W galaktyce istnieje około 400 miliardów gwiazd. Zbadano lub chociaż odwiedzono dotąd mniej niż 1% z nich. Pozostałe światy oraz bogactwa, które zawierają, wciąż czekają na odnalezienie przez korporacje lub niezależnych poszukiwaczy.

[Rdzawe Morze -> Matano] Chasca

9 lip 2019, o 16:40

Obrazek
NAZWA Chasca

LOKALIZACJA Rdzawe Morze -> Matano

TYP Planeta skalista

PROMIEŃ 8,059 km

MASA 1.395 masy ziemskiej

GĘSTOŚĆ 3.73 g/cm3

GRAWITACJA 8.63 M/s^2

V UCIECZKI 11.12 km/s

DOBA 1.3 roku ziemskiego

CIŚNIENIE 871,395 kPa

POPULACJA 150

Skład atmosfery:
72% azot
22,1% tlen
3,3% dwutlenek węgla
2% argan
0,6% metan

Informacje dla podróżnych:
⊳ Planeta związana pływowo z gwiazdą Matano. Ta sama strona jest zwrócona w stronę Słońca.
⊳ Na dziennej stronie występują upały, na nocnej panuje wieczna zmarzlina. Jedynym pasem nadającym się do opłacalnej kolonizacji jest strefa pomiędzy dwiema stronami w obszarze wokół terminatora. W tej strefie temperatury oscylują w okolicach 30 stopni Celsjusza.
⊳ Chasca posiada pierścień, lecz nie jest on zjawiskiem naturalnym, powstałym z rozpadu innego ciała niebieskiego. Nazwany został "strukturą stworzoną przez obcych". Jego dokładne pochodzenie jest nieznane. Stworzony z kawałków sztucznego tworzywa, jest praktycznie niewidoczny z kosmosu, ale w atmosferze każdy z tych kawałków odbija światło słoneczne na swój sposób. Załamują promienie Matano na wiele, rozmaitych sposobów, tworząc na niebie gwieździsty kalejdoskop.
Temperatura minimalna:
-223'C
Temperatura średnia:
30'C (w obszarze wokół terminatora)
Temperatura maksymalna:
+180'C
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 9208
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: [Rdzawe Morze -> Matano] Chasca

12 lip 2019, o 17:03


Udana śmierć

Krąg 3
Proces


Mistrz Gry: Hawk
Gracze: Irene Dubois, Vex


“Men are punished by their sins, not for them.”
― Elbert Hubbard


Wyświetl wiadomość pozafabularną


Wyświetl wiadomość pozafabularną

Fregata wynurzyła się z korytarza Przekaźnika Masy, otoczona błękitnym płomieniem przesuniętej do spektrum widzialnego promieniowania podczerwieni. Światło Matano, oddalonej o tysiące kilometrów, odbiło się od powierzchni gładkiego poszycia w tej samej chwili, w której wnętrze kokpitu rozjarzyły nowe informacje wykwitające na holograficznych panelach. Na radarze pojawiły się pierwsze dane - planety orbitujące gwiazdę, stacja paliw, Przekaźnik, od którego się oddalali, zbliżając do centrum układu. Rozdzierając atłas gwiazd przed sobą, Elpis drżała, pchana do przodu przez rozgrzewającą jej trzewia do milionów stopni Celsjusza nuklearną fuzję.
- Siedemnaście minut do celu - zakomunikowała sztuczna inteligencja, wyznaczając trasę do pozyskanych przez nich koordynatów, które wskazywały jedno miejsce na powierzchni pewnej szczególnej planety. Osiem minut przyśpieszania, dziewięć minut stopniowego wytracania nabytej prędkości. - Gromadzę dane.
Chasca miała dwa oblicza. Zwrócona tą samą stroną ku Matano, skazana była na odwieczny podział, czyniący ją niemal niezdolną do kolonizacji przez istoty organiczne. Strona dzienna rozgrzana do czerwoności i wypalona do cna, zasnuta była toksycznymi oparami. Strona nocna pogrążona była w wiecznej zmarzlinie, a jej powierzchnia przeryta była górami i kryształowymi wzniesieniami. Pomiędzy nimi, wąski pas strefy umiarkowanej. W porównaniu do swoich skrajnych sióstr, wydawał się rajem na ziemi - a ilość wykrzykników, które naniosła na jego obszarze Etsy, była na to dowodem. Odpowiednie powietrze umożliwiało nawet podróżującym w tym miejscu swobodne oddychanie. Stacje meteorologiczne, kilka mniejszych placówek badawczych, niektóre nawet posiadające personel. Kilka niezidentyfikowanych obiektów, których pochodzenie SI udało się wyśledzić wystarczająco dokładnie, by odrzuciła je jako potencjalną siedzibę Castora. Parę miejsc wydobywczych, jedno wykopalisko archeologiczne. Niewiele jak na planetę rozmiarów Chasci, ale gęsto jak na tak mały obszar.
Baza Castora nie należała do placówek, które widniały w tym przyjemnym obszarze. Położona była na skraju wzniesienia, między dwoma pasmami górskimi daleko w głębi lodowej pustyni.
- Nie nawiązują komunikacji - poinformowała ich Etsy.
- Na pewno wiedzą, że lecimy - odrzucił Khouri, obserwując uważnie obracający się obraz planety naprzeciw fotela pilota, nad pulpitem. - Jak teren? Gdzie możemy wylądować?
Im bliżej podlatywali, tym więcej informacji spływało do czujników dalekiego zasięgu zamontowanych w kadłubie Elpis. Etsy żmudnie skanowała teren na tyle, na ile mogła, ale zamilkła na długi czas po pytaniu Khouriego, nie mając dla niego dobrej odpowiedzi od razu.
Ta przyszła dopiero po dwóch, trzech minutach. Jeszcze przed tym pojawił się kolejny wykrzyknik, informując o zakończeniu skanowania. Etsy czegoś szukała, ale nie na powierzchni Chasci, a ponad nią - i wreszcie to znalazła.
- Nieznana struktura - przeczytała na głos komunikat niebieskowłosa, marszcząc brwi. - Patrzcie, rozciąga się po całym równiku...
Czymkolwiek była, SI zaklasyfikowała obiekt jako ciekawostkę, nic istotnego. Według skanów, planetę otaczał pewnego rodzaju pierścień, ale był zupełnie niewidoczny gołym okiem, przynajmniej na holograficznym obrazie Chasci. Według extranetu, nie był zjawiskiem naturalnym, a konstrukcją stworzoną przez kogoś - choć nie wiadomo w jakim celu.
- Widzę dwa możliwe miejsca zrzutu - zakomunikowała Etsy, nie podejmując tematu struktury. Holograficzny obraz zmienił się na niskiej rozdzielczości skan górskiego otoczenia z zaznaczonymi na nim dwiema kropkami. Jedna znajdowała się bliżej celu, druga dalej. - Pomiędzy pasmami górskimi. Droga do bazy - godzina siedemnaście minut. Czynniki ryzyka - zagrożenie lawinowe. Podróż doliną.
Jedna z opcji podświetliła się gdy mówiła o niej Etsy. Gdy skończyła, drugi wariant błysnął czerwienią.
- Na powierzchni zamarzniętego jeziora. Droga do bazy - pięćdziesiąt siedem minut. Czynniki ryzyka - niestabilna powierzchnia. Podróż w głównej mierze po płaskiej powierzchni.
Maya podniosła wzrok na Irene i stojącego obok niej Khouriego, unosząc lekko brwi. Decyzja należała do nich.
- Obie dalekie od ideału - westchnął żołnierz, pocierając skroń opancerzoną dłonią. - A z innej strony?
- Te są na naszym wektorze podejścia do lądowiska - zauważyła niebieskowłosa, patrząc na przygotowany przez Etsy skan. - Jak podlecimy od dziwnej strony to mogą się zorientować, że coś jest nie tak - dodała, przenosząc wzrok na Widmo.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 9208
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: [Rdzawe Morze -> Matano] Chasca

13 lip 2019, o 12:00

Światła korytarza Przekaźnika Masy zniknęły wraz z drżeniem, które przeszło przez kadłub okrętu, towarzysząc Elpis podczas jej powrotu do rzeczywistości. Czerń kosmosu ponownie otworzyła na nich swoje objęcia, odsuwając błękit promieniowania i w jednej chwili wypełniając ekrany wizyjne widokiem bezgranicznej przestrzeni naznaczonej pojedynczymi punktami odległych gwiazd, pobliskich planet oraz pobliskiej Matano. Rdzawe Morze po raz kolejny powitało ich w swoich granicach. Tym razem znajdowali się w innym układzie niż AZ-99 oraz AZ-102, ale i tak nie mógł strząsnąć z siebie wrażenia, że ta sfera galaktyki zasłużyła na swoją nazwę. Wyglądało na to, że wszystkie najgorsze wspomnienia, które mieli, wszystkie złe przeżycia, których doświadczyli, wszystko miało swoje źródło pośród gwiazd tej właśnie mgławicy.
I teraz wracali do niej ponownie. Po raz trzeci.
Siedemnaście minut do celu.
Ciężko było uwierzyć, że od zwieńczenia historii, która od ostatnich miesięcy pchała go przez całą galaktykę, dzieli ich niecałe pół godziny. Siedząc w kokpicie i obserwując jak na panelach wyświetlają się kolejne efekty skanowania Etsy, wiedział jednak, że zwieńczenie to niewłaściwe określenie. Początek końca. Wszystkie akcje, które podjęli do tej pory, sprowadziły ich właśnie do tego miejsca tu i teraz - jego, Mayę, Etsy, Khouriego, Irene, Isis. Sześć niezależnych historii, które w paradoksalny sposób splotły się swoimi ścieżkami i doprowadziły na pokład Elpis. I do Rdzawego Morza.
- Steiger dał nam siedemdziesiąt dwie godziny. Pewnie właśnie przekazują mu informację, że pojawiliśmy się w układzie - odpowiedział bezwiednie na uwagę Etsy, chociaż wiedział, że SI też zdawała sobie z tego sprawę. Jego wzrok ślizgał się po wykrzyknikach na ekranach, przez chwilę świdrując ten, który oznaczał placówkę ukrytą pod ich współrzędnymi. Gdzieś tam po drugiej stronie jakiś technik monitorujący układ prawdopodobnie właśnie naciskał przycisk nadawania, informując Steigera że oczekiwany przez niego okręt pojawił się na radarach dalekiego zasięgu. Gdzieś tam Steiger odrywał się od sobie tylko znanych eksperymentów lub badań, żeby odpowiedzieć na informację lub może przejść do centrum kontroli. A może nawet nie podniósł głowy, po prostu przekazując odpowiedź, żeby dali mu znowu znać, gdy ich goście już będą martwi.
Kiedy SI zwróciła uwagę na nieznaną strukturę otaczającą planetę niczym pierścień, przez kilka chwil wpatrywał się w krótką informację. Napięty organizm starał się nie dostrzegać we wszystkim pułapki i działań Castora, ale przy liczbie niewiadomych, którą dysponowali, nawet nienaturalny obiekt wielkości pasa asteroid zaczynał dorzucać swoje dwa kredyty do napięcia.
- Ciekawe czy wpływa na komunikację wychodzącą i przychodzącą na planetę - rzucił tylko, przenosząc spojrzenie z powrotem na ekran z wizualizacją terenu, gdy ten rozjaśnił się chwilę później. Obydwie trasy, które zaczęła pokazywać im SI, nie należały do idealnych, ale przynajmniej prezentowały jakieś możliwości.
- Dwadzieścia minut różnicy - mruknął, pocierając skroń z roztargnieniem. Niewiele teraz, ale wieczność gdy już będą znajdowali się w szponach Steigera na dole. Również podniósł wzrok na Khouriego i Irene, ale nic nie powiedział. Maya miała rację, nawet jeżeli nie wypowiedziała tego na głos. Decyzja należała do nich - to oni będą spadać w opancerzonym pojeździe przez dziesiątki kilometrów w stronę ku ziemi.
- A gdybyśmy zahaczyli o stację paliw? - zapytał, przenosząc spojrzenie na kokpit i pochylając się, żeby stuknąć w punkt opisany jako miejsce do uzupełniania zapasów. - Czy zmieniłoby to nasz wektor na tyle, żeby pojawiło się jakieś alternatywne miejsce zrzutu? Ich podejrzenia przesunęłyby się nie ku "dlaczego lecimy akurat od tej strony", a ku "dlaczego zatrzymali się na stacji paliw". A to już łatwo zrzucić na coś niewinnego.
THEME                    VOICE                    ARMOR                    CASUAL
ObrazekObrazek
+20% (+50% z pancerzem tech.) do obrażeń w walce wręcz     ♉     +75% szansy na powalenie przeciwnika omni-ostrzem

Dla MG:
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Vex

Avatar użytkownika
Szary Ex-Administrator
 
Posty: 1264
Dołączył(a): 18 cze 2014, o 16:17
Miano: Vexarius "Vex" Viyo
Wiek: 32
Klasa: Strażnik
Rasa: Turianin
Zawód: Widmo
Lokalizacja: Szanghaj, Ziemia
Status: Poszukiwany przez ExoGeni (nieoficjalnymi kanałami) za kradzież statku.
Kredyty: 31.860
Medale: 11
Determinacja (1) Pionier (1) Nieproszony gość (1) Wyzwoliciel (1) Medal za długą służbę (1) Oko cyklonu (1) Najlepszy z najlepszych (1) Taktyk (1) Purpurowa gwiazda (1) Bóg wojny (1) Sponsor (1)

Re: [Rdzawe Morze -> Matano] Chasca

15 lip 2019, o 13:35

Obietnica była dokładnie tym, czego potrzebowała. Z jakiegoś powodu użycie tego właśnie jednego słowa było dla niej w stu procentach przekonujące, że ktoś faktycznie zamierza zrobić to, o czym mówił. Może dlatego ona z reguły obiecywać niczego nie chciała. Mimo to, choć jej nadzieje względem powodzenia akcji, którą zaplanowali na najbliższe kilka godzin były marne, chciała mieć przynajmniej pewność, że Nazir nie wpadnie na jakiś idiotyczny pomysł poświęcenia się dla większej sprawy, czy coś podobnego. Zamierzała wrócić i zamierzała to zrobić z nim. Gdyby coś się wydarzyło, nie wiedziała nawet co miałaby powiedzieć Isis, jak przekazać jej, że jednak zostaną same. Czy w ogóle wróciłaby na Crescenta. Co zrobiłaby ze sobą, gdyby wszystko poszło nie tak.
Wejście do systemu nie zrobiło na niej takiego wrażenia, jak na Widmie. Też milczała, wpatrując się w pustkę, trzymając się za dwoma fotelami w kokpicie. Na Crescencie zajęłaby jeden z nich, tutaj jednak była gościem. Potem skupiła się na holograficznym obrazie planety, szukając w nim czegokolwiek, co mogłoby poprawić jej nastawienie. Nie znalazła. Ona nie dążyła do tego od tak dawna, nie była powiązana z tym tak bardzo jak Viyo, nie było to podsumowanie wszystkiego, co planował od tygodni, jak nie miesięcy. Ona czuła się prawie tak samo, jak dotąd, jakby wpadła w studnię i do tej pory nie widziała dna. Teraz dno jawiło się przed nią w postaci częściowo wypalonej i toksycznej, a częściowo zamrożonej planety. To o nie miała się teraz rozbić, albo odbić od niego i wrócić na powierzchnię. Westchnęła ciężko, krzyżując ręce na klatce piersiowej.
- Widzicie jak wygląda ta planeta? Nie będziemy mieć przyjemnej, prostej drogi, gdzie byśmy nie wylądowali - odezwała się. - Jezioro brzmi okej, pod warunkiem że Mako będzie w stanie przejechać po dnie w razie wpadnięcia pod lód.
Lawina się jej trochę mniej uśmiechała. Jeśli jednak Widmo miał lepszy plan, jak choćby zahaczenie o stację paliw, to może faktycznie będzie im dane od innej strony przejechać po pięknej, prostej równinie. Takiej, na której nie czyhają żadne zagrożenia. Takiej, która będzie dla odmiany bezpieczna.
- Gdybyś leciał się poddać, nie oczekiwałbyś, że cię potem wypuszczą i będziesz mógł sobie polecieć w swoją stronę. Paliwo jest ci w sumie zbędne - stwierdziła, uruchamiając omni-klucz i otwierając obiecane połączenie ze sztuczną inteligencją z Crescenta. - Isis, jesteśmy w systemie - powiedziała cicho i zostawiła połączenie otwarte.
VERTIGO
+20% DO TARCZ | -10% DO TRAFIENIA IRENE | +40% DO OBRAŻEŃ WRĘCZ
ObrazekObrazek
CASUAL - FORMAL - MAIN ARMOR - ARMOR 2 - THEME


Wyświetl wiadomość pozafabularną
Irene Dubois

Avatar użytkownika
Mistrz Gry
 
Posty: 1674
Dołączył(a): 27 mar 2014, o 17:41
Miano: Irene Dubois
Wiek: 24
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Złodziejka, technik okrętowy
Lokalizacja: Crescent
Status: Uznana za zmarłą
Kredyty: 30.615
Medale: 7
Rekrut (1) Żołnierz (1) Wyzwoliciel (1) Medal za długą służbę (1) Taktyk (1) Podstawowe szkolenie (1) Operacja Szalony Geniusz (1)

Re: [Rdzawe Morze -> Matano] Chasca

24 lip 2019, o 01:09

Tajny rzut MG
<30
Mistrz Gry wylosował/a 1d100:
65
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 9208
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: [Rdzawe Morze -> Matano] Chasca

24 lip 2019, o 01:23

Cokolwiek teraz działo się na Chasce, znajdowało się jeszcze daleko poza ich zasięgiem. Z pewnością placówka miała jakiś sposób by wykryć ich przybycie do systemów, ale jeszcze nie dostali żadnej informacji dotyczącej ich lądowania. Steiger nie reagował od razu - być może czekając na komunikat ze strony swoich ludzi, lub obserwując ikonę Elpis na radarze i zastanawiając się nad zagraniem turianina. W końcu według niego wcześniej prowadzili pewnego rodzaju grę, która niekoniecznie skończyła się wraz z jego ultimatum.
- Nie zostało to udowodnione - odparła Etsy na słowa Viyo, przeszukując extranet w poszukiwaniu informacji odnośnie obcej struktury na orbicie, z marnym skutkiem. Cokolwiek to było, nie zostało do końca zbadane, więc jego pochodzenie i cel były nieznane.
- W teorii. - Khouri odwrócił głowę w stronę Irene gdy wspomniała o jeziorze. - W obu opcjach jesteśmy w dupie jeśli coś się stanie. Ale ja wolę góry.
Tylko ona dostrzegła delikatną zmianę w jego mimice gdy obojętnie skomentował jej wybór, samemu preferując drugą opcję. Wzgórza miały potencjalne zagrożenia lawinowe i głazy - ale nie miały akwenów wodnych, do których mogli wpaść. Opancerzony pojazd czy nie, tonięcie nie należało do jego ulubionych czynności.
- Irene ma rację - westchnęła Maya, wpatrując się uparcie w skanery, wyłapujące coraz to nowsze rzeczy w układzie, choć żadne z nich nie było zbyt interesujące lub istotne dla nich. - Po co miałbyś tankować, w dodatku w tym systemie, w którym jest Chasca? Zrobiłbyś to w poprzednim, przed wlotem do Przekaźnika.
- Nie wpłynie to również na tor podejścia do lądowiska na planecie - SI dodała swoje trzy grosze, choć w tej chwili wydawały się teraz mniej ważne, bo pozostali wątpili w skuteczność działania takiego zabiegu.
Niebieskowłosa przygryzła lekko wargę, wpatrując się niestrudzenie w pulpit przed sobą. Czas wcale nie zwalniał, zbliżając ich do tego, co było nieuniknione.
- Jeszcze raz. Lądujemy na miejscu, wy wylatujecie wcześniej. Mamy mniej więcej godzinę do zabicia, zanim będziecie mogli zacząć zakładać ładunki wybuchowe i wejść do środka - powiedziała, podnosząc wzrok znad paneli na stojącą obok dwójkę, Irene i Nazira. - Etsy będzie mogła zostać z wami w kontakcie. Czy wolisz ją odizolować, gdy będzie tam zamknięta? - dodała, obracając z powrotem głowę w drugą stronę, tym razem patrząc na Viyo. - Mogłaby im i nam pomóc.
- Za siedem minut planeta będzie w zasięgu naszych skanerów - odezwała się SI ponad ich głowami, nie nawiązując do tematu, który bezpośrednio jej dotyczył, jakby to nie była jej decyzja. - Otrzymamy skan placówki i jej otoczenia.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 9208
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: [Rdzawe Morze -> Matano] Chasca

25 lip 2019, o 20:46

Palce turianina zastukały po powierzchni podłokietnika w wyrazie zastanowienia, dając fizyczny upust myśli krążących wewnątrz głowy. Dwadzieścia minut różnicy mogło stanowić dla nich być albo nie być, ale gdyby Khouri i Irene wpadli pod jezioro, unieruchamiając swój transport, byłoby to nawet gorsze niż ich późniejszy przyjazd.
- Moglibyście po wylądowaniu utrzymywać generator efektu masy stale włączony na niskich obrotach. Nie na tyle żeby unieść Mako, ale na tyle, żeby go odciążyć i zminimalizować szanse na pęknięcie lodu po natrafieniu na niestabilne podłoże - podsunął, ale bez większego nacisku. Ta jedna decyzja należała do nich, nawet jeżeli osobiście wolałby otrzymać pomoc szybciej.
Obrócił twarz w stronę jednego z wyświetlaczy, przez chwilę błądząc spojrzeniem po widocznej na niej wizualizacji. Odległy punkt oznaczający stację paliw migotał lekko, prawdopodobnie nadając dookoła sygnały o swojej pozycji dla każdego zainteresowanego.
- Patrząc z perspektywy chłodnej logiki? Nie miałbym żadnego powodu - potwierdził słowa Mayi i wątpliwość Irene bez wahania. - Ale to nieistotne detale tworzą historię. Ile razy zdarzyło wam się odwlekać dotarcie na nieprzyjemne spotkanie lub wizytę u dentysty, znajdując powody żeby zajrzeć do najbliższej kawiarni, księgarni lub jakiegokolwiek innego sklepu? Umysł sam odruchowo szuka wymówek, gdy ma na horyzoncie coś nieprzyjemnego. Nawet tych nielogicznych. Chociaż może macie rację, że Steiger pewnie by tego nie docenił - przyznał po chwili, przewracając oczami. Uwaga Etsy stanowiła zresztą najlepszą odpowiedź, wrzucając stalowy pręt między tryby ich rozważań - mieli tylko dwa możliwe podejścia i musieli brać to co dawał im wszechświat, nie grymasząc.
- Przydałaby nam się jakaś burza albo zamieć. Coś co kupiłoby nam trochę czasu.
Oderwał wzrok od radaru, przenosząc go na niebieskowłosą gdy ta krótko podsumowała ich plan. Skinął głową, potwierdzając to, ale gdy wspomniała Etsy, zawahał się. Skłamałby, gdyby powiedział, że nie zastanawiał się nad tym od ostatnich kilkunastu godzin. Jego przedłużające się milczenie tylko dało tego świadectwo.
- Gdy wylądujemy na pewno będą chcieli wejść na Elpis - odezwał się po chwili pochmurnym tonem. - Zablokowałem wejście do rdzenia, ale... - Pokręcił głową, krzywiąc się mimowolnie. Wizja ludzi Steigera kręcących się po wnętrzu Elpis i będących tak blisko serca Etsy sprawiała, że chciał zacisnąć dłonie w pięści. Nie tylko ich dwójka praktycznie oddawała się w ręce Steigera. Nie mówiąc już o tym, że SI byłaby dla niego bronią prawdopodobnie o wiele bardziej użyteczną niż Maya lub schwytane Widmo.
- Najchętniej odesłałbym Elpis z powrotem na orbitę. Ale to pewnie wywołałoby pytania kto nią steruje i kto jeszcze znajduje się w naszej drużynie - mruknął, błądząc spojrzeniem między Mayą, Nazirem, a Irene, być może czekając aż któreś z nich zaprzeczy i wyprowadzi go z błędu. - Jeżeli zostanie z nami w kontakcie, pewnie jest większa szansa, że namierzą komunikację i zaczną coś podejrzewać. Ale...
Dlaczego miał wrażenie, że niedawno odbył już podobną rozmowę? Westchnął cicho i przeniósł wzrok, zawieszając go na delikatnie pulsującym punkciku światła, który od czasu do czasu rozbłyskał, gdy SI się odzywała.
- Ets?
THEME                    VOICE                    ARMOR                    CASUAL
ObrazekObrazek
+20% (+50% z pancerzem tech.) do obrażeń w walce wręcz     ♉     +75% szansy na powalenie przeciwnika omni-ostrzem

Dla MG:
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Vex

Avatar użytkownika
Szary Ex-Administrator
 
Posty: 1264
Dołączył(a): 18 cze 2014, o 16:17
Miano: Vexarius "Vex" Viyo
Wiek: 32
Klasa: Strażnik
Rasa: Turianin
Zawód: Widmo
Lokalizacja: Szanghaj, Ziemia
Status: Poszukiwany przez ExoGeni (nieoficjalnymi kanałami) za kradzież statku.
Kredyty: 31.860
Medale: 11
Determinacja (1) Pionier (1) Nieproszony gość (1) Wyzwoliciel (1) Medal za długą służbę (1) Oko cyklonu (1) Najlepszy z najlepszych (1) Taktyk (1) Purpurowa gwiazda (1) Bóg wojny (1) Sponsor (1)

Re: [Rdzawe Morze -> Matano] Chasca

25 lip 2019, o 20:54

Odwzajemniła spojrzenie Nazira, początkowo nic nie odpowiadając. Mogła tylko domyślać się, dlaczego woli umierać przez lawinę śniegu i kamieni. Nigdy nie był zbyt wylewny jeśli chodziło o podobne tematy, a teraz, w towarzystwie Widma, Volyovej i obcej SI, to już w szczególności.
- Skoro pancerz jest w stanie powstrzymać mnie przed śmiercią w pustce, podejrzewam, że w zimnej wodzie też - odezwała się w końcu cicho. -A pomysł z generatorem jest niezły. Za to bycia zmiecioną przez staczający się głaz nie testowałam. Ale jak wolisz.
Przeniosła wzrok na nieznaną strukturę, której nawet SI póki co nie potrafiła rozpoznać. Być może Francuzka doceniłaby nietypową planetę, gdyby przyleciała na nią pozwiedzać. Gdyby zamiast tajnej placówki Przymierza znajdowała się tu niewielka kolonia, mniej lub bardziej przyjaźnie nastawiona na gości. Może nawet spróbowałaby się wybrać w te niezamieszkałe rejony, sprawdzić jak daleko jest w stanie dojść zanim systemy pancerza zaczną szwankować. Może dowiedziałaby się czym jest nieznana struktura otaczająca planetę i czy ma jakiś wpływ na życie tam.
Tymczasem mieli odrobinę inne plany i te nie zakładały czasu na zwiedzanie. Liczyła na to, że ktoś jej powie, że się myli. Że nie będzie miała racji, uznając podchodzenie od innej strony dzięki tankowaniu za głupi pomysł. Z reguły przecież tak było, nie miała połowy danych, nie miała wyszkolenia i doświadczenia, więc zazwyczaj którekolwiek z pozostałej trójki miało dla niej kontrargument. Zwykle ją to frustrowało, teraz jednak na taki liczyła. Na opcję, która pozbawiłaby ich konieczności wyboru między dwoma złami koniecznymi.
- Może skan placówki powie nam od której strony lepiej podejść - zasugerowała.
Gdy turianin zaczął rozważać jak rozwiązać problem sztucznej inteligencji, odwróciła się do niego, wyjątkowo pewna słów, które wypowiedziała w odpowiedzi.
- Przyda nam się kontakt z Etsy, Viyo. Wolałabym, żebyś jej nie odcinał. Już z jednej SI zrezygnowaliśmy. Bez Etsy nasze szanse zmaleją o kolejne nie-wiadomo-ile procent. Myślę, że sama będzie wiedziała, kiedy się odciąć, jeśli będzie taka potrzeba. Komunikację można ukryć, a ty będziesz ciekawszym kąskiem, niż twój statek. Bez obrazy.
VERTIGO
+20% DO TARCZ | -10% DO TRAFIENIA IRENE | +40% DO OBRAŻEŃ WRĘCZ
ObrazekObrazek
CASUAL - FORMAL - MAIN ARMOR - ARMOR 2 - THEME


Wyświetl wiadomość pozafabularną
Irene Dubois

Avatar użytkownika
Mistrz Gry
 
Posty: 1674
Dołączył(a): 27 mar 2014, o 17:41
Miano: Irene Dubois
Wiek: 24
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Złodziejka, technik okrętowy
Lokalizacja: Crescent
Status: Uznana za zmarłą
Kredyty: 30.615
Medale: 7
Rekrut (1) Żołnierz (1) Wyzwoliciel (1) Medal za długą służbę (1) Taktyk (1) Podstawowe szkolenie (1) Operacja Szalony Geniusz (1)

Re: [Rdzawe Morze -> Matano] Chasca

8 sie 2019, o 17:30

Khouri kiwnął lekko głową w sposób, który może potwierdzał przyjęcie informacji, ale nie oznaczał wiele poza tym. Może utrzymanie generatora efektu masy na niskich obrotach było dobrym wyjściem na zminimalizowanie ryzyka wpadnięcia pod lód, może nie zmieniało to absolutnie niczego. Dla Nazira wizja wpadnięcia do wody i płynięcia po dnie była wystarczająco odpychająca, by w głowie podjął taką, a nie inną decyzję i tylko nacisk ze strony Irene, która miała znajdować się w Mako razem z nim, był w stanie coś zmienić. Jej słowa ciężko było zaklasyfikować jako nacisk, więc tylko powtórzył ruch skinięcia podbródkiem, strapiony. Żelazna logika działała na ogół, ale tym razem nawet nielogiczne argumenty wydawały się ją przewyższać wystarczająco by wahał się przed podjęciem decyzji.
- Niech będzie jezioro - poddał się wreszcie, ale z widocznym ciężarem na sercu - o kilka miligramów większym niż ten, z którym wchodził do środka kokpitu gdy fregata wlatywała do systemu. Ewidentnie miał złe przeczucia, choć tym razem ciężko było je uzasadnić pozostałej dwójce, poza rudowłosą, która zdawała sobie z jego awersji sprawę.
Elpis mknęła przez pustkę, nieuchronnie zbliżając się do ich celu. Jakkolwiek wszyscy teraz ucieszyliby się na burzę, nawet Volyova, która od śnieżnych zamieci ewidentnie stroniła po swoich ostatnich przejściach, niebo nad placówką było czyste. Prawdopodobnie rozświetlone przez instalację na orbicie w obcy, ale piękny sposób. Nie reprezentowało zbyt dobrze chaosu, w którym teraz wszyscy tkwili.
Maya obróciła głowę w kierunku turianina, patrząc na niego strapiona. Ciężko było za bursztynową zasłoną dostrzec jej zdanie na temat pozostawienia, lub odcięcia kontaktu z Etsy. Milczała, słuchając argumentów Irene i nie odzywając się również gdy głos wreszcie zabrała sztuczna inteligencja.
- Powinnam zostać w kontakcie. Odcięcie mnie jest nierozważne - odpowiedziała, wywołując ciszę na kilka krótkich chwil.
Maya otworzyła usta by coś odpowiedzieć, ale zanim zdążyła to zrobić, niższy głos Khouriego odbił się od metalowych ścian kokpitu.
- Znajdą ją i stracimy pomoc, i transport z powrotem. Niepotrzebne ryzyko - odrzucił, patrząc na Widmo twardo. - Wie, kiedy się odłączyć, ale to nie Wirtualna Inteligencja. Przy Viyo nie będzie kierować się wyłącznie cyferkami. Zresztą sama wiesz - dodał, przenosząc wzrok na Irene.
- Odcinanie się od innych nie wyszło ci ostatnio na dobre - zripostowała Maya, krzyżując ręce na piersi. - Trzymanie jej w ciemności to tylko ryzyko. Nie wiedząc co się dzieje nie będzie mogła reagować, gdyby była zagrożona.
- Więc w razie wypadku możemy przerwać ciszę radiową - odrzucił spokojnie. - Nie musi słuchać wszystkiego. Wykryją ją na omni-kluczu Viyo. Albo naszym, jak nas złapią.
Pulpit piknął, informując o tym, że zostało im tylko dziesięć minut do celu. Glob rósł w oczach, choć wciąż nie wyróżniał się zanadto na nieboskłonie, który mogli obserwować własnymi oczami za szybą kokpitu. Steiger wciąż nie nawiązywał połączenia.
Mistrz Gry

Avatar użytkownika
 
Posty: 9208
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 22:04

Re: [Rdzawe Morze -> Matano] Chasca

11 sie 2019, o 14:27

Każda kolejna minuta coraz bardziej przybliżała ich do lądowania, a każdy kolejny metr przebyty w przestrzeni kosmicznej do finału, który nieuchronnie zaczynał się rysować na horyzoncie. Widmo nie odpowiedział od razu - ani na słowa Irene, ani Etsy, ani Mayi. Podejmowanie decyzji tak blisko końca nadawało im tym silniejszego oddźwięku, im większą miał świadomość, że zły wybór może oznaczać ich być albo nie być. Ale czy nie do tego sprowadzało się każde dowodzenie? Do dobrowolnego szacowania ludzkim życiem wykonujących twoje rozkazy? W przypadku Irene i Nazira sytuacja była odmienna, ale Maya i Etsy stanowiły element jego własnej załogi. Czucie się odpowiedzialnym za ich życie i zdrowie nawet nie opisywało tego co czuł, nawet jeżeli nie poruszali tych kwestii zbyt często.
Jednak z drugiej strony, wszyscy wiedzieli na co się rzucają. Tak naprawdę wszystkie decyzje zostały podjęte już dawno temu.
- Żadne z nas nie kieruje się wyłącznie cyferkami - mruknął pod nosem po argumencie żołnierza, chociaż jego wzrok wciąż błąkał się po odległym, samotnym punkcie w kosmosie, otoczonym przez niewidoczną aureolę zjawiska wciąż nie wytłumaczonego przez naukę. - W przeciwnym wypadku nie byłoby nas tutaj.
Pokręcił głową, po czym podniósł wzrok na lampkę, która z reguły w metaforyczny sposób sygnalizowała obecność SI.
- Irene ma rację, Khouri. I Maya też. Ets będzie wiedziała kiedy się odciąć, gdy zaczną dobierać się do mojego omni-klucza, a w razie wypadku może przełączyć się na omni-klucz Mayi. Sama najlepiej będzie wiedziała kiedy odciąć się całkowicie, żeby nie zostać wykryta. A ja również chcę wiedzieć co się z nią dzieje - podjął decyzję.
Nadal żonglowali niewiadomymi, ale tych nie będą potrafili rozwiązać aż do samego końca. Ich plan, jak każdy inny, będzie musiał przejść próbę ognia po stanięciu twarzą w twarz z rzeczywistością - i prawdopodobnie jego większość trafi do kosza w przeciągu pierwszych pięciu minut po wylądowaniu. Improwizacja była drugą naturą ich pracy, czy to im się podobało, czy też nie. W jednostce Khouriego mogli wszystko mieć zaplanowane na ostatni guzik, ale tutaj nie dysponowali ani wywiadem, ani dokładnymi informacjami, ani żadną przewagą poza SI, więc przygotowywali się tak jak mogli.
- Ets. Jeżeli dojdzie do najgorszego, chcę żebyś nas zostawiła - odezwał się po chwili ciszej, a jego głos - chociaż ponury - tym razem był zdecydowany. - Uciekaj na orbitę, wyrzuć w kosmos tych którzy będą akurat na pokładzie, jeżeli zajdzie taka potrzeba. W ogólnym rozrachunku nasze schwytanie przez Steigera nie będzie miało większego znaczenia. Ale nie może złapać ciebie.
Takie były zimne cyferki o które prosił Khouri. Gdyby ich misja się nie powiodła, a oni zostali uwięzieni - nie miało to znaczenia. Żadne z nich nie miało jako takiej wartości. Nazira być może wykorzystaliby jako żołnierza, szantażując go życiem Irene; Mayę rozkroiliby na kawałki, żeby zbadać jej zdolności; jego zastrzeliliby na miejscu, bo jako eks-Widmo straciłby na znaczeniu. Ale Sztuczna Inteligencja... Sztuczna Inteligencja była zasobem, który niewyobrażalnie zwiększyłby i tak już pokaźną siłę Castora.
Zakładając, że nie dysponowali własną.
THEME                    VOICE                    ARMOR                    CASUAL
ObrazekObrazek
+20% (+50% z pancerzem tech.) do obrażeń w walce wręcz     ♉     +75% szansy na powalenie przeciwnika omni-ostrzem

Dla MG:
Wyświetl wiadomość pozafabularną
Vex

Avatar użytkownika
Szary Ex-Administrator
 
Posty: 1264
Dołączył(a): 18 cze 2014, o 16:17
Miano: Vexarius "Vex" Viyo
Wiek: 32
Klasa: Strażnik
Rasa: Turianin
Zawód: Widmo
Lokalizacja: Szanghaj, Ziemia
Status: Poszukiwany przez ExoGeni (nieoficjalnymi kanałami) za kradzież statku.
Kredyty: 31.860
Medale: 11
Determinacja (1) Pionier (1) Nieproszony gość (1) Wyzwoliciel (1) Medal za długą służbę (1) Oko cyklonu (1) Najlepszy z najlepszych (1) Taktyk (1) Purpurowa gwiazda (1) Bóg wojny (1) Sponsor (1)

Re: [Rdzawe Morze -> Matano] Chasca

wczoraj, o 22:54

Słysząc słowa Nazira, wydęła usta w niezadowoleniu i pokręciła głową, ale nie chciała dodawać niczego więcej. Podejmowanie decyzji w ich sytuacji było absurdem. Nie wiedzieli niczego. Nawet wybór jeziora ponad trasę przez góry był podyktowany wyłącznie przeczuciami, może odrobiną rozsądnej argumentacji, co do której Francuzka przestawała być tak przekonana, gdy widziała minę Khouriego. Jedynym, co trzymało ją w stanie względnego zdrowia psychicznego, był fakt, że za kilka godzin będzie już po wszystkim. Albo w jedną, albo w drugą stronę.
Zerknęła na swój omni-klucz, na którym aktywne było połączenie z Isis. Sztuczna inteligencja z Crescenta prosiła ją, by go nie przerywała. Może to też był błąd? Może dlatego poprosiła Irene, a nie Nazira, bo on był temu przeciwny ze względów bezpieczeństwa? Uniosła przedramię, spoglądając na nieaktywną jeszcze obręcz urządzenia na nadgarstku, by za moment opuścić je w niezdecydowaniu. Isis to wszystko słyszała. Wiedziała chyba, że w razie czego musi się odciąć, prawda? Była bardziej inteligentna i mniej emocjonalna, niż którekolwiek z nich. Mimo to rudowłosa po dłuższej chwili namysłu uruchomiła omni-klucz i napisała krótką wiadomość, zakładając, że Khouri jest zajęty dyskusją i nie będzie jej zaglądał przez ramię.
Gdyby coś się działo z moim omni, też musisz się odciąć, Isis. Nazir mnie zabije, jeśli coś Ci się stanie.

Westchnęła cicho, usiłując nie myśleć o tym, co mówił Viyo. Może ich schwytanie przez Steigera faktycznie nie miało większego znaczenia. Zresztą, jak ją kiedyś zgodnie z prawdą poinformował Erich, Irene była nikim. Czy była wolna, czy nie, nie miało to dla nikogo większego znaczenia. Może poza Nazirem, ale on akurat w tym bagnie obecnie siedział razem z nią.
Może to do tego dążyło właśnie jej życie. Może przyjdzie jej zginąć na tej zapomnianej przez boga i ludzi planecie w obronie cudzych ideałów. Była zdesperowana, by przeżyć, ale jednocześnie pogodzona z porażką, która widniała na horyzoncie wyraźniej niż którykolwiek z ich ambitnych planów. Przesunęła spojrzeniem po pozostałych, zastanawiając się, czy oni naprawdę tak mocno wierzą, że to się uda. Słowa Nazira, obiecujące jej wymarzoną przyszłość z absolutnym przekonaniem teraz zaczynały w jej głowie brzmieć jak coś, co mówiło się do umierającego żołnierza, zanim ten wykrwawił się gdzieś w dupie świata. Obietnice bez pokrycia, uśmiechy nie sięgające oczu.
Odwróciła się i gwałtownie ruszyła do wyjścia z kokpitu, dochodząc do wniosku, że nie chce tu być, by przy samym przejściu zatrzymać się jednak. Nie wiedziała, co ma zrobić ze sobą. Chciała już lądować. Nigdy nie była cierpliwa, a w tej chwili jej nerwy napięte były jak postronki. Miała ochotę krzyczeć, wyrzucić z siebie emocje, pobiec gdzieś, cokolwiek - ale przecież wszyscy zachowywali tu tak stoicki spokój, że nie mogła. Ostatecznie oparła się plecami o tylną ścianę kokpitu i aktywowała omni-klucz, by pogrzebać sobie w ustawieniach programów. Tylko po to, żeby zająć czymś ręce i przede wszystkim głowę. Przygryzła wargę, wpatrując się niewidzącym wzrokiem na wylot przez listę aktywnych programów.
Ciekawe, czy jak przyjdzie co do czego, zdąży się chociaż pożegnać.
VERTIGO
+20% DO TARCZ | -10% DO TRAFIENIA IRENE | +40% DO OBRAŻEŃ WRĘCZ
ObrazekObrazek
CASUAL - FORMAL - MAIN ARMOR - ARMOR 2 - THEME


Wyświetl wiadomość pozafabularną
Irene Dubois

Avatar użytkownika
Mistrz Gry
 
Posty: 1674
Dołączył(a): 27 mar 2014, o 17:41
Miano: Irene Dubois
Wiek: 24
Klasa: Szpieg
Rasa: Człowiek
Zawód: Złodziejka, technik okrętowy
Lokalizacja: Crescent
Status: Uznana za zmarłą
Kredyty: 30.615
Medale: 7
Rekrut (1) Żołnierz (1) Wyzwoliciel (1) Medal za długą służbę (1) Taktyk (1) Podstawowe szkolenie (1) Operacja Szalony Geniusz (1)


Powrót do Galaktyka

KTO JEST ONLINE?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości