza jego walorami estetycznymi - zapytał turianin, wyskakując z promu, gdy ten zawisł kilka centymetrów od krawędzi budynku. Wylądował zwinnie na betonowej powierzchni, a drzwi taksówki opuściły się za jego plecami. Przeprogramowany system zmusił ją do pozostania w miejscu, nadpisując jej wytyczne do powrotu na swoje stanowisko na jednym z okręgów postojowych.
Widmo przez chwilę błądził spojrzeniem po asari wyginającej się wężowymi ruchami w rytm niesłyszalnej muzyki, po czym podszedł powoli do czekającej kobiety.
THEME                    VOICE                    ARMOR                    CASUAL
ObrazekObrazek
+15% do celności (implant)+5% do obrażeń od mocy bojowych+20% (+50% z pancerzem tech.) do obrażeń w walce wręcz
+75% szansy na powalenie przeciwnika omni-ostrzem+20% do celności od celownika termicznego III (+2PA)+15% do obrażeń od broni

Dla MG:
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Vex

Avatar użytkownika
Szary Ex-Administrator
 
Posty: 835
Dołączył(a): 18 cze 2014, o 16:17
Miano: Vexarius "Vex" Viyo
Wiek: 32
Klasa: Strażnik
Rasa: Turianin
Zawód: Widmo
Lokalizacja: Illium
Status: Poszukiwany przez ExoGeni (nieoficjalnymi kanałami) za kradzież statku.
Kredyty: 23.000
Medale: 10
Determinacja (1) Pionier (1) Nieproszony gość (1) Wyzwoliciel (1) Medal za długą służbę (1) Oko cyklonu (1) Najlepszy z najlepszych (1) Taktyk (1) Purpurowa gwiazda (1) Bóg wojny (1)

Poprzednia strona

Powrót do Nos Astra

KTO JEST ONLINE?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość